Super Dragon Ball PBF - Another Universe
Forum jest w fazie przebudowy. Jest otwarte dla graczy, ale należy pamiętać o możliwości zmian w mechanice.

Share
Go down
avatar
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 355
http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Lecznica

on Sob Lip 09, 2016 2:06 pm
Miejsce, w którym przybyli z misji żołnierze odpoczywają, liżąc ewentualne rany, jakie mogli odnieść podczas swoich wypraw. Jest tutaj mnóstwo pomieszczeń, w których znajdują się specjalne kapsuły lecznice, które wypełniane są specjalnym płynem. Nawet najbardziej poobijany wojownik w kilka chwil dojdzie tutaj do siebie.
Honoberuto
Time Patrol
Liczba postów : 489

Re: Lecznica

on Czw Sie 25, 2016 9:39 pm
"Ptaki męczy latanie, jak chodzenie ludzi". To samo dotyczy także changelingów, też się trochę męczą jak latają. A szczególnie jeśli są poobijani, na przykład po szaleńczej walce z Kanassiańskim niedobitkiem. W każdym razie nieco zmęczony lotem z ruin miasta do głównej bazy Honoberuto szedł korytarzem. W końcu znalazł interesujące go drzwi. Otworzył je i wszedł do pomieszczenia. W oczy rzuciło mu się dość sporo kapsuł leczniczych. Jedne były puste, drugie wypełnione były ciałami. Żywymi. Chyba. Zawsze przecież istniała możliwość śmierci w kapsule leczniczej, prawda? Kapelusznik nie miał ochoty jednak umierać, tylko zregenerować siły. Dlatego też tu przyszedł. Spojrzał na pracowników tego miejsca. Zdjął swój skauter i trzymając go w dłoni powiedział:
-Potrzebuję leczenia.
Liczył na inteligencję będących tu osób i nie strzępił sobie języka dodatkowymi wyjaśnieniami. Był tu pierwszy raz i nie za bardzo wiedział co powinien teraz zrobić, dlatego też stał czekając na instrukcję. Starał się przy tym wyglądać jak najlepiej. Hej, w końcu zabił ostatniego Kanassianina na planecie, to przecież był powód do dumy!


Ostatnio zmieniony przez Honoberuto dnia Sob Sie 27, 2016 9:38 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1441

Re: Lecznica

on Sob Sie 27, 2016 6:37 pm
MG MODE

Changeling od razu został przyjęty. Nie było nawet mowy o odmowie, skoro to właśnie pobratymcy Honoberuto rządzili tą planetą, a pracownicy musieli się ich słuchać, czy to im się podobało czy też nie.
Jeden z pracowników lecznicy, nazwijmy go pielęgniarzem, podszedł do przybyłego Changelinga i zabrał od niego scouter, zdejmując też zbroje kapelusznika, jak i sam kapelusz. Następnie poinstruował jaszczura by ten wszedł do kapsuły leczniczej. Tuż po jego wejściu, wojownik został podpięty do specjalnej aparatury, by mógł oddychać w czasie gdy jego ciało zanurzone będzie w specjalnym płynie leczniczym.
Gdy już wszystko było gotowe, kapsuła została zamknięta i specjalny płyn zaczął ją wypełniać od środka, zaś Honoberuto został wprowadzony w stan uśpienia.
_____
30% zdrowia co jedna godzina - 52,8, zaokrąglając 53 punkty zdrowia co jedna godzina.
Start - 18:37

_________________
Honoberuto
Time Patrol
Liczba postów : 489

Re: Lecznica

on Sob Sie 27, 2016 9:37 pm
Na całe szczęście pracownicy wiedzieli do mają robić. Jeden z nich prędko go obsłużył. Zabrał od niego skauter, rozebrał go ze zbroi, peleryny i czapki i nakazał mu wejść do kapsuły. Jaszczur zrobił to oczywiście. Coś tam mu popodłączali, a potem zaczął robić się senny. Zamknął oczy czując ciepły płyn stopniowo wypełniający kapsułę i przy okazji ogrzewający przyjemnie jego obolałe ciało. Minęło kilka chwil, a on już odlatyyyyywaaał...
Minęły ponad dwie godziny. Przez ten czas śniło mu się coś niezbyt konkretnego. Trochę o zabitym przez niego Kanassianinie, trochę o jego czapce... Przez większość czasu chyba po prostu regenerował siły, a jego mózg nie miał ochoty do umilania mu czasu oczekiwania, który i tak w jego wrażeniu minął w jakieś pięć sekund. Oto magia snu. Otworzył oczy zauważając że jeszcze jest w tej maszynie. Widząc przechodzącego obok pielęgniarza zapukał delikatnie w ściankę kapsuły dając jasno znać że już się obudził. Chyba kapsuła spełniła swe zadanie, bo czuł się wypoczęty. Nie było tak źle, jak na pierwszy raz.
avatar
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1441

Re: Lecznica

on Nie Sie 28, 2016 3:41 pm
MG MODE

Woda z kapsuły została odessana. Zaraz po tym otworzyły się jej wrota i pielęgniarz, który wcześniej obsługiwał maszynę, poodpinał okablowanie Changelinga i pomógł mu wyjść. Na stole przy kapsule leczniczej znajdowały się jego rzeczy. Kapelusz, zbroja, peleryna i scouter. Wszystko znajdowało się w jednym miejscu.
Gdy Honoberuto był już ubrany i gotowy do wyjścia, pielęgniarz wrócił do swojego poprzedniego zajęcia - musiał też pilnować innych kapsuł regeneracyjnych.
_____
HP = 176

_________________
Honoberuto
Time Patrol
Liczba postów : 489

Re: Lecznica

on Nie Sie 28, 2016 6:19 pm
Jaszczur został zauważony i wypuszczony po odłączeniu od maszyn. Na pobliskim stoliku były wszystkie jego rzeczy. Wszystkie nadal były w dobrym stanie. No, może oprócz zbroi, nadal popękanej i przybrudzonej. Dlaczego mu jej nie naprawili ani nie wymienili? Nawet nie miał pojęcia gdzie sam mógłby ją oddać do naprawy czy wymiany. Powinni go poinstruować, gdy uczynili go żołnierzem i powiedzieć mu co robić z uszkodzoną zbroją. Oczywiście nie była doszczętnie zniszczona, ale jak ona teraz wyglądała?  Oj, żałośnie. Pod jego rządami wszystko pracowałoby o wiele lepiej, tego był pewien. W każdym razie prędko się ubrał i zastanowił się co teraz zrobi. W końcu przypomniał sobie o tym, że nie przeszedł przeszkolenia bojowego. Dlatego też jego nowym celem stała się sala treningowa.

z/t
Sala treningowa
avatar
Jirri
Time Patrol
Liczba postów : 490

Re: Lecznica

on Sro Maj 31, 2017 2:05 pm
Jirri szybko szedł korytarzem. W dłoniach mocno ściskał sprawozdanie oraz klip wideo, na którym pokazał technikę Kamehameha. Wrócił do tego pamięcią. Przypomniał sobie, jak zarąbał kamerę swojemu ojcu, ten oczywiście nic nie zauważył, w końcu Jirri był zawodowcem. Ustawił ją nad rzeką, tak, aby nie zniszczyć niczego w bazie, tam zaprezentował technikę. Na początek podał parę słów wstępu, aby nie zaczynać tak z marszu.
- Kamehameha. Technika opracowana przez Kame Sennina. Pustelnika i mistrza sztuk walki, mieszkającego na Ziemi. Polega na zebraniu dużych ilości energii w dłoniach, złożeniu ich przy boku i uformowaniu kuli. Gdy uwalniamy jej moc powstaje potężna fala energii, której potencjał jest, jak czterokrotność energii użytkownika. Prezentuję
Ustawił się i złożył dłonie przy boku.
- Ka... Me... Ha... Me... HA!!!
Z jego dłoni wystrzeliła potężna energetyczna fala. Poleciała w stronę pobliskiej góry. Gdy się z nią zetknęła, wszystko pochłonęło niebieskie światło, gdy to znikło, góry już nie było. Jirri ponownie założył ręce za plecy.
- Tak wygląda poprawnie wykonane Kamehameha. Jest to dość prosta technika, niektórzy żołnierze armii i większość changelingów powinni być w stanie ją opanować. Wygląda na to, że można z niej wykrzesać jeszcze więcej mocy, więc uważam, że warto się nią zainteresować i wyposażyć w nią tych, którzy są w stanie ją wykonać. Koszta ki nie są wcale duże, a moc powyżej poziomu zadowalającego. Dziękuję.
Tak oto prezentował się klip, który zamierzał pokazać. Jirri wpadł do lecznicy i zaczął się rozglądać. Jeśli nie zobaczył swojego celu, zaczepił najbliższą osobę.
- Przepraszam, nie wiesz, gdzie jest Zarbon-sama?
avatar
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1441

Re: Lecznica

on Czw Cze 01, 2017 4:38 pm
MG

Jirri wszedł do lecznicy, rozglądając się za swoim przełożonym. Nie mógł go nigdzie zlokalizować, więc zaczepił pierwszego lepszego napotkanego gościa. Był to zwyczajny pacjent, ubrany w szpitalną, białą szmatkę, która eksponowała cały jego tyłek. Miał ogon, więc jest pośladki były nim przysłonięte. Na szczęście dla niego. Nigdy nie wiadomo, kto może się czaić w zakamarkach Bazy.
Kiedy już miał się odezwać, do pomieszczenia pewnym krokiem wszedł Zarbon. Jego peleryna majestatycznie zawiała, kiedy przechodził obok Changelinga. Nie zwrócił na niego uwagi i poszedł dalej. Dopiero po kilku krokach się zatrzymał, odwrócił głowę w bok i spojrzał kątem oka na rogacza. Dopiero wtedy odwrócił się do niego całkowicie, wracając te kilka kroków.
- Jirri. Obiło mi się o uszy, że mnie szukałeś. Nie rozpoznałem Cię. Masz dla mnie to o co Cię prosiłem? - zapytał, zerkając na to, co trzymał w rękach Changeling.

_________________
avatar
Jirri
Time Patrol
Liczba postów : 490

Re: Lecznica

on Wto Cze 27, 2017 12:34 pm
Jirri poczuł coś dziwnego. Jakby nagle się coś zmieniło. Jakby nagle przeskoczył o parę tygodni w przód. Jakby na długi czas wszystko wokół się zatrzymało, a teraz ponownie ruszyło. Ciężko było to wytłumaczyć, ale jedno jest pewne. Gość, który to pisze jego historię, wreszcie ruszył dupsko i zabrał się do tego. A tyle trzeba było czekać. No więc, gdy wszedł do lecznicy, nie zastał tam tego, kogo szukał. Mimo że się rozglądał dość długo, nie mógł go dostrzec. I już w momencie, gdy miał kogoś zapytać, Zarbon wszedł do pomieszczenia. Jirri położył pięść na klatce piersiowej i skłonił się lekko.
- Tak jest, Zarbon-sama. Spisałem tu wszystkie informacje, jakie posiadałem. Nie jest tego niestety zbyt wiele, bo nie spędziłem z tym pustelnikiem zbyt wiele czasu. Dodam jeszcze, że spotkałem na Ziemi kilku przedstawicieli rasy... Saiya-jinów... Zauważyłem, że są zdolni do transformacji, której jakoś nigdy nie widziałem w jakichkolwiek danych, które o tej rasie mówią. Nazywają to Supa Saiya-jin. Nie mam jednak danych, jak silni są w tej formie, mogę jednak w każdej chwili powrócić na Ziemię, by kontynuować to... Badanie... Bo uzyskałem z nimi dobry kontakt. Tutaj jest sprawozdanie, a tu - wyjął mały ekranik, na którym to zamierzał wyświetlić klip wideo - prezentacja jednej z technik Kame Sennina. Nalegam, by obejrzeć go teraz.
Pokazuje go Zarbonowi, o ile ten tylko ma na to ochotę.
avatar
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1441

Re: Lecznica

on Pią Cze 30, 2017 1:48 pm
MG

Zarbon obejrzał wszystko, co pokazywał mu Jirri. W chwili, w której ujrzał technikę Kame Sennina, na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Wyglądał trochę tak, jakby mu nieco odbiło na jej punkcie.
- Wspaniała technika. - skwitował. Dopiero po chwili dotarło do niego, że Changeling wspomniał o rasie Saiyan. Zaintrygowany tą wzmianką, wydawał się być zaniepokojony.
- Saiyanie, mówisz? W przeszłości mieliśmy z nimi problemy. Kilku z nich postanowiło dla nas pracować, jednakże... Stanowią zagrożenie. Lord Freezer się o tym dowie. Dobra robota, Jirri. Twoje informacje są bardzo przydatne. Po wszystkim osobiście Cię poinformuję o obrotach sprawy. - skinął głową, zabierając ze sobą ekranik i chowając go gdzieś w swojej zbroi. Odwrócił się na pięcie i już miał wychodzić, kiedy zatrzymał się na chwilę jeszcze i odwrócił głowę w bok, by widzieć rogacza kątem oka.
- Jesteś wolny, towarzyszu. - po czym uśmiechnął się delikatnie, jakby zalotnie i od razu ruszył przed siebie, opuszczając miejsce lecznicze.

_________________
avatar
Jirri
Time Patrol
Liczba postów : 490

Re: Lecznica

on Pią Cze 30, 2017 5:07 pm
Jirri włączył filmik i pokazał go swojemu przełożonemu. Sam cały czas się wpatrywał w ekranik. Był bowiem naprawdę dumny z tej techniki. Bardziej, niż jakakolwiek inna pokazywała, jak potężny stał się podczas treningu na Ziemi. Bardziej, niż jakakolwiek inna świadczyła o jego mocy. A teraz oglądał ją jeden z najbliższych przydupasów... ekhem... podwładnych jego idola. Czy Frieza-sama też zobaczy ten klip? Och, byłoby świetnie, gdyby do tego doszło. Jirri rozmarzył się... Zarbonowi najwyraźniej technika bardzo się spodobała. To było widać. Ale zaraz zaniepokoił się lekko wzmianką o Saiya-jinach. Są zagrożeniem? Haricotto-san jest... zagrożeniem? Jirri nie wiedział, co o tym myśleć. Zaraz jednak przestał się zamartwiać, gdy został pchwalony. Wspaniale. Czy Frieza-sama się dowie o jego osiągnięciu? Fajnie by było. Zarbon tymczasem opuścił lecznicę. Jirri na pożegnanie położył pięść na piersi i skłonił się lekko. Zaraz sam również wyszedł. 

z/t
Sponsored content

Re: Lecznica

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach