Go down
Admin
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 404

Polana     - Page 3 Empty Polana

on Sob Lip 09, 2016 4:43 pm
First topic message reminder :

Polana na skraju lasu. Gdzieniegdzie porozrzucane są stare i pousychane pniaki drzew, potężne skały, które mogą robić za prowizoryczne krzesła oraz gęste krzaki, na których rośnie dzikie jedzenie, które nieszkodliwe jest tylko dla bogów.

Guts
Guts
Liczba postów : 460

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Sob Sie 10, 2019 3:55 pm
MG Mode ON!

mp warknął na obelgę Alucarda. Jak śmiał tak o nim mówić?! Takie obraźliwe słowa dla kogoś o jego statusie?! Takie... Zaraz! Jakim statusie? Przecież był zwykłym, małym impem. Najzwyklejszą istotką z Piekła, o najmniejszej ilości przywilejów. Cóż, poza warknięciem nie mógł inaczej zareagować na te słowa, żeby nie pogrążyć się jeszcze bardziej. Musiał się postarać, żeby się uwolnić!
Zamrugał szybko, gdy usłyszał odpowiedź demona. Nie wierzył, że ten wysoki mężczyzna naprawdę dał się nabrać na stary numer z sukkubami! Milczał i nie wcinał się Hellsingowi w zdanie. Był prawie pewien, że gdzieś tutaj jest haczyk, który go pogrąży. Pewnie jakieś niebezpieczne zadanie. Albo, co gorsza... Śmierć! Zbladł (W symbolicznym znaczeniu tego słowa oczywiście) i przełknął ślinę. Oczywiście, że wiedział, że ma coś w stylu dwóch żyć jako istota piekielna, lecz utrata jednego z nich sprawiała, że odczuwał strach. Nie chciał ginąć będąc... Tym! Spojrzał w szkiełka demona z nadzieją, że one mu coś powiedzą. Cóż, nawet jeśli coś mówiły, to on tego nie widział. Nie znal się na czytaniu z oczu, niestety.
W końcu Alucard skończył mówić, a Estrogan został wypuszczony. Zamrugał kilka razy, a następnie odwrócił się za siebie i pobiegł najszybciej jak potrafił. Po chwili się jednak zatrzymał. Pomówił do siebie przez chwilę, lecz wyższy demon nie był w stanie tego usłyszeć, a następnie po raz kolejny odwrócił się za siebie i ruszył truchcikiem.
-Wiesz, potrzebowałbym małej pomocy w sprowadzeniu tych koleżanek... Cóż, jakby to powiedzieć... Są zamknięte w lochu pewnego paskudnego, chamskiego, okropnego, złego, starego, zgrzybiałego, siwego... Ekhm, znaczy. Są w lochu mojego ojca. Nie zechciałbyś może mi towarzyszyć? Pozwiedzasz sobie trochę i w ogóle! Co ty na to? Zapewniam cię, te dziewczyny są warte tyle zachodu!-
Potruchtał do nóg Alucarda, następnie się wspiął na jedną z nich, a później szybko znalazł się na plecach mężczyzny, a następnie karku i ostatecznie osiedlił się jedną połową ciała na prawym barku, a drugą na prawej łopatce.
-Hę? Hę?-

_________________
Skróty:

Transformacje:

Podstawowa forma:
Polana     - Page 3 UZwBMgDPolana     - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Polana     - Page 3 IGwod81Polana     - Page 3 CmWQOmR

Super Saiyanin 2:
Polana     - Page 3 RgsR62a

Alucard
Alucard
Liczba postów : 26

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Pon Sie 12, 2019 2:51 pm
Alucard patrzył na przestraszonego Impa i dziwił się czemu tak szybko ucieka. Co wstąpiło w to niezwykłe stworzenie? Już odwracał swój wzrok, gdy mały Imp zawrócił i zaczął głośniej mówić. Mężczyzna patrzył swoimi przenikliwymi oczami na pomniejszego demona, doskonale zdawał sobie sprawę co tak naprawdę chciał uzyskać ten mały, przebiegły spryciarz. Schylił się ku niemu i wysłuchał co ma do powiedzenia, a mówił całkiem interesujące rzeczy. Brzydki i brodaty ojciec ma w swoich lochach piękne Sukkuby... raczej trudno uwierzyć w taką wersję, ale sama przygoda zapowiada się ciekawie. Czarnowłosy postanowił w cudzysłowie zaufać Impowi, ale tak naprawdę oczekiwał oderwania się od codziennej rutyny i treningów, pragnął powiewu świeżości w swoim marnotrawstwie czasu i życia.
– Mój słodki druhu, zgodzę się z Tobą przeżyć tą niezwykłą przygodę i spróbować uratować niewiasty w potrzebie. Oczywiście mam nadzieję, że dogadamy się co do zapłaty, bo jeżeli naprawdę mamy iść w tak niebezpieczne miejsca... eh no wiesz jak jest.
Imp wskoczył na jego ramię i doskonale oplótł się wokół, Alu czuł jego ciężar, lecz on wcale mu nie przeszkadzał. Myśląc o tym gdzie zaprowadzi go Estrogan poczuł niesamowity dreszcz na plecach. Nie było to uczucie strachu, lecz prąd, który przeszywa podczas myśli o niezwykłym.
- Ruszamy mój drogi? Prowadź, chcę poznać te niezwykłe krainy i budowle, które możemy napotkać po drodze.
Ruszyli w jedną ze stron mijając pobliskie drzewa i kamienie, które ślicznie odbijały tutejsze światło, można było w nich poczuć zapach chwili i zatrzymać ten jeden moment.
Guts
Guts
Liczba postów : 460

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Pon Sie 12, 2019 6:57 pm
MG Mode ON!
''

Oczka małego stworzonka na chwilę zabłysły niebezpiecznym blaskiem. W przenośni, oczywiście. Widocznie zgoda Alucarda na wspólną podróż go bardzo ucieszyła. Dlaczego? Po co? Na co? Tego nie wiadomo, ale zapewne wszystko z czasem się wyjaśni, racja? Jak najbardziej! Cóż, dlatego trzeba ruszać czym prędzej.
Estrogan przełknął ślinę, gdy wyższy demon wspomniał o zapłacie ale nic poza tym nie zrobił. Nie upewnił, nie zażartował... Nic. Cóż, to kolejna z tajemnic, na które odpowiedź poznamy w stosownym czasie. A tymczasem przejdźmy do najważniejszego elementu: Początku wędrówki!

~~

Imp prowadził Alucarda wgłąb krainy Makaioshinów. Mijali małe laski, niezbyt szerokie rzeczki i tym podobne. Gdyby nie to, że to miejsce przepełnione było istotami z Piekła, to byłoby tu całkiem ładnie i przytulnie... No,  gdyby się jeszcze zignorowało niesprzyjające warunki atmosferyczne, lawę, gorąc i tak dalej... W każdym razie, dwójka naszych bohaterów wreszcie dotarła na polanę, na środku której znajdował się okrąg zrobiony z kamieni.
-I jesteśmy! Daj mi chwilę, muszę się przygotować.-
Estrogan zsunął się z pleców mężczyzny i pobiegł na środek okręgu. Wokół nie było zbyt wiele roślinności ani tym podobnych, a sama okolica wyglądała na opuszczoną. Co w tym czasie robił mniejszy kolega? Otóż, po krótkim rozciąganiu się uniósł swoje dłonie. Przez kilka sekund nic się nie działo. Wszystko wyglądało tak, jak wcześniej. Nagle jego małe łapki zaświeciły oślepiającym się blaskiem, a on sam zaczął układać palce w różne pozycje. W następnej chwili uderzył otwartymi dłońmi o ziemię i został odrzucony przez jakąś tajemniczą siłę metr za siebie. W miejscu, w którym przed chwilą stał znajdował się... Portal?!
-Gotowe! Ruszajmy dalej.-
Nie czekając na odpowiedź Alucarda, imp wbiegł do tunelu. Jeśli główny bohater tej opowieści postanowi za nim podążyć, to znajdzie się na środku czegoś w rodzaju wielkiej sali jadalnej z jednym, ogromnym stołem na którym znajdował się obrus i dwie miski z chlebkiem. Ściany i sufit wyłożone były ciemnoczerwoną cegłą, a sama podłoga zrobiona była z białego, wypolerowanego kamienia. Ogromne okna i różne detale świadczyły o gotyckim stylu budowli. Gdzie natomiast znajdował się Estrogan? Otóż, on wbiegł na stół, wziął bochenek chleba w dłoń i wolną dłonią wskazał na pomieszczenie.
-Witaj w moim domu! A przynajmniej jego części. Za nami znajduje się korytarz, dzięki któremu dojdziemy do lochów. Tylko uważaj na strażników. Wiesz, nie jestem tu zbyt mile widziany...Ekhm, zabierajmy się do pracy!-
I następnie wybiegł na domniemany korytarz z bochenkiem w dłoni.

_________________
Skróty:

Transformacje:

Podstawowa forma:
Polana     - Page 3 UZwBMgDPolana     - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Polana     - Page 3 IGwod81Polana     - Page 3 CmWQOmR

Super Saiyanin 2:
Polana     - Page 3 RgsR62a

Alucard
Alucard
Liczba postów : 26

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Czw Sie 15, 2019 5:21 pm
Imp widocznie zadowolony z towarzystwa wyższego demona, radośnie podróżował na ramieniu towarzysza. Krajobraz osnuty lekkim mrokiem, spowity zapachem zgnilizny i rozkładu, wkradał się do nozdrzy podróżników. Zmysł wzroku normalnego człowieka zwariowałby w tym niezwykłym, brudnym, ciemnym, a zarazem dla innych radosnym świecie. Lasy przypominały rozpostarte pazury wilka. Pojedyncze gałęzie wzbijały się wysoko, niczym kolumny podpierające firmament. Oczy nieba skierowane w stronę demonów, lekko przeszywały swoją przenikliwością. Czy przeznaczenie może istnieć w miejscu, w którym nawet czas płynie inaczej? Nietrudno się domyślić, że podróż którą obecnie odbywają jest częścią jakiegoś większego spektaklu, w którym przyjdzie Alucardowi grać ważną, a może i główną rolę.
Mijając kolejne spiczaste pazury i łąki przypominające o pięknie tych terenów, doszli w końcu do dziwnego, kamiennego kręgu. Alu nie był pewien, ale przeczuwał, że to miejsce wypełnione jest potężna magią, o której sile może zaraz się przekonać.
Estrogan zsunął się z pleców Akumy, w tej chwili rozpoczynał coś co przypominało bardziej rozgrzewkę, niż jakiekolwiek ważne ruchy magiczne. Zaskoczeniem dla Alusia była gibkość z jaką poruszał się Imp. Po chwili dziwacznych ruchów, mały stwór zaczął jeszcze dziwniej manewrować swoimi dłońmi i palcami, które po chwili rozświetliły krajobraz osnuty bladym blaskiem zasnutego przez chmury słońca. Dłonie uderzyły z wielkim impetem w ziemię, a kruchy i mały Estro odleciał do tyłu jakby rzucony przez przepotężną istotę, która potrafi zdmuchnąć jego życie w ułamku sekundy. W tej samej chwili czarnowłosy zerwał się z miejsca, lecz widząc, iż mały podnosi się bez większych obrażeń, zatrzymał się w miejscu i spojrzał ponownie w miejsce, w którym przed chwilą znajdował się jego towarzysz. Obecnie nic nie zostało po zielonkawej trawie okalającej ten mały okrąg, za to pośrodku wył i zionął straszliwy portal.
- Czy Ty go zrobiłeś? Ty byłeś w stanie wykonać to niesamowite… nie wiem co… przejście?

W następnej chwili Alucard powłóczył swoimi nogami za małym i zwinnym Impem, przechodząc razem z nim przez nieznane.

Nie minęło mignięcie, a obaj znaleźli się w wielkiej sali, na pierwszy rzut oka jadalnej. Wnętrze utrzymane w ulubionym stylu Alucarda, przypominało nad wyraz ogromną sakwę właścicieli. Stół zastawiony bochenkami i dziwnym, cierpkim w zapachu winem, uzmysławiaj Akumie o tym jak bardzo zgłodniał po poprzednim treningu. Przypomniał sobie nagle, że minęło sporo godzin odkąd miał coś w ustach. Złapał za butelkę i szybko przełknął parę łyków cierpkiego, lecz złudnie dobrego i drogiego wina. Przegryzł ten obrzydliwie dobry posmak bochenkiem chleba, jeszcze nie czerstwego, lecz na pewno nie pierwszej świeżości. Wysłuchał dokładnie swojego towarzysza i spojrzał w głąb korytarza.
- Jeżeli mówisz prawdę, to przed nami ciężka przeprawa, oby się opłacało, Estragonie.
Po uzupełnieniu płynów ruszyli dalej. Mały nadal trzymał bochenek chleba i z wielką uwagą skubał go w drodze po uratowanie niewiast. Alucard nie mógł wiedzieć jak potoczy się dalej ta historia.

Szli nadal prosto korytarzem, wokół znajdowało się mnóstwo drzwi, a każde z nich mogły być otwarte lub zamknięte. Alucard stąpał cicho, nasłuchując kroków strażników, gdyby jakiegoś usłyszał, szukałby odpowiedniego wyjścia z sytuacji. Na początku sprawdzał wszelkie drzwi, przysłuchując czy za nimi nie ma większego niebezpieczeństwa. Gdyby wszelkie najbliższe drzwi były zamknięte, postarał by się schować za wyłomem lub w jakimś wgłębieniu za figurą, których tu nie brakowało. Styl gotycki ma to do siebie, iż lubi dziwne dekoracje.
- Estra! - szeptem wykrzyczał Alucard. - Na pewno znasz drogę do lochów ojca?

Po skroni demona spływał zimny, słony pot, a skóra stała się jeszcze bledsza, miał okropne przeczucie, naprawdę okropne...
Guts
Guts
Liczba postów : 460

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Pią Sie 16, 2019 2:43 pm
MG Mode ON!

Imp nie odpowiedział Alucardowi na jego pytanie. Albo je zignorował, albo nie słyszał. W każdym razie, ważne było to, że nie odpowiedział tylko od razu wskoczył do portalu. Nietrudno jednak było się domyślić, że to właśnie on był twórcą tego małego magicznego dziełka. Alucard popędził zaraz za swoim nowym kompanem i tym samym znalazł się w czymś, co definitywnie było budowane w stylu gotyckim. Skróćmy to niepotrzebne podsumowanie rzeczy, jakie się wydarzyły i od razu przejdźmy do najważniejszego - akcji!

Nasza dwójka bohaterów ruszyła wgłąb zamczyska w poszukiwaniu uwięzionych tu sukkubów. Oczywiście musieli zachować ostrożność i nie ryzykować wszczęcia alarmu, więc zachowywali się cicho i dyskretnie, zgrabnie omijając oponentów. Raz na jakiś czas mały Estrogan wymachiwał dłońmi, by następnie sprawić, że strażnik momentalnie tracił przytomność albo szedł w inną stronę. Trzeba było mu to przyznać, był uzdolniony. Te umiejętności wykraczały poza możliwości zwykłego, szarego impa.
W jednym ze sprawdzanych pokoi Alucard zobaczył coś, co bardzo przykuwało wzrok. Była to kryształowa kula o przyjemnej, niebieskawej barwie. Jej wnętrze wydawało się żyć własnym życiem, a jej wielkość przypominała mniej więcej kulę do kręgli. Stała na pozłacanym piedestale z wyciętym półkolem - miejscem na położenie wyżej wymienionej kuli. Niestety, wyższy demon nie mógł się zbyt długo nacieszyć tym widokiem, bo jego kompan powoli oddalał się coraz bardziej. Wyglądało na to, że właśnie dotarł do lochów i zamierzał tam zejść. Czy nasz bohater mu pomoże? Cóż, o tym dowiemy się już wkrótce!

_________________
Skróty:

Transformacje:

Podstawowa forma:
Polana     - Page 3 UZwBMgDPolana     - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Polana     - Page 3 IGwod81Polana     - Page 3 CmWQOmR

Super Saiyanin 2:
Polana     - Page 3 RgsR62a

Alucard
Alucard
Liczba postów : 26

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Pon Sie 19, 2019 2:55 pm
To było wręcz niezwykłe przeżycie, wszystko po raz pierwszy szło zgodnie z planem. Myśli Alucarda nie mogły się połapać w tym rozgardiaszu doskonałości jaki ogarnął go podczas tej przygody. Zaglądał do pomieszczeń z czystej ciekawości, z jednej strony wiedział, że w takim miejscu muszą znajdować się rzeczy tajemne, magiczne, z drugiej zaś był ciekawy jak żyją tutejsi lokatorzy. Estragon powoli oddalał się od czarnowłosego demona, lecz okazji jaką wyhaczył w jednym z pokoi nie mógł przepuścić. Po środku znajdowała się błękitna kula, która emanowała ciekawą, uspakajającą barwą. W niej samej, za kryształowym murem działy się rzeczy niesłychane, dość niewyraźne z odległości w jakiej stał, lecz robiące wrażenie niezwykłych. Alucard powoli wszedł do pokoju i zbadał teren, tak aby nie wpaść w żadną pułapkę, zbadał również piedestał, gdyby on był pułapką, bohater postarałby się odskoczyć na bezpieczną odległość lub też używając swojej szybkości, uniknąć zagrożenia. Gdyby wszystko poszło po jego myśli, sama kula wylądowała by pod jego ramieniem, a on sam cicho, lecz szybko skradał się do swojego kompana, tak aby go nie zgubić. Chciał z całego serca pomóc małemu Impowi, ponieważ widząc to co do tej pory udało się zbadać, niezwykle żałował nad losem tego młokosa. Oczywiści, gdyby jego historia okazała się kłamstwem, Alucard zarżnąłby go na miejscu.
Cisza i dalekie kroki nadawały tempa podróży dwóch śmiałków. Lochy były niezwykle blisko. Ciemne i nieprzeniknione oczekiwały na dwóch demonów, a co tam znajdą? To wie tylko jakiś jeden z bogów, którego i tak Alu nie uznaje.
Estra właśnie zamierzał schodzić w dół, Aluś znajdował się tuż za nim, teraz zaczynało się najważniejsze... w razie walki demon wiedział co zrobić z kulą, odłożyłby ją w bezpieczne miejsce, a w razie ucieczki szybko schwytał w swoje łapska, tak aby jej nie stracić. Czuł, że może być to potężny przedmiot, który pomoże mu rozwiązać zagadkę z jego dzieciństwa i lat młodości.
Guts
Guts
Liczba postów : 460

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Czw Sie 22, 2019 2:21 am
MG Mode ON!

Alucard postanowił "pożyczyć" dziwną kulę znajdującą się na piedestale. Na szczęście, poza skrzypieniem drzwi, nic nie naruszyło jego spokoju podczas zwiedzania. Sam piedestał również wydawał się całkiem normalny. Cóż, więc nie pozostawało nic innego, niż tylko zabranie przedmiotu, prawda? Prawda! Zaraz po tym jakże haniebnym czynie demon ruszył za impem. Całkiem sprawnie go dogonił, a następnie razem zeszli w dół. Prosto w stronę lochów.
Ciemność. Tylko to widział Alucard, nim jego oczy się do niej przyzwyczaiły. Zaraz po tym ujrzał swojego małego koleżkę przy ścianie, obok której dalej się ciągnął korytarz. Estrogan wyjrzał na moment zza rogu, by sprawdzić czy i ilu przeciwników się znajduje przy celach. Po chwili odwrócił się, by dać znać wyższemu demonowi, lecz tylko stanął i gapił się na niego z szeroko otwartą buzią. Dopiero po chwili pokręcił szybko głową i przetarł oczy w niedowierzaniu.
-Czy ty...? Czy to...? Nie, to niemożliwe...-
Powoli podszedł, by lepiej przyjrzeć się kuli.
-A jednak! Czyś ty do reszty zgłupiał? Czy wiesz, co właśnie ukradłeś? Odnieś to, natychmiast!-
Ton małego demonka był rozkazujący, zdenerwowany i... Przerażony? Czym była ta rzecz, którą sobie przywłaszczył wyższy demon? Czy ma zamiar się podporządkować? A może jednak będzie walczył o swoje? Cóż, zobaczymy!

_________________
Skróty:

Transformacje:

Podstawowa forma:
Polana     - Page 3 UZwBMgDPolana     - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Polana     - Page 3 IGwod81Polana     - Page 3 CmWQOmR

Super Saiyanin 2:
Polana     - Page 3 RgsR62a

Alucard
Alucard
Liczba postów : 26

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Pią Sie 23, 2019 1:50 pm
Alucard spojrzał na małego Impa z drwiącą miną. Przez chwile musiał przetrawić to co Estagon do niego mówi. Spojrzał tym samym na swoją kulę, która łagodnie lśniła w tym wszechobecnym półmroku.
- Ale Ciebie chyba troszkę… no wiesz? To jest moja przedpłata… zaliczka, nazwijmy rzeczy po imieniu. Nie oddam jej, ponieważ mi się podoba mój mały przyjacielu. A czym ona jest dla Ciebie? - wskazał na kulę i przenikliwie spojrzał na Impa.
Postawa demona zmieniła się na bojową, był gotowy do natychmiastowego ataku jak i uniku. Mając na uwadzę, iż przeciwnik jest niższy od niego oraz włada magią, był gotowy na niskie ciosy jak i te z lekkiego wyskoku. W razie użycia zaklęcia przez towarzysza, Alu musiałby odpowiednio odskoczyć, co mogłoby być utrudnione w tych wąskich pomieszczeniach. Aluś postanowił jeszcze użyć paru słów, aby przemówić partnerowi do rozsądku wyższość myślenia czarnowłosego.
- Nie wiesz mały co przeszedłem oraz co czuję od tego przedmiotu. Czym ona jest? Czym jest ta kula? Czuję od niej niesamowitą moc magiczną, która przy okazji może pomóc rozwiązać parę zagadek z mojej przeszłości. - Płaszcz Alucarda zaczął powiewać, było to oznaką przeciągu, który pochodził z głębi tunelu… Oczy towarzyszy były pochłonięte w niemej, braterskiej walce.
Guts
Guts
Liczba postów : 460

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Pią Sie 23, 2019 3:05 pm
MG Mode ON!

Imp zacisnął usta i zęby, tworząc na swojej twarzy cienką, prostą linię. Ewidentnie był zdenerwowany. Zacisnął pięści i uniósł je na wysokość twarzy, a następnie szarpnął nimi ku ziemi w niemym wyrazie zdenerwowania i niemocy. Widocznie wiedział, że nie jest na tyle silny... Albo coś innego skłoniło go do tego, by nie atakować. Przywiązanie się do demona? A może Alucard był kluczowym elementem jego planu?... Lub nie chciał hałasować, bo nie chciał zwracać na siebie uwagi strażników i właściciela tego pałacu? Wszystkie opcje były prawdopodobne
-Ta... Kula... Należy do mojego ojca, czyli właściciela tego pałacu. To pamiątka rodzinna. Gdy zobaczy, że zniknęła, to oboje stracimy głowy.-
Odwrócił się i znów wychylił za róg, by sprawdzić ilość i położenie strażników. Syknął cicho pod nosem, a następnie wrócił wzrokiem do Alucarda.
-Dobra, zatrzymaj ją. Ale gdy już dostaniesz swoją zapłatę, to ją odniesiesz. Zgoda?-
Za rogiem tymczasem pojawiło się małe poruszenie, co poskutkowało tym, że Estrogan po raz kolejny wychylił się, by zobaczyć co się dzieje. Dwójka strażników stojąca przy wejściu do lochów właśnie postanowiła skończyć zmianę, więc za jakiś czas miała się pojawić kolejna grupka, która będzie chronić wejścia. Czas pomiędzy odejściem, a przybyciem strażników to idealna okazja do szybkiego zakradnięcia się do upragnionej lokacji. Imp odwrócił się i rzucił pospieszającym tonem.
-Szybko decyduj. To nasza okazja i nie możemy jej zmarnować. Strażnicy zmieniają się co parę godzin. Później oddasz kulę. Zgoda?-
Wyciągnął swoją małą dłoń w stronę wyższego demona. Widocznie oczekiwał uściśnięcia.

_________________
Skróty:

Transformacje:

Podstawowa forma:
Polana     - Page 3 UZwBMgDPolana     - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Polana     - Page 3 IGwod81Polana     - Page 3 CmWQOmR

Super Saiyanin 2:
Polana     - Page 3 RgsR62a

Alucard
Alucard
Liczba postów : 26

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Nie Sie 25, 2019 9:30 pm
Alucard odczuwał dziwną energię w całym pomieszczeniu, nie wiedział czy jest ona spowodowana tym, że w ręku trzyma przedmiot o niewiadomej potędze, czy może cała posiadłość zalana była magiczną energią. Aluś nie chciał zastanawiać się długo. Na pytanie Impa jedynie przytaknął. Za żadne skarby nie zamierzał oddawać kuli. Ten pomniejszy demon w końcu to kiedyś zrozumie, jeżeli czarnowłosemu uda się dowiedzieć co takiego sprawiło, że jego nieszczęścia są tak wyjątkowe to może też uda mu się uspokoić i ugłaskać swojego towarzysza.
W chwili, gdy strażnicy schodzili ze swojej zmiany, Alucard postanowił przejść automatycznie do działania. Szybko złapał rękę Impa w znaku zgody na jego umowę.
- Tak, tak, a teraz działamy mały. Prowadź!
Szybkim i cichym krokiem minęli miejsce, w którym przed chwilą stali strażnicy. Alu ostrożnie szedł za demonem, również rozglądając się czy niebezpieczeństwo nie czyha za rogiem. Schodzili mijając wnęki, w których mogli by się skryć w razie niebezpieczeństwa, lecz póki co wszystko gładko szło, za gładko według demona wyższego. Na końcu spostrzegli długi korytarz, w którym po bokach zostały umieszczone cele, z sufitu zwisały różne łańcuchy, a po stołach walały się narzędzia tortur, po niektóre nadal we krwi.
- Estragoon! Gdzieś Ty nas wprowadził do jasnej anielki? Dawaj szybko, działamy. Gdzie co jest?!
Zbulwersowany i trochę przerażony Alucard starał się opanować, co dalej czeka tą parę niezwykłych demonów?
Alucard
Alucard
Liczba postów : 26

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Sro Sie 28, 2019 3:03 pm
Nie łatwo przebrnąć myślami przez to co ostatnio dzieję się w życiu Alucarda. Poznanie niezwykłego Impa, z niesamowitą posiadłością jego ojca. Pomoc w ucieczce Sukkubom, którch Alu jeszcze na oczy nie wiedział. To wszystko nie jest takie oczywiste. Rzecz jasna, że podczas tej podróży czarnowłosy zyskuję nowe umiejętności, a nawet ma możliwość, aby jego sprawność się poprawiła. Rzecz jasna nie jest łatwe to zadanie, a przemyślenia, które atakują wyższego demona są niezwykłe. Z jednej strony myśli on jak ukartować całą sytuację na swoją korzyść, to właśnie tu budzi się jego arogancja i egoizm. Z drugiej znowu rozmyśla o tym jak pomóc małemu, ale już nie tak bardzo bezbronnemu jak z początku się wydawało, Impowi. Pantha Rei jak to mówią, a czas płynie nieubłaganie na korzyść przeciwników. Trening dla Alusia to nie tylko walka wręcz czy na miecze, trening to przede wszystkim psychika oraz to jak ją otwieramy na różne drogi i nowe rzeczy, doznania. Docenienie własnych umiejętności doprowadza do ich poprawy, wiara w nie uskutecznia działanie. Tak więc umysł mrocznego musi być otwarty na każdą zależność i sytuacje pozaplanowe.


początek treningu:

15:04
Alucard
Alucard
Liczba postów : 26

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Czw Sie 29, 2019 8:34 pm
Jeden ze snów opowiadał ciekawą historię. To był jeden z tych zwyczajnych, a może nadzwyczajnych dni. Krajobraz za oknem ukazywał szarobure niebo, na jego szczycie wędrowały ciemne chmury, a pojedyncze pioruny błyskały w oddali dodając majestatu chwili. Jedna z kobiet krwawiło z pochwy wśród wielu osób, prawdopodobnie rodziła. Wokół niej ustawionych dwanaście postaci mruczało pod nosem dziwne słowa, jakby cytaty ze starożytnych ksiąg. Kobieta ułożona w wygodnym puchu, wokół którego oznaczone były linie, wijące się na kształt dziwnego pentagramu, który na całej swej okrągłości wypisane miał sigile. Kobieta niesamowicie cierpiała, lecz głosy były coraz głośniejsze, jej krzyk coraz doraźniejszy. Momentem kulminacyjnym był piorun o niesamowitej sile, który uderzył nieopodal domostwa i rozpalił parę suchych krzaków. W tym momencie sen się zazwyczaj rwał. Alucard do dziś nie wiedział co on oznacza, lecz myśląc po drodze o kuli, którą właśnie zdobył, może uda mu się odnaleźć jakąś wskazówkę. Oby to wszystko było warte paru poświęceń.

koniec treningu:

20:35
Alucard
Alucard
Liczba postów : 26

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Nie Wrz 01, 2019 3:23 pm
Same kłopoty. Inaczej nazwać się tego nie da. Umysłowo ten mężczyzna trochę odstaję od reszty, ale stara się być dość normalny, nieprzesiąknięty gównem dzisiejszego świata, który okala każde ciało. Patrzy w dal i myśli o tym co może stać się nazajutrz, czy przyniesie mu nowe przygody? A może to nie wszystko i jakaś dziwna przyszłość została spisana temu mężczyźnie.
Głowa, dusza i ciało, a to wszystko skondensowane w jednym. Boli jak cholera, ale nie można się przejmować, ponieważ przejdzie. Zresztą to jak ze wszystkim. Trening duchowy, inaczej rzecz ujmując, mentalny, jest tak samo bolesny jak wszystkie inne rzeczy. Powoli dochodzi się do konsensusu pomiędzy sobą, a głową. Co z resztą? Reszta nie jest ważna, liczy się to co teraz. Es, kim jest ten mały Imp? Zastanawiające, ale może następne godziny przyniosą odpowiedzi.

początek treningu:

15:23
Alucard
Alucard
Liczba postów : 26

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Wto Wrz 03, 2019 12:40 am
Noc okala umysł już nie tak młodego wyglądem Alucarda. Przysłania mu spojrzenie na twarz owiniętą w czarny welon różnorakich kwiatów, które błyszczą pośród księżycowych wybryków na polanie pełnej mlecznych refleksów. Owe wydarzenia tworzą swoiste wrażenie niezwykłych zabaw, jakby zajączki, które uciekały od światła, jakby miały spalić się żywcem i taplać w swojej jasnej krwi. Sny bywają zdradzieckie jak samo serce demona, które teraz wzywa pomocy. Sen bywa przewrotny, a sny to już rewolta dla głowy, która w stronę spogląda jaśniejącego porankiem nieba. Księżyc uchodzi i wydaję się ginąć, a sam olbrzym sprawia iż posuwa on się lekko w dół i powoli znika jakby zamrożony w czasie. Nieopodal wstaje Helios, bóg lub gwiazda i strąca z nieboskłonu wszelkie ciała niebieskie, aby człowiekowi dać ciepło życia jak i roślinom cudowną ambrozję. Woda, która zalega w dolinach z wolna paruję ku górze, aby wytworzyć niekończący się cykl reinkarnacji, podobnie dusza opuszcza ciało, paruje na znak pokory przed naturą, bo sama nią jest lub nie jest zależnie od postrzegania. W końcu to my tworzymy wizję samych siebie, a nasze oczy są jedynie rejestratorami tych wydarzeń, wydarzeń które głowa ma już od dawna ułożone. Można gdybać co by było, lecz bez myśli nie było by nic. Czas i przestrzeń podatna na sugestie dopasowuję się do obserwatora, a zarazem kim był pierwszy obserwator, który zainicjował to koło życia i śmierci?

koniec treningu:

00:40 - spóźnione, bo strona mi się wieszała!
Guts
Guts
Liczba postów : 460

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Czw Wrz 05, 2019 6:02 pm
MG Mode ON!

Imp warknął groźnie na Alucarda. Chciał się upewnić, że na pewno nikt ich nie przyłapie, lecz to, czym obdarował go wyższy demon nie było uściśnięciem dłoni. No, może było, ale tylko połowicznie. W każdym razie! Demony wbiegły bez żadnych problemów do wnętrza właściwej części lochów, gdzie już prosta droga do uwięzionych sukkubów. Pomimo tego jakże nagłego działania i pomrukiwaniu pod nosem, to Estrogan ruszył przed siebie prowadząc Alucarda wgłąb przerażającego miejsca wypełnionego zapachem śmierci, krwi i rozkładających się ciał. Cóż, lochy w Piekle nie były zbyt przyjemne. O ile wciąż znajdowali się po tej mrocznej stronie Zaświatów. Nie wiadomo dokąd ten tajemniczy portal ich wywiódł. Przynajmniej Alucard nie wiedział.
-Eeee... Teraz... Teraz... W tę! Tak!-
Wskazał dłonią na lewą odnogę korytarza, a następnie pobiegł w jej stronę. Zniknął w cieniu, lecz po chwili z niego wybiegł, wbiegając w prawą odnogę.
-Miałem na myśli tę stronę!-
Prawa strona była lepiej oświetlona, lecz znajdowało się w niej zdecydowanie mniej pomieszczeń dla więźniów i komnat do tortur niż w poprzednio odwiedzonej części. Z daleka dało się też zobaczyć dość silne źródło światła, które uciekało zza drewnianych drzwi. Po drodze nie napotkali żadnych strażników, lecz nie wiadomo, co mogą spotkać za tymi drzwiami. Wyglądało to raczej na strażniczkę niż pokój więzienny. Imp zatrzymał się przed drzwiami, z których dobiegał hałas. Na pewno dało się rozróżnić dwa głosy, oba męskie, lecz dokładne sprecyzowanie co mówiły było praktycznie niemożliwe.
-Umiesz walczyć? Potrafiłbyś szybko się ich pozbyć?-
Co jeśli Alucard będzie wątpił w swoją siłę? Albo będzie wolał polegać na magii Estrogana? Cóż! Na wszystkie pytania odpowiedzi pojawią się we właściwym czasie.

_________________
Skróty:

Transformacje:

Podstawowa forma:
Polana     - Page 3 UZwBMgDPolana     - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Polana     - Page 3 IGwod81Polana     - Page 3 CmWQOmR

Super Saiyanin 2:
Polana     - Page 3 RgsR62a

Alucard
Alucard
Liczba postów : 26

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Pią Wrz 06, 2019 6:24 pm
To co widzieli po drodze doskonale opisywały myśli przechodzące przez głowę demona. W życiu bywa różnie, bardzo przewrotnie, a lochy które po drodze przysłowiowo zwiedzali były w opłakanym stanie. Alu był pewien, że nigdy nie chciał się tu znaleźć jako więzień.
Zapachy unoszące się w powietrzu przypominały kał zmieszany z moczem, możliwe że z lekkim dodatkiem anyżu, no cóż… trzeba było to przetrawić, inaczej przetrwać. Niestety młody Imp widocznie błądził po omacku i to po własnym domu, co irytowało Alucarda, lecz starał się nie wykazywać zbytnich emocji, aby nie wywołać niepotrzebnych spięć pomiędzy nim, a Estragonem.
W końcu trafiając do korytarza z mniejszą ilością pomieszczeń jak i lepszym światłem, natrafili na dziwne drzwi, które nie przypominały raczej celi, a raczej coś jak strażniczkę dla strażników, aby mogli sobie choć chwilę spocząć. Głosy wydobywające się z wewnątrz potwierdzały teorię Alusia, ale by być w pełni przygotowanym wolał dopytać się, raczej retorycznie samego Estragona.
- Chłopcze, jesteś pewien, że to tu? Wygląda to na strażniczkę i idę o zakład, że po drugiej stronie znajdziemy hmmm… strażników! Czyś Ty do reszty zgłupiał? – zakończył swój wywód starszy demon po czym powoli przysunął głowę do drzwi.
Minęło parę chwil i wymienionych zdań głosów męskich. Czarnowłosy postanowił podjąć męską, a zarazem demoniczną decyzję.
- Potrafisz wykonać coś z magicznej tarczy, tak aby uchronić mnie przed ich atakami? Skorzystamy z zaskoczenia. Automatycznie rzucę się na jednego z nich, a Ty postarasz spętać drugiego osobnika. W razie, gdyby było ich tam więcej, szybko przeskoczę po wcześniejszym ogłuszeniu do następnego. Staraj się za wszelką cenę spętać lub pokonać choć jednego przeciwnika. Ufam Tobie i swojej sile, razem damy radę!
Tak więc wszystko zostawił losowi.
Guts
Guts
Liczba postów : 460

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Pią Wrz 06, 2019 6:57 pm
MG Mode ON!

Imp szybko pokiwał głową, podkreślając to, jak bardzo był pewien tego, co jest za tymi drzwiami. Pytanie tylko na ile można było mu zaufać? W końcu już raz prawie się zgubił, co na pewno nie sprawiało wrażenia, jakoby demon w stu procentach wiedział, co robi. Ale cóż, skoro żaden z nich nie postanowił zrezygnować z dalszej wędrówki, to musimy się z tym pogodzić i działać dalej.
Estrogan spojrzał na Alucarda jak na głupiego.
-Barierę? Chłopcze, uczę się tej sztuki od...- Wyciągnął obie dłonie przed siebie i zaczął liczyć na palcach. -Od 6 miesięcy! Pewnie, że potrafię zrobić głupią barierę...-
Ponarzekał chwilę pod nosem na tyle cicho, by wyższy demon go nie usłyszał, a następnie wycelował otwartymi dłońmi przed siebie. Po chwili Alucard zobaczył przez moment, jakby świat przed jego oczami załamywał się jak łyżka wrzucona do wody, lecz po chwili wszystko wróciło do normalności.
-Gotowe! Dobra... Otwieraj! Potraktuję te gnojki starym dobrym pociskiem magicznym wujka Estrogana!-
Jeśli demon w płaszczu otworzył drzwi i rzucił się do środka, to ujrzał... Jednego, dość cherlawego strażnika z wielkim pękiem kluczy przy pasie i z lekką skórzaną zbroją narzuconą na swoją demoniczną, czerwoną skórę. Przez dziury w jego ciasno przylegającej czapce wychodziły rogi, a znad tyłka machał do dwójki demonów czerwony ogonek. Na widok Estrogana i Alucarda zapiszczał ze strachu, a potem się potknął o swoją maczugę, którą odłożył na ziemię. Druga osoba znajdowała się na końcu pokoju i ubrana była w stereotypowy strój kucharza. Biały fartuch, biała czapka i pas z drewnianymi łyżkami zarzucony na biodra. Był dość grubym demonem o ciemnobrązowej karnacji i nie posiadał rogów. Zamiast tego miał kły wystające z ust, co nadawało mu wygląd dzika. Spojrzał najpierw na Alucarda, a następnie na Estrogana. Ostatecznie jego wzrok spoczął na leżącym demonie.
-Steppan, wstawaj. Robisz nam wstyd przy naszych gościach!-
Demon w skórze z trudem wstał, a następnie spuścił głowę.
-W-Wybacz, Igok...-
Estrogan tymczasem zdjął barierę, opuścił dłonie i popatrzył zdezorientowanym wzrokiem na dwójkę demonów.
-Steppan?! Igok?! Co wy tu robicie, obdartusy?-
Demony spojrzały na Estrogana i jego towarzysza... A następnie cała trójka wybuchła śmiechem. Cóż!

_________________
Skróty:

Transformacje:

Podstawowa forma:
Polana     - Page 3 UZwBMgDPolana     - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Polana     - Page 3 IGwod81Polana     - Page 3 CmWQOmR

Super Saiyanin 2:
Polana     - Page 3 RgsR62a

Alucard
Alucard
Liczba postów : 26

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Pią Wrz 06, 2019 10:42 pm
Za drzwiami ukazały się wręcz karykaturalne sylwetki. Przetłuszczone postacie i sfatygowane życiem demony, strzegły tego niby więzienia, niby lochów, lecz Alu coraz bardziej wydawało się to żartem, farsą, jakby los zakpił prosto w jego twarz.
Czyli Wy wszyscy się znacie? No wspaniale, a ja tak wątpiłem w Twoje historie mały Impie. Więc przywitaliśmy się, pośmiali trochę, a teraz konkrety proszę.
Alucard zareagował złością, inaczej nie potrafił określić swoich uczuć, jego reakcję naprawdę mogły dziwić ludzi i istoty przebywające wokół niego, lecz on sam starał się stłumić to co w nim siedzi. Oczekiwał rozwoju sytuacji, ale widząc po twarzach aktualnie tu będących demonów, nie zanosiło się na szybkie wyjaśnienie sytuacji. Trudno… trzeba będzie sobie radzić.
Czarnowłosy usiadł imperialnie na pobliskim krześle, założył prawą nogę na lewe kolano i spojrzał po kolei wszystkim w oczy. Pierwszy oczywiście był Estragon, który chyba jeszcze nie znał potęgi Alu. Zaraz za nim nastąpiła kolej na sfatygowanego życiem cherlaka, którego nie można było nazwać ochroniarzem. Steppan, bo tak nazywał się ten cherlawy jegomość podniósł się natychmiast z ziemi. Alu nie wyrobił sobie o nim jeszcze żadnego zdania, poza jednym… że owy człek jest strasznie nierozgarnięty. Igok, czyli drugi z nich wyglądał na bardziej poczciwego i swojskiego, swoje też musiał ważyć, ale mniejsza o to, bo to właśnie on jak najbardziej starał się ogarnąć zaistniałą sytuację.
- A więc Panowie? Jakieś propozycję? – odezwał się Alu po czym spuścił głowę pod swój kapelusz.
Guts
Guts
Liczba postów : 460

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Nie Wrz 08, 2019 4:10 pm
MG Mode ON!

Demony spojrzały na siadającego Alucarda, a następnie popatrzyły na siebie. Estrogan wyglądał na zirytowanego postawą wyższego demona, Steppan nieśmiało zerkał na przyjaciół, a Igok po chwili przeniósł swój leniwy wzrok prosto na mężczyznę. Tę krótką chwilę ciszy przerwał imp, który głośno westchnął. Widocznie stwierdził, że Alucard potrzebuje jakichś wyjaśnień co do obecnej sytuacji. Podrapał się po policzku, a następnie wskoczył na stół, by każdy mógł go widzieć. Wiecie, gdy stał na ziemi, to był trochę ciężki do zauważenia przez kucharza.
-Dobra, słuchaj. Zaszedłeś tak daleko, więc trzeba ci powiedzieć prawdę. Jestem Estrogan, książę Wschodniego Piekła. Ten zamek zwie się Zamkiem Koka i zamieszkuje go moja rodzina... Cóż, w teorii. Mój ojciec to ogromny tyran i megaloman. Metody jego działania są dość... Niekonwencjonalne. Razem z obecnym tutaj Steppanem, Igokiem, moimi siostrami i innymi demonami, które się mu sprzeciwiają postanowiliśmy go obalić. Niestety...- Wyrzucił dłonie w górę i zrobił szybki piruet, prezentując swoje ciało -Coś nam ewidentnie nie wyszło, jak widzisz. Moja rodzina jest teraz zamknięta w lochach i to ją chciałem uratować. Moje siostry mają większy potencjał magiczny ode mnie i uczą się rzucania zaklęć dużo dłużej. Jeśli zdołamy je uratować, to może tym razem zwyciężymy.- Przeniósł wzrok na magiczną kulę w dłoni chłopaka. -Interesujesz się magią, tak? Mogę cię nauczyć wszystkiego, co sam potrafię. Tylko... Pomóż nam.-
Spojrzał na Alucarda błagalnym wzrokiem. Tymczasem Igok podszedł do jednej z ceglanych ścian i przejechał po niej dłonią. Po chwili oparł na niej czoło i zamknął oczy. Minęło kilka sekund, nim się od niej odsunął.
-Panowie, tędy dostaniemy się do najważniejszych cel. Steppan już zajął się strażnikami, więc nasza ucieczka powinna być łatwiejsza. Mam nadzieję, że nikt nie znalazł kamieni teleportacji, bo inaczej możemy mieć mały kłopot.-
Steppan nieśmiało skinął głową i podszedł bliżej Igoka, lecz nadal zachował bezpieczny dystans na wszelki wypadek. Zacisnął mocno usta, które stały się teraz pionową kreską. Nie odwrócił się w kierunku Alucarda, do którego dwójka demonów była odwrócona plecami. Zamiast tego zacisnął mocno dłoń na rękojeści swojej broni, a następnie się odezwał.
-Ch-Chcemy się przebić przez tę ścianę, a następnie uwolnić dziewczyny z cel. Później wybiegamy z lochów i kierujemy się do s-sali jadalnej, w której schowaliśmy narzędzia do ucieczki... S-Strażnicy... Nie wszyscy strażnicy zniknęli. Paru z nich ciągle pilnuje sektora, którym chcemy przebiec. Jeśli wszystko się uda...-
-...To uciekniemy z Wymiaru Koka i wrócimy do Królestwa Makaioshinów. Tam powinniśmy być bezpieczni.-
Wchodzisz? Zostajesz? Wracasz? Zdradzasz? Wszystko zależy od ciebie, demonie. Działaj!

_________________
Skróty:

Transformacje:

Podstawowa forma:
Polana     - Page 3 UZwBMgDPolana     - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Polana     - Page 3 IGwod81Polana     - Page 3 CmWQOmR

Super Saiyanin 2:
Polana     - Page 3 RgsR62a

Alucard
Alucard
Liczba postów : 26

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Czw Wrz 12, 2019 1:20 am
Demon wyższy potrzebował chwili, aby przetrawić postawione przed nim fakty. To co właśnie usłyszał nie dość, że mu się podobało, to wręcz chwalił postawę towarzyszy. Całe serce Alucarda zapłonęło nadzieją, nadzieją na to, iż na świecie istnieją jeszcze anarchiści, wywrotowcy, którzy chcą wybić się poza konwenans i twardą rękę swojego dyktatora. Mała rodzinna skala jest idealna do początków takiej historii, a Alu zawsze kibicuję takim ludziom. Czy to uciemiężony chłopiec mieszkający z ojcem alkoholikiem, czy rząd, który traktuję swoich obywateli jak nic nie warte śmieci... to wszystko wymaga rebelii.
- Pytacie moi drodzy? Ja w to wchodzę! Całym swoim sercem. Teraz tylko czas na wykonanie i doszlifowanie swojego planu. Pozwólcie, że ja zajmę się wraz z Estragonem niebezpieczeństwami, które na nas zejdą podczas tej niecodziennej misji. Wy za to zajmiecie się realizacją uwolnienia Waszej rodziny. To wszystko musi być idealnie skomponowane, nie ma miejsca na błędy. Mam nadzieję, że Estro już obmyślał szczegóły planu, ponieważ w tej chwili posiadamy bardzo mało czasu. Mam przeczucie, że tylko parę chwil dzieli nas od wykrycia przez strażników.
Wszystko ma swoje miejsce w historii. Aluś spojrzał na Steppana i Igoka, szczerze właśnie w tym drugim widział większą siłę, lecz dobrze też wiedział, iż w cichych brzegach woda rwie najmocniej. Czas wziąć się do roboty chłopcy! - pomyślał nagle i wstał z krzesła.
- Dobra to jak przebijamy się przez tą ścianę?
Guts
Guts
Liczba postów : 460

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

on Nie Wrz 15, 2019 12:12 pm
MG Mode ON!

Demony spojrzały po sobie zaskoczone. Zdecydowanie nie spodziewali się aż tak entuzjastycznej odpowiedzi Alucarda. Pierwszy odezwał się Estrogan, na twarzy którego pojawił się szeroki uśmiech.
-Świetnie! W takim razie wszystko jest gotowe! Igok, pro...-
Głośny wybuch od strony Igoka i Steppana zagłuszył resztę zdania małego impa. Powodem powstania tego dźwięku był grubszy z demonów, który uderzył w ścianę głową, rozwalając ją i tworząc tym samym wyrwę prowadzącą do innego korytarza, który ma zabrać naszych bohaterów do sióstr Estrogana. Dziura nie była zbyt duża, lecz nie na długo, bo Igok zabrał się od razu do wyciągania przeszkadzających cegieł. Z głębi korytarza słychać było zaskoczone głosy prawdopodobnych strażników, którzy zmierzali właśnie w kierunku demonów. Kucharz używając swojego barku przebił się na drugą stronę, jednocześnie niszcząc ostatnie cegiełki, które uniemożliwiały przejście. Nie zatrzymując się, pobiegł dalej w kierunku celu.
-Zbieramy się!-
Estrogan wskoczył na ramię Alucarda i wskazał mu palcem wyrwę w ścianie.
-Za nim!-
Steppan natomiast czekał, aż demon w płaszczu wybiegnie. Widocznie chciał ubezpieczać tyły kompanii. Jeśli wszyscy znaleźli się już poza strażniczką i biegli długim, zrobionym z ciemnej cegły korytarzem, to mogli dostrzec za sobą mały oddział żołnierzy, który biegł za nimi. Steppan obejrzał się, by ocenić liczebność wroga, a następnie odwrócił się w stronę Estrogana będącego na ramieniu Alucarda.
-Ch-Chłopaki! Pomóżcie!-
Estrogan spojrzał na strażników za sobą i zmrużył oczy.
-Hmm... Alucard, co powiesz? Chcesz mi pomóc? Jest ich około... Pięciu.-
To twoja chwila, demonie.

_________________
Skróty:

Transformacje:

Podstawowa forma:
Polana     - Page 3 UZwBMgDPolana     - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Polana     - Page 3 IGwod81Polana     - Page 3 CmWQOmR

Super Saiyanin 2:
Polana     - Page 3 RgsR62a

Sponsored content

Polana     - Page 3 Empty Re: Polana

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach