Go down
Admin
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 396

Polana     - Page 3 Empty Polana

on Sob Lip 09, 2016 4:43 pm
First topic message reminder :

Polana na skraju lasu. Gdzieniegdzie porozrzucane są stare i pousychane pniaki drzew, potężne skały, które mogą robić za prowizoryczne krzesła oraz gęste krzaki, na których rośnie dzikie jedzenie, które nieszkodliwe jest tylko dla bogów.

Guts
Guts
Liczba postów : 377

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Sob Sie 10, 2019 3:55 pm
MG Mode ON!

mp warknął na obelgę Alucarda. Jak śmiał tak o nim mówić?! Takie obraźliwe słowa dla kogoś o jego statusie?! Takie... Zaraz! Jakim statusie? Przecież był zwykłym, małym impem. Najzwyklejszą istotką z Piekła, o najmniejszej ilości przywilejów. Cóż, poza warknięciem nie mógł inaczej zareagować na te słowa, żeby nie pogrążyć się jeszcze bardziej. Musiał się postarać, żeby się uwolnić!
Zamrugał szybko, gdy usłyszał odpowiedź demona. Nie wierzył, że ten wysoki mężczyzna naprawdę dał się nabrać na stary numer z sukkubami! Milczał i nie wcinał się Hellsingowi w zdanie. Był prawie pewien, że gdzieś tutaj jest haczyk, który go pogrąży. Pewnie jakieś niebezpieczne zadanie. Albo, co gorsza... Śmierć! Zbladł (W symbolicznym znaczeniu tego słowa oczywiście) i przełknął ślinę. Oczywiście, że wiedział, że ma coś w stylu dwóch żyć jako istota piekielna, lecz utrata jednego z nich sprawiała, że odczuwał strach. Nie chciał ginąć będąc... Tym! Spojrzał w szkiełka demona z nadzieją, że one mu coś powiedzą. Cóż, nawet jeśli coś mówiły, to on tego nie widział. Nie znal się na czytaniu z oczu, niestety.
W końcu Alucard skończył mówić, a Estrogan został wypuszczony. Zamrugał kilka razy, a następnie odwrócił się za siebie i pobiegł najszybciej jak potrafił. Po chwili się jednak zatrzymał. Pomówił do siebie przez chwilę, lecz wyższy demon nie był w stanie tego usłyszeć, a następnie po raz kolejny odwrócił się za siebie i ruszył truchcikiem.
-Wiesz, potrzebowałbym małej pomocy w sprowadzeniu tych koleżanek... Cóż, jakby to powiedzieć... Są zamknięte w lochu pewnego paskudnego, chamskiego, okropnego, złego, starego, zgrzybiałego, siwego... Ekhm, znaczy. Są w lochu mojego ojca. Nie zechciałbyś może mi towarzyszyć? Pozwiedzasz sobie trochę i w ogóle! Co ty na to? Zapewniam cię, te dziewczyny są warte tyle zachodu!-
Potruchtał do nóg Alucarda, następnie się wspiął na jedną z nich, a później szybko znalazł się na plecach mężczyzny, a następnie karku i ostatecznie osiedlił się jedną połową ciała na prawym barku, a drugą na prawej łopatce.
-Hę? Hę?-

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Polana     - Page 3 UZwBMgDPolana     - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Polana     - Page 3 IGwod81Polana     - Page 3 CmWQOmR

Alucard
Alucard
Liczba postów : 14

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Pon Sie 12, 2019 2:51 pm
Alucard patrzył na przestraszonego Impa i dziwił się czemu tak szybko ucieka. Co wstąpiło w to niezwykłe stworzenie? Już odwracał swój wzrok, gdy mały Imp zawrócił i zaczął głośniej mówić. Mężczyzna patrzył swoimi przenikliwymi oczami na pomniejszego demona, doskonale zdawał sobie sprawę co tak naprawdę chciał uzyskać ten mały, przebiegły spryciarz. Schylił się ku niemu i wysłuchał co ma do powiedzenia, a mówił całkiem interesujące rzeczy. Brzydki i brodaty ojciec ma w swoich lochach piękne Sukkuby... raczej trudno uwierzyć w taką wersję, ale sama przygoda zapowiada się ciekawie. Czarnowłosy postanowił w cudzysłowie zaufać Impowi, ale tak naprawdę oczekiwał oderwania się od codziennej rutyny i treningów, pragnął powiewu świeżości w swoim marnotrawstwie czasu i życia.
– Mój słodki druhu, zgodzę się z Tobą przeżyć tą niezwykłą przygodę i spróbować uratować niewiasty w potrzebie. Oczywiście mam nadzieję, że dogadamy się co do zapłaty, bo jeżeli naprawdę mamy iść w tak niebezpieczne miejsca... eh no wiesz jak jest.
Imp wskoczył na jego ramię i doskonale oplótł się wokół, Alu czuł jego ciężar, lecz on wcale mu nie przeszkadzał. Myśląc o tym gdzie zaprowadzi go Estrogan poczuł niesamowity dreszcz na plecach. Nie było to uczucie strachu, lecz prąd, który przeszywa podczas myśli o niezwykłym.
- Ruszamy mój drogi? Prowadź, chcę poznać te niezwykłe krainy i budowle, które możemy napotkać po drodze.
Ruszyli w jedną ze stron mijając pobliskie drzewa i kamienie, które ślicznie odbijały tutejsze światło, można było w nich poczuć zapach chwili i zatrzymać ten jeden moment.
Guts
Guts
Liczba postów : 377

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Pon Sie 12, 2019 6:57 pm
MG Mode ON!
''

Oczka małego stworzonka na chwilę zabłysły niebezpiecznym blaskiem. W przenośni, oczywiście. Widocznie zgoda Alucarda na wspólną podróż go bardzo ucieszyła. Dlaczego? Po co? Na co? Tego nie wiadomo, ale zapewne wszystko z czasem się wyjaśni, racja? Jak najbardziej! Cóż, dlatego trzeba ruszać czym prędzej.
Estrogan przełknął ślinę, gdy wyższy demon wspomniał o zapłacie ale nic poza tym nie zrobił. Nie upewnił, nie zażartował... Nic. Cóż, to kolejna z tajemnic, na które odpowiedź poznamy w stosownym czasie. A tymczasem przejdźmy do najważniejszego elementu: Początku wędrówki!

~~

Imp prowadził Alucarda wgłąb krainy Makaioshinów. Mijali małe laski, niezbyt szerokie rzeczki i tym podobne. Gdyby nie to, że to miejsce przepełnione było istotami z Piekła, to byłoby tu całkiem ładnie i przytulnie... No,  gdyby się jeszcze zignorowało niesprzyjające warunki atmosferyczne, lawę, gorąc i tak dalej... W każdym razie, dwójka naszych bohaterów wreszcie dotarła na polanę, na środku której znajdował się okrąg zrobiony z kamieni.
-I jesteśmy! Daj mi chwilę, muszę się przygotować.-
Estrogan zsunął się z pleców mężczyzny i pobiegł na środek okręgu. Wokół nie było zbyt wiele roślinności ani tym podobnych, a sama okolica wyglądała na opuszczoną. Co w tym czasie robił mniejszy kolega? Otóż, po krótkim rozciąganiu się uniósł swoje dłonie. Przez kilka sekund nic się nie działo. Wszystko wyglądało tak, jak wcześniej. Nagle jego małe łapki zaświeciły oślepiającym się blaskiem, a on sam zaczął układać palce w różne pozycje. W następnej chwili uderzył otwartymi dłońmi o ziemię i został odrzucony przez jakąś tajemniczą siłę metr za siebie. W miejscu, w którym przed chwilą stał znajdował się... Portal?!
-Gotowe! Ruszajmy dalej.-
Nie czekając na odpowiedź Alucarda, imp wbiegł do tunelu. Jeśli główny bohater tej opowieści postanowi za nim podążyć, to znajdzie się na środku czegoś w rodzaju wielkiej sali jadalnej z jednym, ogromnym stołem na którym znajdował się obrus i dwie miski z chlebkiem. Ściany i sufit wyłożone były ciemnoczerwoną cegłą, a sama podłoga zrobiona była z białego, wypolerowanego kamienia. Ogromne okna i różne detale świadczyły o gotyckim stylu budowli. Gdzie natomiast znajdował się Estrogan? Otóż, on wbiegł na stół, wziął bochenek chleba w dłoń i wolną dłonią wskazał na pomieszczenie.
-Witaj w moim domu! A przynajmniej jego części. Za nami znajduje się korytarz, dzięki któremu dojdziemy do lochów. Tylko uważaj na strażników. Wiesz, nie jestem tu zbyt mile widziany...Ekhm, zabierajmy się do pracy!-
I następnie wybiegł na domniemany korytarz z bochenkiem w dłoni.

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Polana     - Page 3 UZwBMgDPolana     - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Polana     - Page 3 IGwod81Polana     - Page 3 CmWQOmR

Alucard
Alucard
Liczba postów : 14

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Czw Sie 15, 2019 5:21 pm
Imp widocznie zadowolony z towarzystwa wyższego demona, radośnie podróżował na ramieniu towarzysza. Krajobraz osnuty lekkim mrokiem, spowity zapachem zgnilizny i rozkładu, wkradał się do nozdrzy podróżników. Zmysł wzroku normalnego człowieka zwariowałby w tym niezwykłym, brudnym, ciemnym, a zarazem dla innych radosnym świecie. Lasy przypominały rozpostarte pazury wilka. Pojedyncze gałęzie wzbijały się wysoko, niczym kolumny podpierające firmament. Oczy nieba skierowane w stronę demonów, lekko przeszywały swoją przenikliwością. Czy przeznaczenie może istnieć w miejscu, w którym nawet czas płynie inaczej? Nietrudno się domyślić, że podróż którą obecnie odbywają jest częścią jakiegoś większego spektaklu, w którym przyjdzie Alucardowi grać ważną, a może i główną rolę.
Mijając kolejne spiczaste pazury i łąki przypominające o pięknie tych terenów, doszli w końcu do dziwnego, kamiennego kręgu. Alu nie był pewien, ale przeczuwał, że to miejsce wypełnione jest potężna magią, o której sile może zaraz się przekonać.
Estrogan zsunął się z pleców Akumy, w tej chwili rozpoczynał coś co przypominało bardziej rozgrzewkę, niż jakiekolwiek ważne ruchy magiczne. Zaskoczeniem dla Alusia była gibkość z jaką poruszał się Imp. Po chwili dziwacznych ruchów, mały stwór zaczął jeszcze dziwniej manewrować swoimi dłońmi i palcami, które po chwili rozświetliły krajobraz osnuty bladym blaskiem zasnutego przez chmury słońca. Dłonie uderzyły z wielkim impetem w ziemię, a kruchy i mały Estro odleciał do tyłu jakby rzucony przez przepotężną istotę, która potrafi zdmuchnąć jego życie w ułamku sekundy. W tej samej chwili czarnowłosy zerwał się z miejsca, lecz widząc, iż mały podnosi się bez większych obrażeń, zatrzymał się w miejscu i spojrzał ponownie w miejsce, w którym przed chwilą znajdował się jego towarzysz. Obecnie nic nie zostało po zielonkawej trawie okalającej ten mały okrąg, za to pośrodku wył i zionął straszliwy portal.
- Czy Ty go zrobiłeś? Ty byłeś w stanie wykonać to niesamowite… nie wiem co… przejście?

W następnej chwili Alucard powłóczył swoimi nogami za małym i zwinnym Impem, przechodząc razem z nim przez nieznane.

Nie minęło mignięcie, a obaj znaleźli się w wielkiej sali, na pierwszy rzut oka jadalnej. Wnętrze utrzymane w ulubionym stylu Alucarda, przypominało nad wyraz ogromną sakwę właścicieli. Stół zastawiony bochenkami i dziwnym, cierpkim w zapachu winem, uzmysławiaj Akumie o tym jak bardzo zgłodniał po poprzednim treningu. Przypomniał sobie nagle, że minęło sporo godzin odkąd miał coś w ustach. Złapał za butelkę i szybko przełknął parę łyków cierpkiego, lecz złudnie dobrego i drogiego wina. Przegryzł ten obrzydliwie dobry posmak bochenkiem chleba, jeszcze nie czerstwego, lecz na pewno nie pierwszej świeżości. Wysłuchał dokładnie swojego towarzysza i spojrzał w głąb korytarza.
- Jeżeli mówisz prawdę, to przed nami ciężka przeprawa, oby się opłacało, Estragonie.
Po uzupełnieniu płynów ruszyli dalej. Mały nadal trzymał bochenek chleba i z wielką uwagą skubał go w drodze po uratowanie niewiast. Alucard nie mógł wiedzieć jak potoczy się dalej ta historia.

Szli nadal prosto korytarzem, wokół znajdowało się mnóstwo drzwi, a każde z nich mogły być otwarte lub zamknięte. Alucard stąpał cicho, nasłuchując kroków strażników, gdyby jakiegoś usłyszał, szukałby odpowiedniego wyjścia z sytuacji. Na początku sprawdzał wszelkie drzwi, przysłuchując czy za nimi nie ma większego niebezpieczeństwa. Gdyby wszelkie najbliższe drzwi były zamknięte, postarał by się schować za wyłomem lub w jakimś wgłębieniu za figurą, których tu nie brakowało. Styl gotycki ma to do siebie, iż lubi dziwne dekoracje.
- Estra! - szeptem wykrzyczał Alucard. - Na pewno znasz drogę do lochów ojca?

Po skroni demona spływał zimny, słony pot, a skóra stała się jeszcze bledsza, miał okropne przeczucie, naprawdę okropne...
Guts
Guts
Liczba postów : 377

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

Yesterday at 2:43 pm
MG Mode ON!

Imp nie odpowiedział Alucardowi na jego pytanie. Albo je zignorował, albo nie słyszał. W każdym razie, ważne było to, że nie odpowiedział tylko od razu wskoczył do portalu. Nietrudno jednak było się domyślić, że to właśnie on był twórcą tego małego magicznego dziełka. Alucard popędził zaraz za swoim nowym kompanem i tym samym znalazł się w czymś, co definitywnie było budowane w stylu gotyckim. Skróćmy to niepotrzebne podsumowanie rzeczy, jakie się wydarzyły i od razu przejdźmy do najważniejszego - akcji!

Nasza dwójka bohaterów ruszyła wgłąb zamczyska w poszukiwaniu uwięzionych tu sukkubów. Oczywiście musieli zachować ostrożność i nie ryzykować wszczęcia alarmu, więc zachowywali się cicho i dyskretnie, zgrabnie omijając oponentów. Raz na jakiś czas mały Estrogan wymachiwał dłońmi, by następnie sprawić, że strażnik momentalnie tracił przytomność albo szedł w inną stronę. Trzeba było mu to przyznać, był uzdolniony. Te umiejętności wykraczały poza możliwości zwykłego, szarego impa.
W jednym ze sprawdzanych pokoi Alucard zobaczył coś, co bardzo przykuwało wzrok. Była to kryształowa kula o przyjemnej, niebieskawej barwie. Jej wnętrze wydawało się żyć własnym życiem, a jej wielkość przypominała mniej więcej kulę do kręgli. Stała na pozłacanym piedestale z wyciętym półkolem - miejscem na położenie wyżej wymienionej kuli. Niestety, wyższy demon nie mógł się zbyt długo nacieszyć tym widokiem, bo jego kompan powoli oddalał się coraz bardziej. Wyglądało na to, że właśnie dotarł do lochów i zamierzał tam zejść. Czy nasz bohater mu pomoże? Cóż, o tym dowiemy się już wkrótce!

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Polana     - Page 3 UZwBMgDPolana     - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Polana     - Page 3 IGwod81Polana     - Page 3 CmWQOmR

Sponsored content

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach