Główne wejście

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Główne wejście

Pisanie by Admin on Wto Cze 21, 2016 1:38 pm

Główne wejście do bazy. Oczywiście, pilnowane jest przez dwóch rosłych żołnierzy. Nikt bez specjalnego pozwolenie nie może wejść do środka. Potrzebny jest specjalny glejt, jaki wydawany jest przez jednego z wojskowych generałów. Dopiero po okazaniu takiego dokumentu, jest się przepuszczanym dalej.
Drzwi ozdobione są godłem Organizacji Handlu.
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 306

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Główne wejście

Pisanie by Gość on Nie Gru 11, 2016 6:03 pm

Nekora usłyszała duży ryk i spodziewała się właściwie zobaczenie wielkiej paszczy czegoś gdy tylko się odwróciła, jednak ku jej zaskoczeniu i lekkiej uldze potwór był tylko do połowy wyleziony z legowiska. Miała farta, że nie był agresywny. Więc obniżyła lekko lot o 5 metrów dla lepszej widoczności i ciągle leciała w kierunku bazy. Lot ją nieznacznie zmęczył bo miała pasażera na gapę. Już z odległości widziała wielką siedzibę główną. Obniżyła lot by wylądować i zrobiła to tuż przed bramą główną, pilnowali jej dwaj żołnierze, którzy teraz powinni być już poinformowani o całym wydarzeniu. Nekora normalnie sama by go zaniosła, jednak wiedziała, że nieznacznie przewyższa zwykłych żołnierzy Changelingów więc wydała rozkaz, który w jej słodkich i ponętnych ustach, która zadowoliły by nie jednego jeśli tylko by na to pozwoliła brzmiał jak zwykłe zdanie.
-Zanieście go do medyka, ja muszę udać się do bazy.-Powiedziała po czym wkroczyła przez drzwi otwarte przez nich lub gdy otworzyła je sama, własnymi rękoma.
-Były dla mnie jakieś informacje?-Zapytała jeszcze na odchodne.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Główne wejście

Pisanie by Haricotto on Pon Gru 12, 2016 4:59 pm

MG

Żołnierze przejęli rannego Changelinga, ale nie słysząc ton dziewczyny, że niby był to rozkaz, uśmiechnęli się jedynie złośliwie. Wykonywali owszem to polecenie, ale tylko dlatego, że dostali odgórne rozkazy, by zająć się ewentualnymi rannymi. Zanim jednak ruszyli swoje cztery litery, zatrzymali się, by przekazać informacje. Jeden z nich spojrzał na Nekorę i powiedział, żeby wyczekiwała na rozkazy z włączonym scouterem. Niebawem miały one nadejść.
I tak też się stało, detektor dziewczyny zapikał, a z niego na świat przyszły rozkazy, które jasno mówiły, że trzeba wrócić i ubić bestię. Dodatkowo, dwaj żołnierze, wyżsi rangą, mają przy tym pomagać.
Długo czekać nie trzeba było, a zza wielkich drzwi, wyłonili się dwaj wojownicy. Żaden z nich nie był Changelingiem, ale też nie byli zwykłymi szeregowcami.
Spoiler:

- Sierżant Abo i sierżant Cado. Przysłano nas tutaj, by wspomóc Cię w pozbyciu się bestii, która wymordowała naszych towarzyszy. - przedstawili się, uśmiechając się złośliwie do Nekory. Po chwili jeden z nich zmierzył jej poziom mocy scouterem, po czym cichuteńko parsknął.
- O proszę, kolejny mocarz w Imperium. No, prowadź nas do tego zwierzaczka, he! - zacisnął swoje pięści, których palce głośno strzeliły. Byli gotowi do wymarszu.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1044

Powrót do góry Go down

Re: Główne wejście

Pisanie by Gość on Pon Gru 12, 2016 8:35 pm

-Do kogo ten uśmiech niska klaso?-Zapytała Nekora tonem bardzo poważnym i stanowczym, jej scouter był ciągle włączony więc wszystkie jednostki mocy były mierzone, prawdopodobnie nie odważyłaby się na wypowiedzenie tych słów o silniejszego osobnika, jednak dwaj strażnicy byli miernotami toteż mogła sobie pozwolić na odrobinę więcej. Nie chciała pozwolić by w jej stronę były rzucane jakiekolwiek złośliwe uwagi czy komentarze nawet pod ochroną zwykłych uśmieszków. Kiedy tylko informacje o misji dotarły przez komunikator do Nekory ta nie była zadowolona. Po co miała wyruszać w tą misję zamiast kogoś innego? No cóż, rozkazy to rozkazy. Wyczekała chwilę i usłyszała jak drzwi leciutko zaczeszczały i oczywiście od razu się obejrzała się w ich kierunku. Jej oczom ukazały się dwie małe kolorowe kulki w pancerzach. Nie widziała ich nigdy na żywo, lecz gdy się odezwali i przedstawili wszystko było jasne... Słyszała o Avo i Cado. Skinęła głową i powiedziała mimo lekkiej obelgi jaką było parsknięcie:
-To zaszczyt. W kwestii wyjaśnienia, moja moc bojowa z 400PL do stanu obecnego wzrosła w zaledwie kilka tygodni, wcześniej miałam problem z psychiką...-Wiedziała, że kilka tygodni to bardzo mały okres czasu szczególnie w formie takich niedorzecznych treningów. Pod udoskonaleniu treningów jej poziom mocy powinien rosnąć jeszcze szybciej.
-Oczywiście, że pokażę. Proszę za mną.-Powiedziała z uśmiechem na ustach a jej ogonek fikuśnie zamerdał wokół szyi i z powrotem. Wzbiła się w powietrze i z całą szybkością ruszyła w kierunku w którym widziała stwora, wysokość lotu około 35 metrów wysokości.
-Wybaczcie szybkość lotu, zapewne jest ona dla was niczym.-Zażartowała obracając głowę w ich kierunku, jednak wiedziała, że jest to prawda. Jej scouter nie był wyłączony.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Główne wejście

Pisanie by Haricotto on Sro Gru 14, 2016 10:29 am

MG

Dwaj bracia parsknęli kolejny raz, słysząc słowa Nekory. Byli od niej silniejsi i sprawiało im przyjemność naśmiewanie się ze słabszych. Można śmiało powiedzieć, że 90% No.79 było takie same, jak ci dwaj tutaj. Liczy się tylko moc, jeśli chce się cokolwiek osiągnąć. Ale to Nekora z pewnością widziała. Oczywiście, większą satysfakcję daje fakt, że samodzielnie zdobyło się moc. Od zera do bohatera, jak to się mówi.

Avo i Cado lecieli za Nekorą, ziewając po drodze. Faktycznie, ta prędkość nie była niczym specjalnym. Musieli jednak uwolnić swoją energię, więc scouter kocicy zapikał, pokazując na szkiełku najpierw ilość jednostek Avo, a później Cado. Byli na tym samym poziomie, ale o niebo lepszym niż Nekora. Prawdopodobnie nie spociliby się przy jej unicestwieniu. Na ich twarzach ciągle tkwił ten drwiący i irytujący uśmieszek.

Cała trójka udała się w miejsce, z którego przybyła dziewczyna. Bestia prawdopodobnie już na nich czekała.

Nekora z/t

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1044

Powrót do góry Go down

Re: Główne wejście

Pisanie by Gość on Nie Lut 05, 2017 1:41 pm

Ronos czym prędzej wykorzystał całą swoją szybkość aby dostać się jak najszybciej do głównego wejścia zamku królewskiego. Skoro już wracał to miał nadzieję chociaż na zakończenie misji, jeśli by nie wracał to mógłby dalej kontynuować to całe tropienie, poprzedni przeciwnicy nie okazali się silni, przynajmniej w oczach bio androida, bo tamten pierwszy fioletowy stworek trochę ucierpiał. Rozejrzał się również za Cocoa. Nie było po nim śladu, nie mijał go również w trakcie lotu. Cóż, troszkę się zawiódł, ale nie miał mieć w stosunku do niego pretensji.
Kiedy tylko doleciał i wylądował zwrócił się do dwóch strażników:
- Ronos, wracam z misji na pustyni, mam nadzieję, że zostaliście powiadomieni. - Po czym wkroczył w bramę lub zatrzymał się jeśli to miał być koniec podróży. Wtedy udał się do swojego domu.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Główne wejście

Pisanie by Tensa on Nie Lut 05, 2017 2:37 pm

Nie marnując czasu bio-android wskoczył na najwyższy bieg, zwiększając swe obroty do maksimum. Jego prędkość była niesamowita i mogła zadziwić nie jednego przyglądającego mu się spacerowicza. Miał nadzieje, że to zadanie dobiegnie końca, gdy tylko dostanie się do królewskiego zamku. Po drodze rozglądał się za Coco'om jednak nie mijał go, obyło się jednak bez pretensji do niego, w końcu widok którego doświadczył mógł być najbardziej makabryczną rzeczą w krótkim życiu żołnierza. W głębi jednak liczył, iż uda mu się wrócić do tropienia i odnalezienia godnego siebie przeciwnika. Lot zajął mu chwilę, gdy dotarł do bramy, od razu zwrócił się do strażników. Nie musiał jednak długo czekać gdyż zaraz zza bramy wyszło dwóch dobrze zbudowanych changelingów. Założyli oni kajdany Melonowi. -Dobra robota żołnierzu, pewnie dziwi cię, że wiedzieliśmy o wszystkim, no cóż wywiad ma swoje sposoby. Powodzenia w dalszych misjach. O ile nie życzysz sobie przerwy to przygotujemy nowy oddział wsparcia, i będziesz mógł wrócić do zadania.- powiedział jeden z nich. -Decyzję zgłoś przez scouter dowództwu, chwała imperium.- dodał drugi, po czym prowadząc Melon'a zniknęli za bramą.

-----------------------------------------
Koniec przygody. Jeśli chcesz kontynuować wątek w następnej napisz w poście, że zgłaszasz taką chęć. Dziękuję za pomoc w teście na MG.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 429

Powrót do góry Go down

Re: Główne wejście

Pisanie by Gość on Nie Lut 05, 2017 2:56 pm

Ronos przytaknął na to co powiedzieli strażnikami, lecz nie odpowiedział na to całą chwałę, nie był w końcu z imperium. Gdy wszyscy odeszli i on sam przeszedł przez główną bramę.
*Kontynuować misję? Cholera, nie po to leciałem ten kawał drogi by teraz znowu wracać... Zresztą nie lubię zbytnio działać w drużynie, w końcu przed chwilą to robiłem i jakoś zbytnio dobrze na tym nie wyszedłem. Same miernoty w okolicy z małą ilością mocy...*
Nacisnął guzik os urządzenia by poinformować dowództwo o swojej decyzji.
- Tu Ronos. Dobrze, kontynuuje swoje działania, proszę o wytyczne. Proszę również o możliwość nowszego pancerza oraz scoutera na rzecz tej misji. - Oczekiwał jakiegokolwiek odzewu i zgody. Wtedy musiałby udać się do magazynu bo sprzęt i dalej rywuszyć w drogę, ruszył pomału przed siebie, przez bramę.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Główne wejście

Pisanie by Tensa on Pon Lut 06, 2017 12:59 pm

MG Mode

Bio-android, postanowił nie odpowiadać, pochwale dla imperium, w końcu sam do niego nie należał, można powiedzieć, że był jedynie najemnikiem któremu opłacało się wspierać jaszczuro-podobną rasę. W głowie naszego bohatera pojawiła się myśl, nie był pewien czy kontynuować misję, w końcu nie dość, że nie lubił działać w drużynie to musiałby wracać kawał drogi. Mimo wszystko jednak postanowił powiadomić bazę o powrocie do wykonywanego zadania.
~~~~~~~~~~~~~~~
-Koordynaty odnalezionego przez ciebie statku pojawią się w scouterze. Nowy ekwipunek możesz odebrać w magazynie. Tym razem jednak nie możemy wysłać ci wsparcia, na południu planety miał miejsce "incydent", który w dużym stopniu zajmuje naszą siłę żywą. Śpiesz się żołnierzu, imperium na ciebie liczy. Bez odbioru.-odpowiedział znany już Ronos'owi głos dowódcy.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
W magazynie czekał na niego nowy ekwipunek, a w kanionie misja do dokończenia, no i coś działa się na południu... Ale jak wiadomo dobry żołnierz nie pyta, tylko strzela.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 429

Powrót do góry Go down

Re: Główne wejście

Pisanie by Gość on Pon Lut 06, 2017 1:24 pm

Ronos czym prędzej odebrał wiadomość i nie odpowiedział, ponieważ dowódca, lub po prostu łącznościowiec z którym się skontaktował powiadomił go, że musi udać się pod wskazane koordynaty na scouterze. Wiedział, że misja będzie kontynuowana i nie potrzebował więcej wskazówek, ruszył jednak najpierw do magazynu by odebrać swój świeżutki ekwipunek. Zastanawiał się jak będzie wyglądał i czy będzie pasował. Nie było czasu do stracenia, więc do magazynu poleciał...
*Ciekawi mnie co z tymi stworkami, będzie ich więcej? Czy znajdę tsufula, któego widziałem na zapisie? A może go zjadły te stwory? A co jeśli go znajdę a on w brzuchu będzie miał te jaja... Ehh za dużo o tym myślę, jak wrócę to po prostu ruszę tym śladem, oby go nie rozmyło przez burze piaskowe... Dobra śpieszmy się!*

z/t Magazyn


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Główne wejście

Pisanie by Honoberuto on Pon Mar 13, 2017 6:47 pm

Czterech jeźdźców apokalipsy zmierzało do bazy. Jeden był martwy, drugi go niósł, trzeci miał wyczepistą czapkę, a czwarty był szczeniaczkiem. Nikt by nie śmiał się w ich obecności zaśmiać, a prędzej padłby na kolana ze strachu przed sądem bożym. I ta właśnie przerażająca czwórka wylądowała u wrót stolicy imperium, z pewnością zasiewając niepokój w sercach strażników. I przemówił ten, który na głowie kapelusz nosił, a w rękach trzymał psa straszniejszego i od samego Cerbera, mimo że jeden miał łeb.
-Nazywam się Honoberuto rodu Harara. Ten z tyłu to Kapr, trzyma martwego Baldiego. Wykonaliśmy zadanie w ruinach miasta Kanassian.
Tutaj przestał mówić i pogłaskał Funkego po jego małym, żółtym łebku. Spojrzał się na strażników. Powinni ich przepuścić, ale kto wie czy jego nie będą chcieli zatrzymać. W końcu miał ponieść karę, a oni być może otrzymali zadanie żeby doprowadzić go przed należyty sąd. Jednak nie zamierzał im tego jakoś przypominać, po cichu liczył na to że uda mu się prędko wrócić do domu.
avatar

Honoberuto
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 440

Powrót do góry Go down

Re: Główne wejście

Pisanie by Laptor on Pon Mar 13, 2017 6:53 pm

MG


Przy wejściu nie codziennie znajdowało się pięciu strażników w tym tylko jeden był changelingiem, który rzecz jasna doskonale wiedział o możliwości transformacji w formę drugą, jednak nie każdemu będzie dana w nią wejść, a właściwie... mniejszość changielingów ma taką możliwość. Dlatego też początkowo patrzył na niego dość długo, był dużo wyższy od reszty. Czterech żołnierzy również na chwilę przerwało to co robili, a sprawdzali dokładnie tożsamość tłumu znajdującego się przed wejściem, jakiś festyn? Zebranie czy czort wie co się szykowało. Już pomijając fakt, że Honoberuto wyglądał jak Król Cold prócz kropek na ciele, białego koloru, kapelusza i szkiełek w oku... Gdy Hono przemówił nie został sprawdzony tak samo jego towarzysz. Wiedzieli o nich, lub po prostu widzieli martwe/ranne ciało i postanowili jak najszybciej udostępnić przejście. Po chwili Honoberuto mógł znaleźć się przed lecznicą bądź koszarami zależy co najpierw zamierzał zrobić. Złożyć raport czy oddać ciało.
___
Odpisz już w danym temacie, wybranym przez ciebie (lecznica/koszary)

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1178

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Główne wejście

Pisanie by Honoberuto on Czw Kwi 06, 2017 11:28 pm

Honoberuto wylądował dosłownie parę kroków od strażników strzegących przejścia. Stało się to nagle, jak grom z jasnego nieba. Widać było w jego rękach szczeniaka i strzykawkę z różowym płynem. Twarz zaś miała poważny wyraz, jak u człowieka który musi wykonać swój obowiązek niezależnie od okoliczności i przekonań.
-Wracam z misji w górskiej rafinerii. Muszę stawić się w koszarach. Jak najprędzej.
Wszystko pięknie wyśpiewane. Strażnicy go przepuszczą i będzie mógł zakończyć swą misję, to nie ulegało wątpliwości. On sam zaczął się zastanawiać co go spotka już w bazie i jak na niego zareagują. Zniszczone drzwi w rafineryjnym magazynie to kaszka z mleczkiem. Zabił dwóch pracowników. Za to także mogą go osądzić. Nie wiadomo jak ocenią jego działanie w obronie psa. Wiedział tylko że spotkanie z przełożonymi nie będzie łatwe. Na myśl o tym przełknął ślinę.

z/t
Koszary


Ostatnio zmieniony przez Honoberuto dnia Pią Kwi 07, 2017 8:24 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar

Honoberuto
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 440

Powrót do góry Go down

Re: Główne wejście

Pisanie by Jirri on Pią Kwi 07, 2017 8:19 pm

MG mode

Strażnicy cicho pochrapywali. Opierali się o drzwi i śnili o sowitej wypłacie i końcu zmiany. Niestety ów sen został przerwany przez lądowanie jaszczura. Obudzili się, wydali głośny krzyk przerażenia, po czym jeszcze głośniej zaczęli wykrzykiwać brzydkie wyrazy. Niemniej jednak nie zamierzali raczej powstrzymywać changelinga przed wejściem do środka. Ten nogi miał jak z waty. Nie miał pojęcia, jak zareaguje przełożony, co zrobi, gdy dowie się, że Honoberuto zabił dwóch naukowców i zostawił na śmierć towarzysza. Po otwarciu drzwi zobaczy niskiego, fioletowego kosmitę z rudymi wąsami. Siedział sobie za biurkiem i siorbał sok pomarańczowy. Gdy zauważył jaszczura, przestał pić, splótł dłonie i spojrzał na gada z wyrazem znudzenia i oczekiwania na twarzy.
avatar

Jirri
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 345

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach