Go down
Admin
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 396

Wnętrze Pałacu Empty Wnętrze Pałacu

on Czw Sty 07, 2016 12:31 pm
Pałac połączony jest z ogromną platformą, w której wyryte są korytarze i wybudowane pokoje, w których pomieścić się może spora liczba osób. Biorąc pod uwagę fakt, że prawie cały czas ta budowla zamieszkała jest tylko przez dwie osoby, Wszechmogącego i jego sługę Mistera Popo, większość przestrzeni pozostaje niezagospodarowana.
Wewnątrz pałacu znajduje się specjalne pomieszczenie Wszechmogącego, a w nim jego tron, na którym zazwyczaj przesiaduje, robiąc sobie przerwę od czuwania nad Ziemią.
Kumitso
Kumitso
Liczba postów : 160

Wnętrze Pałacu Empty Re: Wnętrze Pałacu

on Sob Maj 05, 2018 12:02 pm
Walka w końcu dobiegła końca. Kurisa miała zamiar wprowadzić ostatni atak - kopnięcie, które miało wybić przeciwnika z platformy w przestrzeń powietrzną. Jednak przed wykonaniem kopnięcia zatrzymał ją głos Popo, który stanowczo mówił, że to koniec walki. Dziewczyna wróciła do poprzedniej formy i upadła na jedno kolano próbując łapać oddech pomimo panującego w tym miejscu trudu. Musiała chwilę odsapnąć. Pierwszy krok już za mną. Będę musiała nauczyć się korzystać z tej formy efektywniej, bo póki co mam wyraźne problemy z tym. Dużo czasu nie potrzebowała, bo po chwili wstała i ruszyła za Mr. Popo w stronę pałacu. Weszła do środka i z zainteresowaniem zaczęła rozglądać się na boki. To miejsce wydawało się być jakieś takie większe, niż z wyglądu na zewnątrz, a przynajmniej takie sprawiało wrażenie. To miejsce pewnie nie raz jeszcze ją zaskoczy, bo to dopiero początek tej przygody. Szła dalej za nim, aż zaprowadził ją do celu.
- A więc to Ty jesteś Wszechmogącym? Witaj. Mam na imię Kurisa. - Powiedziała od razu, gdy go zobaczyła i wykonała ukłon w jego stronę na znak szacunku do jego osoby. On zapewne był jeszcze ważniejszym bytem na tej planecie niż Kamesenin czy sam Korin. Chciała wypaść przed nim dobrze i miała nadzieję, że pozwoli jej wejść do tejże komnaty, w której czas płynie wolniej. Potrzebowała mocy, aby ochronić to, co jest dla niej najważniejsze. Pytanie brzmi, czy faktycznie dostąpi tego zaszczytu? W grę nie wchodziła tylko natura i przyroda, ale również i życie każdej istoty na Ziemi. Nie znała do końca planów Beliala, ale już widziała, do czego są zdolne te istoty. Trzeba było powstrzymać panoszące się zło, nie miała innego wyboru.
Kumitso
Kumitso
Liczba postów : 160

Wnętrze Pałacu Empty Re: Wnętrze Pałacu

on Pią Sie 03, 2018 1:22 pm
Wydawałoby się, że Kurisu w kobiecej postaci wszedł do pałacu Kami-samy idąc za mr. Popo i po pewnym czasie doszedł do pomieszczenia, w którym znajduje się ta ważna osoba. Niestety nie było tak jednak do końca, ponieważ kiedy jeszcze szli korytarzami, ciało wojowniczki nagle zaczęło się całe świecić jasnym światłem, jakby ktoś rzucił na nią zaklęcie. Nikt nie miał pojęcia co się dzieje. Ciało saiyanina zaczęło się zmieniać - przybrał na wzroście oraz masie mięśni, ramiona się poszerzyły no i zniknęły cycki. Po tej przemianie tajemnicze światło zniknęło. Kurisu spojrzał się na swoje dłonie i zaczął oglądać swoje ciało przekręcając głowę na dwa boki.
- Hura! Znowu jestem sobą! - Krzyknął z radości do Pana Popo. Wygląda na to, że otrzymane ciastko od Sakan miało tylko tymczasowe działanie, co wychodziło teraz na jego korzyść, bo nie do końca czuł się dobrze w tamtym małym i chudziutkim ciele. Cieszył się, że nie musi już być kobietą. Teraz będzie miał bardzo ważną nauczkę, aby nie brać jedzenia od obcych. Mr. Popo był zapewne zdziwiony zaistniałym wydarzeniem, dlatego Kurisu w szczegółach opowiedział mu, że został zamieniony przez Sakan w kobietę i że te zaklęcie, czy cokolwiek to było, miało tylko tymczasowe działanie. Ucieszony saiyanin chciał kontynuować swoją podróż do Kami-samy, lecz niestety znowu zostało im to niespodziewanie przerwane. Głośny odgłos wydobywający się z brzucha saiyańskiego wojownika przykuł uwagę ich obu. Do tego pojawiły się silne bóle brzucha, które sprawiły, że Kurisu musiał złapać się mocno za brzuch i zgiąć się w pół. Zaczął na przemian tuptać nogami próbując powstrzymać bestię, która pragnęła wydostać się na wolność. Teraz pojawiało się tylko jedno pytanie - rozwolnienie, czy zatwardzenie?
- Panie Popo... którędy do toalety? - Po wskazaniu kierunku niezwłocznie udał się energicznym ruchem prosto na biały tron. Przemieszczał się w zaskakująco szybkim tempie. Mógłbym śmiało rzec, że takiej prędkości nie dałby rady osiągnąć podczas walki, nawet w formie super saiyanina. To właśnie skrajne sytuacje sprawiają, że jesteśmy w stanie dać z siebie 110%. Rajski pokój szybko został odnaleziony przez wojownika, który zaraz zniknął za jego drzwiami. Nasz bohater chwilowo zniknął z planu akcji, lecz jednak wciąż uczestniczył wydając zza drzwi toalety różne, dziwne i śmieszne dźwięki.

Po długim czasie odgłosy zamilkły, a drzwi lekko uchyliły się. Najpierw wydostała się ręka, która złapała za drzwi, a potem wyłoniła się pozostała część wojownika. Był trupio-blady na twarzy i wyglądał, jakby miał zaraz upaść na glebę jak worek ziemniaków.
- Jeść... - Jedno słowo wyłoniło się ledwo z jego ust, gdy próbował o własnych siłach przemieszczać się po korytarzu, lecz niestety jednak nie udało mu się przejść dużej odległości, ponieważ zaraz stracił przytomność.

Po utraceniu przytomności Kurisu przeszedł w sen, przez który nadal odczuwał silne bóle brzucha. Miewał on różne sny - śnił wspomnienia ze spotkaniem z Ryu oraz Haricottem, albo miewał sny, które ze wspomnieniami nie miały nic wspólnego, na przykład wojna na Vegecie z Changelingami albo wizje z etapu powstawania Kurisu w zbiorniku. Męczył się przez bardzo długi czas, potem doszły jeszcze koszmary, w których widział zniszczoną Ziemię, kłęby dymu spowodowane pożarami lasów, ciała przyjaciół. W pewnym momencie złapał mocny wdech i gwałtownym ruchem podnióśł się do góry próbując ustabilizować powietrze. Zdał sobie wtedy sprawę, że znalazł się jakoś w łóżku w jednym z pokoi pałacu Kami-samy. Ból brzucha ustał, a Kurisu doszedł do siebie. Złapał się za głowę czochrając się po grzywie.
- Rany... ile czasu spałem? - Powiedział do siebie pod nosem. Oglądając się w lewą stronę zauważył postawiony stolik z mnóstwem gotowego i pachnącego jedzenia. Na jego twarzy pojawiła się radość, niczym małe dziecko, które otrzymało od rodzica swoją wymarzoną zabawkę. Od razu rzucił się pod stolik i zaczął całe jedzenie wpychać sobie rękoma do buzi. Jego apetyt w tej chwili bardzo dawał o sobie znać.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1822

Wnętrze Pałacu Empty Re: Wnętrze Pałacu

on Nie Sie 05, 2018 9:05 pm
MG

Popo wkroczył do pokoju, po czym odnalazłszy Kurisu, wskazał na niego palcem i nakazał mu za nim iść. Nie uśmiechał się - na jego twarzy widniała idealna pokerowa mina. Nie skomentował też przemiany dziewczyny w chłopca. Wyglądało to tak, jakby zupełnie go to nie ruszało.
- Iść ze mną. Twoja koleżanka przybyć. - powiedział krótko, po czym odwrócił się na pięcie i zaczekał na zewnątrz.
Gdy Kurisu wyszedł z pałacu w towarzystwie Popo, ujrzał Wszechmogącego, który rozmawiał z czerwonowłosą dziewczyną, która wyglądała znajomo...

z/t - Szczyt Pałacu

_________________
Wnętrze Pałacu Haricotto-Podpis
Sponsored content

Wnętrze Pałacu Empty Re: Wnętrze Pałacu

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach