Góry

Strona 12 z 12 Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Góry

Pisanie by Admin on Sob Lip 09, 2016 4:13 pm

First topic message reminder :

Jest to mocno górzysty teren. Skała na skale, a gdzieniegdzie tylko zielona trawa wystawia swoją bujną grzywkę i daję o sobie znać. Ziemie ciężkie do zamieszkania, dlatego nikt tutaj się nie wprowadził. Oczywiście, jak się bardzo chce, to i tutaj można wieść godne życie. Ale czy warto?
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 335

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down


Re: Góry

Pisanie by Jirri on Pon Cze 04, 2018 10:43 pm

Jirri był bardzo pozytywnie zaskoczony. Po pierwsze, okazało się, że cała energia, którą wyczuwał, pochodziła od trzy-okiego. Nie była to wspólna energia obydwu osób. Ten mniejszy z jakichś względów nie posiadał wyczuwalnej energii. Czyżby on też był androidem, jak Honoberuto? Nie wyglądało na to, by zachowywał się jak robot. Druga sprawa... Obydwoje współpracowali ze sobą idealnie. Trzy-oki już mu zaimponował, gdy tylko zareagował na ruch jaszczura. Może i nie było to aż tak niesamowite - szybkość szybkością, ale jednak był to zwyczajny, otwarty, nieco toporny atak w formie szarży. Mógł więc przewidzieć jego ruchy. Zaraz też zaatakował go promieniem energii, który sparaliżował changelinga na tyle, by ten nie dał rady uderzyć ogonem w mniejszego. Maluch zaraz podniósł sporych rozmiarów głaz. Telekineza? Ciekawe... Jak do tej pory Jirri nie spotkał się z nikim o tego rodzaju mocy. Uśmiechnął się lekko. Fakt, że byli w stanie go zranić, tylko potwierdzał, że Jirri wybrał dobrze, ale póki co wolał jeszcze trochę ich sprawdzić. Nadszedł więc czas na sprawdzenie mocy telekinezy mniejszego. Jirri nie unikał kamienia. Zamiast tego zacisnął pięści i spiął mięśnie, zwiększając poziom mocy. Konkretniej - zwiększał swoją wytrzymałość. W wyniku zwiększania poziomu mocy, po jego ciele zaczęły skakać fioletowe wyładowania elektryczne. Jeśli kamień da radę go zranić... Cóż, będzie dość zaskoczony. Mile zaskoczony. Ciekawe, który z tych tutaj jest tym silniejszym?
avatar

Jirri
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 485

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Laptor on Wto Cze 05, 2018 11:20 pm

MG


Technika trzy okiego wojownika skończyła się dokładnie w tym samym momencie, w którym wielki głaz zetknął się z ciałem jaszczura. Czuł jak coś miażdży jego całe ciało. Zetknął się z ogromną siłą i masą, która popchnęła go w tył. Chociaż słowo "popchnęła" nie było odpowiednie, wielki głaz wpadając w Jirriego zwyczajnie go zdmuchnął z wcześniejszego miejsca. Głaz w połowie pękł zaraz po uderzeniu w ciało szermierza, a potem jedynie lekko przygniótł go, gdy oboje wylądowali na ziemi, robiąc dużą dziurę w ziemi. Jednakże changeling nie odczuwał bólu. To co czuł wcześniej spowodowane było po prostu z uczuciem ogromnego ciężaru. Okazało się, że żadnych obrażeń nie było... Jednakże sama technika telekinezy była bardzo, bardzo niebezpieczna. Kto wie, co jeszcze potrafił ten malec?
Wojownik ubrany na biało-niebiesko złączył swe dłonie, a po każdej z jego stron pojawiły się dwie kopie jego osoby, a więc razem było ich pięciu. Klony wydawały się wychodzić z ciała, tego, który stał na środku. Tylko, czy to na pewno jest takie proste? Pajacyk poszybował lekko w górę. Znajdował się nad grupą 5 przeciwników, w odległości około 15 metrów od Jirriego.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1419

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Jirri on Pią Cze 08, 2018 11:49 pm

Jirri poczuł, jakby jego ciało zostało totalnie zmiażdżone. Trzeba przyznać, że przez moment zwątpił. Pomyślał, że mógł jednak nie docenić małego gościa. W końcu możliwe, że z dwójki to on był tym silniejszym, a ze względu na niewykrywalną energię, określenie jego mocy nie było możliwe, więc Jirri opuścił gardę. Zaraz jednak nacisk został przerwany, a Jirri... Nadal był w jednym kawałku. Mało tego, kompletnie nie odniósł obrażeń, nie czuł nawet bólu. Najwyraźniej trochę przecenił oponenta. Faktem jednak jest to, że to całkiem spory głaz. Trzeba to przyznać. Wstał natychmiast z ziemi i uśmiechnął się szeroko. Wyglądało na to, że obydwaj są niczego sobie. Tymczasem trzy-oki wykonał coś, co zaciekawiło jaszczura... Powielił się. Stworzył cztery dokładne kopie siebie, więc razem było teraz pięciu osobników o trzech oczach. Jirri nigdy nie widział takiej techniki, zaraz zaczął więc ją analizować. Skupił się na poziomie mocy każdej kopii. Zastanawiał się, czy był on taki sam, jak samego wojownika, czy też podzielił się pomiędzy nich. W sumie zakładał raczej to drugie, moc nie mogła przecież wziąć się od tak znikąd. Oznaczałoby to więc, że najpotężniejszy z nich wszystkich to obecnie zapewne maluch, choć wolał nie wyciągać pochopnych wniosków. Póki co stanął w pozycji bojowej, gotów na unik, czy też blok przed atakiem przeciwników, czy też rzuty skał, albo innych technik, zarówno malucha, jak i trójokich.
avatar

Jirri
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 485

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Laptor on Wto Cze 12, 2018 10:39 pm

MG


Jirri wyczuł, dzięki umiejętności wykrywania ki, że wszystkie kopie przeciwnika, a również sam przeciwnik, ukrywający się gdzieś wśród nich, posiadają taki sam poziom mocy, jak oryginał. Co więc mogło to znaczyć? To musi być zwykła iluzja. Wszyscy, oprócz malucha, którego moc była niewykrywalna, posiadali ten sam, dość wysoki poziom mocy. I wtedy, Jirri zobaczył, jak cała piątka rusza w tym samym tempie, w ten sam sposób w jego kierunku. Podczas natarcia, wymieszali się.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1419

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Jirri on Wto Cze 12, 2018 11:29 pm

Jak widać nie były to prawdziwe klony. Albo i były prawdziwe, ale ich moc była iluzją. Ciężko to ocenić, trzeba doprowadzić do starcia. Wyglądało na to, że nie będzie to stanowiło większego problemu. Oni sami zdecydowali się zaatakować. Pytanie, czy są cielesnymi istotami? Trzeba to natychmiast sprawdzić. Było ich pięciu. Jirri nie wiedział, który z nich jest oryginałem. W sumie nie był pewien, czy którykolwiek to oryginał. Możliwe, że jest to zwyczajnie podzielone ciało, wtedy wszyscy byliby jednocześnie oryginałami i klonami. Chyba, że to faktycznie tylko iluzje. Nie zamierzał ich zbytnio atakować, raczej blokować, unikać ataków i posługiwać się kontrami. Na początek ważna jest praca nóg. Starał się ustawić tak, by w miarę możliwości móc się nimi zając jeden po drugim. Zaczekał więc, aż dobiegną. Jeśli zaatakują, stara się zblokować cios pierwszego i ustawić go tak, by blokował resztę. Wówczas oni musieliby obejść klona, wówczas Jirri trzepnąłby każdego z osobna ogonem. Fakt faktem walczył trochę na odwal, ale nie zależało mu na zranieniu przeciwników. Cały czas uważał też na malca. Coś mu mówiło, że szykuje jakąś technikę.
avatar

Jirri
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 485

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Laptor on Pią Cze 15, 2018 7:09 pm

MG



Natarcie było szybkie, ale oczywiście Jirri miał czas na to, aby się przygotować. Jego prędkość była widocznie większa. Gdy klony, iluzje czy tam oryginały dobiegły, rzuciły się na biednego Jirriego. Niestety w wirze walki, nasz changeling ani razu nie pomyślał o małym pajacyku, którego siłę zdążył już poznać. Mały pajacyk przyczepił się do pleców oryginału. Szybko miało okazać się, że nie była to technika podziału, a zwyczajna iluzja wpływająca na mózg Jirriego, którą udało się Tenshinhanowi zaszczepić podczas jednego z kontaktu wzrokowego. Pierwszy klony rzucił się jakoby chciał Jirriego objąć w pasie, gdy Jirri chciał z nim cokolwiek zrobił zauważył, że nie mógł go złapać, a sama iluzja się rozpłynęła. Drugi klon wykonał w locie obrót, jakoby chciał kopnąć Jirriego w twarz. Również rozpłynął się, przy niby kontakcie z changiem. Trzeci i czwarty pojawili się przed i za Jirrim. Czwarty niby użył energetycznego pocisku z ust, co również było iluzją, natomiast trzeci, ku zaskoczeniu Jirriego, był prawdziwym Tenshinhanem, który wbił się w brzuch Jirriego pięścią. Mały pajacyk o imieniu Chaotzu, wyskoczył nad głowę changa i zaczął generować pole energetyczne, co było widać po zbierającej się energii wokół małych, białych dłoni. Tenshinhan odskoczył po ciosie, i przygotował się do ewentualnej obrony, 5m od Jirriego. Chaotzu był nad przeciwnikiem 12m nad nim.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1419

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 12 z 12 Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach