Go down
Admin
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 396

Polana     - Page 17 Empty Polana

on Sob Lip 09, 2016 4:12 pm
First topic message reminder :

Polana na skraju lasu. Gdzieniegdzie porozrzucane są stare i pousychane pniaki drzew, potężne skały, które mogą robić za prowizoryczne krzesła oraz gęste krzaki, na których rośnie dzikie jedzenie.

Kimi
Kimi
Liczba postów : 32

Polana     - Page 17 Empty Re: Polana

on Pon Lut 11, 2019 8:47 pm
Dziewczyna mówiąc do chłopaka była odwrócona do niego plecami i zrobiła kilka kroków do przodu. Po chwili usłyszała szelest zrzucanego ubrania, więc odwróciła się w jego stronę. Wtedy zobaczyła jak zaczyna się rozbierać. Na twarzy dziewczyny pojawiły się rumieńce, które próbowała jakoś zakryć ręką.
- Co robisz...? - Zapytała przyciszonym tonem, kiedy była zagapiona na jego klatkę piersiową. Uważnie na niego patrzyła, gdy podszedł do niej bliżej. Jej rumieńce zniknęły a ona się lekko zdziwiła oraz przeraziła, gdy nagle napiął swoje mięśnie, które urosły o kilka rozmiarów. Zrobiło się poważnie, gdy spoglądał na nią groźną miną. Kazał teraz dziewczynie uderzyć go z całej siły w brzuch. Dziewczyna zaczęła się zastanawiać po co i dlaczego. Nie rozumiała tej sytuacji i nie chciała robić mu krzywdy, nie chciała go uderzać. Nie wiedziała nawet jak ma się za to zabrać, nie pamiętała jak to się robi. Zapomniała nawet jak poprawnie zacisnąć pięść. Ogoniasta nie chciała tego robić, on jednak zapewniał ją, że ją tutaj zostawi w jeszcze gorszej sytuacji niż przedtem i wydawał się być całkiem poważny. Popatrzała przez chwilę na niego z namysłem, po czym westchnęła głośno. Podeszła do niego bliżej i wyciągnęła lekko swoją dłoń przed siebie, na którą patrzyła się przez chwilę. Lekko ją zacisnęła w pięść i spojrzała się na jego brzuch. Na twarzy miała niesmak, ale już musiała to zrobić skoro dała się w ten sposób na to namówić. Wycelowała w środek brzucha i wzięła lekki zamach.
- Kyaa... - Wykonała ruch i uderzyła go kostkami w wyznaczone miejsce. Jednak nie było to normalne uderzenie. Było to zaledwie klepnięcie, które było lżejsze od zwykłego klepnięcia po plecach. Pięść dziewczyny uderzyła nierówno stykając się z jego ciałem samymi kostkami, przez co jej nadgarstek lekko się zgiął w dół. Zabrała znowu swoją pięść i zaczęła się na nią patrzeć przez chwilę z oburzeniem na twarzy, po czym spojrzała się na niego z delikatnym smutkiem.
- Przepraszam, ale nie wiem nawet jak to się robi. Pokażesz miiiiiiiiii?
avatar
Gość
Gość

Polana     - Page 17 Empty Re: Polana

on Wto Lut 12, 2019 12:42 am
Próbny MG



Nieznajomy spojrzał z ekscytacją na dziewczynę gdy ta zaczęła składać swą dłoń w pięść, jednak ta szybko minęła po wyprowadzonym ciosie. Westchnął głęboko i podszedł do jednego z większych głazów na polanie, oczywiście nie tego na którym wisiały jego cenne ciuchy. Skupił się, zgiął lekko kolana, wyciągnął przed siebie lewą rękę ze złączonymi palcami, a prawą zgiął w łokciu i cofnął, jednocześnie składając dłoń w pięść. Można było wręcz usłyszeć jak mężczyzna wciąga powietrze do swoich ogromnych płuc, a następnie szybko je wypuszcza, jednocześnie zadając skale błyskawiczny i śmiercionośny cios. Po całej polanie zawiał nagle trochę mocniejszy wiatr, i w odległości pięciuset metrów dało się usłyszeć ogromny huk. To głaz pękł na pięć dużych kawałków, które z hukiem upadły na ziemię. Ziemianin wziął jeden głęboki oddech i wrócił do dziewczyny.
-Właśnie tak to się robi. A teraz proszę, zadaj mi cios z całej swojej siły. Musisz włożyć w niego maksimum pracy mięśni, musisz wykorzystać swoje ciało w stu procentach. Dalej, Saiyanko, wiem że potrafisz. No, uderz mnie! Uderz!
Stanął przed nią na ugiętych kolanach i napiętych przy bokach ramionach, czekając na możliwą destrukcyjną siłę uderzenia. Z tego co wiedzieli o Saiyanach, mógł się spodziewać wszystkiego.
Sponsored content

Polana     - Page 17 Empty Re: Polana

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach