Góry

Strona 4 z 11 Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Góry

Pisanie by Admin on Sob Lip 09, 2016 4:13 pm

First topic message reminder :

Jest to mocno górzysty teren. Skała na skale, a gdzieniegdzie tylko zielona trawa wystawia swoją bujną grzywkę i daję o sobie znać. Ziemie ciężkie do zamieszkania, dlatego nikt tutaj się nie wprowadził. Oczywiście, jak się bardzo chce, to i tutaj można wieść godne życie. Ale czy warto?
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 316

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down


Re: Góry

Pisanie by Tensa on Czw Kwi 06, 2017 10:36 pm

Tensa leciała spokojnie razem ze swą towarzyszką. Zaciekawiło ją co w tej chwili robi Gajja. Czy po nieco nieudanej, jeśli tak można to tak nazwać misji zostanie znów wysłana w odległe rubieże przestrzeni kosmicznej. Czy tym razem będzie mogła na dłużej zagościć w hotelowym pokoju? Nie wiedziała. W tym czasie Aymi odpowiedziała na jej pytania, a także zadała własne. -Czyli ty też ich nie dostałaś.- skomentowała krótko. Okazało się, że czerwonowłosa dziewczyna nie potrafi walczyć, ale posiadła umiejętność "psucia". -W takim razie jeśli chcesz mogę cię trochę podszkolić. Może ci się to kiedyś przydać. Kiedyś przerośniesz nawet tatę.- powiedziała Halfka. Co prawda wiedziała, kiedy nadejdzie ten czas. A przynajmniej przypuszczała, że nie zostawi ona swojego ojca podczas wojny która miała na nowo rozgorzeć na spalonej już niegdyś ziemi. Pozostało jeszcze jedno pytanie. Może nawet bardziej filozoficzne niż na pierwszy rzut oka było widać. W końcu rozważania na temat moralności nie należą do codziennych zadań opiekunek do dzieci. -Wiesz to dość skomplikowane. Zemsta to nie jest osoba, zemsta to coś o wiele ważniejszego. Kiedy ktoś ci zrobi krzywdę tobie, albo twoim bliskim masz dwie możliwości albo mu przebaczyć, albo odpłacić. Jeśli mu przebaczysz on dalej będzie czynił zło, może znowu cię skrzywdzi? A kiedy poczuje twój ból? Wtedy będzie się bał. Zabijanie może i jest złe, ale niektórzy zasługują na śmierć. Nie wiem co ten ktoś zrobił, ale nie chcę pomóc Ran'owi dla niego. Jeśli mu pomogę on mi się odwdzięczy, a szukając zemsty może rozwiązać moje sprawy. To niezbyt honorowe, ale efektywne. Jeśli mam poświęcić jedną osobę, nic nie znaczącą dla mnie, aby osiągnąć cel to nie mam się nad czym zastanawiać.- mówiła ze skupieniem Tensa. Jednak pod koniec jej monologu na jej twarzy wykwitł szachrajski uśmiech.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Aymi on Pią Kwi 07, 2017 4:56 pm

Specjalnie ominęła temat senzu, choć ukradkiem sięgnęła ręką do kieszeni. Czuła w niej drobinki przypadkiem wysypanych z woreczka ziarenek, choć część z tego mogła być po prostu piaskiem. Dlaczego nic nie powiedziała? Ano dlatego, że nie darzyła Tensy pełnym zaufaniem jak Haricotta, tym bardziej po tym, jak blondynka zostawiła ją właściwie samą na wieży. Słowo "też" w komentarzu dziewczyny również nie poprawiało tegoż statusu. Aymi nie ufała byle komu, a koleżanka już zdążyła wystawić to zaufanie na próbę, więc ciężko jej będzie je odzyskać w pełni.
W kwestii nauki walki nie była aż tak entuzjastyczna. W prawdzie tatuś coś tam wspominał, że ją wyszkoli, ale Tensa... już raz coś jej obiecała i nie dotrzymała słowa. Podchodziła sceptycznie do tego całego "podszkolenia".
Gdy przyszło do wyjaśnienia sprawy zemsty, czerwonowłosa słuchała, dokładnie analizując słowa towarzyszki. Dlaczego tylko dwie opcje? Choć ona widziała właściwie tylko jedną - ukarać. Ale zabijanie nie było formą kary, przynajmniej nie w jej mniemaniu.
- Zabijanie jest złe - powtórzyła dobitnie, zaciskając pięści. - Kara musi być, ale śmierć to nie kara. To nikomu nie pomoże. Czyjaś śmierć nie przywróci mamy!
Potrząsnęła głową, odganiając cisnące się do oczu łzy. Znów czuła ten ucisk w sercu, ten specyficzny ból straty i samotności. W prawdzie teraz miała Haricotta, ale nie zapomniała o matce i złożonej nad jej grobem obietnicy. O przysiędze, że ukarze jej zabójców, by sprawiedliwości stało się zadość.
Położyła się na chmurce, ukrywając twarz w żółtym obłoku, a upstrzoną krwistymi włosami głowę zakryła ramionami. Jej ogon strzelał raz w jedną, raz w drugą stronę, a ona szlochała cicho, roniąc kolejne słone krople.
- Chcę do Shiro... do Shiro... - zaskomlała niewyraźnie. Kot był jej najlepszym (i jedynym) pocieszycielem i właśnie jego teraz potrzebowała.

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar

Aymi
Mistrz Gry

Liczba postów : 305

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Gość on Pią Kwi 07, 2017 8:33 pm

Wpatrywała się z wielką uwagą w przestrzeń, jaka ją otaczała. Była bardzo wysoko, a mimo to nie widziała z tej wysokości nic, co by mogło posłużyć demonicy za punkt odniesienia. Żadnych dróg, domków, niczego. Po prostu będzie musiała wybrać losową stronę, licząc, że to będzie dobry kierunek, albo wzbić się jeszcze wyżej jakimś cudem, w nadziei, że zobaczy więcej. Niestety, skrzydło nie myślało sobie, aby odrosnąć. Ciekawe kto jej go zabrał, będzie musiała skombinować sobie nowe, równie piękne.
Nagle, do jej szpiczastych uszu doszły dziwne dźwięki, na początku rozchodzące się zewsząd, a potem dało się to zlokalizować z miejsca, z którego się wspinała, więc zwróciła tam głowę. Ze zdziwieniem odkryła, że za jej tropem postanowiło podążyć jakiś dziwne monstrum o twarzy demona z piekieł. Serio, wiele z nich ma podobną facjatę i niewiele więcej w głowie.
Potwór był ogromny, a wiatr spowodowany trzepotem jego potężnych skrzydeł spowodował mocny wiatr. Po jego minie wywnioskowała, że widzi sobie w demonicy dobry obiad. Niestety, potworze, nie dla psa kiełbasa, Bijal nie da się tym razem tak łatwo zaskoczyć, jak pozwoliła to sobie w legowisku, w piekle. Podstępne kaioshiny.
Otworzyła szerzej oczy. Świetnie, to ptaszysko posiada skrzydła. Kto wie, może się będą nadawać na jej nowe, kto wie, może dodadzą jej uroku, kolor jest na pewno ładny.
Tak jak reszta bezmózgich potworków, jakie tutaj spotkała, tak i ten był mocno irytujący, więc kobieta postanowiła, że pora na jego życie. Zwierzęta nie idą do nieba, także... zapewne jego dusza ulegnie reinkarnacji jako jakiś karaluch. Nic w przyrodzie nie ginie. Najpierw, przed jego śmiercią, Bijal zapragnęła, że spróbuje pozbyć się jego skrzydeł. Jako, że noża nie miała, by je odciąć, to jej planem było wskoczenie na plecy bestii i wyrwanie ich, możliwie razem z kręgosłupem.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Laptor on Pią Kwi 07, 2017 9:18 pm

MG - Bijal

" Bijal nie da się tym razem tak łatwo zaskoczyć, jak pozwoliła to sobie w legowisku, w piekle. Podstępne kaioshiny" Proszę nie pisać w taki sposób, by MG miał zboczone skojarzenia Sad
O dziwo, Bijal pierwsze co zrobiła to zaczęła rozmyślać nad tym, czy skrzydła potwora, które mogły mieć łącznie z 40 metrów rozpiętości będą pasowały do jej małego ciałka względem tego monstrum... Dziwnie by raczej wyglądała. Dziewczyna miała plan, wskoczyć na plecy bestii i wyrwać skrzydła, ale błędem było, że nie opisała JAK dostaje się na jego plecy. Więc narrator przyjął pierwsze wyobrażenie. Dziewczyna leciała wprost na niego chcąc go szybko okrążyć z góry, jednak bestia mimo rozmiarów była jako tako ruchliwa. Od razu otworzyła pysk z którego poleciała ogromna kula ognia... Dziewczyna musiała szybko reagować by nią nie oberwać (;* od MG bo normalnie napisałbym, że oberwałaś tą kulą, bo nie opisałaś ewentualnego uniku na ewentualne ataki).

MG - Tensa&Aymi

Tensa nie robiła sobie nic z faktu, że zostawiła Aymi bez żadnego wytłumaczenia, nawet nie wiedziała, jaki gniew na nią spłynie ze strony Haricotto, gdy się spotkają... Była ciekawa czego dowiedziała się czerwonowłosa od Korina, oraz czy potrafi walczyć. Jednakże naturalnie nie potrafiła, a o tym co kocur jej naopowiadał nie chciała mówić. Jasne było dla Tensy, że i ona nie otrzymała magicznych fasolek, nie wiedziała jednak, że Korin dopiero je sadził a nasionka przyniosła mu sama Halfka. Jakby tego było mało Tensa demoralizowała Aymi, która chłonęła każdą wiedzę... Własne ideały na temat zemsty zostały jej przedstawione, zamiast wyjaśnić zwyczajnie pojęcie... Na jej nieszczęście Aymi miała swoje wytłumaczenie kary i nie sądziła tak jak Tensa... Obie chciały początkowo do Kame House i... O DZIWO ZNALAZŁY DROGĘ, KTÓRĄ ZNAJĄ I WIEDZĄ JAK POLECIEĆ DO KAME OMG ALE BEKA <3
_____________________
Możecie odpisać tu jak nie chcecie do Kame lub napisać przed domem kame...

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1281

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Tensa on Pią Kwi 07, 2017 10:21 pm

Dziewczyny leciały przez góry. Słyszała słowa czerwonowłosej. Instynktownie wyczuwała emocje którymi nacechowana była jej wypowiedź. Chociaż nie było to zbyt trudne biorąc pod uwagę zachowanie czerwonowłosej. Wysłuchała jej, widziała zaciskające się piąstki i świeczki które zawitały w żelaznych oczach. Kiedy dziewczyna wtuliła się w swą chmurkę, Tensa postanowiła zareagować. Nie miała zamiaru rozzłościć dziewczyny, ani tym bardziej doprowadzić jej do takiego stanu. Postanowiła tak po prostu po ludzku podlecieć do niej i najzwyczajniej w świecie ją przytulić. -Spokojnie, rozumiem, że coś się stało, nie musisz opowiadać co.- powiedziała i wzięła głębszy wdech. W ostatnim czasie nie miała okazji wykazać się empatią... no może miała, ale z ochotą było już gorzej. -Nie każdy musi zabijać. Nie musisz być jak ja. Na świecie jest miejsce dla tych dobrych. Chociaż to trudniejsza ścieżka. - powiedziała i postanowiła zamilknąć. Po prostu przytulała dziewczynę o włosach niczym Gaja.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Aymi on Sob Kwi 08, 2017 12:19 am

Kinto frunął w przestworzach ponad górami, a Aymi wylewała swe łzy prosto w obłok. Tak bardzo brakowało jej matki, jej głosu, uśmiechu, dotyku. Gdy poczuła to ostatnie, drgnęła delikatnie z zaskoczenia. To Tensa objęła ją ramionami. Czerwonowłosa uniosła na nią swoje zapłakane oblicze, pociągając nosem. Chwilę później przylgnęła do niej, chowając twarz gdzieś na wysokości obojczyka blondynki.
- Tensa nie jest zła! - zaskomlała, ściskając ją mocno. Z emocji nawet nie panowała nad sposobem wypowiedzi. - Tensa dobra. Aymi się nie złości. Aymi wybacza...
Kolejna słona kropla ściekła po jej policzku. Bliskość niebieskookiej działała na nią kojąco. Zupełnie tak jak wcześniej obecność Haricotta. Najwidoczniej te wszystkie lata spędzone w odosobnieniu sprawiły, że teraz po prostu potrzebowała być blisko drugiej osoby.
Otulona ramionami Tensy powoli się uspokajała, a złe myśli odpływały gdzieś daleko.

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar

Aymi
Mistrz Gry

Liczba postów : 305

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Gość on Sob Kwi 08, 2017 7:05 pm

Oh come on, jesteśmy magicznymi stworzeniami, dlaczego by nie dostosować wyrwanych skrzydeł do rozmiarów nowego posiadacza? No, nie ważne.
Biegła wprost na potwora, jednak ten postanowił, że najlepszym pomysłem teraz będzie wystrzelenie w kierunku demonicy kuli ognia. Będąc oczywiście na przeciw potwora nie miała szansy, by tego uniknąć, gdyby chciała zrobić klasyczny uskok, jednak na szczęście posiadała coś, co pozwalało dziewczynie na szybką reakcję, jedno skrzydło. Rozłożyła błoniasty maszt i machnęła nim szybko, przez co zniosło ją na bok. Zrobiła fikołka na ziemi, znajdując się zaraz obok potwora, po czym skupiła w sobie energię, by następnie wyrzucić ją z siebie w postaci fali podmuchu, by zdezorientować swojego przeciwnika, oraz przechylić go trochę. Wielkie cielsko musi równać się z lekko zmulonymi ruchami, a demonica będąc nieco bardziej gibka, skorzystała z tej okazji, by rzucić się na potwora. Na pierwszy cel obrała sobie ogon potwora, którego (jak to się nazywa...) kości grzbietowe użyła jako drabiny, by wspiąć się na wysokość głowy. Zeskoczyła z niej prosto na pysk potwora, po czym wysunęła obie ręce. Kolejne akcje były stosunkowo szybkie. Wystrzeliła z każdej ręki po jednym ki blaście w oczy bestii, a następnie wskoczyła z powrotem na jego łeb. Ześlizgnęła się jak ze zjeżdżalni po grzbiecie Różowego, zatrzymując się na jego prawym skrzydle, które chwyciła obiema rękoma, niemalże się przytulając, po czym z głębokim wdechem w płuca, zaczęła ciągnąć w górę, zapierając się nogami. Gdy to nie poskutkowało za bardzo, użyła nogi, by spróbować jakoś nadłamać kość skrzydła, tak jak nie raz łamie się grubsze drewno, gdy zawodzi siła w rękach.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Laptor on Sob Kwi 08, 2017 10:03 pm

MG - Bijal


Faktycznie machnięcie skrzydłem było najbardziej odpowiednim z możliwych ruchów, do zrobienia prawdopodobnie zostało jeszcze spróbowania odbicia gołymi rękoma techniki, wszak to tylko stwór, który nie mógł być silniejszy od wojowniczki. Potwór początkowo nie ogarnął, że dziewczyna jest obok niego na dole, mogła użyć wielu strategii, jednak wybrała tą najmniej skuteczną. Użyła kiai... Zwykłego pchnięcia ki... Które niestety nie poskutkowało ani troszkę na tak wielką bestię, zdradziło to tylko pozycję demonicy. Jednakże dziewczyna już po chwili była na grzbiecie bestii, która w panice wzniosła się wysoko w górę. Za chwilę jednak bestia opadła wraz z tak głośnym rykiem, że Bijal musiała zasłonić uszy. Pociski energii trafiły prosto w oczy oślepiając smoka, by za chwila spadł na ziemię. Akcja z wyszarpnięciem skrzydeł się nie udała, smok od razu zaczął się szarpać w bólu z powodu straty oczu, wił się na wszystkie strony, tak, że uderzył dziewczynę ogonem, która odleciała dobre 15 metrów...

MG - Tensa&Aymi


Dziewczyny leciały, leciały i... leciały... Pogoda była zwyczajna, nie było jakoś mega zachmurzone niebo, ale i czystym nie można go nazwać. Pojedyncze chmury wolno posuwały się po niebieskim niebie pchane przez wiatr. I wtedy obie dziewczyny mogły dostrzec jak u dołu horyzontu pojawiła się jakaś niebieska poświata, za chwilę z tej poświaty wystrzeliła jak strzała energia kii, niebieściutka przecięła chmurę, która rozgoniła się na dwie części. A już po chwili za nią poleciała druga, nieco mniejsza i o innym zasięgu... Cóż to było? Jednak z dziewcząt doskonale wiedziała czym to jest. A po prawej stronie na horyzoncie widzicie nieośnieżoną drogę w górach a tam samochód, czerwony dymiący się. Jakieś 500 metrów od was. Gdzie nasze dziewuszki polecą? Czym się zainteresują?
____
Jeśli lecicie do Hariego to zróbcie z/t i odpiszcie jeszcze tam Wink


Ostatnio zmieniony przez Laptor dnia Pon Kwi 10, 2017 5:27 pm, w całości zmieniany 1 raz

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1281

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Tensa on Nie Kwi 09, 2017 10:51 am

Dziewczyna wtuliła się w Tense. Po jej twarzy spływały słone łzy,a nos zajęty był smutnymi pociągnięciami. Aymi schowana w jej ramionach powiedziała coś czego Halfka nie spodziewała się usłyszeć. Po chwili dwie fale energii przecięły niebo. -Chyba wiem gdzie jest twój Tata.- powiedziała uśmiechając się pod nosem. Przytuliła mocniej dziewczynę. Odsunęła ją od siebie, chciała powiedzieć, że wszystko będzie dobrze, że może się uspokoić. Kiedy jednak spojrzała w oczy dziewczyny zobaczyła odbijający się ogień. Odruchowo odwróciła się, aby sprawdzić co się dzieje. Ujrzała płonący samochód. -Musimy sprawdzić co się dzieje.- powiedziała, dłonią ścierając łzy dziewczyny. Ruszyła w stronę samochodu, nie wiedziała co mogło spowodować fakt, iż samochód zapłonął. Chciała najpierw sprawdzić czy nikogo nie ma w środku. Lecąc rzuciła okiem za siebie, aby sprawdzić czy Aymi postanowiła ruszyć za nią.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Aymi on Nie Kwi 09, 2017 10:50 pm

Wtulona w Tensę wylewała cicho łzy, lecz powoli się uspokajała. Bliskość blondynki działała na nią dziwnie kojąco. W pewnej chwili starsza z dziewczyn się odezwała, a na jej słowa Aymi westchnęła. Skoro niebieskooka wie, gdzie znaleźć Haricotta, to znaczy, że niedługo znów go zobaczy.
Czerwonowłosa pociągnęła nosem, a do jej nozdrzy wdarł się nieprzyjemny zapach spalenizny. Jego źródłem okazał się być płonący gdzieś w dole samochód. Resztki łez zostały otarte z jej oczu, a w następnej chwili obie halfki frunęły w stronę wraku w ogniu. Stalowooka obserwowała uważnie otoczenie, szukając ewentualnego zagrożenia. Zbliżyła się do zadymionego pojazdu, zachowując stosowny dystans. Co tam znalazła? To wie tylko MG. Niestety... >.>

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar

Aymi
Mistrz Gry

Liczba postów : 305

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Laptor on Pon Kwi 10, 2017 5:37 pm

MG - Tensa&Aymi


Dziewczyny bardzo chciały udać się do Hariego, Aymi dlatego, że samej w towarzystwie halfki nie czuła się zbyt dobrze, przede wszystkim odczuwała tą zdradę i pozostawienie jej w nieznanym dotąd miejscu... Jednakże przed powrotem w objęcia kogoś znajomego czekała na nie malutka sprawa. Dymiący się samochód stał na środku drogi a facet ze słomianym kapeluszem grzebał w silniku. Miał około 170 cm wzrostu, bez broni, w samochodzie siedziała kobieta. Prawdopodobnie samochód zwyczajnie się zepsuł...

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1281

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Tensa on Wto Kwi 11, 2017 1:20 pm

Tensa widząc sytuację, wiedziała, że raczej nie będzie w stanie pomóc. Co prawda czytała kiedyś coś o ziemskich samochodach, jednak naprawa to zupełnie coś innego. Miała wrażenie, że jej towarzyszka, również może nie mieć zielonego pojęcia co z tym zrobić. No, ale skoro już postanowiła poświęcić swój czas na lot to chciała wiedzieć chociaż co się stało. Dziewczyna wylądowała obok samochodu. -Wszystko w porządku?- rzuciła chłodno do naprawiającego pojazd mężczyzny. W jej oku pojawił się niepokojący błysk. Nie uśmiechała się jak wcześniej, jej mięśnie były napięte do granic. -Cholera nie teraz, to się źle skończy.- pomyślała. Wiedziała już do czego jest zdolna w takim "stanie" nie chciała, aby powtórzyła się sytuacja która miała miejsce nie tak dawno na plaży. Nie wiedziała w jaki sposób może powstrzymać to co zaraz nastąpi. Jedyne na co mogła liczyć to szczęście lub litość złotowłosej.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Aymi on Wto Kwi 11, 2017 2:51 pm

Pojazd, z którego wydobywał się dym, stał sobie na samiuśkim środeczku górskiej drogi. Aymi okrążyła go na chmurce, dostrzegając wewnątrz jakąś kobietę oraz mężczyznę, który siedział z głową ukrytą w przedniej części auta. To drugie było jej akurat dosyć znane, choć zazwyczaj ludzie wykonujący tę czynność mieli wojskowe mundury i dodatkowo wyrażali się niezbyt cenzuralnie po jej drobnych akcjach "psucia".
Kinto zawisł nad dachem samochodu, Tensa zaś wylądowała gdzieś z boku. Coś w tonie jej pytania postawiło włoski na karku czerwonowłosej. Młoda spojrzała na nią ukradkiem. Brak uśmiechu, chłód i napięcie - to wyczuwało się od razu.
- Tensa...? - mruknęła cicho, w tej chwili nawet nie zwracając uwagi na podróżnych. Nie zauważyła u żadnego z nich charakterystycznych dla żołnierzy urządzeń na pociski, więc uznała oboje za niegroźnych. W przeciwieństwie do blondynki. Biorąc pod uwagę jej wcześniejsze słowa odnośnie tego, co próbuje się z niej wyrwać, a co jest na tyle groźne, że jednym z nielicznych osób zdolnych do jego powstrzymania jest jej "tatko", była gotowa w każdej chwili uciec jak najdalej stąd. Czy jednak będzie miała ku temu okazję?

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar

Aymi
Mistrz Gry

Liczba postów : 305

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Laptor on Wto Kwi 11, 2017 3:32 pm

MG - Tensa&Aymi


Początkowo oboje zostali zauważeniu przez żonę faceta, która siedziała w samochodzie. Tensa jak tensa, zauważyła ją i uznała, że przyszła po prostu. To normalny świat, bez jakichś super mocy... Za chwilę jednak zauważyła coś żółtego, na czym siedziała Aymi, była zdziwiona, chociaż uznała, że to jakiś rodzaj technologii. Facet odwrócił się w momencie, w którym chmurka kinto zawisła nad autem dając cień na część auta, przy której pracował w średnim wieku mężczyzna. Gdy się odwrócił na Tensę, ta zadała pytanie, zadała je w taki sposób, że w Aymi wzbudziło to niepokój, wiedziała już, że niedługo może zrobić się coś niefajnego i Tensa straci panowanie nad swoją osobą. Niczego niepodejrzewający mężczyzna uśmiechnął się i odpowiedział:
- Nic się nie stało młode damy, po prostu mam problem z samochodem, cholernik zgasł i nie chce zapalić. Nie mam pojęcia co z tym gruchotem jest nie tak, ale Wy to raczej mi nie pomożecie, ehhh - I znowu odwrócił się do silnika.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1281

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Tensa on Wto Kwi 11, 2017 5:30 pm

Tensa nie zwróciła uwagi na siedzącą w samochodzie kobietę. Patrzyła na mężczyznę który wypowiadał kolejne słowa. Gdzieś tam z tyłu krążyła Aymi, lecz teraz nie zwracała na nią uwagi. -Nie rób tego!- krzyknął głos w głowie halfki. Jednak ta część dziewczyny która właśnie miała władze nad ciałem nie miała zamiaru słuchać. Dziewczyna szybkim ruchem prawej ręki chwyciła mężczyznę za szyję dusząc go. Uniosła go jakieś pół metra nad ziemię. -Wiem jak ci pomóc, nie będziesz miał już żadnych problemów.- powiedziała krótko. Uśmiech dziewczyny nie zwiastował niczego dobrego. A co chciała zrobić? Plan miała prosty jak ruch ręką który chciała wykonać. Próbowała najzwyczajniej w świecie skręcić kark mężczyźnie. Ale czy uda jej się to zrobić? Może okazać się on potężnym wojownikiem, albo czymś innym. Chociaż to mało możliwe. Najprawdopodobniej mężczyzna po prostu zginie...
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Aymi on Wto Kwi 11, 2017 6:15 pm

Sytuacja robiła się coraz bardziej napięta. Mężczyzna przy samochodzie nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia, w jakim się znalazł. Tylko czerwonowłosa wiedziała, że coś jest nie tak. Widziała szybki ruch blondynki i unoszonego za szyję kierowcę auta. W tej chwili myśl o ucieczce - jedynej i najrozsądniejszej opcji - zupełnie uleciała z jej głowy.
- NIE! - krzyknęła, a kinto z impetem wleciał prosto z halfkę, zwalając ją z nóg. Aymi szybko znalazła się na jej plecach, starając się ją przygwoździć do ziemi, choć wiedziała, że ma marne szanse.
- Uciekajcie! - zawołała jeszcze w stronę oswobodzonego mężczyzny, następnie całą uwagę skupiając na dziewczynie pod sobą. Starszej i silniejszej dziewczynie, to było pewne. - Tensa, przestań! Nie jesteś zła! Proszę, nie zabijaj! Błagam!
Ze łzami w oczach objęła niebieskooką, krępując jej ruchy. Starała się przemówić jej do rozumu, do sumienia. Wiedziała, że Tensa ma sumienie, musiała je mieć. Może jeśli jakoś ją przekona to wszystko się ułoży. Zostawią w spokoju tych niewinnych ludzi i polecą szukać Hariego i reszty. Cichy głos rozsądku podpowiadał jej, że raczej do tego nie dojdzie, a ona wydała na siebie wyrok, ale nie chciała temu wierzyć, nie chciała słuchać.
- Tensa! Proszę! Boję się!
- zaskomlała jeszcze, zacieśniając uścisk. Starała się nie płakać, ale słone krople same ściekały spod jej powiek. Czy to był jej koniec? Czy przeżyje to starcie z tak marnymi umiejętnościami? Czy może stanie się cud? Dowiemy się niebawem...

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar

Aymi
Mistrz Gry

Liczba postów : 305

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Laptor on Sro Kwi 12, 2017 1:18 pm

MG - Tensa&Aymi


Tensa podleciała do mężczyzny, skupiła na nim swój morderczy w tej chwili wzrok. Bez żadnych zahamowań i wyrzutów spróbowała skręciła mężczyźnie kark a właściwie zmiażdżyć, mocno ściskając dłoń na jego gardle. Kości pękły by jak wykałaczki. Jednakże w tej chwili Aymi wykorzystując prędkość chmurki kinto (chociaż biorąc pod uwagę odległość maksymalnie 5 metrów między dziewczynami, kinto osiągnęła pewnie taką samą szybkość co Aymi gdyby się zwyczajnie rzuciła na dziewczynę) rzuciła się na nią. Tensa nie spodziewając się nawet takiego zachowania, nie była przygotowana w odpowiedniej, stabilnej pozycji, zwyczajnie przewróciła się a facet trzymając się za gardło podbiegł do żony i uciekł razem z nią, a właściwie miał nadzieję na ucieczkę, rzucili się w stronę z której przyjechali. Aymi starała się przytrzymać koleżankę na ziemi, jednak czy to w ogóle się uda? Jak zginie Aymi? Niedługo się dowiemy ^.^

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1281

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Tensa on Czw Kwi 13, 2017 1:39 pm

Dziewczyna nie spodziewała się tego, że mała istota na chmurce może chcieć spróbować ją powstrzymać. Chyba nie wiedziała co robi. Co prawda mężczyzna został uratowany, a Halfka przygwożdżona jednak nie miało to trwać długo. -Stój! Jeśli coś jej zrobisz...- wygrażała w swojej głowie Tensa. Jednak nijak to się miało do zachowania tej złej części dziewczyny. Jakby nigdy nic zrzuciła czerwonowłosą z pleców. Podniosła się i spojrzała na nią. W jej oczach nie było już zimna. Błyszczące kurwiki zaczęły szaleć po niebieskich oczach, a oddech stał się cięższy. -Twoja przyjaciółka próbuje walczyć. To urocze.- rzuciła dziewczyna. Nim czerwonowłosa zdążyła mrugnąć Tensa była już za nią. Szybkie podcięcie sprawiło, iż Aymi znalazła się na ziemi. W wyciągniętej dłoni pojawił się ki blast. Jednak nie został on od razu wystrzelony. Jego rozmiary zaczęły rosnąć, a blask oślepiać. Energia Ki kumulowała się w pocisku w zastraszającej ilości. -Uciekaj!- krzyknęła dziewczyna. Na tą krótką chwilę jej głos wrócił do normy. Ręka dzierżąca pocisk zaczęła wyginać się zbliżając do twarzy Tensy. -Co to do cholery robisz?!- ryknęła z furią, kiedy to druga ręką zacisnęła się na przedramieniu uniemożliwiając dalszy ruch. -Wygrywam.- powiedział smutny głos. Wiedziała, że będzie to pyrrusowe zwycięstwo. Nie była pewna czy jest w stanie przyjąć na siebie ilość energii która znajdowała się w pocisku. Jednak nie widziała innego sposobu, aby zatrzymać to co działo się w okół. -Nie zrobisz tego!- znów podniósł się nienawistny krzyk. Tensa w jednej chwili ujrzała przed sobą całe swoje dotychczasowe życie. Nie wiedziała co będzie dalej, jednak nie bała się. W tej jednej chwili uświadomiła sobie, że ta mała czerwonowłosa dziewczyna coś dla niej znaczy. Więcej niż Gajja. Tym razem nie chciała zapobiec samotności. Chciała ocalić tą jedną osobę która zobaczyła w niej dobro. Pocisk eksplodował raniąc sayiankę. Sam wybuch odrzucił ją na kilkanaście metrów. Jej potylica napotkała opór drzewa. Straciła przytomność. Chociaż udało jej się powstrzymać tą złą część walka wciąż trwała. W jej umyśle. Tak jak podczas ostatniego treningu. Nie wiedziała kto wygra. Ani co stanie się, gdy się ocknie. Wygrać mogła tylko jedna. Ale czy będzie to ostateczne zwycięstwo?
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Aymi on Pią Kwi 14, 2017 10:47 pm

Udało jej się powstrzymać Tensę przed zabójstwem, uratować niewinnego człowieka. Ale to by było na tyle w kwestii tego, co jej się udało. Wystarczył właściwie jeden ruch ze strony blondynki, by Aymi została zrzucona z jej pleców. Nie mogąc utrzymać równowagi, padła jak długa, wlepiając przerażone spojrzenie w błękitne tęczówki, w których szalała burza. Serce dudniło jej w piersi pod wpływem rosnącej paniki, gdy w dłoni opętanej halfki pojawił się pocisk energetyczny, który rósł z każdą chwilą, jakoby mając wyrządzić jak największe szkody.
Głos Tensy przebił się przez chęć mordu w oczach, nakazując jej ucieczkę. Lecz ona nie potrafiła się ruszyć, zmusić mięśni do współpracy.
- N-Nie umiem... Nie mogę...
Przyjaciółka prowadziła wewnętrzną walkę o dominację, o kontrolę nad własnym ciałem. Czerwonowłosa patrzyła przez łzawą mgłę na kulę energii kierowaną ku twarzy właścicielki. Nie mogła znieść tego widoku, ale nie potrafiła odwrócić wzroku. Gdzieś w jej wnętrzu zrodził się bunt. Nie mogła pozwolić, by blondynka zrobiła sobie krzywdę. Nie by ratować ją.
Mięśnie wreszcze zareagowały. To był ostatni moment na reakcję, ostatnia chwila, by zapobiec tragedii. Ki blast już prawie stykał się z twarzą halfki, kiedy jego tor został drastycznie zmieniony. Jak? Młoda ogoniasta zrobiła coś, co jako jedyne przyszło jej do głowy, by ratować przyjaciółkę. Całą swoją siłę skumulowała w jedno kopnięcie w stronę łokcia. energetyczny pocisk powinien zsunąć się tuż przed obliczem blondynki i uderzyć w jej bark. Mimo wszystko skumulowana w nim energia musiała wybuchnąć, odrzucając zarówno ranioną Tensę, jak i będącą dość blisko stalowooką. W tej chwili Ay nie martwiła się o własne zdrowie. Najważniejsze było uratowanie przyjaciółki.

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar

Aymi
Mistrz Gry

Liczba postów : 305

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Laptor on Pią Kwi 14, 2017 10:56 pm

MG - Tensa&Aymi


Tensa albo... Nie Tensa zawładnęła nad Tensą i obrała sobie za cel nową osobę, Aymi. Była słaba a do tego sama wolała zginąć zamiast dać zabić niewinnych ludziów. Rzucając się na rozgniewaną Tensę zwyczajnie zwróciła na siebie jej uwagę, szybko została podcięta, lecz ku jej pewnie zdziwieniu Tensa walczyła sama z sobą "UCIEKAJ" wydobyło się tym spokojnym, prawdziwym jej głosem po czym skierowała rękę z energią na siebie. Aymi nie korzystając z szansy leżała tak pod Tensą, tuż tuż przed ki blastem, który w końcu wystrzelił odrzucając ciało Tensy na dobre 5 metrów w tył, jednakże! Pocisk energii to stanowczo za mało, aby pozbawić świadomości kogoś na tyle silnego. Tensa zła lub dobra była przytomna, natomiast wybuch nie był tak obszarowy by Aymi cokolwiek mogło się stać...

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1281

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Tensa on Pią Kwi 14, 2017 11:14 pm

Tensa mierzyła do siebie, była gotowa przyjąć na siebie cios. Jej desperacja była ogromna. Jednak ta zła wiedziała, iż stworzony pocisk nie będzie w stanie wyrządzić jej większej krzywdy. Jednak ta dobra nie chciała się pogodzić. Aymi chciała uratować ją, nie wiedząc czemu postawiła wszystko na jedną kartę. Wybuch odrzucił sayankę na kilka metrów. -Nie uda ci się tak łatwo.- powiedział spokojny już głos dziewczyny. Lekko chwiejnym krokiem ruszyła ze szczerym już uśmiechem w stronę Aymi. Z jej ramienia sączyła się krew. Naramiennik został zniszczony, jednak w tym momencie nie była w stanie nic z tym zrobić. Po chwili upadła na ziemię. Siedziała oddychając ciężko. -Przepraszam, tym razem udało jej się wyrwać.- powiedziała, a na jej twarzy zagościł smutny uśmiech. -Dlaczego to zrobiłaś? Powinnaś uciec.- powiedziała. Nie liczyła nawet na odpowiedź. Chciała po prostu wyrzucić z siebie tą niepewność która zachwiała jej sercem.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Aymi on Sob Kwi 15, 2017 1:30 am

Jedna chwila, krótka myśl, która pociągnęła za sobą działanie. Pocisk ki miał uderzyć w twarz, jednak za jej przyczyną zmienił miejsce docelowe, zderzając się z ramieniem blondynki. Eksplozja odrzuciła halfkę, a także pchnęła stalowooką do tyłu tak, że ta znów wylądowała na plecach. Chwilę trwało, zanim Ay zorientowała się w aktualnej sytuacji.
Niebieskooka krwawiła i zmierzała chwiejnie w jej stronę, co początkowo napełniło ją lękiem. Dopiero moment później dostrzegła przyjazny uśmiech i odetchnęła z ulgą. Tensa klapnęła blisko niej, przepraszając za zaistniałą sytuację.
W oczach Aymi znów pojawiły się łzy. Odruchowo poderwała się z miejsca, oplatając ramionami szyję kompanki. Nie umiała jej odpowiedzieć na pytanie, choć zdawała sobie sprawę, że ma rację. Najrozsądniej w takiej sytuacji było uciec. Sęk w tym, że myśl o ucieczce nie chciała się do niej przebić.
- Nie ucieknę... - załkała cicho. - Nigdy więcej nie ucieknę... Nie stracę Tensy jak mamę...
Choć to było dziwne, w młodym umyśle dziewczyny słowo "ucieczka" poza bezpieczeństwem własnym nakładało się również z przymusem straty. Słowo "uciekaj" było ostatnim, które usłyszała z ust matki, nim znalazła ją martwą i zakrwawioną przed płonącym domem. Jedno i drugie na tyle mocno odbiło się na jej psychice, że teraz kojarzyła je niejako tożsamo. Podświadomie też nie chciała utracić pierwszej przyjaciółki, a za taką uważała niebieskooką, choć nie do końca zdawała sobie sprawę ze znaczenia tegoż słowa. Jednak nie słowa były tu ważne, a uczucia. A tych w ostatnim czasie doznawała całkiem sporo.

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar

Aymi
Mistrz Gry

Liczba postów : 305

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Laptor on Sob Kwi 15, 2017 10:38 am

MG - Tensa&Aymi


Koniec przygody


_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1281

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Tensa on Sob Kwi 15, 2017 11:31 am

Tensa siedziała na ziemi. Walka choć pozostawiła tylko niewielki ślad na jej ciele mocno zmęczyła umysł, jak i organizm. Dziewczyna którą przeprosiła usiadła obok niej i płacząc przytuliła ją. Halfka jedną dłonią objęła dziewczynę i przyciągnęła mocniej. Kiedy usłyszała słowa czerwonowłosej nie była pewna jak może ją pocieszyć. -Nie straciłabyś tym razem nikogo. Potrafię o to zadbać. Nie musisz się już martwić, póki tu jestem niczego ci już nie odbiorą.- powiedziała uśmiechając się. Do głowy Tensy przyszedł pewien pomysł. Postanowiła zająć dziewczynę czymś innym. Po raz kolejny odsunęła od siebie dziewczynę i starła jej łzy. Podniosła się i wyciągnęła w jej stronę rękę, aby pomóc jej się podnieść. -Obiecałam ci trening. Może to pozwoli ci się obronić. Pokaże ci jak to działa.- powiedziała. Nie marnując czasu odsunęła się trochę, tak, aby dziewczyna przypadkiem nie została trafiona łokciem. Wykonała kilka ciosów w powietrze po czym uśmiechnęła się. W zwolnionym tempie krok po kroku tłumacząc Aymi na czym ta zabawa polega. -Kiedy uderzasz ręką, musisz dołożyć do tego ruch bioder. Niby nic, ale wiele to zmienia. Musisz też ustawić się w dobrej pozycji. Po prostu rób to co ja. - powiedziała jeszcze raz demonstrując Aymi co ma robić. Spokojnie czekała, aż dziewczynie uda się opanować podstawy uderzania. Czasem podchodząc do niej i poprawiając jej pozycje, podnosząc jej ręce nieco wyżej i tym podobne. Drugą czynnością było pokazanie jej jak wykonywać kopnięcia, co wyglądało niemalże identycznie. Na koniec spojrzała na Aymi, podnosząc gardę. -Pokaż czego się nauczyłaś.- powiedziała uśmiechając się. Chciała zbijać wszystkie kolejne ciosy.
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 443

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Aymi on Sob Kwi 15, 2017 10:57 pm

Pociągnęła nosem, wypuszczając spod powiek kilka słonych kropel. Tensa przyciągnęła ją bliżej, zapewniając, że przy niej niczego więcej nie straci, że ona na to nie pozwoli. Po chwili oderwały się od siebie, a łzy zostały otarte kilkoma drobnymi ruchami. Ay patrzyła na ten delikatny uśmiech koleżanki, kiedy ta się podnosiła i wyciągnęła do niej pomocną dłoń.
Blondynka postanowiła zająć ją treningiem, który miał podnieść nieco jej umiejętności samoobrony. Młoda przetarła wierzchem dłoni wilgotny nos, po czym przytaknęła i obserwowała kolejne posunięcia nauczycielki, słuchając uważnie jej rad. Stanęła w lekkim rozkroku, podnosząc ramiona do ciosu. Pierwsze ruchy były nieporadne, stanowiły po prostu luźne machnięcia. Próbowała dostosować się do poleceń, ale nie bardzo wiedziała, jak ma dołączyć biodra do uderzenia. Dopiero gdy Tensa stanęła u jej boku, tłumacząc krok po kroku i poprawiając jej postawę, powoli zaczynała łapać zasadę.
Zacisnęła dłonie w pięści, przechodząc do kolejnych prób. Cios po prostej, szybki, zdecydowany, po nim następny drugą ręką i jeszcze jeden. Widząc aprobatę niebieskookiej, uśmiechnęła się delikatnie i kontynuowała. Prawy prosty, lewy sierpowy, cios z podbródka i kolejne dwa proste. Przy każdym ruchu zmieniała odpowiednio pozycję ciała, aż w końcu czynność ta stała się na tyle naturalna, że nie musiała skupiać na niej swojej uwagi, koncentrując się już tylko na poszczególnych uderzeniach. Na jej obliczu odmalowywało się pełne skupienie. Każdy zamach niósł za sobą pewną siłę i pewność. Gdy już wprawiła się w podstawowych ciosach, próbowała także innych kombinacji, jak uderzenie łokciem czy przedramieniem, co mogło też imitować swego rodzaju blok.
Słysząc pochwałę z ust nauczycielki, czuła pewną satysfakcję. Ale na tym nie koniec jej treningu. Teraz przyszła kolej na kopnięcia, które w mniemaniu czerwonowłosej były większym urozmaiceniem. Obserwowała uważnie blondynkę, powtarzając jej poczynania. Krok po kroku w powietrze uderzały kolejne kopnięcia, jedne proste, inne z zamachu, z obrotu.
Stalowookiej podobała się taka zabawa. Zakręciła nawet kilka piruetów z rzędu, dokładając do tego ruchu kolejne wymachy nóg. Zamach, podskok, uderzenie kolanem, przykucnięcie i obrót z wyciągniętą tuż przy ziemi kończyną, co miało imitować podcięcie. Dokładnie w ten sposób zła część Tensy posłała ją na glebę.
Mając już przećwiczone na sucho zarówno normalne ciosy, jak i te z udziałem nóg, dla wprawy zaczęła łączyć jedno z drugim. Na przemian kopała i uderzała, przemieszczając się wokół nauczycielki. Czuła jej baczne spojrzenie i podświadomie nie chciała zawieść pokładanych w niej nadziei. W nieokreślony dla niej sposób po prostu wiedziała, że niebieskookiej zależy na jej wyszkoleniu.
Gdy wreszcie blondynka oceniła, iż młoda halfka dobrze wykonała swoją część tegoż zadania, postanowiła przetestować jej nowe umiejętności. To miał być swego rodzaju jednostronny pojedynek, w którym Ay miała atakować nabytymi właśnie umiejętnościami. Widząc pozycję obronną nauczycielki i uśmiech na jej twarzy, przygotowała się do starcia. Odetchnęła głębiej, przyjmując podobną pozycję, po czym zrobiła kilka luźnych kroków do przodu, skracając dystans do niezbędnego minimum.
Wyprowadziła pierwszy cios - prawy prosty, zaraz dokładając lewy i sierpowy drugą ręką. Blondynka nie miała problemów z parowaniem, wszak umiejętności czerwonowłosej były dopiero w fazie szkolenia. Kolejne uderzenie, potem następne i kopniak na lewy bok niebieskookiej. Odskoczyła delikatnie, poprawiając pozycję, i znów natarła. Dwa ciosy, kop, podbródkowy i sunący za nim prosty, kolejny, uderzenie lewym kolanem w okolicę podbzusza i dwa następne szybkie uderzenia. Nabierała wprawy i pewności w ruchach, choć nadal za bardzo skupiała się na miejscach, w które następnie padały ciosy. Spojrzenie na bark - sparowane na przedramieniu kopnięcie. Zerk w stronę twarzy - dwa uderzenia na brodę. Krótkie spuszczenie wzroku - kolano wymierzone w podbrzusze.
Ruchy miała wciąż dość chaotyczne i zbyt przewidywalne na prawdziwe starcie, ale jak na pierwszy raz radziła sobie nad wyraz dobrze. A przynajmniej tak sądziła. Jaki będzie werdykt Tensy, okaże się za moment.

_____
Trening: sztuki walki

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar

Aymi
Mistrz Gry

Liczba postów : 305

Powrót do góry Go down

Re: Góry

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 4 z 11 Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach