Plaża/Morze

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Plaża/Morze

Pisanie by Admin on Pon Wrz 07, 2015 7:27 pm

First topic message reminder :

Piaszczysta plaża. Ciepły piasek, odbijający promienie słoneczne wygląda tak, jakby ktoś starł sztabkę złota na wiór. Ziarenka piasku błyszczą się aż miło.
Gdzieniegdzie, jak to na plaży, leżą większe kamienie i patyki. Woda wraz z przypływem pięknie gładzi rozgrzany piach, namacza go i równie spokojnie co się pojawiła, wycofuje się z powrotem.
Ludzie przybywają tutaj tłumami, a najbardziej podekscytowane wydają się być dzieci. Zupełnie jakby pierwszy raz widziały morze na oczy.
Zachód słońca robi największe wrażenie. Zatapiasz swoje stopy w ciepłym piasku, popijasz zimny napój i obserwujesz, jak słońce leniwie chowa się za horyzontem...
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 335

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down


Re: Plaża/Morze

Pisanie by Haricotto on Nie Sie 13, 2017 8:33 pm

MG

Mężczyzna potrafił latać. To, a także fakt, że kule odbijały się od niego jak od ściany, świadczyło o tym, że był nadczłowiekiem. Przeciętny mieszkaniec Ziemi nawet nie wie, czym jest energia ki. Ten jednak zdawał się doskonale nią posługiwać. Gdy Tensa sprawdziła scouterem jego poziom mocy, ten tylko zapikał, a numerki pokazujące się na szkiełku wariowały, nie mogąc zmierzyć jego energii.
Tensa postanowiła go śledzić, a że nie był specjalnie rozgarnięty, nie zwrócił na nią zupełnie uwagi. Prawdopodobnie nie potrafił wyczuwać ki, dlatego też jego celem byli przeciętni żołnierze. I pewnie nie tylko oni, jednakże na swej drodze od Domu Matku nie napatoczył się nikt.
Po krótkim locie, w końcu wylądował. Widok miejsca był przepiękny, wszakże morze o tej porze roku, jak i dnia, świetnie się prezentowało. Nikogo tu nie było, zupełna pustka. Wiatr co jakiś czas dawał o sobie znak, a woda wydawała przyjemny, kojący dźwięk.
Na plaży, na jednym z większych głazów, po turecku siedział mężczyzna, do którego zmierzał mięśniak śledzony przez Tensę. Ubrany był w czarne spodnie i obuwie kung-fu. Był łysy i podobnie jak jego towarzysz miał na czole czarny tatuaż w kształcie liery "M".

Spoiler:


Gdy w końcu znaleźli się obok siebie, a ich spojrzenia spotkały się, mięśniak odezwał się pierwszy, jakby okazując nieco skruchy.
- Nie udało mi się zdobyć odpowiedniej ilości energii... - jego usta wykrzywione były w grymasie niezadowolenia. Oddał temu drugiemu zegar, ten zaś obejrzał jego licznik i skrzywił się.
- Nasz Pan nie będzie zadowolony. Musimy jej trochę dozbierać. - powiedział spokojnie. Z tej dwójki to on był tym opanowanym. Obaj byli jak ogień i woda, jeden wiecznie wściekły i gotowy do destrukcji, drugi zaś spokojny i zachowujący zimną krew.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1346

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Tensa on Czw Sie 17, 2017 12:34 pm

Leciała za pokaźnych rozmiarów kuloodpornym wojownikiem. W końcu walczył przeciw armii więc warto się zakręcić i dowiedzieć co nieco na temat przypakowanego kolesia, zwłaszcza kiedy ten działa w podobny sposób co sama bohaterka. Scouter który dokonać miał pomiaru mocy zwariował pokazując jakieś losowe liczby.
-Przekroczył limit, jest silniejszy niż super sayanin.
-Bla, bla, bla, mamy coś więcej niż super sayanina, ejj... weźmy mu to takie ostre, wydaje się fajne.
-Ta, nie wiemy jak jest silny, jedynie że przynajmniej tak silny jak my... napad na pewno się uda.
-Nuda! Pozabijał żołnierzy, moich żołnierzy i z czego ja sobie teraz zrobię zabawę? - rozmowa trwałaby w najlepsze gdyby nie fakt, że dotarli na plażę i czarnowłosa bohaterka musiała bardziej skupić się na ukrywaniu. Poprawiła kaptur nasłuchując uważnie rozmowy.
-Zbieranie energii dla pana? Czyżby pojawiła się kolejna siła, po za armia i ruchem oporu? - No cóż jak to blondynka którą mogła w każdej chwili się stać postanowiła podjąć irracjonalną decyzję i pokazać się mężczyzną.
-Zbieranie energii? Coś czuje, że możemy się dogadać. - rzuciła... szelmowski uśmieszek przysłaniała bandamka... no cóż musiała sobie radzić bez naturalnych atutów.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 446

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Haricotto on Czw Sie 17, 2017 7:58 pm

MG

Dwaj mężczyźni rozmawiali w najlepsze, szepcząc do siebie. Co jakiś czas wymsknęło im się jakieś słowo głośniej. Gdy Sporovitch powiedział coś do Yamu, ten nieco się zirytował, podnosząc swój głos.
- Nie bądź głupi! Jeśli obudzimy Majin Buu z taką ilością energii, to będzie słaby jak barszcz! - jego brwi zmarszczyły się w grymasie niezadowolenia. Jego większy kolega splunął śliną w bok, po czym skinął głową i przytaknął, zgadzając się ze słowami swojego towarzysza.
Nagle obaj poderwali się nerwowo. Sporovitch odwrócił swoją głowę, od razu się napinając nerwowo, Yamu zaś spokojnie zszedł z kamienia na którym jeszcze przed chwilą siedział. Spojrzeli w kierunku dochodzącego głosu Tensy, która postanowiła się ujawnić.
- Kim jesteś? - zapytał Yamu, dłonią blokując Sporovitcha, który wręcz wyrywał się i gotował do konfrontacji. Posłuchał się jednak swojego kompana i zatrzymał się, starając się uspokoić swoje nerwy.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1346

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Tensa on Czw Sie 17, 2017 8:04 pm

Ciche rozmowy, konspiracyjne szepty, a może zwykłe ploteczki? Czy miało to znaczenie? Tak właściwie to może trochę.
-Majin Buu?
-Chcą obudzić kolejną ofiarę? To urocze.
Jeden z mężczyzn wstał, ten mniejszy oczywiście, większy chciał rzucać się z łapami, ale został skutecznie zatrzymany. Krótkie pytanie wyrwało się z ich ust.
-Mów mi Tensa, widziałam jak walczycie z armią, jak ten duży kradnie energię. Ale z tego co widzę macie jej za mało, żeby obudzić Majina. I chyba możemy sobie pomóc, chociaż wolałabym porozmawiać z waszym szefem. - wyjaśniła chłodnym stylizowanym na męski głos. Nie miała zamiaru użerać się z pionkami w końcu miała do zaoferowania układ... chociaż może nie do końca wiedziała czego mogą chcieć, no może po za energią której ona miała w tym momencie pod dostatkiem...
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 446

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Haricotto on Sob Sie 19, 2017 4:42 pm

MG

- Yamu i Sporovitch. - odezwał się Yamu, przedstawiając siebie i swojego kolegę w odpowiedzi na przedstawienie się Tensy. Widać, że chciał to rozegrać spokojnie i polubownie, bez niepotrzebnych rękoczynów. Sporovitch chyba nie podzielał jego zdania, bo warczał jak pies, aż mu się piana z pyska toczyła i gęsto skapywała na piasek.
- Nie robimy tego, by walczyć z RR. Robimy to ze znacznie większych pobudek, jak nasz Pan nam nakazał. - powiedział spokojnie. Nastała cisza. Morskie fale kołysały się leniwie, szumiąc w uszach zebranej trójki. Mewy przelatywały, skrzecząc złośliwie i trzepocząc nerwowo swoimi skrzydłami. Yamu spoglądał na Tensę, zaś Sporovitch nie mógł uspokoić swojej chorej żądzy krwi. W ryzach trzymał go tylko jego towarzysz.
- Co masz na myśli mówiąc, że możemy sobie pomóc? Nie sądzę, że możesz nam cokolwiek zaoferować. - skwitował Yamu, krzyżując ręce na klatce piersiowej i unosząc swą głowę nieco do góry, tak samo jak jedną ze swoich brwi.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1346

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Aymi on Pią Paź 20, 2017 11:37 am

Leciała nad oceanem, a słone krople skapywały spod jej zaciśniętych powiek. Nie wiedziała nawet, dokąd leci, po prostu szybowała w dal. W głowie miała mętlik, istną burzę, nad którą nie sposób było zapanować. Już nie wiedziała, co ma myśleć. Nie wiedziała, co myślała, gdy decydowała się wyruszyć z ojcem i Jirrim na wyspę. Przecież była ranna, osłabiona, ledwo zdążyła się zregenerować.
Potrząsnęła głową, dysząc ciężko. W migoczącej wodzie widziała otaczającą ją złotawą poświatę. Tak bardzo chciała dorównać ojcu, a czuła się po prostu słaba, niepotrzebna. Może gdyby potrafiła zmienić się w super saiyanina to... Ale zaraz!
Stanęła w locie, oddychając łapczywie, i przetarła oczy ramieniem. Dlaczego otacza ją złota aura? Z głośno bijącym sercem przyjrzała się własnym dłoniom, spostrzegła inną barwę własnego ogona, włosów. Była blondynką. Czyżby więc jej się udało? Ale kiedy? Próbowała sobie przypomnieć. Haricotto mówił jej, że pierwszą przemianę aktywuje złość, gniew. Sama do tej pory nie była w stanie osiągnąć tego stanu, więc... "Jesteś naprawdę silna" - rozbrzmiały w jej głowie słowa ojca. Mówił wtedy tak, jakby z jakiegoś powodu był z niej dumny. Czyżby wtedy zmieniła się po raz pierwszy? Podczas ich starcia? wszystko na to wskazywało.

[start: 20.10. godz.: 11:35]

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar

Aymi
Mistrz Gry

Liczba postów : 527

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Aymi on Nie Paź 22, 2017 4:10 pm

Ten moment może i nie zmienił jej życia, ale pozwolił coś zrozumieć. Może i mocą wciąż odstawała od poziomu jej ojca, czy nawet jego smoczego ucznia, ale sama nie stała w miejscu, ciągle się rozwijając.
Spojrzała w dół. Woda uderzała falami o brzeg, tworząc burze piany. Płomiennowłosa zanurkowała, po kilku chwilach lądując na piasku. Wpatrywała się w ocean, zastanawiając nad tym wszystkim. Nadmiar emocji zdążył już z niej ulecieć, a złota aura rozpłynęła się w powietrzu, pozostawiając tylko uczucie zmęczenia. Krwiste włosy falowały na wietrze, a ona zastanawiała się, czy ta przemiana zawsze będzie tak męcząca.
Zaraz przypomniała sobie spotkanie z Tensą nad rzeką. Tam halfka cały czas była blondynką, co znaczyło, że stale przebywała w formie super saiyanina. W dodatku nie było po niej widać zmęczenia. To mogło świadczyć, że na jakimś etapie rozwoju Ay również mogła osiągnąć ten poziom i samej bez znacznych ubytków energii przebywać w tej formie. Musiała się jednak zastanowić, jak tego dokonać. Najlepiej samodzielnie...

[koniec: 22.10. godz.: 16:10]

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar

Aymi
Mistrz Gry

Liczba postów : 527

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Aymi on Pon Paź 30, 2017 2:24 pm

Sama przemiana w Super Saiyanina była dla niej czymś nowym. W ciągu ostatniego roku jej życie zmieniło się tak diametralnie, że nie sposób było tego wszystkiego ogarnąć. Dowiedziała się, że jest mieszańcem krwi saiyańskiej, o czym świadczył jej ogon, odnalazła ojca, zyskała przyjaciół, rozwijała swoje umiejętności, uczyła się. Tak wiele nowych rzeczy poznała, wielu jednak nadal nie rozumiała.
Zastanawiała się, w jaki sposób znów aktywować transformację. Stała tak ze stopami zasypanymi ciepłym piaskiem i starała się skupić. Jedna myśl o matce, wspomnienie jej śmierci, impuls złości – energia sama w niej eksplodowała, otaczając jej ciało złotem. Za dużo jednak uciekało, niknąc gdzieś w przestworzach. Czuła to wyraźnie. A jednak zarówno Haricotto, jak i Tensa potrafią zapanować nad tą mocą, utrzymać ją w ryzach. Dlaczego więc ona by nie mogła?
Wiedziała, w jaki sposób kontrolować własną ki. W ciągu tego roku nauczyła się między innymi właśnie tego. Dobrze wiedziała, jak duże pokłady energii opuszczają jej ciało bez jej własnej ingerencji. Musiała jakoś to zahamować. Przypomniała sobie tamten trening w lesie, kiedy wizualizowała w sobie zawory energetyczne. Zdawała sobie sprawę, gdzie moc znajduje ujście, którędy ucieka. Skupiła całą swoją uwagę na tych miejscach, starając się powoli zamykać przepływ, ograniczać emisję do najpotrzebniejszego minimum. Ki wyrywała się z niej, nie chcąc dać się okiełznać, jednak Ay nie ustępowała. Nawet nie miała takiego zamiaru. Była uparta, sama nie wiedziała dlaczego, a jednak ten upór był zawsze gdzieś wewnątrz i dawał o sobie znać w takich właśnie momentach. Jej aura szalała, dziewczyna zauważyła jednak progres w postaci częściowego zaniku jasnej poświaty ją okalającej. Czyli szła w dobrym kierunku. Zamknęła oczy, całkowicie koncentrując się na ki. Musiała się z nią skonfrontować, pokazać, że to ona jest panią tego ciała, nie szalejąca w niej energia. Że to ona dominuje.
Cisza. Jej nastanie było tak nagłe i niespodziewane, że aż huczało w uszach, a jednak trwała. Cisza i spokój. Miarowy oddech nie zakłócał tego stanu rzeczy, a raczej się z nim komponował. I tylko szum fal uderzających o brzeg stanowił ostatni naturalny element otoczenia. Otworzyła powoli oczy, mrużąc je przed słońcem. Siedziała ze skrzyżowanymi nogami na gorącym piasku. Gdyby nie fakt, że jej głowę okalała burza bladozłotych włosów, a złotawy ogon leżał spokojnie przewieszony przez jej kolano, doszłaby do wniosku, że zawiodła. Że przemiana została cofnięta, a ona sama wróciła do naturalnej postaci. Nic jednak bardziej mylnego. Gdyby mogła się sobie przyjrzeć, zauważyłaby, że jej naturalnie stalowoszare oczy przybrały nieco bladego odcienia morskiego błękitu, choć nadal była w nich widoczna ta szarość. Jej twarz miała teraz nieco poważniejszy wyraz, mięśnie były wyraźnie nakreślone na jej skórze, włosy unosiły się delikatnie ku górze, a ona sama siedziała spokojnie, jakby właśnie została wyrwana z transu.
Przyglądała się własnym dłoniom. Czuła się spokojna i... Nie umiała tego wyjaśnić. To było coś, co czuła pierwszy raz w życiu. Przepełniająca ją moc i niepojęty spokój. Tego nie dało się jednoznacznie opisać. Skupiła ki w rękach, wpatrując się w jasną kulkę. Panowała nad mocą, to było pewne. Na jej ustach pojawił się delikatny uśmiech. Tak, z pewnością kiedyś przerośnie ojca. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości.
_____
Mastered Supa-Saiya-Jin

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar

Aymi
Mistrz Gry

Liczba postów : 527

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Laptor on Pon Paź 30, 2017 2:41 pm

MG - SAGA

Aymi po skończonym drugim treningu, które razem trwały na oko jakieś 60 minut, kompletnie nie spodziewała się tego, co właśnie miało się wydarzyć. Bowiem nasza czerwonowłosa wojowniczka była obserwowana od jakiegoś czasu. Jej przeciwnik miał niebieską skórę, skrzela i niecne zamiary wobec jej osoby, ciała i energii. Tak, był to jeden z żołnierzy, którzy niezauważeni opuścili miejsce wydarzenia na polanie. Ich zadanie było proste. Sprowadzić z powrotem tych, którzy uciekną z polany. Każda energia musiała zostać zebrana, bez względu na wszystko.
Half-saiyanka zobaczyła przed sobą wysoką na 2 metry, poważną i dość straszną postać, w mgnieniu oka mogła rozpoznać w niej tych, którzy najechali Ziemię. Różniło ich na oko jakieś 8 metrów...

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1456

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Aymi on Pon Lis 06, 2017 2:48 pm

Była tak zaabsorbowana własnymi osiągnięciami, że w pierwszej chwili nie zauważyła przybysza. Dopiero gdy zniwelowała kulę energii w dłoniach i uniosła spojrzenie na morze, dostrzegła go - przedstawiciela rasy Sakana, jednego z obcych, którzy wylądowali na polanie na wyspie. W pierwszym odruchu poderwała się z miejsca, cofając o dwa kroki.
- Co tu robisz? Śledzisz mnie? - rzuciła z nutą podejrzliwości w głosie. Od początku nie przejawiała zaufania względem rybiej rasy, teraz tym bardziej niepokoiła ją obecność tego... mężczyzny. Bo chyba można uznać go za przedstawiciela płci brzydkiej, prawda?
Już właściwie zaciskała pięści, chcąc podnieść gardę i szykować się na starcie, kiedy coś do niej dotarło. Zniknęła z polany nagle, właściwie uciekła pod wpływem chwilowego zwątpienia we własne siły. Słyszała za sobą krzyk Smoka, nikt jednak nie ruszył jej śladem. Może po prostu była zbyt szybka? A może ten ryboludek był tu właśnie z tego powodu? Tata był w trakcie sparingu, sam by nie zauważył jej zniknięcia, ale Ryu mógł go zawiadomić...
- Przysłał cię tata? - spytała jeszcze, nieco się rozluźniając. Jeśli rzeczywiście przybysz poleciał za nią na prośbę Haricotto, znaczyć to mogło, że się o nią martwi i czeka. - Chce, żebym wróciła do niego i reszty?
Mimo chwilowego rozluźnienia nadal pozostawała czujna. Może i istniało dość spore prawdopodobieństwo, że obcego przysłał saiyanin, nadal jednak nie była skora mu zaufać.

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar

Aymi
Mistrz Gry

Liczba postów : 527

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Laptor on Pon Lis 06, 2017 8:37 pm

MG - SAGA


Mężczyzna, albo raczej "to" zaczęło kręcić przecząco głową na pytanie, czy śledzi Aymi, gdy zapytała o tatę, przerwał jej w końcu się odzywając.
- Przestań gadać! Odeszłaś z polany a ja mam za zadanie sprowadzić cię z powrotem. W tym momencie zebraliśmy właśnie odpowiednią ilość energii do przebudzenia naszego Pana. Zabawię się z tobą i rzucę twoje truchło przed oczy wszystkich tam zebranych. To będzie delikatny przedsmak tego co czeka was wszystkich, gdy On się obudzi.
Ryboczłek oblizał swoje obślizgłe wargi, a jego ukryty dotąd rybi grzbiet został postawiony na żagiel, lśnił i odbijał promienie słoneczne. Jego oczu okryły się jakąś żółtą wydzieliną a skrzela rozszerzyły się mocno.
Przeciwnik pół saiyanki wystawił obydwie dłonie z których wystrzelone zostały dwa promienie energii. Były to promienie błyskawiczne, ciągłe i nie wiadomo było ile ich leci w kierunku Aymi oddalonej o zaledwie 8 metrów, skutecznie jednak te promienio-pociski zasłoniły jej przeciwnika.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1456

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Aymi on Sro Lis 08, 2017 12:27 am

Nie podobała jej się obecność tego ryboluda w jej pobliżu. Nie ufała mu. Pokręcił głową, gdy spytała, czy ją śledził, kiedy jednak poruszyła temat ojca, została gwałtownie uciszona. Odruchowo cofnęła prawą nogę, stając nieco pod kątem względem przybysza, jednak na frazę "przebudzenia Pana" momentalnie postawiła gardę.
Instynkt krzyczał, że to wróg, a kolejne słowa obcego tylko to potwierdzały. Napięła mięśnie, gotowa do szarży, przeciwnik jednak wystawił ręce przed siebie, co uniemożliwiało atak frontalny. Nie czekała, aż rybon skumuluje energię do techniki, którą najprawdopodobniej miała być fala. Widziała przecież, w jaki sposób ten cały Sharke zestrzelił samolot RR.
Wybiła się w górę-przód, wprawiając ciało w ruch wirowy, by w ten sposób ominąć nadlatujące promienie, i ruszyła z pełną prędkością na oponenta, tak korygując lot, by nie znaleźć się w zasięgu jego techniki. Nie znała jego umiejętności, nie wiedziała, czy potrafi sterować falami energetycznymi, starała się jednak uniknąć bezpośredniego zetknięcia z energią. Jej celem był sam adwersarz, którego zamierzała wbić w ziemię potężnym kopniakiem, a nawet dwoma. Musiała go unieruchomić, a przynajmniej spowolnić.
Od początku nie ufała obcym i miała rację. Nawet Jirri widział, że oddawanie im energii w celu ratowania ich świata to zwyczajny blef. A skoro ten ryboludź mówił, że zebrali wystarczającą ilość energii, to tamci na polanie musieli ją oddać, nie zdając sobie sprawy z zagrożenia, jakie to na nich sprowadzi. Najprawdopodobniej tylko ona znała prawdziwy cel poboru energii, co znaczyło jedno - musi ostrzec pozostałych.
Po wykonaniu ciosu na głowę przeciwnika przeskoczyła za jego plecy, lądując gładko na piasku z już gotowymi blastami w dłoniach. Dla pewności do każdego dodała energii, by zwiększyć tym obrażenia przeciwnika, i w momencie postawienia stopy na ziemi wyrzuciła obie kule we wroga. Podczas całej akcji (począwszy od ataku z rozpędu) pozostawała czujna i gotowa do uniku. Gdy tylko ostatni pocist opuścił jej dłoń, odbiła się od ziemi i ruszyła na morze z pełną prędkością. Nie miała ani chwili do stracenia - musiała dostać się z powrotem na wyspę. Nie mogła znów stracić tych, których kochała. Haricotto, Ryu... nawet Tensa i mała Tsukki wiele dla niej znaczyły. Musi zdążyć. Musi!

_____
2x ki blast+50dmg

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar

Aymi
Mistrz Gry

Liczba postów : 527

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Laptor on Sro Lis 08, 2017 8:49 pm

MG - SAGA


Piasek wzbił się w powietrze, gdy dziewczyna z mocą super saiyanina wystrzeliła jak piorun ku niebu. Kurz jaki powstał był tak olbrzymi, że połowę miejsca walki pokryła burza piaskowa, bez burzy. Zanim przeciwnik zorientował się co zaszło, Aymi było wysoko, jednakże samo uniesienie się i wystartowanie na pewno było dłuższe niż zwyczajnie ruszenie ręką ku górze, z której tak czy siak, wcześniej skumulowana energia poleciała w kierunku Aymi, a były to zupełnie inne fale energii niż Sharkyego, który wystrzelił pocisk energii w samolot RR. Tak jak przy pierwszym zamiarze, wystrzelonych pocisków było dość dużo i wszystkie leciały w kierunku rozpędzonej Aymi, która szybowała na przeciwnika. Prawdopodobnie oboje się nie widzą, a kurz pozwala na ograniczoną widoczność do 4 metrów wokół siebie.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1456

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Aymi on Sob Lis 11, 2017 3:48 pm

Wybiła się w powietrze, wzbijając przy tym tumany piaskowego kurzu. Zdążyła jeszcze zauważyć, że przeciwnik uniósł ręce, a wraz z tym ruchem jego technika zmieniła kąt nachylenia. Teraz promienie nie leciały poziomo, a lekko ku górze, podążając za nią całą swoją masą. Nie było to może typowe sterowanie, ale mogła dojść do wniosku, że jej oponent stale przesyła energię, tworząc nowe twory mające ją trafić. Nie zamierzała do tego doprowadzać.
Wzburzony piasek nieco utrudnił widoczność, ale nie miało to wielkiego znaczenia. Jej wróg był na końcu fali, musiał tam być. Nie zmieniając prędkości i tylko korygując lot w taki sposób, by zawsze znajdować się poza zasięgiem promieni, stworzyła w obu dłoniach blasty, rzucając je jeden za drugim w miejsce, gdzie powinna być rybia głowa adwersarza. Zaraz potem zakręciła się, poruszając po osi wystrzelonej przez niego fali, by znaleźć się pod nią i strzelić kolejnym blastem na nogi przeciwnika, kontynuując "okrążanie" promieni, aż nie znalazła się znów w górze.
Cały czas zwracała uwagę na kierunek, w jakim poruszały się wrogie wiązki energetyczne, gotowa w każdej chwili zareagować i zmienić tor własnego lotu. Musiała szybko rozprawić się z tym rybim pyskiem i wracać do reszty. Nie mieli pojęcia, że zostali oszukani, a ich życie najprawdopodobniej jest zagrożone. Była ich jedyną szansą na ratunek.

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar

Aymi
Mistrz Gry

Liczba postów : 527

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Laptor on Sob Lis 11, 2017 5:18 pm

MG - SAGA

Dwukrotnie większa prędkość pod postacią Super Saiyanki, pozwoliła malutkiej dziewczynce na to, by swój lot dostosować do lotu nadlatujących technik. Znalazła luki, które wykorzystała tak skutecznie, jak tylko potrafiła, unikając każdej z ośmiu wystrzelonych fal niebieskiej energii. Przelatując obok każdej czuła powiew wiatru, silny powiew wiatru, który targał jej włosami na wszystkie strony, a oprócz tego towarzyszące ciepło ki. To dodawało z pewnością adrenaliny, chociaż dziewczę było skupione na jednym celu, rybie, która stała na końcu tych technik. Po chwili faktycznie pół saiyanka dotarła do miejsca, gdzie stał ryboczłek. Dziewczyna mogła zauważyć, że w miejscu wystrzelonych dwóch pocisków energii były jedynie dwa ciemniejsze miejsca na piasku, co oznaczało, że właśnie w tym miejscu trafiły pociski ki, jednakże nie w przeciwnika, bo go tutaj nie było. Obecnie nie było tu nikogo przynajmniej na pierwszy rzut oka. Przeciwnik czaił się na górze, i z impetem wbił się w plecy żółtowłosej. Poczuła je aż na klatce piersiowej, a ciało z impetem uderzyło o grunt plaży, odbijając się i trafiając prosto do płytkiej wody (35 cm). Kurz nadal był na polu walki, chociaż gdyby nie uderzenie w piasek to teraz wiatr rozgonił by pewnie "burzę" piaskową....
___
odejmij sobie ki za 2 pociski energii.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1456

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Aymi on Nie Lis 19, 2017 10:22 pm

Prędkość - to była jej przewaga. Wykorzystywała swój atut, by ominąć każdy z wystrzelonych promieni, choć czuła ich ciepło i rezonans z powietrzem. Skupiona była jednak na jednym punkcie, źródle, z którego wypływała energia ki. Jej dwa pociski eksplodowały, lecz nie trafiły w cel, a tylko osmaliły piasek. Gdzie zatem był przeciwnik?
Odpowiedź nadeszła szybciej, niż się spodziewała, wrac z potężnym ciosem w plecy. Atak z zaskoczenia skutkował zderzeniem jej ciała z podłożem. Na krótki moment zaparło jej dech w piersiach i już znalazła się w wodzie. Odruchowo poderwała się z miejsca, choć ból w klatce piersiowej był aż nazbyt odczuwalny. W wyniku podniesienia kolejnej chmury piasku nie była w stanie zlokalizować wroga. Ale jak mógł ją tak zaskoczyć? Czyżby był szybszy? Z pewnością silny, tego nie mogła mu odmówić, jeśli jednak przewyższał ją szybkością... czy miała z nim jakiekolwiek szanse?
Prawdą było, że osiągnęła stadium super saiyanina, nie zmieniało to jednak faktu, że nadal była daleka od ideału. Walką i jakimikolwiek treningami pod kątem starć zajmowała się dopiero od roku, podczas gdy ojciec, Ryu i reszta mieli za sobą kilkuletnią praktykę i z pewnością jakieś poważniejsze potyczki. A czy ona kiedykolwiek walczyła z kimś na poważnie? Raz, po spotkaniu z tamtym saiyaninem, gdy w drodze zatrzymała ją Tensa... a raczej ktoś łudząco do niej podobny. Wtedy mimo wyrównanego poziomu była zmuszona do odwrotu, do ucieczki. A teraz? Najprawdopodobniej tylko ona wiedziała, że ci cali Sakana to oszuści i że całej reszcie grozi niebezpieczeństwo. Zdawało się jednak, że nie jest w stanie wygrać tego starcia. Gdyby był z nią ojciec, albo chociaż Smok... czułaby się pewniej. W tej chwili jednaj jej wiara we własne możliwości ulatywała z wiatrem. Co z tego, że miała moc super saiyanina? Jeśli nie jest dość szybka, nie uniknie porażki, a najwyraźniej adwersarz prześcigał ją nawet w tym.
Ułamek sekundy zwątpienia, gdy podnosiła się z wody. Tyle wystarczyło. To jeszcze nie była pora, by sama mogła cokolwiek zdziałać. Nigdy nie była bohaterem, zawsze tylko uciekała. I choć obiecała sobie przed rokiem, że więcej tego nie zrobi - zrobiła to. Uciekła z polany na wyspie, a teraz nie miała innego wyjścia, jak zrobić to ponownie. Wybiła się mocno w tył i z całą dostępną jej prędkością ruszyła na morze, jak najdalej od plaży. W locie stale zmieniała swoje położenie, nie chcąc, by jakakolwiek technika ją spowolniła. Jedyne, o czym teraz myślała, to oddalenie się od niebezpieczeństwa i powrót do ojca, choć cichy głos powtarzał jej, że na tamtej polanie czeka ją coś gorszego. Wiedziała jednak, że Haricotto jej pomoże, że znajdzie wsparcie u Ryu. Jeśli nadal tam byli, z pewnością nie zostawią jej samej, prawda? Nie mogło być inaczej... Gnała zatem ponad wodą w stronę wyspy, z której tak niedawno uciekła.

[z/t] ?

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar

Aymi
Mistrz Gry

Liczba postów : 527

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Laptor on Nie Lis 19, 2017 11:51 pm

MG - SAGA


Dziewczyna zwątpiła na chwile w swoje możliwości, ciągle polegała na czyjejś pomocy, rozmyślała co by było, gdyby w tym momencie pojawił się Haricotto, albo chociaż Ryu... Zwątpiła i to był błąd, straciła pewność siebie i uwagę. Jej prędkość była ogromna, Sakanin zdziwił się mocno, gdy halfka oddalała się od niego z dużą przewagą prędkości, jednakże po sekundzie lekko się uśmiechnął. Od strony głębszej wody, w której stronę Aymi leciała, wyskoczył z wody drugi ryboludź, drugi, bo właśnie tylu opuściło wcześniej polanę. Wbił się głową w klatkę piersiową dziewczyny, w okolice splotu słonecznego (co było wynikiem wyłącznie pecha). Aymi straciła na moment przemianę super saiyanina, jej włosy mignęły, a ciało wpadło do wody, w której nie miała żadnych szans. Przyjmowała pojedyncze, lecz skupiające całą siłę ciosy, by po chwili zostać wyłowioną, przez pierwszego rybo człeka. Ten zamierzał dziewczynę chwilę podtapiać, a za chwile wyrzucił ją w dal i oboje wypuścili kilkanaście pocisków energii (nie ki blastów). Straciła przytomność...

z/t http://dbanotheruniverse.forumpolish.com/t656p75-polana#7601

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1456

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Laptor on Czw Lip 19, 2018 12:37 pm

MG

Nie doczekała się powrotu saiyanina. Po prostu zniknął i już nie wrócił. Okropny typ znajomego. Najgorsi zawsze są ci, którzy bez żadnego znaku życia odchodzą, pół biedy, gdy wrócą, jednak, gdy na zawsze postanawiają zniknąć... wtedy należałoby tylko złożyć krzyż i ukrzyżować takiego delikwenta. Trudno, małpka będzie musiała obejść się smakiem po tej znajomości i ruszyć swoją drogą.
Piękne tereny, złocista plaża wypełniona ciepłym piaskiem i promieniami słońca, które ogrzewamy cały teren. Tuż obok czyściutka woda, której temperatura wynosi 25 stopni. Aż się prosi, aby wbiec nago i cieszyć się tą chwilą. Niestety, ale czasy są dość surowe i takie przyjemności nie są wskazane. I chociaż samo miejsce wydawało się być opuszczone przez armię RR, to i tak niebezpieczeństwo było dość wysokie. Kimi chciała trafić do swojego domu. Teraz jednak znajdowała się tutaj. Okrężna, lecz bezpieczniejsza droga. Czy pół saiyanka dotrze do swojego domu? A może zmieniła zdanie i podejmie próbę ryzyka, rozbierze się do naga i wskoczy do ciepłej wody w celu relaksu?

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1456

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Kimi on Czw Lip 19, 2018 1:19 pm

Dziewczyna leciała na około miasta wypatrując potencjalnego zagrożenia, chociaż takowego nie dostrzegała. Leciała właśnie nad plażą, która ciągnęła się przez dłuższy czas, aż Kimi postanowiła się zatrzymać i wylądować na rozgrzanym piasku. Zaczęła spoglądać w taflę wody, która spokojnie falowała na delikatnym wietrze, odbijając promienie słońca. Spoglądała w horyzont przez dłuższy czas, poprawiając kosmyk włosów za ucho. Przyjemny wiatr lekko ochładzał ciało wojowniczki, przez co nie było jej ani za gorąco, ani za zimno. Jednak po chwili musiała zrobić zwrot w tył. Nie przyleciała tutaj tylko po to, aby podziwiać piękną plażę. Musiała odnaleźć swój dom i przy okazji dbać o swoje bezpieczeństwo. Samotna podróż do West City nie była mądrym pomysłem, ale Kimi musiała w końcu przestać unikać walki. Wcześniejsza rozmowa z saiyaninem dodała jej więcej sił i pewności siebie, ponieważ wiedziała już na czym stoi i kim konkretnie jest na tym świecie. Planowała również w bliższym czasie odnaleźć tę czerwonowłosą halfkę, o której Kenzuran mówił. Ona prawdopodobnie będzie miała odpowiedzi na wszystkie jej pytania, pod warunkiem jeśli będzie chciała w ogóle rozmawiać z Kimi. Bardzo pragnęła spotkania z nią, ponieważ ona w tym wszystkim była najbardziej podobna do Kimi, ponieważ też była mieszańcem. No, ale dość o tym na tę chwilę. Teraz musi skupić się na tym, po co tutaj przyleciała. Sama do końca już nie pamiętała, gdzie znajduje się jej dom. Przecież nie było jej tutaj od kilku lat, a w tym czasie zniknęło stąd kilka budynków i miejsce wyglądało trochę inaczej. Szła przed siebie rozglądając się na boki, w razie gdyby natknęła się na czerwoną wstęgę. Rozglądała się również za potencjalnymi ofiarami, które mogły potrzebować pomocy.


Kimi

Liczba postów : 26

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Laptor on Sob Lip 21, 2018 12:10 pm

MG


Gdy dziewczyna postanowiła wyruszyć w dalszą podróż, i nawet nie pomyślała o przyjemnej, nagiej kąpieli w morzu, zaczęła zastanawiać się i przypominać sobie, gdzie też mógł znajdować się jej dom. W końcu całe otoczenie mogło mocno się zmienić. Niektóre budynki były zniszczone, inne uszkodzone, ale też na pewno powstało coś nowego, może to ocalali, bogatsi ziemianie, a może żołnierze RR panoszyli się już w miastach. I gdy tak sobie leciała i już miała wylatywać z plaży dostrzegła dość przykry, a na pewno niepokojący obraz. Trzech nastolatków w wieku do 20 lat stało dookoła dziewczyny z dzieckiem. Ich kierunek chodu wskazywał na to, że wybiera się na plaże. W takim razie, skoro nastały ciężkie czasy wojny z RR, widać było, że życie mogło normalnie funkcjonować poza godziną policyjną wprowadzoną przez czerwoną wstęgę. Jednakże społeczeństwo było już mocno spaczone, potencjalni złodzieje, chuligani, przestępcy, wszyscy wyszli na zewnątrz i nie kryli się z zamiarami, bowiem nie było już nikogo, kto mógł ich ukarać lub zatrzymać. Dziewczyna znajdująca się w opałach była przestraszona i dotykana to za twarz, to za włosy, to za ręce. Dziecko się rozpłakało. Czy Kimi postanowi pomóc?

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1456

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Arisu on Nie Lip 22, 2018 7:29 pm

Zdążyła się zdrzemnąć nim wyszła na dwór jednak całkowicie zrezygnowała z latania czy pokazywania swoich "talentów", bo nie czuła się na siłach. A może jeszcze odczuwała zmęczenie po treningu? Nie była tego do końca pewna. Westchnęła ciężko pod nosem. Kopała co jakiś czas jakiś losowy kamień przed sobą, czasami rozglądała się na boki idąc w stronę plaży. Po jakimś czasie jej uwagę przykuło dziecko, które chodziło same. Arisu minęła je kilkakrotnie. Zdziwiona w końcu podeszła do chłopczyka kucnęła obok niego.
-Hej zgubiłeś się mały? Gdzie Twoi rodzice? - spytała łagodnym tonem. Kiedy chłopczyk na nią spojrzał widziała to smutne spojrzenie i oczy czerwone zapewne od płaczu. Widząc Ari chłopczyk wtulił się w nią i zaczął płakać głośno. Zdziwiona podniosła się wzięła chłopca w ramiona i zaczęła go uspokajać kołysając się powoli na boki.
-Już, już no. Znajdziemy Twoich rodziców, wiesz? Wszystko będzie dobrze - Sama nie wiedziała czy to co mówi jest prawdą. Nikogo dookoła nie widziała. Było jej szkoda chłopca. Ile on mógł mieć lat? Z roczek? więcej? Ciężko było to ocenić, bo ten najwidoczniej z strachu nie chciał nic jej powiedzieć. Kiedy udało się go w końcu uspokoić odetchnęła z ulgą, lecz nie na długi czas.
Niedaleko dostrzegła trójkę chłopaków, którzy zaczęli w którymś momencie otaczać ją i chłopca. Czuła jak serce podnosi się do gardła. I co teraz?! Nie umiała walczyć, a jeszcze to dziecko... Same kłopoty ostatnio ją spotykają. Kiedy zaczęli ją dotykać czuła jak dreszcze przechodzą przez jej ciało nerwowo.
-Zostawcie! Nie dotykajcie mnie! - krzyknęła lecz nie wiedziała co zrobić w takiej sytuacji. Mocniej przytuliła chłopca do piersi kiedy ten zaczął płakać. Boże co mam zrobić? Może ktoś na ratunek choć mi przyjdzie? Nerwowo się wyrywała chłopakom, a spanikowana zaczęła głośno krzyczeć o pomoc.
-POMOCY! RATUNKU! CHCĄ ODEBRAĆ MI DZIECKO! NIECH KTOŚ MI POMOŻE! - zaczęła krzyczeć na całe gardło tyle ile miała sił. Jedyne co jej przyszło do głowy to własnie porwanie "własnego" dziecka do rąk bandytów. Jeżeli miało by jej w tej sytuacji pomóc to niech pomoże. Innego wyjścia nie miała. Nawet nie wiedziała czy ktoś jej pomoże coraz bardziej bała się wychodzić na dwór... Nerwowymi ruchami starała się uspokoić dziecko lecz pewnie w takiej stresującej sytuacji słabo jej to wychodziło. Co ona mogła zrobić? Jedynym jej priorytetem było teraz ochrona dziecka, a nie siebie. Dziecko było niewinne. Musiała je ochronić, choć nie musiała. Jej matczyny odruch był silniejszy niż wszystko inne dookoła.
avatar

Arisu

Liczba postów : 79

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Laptor on Wto Lip 24, 2018 6:47 pm

MG

Ziemska śliczność spacerowała sobie bezpiecznie po ulicach West City. Była lekko zniechęcona... a może po prostu zmęczona. Niedawno odbyła w końcu sowity trening swojego ciałka. Nie miała już ochoty na kontrolę ki i wznoszenie się nad ziemię, dlatego snuła się to tu to tam. Raz kopnęła jakiś kamień, innym razem rozglądała się na boki, od tak zwyczajnie, z ciekawości. Dotarła na granice miasta i plaży ze znalezionym dzieckiem. Prawdopodobnie smark zgubił swoich rodziców, albo po prostu uciekł i nie wiedząc gdzie jest i co dalej, postanowił się rozbeczeć. Gdy dziewczyna zaczęła krzyczeć, chłopak, który zaczął się lekko dobierać zaprzestał, a widząc jak Arisu przytula chłopca do swojej jędrnej piersi od razu powiedział:
- Hej hej hej, maleńka, a może teraz mnie tak przytulisz? Co chłopaki?
- No, haha tak tak. - Odpowiedzieli, śmiejąc się do łez.
Arisu, ziemianka ze zdolnościami mechanicznymi, nie wiedziała, że mimo wszystko urodziła się bardziej uzdolniona, nawet fizycznie, od większości Ziemian. Nie wiedziała jednak nic o swojej sile, i nie potrafiła jej użyć. Co za pech. Jeden z chłopaków chwycił za fraki malca, podniósł go i wyrzucił z "koła wzajemnej adoracji". Upadając na tyłek ponownie się rozpłakał. Dziewczyna ponownie krzyknęła i wtedy mężczyzna za nią chwycił ją od tyłu za usta.
- Cii... zabawimy się. Nie lubisz zabawy? - Zapytał rozbawiony. Cała czwórka szła w kierunku plaży. Trójka szła, lecz jedna osoba była zaciągana.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1456

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Arisu on Wto Lip 24, 2018 8:13 pm

Nie miała planu co mogła by w tej sytuacji zrobić, była spanikowana i w aktualnej chwili miała pustkę w głowie. W czystej teorii mogłaby uciec, ale patrząc, że jest ich trzech to jest zbyt trudne, zwłaszcza, że jeszcze jest to dziecko, które wolała by nie zostawiać samego.
-Co?! Nie! Zostawcie mnie! - szarpnęła się mocno. Po pierwsze to była zła, że nie mogła za specjalnie im uciec, a po drugie zachowanie chłopaka spowodowało iż lekko woda w niej się zagotowała. Jak tak można rzucać dzieckiem jak workiem ziemniaków?! Zmarszczyła mocno brwi. Nagle jeden z nich złapał ją od tyłu i zasłonił jej usta. Otworzyła usta i ugryzła go z całych sił w dłoń [lub tą część dłoni którą zasłaniał jej usta], jak to nie pomogło obśliniła całą jego rękę. Może i była zmęczona po całym treningu, jednak czuła, że dziecka zostawić nie mogła. Jej wzrok co jakiś czas uciekał na płaczącego malca.
Na walce się nie znała więc improwizowała pełną parą. Uderzyła chłopaka łokciem w brzuch tego co był najbliżej niej. Spojrzała na dwójkę niedaleko niej i zastanawiała się co powinna im zrobić. Pierwsze co przeszło jej przez myśl to użycie Ki-blastu w jednego i drugiego [podstawowa siła] w okolice serca, albo szyi. W sumie gdzie by nie trafiła było by dobrze, w końcu grunt to ich zdekoncentrować. Jeżeli choć na chwilę mogła ich zdekoncentrować zdecyduje w końcu wznieść się w powietrze i podlecieć do malca i wziąć go na ręce, o ile pozwoli na to cała sytuacja. Jeżeli by się udało mając malca w ręce zaczęła by się unosić w powietrzu [około 5 metrów nad ziemią lub więcej], jedna ręką obejmowałaby malca, a drugą, zaczęła by skupiać Ki-Blasty i zaczęła po prostu celować w swoich przeciwników by ich odgonić, albo przestraszyć. Nie miała co tutaj stracić. Jednak nie była pewna czy wszystko co wymyśliła pójdzie zgodnie z planem.
avatar

Arisu

Liczba postów : 79

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Laptor on Pią Lip 27, 2018 9:27 am

MG


Biedne dziewczę. W tym momencie odczuwała wszystko to, co każda kobieta przed gwałtem. Jednak Arisu nie wiedziała tego, nie mogła wiedzieć. Czy w jej przypadku naprawdę dojdzie do tak dramatycznego czynu jakim jest gwałt? Czy mężczyźni chcieli naprawdę się zabawić, jednak nie koniecznie aż tak drastyczne czynności muszą zostać podjęte. Gdy Arisu miała zostać zaciągnięta w kierunku plaży, uwolniła się z uścisku swojego oprawcy gryząc go w dłoń... Skoczył jak oparzony, popatrzył na krwawiącą dłoń i rzucił się w jej kierunku.
- Ty suko! - Krzyknął. Rękę wystawił inny chłopak, zatrzymując nią swojego kolegę.
- Ochłoń debilu. Jeżeli laska jest taka waleczna i ma tyle zapału, to zaprowadzimy ją do Vedisa.
W tym momencie Arisu uderzyła chłopaka, który był najbliżej w brzuch, zgiął się, gdyż nie spodziewał się posiadanej przez dziewczynę siły. Jednak chłopak za nią ogłuszył ją kolbą broni...

Ocknęła się ciągnięta za obie ręce przez dwóch facetów. Wszędzie były skały, nie było nigdzie piasku. Woda obijała się o kamloty. W oddali widziała coś, co odbiegało od tutejszego krajobrazu, jakby grota lub jaskinia...

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1456

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Arisu on Pią Lip 27, 2018 12:10 pm

Plan miała dobry, ale jak sądziła nie powiódł się w żadnym stopniu. Nim się zorientowała co się stało nastała ciemność... Ocknęła się Bóg wie gdzie, na drugim krańcu świata pewnie. Czuła, że świat kręci się dookoła i musiała minąć naprawdę długa chwila nim zorientowała się, że jest gdzieś ciągnięta. Przypomniała sobie również tą trójkę chłopaków, jednak nie miała zielonego pojęcia co się z nią teraz stanie. Rozejrzała się dokoła, a przynajmniej tyle ile pozwalał jej wzrok, a wszędzie był jaskinie i skały. Gdzie ja jestem do jasnej cholery?!
W aktualnej chwili nie miała chyba nawet jak się uwolnić i była chwilowo na łasce trójki chłopaków. Czy kojarzyła to miejsce? Po części tak, ale nie doszła do końca do siebie więc trudno było jej ocenić całą tą sytuację. Co teraz? Co mam począć? Gidze chłopiec?! Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi znała... Czekać co się stanie? Chyba tylko tyle jej pozostało. Była cierpliwa więc to akurat nie powinien być dla niej problem.
avatar

Arisu

Liczba postów : 79

Powrót do góry Go down

Re: Plaża/Morze

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach