Plaża/Morze

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Plaża/Morze

Pisanie by Admin on Pon Wrz 07, 2015 7:27 pm

Piaszczysta plaża. Ciepły piasek, odbijający promienie słoneczne wygląda tak, jakby ktoś starł sztabkę złota na wiór. Ziarenka piasku błyszczą się aż miło.
Gdzieniegdzie, jak to na plaży, leżą większe kamienie i patyki. Woda wraz z przypływem pięknie gładzi rozgrzany piach, namacza go i równie spokojnie co się pojawiła, wycofuje się z powrotem.
Ludzie przybywają tutaj tłumami, a najbardziej podekscytowane wydają się być dzieci. Zupełnie jakby pierwszy raz widziały morze na oczy.
Zachód słońca robi największe wrażenie. Zatapiasz swoje stopy w ciepłym piasku, popijasz zimny napój i obserwujesz, jak słońce leniwie chowa się za horyzontem...
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 316

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Gość on Czw Sty 12, 2017 6:43 pm

-Cóż za piękny widok - powiedział do siebie chłopak widząc dwóch żołnierzy okładających bezbronnych cywilów na tle zachodzącego słońca. Dość trudno było by umiejscowić ten obraz w kanon jakiejkolwiek sztuki jednakże nie twierdzę że byłoby to niemożliwe. Mieszanka pejzażu i batalistyki potrafi natchnąć człowieka. Natchnienie to udzieliło się Stazowi, który z wielkim zaintrygowaniem wpatrywał się w ten akt bezsensownej przemocy. Bynajmniej nie uświadczymy na jego twarzy znudzenia. Każdy kolejny cios kolbą karabinu w brzuch cywila budził w chłopaku uczucie pasji. Nie mogąc dalej z nim walczyć wyjął on szybko swój szkicownik by przelać na niego zgromadzone w sobie emocje. Każda delikatna kreska smagająca papier miała wyrażać nie tylko tą scenę ale i go samego. Staz starał się akcentować swoją osobowość by obraz stał się niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju. Myśl że jakiś prostak, mógł by myśleć podobnie do niego wydawała mu się być odrażająca.
Koniec pracy zwiastował dźwięk łamanych kości i nieprzyjemny dla ucha krzyk towarzyszący temu zdarzeniu. Dźwięk ten wyrwał chłopaka z transu twórczego.
-Niech to dunder świśnie znowu toster – wrzasnął tak głośno że żołnierze tracący zainteresowanie połamanym cywilem podeszli do niego.
-Też chcesz się z nami pobawić? – spytał pierwszy, większy od swojego kolegi. Najwidoczniej ten był odpowiedzialny za aspekt wizualny nie logiczny.
-Muszą mi Panowie wybaczyć jednakże nie mam czasu na zabawy. Praca, praca i jeszcze raz praca. Muszę wyrobić dwieście procent normy ku czci naszego wielkiego imperatora – odpowiedział grzecznie. Jestem artystą, potrafię tchnąć życie w przedmioty, które nie mają duszy. Kiedy Panowie widzą dwie metalowe blaszki i trochę żyłki ja widzę broń masowego rażenia – dodał uśmiechając się serdecznie. Jeden z żołnierzy spojrzał na szkicownik chłopaka, a jego oczy otworzyły się szerzej.
-Przecież to zwykły toster jest – warknął i już miał sięgnąć za pałkę przyczepioną do pasa gdy Staz wybronił się przed oskarżeniem:
-Towarzyszu, nawet gdyby to był zwykły toster to czy nasz Wielki Generał nie jest tostów? Z resztą nie ważne bo to nie jest toster. To wielofunkcyjny karabin z funkcją robienia grzanek – żołnierze nieco zdziwieni słuchali dalej. Panowie, świetnie zdaję sobie sprawę że to co robicie dla Naszego wspólnego dobra to ciężka i niewdzięczna praca. Sądzę że zasługujecie na to by w przerwie od szerzenia porządku móc coś przekąsić.
-Tak, oczywiście że tak
– mówili żołnierze, kiwając głową z aprobatą.
-Pozwólcie więc że zademonstruję wam prototyp karabinu chlebowego. Zaczniemy od samego zasilania. Zrezygnowałem z banalnej wtyczki, prąd to już przeżytek. Akumulator będzie ładował się za każdym razem kiedy pieprzniecie kogoś karabinem chlebowym w głowę, brzuch czy cokolwiek Panowie tam chcecie. Przyjemne z pożytecznym jak to mówią. Tackę na okruchy  zastąpiłem pojemnikiem ze sprzężonym powietrzem, który podłączyłem do samego opiekacza. Teraz gdy tylko włożycie kromkę chleba zostanie ona nie tylko idealnie opieczona, a automatycznie wysunie się z tostera eliminując możliwość spalenia się. Tępo wysunięcia jest porównywalne do strzału z normalnej broni. Tak więc tosty możecie wyjmować bezpośrednio z ciała ofiary. Czyż to nie wspaniała myśl? Teraz wielki finał, obudowa została wykonana tak żeby można było jak zmieniać. Jeśli znudzi wam się jakiś kolor to nic nie stoi na przeszkodzie by zmienić go na inny. Różowy, indygo, miętowy, może moro – kończąc swoją prezentację Staz wstał, ukłonił się, podziękował za poświęcony czas i odszedł zostawiając żołnierzy stojących jak kłody z wyrazami twarzy jak gdyby właśnie mieli udar.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Tensa on Pon Sty 30, 2017 10:49 pm

Tensa z ogromną prędkością mknęła przez przestworza. Nie wiedziała ile już leci, ani jak daleko jest od celu, nie interesowało to jej, wystarczyło że znała drogę powrotną. Wraz z przemierzoną odległością temperatura i roślinność nieco się zmieniały, a i niebo w pewnym momencie zachmurzyło się gniewnie. -Ehh... ciekawe jak daleko mam jeszcze lecieć? Zapamiętałam ziemię nieco inaczej niż jest teraz, z miasta do miasta, czy ze wsi do miasta nie było tak daleko, Kame naprawdę musi mieszkać na prawdziwym odludziu.- Dziewczyna swoim zwyczajem komentowała rzeczywistość, która to niezbyt pasowała do jej myśli. No, ale cóż czasem trzeba się spiąć i dać radę lecieć mimo stłumionego przez kanapki uczucia głodu. Młoda Halfka marzyła o czymś ciepłym i dużym do zjedzenia, może z jakimś nadzieniem? Gdy młoda wojowniczka zobaczyła plażę, a za nią zabudowania, uśmiechnęła się do siebie pod nosem. Jedzenie czekało w mieście jednak teraz nadszedł czas na wylądowanie i podejście do niego na piechotę. W końcu z tego co pamiętała nie każdy potrafił latać.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Haricotto on Pon Sty 30, 2017 11:10 pm

MG

Kiedy Half-Saiyanka wylądowała na piaszczystej plaży, jej oczom ukazał się obraz nędzy i rozpaczy. Z daleko tego nie było widać, ale gdy już miała możliwość rzucić okiem z tak bliskiej odległości, dostrzec mogła, a raczej nie mogła nie dostrzec tych wszystkich śmieci, jakie się tutaj znajdywały. Wraki samochodów, wraki łodzi i motorówek. Kartki z gazet, martwe ryby, a gdzieniegdzie same ich ości.
W tym całym burdelu, na kupie śmieci, tuż na dachu jednego z wraków siedziała mała dziewczynka. Była cała umorusana, ubrana w jakieś szmaty, które był na nią zdecydowanie za duże. Tensa zderzył się w tej chwili z dwoma światami - spokój na wyspie Żółwia i nędza i bieda w terenach miejskich. Ciekawe co było tego powodem?
Dziewczynka widząc saiyańską kobietę, dosłownie zamarła w bezruchu. Po jej minie można było łatwo stwierdzić, że była przestraszona. Lub po prostu, na jej nie szczęście, urodziła się z taką twarzą.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1124

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Tensa on Pon Sty 30, 2017 11:20 pm

Halfak wylądowała, jednak nie była to w tej chwili rzecz którą chciała zrobić. Samo otoczenie obrzydzało ją, może nie w znacznym stopniu jednak odczuła to. -Cholera co tu się stało? Ziemia była piękna kiedy ją opuszczała, może okupant robił jakieś ruchy, ale coś takiego? Czyżby dom kame jako jeden z niewielu pozostał miejscem wolnym od śmierci i śmieci? Ehh... ciężko będzie odbudować tą planetę, ciężko będzie sprowadzić ludzkość na dobrą ścieżkę, samo zniszczenie tej armii może być najmniejszym problemem. Po takim czasie sama mogę zostać uznana za nowego okupanta. Realizacja moich celów może być trudniejsza niż się spodziewałam.- jej przemyślenia przerwała istotka którą zobaczyła kontem oka. Tensa zauważyła, małą, brudną i wynędzniałą dziewczynkę. W tym momencie przypomniała sobie po co przybyłą w to miejsce. -Przyleciałam w to miejsce po jedzenie, ale widząc tą dziewczynkę raczej wątpię, iż znajdę tutaj jakiś pokarm. Nie wiem co robi sama w takim miejscu, ale powinnam jej pomóc.- pomyślała. Mimo, iż dziecko zamarło ze strachu Tensa postanowiła podlecieć do niej i usiąść obok.-Co tu robisz dziecko? Nie powinnaś tak chodzić sama to może być niebezpieczne. Mogę ci jakoś pomóc?- powiedziała do dziewczynki przybierając najmilszy uśmiech jaki potrafiła.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Haricotto on Wto Sty 31, 2017 12:16 am

MG

Dziewczynka ani drgnęła. Patrzyła tylko na Tensę swoimi wielkimi, błękitnymi oczami. Słysząc ton wypowiedzi dziewczyny i widząc jej uśmiech, dziecko się przełamało i zaczęło się ruszać. Dobry znak! Jednak nie była atrapą!
Z małego noska dziewczynki wypłynął żółty glut, który został momentalnie wytarty przez brudny rękaw małej.
- O-one-chan... - powiedziała cicho, po czym wyjęła ze swojej kieszonki cukierek. Był nowy, nigdy nie otwierany. Nówka sztuka, nie śmigana, jak to mawiają.
- Proszę! - uśmiechnęła się szeroko, pokazując swój uśmiech, któremu brakowało jeszcze kilku ząbków do pełnego, pięknego uśmiechu.
- Mieszkam tutaj! Może... Może zamieszkasz ze mną? - zadając to pytanie, mała ziemianka nerwowo pocierała palec o palec, drążąc butem w ziemi i spoglądając w dół. Z jednej strony w jednej chwili zrobiła się śmielsza, ale z drugiej wciąż siedziała w niej niewinność i zawstydzenie.
W oddali widać było postacie dwóch mężczyzn. Nieśli coś na rękach, najprawdopodobniej były to karabiny. Na razie nie zwracali uwagi na Tensę i dziewczynkę.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1124

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Tensa on Wto Sty 31, 2017 12:33 am

Dłuższą chwilę zajęło dziewczynce podjęcie jakiejkolwiek interakcji. Przez chwilę nawet przez myśl Tensy przeszło, iż dziewczynka może być jakimś manekinem który zwabić miał takich jak ona nieobojętnych na los innych "ludzi" w zastawioną zawczasu pułapkę. Wielki i niebieskie niczym może oczy dziecka przyglądały się jej, po chwili, gdy młoda Halfka wypowiedziała swoją kwestię, dziewczynka postanowiła zareagować w pozytywny sposób. -One-chan, ehh... chyba byłam za miła, mogłam ją olać.- pomyślała Tensa. Dziecko wyjęło nie używanego cukierka z kieszeni i podała go dziewczynie. -To miłe, ale nie mogę go przyjąć, wiesz słodycze źle na mnie działają, ale pewnie tobie osłodzą dzień.- powiedziała halfka słysząc proszenie dziewczynki. Co prawda z chęcią zjadłaby słodycz jednak to dziecko nie miało za wiele, no i młodej sayiance było go po prostu szkoda. -Nie mogę z tobą zamieszkać, ale mam pewien pomysł, może uda mi się przekonać moją mamę, żebyś mogła u niej zamieszkać.- powiedziała do dziewczynki. -Schowaj się- dodała ściszonym głosem widząc dwójkę uzbrojonych osobników, sama położyła się na dachu obserwując rozwój wydarzeń.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Haricotto on Wto Sty 31, 2017 9:32 pm

MG

Dziewczynka słysząc propozycję Tensy, uśmiechnęła się szeroko, mimo że po odmowie podarunku jej mina była raczej kwaśna. Proponowanego cukierka schowała do swojej kieszonki. Najwyraźniej słowo "mama" zadziałało na dziecko kojąco i motywująco. Każdy kto nigdy nie posiadał mamy, zawsze ją chciał mieć...
W momencie, gdy dziewczynka usłyszała polecenie Halfki, od razu schowała się za otwartymi drzwiami samochodu. Nie było jej widać, więc nadchodzący żołnierze RR nie mieli prawa jej zobaczyć. Jednakże, widzieli Tensę, jeszcze wtedy, kiedy ta pewna siebie, całkowicie nie świadoma sytuacji na planecie, leciała sobie jak gdyby nigdy nic. Wycelowali swoje karabiny w stronę miejsca, w którym ostatni raz widzieli dziewczynę.
- Ej, Ty! Widzieliśmy jak tutaj przyleciałaś! Pokaż się, do cholery! - krzyczeli w stronę sterty złomu, na której leżała Tensa i na której chowała się jej mała koleżanka.
Ziemscy żołnierze coraz bardziej się zbliżali. Po minach widać było, że byli gotowi na wszystko.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1124

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Tensa on Wto Sty 31, 2017 10:15 pm

Twarz dziecka posmutniała kiedy Tensa odmówiła przyjęcia prezentu w formie słodkiego cukierka. No cóż każdy orze jak może, jednak nie nasza bohaterka mimo swego niezbyt miłego usposobienia na co dzień, miała w sobie jakiś instynkt. Macierzyński, a może opiekuńczy sama nie wiedziała, w końcu nigdy nie miała nawet psa. No to nie do końca prawda, nie raz miała niedźwiedzia, ale nie na własność, chociaż w trakcie duszenia dość mocno go przytulała. Ale nie o tym jest ta historia. Treść tej opowieści dotyczy w końcu małej dziewczynki która postanowiła uśmiechnąć się na wieść o dostaniu się do mamy, co prawda pożyczonej, ale zawsze. W tej chwili jednak przedstawicielki płci pięknej miały inny problem, właściwie tylko ta starsza go miała. Dwójka żołnierzy dojrzała ją mimo ukrycia się na dachu. Tensa liczyła na pokojowe rozwiązanie tej sytuacji. Co prawda domyślała się, iż dziecko w życiu zdążyło zobaczyć już wiele, a nawet zbyt wiele, jednak postanowiła odpuścić sobie rozlew krwi na jej oczach. No chyba, że nie miałaby wyboru. Halfka wstała i zeskoczyła z dachu miękko lądując na ziemi. -Czego chcecie? Jeśli szukacie problemów dam wam 5 sekund na odwrót, w innym wypadku wolicie nie wiedzieć co się stanie.- rzuciła chłodno, zbliżając się, do idących w jej stronę żołnierzy.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Haricotto on Wto Sty 31, 2017 11:10 pm

MG

Żołnierze ciągle parli do przodu. Zatrzymali się na chwilę tylko wtedy, kiedy Tensa przed nimi wylądowała. Byli w lekkim szoku. Owszem, wcześniej widzieli, że leciała w stronę plaży, dlatego zostali wysłani by to sprawdzić. Jednakże, gdy mogli przekonać się o tym po raz drugi, zdziwienie było równie wielkie co za pierwszym razem.
Half-Saiyaninka kazała im odejść, ale oni, będąc teraz na służbie, nawet nie myśleli o tym, by się wycofać.
- Zamilcz, wiedźmo! - już po tym wyzwisku Tensa mogła się domyślić, o co będzie chodziło tej dwójce z RR. karabiny ciągle wycelowane były w dziewczynę.
- To nienormalne, żeby ktoś latał! Dostaliśmy rozkazy, by każdego kto para się magią zlikwidować! Ręce do góry! - wrzasnął jeden z nich, ten wyższy. Obaj byli mniej więcej tego samego wzrostu, jednakże ten, który się odzywał, miał jedną naszywkę na mundurze więcej i de facto był nieco wyższy. Widocznie wziął sobie za punkt honoru zgładzenie tutejszej "wiedźmy".

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1124

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Tensa on Wto Sty 31, 2017 11:28 pm

Dwójka żołnierzy nie zamierzała zawracać, nawet piękne lądowanie dziewczyny rodem z komiksów nie wystarczyło, aby odstraszyć oponentów. Mimo to po ich twarzach widać było zdziwienie, widocznie nie byli przygotowany na widok latającej kobiety. Owa dwójka mimo, iż zdziwiona, nie miała zamiaru martwić się ostrzeżeniem które dostali. Dwójka czerwono-wstęgowców była na służbie, widocznie bardziej bali się swoich przełożonych, niż bezpośredniej konfrontacji z kimś kto potrafi latać. Słysząc wyzwisko, jak i słowa o rozkazie dziewczyna delikatnie mówiąc zirytowała się. -Ja wiedźmą? Ciekawa teoria, ale nazywanie mnie w ten sposób nie skończy się dobrze. Miałam ograniczyć rozlew krwi, ale w tym wypadku, chyba trochę się pobawię.-pomyślała Tensa. Podniosła ręce do góry zgodnie z rozkazem. -Podniosłam już ręce, co dalej. Hmm... mam pewien pomysł. Chyba nie wiecie kogo obraziliście.-powiedziała. Nie miała zamiaru od razu zabić obu, chciała dowiedzieć się czegoś więcej o obecnej sytuacji. Dziewczyna wykorzystała swoją pełną prędkość, aby znaleźć, się za niższym i mniej odznaczonym wojakiem. Tensa wiedziała co robi. Postanowiła przebić klatkę piersiową po drodze dosłownie chwytając wojaka za serce. Chwilę potem pojawiła się przed drugim z nich i wyrwać mu broń. Młoda halfka kopnięciem przewróciła przeciwnika odrzucając go kawałek w tył. By w wolnej ręce wytworzyć ki blast i wycelować w żołnierza. Drugą ręką rzuciła mu serce. -Wybór masz prosty, albo zjesz to serce, albo zginiesz. Proste?- powiedziała przeszywając mężczyznę spojrzeniem. -Chyba trochę przesadziłam, ale ze uszkodzoną psychiką łatwiej będzie mi uzyskać odpowiedzi.-powiedziała do siebie w myślach.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Haricotto on Sro Lut 01, 2017 11:44 am

MG

Szybkość dziewczyny była zbyt duża dla zwyczajnych ludzi, którzy nie potrafili nawet latać. Żaden z nich nie ujrzał Tensy, tylko dziwny powidok, jaki po sobie zostawiła. Dziewczę chciało przebić ręką ciało mężczyzny, co się jej udało, jednakże zapaskudziła samą siebie bryzgającą z martwego już ciała krwią.
Drugi rozbrojony, nie miał dostępu do swojego karabinu, który leżał kilka metrów dalej. Sięgnął jednak po broń przyboczną, którą od razu wyjął z kabury i wycelował w stronę Tensy. Bez ostrzeżenia zaczął strzelać, przez co jedna z kul trafiła w trzymane przez Half-Saiyankę serce. Zostało przebite, również zniszczone, a krew jaka jeszcze się w nim znajdowała eksplodowała na twarz dziewczyny. Żaden pocisk jej jednak nie trafił, bo spanikowany żołnierz nawet dobrze nie wycelował. Kiedy skończyła mu się amunicja, zaczął się czołgać w przeciwną stronę, próbując bezsensownie uciec. Tym razem jego twarz wygladała tak, jakby miał się zaraz rozpłakać. Co do facto uczynił, bo po prostu nie wytrzymał. Jęczał coś pod nosem, jakby błagał, ale tak niewyraźnie, że Tensa nie wiedziała, co mówił.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1124

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Tensa on Sro Lut 01, 2017 12:53 pm

Jak się okazało istoty ludzkie, nawet te należące do armii nie mogły równać się dumie młodej sayianki. Jej szybkość była nie tylko powodem do zapatrzenia w swoje umiejętności, był to również jej największy atut, który z chęcią wykorzystywała. Tensa bez większych problemów znalazła się za jednym ze swych oponentów, chociaż to słowo nie najlepiej określa sytuację, lepiej byłoby nazwać ich ofiarami dziewczyny. Gdy ręką halfki zagłębiała się w ciało żołnierza, ta uśmiechnęła się do siebie, ciepła posoka obryzgała jej strój, jak i oczywiście rękę. -Nie sądziłam, że to, aż tak przyjemne uczucie. To ciepło, władza nad życiem, potęga którą czuję. Dlaczego do tej pory się przed tym powstrzymywałam?- skomentowała w myślach. Błyskawicznie stanęła przed drugim z przeciwników i wyrwała mu dzierżoną broń. Po raz kolejny chciała poczuć ciepło wnętrza wojaka. Powstrzymała się jednak. Ten leżąc na ziemi nie przyjął jednak możliwości którą stworzyła mu Tensa.-Na jego miejscu bym skorzystała, właściwie to sama chciałabym poznać ten smak.-skomentowała. Żołnierz, nie dość, że nie okazał aprobaty dla propozycji, to jeszcze postanowił spróbować się bronić, oddając strzały ze swej przybocznej broni, jednak niecelne, ofiara była spanikowana. Dziewczyna przez chwilę obserwowała jak próbuje uciec czołgając się w przeciwną do niej stronę. Po raz kolejny postanowił pokazać przeciwnikowi swoją szybkość. Pojawiła się przed nim i złapała za kark, by podnieść go do góry. Wykonała silny cios w jego brzuch, jednak nie na tyle potężny, aby połamać mu żebra, co najwyżej lekko je pokiereszować. Siłą, doprowadziła go do pozycji wyprostowanej i wykręciła jego ręce, za jego plecy wciąż stojąc przed nim. Przez co kulturalnie mówiąc naruszyła jego strefę komfortu. -A teraz powiedz mi co tu się dzieje? Kim jesteś i czemu mam cię zostawić przy życiu?-powiedziała uśmiechając się zalotnie. -Co ja mam w głowie?-zapytała sama siebie.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Haricotto on Sro Lut 01, 2017 8:58 pm

MG

Żołnierz znalazł się na totalnej łasce Tensy. Kiedy wiedział, że już był na straconej pozycji, nawet się nie szarpał, czekając grzecznie na zakończenie egzystencji na tym łez padole. Słysząc zadane pytania przez wiedźmę, podniósł głowę do góry i spojrzał na nią. Spojrzał jej w oczy.
- J-jestem żołnierzem DUMNEJ Armii Czerwonej Wstęgi! Moi towarzysze znajdą Cię i ubiją jak bydło, którym jesteś! Niech żyje Marszałek Czerwony!! - gdy już skończył jej ubliżać, spluną jej w twarz. A przynajmniej próbował to zrobić. W ostatnich chwilach życia był gotowy umrzeć za swoje ideały. To myślenie warte szacunku. Umrze tak, jak żył - wedle własnych zasad.
Dziewczynka schowana za wrakiem samochodu nawet nie wychyliła swojej główki, jednak wszystko słyszała i zaczynała się trochę bać tego, co potrafi i co uczyniła osoba, którą jeszcze przed chwilą nazwała "siostrzyczką". Mimo braku widoku na ten cały incydent, wyobraźnia dziecka działała. Aż strach pomyśleć, jakie obrazy mogła projektować jej podświadomość.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1124

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Tensa on Sro Lut 01, 2017 9:14 pm

Oponent prawdopodobnie zdał sobie sprawę z sytuacji w której się znajdował, jego wyraz twarzy wyrażał strach, wyglądało to tak jakby pogodził się ze swoją przyszłością. Żołnierz spojrzał jej prosto w oczy tak jakby liczył, iż uda mu się zauważyć chociaż odrobinę łaski. Jednak jedyna na co udało mu się napotkać to chłód, nienaturalny wręcz. Wykrzyczał swoje hasła propagandowe, jedyne co wywołał to uśmiech na jej twarzy. Na sam koniec spróbował splunąć w twarz dziewczynie, ta jednak odepchnęła go od siebie, rzucając na ziemię. W tej chwili halfka nie myślała już o dziewczynce, chciała jedynie po raz kolejny poczuć świeżą krew na swojej skórze, jej metaliczny posmak na ustach. Patrzyła na swą ofiarę nie wiedząc co dzieje się z jej własnym umysłem. -Chyba nie zrozumiałeś pytań, wciąż czekam na odpowiedź, dodam jedno, kim jest ten czerwony skurwiel?-powiedziała powoli podchodząc. Jednak nie po to, aby podać mężczyźnie pomocną dłoń, postanowiła po prostu złamać mu nogę w piszczelu.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Haricotto on Sro Lut 01, 2017 11:39 pm

MG

Ciśnięty o glebę, zaczął się czołgać, chcąc uciec. To była pozbawiona jakiegokolwiek sensu walka z przeznaczeniem, którym w tym przypadku była Tensa. Nie opierając się i nie tracąc czasu, kobieta złamała mężczyźnie nogę. Pękła jak zapałka, a żołnierz zaczął się drzeć wniebogłosy. Wyzywał Saiyankę od najgorszych, ciągle trzymając się rękami za miejsce złamania. Tak, jakby to miało mu uśmierzyć ból...
- Niczego Ci nie powiem, dziwko! Możesz mnie zabić, nie obchodzi mnie to! WSZYSTKO DLA ARMII CZERWONEJ WSTĘGI! - znów się wydarł, tak głośno, że zdarł sobie gardło. Mimo straszliwego bólu, zaczął się czołgać ponownie, tym razem wolniej. Kośćwystająca z nogi mu w tym nie pomagała...
Dziewczynka ukryta gdzieś pomiędzy wrakami, z tego wszystkiego zatykała sobie swoje uszka. Atmosfera się zagęszczała. Tensie coraz bardziej odwalał i z tego co było widać, coraz bardziej zatracała się w swoim szaleństwie. Szaleństwie, które zaczynało się jej podobać. To zły znak.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1124

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Tensa on Czw Lut 02, 2017 11:45 am

-Twardy i wierny tym swoim ideałom, no cóż mógłby mi się przydać, ale raczej nie uda się go zwerbować.- pomyślała dziewczyna, widząc jak żołnierz stara się uciec, czołgając się. Nie był to najszybszy sposób poruszania się, najefektywniejszym też nazwać go raczej nie można, jednak w tym momencie był to jedyny sposób poruszania się na który pozwalał strach. Tensa po chwili, uświadomiła ofiarę, iż żaden inny sposób na ucieczkę nie będzie mu dany. Noga pękła niczym sucha gałąź, nadepnięta przez tyranozaura. Przekleństwa zmieszane z okrzykiem bólu poniosły się po plaży, tylko pobudzając uśmiech na twarzy Halfki. -Przydałby mi się ktoś taki jak ty, ale wiesz, masz szczęście dzisiaj spełnię twoje życzenie. Będziesz umierał... powoli.- powiedziała dziewczyna po raz kolejny już zbliżając się do swego oponenta. Nie marnując czasu wojowniczka podniosła przeciwnika jedną ręką, by drugą przebić mu brzuch, starając się uniknąć trafienia w punkty witalne. Rzuciła go na ziemię i udała się w stronę dziewczynki. Jednak po drodze upadłą na ziemię, lądując na kolanach, a po jej policzkach popłynęły łzy. -Co ja zrobiłam? Czemu? Ja... nie, nie mogę, to nie ja, nie chciałam.-Tensa łkała trzęsąc się z rozsadzających ją emocji.-Chciałaś tego.- powiedziała do siebie w myślach.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Haricotto on Czw Lut 02, 2017 12:51 pm

MG

Człowiek upadł po raz kolejny, tym razem przebity na wylot. Nie umarł od razu, ale nie był w stanie wypowiedzieć nawet słowa. Z jego ust wystrzeliła wiązka krwi, a oczu popłynęły łzy. Długo nie trzeba było czekać, zanim z wykrwawienia uszło z niego życie.

Tensa klęczała na piasku, płacząc. Jakby coś złego ją przed chwilą opętało, a teraz sobie poszło lub po prostu zluzowało. Czy aby na pewno było to coś... coś... obcego? To najprawdopodobniej były jej uśpione i ukryte głęboko w sercu Saiyańskie instynkty. Z natury powinna być barbarzyńcą rządnym krwi i mordu. Być może jej prawdziwa natura wyłaniała się właśnie teraz, po tylu latach.
Mała dziewczynka w końcu wybiegła zza wraka i zatrzymała się przed klęczącą Halfką. Patrzyła na nią, będąc całkowicie zdezorientowana. Zauważyła dwa ciała, jednakże nie uciekła.
- One-chan... - powiedziała cichutko dziewczynka, ściskając swoje małe dłonie i patrząc ze strachem na Tensę.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1124

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Tensa on Czw Lut 02, 2017 1:05 pm

Ciało mężczyzny napotkało twarde podłoże, tak jak i wcześniej nie podjął nawet próby obrony. Może to z powodu poddania się, może po prostu nie był w stanie tego zrobić, tego Tensa nie wiedziała. Jednego za to dziewczyna mogła być pewna, jej "przeciwnik" leżał właśnie we własnej krwi, tracąc jej resztki z organizmu wraz z uchodzącym z niego życiem. Nawet gdyby halfka spróbowała, nie miała odpowiednich środków i umiejętności, aby opatrzyć rannego. Tensa klęczała na miękkim piasku, łzy zmyły część krwi z jej twarzy, nie potrafiła dopuścić do siebie myśli o tym co zrobiła. W jej twarzy scena z przed chwili odtwarzała się raz za razem. Słyszała własne słowa, wiedziała, że to jej ciało, ale nie potrafiła go kontrolować, nie wiedziała co się stało, czuła się gościem i niewolnikiem własnej mocy. -Kim ja jestem?-zapytała siebie. Jednak nim doszła do odpowiedzi usłyszała głos dziewczynki którego przybycia nawet nie zauważyła. -Ta dziewczynka, muszę najpierw się nią zająć, zabrać w bezpieczne miejsce. Nigdy już tam nie wrócić, nie zranię matki.-powiedziała do siebie.-Spokojnie, to... nie wiem co się stało, lepiej chodźmy już stąd to miejsce źle na mnie działa.-powiedziała wyciągając dłoń do przestraszonej dziewczynki. Jeśli ta nie miała obiekcji, Tensa wzięła ją na ręce i odleciała w kierunku domu matki.

[z/t]
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Gość on Sob Lut 11, 2017 5:59 pm

A więc plażą. Plaża jest całkiem interesującym miejscem. Tak przynajmniej od jakiegoś czasu uważał Ellej. Cichaczem dziabnął sobie z flaszki znajdującej się pod płaszczem. Alkohol zawsze pozytywnie wpływał na jego tok rozumowania i był w stanie wtedy zrozumieć więcej. A było to nie lada wyzwanie szczególnie na kacu. - Kuma... Ej budowałeś kiedyś zamki z piasku? Tak sobie myślę że ja w sumie nie miałem nigdy takiej okazji. A ludzie najwyraźniej lubią się w to bawić. Myślisz że to może być takie fajne? - Zagadnął brata, który powinien znajdywać się stosunkowo blisko niego. W sumie rzadko się od siebie odsuwali na jakieś większe odległości. No może nie do końca. Zawsze utrzymywali ten wystarczający dystans. Bo w sumie to bez dystansu musieli by się kleić jeden do drugiego co by było trochę niezbyt w gustach Ellejowych. - Ej w sumie próbujemy? Może uda nam się w ten sposób osiągnąć coś ciekawego. - Stwierdził ponownie wlewając sobie do ust pewną ilość trunku, który tak bardzo lubił konsumować.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Gość on Sob Lut 11, 2017 6:30 pm

Kuma oraz jego brat siedzieli na piasku podziwiając spokojne morze. Młodzieniec skrzywił się widząc Elleja pociągającego z flaszki. Ten przeklęty złodziej jogurtów. Zapewne nawet nie przyszło mu do głowy abo podzielić się z potrzebującym prawda? Mając to na uwadze chłopak stworzył sobie butelkę w kieszeni wypełnioną bursztynowego koloru rumem. Zaspokoiwszy pragnienie wysłuchał brata i zaczął zastanawiać się czy aby na pewno są z tego samego ojca. Zamki z piasku? Poważnie? Menel psychopata i Sukkub miali by bawić się jak normalna szczęśliwa rodzina? Ojj albo jeden z nas wypił zbyt dużo, albo ten drugi zbyt mało. Tak czy inaczej gdzieś tutaj zawinił brak koordynacji w spożywaniu alkoholu. Kuma westchnąwszy głęboko popatrzył w oczy Elleja tylko po to aby nad wyraz dobitnie zapytać go... - Czy Tobie ten bimber do reszty mózg przepalił? Jakie zamki? Ty się chłopie tak znasz na ludziach... jak większość z nich na całej reszcie. - po czym na potwierdzenie tych słów zatoczył ręką łuk ponad plażą.
- Czy Ty tutaj widzisz jakiś ludzi w naszym wieku budujących cokolwiek z czegokolwiek?


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Shin on Sob Lut 11, 2017 6:43 pm

MG

Braterskie chwile pełne miłości i adoracji przerwał... Strzał, a następnie krzyki. Dochodziły one zza pleców Elleja. Jeśli obejrzeliby się, zobaczyli by grupkę kobiet i dzieci, a za nimi jadącego jeepa z dwoma żołnierzami Czerwonej Wstęgi. Jeden z nich wychylał się z okna pasażera i strzelał do kobiet z karabinu maszynowego. W pewnym momencie trafił jedną z nich w tył głowy, parokrotnie. Jej mózg zmieszał się z piaskiem gdy tylko upadła, przedwcześnie zabita. Jakieś dziecko się potknęło, a kilka sekund potem żołnierze specjalnie przyśpieszyli i je przejechali. Potem zwolnili, aby moźna było się trochę pobawić z nowymi ofiarami. Zostały 3 kobiety i czwórka dzieci. Zaczęły machać do demonów z błaganiem wymalowanym na twarzy. Co zrobią bracia?
avatar

Shin

Liczba postów : 396

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Gość on Nie Lut 12, 2017 9:27 am

- O ty larwo mała. Masz problem? - Stwierdził Ellej, któremu niezbyt spodobały się słowa Kumy. - Jak coś mówię to to ma sens ty nieletni alkoholiku. - Dodał po czym sam wychylił kilka kolejnych łyków z butelki. I fakt że byli w takim samym wieku wcale nie przeszkadzał mu w wyzywaniu brata od nieletnich. - A poza tym to można się bawić w każdym wieku. - Mruknął jeszcze po czym jego uwagę przykuły jakieś krzyki i strzały. Obejrzał się, a tam ci od Czerwonej Wstęgi cywilów mordują. Ellej przez chwilę ich obserwował po czym obrócił się w stronę spektaklu i wyczarował sobie paczkę nachosów z sosem serowym. - Ej Kuma patrz. Zabijają się. Jest śmiesznie. Co z tym robimy? - Powiedział i rozpoczął konsumpcję pozostając głuchy na wołanie kobiet i dzieci. Nie miał zamiaru się wtrącać. To nie była jego sprawa i nie miał ochoty mieszać się w ten konflikt. Coś demonowi mówiło że jeżeli teraz się wtrąci już nigdy nie będzie mógł zostać obojętnym co mu pasowało. Chociaż z drugiej strony mógłby zabić wszystkich i wtedy było by po problemie, a i cisza by powróciła... Spojrzał z ukosa na brata czy ten ma zamiar coś zrobić z tym bo jak tak to Ellej już będzie zmuszony, aby tam coś złego nawyczyniać. A tak ogólnie to na koniec przeszła mu przez głowę jeszcze jedna myśl. - Powinni puścić do tego "Nas Ne Dogonyat". - Przegryzł chrupka kolejnego i czekał na rozwój wydarzeń.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Gość on Nie Lut 12, 2017 11:24 am

Larwo? LARWO?!?!? - Jak ja Ci chuju dam larwę... - Zaczął standardową wymianę uprzejmości pomiędzy zdrowym rodzeństwem. Równocześnie dla podkreślania swoich słów podwinął rękawy markowego dresiku pokazując światu swoje nie szczególnie groźne przedramiona. Już planował przypomnieć Ellejowi kto tu jest zjadającą cudze jogurty larwą ale tę przepiękną, rodzinną scenkę rodzajową przerwał im ostrzał karabinowy. Zaskoczony chłopak rozgniewał się nie na żarty kiedy zerkając w wskazywaną przez brata stronę zobaczył, że jakieś mięso biegnie w ich stronę. - Co Ci ludzie mają w głowach? Porządnemu demonowi i złodziejowi jogurtów spokój zakłócać w środku dnia? Przecież tak się nie robi! - Wyraził swoje emocje a następnie krzyknął do całej gromady: Jak mi któryś albo któraś poplami dres to kurwa przysięgam, nikt z was żywy stąd nie wróci! - No poważnie... czy ci ludzie zdawali sobie sprawę jak ciężko jest doprać krew z takiego dresiku? Tak żeby ślad nie został? Kuma wiedział bo już nie raz musiał robić sobie nowe ubrania po jakiś rozróbach w knajpie. Niestety tym razem miał na sobie swoje ulubione dresy szyte na miarę, specjalnie dla niego i drugiego takiego kompletu nie miał nikt. Nawet nie można było takiego zdobyć bo krawca zamknęli czerwoni a Kuma chociaż potrafił tworzyć ciuchy to nie był artystą. Jego replika na pewno nie dorównywała by kunsztem sztuce jaką obecnie nosił. Dlatego chłopak bardzo cenił swój będący równocześnie garniturem, strojem bojowym i afrodyzjakiem dres. Dla zmniejszenia zagrożenia przesunął się za brata i wyciągnął spod dresu parasol (który sam stworzył). Co prawda chyba nikt normalny nie uwierzył by, że miał go od początku przy sobie ale przy tym całym strzelaniu pewnie nikt nie zwróci uwagi. Będąc już bezpiecznym za zasłoną czekał aż niebezpieczeństwo przeminie.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Shin on Nie Lut 12, 2017 7:09 pm

MG

Bracia postanowili zlać moczem dzieci i kobiety. Nie minęło kilka sekund, a żołnierz Czerwonej Wstęgi jedną serią rozpruł głowy swoich ofiar. Szczątki ich czaszek i drobinki stanowiące kiedyś mózgi rozlały się po piasku. Jedno z dzieci zaczęło jęczeć. Żyło! Kula musnęła mu tylko bok czaszki. Żołnierze zauważyli to, i... Przejechali go, zatrzymując przednią oponę auta na jego głowie, która zmieniła się w ohydną breje. Żołnierze zaczęli się śmiać, ale zaraz potem zobaczyli braci, od których wciąż dzieliło ich około 50 metrów. Jeden z nich podał coś przez radio zamontowane w jeepie, a drugi wyszedł z auta, podszedł do tylnych drzwi, otworzył je i coś wyjął z tylnych siedzeń.. Mianowicie RPG. Odszedł od auta, położył sobie wyrzutnie na ramieniu, wycelował... I strzelił w demony. Drugi żołnierz skończył nadawać przez radio wiadomość, wykonał tą samą procedurę co jego towarzysz, jednak tym razem z innym efektem-wyjął ciężką snajperkę, wycelował w głowę Elleja i strzelił. Co zrobią nasi dzielni bracia, będąc pod takim ostrzałem?
avatar

Shin

Liczba postów : 396

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach