Niewielkie wysepki

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Niewielkie wysepki

Pisanie by Admin on Sob Lip 09, 2016 4:17 pm

First topic message reminder :

Kilkadziesiąt niewielkich wysepek, oddzielonych od siebie morską wodą. Jak to już bywa, w niektórych miejscach jest głębiej, a w niektórych płycej. Można tutaj spotkać różne zwierzęta, jakie zamieszkują planetę Namek, ale zdecydowana większość z nich, to obślizgłe żaby, ciekawskie świata.
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 306

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down


Re: Niewielkie wysepki

Pisanie by Cheri on Sro Lip 12, 2017 11:17 am

12.07.2017 11:07 Start treningu
avatar

Cheri

Liczba postów : 111

Powrót do góry Go down

Re: Niewielkie wysepki

Pisanie by Cheri on Czw Lip 13, 2017 3:48 pm

13.07.2017 15:38 Koniec treningu
-------------------------------------
Krótki sen po treningu był czymś co było nie odzwone dla tego zielonka. Tak miało być i tym razem, położył się pod zmasakrowanym drzewem i patrzył w niebo. Niby powinien szukać Kuro i Shiro, no, ale w końcu oni go znajdą, przynajmniej powinni. Zamknął oczy i leżał... leżał... i leżał.
-Nosz kurwa mać. - powiedział wstając. Nie mógł zasnąć nie wiedzieć czemu. Usiadł na trawie i spojrzał przed siebie. Wciąż nie był pterodaktylem, powoli zaczynało go to irytować.
-Wiem, polecę do Saichorro i zapytam gdzie znajdę Bogów, a potem przekonam ich żeby mnie przemienili, a jak się nie uda to hmm... wiem pokaże im, że dam radę i pozabijam, ale kto mnie wtedy przemieni? Bez sensu. - Plan chociaż dobry nie pozbawiony był wad. W końcu Saichorro wiedział wszystko więc i to powinien wiedzieć, nie marnując więcej czasu wstał i rozejrzał się. Pozostał tylko jeden problem, nie miał pojęcia gdzie jest, ani jak wrócić do domu guru nameczan.
avatar

Cheri

Liczba postów : 111

Powrót do góry Go down

Re: Niewielkie wysepki

Pisanie by Laptor on Wto Lip 25, 2017 10:00 pm

MG


Sitar wstał bo miał problemy ze snem, w głowie ułożył sobie plan, który był bezsensu. To bardzo pasowało do jego całej egzystencji. Słońca mocno prażyły tego dnia, a drogi do Saichoro nie pamiętał niestety nikt tu obecny.
- Co to jest kurwa mać? - Zapytał jeden z brzdąców. Wszyscy polecieli w losowym kierunku: http://dbanotheruniverse.forumpolish.com/t48-jaskinia

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1178

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Niewielkie wysepki

Pisanie by Kai Today at 6:08 pm

Kai zostawił swojego nameczańskiego towarzysza już jakiś czas temu. Nie chciał mu dłużej zabierać czasu, poza tym musiał znaleźć jakiś sposób na naprawę "swojego statku". Eksplorował wysepki w poszukiwaniu czegokolwiek co mogłoby się mu przydać. Najprościej byłoby dostać się do jakieś wioski ale niestety na Vegecie nie sprzedają map Nameczańskich wiosek. A tutaj informacji turystycznej to ze świecą szukać.
Przemieszczanie się między wysepkami nie należało do najłatwiejszych. Kai podczas swojej podróży wracał do chwil które spędzał na Ziemi i Vegecie. Życie tam nie należało do najłatwiejszych ale przynajmniej miał kogoś z kim mógł porozmawiać. Teraz doskwierała mu samotność. Zaczął się zastanawiać czy ucieczka z Vegety była dobrym pomysłem. Może jego ojciec jakimś cudem wrócił i na dzień dobry poinformowano go, że jego syn zniknął. Nie była to miła myśl. Nie było jednak odwrotu, skoro postanowił udać się na Namek i odnaleźć swojego ojca to tak zrobi. Chyba, że zginie lub okaże się, że jego cel opuścił już tą piękną planetę.
Od rozstania z tamtym nameczaninem nie spotkał już innego mieszkańca planety. No cóż, najwidoczniej trafił do miejsca bardzo oddalonego od wiosek. Będzie musiał sobie poradzić sam, będzie musiał liczyć tylko na swoją siłę i spryt.
Mimo wszystko mniej więcej pamiętał jak wrócić do tego co zostało z jego środku transportu. Chociaż najprościej będzie dorwać się do jakiegoś innego statku. Problem w tym, że był na Namek. Na Ziemi czy Vegecie nie byłoby z tym większych problemów, niestety na zielonej planecie nie byłoby chyba zbyt wiele statków.
Wreszcie trafił na bardziej zalesioną wysepkę. W miarę jak mijał drzewa szukając dobrego miejsca na odpoczynek dostrzegł coś leżącego na kupie śmieci która mocno kontrastowała z zielonym otoczeniem.
avatar

Kai

Liczba postów : 9

Powrót do góry Go down

Re: Niewielkie wysepki

Pisanie by Kyara Today at 7:32 pm

Kyara była wyłączona. Nie wiedziała, co się z nią działo, ani też jak daleko była od rodzinnej planety, jaką była Ziemia.
Wylądowała w zupełnie obcym jej miejscu, do którego nie pasowała. I może właśnie dlatego Kai mógł ją dostrzec. Odstawała od tego zielonego krajobrazu, podobnie jak wszystkie śmieci pozostawione przez Kosmicznych Śmieciarzy.
Co ona tutaj robiła? A no, Kosmiczni Śmieciarze, przez jakis czas próbowali sprzedać kobietę, bo skoro była androidem, liczyli na jakiś spory zysk. Jednak, ponieważ nikt nie potrafił jej uruchomić, szanse na zarobek spadały coraz bardziej, aż w koncu zrównały się do poziomu zerowego. Ponieważ musieli awaryjnie lądować na Namek, postanowili pozbyć się tego co jest im zbędne, w tym właśnie Kyary. Uznali bowiem, że nie ma sensu trzymać czegoś co ejst popsute, a na części jakoś im było szkoda ją rozbierać, z racji pięknego lica. Zatem, kiedy już zdążyli wynieść wszystko, co było zbędne, naprawili uszkodzenie na statku, udali się w dalszą podróż zostawiając Kyarę na łaskę Planety Namek.  
Androdika leżała owinięta w białe prześcieradło, w taki sposób, że widać jej było tylko głowę oraz trochę stóp. Nogi miała lekko ugięte w kolanach, co pozwalało jakoś utrzymać się jej na stercie śmieci. Opierała się plecami o dwa wielkie worki, wokół których porozrzucane były nie nadające się do niczego urządzenia. Niektóre z nich zaczęła pożerać korozja. Jej różowe włosy rozrzucone były w artystycznym nieładzie, co jeszcze bardziej pozwalało na zorientowanie się, że nie wpasowuje się w tutejszą okolicę. Wyglądała tak, jakby była martwa.
Zatem, ktoś z boku mógłby pomyśleć, że właśnie ma styczność z trupem, kogos, kto został zamordowany i wywiezioyn w tak odległe rejony, aby ukryć swoją zbrodnię.
Kilka ciekawskich żab podskoczyło na śmietniko, aby przyjrzeć się leżącej Kyarze. Dwie z nich, bez ceregieli władowało się na jej głowę, zaś kolejna na jej biust. Nie miały zamiaru tak szybko zejść więc, usadowiły się wygodniej, zamknęły ślepia i poszły spać. Pozostałe zaś okrążyły Kyarę jakby była ich własnością.
avatar

Kyara

Liczba postów : 6

Powrót do góry Go down

Re: Niewielkie wysepki

Pisanie by Kai Today at 8:08 pm

Podszedł bliżej i teraz mógł z całkowitą pewnością, że jest to ciało kobiety. Całkiem ładnej warto dodać....
Kai skoncentruj się do jasnej cho****.
Jej ciało poza głową i stopami było ukryte pod prześcieradłem a włosy ułożone w nieładzie. A Kai był wcześniej całkowicie pewny, że Nameczanie nie mają kobiet. Całe życie w błędzie...
Podszedł do niej i potrząsnął nią ale nie przyniosło to rezultatów. Zrobił to jeszcze raz, znacznie mocniej ale znów nic się nie stało. Nagle zaświtała mu w głowie myśl, przecież na Vegecie mieli metalowych ludzi, jak tam ich nazywano... a tak androidy. Kai osobiście znał tylko jeden sposób na sprawdzenie czy są to zwłoki kobiety czy nieaktywny lub popsuty android.
Bez ceregieli kopnął ją w brzuch a gdy poczuł ból powstały w wyniku kopnięcia metal odskoczył do tyłu łapiąc się jednocześnie za nogę i przeklinając pod nosem. Był to dosyć bolesny sposób ale nie miał czasu ani pomysłu na coś innego.
-Niech to szlag.... przynajmniej wiem, że nie jest to trup.
Przyjrzał się jej uważnie, obejrzał ja od stóp do głów zastanawiając się nad czymś. Jego ogon wyszedł spod płaszcza ale się nie poruszał.
-Po co ktoś miałby tu zostawiać androida
Nagle w jego głowie pojawiła się myśl żeby ją uruchomić ale niestety nie miał jak. Odrzucił białe prześcieradło i odgonił ewentualnie żaby które chciałyby się zdrzemnąć na nagim ciele androidki.
Kai znów ją obejrzał szukając jakiegoś włącznika a później przewrócił tak żeby leżała na brzuchu ale tam też niczego nie było. Przewrócił ją z powrotem tak jak leżała na początku, nim Kai zaszczycił swoją obecnością tą wysepkę.
-Jak ją włączyć...?
W jego głowie pojawiła się myśl żeby przerobić ją na części, naprawić tym statek i odlecieć ale... nawet gdyby był aż tak zdesperowany to nie miał narzędzi.
avatar

Kai

Liczba postów : 9

Powrót do góry Go down

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach