Port lotniskowy

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Port lotniskowy

Pisanie by Admin on Sob Lip 09, 2016 2:08 pm

First topic message reminder :

Miejsce, w jakim lądują statki kosmiczne. Podłoże lotniska wyposażone jest w specjalnego rodzaju amortyzatory, które spowalniają i wyłapują nadlatującą kapsułę. Często się właśnie zdarza, że statki kosmiczne nie są w stanie wyhamować w odpowiednim momencie, dlatego też te specjalne maty amortyzujące są bardzo potrzebne jak i zachwalane.
Większe statki nie potrzebują specjalnych amortyzatorów, gdyż są bardziej zaawansowane i ich hamulce z reguły działają lepiej.
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 300

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down


Re: Port lotniskowy

Pisanie by Honoberuto on Pią Cze 23, 2017 7:39 pm

Honoberuto przybywszy do portu, zaczął się rozglądać w poszukiwaniu przydzielonej mu grupki żołnierzy. Ciekawe czy będzie w niej ktoś kogo zna? Cóż, istniała taka możliwość, ale prawdopodobieństwo było niskie ponieważ na dobrą sprawę jedynym żołnierzem którego trochę znał był Kapr. Jedynym spośród wielu tysięcy.
Nie obawiał się jednak obcych w przeznaczonym mu oddziale. Przynajmniej zrobi na nich dobre wrażenie. Hmm... Dobre? Chyba lepiej pasuje tu słowo "Należyte". Będzie nimi dowodził i wydawał im rozkazy, nie miał zamiaru robić tego ze szczególną dbałością o grzeczność. Może to zwyczajna wredota, ale zawsze przeczuwał że pomiatanie kimś i bezogródkowe traktowanie go jak kogoś niższego sobie musi być zajęciem przyjemnym dla pomiatającego. A być może nawet czymś uzależniającym. Ale cóż, nie każdy musi być szlachetną i dobrą osobą, prawda? Cóż, w każdym razie już myślał o tym jak zbuduje relacje między sobą a "poddanymi", bo tak o nich w tym momencie myślał. No cóż, skoro sowa zjastrzębiała, zechciała latać wyżej niż sokół...
avatar

Honoberuto
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 389

Powrót do góry Go down

Re: Port lotniskowy

Pisanie by Laptor on Pią Cze 23, 2017 7:54 pm

MG


Gdy Honoberuto wszedł do portu lotniskowego, mógł zauważyć mnóstwo osób biegających to tu to tam, oraz dużą ilość statków dużych i małych. Grupa żołnierzy obejrzała się na jego postać i aż buzie otworzyli, gdy jeden z nich, widocznie wysoki rangą od razu zagadał do niego:
- Wielmożny Panie Freezerze co... - Przerwał bo nie pasowały mu te kropki. Wtedy za jego ramię chwycił ktoś inny, w kasku, brązowy i w białej zbroi. Przesunął go i odezwał się kłaniając:
- Panie Honoberuto, państwa drużyna czeka w doku 14, nazywam się Beero i będę Pana oficerem. Zapraszam za mną, proszę. - Powiedział i jeśli Honoberuto wyrazi chęć pójścia za nim, rusza w kierunku doku. Już z daleko można zauważyć, że Honoberuto dostał jeden, 12 osobowy statek, przed którym stało 10 żołnierzy, którzy wyglądali przeróżnie.
Spoiler:
http://vignette1.wikia.nocookie.net/dragonball/images/1/15/FriezaSoldiersNamekSaga.png/revision/latest?cb=20100328152513
https://vignette1.wikia.nocookie.net/dragonball/images/2/21/DXRD_Caption_of_the_first_group_of_Frieza_Soldiers_watch_him_begins_to_transform_to_take_his_revenge_at_Goku_%26_Vegeta_%28Dragon_Ball_Super_episode_23%29.png/revision/latest?cb=20151215185533
Jeżeli jaszczur miał jakieś pytania, powinien zadać je w tym momencie.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1066

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Port lotniskowy

Pisanie by Honoberuto on Pią Cze 23, 2017 9:46 pm

Lotnisko było zatłoczone i krzątało się w nim mnóstwo osób. Nic dziwnego że w tym tłumie znalazł się ktoś, kto nie odróżnił właśnie przybyłego Honoberutona od Freezera i dopiero później spostrzegł kropki, przyciemniane szkła na oczach i trzymaną przezeń w dłoni czapkę, którą zdjął podczas wizyty w sali tronowej. Zza niego wyłoniła się zaś kolejna postać. Przedstawiła się jako Beero, zakomunikowała że będzie jego oficerem i zechciała zaprowadzić go do jego oddziału. A jako że Honoberuto nie miał absolutnie żadnych powodów by się sprzeciwić, założył tylko swą czapkę na głowę i rzekł:
-Prowadź więc.
Następnie ruszył za nim. Prędko dotarli do doku 14, o którym Beero wcześniej wspominał. Stał tam duży statek i 10 osób przed nim. Żołnierze dość zwyczajni, prawdopodobnie jeśli mają jakieś imiona i Hono je pozna, będą brzmieć nieciekawie i jakby były wymyślone na poczekaniu. Takie tam, typowe mięso armatnie, które zresztą mu do pięt nie dorastało. Widząc tą zgraję, uśmiechnął się pod nosem. Zaraz potem jednak podszedł do nich, przybrał kamienny wyraz twarzy i powiedział głosem bezuczuciowego formalisty:
-Witajcie. Mam nadzieję na efektywną kooperację a także na wasze zdyscyplinowanie.
Następnie spojrzał na sporych rozmiarów statek. Po chwili spoglądania na niego, odezwał się znowu, w taki sam sposób co wcześniej.
-Potrzebuję informacji o tym kto będzie sterował statkiem i jak długo potrwa podróż - tu spojrzał na Beero. Dodał jeszcze tylko: - Więc?
avatar

Honoberuto
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 389

Powrót do góry Go down

Re: Port lotniskowy

Pisanie by Laptor on Pią Cze 23, 2017 10:02 pm

MG


Gdy dotarli pod statek, każdy żołnierz ukłonił się jaszczurce. Statek wyglądał przepięknie, chociaż nie był jakoś niesamowicie duży... Oficer wskazał ręką na drzwi statku. Weszliście do środka. Na jego środku znajdował się duży, wygodny fotel, przed nim szkło. Po lewej i prawej stronie fotela, w odległości 4 metrów znajdowały się panele kontrolne, zapewne odpowiadające za sterowanie statkiem. Z szeregu wyszedł podobny do ziemianina człowiek z włosami niebieskimi do barków, opadającymi do tyłu.
- Będę pilotował twój statek Panie. - Powiedział i usiadł za jednym z paneli, dwójka innych żołnierzy również. Dwóch siedziało po lewej stronie fotela, jeden po prawej, zapewne odpowiadał on za łączność z bazą. Oficer nie odstępował ci kroku, odezwał się prawie od razu:
- Podróż potrwa kilka godzin, na szczęście dostaliśmy dość nowoczesny statek. Startujemy! - Powiedział, ostatnie słowo kierując w kierunku dwójki żołnierzy.
- Więc dokąd lecimy? - Zapytał oficer, a statek wzbił się w powietrze.

z/t Orbita

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1066

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Port lotniskowy

Pisanie by Cheri on Czw Sie 10, 2017 1:06 am

Cheri wciąż nie mogła przyzwyczaić się do tego, iż to nie ona salutować ma pierwsza, nie raz łapała się na tym, że chciała oddać honory równym rangą. Zwykle jednak w porę orientowała się w sytuacji i czekała, aby odpowiedzieć. Weszła do sali, aby odebrać dokładniejsze wytyczne odnośne zadania które zostało jej przydzielone. Okazało się, iż wydano jej rozkaz przetransportowania paczki z NO.79 na planetę Freezer 12.
-Dobrze, że zostawiłam Funke wystarczająco jedzenia, kuwety też powinny wystarczyć, farbowanie zaczeka. - pomyślała, upewniając się w swej pamięci, że wszystko z pieskiem będzie w porządku. Wiadomo, że rozkaz jest najważniejszy jednak przygarniając do siebie zwierze brała za nie pełną odpowiedzialność, zwłaszcza, iż było ono dopiero szczeniakiem. No cóż rozkaz prosty misja nie powinna zbytnio się skomplikować, do tego miała się pospieszyć więc nie pozostało nic więcej niż przestać marnować cenny czas i podjąć się wykonywania rozkazu.
-Tak jest! - rzuciła w odpowiedzi to znane i często powtarzane w wojsku hasło, będące potwierdzeniem przyjęcia rozkazu. Chociaż zdarzyło jej się widzieć jak ktoś w zamian za za mały zapał podczas wypowiadania tych dwóch słów dostawał srogą burę. Własnoręcznie chwyciła za wózek i ruszyła do portu lotniskowego. Tym razem droga korytarzami była szybsza. W końcu pamiętała, że w kodeksie jak byk stoi, że jeśli oddanie honoru przeszkodziłoby w wykonywaniu rozkazów wydanych przez starszego stopniem czynność tą należy zaniedbać. Jak wiadomo pchanie wózka wymagało korzystania z obu rąk, a "pilność" tej czynności była wysoka. Szybko znalazła się w porcie, gdzie udała się do starszego od niej stopniem żołnierza który nadzorował wszystko co działo się w tym miejscu. Przyjęła postawę zasadniczą i zasalutowała, wózek stał obok niej.
-Kapral Cheri melduje się do wykonania misji. - powiedziała znów z poważnym wyrazem na twarzy, żołnierz musi się jakoś reprezentować.
avatar

Cheri

Liczba postów : 111

Powrót do góry Go down

Re: Port lotniskowy

Pisanie by Laptor on Czw Sie 10, 2017 8:39 pm

MG


Ktoś w wyznaczonym miejscu szperał sobie w elektronicznym tablecie i pisał coś, lub sprawdzał stan statku, o taka technologia! Na słowa changelinga uśmiechnął się pod nosem. Czuć było świeżego kota, który jeszcze nie ogarnia całej sytuacji, brak pewności siebie, odzywki jak do przełożonego...
- Tak, tak. Cheri, zgadza się. Proszę wybaczyć, jeszcze minuta testów statku i może Pani wyruszać. - Powiedział i od razu skinął na kogoś i wskazał paczkę, którą ciągnęła Cheri. W saiyańskiej zbroi jegomość, przejął ją, i wprowadził do statku dwuosobowego. Po chwili wszystko było okej.
- Statek został zaprogramowany na Freezer 12. Paczka ma zostać dostarczona do ukrytego laboratorium na pustynnej części planety, powodzenia. - I odszedł dalej pracować.

z/t orbita.


_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1066

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Port lotniskowy

Pisanie by Laptor on Wto Sie 15, 2017 4:49 pm

Majinowski statek Laptora, a właściwie okręt, miękko wylądował na jednym z podestów w porcie. Prawdopodobnie zajął ten największy, gdyż nie był to statek, nie był to prom a okręt wojenny... Podszedł do wyjścia i przez ramię spokojnie rzekł w kierunku swojej kobiety:
- Dobra, Ty zostajesz tutaj. Zamykaj drzwi i czekaj aż wrócę. Tym razem zrób to co ci każę. - Drzwi wyjściowe się otworzyły a on kroczył w kierunku światła, by za chwilę spojrzeć na to gdzie się znajduję, czy ktoś ich przywitał i jakie mają zdziwione miny, że zamiast osoby, którą zapewne mieli nadzieję dojrzeć, wyszedł Majinowski wojownik emanując ogromną ilością energii, od której być może pękły wszystkim scoutery? Jeśli tak, to Laptor się tylko uśmiecha, odbija się i wyskakuję w górę przy użyciu techniki lotu.
- Pewnie nie mnie się spodziewaliście? - Powiedział przekręcając kark na lewo i prawo, a skończywszy dodał od niechcenia:
- Jeśli uciekniecie to pozbawicie się przyjemnego bólu, było by szkoda.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1066

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Port lotniskowy

Pisanie by Haricotto on Sro Sie 16, 2017 2:22 pm

MG

Zaraz po statku Majina wylądowały dwa pomniejsze, które go eskortowały. Wylądowały lekko, nie spiesząc się. Gdy w końcu były zadokowane, wyłoniło się z nich 10 żołnierzy, po 5 z każdego. 
Na platformie portu czekało kolejnych 5 żołnierzy, czekając by przyjąć gości z należytą kulturą i zachowaniem. Kiedy ich oczom ukazał się szary stwór, każdy z nich uniosł brwi ku górze, ze zdziwienia i odtrącenia. Ich scoutery nie eksplodowały, były zwyczajnie wyłączone i nie mierzyły mocy przybysza. Dostali wcześniej rozkazy o zakazie ucieczki, więc jeśli uciekliby teraz, zostaliby zabici później przez swoich towarzyszy. Jeden z tych, co wyszli na powitanie, zebrał się w sobie. Nie wyglądał specjalnie. Przypominał resztę mięsa armatniego, które ubrane było w takie same uniformy i kaski.
- Przedstaw się i podaj powód wizyty, gościu.
Reszta stała za nim murem, będąc w gotowości na wszystko. Rozkazy były jasne, a nie mogli ich zignorować. W oddali na jednej z wież, wszystkiemu przyglądał się Generał Lorda Freezera, Zarbon. Stał krzyżując swoje ręce na klatce piersiowej, z uwagą monitorując port lotniskowy. Po jego skroni spłynęła kropla potu.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 925

Powrót do góry Go down

Re: Port lotniskowy

Pisanie by Laptor on Sro Sie 16, 2017 7:18 pm

Laptor jak już było wcześniej wspomniane, uniósł się lekko do góry, tak by w razie ataku nie uszkodzić swojego okrętu, chociaż możliwe całkiem, że jego wytrzymałość była nieco wyższa niż siłą wybuchu ki blasta, warto było jednakże zachować jakąkolwiek ostrożność. Wyczuwanie ki to było to co Majin lubił, zamknął na chwilę oczy po zadanym pytaniu i obadał teren, gdzie, kto i jak. Musiał wiedzieć jak silne znajdują się tutaj istoty, i gdzie przebywają. W odpowiedzi na zadane pytanie, wystawił dłoń w kierunku żołnierza, z prędkością na jaką było go stać i wystrzelił z równie dużą szybkością pojedynczy pocisk energetyczny.
- Ściągnęła mnie tutaj zabawa. - Odpowiedział reszcie żołnierzy i oczekiwał ich pierwszego ruchu, chociaż na każdą ewentualność był przygotowany, planował ruszyć ku górze, i jeśli żołnierze lecieli by za nim kupą, wystrzeliłby w jej środek Vaporizera, w zależności od wyczuwanej od nich mniej więcej siły, zmniejszyłby lub nie siłę techniki, która nie miała ich zabić a jedynie wykluczyć z walki.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1066

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Port lotniskowy

Pisanie by Haricotto on Czw Sie 17, 2017 8:36 pm

MG

Pierwszy żołnierz dostał pociskiem w twarz, jednocześnie odrzucony został do tyłu, poza tych żołnierzy którzy za nim stali. Na ich twarzach zdało się wykryć zmieszanie i przerażenie. Żaden z nich nie ruszył, by pomścić swojego towarzysza. Niektórzy nawet cofnęli się o krok w tył.
Ci, którzy stali obok statków kosmicznych, unieśli w stronę Majina dłonie i wystrzelili serię pocisków energetycznych ze swoich Ki Blasterów. Dziesięć pocisków Ki mknęło w stronę szarego demona, wydając przy tym charakterystyczny dźwięk.
Z głowy tego, który oberwał, wydobywał się czarny dym. Jego twarz została spopielona, a sam prawdopodobnie nie żył.
Wyczuwanie ki zastosowane przez Laptora dało mu znać, że na planecie znajdują się wojownicy o ponadprzeciętnym potencjale. Niestety, nikogo silniejszego i wartego większej uwagi nie zlokalizował.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 925

Powrót do góry Go down

Re: Port lotniskowy

Pisanie by Laptor on Czw Sie 17, 2017 9:36 pm

Biorąc pod uwagę informacje, które zyskał Majin zaraz po przeskanowaniu całej planety, albo jej części, nie ruszył się nawet na krok, gdy seria żółtych kul energii mknęła w jego kierunku, co więcej, ruszył średnią prędkością w ich kierunku, zupełnie nie zważając na to co leciało, jeśli powstał dym, Laptor się z niego wynurzył i wystrzelił po jednej kuli energetycznej na żołnierza (ki blast, proszę o napisanie dokładnej ilości żebym wiedział ile odjąć ki). Wypuszczenie ki blastów było dość niedbałe i nieco celowe, ki blasty nie musiały uderzyć bezpośrednio w przeciwników, 2-3 uderzyłi tuż obok/pod nogi wybuchając obok też pewnie zadały dmg. Obejrzał się jeszcze do tyłu w upewnieniu się, że Laira zrobiła to co kazał jej zrobić, czyli zamknąć się i pilnować statku. Wtedy też westchnął głęboko, oglądając się na całą bazę i miasto. Zastanawiał się gdzie powinien udać się najpierw. Jego wzrok skierował się na podłogę, podszedł do pierwszego, najbliższego, żywego żołnierza, chwycił go ogonem za gardło, jednakże tylko tak by go podnieść na nogi a jak najmniej dusić i zapytał głosem chłodnym jednak pewnym siebie:
- To gdzie znajdę kogoś wartego uwagi?

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1066

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Port lotniskowy

Pisanie by Haricotto Yesterday at 4:34 pm

MG

Majin wystrzelił 14 pocisków (gdyby czytał ze zrozumieniem, wiedziałby, że w poprzednich postach padły dokładne liczby). Żołnierze nie stanowili żadnego oporu, padając jeden po drugim od Ki Blastów. Jakby tego było mało, ich Ki Blastery i Scoutery powybuchały, raniąc dodatkowo ich ręce i częściowo twarze.
Podniesiony przez Laptora żołnierz spojrzał na niego z przerażeniem w oczach, jednakże w ostatnich chwilach swojego życia zebrał w sobie całą odwagę i rzucił się na gumowego stwora z hasłem na ustach:
- Niech żyje Lord Freezer! - i zamachnął się, okładając pięściami Laptora po jego klatce piersiowej, twarzy i wszędzie, gdzie tylko dałby radę trafić. Jego uderzenie najpewniej nie przyniosły żadnego skutku, ale odwagi i determinacji nie można było mu odmówić.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 925

Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach