Go down
Admin
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 396

Góry       - Page 17 Empty Góry

on Sob Lip 09, 2016 4:13 pm
First topic message reminder :

Jest to mocno górzysty teren. Skała na skale, a gdzieniegdzie tylko zielona trawa wystawia swoją bujną grzywkę i daję o sobie znać. Ziemie ciężkie do zamieszkania, dlatego nikt tutaj się nie wprowadził. Oczywiście, jak się bardzo chce, to i tutaj można wieść godne życie. Ale czy warto?

Arisu
Arisu
Liczba postów : 156

Góry       - Page 17 Empty Re: Góry

on Sro Cze 26, 2019 11:14 pm
Mieli już jakieś wskazówki co robić, a o dla niej wiele znaczyło. Kiedy Mirai ją przytulił na chwilę straciła oddech lecz szybko wszystko wróciło do normy. Odwzajemniła jego uścisk równie szczęśliwa. A kiedy stała już na ziemi wysłuchała Bulmy co ma do powiedzenia.
-Trochę góry znam, jednak nie jakoś dobrze - rzekła troszkę zrezygnowanym tonem. Po chwili jednak dostała krótkofalówkę do ręki jako urządzenie do komunikacji z Bulmą.
-Całkiem sprytnie - rzekła z uśmiechem. To może jej pomóc w znalezieniu odpowiedniego miejsca ale i osoby, którą potrzebują. Kiedy Bulma wspomniała o smoczych kulach spojrzała na nią i przez chwilę po prostu milczała. Nie wiedziała co odpowiedzieć. Kiwnęła głową w milczeniu. Słowa Miraia ocknęły ją, kiwnęła głową na zgodę. Cicho pisnęła kiedy tak nagle wziął ją na ręce. Na jego pytanie westchnęła cicho.
-Pan Wataru by mnie nie okłamał co do mechanika, jestem tego pewna. Ona nam... znaczy Tobie pomoże - Poprawiła się bardzo szybko. W trakcie lotu oczywiście pokazywała Mirai gdzie ma skręcić albo gdzie polecieć, aczkolwiek nie było to do końca konieczne, bo w końcu Góry to jednak są wysokie i widać je z bardzo daleka.
-Hm... Wyląduj gdzieś niedaleko jakieś chatki jeżeli ją zobaczysz, może tak szybciej do niej dotrzemy - rzekła po chwili namysłu. Nawet nie była pewna czy ów chatkę z powietrza dostrzeże, a co dopiero spacer w jej kierunku. Kiedy stała już na ziemi do ręki wzięła krótkofalówkę wcisnęła guzik i zaczęła mówić do tego urządzenia tak jakby rozmawiała przez telefon, tylko tego nie przytknęła do ucha.
-Moshi moshi Bulma -san? Czy jest coś charakterystycznego w chatce, albo samym Doktorze, bo nie wiem czego mam szukać. Musisz dać mi jakieś wskazówki to wtedy może szybciej go odszukamy - rzekła, a na sam koniec puściła guzik urządzenia i czekała na odpowiedź z strony kobiety. Może uda im się to jakoś w miarę szybko ogarnąć kto wie. W miedzy czasie rozglądała się na boki jakby szukała jakieś ważnej poszlaki albo wskazówki, wszystko jest przydatne w takiej chwili. Jeżeli nic nie widziała z ziemi to w ostateczności wzniosła się w powietrze wysoko na wysokości drzew i szukała innych poszlak, które mogła przeoczyć.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1806

Góry       - Page 17 Empty Re: Góry

on Nie Cze 30, 2019 10:12 am
MG

Mirai skinął głową na słowa Arisu, ale nie odpowiedział. Resztę lotu przebył w ciszy.
Gdy w końcu zaczęli lądować, gdzieś w oddali widać było coś, co przypominało chatę, ale było mocno porośnięte przez mech i inne rośliny. Mirai wskazał palcem na obiekt, po czym uśmiechnął się delikatnie.

- Moshi, moshi? Bulma-desu! Ta chatka niczym się nie wyróżnia, ale jest dość wiekowa, więc będzie w opłakanym stanie. Możliwe, że jest porośnięta przez naturę, ale tego pewna nie jestem. Doktor natomiast zwykł nosić żółtą marynarkę. Poznacie go też po włosach, bo jego fryzura to typowe afro. -

Mirai wsłuchiwał się w słowa Bulmy. Póki co, opisana przez nią chatka mogła znajdować się tuż przed nimi. Istnieje też możliwość, że jest tu wiele takich domostw i ta nie jest tą właściwą.
Tak czy siak, trzeba było ją sprawdzić.

Ptaszki ćwierkały, a delikatny wiatr kołysał włosami Arisu i Miraia. Ten drugi wolnym krokiem szedł przed siebie, lokując swoją uwagę na oddalonej chacie. Zaczął się rozglądać za blondyną, która zniknęła mu z oczu. Unosząc głowę ku górze, zobaczył, że dziewczyna... lata!
- Oi! Nie mówiłaś, że potrafisz latać! - krzyknął do niej, od razu wzbijając się w powietrze i zatrzymując obok niej.
- To ja cię noszę, a ty... - uśmiechnął się lekko, kręcąc głową na boki. Nie był zły, jedynie zaskoczony.
Z ich obecnej pozycji, coś co wcześniej przypominało chatę, teraz jeszcze bardziej tak wyglądało. Z mchu wystawał komin, a jeśli to był komin, to musiała tam być też chata.
- Może to jest to? - zapytał, zerkając kątem oka na Arisu.
Im bliżej celu byli, tym bardziej rosło przekonanie, że to może być wspomniana przez Bulmę budowla. Pytanie brzmiało, czy doktor faktycznie się tam znajdował?

_________________
Góry       - Page 17 3rhfQvw
Arisu
Arisu
Liczba postów : 156

Góry       - Page 17 Empty Re: Góry

on Nie Cze 30, 2019 2:57 pm
Nic nie usłyszała od Bulmy, no trudno, ale sądząc po tym, że przed nimi jest tylko jedna chatka warto ją sprawdzić. I tak nie mają nic do stracenia. Kiedy Mirai wzleciał na jej wysokość uśmiechnęła się przepraszająco.
-Nie pytałeś czy mam jakieś "super moce" - zachichotała pod nosem cicho. Właściwie nie było to nic wyjątkowego, ale aktualnie może im to pomoc, bo oboje szybciej dostaną się tam gdzie chcą.
-Chodź, sprawdzimy czy ktoś jest w środku - rzekła, i krótkofalówkę wsadziła do torebki. Następnie poleciała prosto do chatki, która była przed nimi. Zwolniła w momencie kiedy była jakieś trzy, cztery metry przed nią. Aż w końcu wylądowała przed samymi drzwiami do chatki. Lecąc tutaj nie widziała dymu z komina co mogło oznaczać, że nikogo w środku nie ma, ale nie mogła być tego pewna. Zapukała trzykrotnie w drzwi mocno na tyle by ktoś ją usłyszał.
-Moshi moshi jest ktoś w środku? Jestem od Bulmy - rzekła podniesionym głosem zastanawiając się czy trafili we właściwe miejsce. Poczeka chwile na jakąś odpowiedź, jeżeli nikt nie odpowie to będzie dobry czas aby poszukać innej chatki, o ile są inne w okolicy.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1806

Góry       - Page 17 Empty Re: Góry

on Sro Lip 03, 2019 7:10 pm
MG

Mirai przewrócił teatralnie oczami, wzruszył ramionami i roześmiał się. Nie mógł się złościć, nie na Arisu. Tak właściwie, nie było o co się złościć. Zwykłe nieporozumienie. Chłopak uśmiechnął się i machnął ręką na znak, że nic się nie stało.

Arisu zapukała trzy razy w drzwi chaty. Po trzecim puknięciu uchyliły sie, skrzypiąc niemiłosiernie głośno. Mirai musiał zasłonić uszy dłońmi.
- Otwarte... - wyszeptał, po czym wszedł pierwszy, trzymając w gotowości dłoń na rękojeści miecza. Stanął w progu i zaczął się rozglądać po pokoju. Wszystko było bardzo przykurzone, co więcej, było tu mnóstwo pajęczyn. Ustawienie mebli i ich stan wskazywało na to, że wcześniej mieszkał tu ktoś, kto na poważnie traktował porządek. Widocznie ktoś opuścił to miejsce, tak po prostu.
Pod ścianą znajdowało się zejście do piwnicy. Zwykle takie rzeczy zamknięte są na kłódkę, lecz teraz takiej tam nie było. Mirai zerknął kątem oka na Arisu, skinął głową i podszedł do drzwi prowadzących na dół.
- Zaczekaj tu na mnie. - powiedział, po czym pociągnął za klamkę i wskoczył na dół. Nastała cisza.

Cisza.

Cisza.

Cisza.

Aż tu nagle trzask! Bach! Krach! Z wielkim hukiem otworzyły się drzwi piwnicy, a do pokoju wleciał Mirai, lądując zaraz na plecach przy głównych drzwiach. Wyglądał w porządku, ale... Co mogło nim tak cisnąć?
Gdy dwójka skierowała swoje spojrzenia na piwnicę, z jej czeluści wyłonił się sporych rozmiarów mężczyzna, który przypominał potwora Frankensteina. Rozstawił ręce na boki i zacisnął swoje zęby, broniąc wejścia do piwnicy.

Spoiler:

Góry       - Page 17 Android-8

- Nie przepuszczę was! Doktor Flappe zabronił! - powiedział donośnym głosem. Nie poruszył się, stojąc ciągle pewnie i strzegąc uparcie przejścia.

_________________
Góry       - Page 17 3rhfQvw
Arisu
Arisu
Liczba postów : 156

Góry       - Page 17 Empty Re: Góry

on Sro Lip 03, 2019 9:30 pm
PO wejściu do domu okazała się dziwna cisza. Wszędzie było brudno i cicho, a po właścicielu ani słuchu. Wejście do piwnicy było otwarte co było dziwnym pośnięciem, kiedy Mirai stwierdził, że zejdzie na dół kiwnęła głową i poczekała na niego w miedzy czasie obserwując otoczenia. Czekała, czekała i nic się nie działo. Wtem Mirai wypadł jak FIlip z Konopii, podbiegła do niego zszokowana. Co mogło mieć tyle siły żeby wypchnąć go z taką siłą?! Kiedy jakiś osiłek wyszedł z piwnicy wstrzymała na chwilę oddech zastanawiając się o co chodzi. Jednak jego słowa tylko potwierdziły jej tezę, że doktor jednak tutaj mieszka. Kamień padł jej z serca.
-Hej hej, spokojnie. Znasz doktora prawda? My właśnie go szukamy - rzekła z uśmiechem. wstała powoli z ziemi, zrobiła krok w jego kierunku jednocześnie unosząc ręce do góry pokazując mu że nie ma złych zamiarów i broni w przeciwieństwie do Miraia.
-Em jestem Arisu, szukam doktora Flappe, mam do niego sprawę, pomożesz mi? - dodała łagodniej nie ruszając się z miejsca. Właściwie nie znała nazwiska doktora więc wszystko mówiła na czuja.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1806

Góry       - Page 17 Empty Re: Góry

on Nie Lip 07, 2019 3:59 pm
MG

Mężczyzna cały czas zasłaniał przejście rękami. Gdy Mirai wstał na nogi, otrzepał pośpiesznie swoje ubranie i wyciągnął miecz, celując nim prosto w potwora.
- Nie zmuszaj mnie bym go użył. - powiedział spokojnie, ale dało się wyczuć antagonistyczny ton. Widząc jak Arisu zmierza w stronę piwnicy, Mirai krzyknął do niej, obserwując ją uważnie.
- Uważaj, Arisu. Nie podchodź do niego. Jest mocny. - jego dłoń zadrżała, ale nie upuściła miecza.

Mężczyzna widząc odwagę blondyny, ale także jej przyjazne nastawienie, opuścił wolno ręce. Jego mina złagodniała, ale wciąż był niebezpieczną przeszkodą.
- Tak, znam doktora Flappe. To mój... opiekun. Nie pozwolę wam go skrzywdzić. - i ponownie uniósł ręce do góry, ale teraz jego mina nie ziała nienawiścią i gniewem, a smutkiem.
- Hej... Czy coś mu... Czy coś mu się stało? - zapytał Mirai, chowając miecz do pochwy i równając swoją pozycję z pozycją Arisu. Stanął nieco przed nią, zasłaniając jej ciało swoim, by w razie czego nie została skrzywdzona.
- Nie zbliżajcie się! - warknął mężczyzna, dodając po chwili:
- Doktor zaufał złym ludziom i teraz... Teraz umiera. - wyraźnie posmutniał, spuszczając głowę w dół. Chwilami bardziej przypominał zagubione dziecko, niż wielkiego osiłka.

_________________
Góry       - Page 17 3rhfQvw
Arisu
Arisu
Liczba postów : 156

Góry       - Page 17 Empty Re: Góry

on Pią Lip 12, 2019 2:22 pm
Zastanawiała się co począć żeby jakoś przekonać tego wielkoluda żeby im pomógł, w końcu nie mógł być zły do szpiku kości. Wysłuchała jego jak i Miraia. Powoli pokiwał głową na zgodę zastanawiając się co powiedzieć aby on im pomógł, a jednocześnie mogła się czegoś od niego dowiedzieć. Co było dla niej nie lada gratką.
-Wiesz bo jest taka sprawa. Przyzywa nas Bulma może ją kojarzysz? Twój doktor na pewno ją zna, potrzebujemy... kilku części - zaczęła dość niepewnie. Rękę położyła na ramieniu MIraia i spojrzała mu w oczy mówiąc mu 'nie waż się wyciągać miecza". A przynajmniej chciała się postarać żeby to tak zabrzmiało czy raczej tak to wyglądało.
-My nie chcemy go skrzywdzić, potrzebujemy jego pomocy - dodała pospiesznie z nadzieją, że wielkolud jakoś jej zaufa. Jeżeli tak się nie stanie będzie musiała kombinować dalej. Nie wiedziała co zrobić żeby przekazać mu, że nie chcą zrobić doktorowi niczego złego. Na siłę nic nie zrobi to było pewne.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1806

Góry       - Page 17 Empty Re: Góry

on Nie Lip 14, 2019 10:39 am
MG

- Bulma? - zapytał, ucichając na chwilę. Spojrzał raz na Arisu, potem na Miraia. Czyżby faktycznie znał Bulmę? Jego konsternacja na to wskazywała.
- Skoro przysyła was pani Bulma, to chyba mogę wam zaufać... - westchnął cicho, wyglądając tak, jakby zrzucił największy kamień świata z serca. Nie tracąc więcej czasu, zaprowadził Miraia i Arisu na dół, do piwnicy.
Schody były kręte, a zejście na dół chwilę zeszło. Gdy wszyscy znaleźli się w piwnicy, oczom ukazał się... bardzo zadbany, aczkolwiek skromny, pokój. Ściany wyłożone były boazerią, a podłogi pokryte miękkimi dywanami. W rogu pomieszczenia było łóżko, na którym leżał starszy, mocno schorowany mężczyzna. To był doktor Flappe. Stojąca obok aparatura podtrzymywała jego funkcje życiowe.
- Panie doktorze... to przyjaciele pani Bulmy. - oznajmił wielkolud, przykucając tuż przy łóżku swojego przyjaciela. Ten pogładził dłonią jego policzek i uśmiechnął się delikatnie.
- Dziękuję, Ósemku. - skinął głową, zaraz machając dłonią do przybyłych Arisu i Miraia.
- Przyjaciele Bulmy są moimi przyjaciółmi. - na jego zmęczonej twarzy ciągle gościł uśmiech. Słaby i gasnący, ale jednak.

- Siemka. - odezwał się Mirai, unosząc dłoń do góry. Szturchnął Arisu w bok, puszczając do niej oczko. Podszedł do leżącego doktora i wyciągnął do niego rękę na powitanie. Mężczyźni uścisnęli sobie dłonie.
- Ósemku, przygotuj części potrzebne do budowy Smoczego Radaru. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego te części są właśnie tutaj? No cóż... to dłuuuga historia, ekhu, ekhu! - zaczął kaszleć, a całe jego ciało nerwowo się szamotało. Gdy zasłonił usta dłonią i kiedy kaszel dał mu już spokój, widać było na jego ręce małe plamki krwi.

_________________
Góry       - Page 17 3rhfQvw
Arisu
Arisu
Liczba postów : 156

Góry       - Page 17 Empty Re: Góry

on Nie Lip 14, 2019 6:09 pm
Uf udało się, jednak to nie było takie trudne. Wyglądało na to, że wielkolud znał ósemkę więc to ułatwiło trochę sprawę. Podążyła za nim w głąb piwnicy, zastawiając gdzie też te schody prowadzą. Jak się okazało nie musiała długo czekać żeby dowiedzieć się, że dostali się do małego aczkolwiek skromnego pokoiku pana doktora.
Słowa doktora również ją ucieszyły, bo to oznaczyło, że wie po co tutaj przybyli. Podeszła bliżej i kiedy każdy się przywitał Arisu podeszła ostatnia i wyciągnęła dłoń by uścisnąć dłoń doktora.
-Miło mi doktora poznać, jestem Arisu, a to Mirai - rzekła z uśmiechem, dłonią wskazując najpierw na siebie, a potem na swojego towarzysza. Widząc nagły kaszel u doktora aż się wzdrygała zwłaszcza, że na jego dłoni dostrzegła krew.
-Cóż my... w sumie tylko tutaj po części - rzekła dziwnie skrępowana. Nie bardzo wiedziała co zrobić, stała jak kołek i czasami kątem oka patrzyła czy Ósemka wraca z ich częściami.
-Nie wiem czy mamy tyle czasu żeby słuchać o historii części do Smoczego Radaru - dodała po chwili niepewnie opuszczając głowę. Wyglądała na dość zmieszaną widząc doktora w takim stanie. Pan Wataru też choruje dlatego też tym bardziej ten widok pałał w nią wiele smutku. I jakoś nie była chętna na rozmowę.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1806

Góry       - Page 17 Empty Re: Góry

on Sro Lip 17, 2019 4:25 pm
MG

Mirai ponownie skinął głową, kiedy Arisu przedstawiła ich z imienia. Kaszel doktora również wywarł mieszane uczucia u chłopaka, który momentalnie posmutniał, a jego uśmiech zniknął z twarzy. Stojący obok nich Ósemek przygotował małą paczkę, w której znajdowały się części. On również się zamartwiał. Najgorsze było poczucie niemocy i bezsilności.
Mirai poklepał wielkoluda po ramieniu, ten spojrzał na niego pytająco, ale skinął głową, przekazując chłopakowi paczkę.
- Wybaczcie... Nie jestem w najlepszej formie. Może moglibyście poprosić Shenlonga o zdrowie dla mnie? Hehe, żartuję. Wykorzystajcie życzenia na coś, co może odmienić los tej planety. - uśmiechnął się. Powoli, bo powoli, ale zaczął się podnosić. Ósemek pomógł mu od razu, będąc przy nim nawet wtedy, kiedy doktor wstał na nogi. Ledwo się na nich utrzymywał, a jego kolana mocno się trzęsły. Niewiele brakowało, a znów wylądowałby na łóżku.
- Chciałem wam podziękować. To, co robicie dla Bulmy, bardzo pomoże w pokonaniu Armii Czerwonej Wstęgi... - spoważniał i skinął głową, wyciągając dłoń do Arisu. Jego dłoń, jak można było się domyślać, była pomarszczona i sucha. Mocniejszy uścisk sprawiłby mu ból, albo nawet złamał kość.
- Idźcie już... Wierzę w was. - uśmiechnął się delikatnie, po czym znów położył się do łóżka. Ósemek przykrył go kołdrą i otulił jak dziecko.

Gdy Mirai i Arisu znaleźli się na zewnątrz, towarzystwa dotrzymał im Ósemek. Pożegnał się z nimi i zniknął za zamkniętymi drzwiami piwnicy.
- Chyba powinniśmy wracać. Im szybciej Bulma dostanie te części, tym prędzej nam pomoże w odnalezieniu mojej siostry. - chłopak uśmiechnął się i położył dłoń na ramieniu Arisu. Po chwili wręczył jej paczkę z potrzebnymi rzeczami. To ona powinna być tą, która wręczy je Bulmie.
_____
Koniec. Kontynuujemy dalej w nowej przygodzie.

_________________
Góry       - Page 17 3rhfQvw
Arisu
Arisu
Liczba postów : 156

Góry       - Page 17 Empty Re: Góry

on Sro Lip 17, 2019 5:04 pm
Kiedy staruszek stanął i uścisnął jej dłoń aż jej serce ścisnęło i poczuła dziwny natłok wody w oczach przez co musiała szybciej mrugać by się jej pozbyć.
-Postaramy się zrobić co w mojej mocy - rzekła i kiwnęła głową, kiedy odchodzili kątem oka spoglądała na staruszka jakoś tak smutno jej się zrobiło  z jego powodu. Ona na pewna nie chciała by tak skończyć, ten los jest straszny. Gdyby nie Ósemka to nie wiadomo jak długo by pociągnął, a tak ma chociaż jego. To chyba był największy plus całej tej sytuacji. Ogólnie kiedy wychodzili czuła się zamyślona i dopiero kiedy Mirai dotknął jej ramienia otrząsnęła się z tego. Spojrzała na niego mrugając trochę jak debil.
-Jasne, zabierajmy się do niej. Choć polecimy - rzekła jakoś markotnym tonem. Wzniosła się w powietrze, a kiedy MIrai za nią podążył oboje polecieli w stronę miejsca gdzie powinna być Bulma. Powinni jej to oddać i wtedy to może Mirai poleci tam gdzie chciał. Tym razem w trakcie lotu była strasznie markotna i nawet zamyślona jednak nie zmieniało to faktu, że wiedziała, że musi to zrobić. Dla niego i dla Bulmy. To byt to ważniejsze od niej samej. Bo to była Arisu, tak po prostu powinna postąpić. Więc kierunek pracowania w korporacji kapsuła.

z/t => Tutaj
Nekomi
Nekomi
Time Patrol
Liczba postów : 64

Góry       - Page 17 Empty Re: Góry

on Nie Sie 11, 2019 10:27 pm
Trening statystyk

Po drzemce jaka miała, i dziwnym śnie pora się trochę rozruszać! Jednak nie tak od razu, nasza bohaterka stanęła i pod nurza góry, spojrzała w górę i uśmiechała się. Co będzie lepsze na trening wytrzymałości, a niżeli samodzielna wspinaczka po górach! No właśnie jednak po kolei, zrobiła parę wymachów, skłonów i innych takich rzeczy, i by jeszcze tego było trudniej wzięła dość duże kamienie i ciężkie w dodatku, tak one idealnie się nadadzą do tego. Więc porwała bluzkę i za pomocą skrawów materiału przywiązała je sobie do nóg i dłoni. Sprawdziła czy wszystko się trzyma, no dra więc można zaczynać!
Złapała za pierwszy kamień by sprawdzić czy jest dość mocny, tak zrobiła z następnym i kolejnym, i tak powolutku zaczęła się wspinać. Tym razem chciała polegać tylko i wyłącznie na swoim ciele, a nie na mocach czy udogodnieniach jakie daje jej saiyańska krew. A trzeba było przyznać z obciążeniem jakim miała nie było to proste, jednak był zdeterminowana i do póki nie dotrze na samą górę nie zrezygnuje.
Nekomi
Nekomi
Time Patrol
Liczba postów : 64

Góry       - Page 17 Empty Re: Góry

on Pon Sie 12, 2019 10:26 pm
Koniec treningu

Sama nie wiedziała ile już tak czasu się wspina jedno było pewne, zaczynała czuć jak ją bolą i ręce i nogi, a o zmęczeniu nie wspominała. Czuła jak ból rozrywał już jej mięśnie, jednak chciała dotrzeć do końca. No ciężko już jej było nawet łapać oddech, otarcia na rekach same już powodowały to że ledwo już się trzymała. No spaść z takiej wysokości nie byłoby miłym uczuciem,  nawet jak dla niej. To było jednym z czynników motywujących ja do dalszej wspinaczki po mimo trudności. Łapała się kolejnych kamieni, i znów kolejnych jakby nie było końca. Jednak udało jej się cel jej treningu jak i wspinaczki osiągnięty. ostatkiem sił już wdrapała się na półkę skalną, łapiąc oddech położyła się. Teraz dopiero czuła jak ciało ją boli, czuła każdy mięsień który pracował. Była z siebie dumna, uśmiech nie z chodził jej z twarzy.
-Rety udało się
Powiedziała na głos, leżała tak jeszcze chwile, a kiedy już odzyskała siły poleciała przed siebie.

zt
Sponsored content

Góry       - Page 17 Empty Re: Góry

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach