Centrum miasta

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Centrum miasta

Pisanie by Admin on Wto Lip 12, 2016 3:05 pm

Jak sama nazwa wskazuje, jest to miasto samo w sobie. Idealny środek miasta, z którego można dojść praktycznie wszędzie. Można go porównać do rynku, dlatego że jest tutaj mnóstwo stoisk z owocami, pamiątkami i innymi rzeczami, jakie można spotkać w takim miejscu.
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 300

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Gość on Sro Lis 23, 2016 10:35 pm

-Co się stało? Gdzie ja jestem?- pomyślała Tenshi kiedy tylko udało jej otworzyć się ciężkie powieki. Pod sklepieniem czaszki dziewczyny szalał ból, jak gdyby ktoś z każdą sekundą wbijał w jej mózg setki, jeśli nie tysiące lśniących igieł. Ciało nie wykonywało jej poleceń, czuła się jak lalka którą ktoś cisnął w kąt. Mimo mroczków przed oczami widziała kształty dziwnych istot, jednocześnie podobnych, lecz w wielu aspektach różnych od tych które znała ze swego rodzinnego świata. Czas mijał nieubłaganie, a w okół demonicy zbierał się coraz większy tłumek, zdziwiony widokiem obcej dla siebie istoty. Jednak kobieta powoli odzyskiwała siły ból ustawał, a ciało zaczynało słuchać rozkazów.  Z dużym ociąganiem i bez jakiejś większej gracji dziewczynie udało stanąć się na własnych kopytach, a nawet rozejrzeć dookoła. Otoczona dziwnymi istotami wpadła w panikę chciała jak najszybciej wydostać się z tego miejsca, jednak nie było to takie proste. Próby wzniesienia się w powietrze spełzały na niczym, wywoływały jedynie uczucie nazbyt przypominające nudności, aby kontynuować próby ucieczki drogą powietrzną. -Z drogi!- powiedziała siląc się na krzyk, jednak z jej ust wydobywało się tylko wytłumione warknięcie. Chwiejnym krokiem na myśl przywodzącym mocno zawianego osobnika wyłaniającego się z wnętrza karczmy zaczęła przepychać się przez otaczający ją tłum. -Co tu się dzieje? Tak wygląda świat po śmierci? Nie, nie umarłam, czuję to, ja... ja żyje.- myśli demonicy nie potrafiły się ułożyć w spójną całość, musiała znaleźć spokojne miejsce. Znalazła zaułek, ciemny i nieprzyjemny, samą swą aurą odstraszał przechodnia, jednak nie ją. Tenshi jednak potrzebowała spokojnego miejsca i ten zaułek wydawał jej się idealny. Kiedy udało jej się wtoczyć do zaułka przycupnęła pod ścianą. -Kurwa...- powiedziała sama do siebie podsumowując swoją obecną sytuację.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Laptor on Sro Lis 23, 2016 11:25 pm

MG

Wstanie demona nie należało do łatwych, obudziła się na środku nieznanego miejsca skąd miała widok jedynie na niebo, różniło się ono od tego co widziała wcześniej. Spróbowała wstać, silny impuls z tyłu głowy natychmiast rozpromienił się wszerz czaszki powodując rozmazanie się obrazu i niemożność podniesienia się. W głowie dziewczyny pojawił się strasz, nie miała władzy nad swoim ciałem, była w zupełnie obcym miejscu a na dodatek jej ostatnie wspomnienie było dosyć przerażające. W pierwszej chwili każdy pomyślałby, że zginął a z drugiej strony czy tak wyglądało by to "lepsze" miejsce? Po chwili mogła się podnieść o własnych siłach, chociaż biec nie dała rady, to musiał być dość silny cios i potrzebowała chwili oddechu, jednak czekała na nią kolejna niespodzianka, jakieś obce osoby mijające ją jakby w ogóle nie istniała. Gdzieś między tłumem zobaczyła małą dziewczynkę przyglądającą się z zaciekawieniem, reszta szybko się przemieszczała. Dziewczynka zniknęła między nogami. NA szturchanie ludzi i przepychanie się między ludźmi ci odpowiadali:
-Hej, uważaj!-Nie zwracali uwagi na wygląd dziewczyny, właściwie na planecie żyło jawnie dużo różnych kreatur i każdy traktował każdego tak samo. Niektórzy przechodnie jednak przerywali w pół słowa gdy widzieli wielkie zdziwienie, może nawet strach i zakłopotanie jakie malowało się na twarzy postaci. Ktoś nadepnął ci na ogon, jakieś dziecko przebiegało po prostu. Gdzieś po prawej stronie usłyszała głośny, krótki dźwięk, dwóch ludzi wymachiwało na siebie rękoma w dziwnych pojazdach, na każdy dźwięk reagowałaś odruchem zwrócenia uwagi toteż często wpadałaś na kogoś przypadkowo i wtedy spotykała się ze wściekłą i jakże nie zadowoloną miną mężczyzny czy też kobiety, którzy nie zdążyli nawet nic wykrzyknąć bo szła dalej. Ukradkiem zauważyła miejsce z dala od tych kreatur, miejsce ciemne i dosyć śmierdzące. Weszła do niego by chwilę odsapnąć, uspokoić się i przemyśleć całą sytuację. Znajdowała się między wysokimi budynkami, z zaułka były dwa wyjścia na których końcu widziała przechodzących ludzi. Znajdowali się po obu stronach jakieś 20 metrów od niej. Co teraz pocznie? Gdy tak się zastanawiała ktoś ją spostrzegł, młody mężczyzna w brązowej kurtce, niebieską czapką z daszkiem i jeansach. Wszedł dwa kroki do zaułka i zwyczajnie zapytał:
-Coś się stało? Wszystko okej?

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1077

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Gość on Czw Lis 24, 2016 6:30 pm

Droga na której wylądowała Tenshi nie należała do najlepszych miejsc na odpoczynek, była za zimna i za twarda, nie tak jak wygodne domowe łóżko. Jednak nie to było jej największym problemem. Nie znane miejsce było dziwne, co dodając fakt, iż dziewczyna przed chwilą ominęła śmierci, czego właściwie nie była pewna. Jednak ból w czaszce chwilowo uniemożliwiał dalsze konkluzje, zrozumienie tego co się dzieje musiało zaczekać. Demonica chciała wstać, jednak i to było niemożliwe, ciało po potężnym ciosie który jeszcze nie dawno przyjęła odmawiało posłuszeństwa. Jedyne co pozostało dziewczynie to leżenie na brudnej ulicy licząc, iż jak najszybciej jej ciało zgra się z umysłem, pozwalając zmienić swoje aktualne położenie. Mroczki przed oczami hasały jej dłuższą chwilę, mimo to zniknęły szybciej niż można by przypuszczać. Demonica wciąż nie mogąc poruszać kończynami obserwowała dziwne istoty, mimo, że ich aparycja była dość podobna do znanych jej demonów, to kolor skóry czy brak niektórych elementów ciała jej znanych nadawał im wyglądu przyprawiającego o dreszcze. Po kolejnych chwilach wydających się wiecznością dziewczynie udało się wstać, jedyną osobą która zwróciła na nią uwagę, była niewielka istotka widocznie należąca do rasy dominującej to miejsce. Tenshi zdawało się, że jej wygląd nie wprawia ludzi w takie zdziwienie, jak miało to miejsce w drugą stronę, najwidoczniej istoty ziemskie często napotykały tak różne od siebie rasy, aby pojawienie się członka jednej z nich nie było niczym zjawiskowym. Jednak podczas przetwarzania tych myśli stan ciała powoli poprawiał się, co pozwoliło na niezgrabne podniesienie się. Jednak stan dziewczyny nie był jeszcze na tyle dobry, aby wznieść się w przestworza, wywoływało to jednak pewien efekt w postaci nudności atakujących żołądek. Jednak strach królował w umyśle demonicy, chwiejąc się i zataczając dziewczyna ruszyła przed siebie szukając jakiegoś cichego miejsca. Przepychała się między różnymi osobnikami, niektórzy pyskowali inni nie zdążyli, gdyż czerwonoskóra szła przed siebie. Nie minęła długa chwila nim na horyzoncie pojawił się spokój. Ciemny zimny i śmierdzący zaułek, może i nie był najlepszym miejscem, jednak dziewczyna chciała się gdzieś schować. Wtaczając się do zaułka udało jej się znając miejsce pod ścianą, a pośladki znów odczuły zimno betonowego miasta. Szpetne przekleństwo wyrwało się z ust Tenshi, podkreślając to co aktualnie w głowie miała bohaterka. Jednak jej spokój nie trwał długo, młody osobnik rasy zamieszkującej planetę wszedł do zaułka. Demonica chciała przygotować się do ewentualnego starcia jednak próba szybkiego podniesienia się spełzła na niczym, a pośladki odczuły nieprzyjemne uderzenie o beton, co mogło skończyć się siniakiem. -Nie, nie wiem gdzie jestem, co się dzieje, nawet nie znam waszej rasy?- powiedziała do chłopaka, siląc się na powstrzymanie płaczu.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Laptor on Pią Lis 25, 2016 10:47 am

MG

Chłopak, który zaciekawił się najpierw przepychaniem na ulicy postaci a potem szybkiego wejścia do brudnego, cuchnącego zaułka. Nie był on zwykłym człowiekiem miał małe wypustki na twarzy i niebieską skórę co można było zauważyć gdy chłopak zrobił jeszcze dwa kroki w jej stronę. Planeta Ziemia była pełna nie tylko ludzi, ale też czegoś w rodzaju mutantów. Funkcje motoryczne wróciły do ciała dziewczyny, jednak nie mogła jeszcze latać, być może za sprawą krótkiej amnezji, która nie dotknęła wyłącznie momentu uderzenia fali energii. Pytanie dziewczyny jednak zbiło go kompletnie z tropu, nienormalna? Postanowił jednak pobawić się w jej grę, wydawało mu się, że albo jest chora albo sobie żartuje.
-Ee... Przecież jesteśmy na Ziemi, wiesz... Ludzie, i inne mutanty.-Odpowiedział bardzo zaskoczony. Chłopak spojrzał na zegarek, jego twarz zbladła jakby zobaczył ducha, szybko oderwał wzrok i skierował go w kierunku końca zaułka a potem szybko na drugi koniec. Teraz wyglądał jakby za chwilę miał umrzeć. Zauważył bowiem, że ludzie z ulic po prostu zniknęli gdyż zaczęła się godzina policyjna. Oznaczało to, że RR aresztuje każdego kogo spotka w mieście. Chłopak podbiegł w te pędy do dziewczyny, chwycił ją za rękę i pociągnął za sobą do krawędzi zaułka. Tam rozglądnął się w obydwie strony bardzo uważnie i pobiegli w lewo. Gdzieś w oddali można było usłyszeć jakiś komunikat, którego słowa były następujące:
"Armia Red Ribbon ogłasza godzinę policyjną, każdy kto znajduje się poza swoim mieszkaniem zostanie aresztowany, chętnie skopiemy wam dupy nie Garry? ... No pewnie, że tak. Dawać mi tu te ścierwa!"
Chłopak szybko ruszył z wyjaśnieniem całej sytuacji.
-Armia czerwonej wstęgi to dyktatorskie ścierwo, które panuje na całej Ziemi. Wszyscy muszą być posłuszni.... Biegliście w kierunku granic miasta. Nie wiedział właściwie kim jest Tenshi, może ma takie same poglądy jak RR? Ryzykował.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1077

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Gość on Pią Lis 25, 2016 4:38 pm

Chłopak zrobił dwa kroki w kierunku wnętrza zaułka jednak nie wyglądał jak większość przemykających przez ulicę istot. Kolor skóry był nie tylko inny od większości istot, ale od widzianych mniejszości również się wyróżniał. Niebieska skóra, a także wypustki na twarzy nadawały mu sporo wyjątkowości. Już wcześniej przeciskając się przez ulicę jej wzrok rejestrował wiele rodzai dziwnych istot. W międzyczasie jej ciało odzyskało większość zdolności ruchowych zwanych też bardziej fachowo motorycznymi funkcjami organizmu, co pozwalało na ucieczkę w razie zagrożenia, no może nie do końca, gdyż zaułek należał do ślepych, jednak swoją przestronnością pozwalał na ewentualną obronę. Chłopak swoimi słowami uspokoił dziewczynę jednak pobudził również jej ciekawość i chęć poznania nowego świata. -Ziemia to to miejsce gdzie jesteśmy tak? Czyli to już nie jest pewnie piekło? Ludzie to ci bladzi, a mutanci kolorowi? Dobrze myślę?- powiedziała dziewczyna, chcąc zaspokoić swój głód wiedzy. Chłopak jednak spojrzał tylko na swój nadgarstek, na którym znajdowała się jakaś dziwna bransoleta, a twarz z dość przyjemnego dla oka niebieskiego koloru przybrała dość dziwną i bladą barwę, czyżby coś się stało? Chłopak rozejrzał się po ulicy, za jego wzrokiem powędrowało również spojrzenie Tenshi, była dziwnie pusta, wręcz nienormalnie biorąc pod uwagę to co jeszcze przed chwilą miało na nich miejsce. Jednak nim demonica zdołała zrobić cokolwiek chłopak podbiegł do niej i zaczął ciągnąć za rękę biegnąc w jakieś miejsce, dziewczyna nie protestowała. Słowa które dobyły się znikąd i brzmiały w całym mieście ogłosiły co się dzieje. Ktoś chciał ich skopać, co nie wróżyło dobrze, do tego ta cała godzina policyjna, Tenshi nie wiedziała o co chodziło w tym wszystkim. -O co tu chodzi? I jak twoja bransoletka to przewidziała?- zapytała dziewczyna biegnąc wraz ze swym wybawcą.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Laptor on Pią Lis 25, 2016 8:09 pm

MG

Atmosfera była coraz cięższa, presja nieznanym ciążyła na dziewczyny barkach. Biegliście ciągle poza tereny miasta, zdaje się, że do lasu gdyż to jego zdawało się widać na horyzoncie. Wtedy też chłopak wepchnął cię do innego zaułka, gdzie stał jeden z pojazdów widziany na drogach.
-Piekło? To jest piekło z całą pewnością dziewczyno.-Powiedział wsiadając do samochodu, miał chyba nadzieję, że wejdziesz tak jak on wraz z nim. Odpalił samochód na krótki i poczekał na ciebie. Był to zielony pickup stojący 2 metry od ciebie. W oddali można było usłyszeć pojedynczy wystrzał.
-Wsiadaj!-Krzyknął chłopak zdejmując czapkę i zakładając teraz perukę. Tobie podał drugą. Włączył światłą i z piskiem opon ruszył, tak że Tenshi zapewne walnęła w drzwi boczne, gdyż samochód zaraz ostro skręcił w lewo.
-Ehh. To jest zegarek nigdy nie widziałaś? Pokazuje czas, wiedziałem co się stanie bo właśnie od 19:00 mamy godzinę policyjną. Nastały zjebane czasy.-Powiedział chłopak sunąć po drodze i rozglądając się dookoła. Wtedy też samochód zauważyło dwóch członków RR, których wy nie zauważyliście. Oczywistym jest, że zadzwonili oni do bazy informując o złamanym zakazie. Już 2 minuty później usłyszeliście wystrzał, zaświeciły się światła w lusterku. Ktoś was ścigał. Chłopak lekko się skulił i pokazał ręką by Tenshi zrobiła tak samo jak on. Wyjechaliście z miasta, lecz nie zdążyliście się cieszyć. Niestety, ale droga była zablokowana a chłopak gwałtownie zahamował. Wycelowane w was było 10 sztuk broni, pojazd za wami stanął bokiem tarasując drogę. Mężczyzna pieprznął w kierownice, wydobył się z niej bardzo głośny dźwięk "Beeeeeeeeeeeeeep!".
-Kurwa, kurwa!-Wykrzyczał a zza paska wyciągnął jakiś przedmiot. Przeładował.
-Wyłaźcie szmaty natychmiast.-Zdało się usłyszeć męski głos oddalony od was o dobre 10 metrów, naprzeciwko was. Wokół były lekkie wzgórza otoczone drzewami i trawą. Na przeciwko 3 samochody, za wami jeden.


Ostatnio zmieniony przez Laptor dnia Sob Lis 26, 2016 5:16 pm, w całości zmieniany 1 raz

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1077

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Gość on Sob Lis 26, 2016 12:22 pm

Towarzysz dziewczyny prowadził ją coraz dalej, Tenshi nie była pewna co dzieje się w okół niej. Jednak była pewna, że ostatnie wydarzenia nie zwiastują niczego dobrego. Po przebyciu pewnej odległości okazało się, że biegną do jednej z tych dużych metalowych puszek który w jakiś dziwny sposób poruszały się po drogach. Przynajmniej było tak jeszcze przed chwilą, gdyż teraz, miasto w którym się znajdowali należało do pustych, co wprowadzało dziewczynę w przerażenie. Mimo to słowa chłopaka chociaż brzmiały niepokojąco uspokoiły ją. -Czyli to ziemia to jakaś część piekła? To znaczy, że jeszcze żyję. Dziwne, że nigdy nie słyszałam o tym miejscu, chociaż nigdy nie oddalałam się od wioski. To znaczy, że gdzieś tu znajdę jeszcze inne demony, może będą wiedziały gdzie jest mój dom... chociaż wszystkie demony spoza wioski atakowały nas... może ktoś inny będzie znał drogę?- chociaż dziewczyna dostałą tylko jedną odpowiedź, jej interpretacja nie należała do najlepszych, co przy jej stanie wiedzy nie było niczym dziwnym. Jednak wytworzyło to w jej głowie pewną nadzieję, chociaż szansa na to, że miała ona się spełnić była mniej więcej równa zeru, a pytania na dłuższą metę pewnie pozostaną bez odpowiedzi, to i tak, gdy wsiadała do metalowej puszki, na jej twarzy pojawił się uśmiech. Tenshi wykonawszy polecenie chłopaka dostała perukę i czapkę, niewiele myśląc założyła ją. Puszka ruszyła, a ostry zakręt który wcisnął ją w boczne drzwi pickupa. Kolejna odpowiedź chłopaka wywołała zdziwienie na twarzy dziewczyny, jednak mniej więcej rozumiała już co i jak. -Czyli to jest zegarek? Hmm... ciekawe urządzenie, 19 to coś koło wieczora dobrze kojarzę? A tak właściwie czym jest ta godzina policyjna? I czemu po prostu nie staniecie z tym dyktytatorskim* czymś do walki? Albo nie skumacie się z demonami z innych części piekła żeby wam pomogli?- zarzuciła chłopaka długą listą pytań, chcąc wiedzieć jak najwięcej o otaczającym ją świecie. Droga jednak nie miała okazać się zbyt spokojna, gdyż dwóch członków wojsk okupacyjnych zauważyły zielony wóz sunący po ulicach, co jednoznacznie wskazywało na to, że ktoś złamał obowiązującą godzinę policyjną. Dziwny huk przeszył niebo, a towarzysz Tenshi schylił się ręką nakazując jej to samo. Bez większych oporów wykonała polecenie, wiedziała już, iż chłopak wie o wiele więcej o tym świecie od niej i słuchanie go może wyjść jej tylko na dobre. Jednak ucieczka nie trwała długo, wyjazd z miasta okazał się zablokowany i tylko ostre hamowanie ocaliło ich przed zderzeniem z dwoma pojazdami RR.  10 broni wycelowanych w zielonego pickupa trzy samochody blokujące przejazd, a jeden blokujących wycofanie się, do tego głośne przekleństwo chłopaka i rozkaz okupantów, mogło to oznaczać tylko jedno.-Może nie potrafią latać, a może mi się nie uda? Warto zaryzykować.- pomyślała, nadszedł moment w którym to ona musiała przejąć pałeczkę.-Wysiadaj i stań blisko mnie, mam plan.- powiedziała wysiadając z furią wymalowaną na twarzy i dwoma pomysłami na rozwiązanie problemu. --Co wyście kurwa zrobili, ten idiota już prowadził mnie do siedziby buntowników. Jebani idioci, cały plan w pizdu... kto jest waszym jebanym przełożonym? Ty.- wskazała  na najbardziej wysuniętego w ich stronę żołnierza.-Gadaj, a reszta wypierdalać i zająć się czymś pożytecznym, pierdolone psy!-Krzyczała, trzymając mocno chłopaka za ramię, liczyła, iż żołnierze czerwonej wstęgi, uwierzą w jej blef i wezmą ją za kogoś wysoko postawionego w ich szeregach. W razie czego miała już na podorędziu bardziej ryzykowny plan B. A mianowicie chciała wraz z chłopakiem uciec od patrolu drogą powietrzną. Wiedziała, że chłopak może być przerażony, dlatego poluźniła uścisk na tyle, aby mógł w razie czego się wyrwać, liczyła, że to sprawi, iż nie zmieni o niej zdania.

------------------------------------------------------------------------
*Błąd celowy


Ostatnio zmieniony przez Tenshi dnia Sob Lis 26, 2016 5:31 pm, w całości zmieniany 1 raz


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Laptor on Sob Lis 26, 2016 1:08 pm

MG

-Demony? O czym Ty pleciesz?-Zapytał chłopak odwracając od drogi na chwilę wzrok na nią, był zdziwiony i wziął ją za wariatkę, dopiero teraz zauważył, że jest coś w niej innego, coś spoza tego świata. Potem nastąpiła kolejna fala pytań dziewczyny, koleś miał serdecznie dosyć jej gadania. Nie odpowiedział jej na te pytania, w tej chwili zauważył właśnie jadący za nimi samochód i wystrzał. Zatrzymaliście się a Tenshi rzuciła wiązanką przekleństw i gróźb w stronę umundurowanego oddziału nieznanej jej armii. Niestety, żołnierze prawdopodobnie nie chcieli uwierzyć w ten cały blef, gdyż na niego była reakcja wiązanki śmiechu. Najpierw rozbawił się szef, wysoki człowiek stojący na przeciwko wam, bardzo umięśniony, z długą na 40 cm czarną brodą uwiązaną w warkocz. Za nim poszła reszta oddziału, sami faceci roześmiali się jakby czekali aż ich szef zrobi to pierwszy.

-Ja tu dowodzę, i nie ma rzeczy o której bym nie wiedział.-Powiedział radośnie. Po czym dodał:

-A niestety złotko, o was nic nie wiem. Brać ich!-Nakazał a w waszą stronę ruszyło sześciu żołnierzy, dwóch za wami nadal celowało w waszą stronę, dwóch naprzeciw was celowało a z założonymi rękoma między samochodami stał ów dowódca uśmiechając się złowieszczo. Walczycie, lub próbujecie uciec. Od tej decyzji będzie wiele znaczyło. Dodam tylko od siebie jako MG, że ludzie tutaj mają na pewno nie więcej niż 50 PL, nie umieją latać i strzelać promieniami. Jednak Armia RR ma na swoim stanie androidy wyglądające jak ludzie. Chłopaka zabolało ręka wszak 400 PL ma jakąś siłę i Tenshi prawie mu jej nie zmiażdżyła, poddał się kompletnie więc po prostu zdał się na to co się wydarzy.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1077

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Gość on Sob Lis 26, 2016 4:51 pm

-Nie wie czym są demony? Może tutaj inaczej je nazywają, chociaż to dziwne... myślałam, że piekło jest bardziej jednolite... mniejsza i tak chyba nie ma zamiaru mi więcej tłumaczyć.-pomyślała, gdy chłopak wypowiedział słowa które zakończyły rozmowę, która bardziej niż standardową konwersację przypominała przesłuchanie, albo wykład. Widocznie chłopak nie miał w sobie duszy nauczyciela. Może to i dobrze? Jednak rozmowa nie trwała długo. Doszło do nieprzyjemnego w skutkach zatrzymania pojazdu, przez członków armii czerwonej wstęgi. Pierwszy plan wyjścia z sytuacji nie wypalił, okazało się bowiem, że dowódca który wiedzieć powinien o wszystkim nie dał nabrać się na blef młodej demonicy i w krótkich żołnierskich słowach skomentował sytuację, a także wydał rozkaz ataku. -Nie wiesz co właśnie zrobiłeś skarbie.- rzuciła do dowódcy Tenshi kwitując swoje słowa szyderczym uśmiechem.-Sześciu z nich spróbuje walczyć w zwarciu, dwóch wciąż celuje tymi patykami, nie wiem jaką mają siłę, ale co takie maleństwo może zrobić? Oprócz z nich jest jeszcze dowódca, pewnie najsilniejszy. Wojownicy nie poruszają się za szybko, prawdopodobnie będą słabi, a może po prostu szybkość nie jest ich największym atutem?. Dobra najpierw ci z tyłu potem wojownicy, a dowódca zostanie na deser.- demonica analizowała wszystkie dane jakie posiadała aktualnie, w jej głowie już układał się plan, najpierw postanowiła zająć się znajdującymi się 10 metrów od niej strzelcami. Przyszedł czas na atak 10 metrów dziewczyna przebyła w mniej niż sekundę, nie planowała się oszczędzać, ruszyła od razu na przeciwników z patykami. Jednak nie pojawiła się przed nim. Front kick wykonany przez demonice z rozpędu, miał odrzucić przeciwnika, Tenshi na, gdy ten odleciał na odległość mniejszą od 15 metrów, znów wykorzystała swoją prędkość pojawiając się za nim i z całą swoją mocą wykonać cios łokciem w kręgosłup mające zakończyć udział w walce, a może i nawet życie pierwszego z przeciwników.-Jeszcze ośmiu- pomyślała, w ten sam sposób rozpoczynając atak, na drugiego strzelca.-Nie popadajmy w schematy.- pomyślała, obalając drugiego przeciwnika, znaną z karatę techniką Kakato, które uderzyło w tors lecącego. W ciąż jednak na placu boju pozostało sześciu przeciwników. Tym razem jednak dziewczyna postanowiła nieco zwolnić tempo. Pokonując w ciągu sekundy jakieś 10 metrów dobiegła do pierwszego z grupy walczących wykonując proste uderzenie w szczękę, które dopełnione zostało prawym sierpowym który powalić miał przeciwnika na ziemię. -Jeszcze pięciu, widać, że wiele nie potrafią.- pomyślała, gdy kolejny z przeciwników ruszył wprost na nią, jednak zatrzymał się, gdy na jego kolano z ogromną siła spadł low kick, zakończony drugim ciosem nogi która zamiast wrócić na ziemię stabilizując pozycję demonicy uderzyła z całą swoją siłą w głowę, kolejny przeciwnik padł u stup Tenshi kiedy to następny atakował ją prawym prostym, biegnąc w stronę jej pleców, ta jednak pozostawała czujna, mimo to zmusiło ją to do wzmożonego wysiłku, gdyż na pełnej prędkości odwróciła się i przeszła "pod" wykonującą cios ręką, jednocześnie uderzając w brzuch przeciwnika, co miało na celu go zatrzymać. Znajdując się za nim wykonując półobrót z ogromną mocą uderzyła w potylicę przeciwnika. -Jeszcze ta dwójka i czas na deserek...- pomyślała, w jej oczach widać było błysk ekscytacji, myśl o walce z dowódcą w pewien sposób podniecała ją, a może było to tylko efekt uderzenia adrenaliny. Ostatnia dwójka jednak nie dała sparaliżować się strachem i razem ruszyli do walki widząc, iż w pojedynkę wiele nie zdziałają. Jednak widać było, iż nie mieli jeszcze okazji walczyć razem, byli niezgrani. Tenshi odbiła pierwszy cios jednego przeciwnika odsłaniając go, przeszła również między przeciwnikami, schylona gdyż nie chciała oberwać zamaszystym sierpowym drugiego. Stojąc za ich plecami miała pełen wachlarz możliwości, kopnięcie w kolano pierwszego przeciwnika sprawiło, że ten uklęknął. Jednak drugi atakował już prawym prostym...-Czy wszyscy tu są praworęczni?- przeszło przez myśl demonicy gdy obiła cios przeciwnika na zewnątrz i silnym uderzeniem głową uderzyła w głowę przeciwnika, ogłuszając go. Kolejny raz nie było dane dokończyć jej dzieła, gdyż sierp przeciwnika leciał w jej stronę, jednak przestała się bawić, wykonała atak prewencyjny i morderczy prawy prosty znokautował przeciwnika. Kiedy przedostatni przeciwnik który jakimś cudem "ogarnął" się już po ciosie w głowę znów próbował prostego jednak tym razem lewego prostego. Był to chyba jego ulubiony cios, jednak dziewczyna była szybka... za szybka, odwróciła się i złapała za przedramię przeciwnika,  przerzucając go przez ramię oblizała wargi, był to ostatni widok jaki zaszczycił życie jej przeciwnika, gdyż silny rzut dosłownie wbił go w ziemię. -Twoja kolej kochanie.- powiedziała patrząc prosto w oczy dowódcy, i uśmiechając się lubieżnie. Nie wiedziała co stało się z jej towarzyszem, to nie było dla niej w tej chwili ważne, teraz liczyło się zwycięstwo i tylko tyle, uważanie na niego tylko spowolniłoby jej reakcję. Jednak z rytmu wybił ją cios w potylicę, silny lecz nie na tyle, aby zakończyć walkę.-Jak ja nie cierpię liczyć.- pomyślała, by odwróciwszy się wykonać kopnięcie w głowę przeciwnika z półobrotu, sekundę później front kick, zakończył walkę. -Mała korekta, teraz twoja kolej.- powiedziała do dowódcy oblizując wargi.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Laptor on Sob Lis 26, 2016 5:42 pm

MG

Jedna sekunda dla zwykłych ludzi, to bardzo niewiele dla wszelkiego rodzaju uniki, żołnierze stracili wszelkie resztki uśmiechu, wszyscy nawet dowódca był zaskoczony twoją prędkością. Czy to dlatego, że sami takiej nie mieli, czy może dlatego, że nie sądzili by ktoś dysponował taką szybkością ruchu? To wszystko miało okazać się już za chwilę, pierwszy twój cios na jednego z żołnierzy doprowadził do utraty jego świadomości, następny cios niestety pozbawił go życia. Zapewne miał dzieci, ale Tenshi w ogóle to nie obchodziło, ruszyła na drugiego przeciwnika. Ten zdążył wystrzelić, Tenshi poczuła smugę wiatru koło ucha, jednak celność pozostawiała wiele do życzenia, chybił na jego nieszczęście i wskutek tego również on podzielił los kolegi. Pora przyszła na pozostałą liczbę wojowników. Tenshi ruszyła na tych, którzy stali przy samochodach, jednak ci już zdążyli oddać strzały z broni maszynowej, trafiając dziewczynę w brzuch. Ku jej zdziwieniu odczuła niepokojący ból, pociski pojedyncze nic dziewczynie nie robią, ale seria 60 kul z 6 broni na raz miała zbyt dużą siłę przebicia, chociaż kule nie wbijały się w ciało dziewczyny to bolało. Mogła mieć siniaki w okolicy lewego ramienia i brzuchu przez jakiś czas...
Spoiler:
-5HP
To nie przeszkodziło jej jednak w dotarciu do swoim przeciwników, zrobiła z nimi prawie to samo co z resztą, jednak nie zabiła dwóch, ci stracili jednak przytomność i możliwe całkiem, że nie zagrażają jej ani chłopakowi w walce. Jeśli chodzi o chłopaka, kompletny szok całą tą akcją. Gdy na niego spojrzała, lub też nie to usłyszała jego jęk i opadanie ciała na ziemię. Dwa z pocisków trafiły go w nogę oraz rękę. To cud, że tylko tyle kul trafiło w jego ciało spośród całego gradu kul, które odbijały się od dziewczyny. Teraz gdy został tylko dowódca... Boom Tenshi poczuła cios kamieniem w twarz, który zachwiał jej ciałem. Przeciwnik doskonale wiedział, że cios nic nie da jak i kule nic nie zrobiły... Dlatego wziął kamień i jebud przywalił ci w prawy polik... Cios był dosyć słaby, gdy Tenshi odwróciła się by go zabić zauważyła, że on jest już na kolanach, z dziurą w klatce piersiowej. Wtedy kątem oka mogła też zauważyć wystawiony palec Dowódcy w kierunku jego żołnierza. Postać ta natychmiast do niej dotarła i pachnęła ręką przed twarzą. Demon poczuł, silny wiatr, który odrzucił ją na odległość 12 metrów wbijając plecami w samochód, który sam zagradzał drogę.
-Rozkaz zabicia.-Powiedział android dowódca. Siła jaką dysponował na pewno była dużo większa niż ta wewnątrz demona. Pozostawało tylko jedno...

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1077

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Gość on Sob Lis 26, 2016 6:11 pm

Walka trwała zaledwie kilkanaście sekund jednak dała Tenshi sporo do zrozumienia, ziemscy wojownicy byli słabi, jednak ich kije potrafiły wyrzucać z siebie jakiś metal który leciał szybko i to bardzo, na tyle, aby prawdopodobnie zabić człowieka czy mutanta, jednak jej nie robiły krzywdy, gorzej z towarzyszem którego ręka i noga zostały przez kulę uszkodzone. U dziewczyny ostrzał z karabinów maszynowych wywołał tylko parę siniaków które nijak miały się do tego co gołymi rękami zrobiła im demonica. Pokonawszy wszystkich przeciwników wojowniczka stała naprzeciw Androida, nie spodziewała się jednak ciosu w głowę i to kamieniem. Prawda zabolało, jednak przeciwnik odczuł większy ból, gdy dziewczyna w zemście pozbawiła go życia. Spodziewała się, iż dowódca będzie tylko trochę silniejszy od reszty, albo wymagający, jednak nie była to do końca prawda. Różnica mocy między nim, a jego poplecznikami była ogromna, ba, wręcz Tenshi była przy nim jak pyłek na wietrze, czego nie omieszkał zaprezentować pojawiając się przed nią, i odrzucając na 12 metrów, zwykłym machnięciem którym zabija się irytującą muchę. -Rozkaz zabić? Dziwny ten koleś- pomyślała. Jednak ten mały pokaz mocy przekonał ją do odwrotu.-Trzeba jeszcze uratować tego chłopaka, ehh... szkoda, że jest mi potrzebny.- pomyślała. Plan był prosty, a mianowicie był to wcześniejszy plan B, który okazał się planem C. Tenshi po raz kolejny zaprezentowała swoją pełną prędkość. Chociaż była obolała wciąż była w stanie zarzucić towarzysza na ramię. Wiedziała, że odzyskała już w pełni władzę nad ciałem, wraz z towarzyszem odleciała dość szybko w kierunku w którym wcześniej zmierzała stalowa puszka. Gdy tylko oddalili się na bezpieczną odległość postanowiła zwolnić.-Co teraz ?- zapytała uśmiechając się dumna z siebie.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Laptor on Nie Lis 27, 2016 12:48 pm

MG

Android faktycznie nie wykonał żadnego ruchu kiedy Tenshi sobie działała i ratowała kompana. Pułapka? A może chciał by ów podróżni doprowadzili go do kryjówki. Użyła umiejętności latania, wzbiła się w powietrze. Okazało się jednak, że Tenshi nie mogła długo unieść swojego kompana, i już po kilometrze musiała wylądować na wzgórzu w lesie, skąd miała widok na cały las i widziała świecące się w ciemnościach miasto, które niedawno przecież opuścili. Usłyszałaś szelest gdzieś za wami w krzakach, z których w dość krótkim czasie wyskoczyło 20 osób z ów patykami w rękach wycelowanych w ciebie, ich kombinezony jednak różniły się od wcześniej widzianych u tych, którzy do was strzelali. Jedna broń została opuszczona, hełm rzucony na ziemię. Żołnierzem okazała się kobieta o długi czarnych włosach kręconych, pełnych ustach i niebieskich oczach. W te pędy podbiegła do chłopaka krzycząc jego imię, wzięła go za głowę i ze łzami w oczach zobaczyła, że jest ranny.
-Natychmiast do bazy! - rozkazała, potem spojrzała na ciebie. Nie wyglądała jakby miała podziękować, lecz zaraz wszystko miało się wyjaśnić.
-Chodź z nami, po walce z Androidem i tak wybrałaś naszą stronę... - powiedziała i oddała chłopaka w ręce dwóch żołnierzy którzy zabrali go w stronę krzaków, dziewczyna również udała się w tą stronę. Jeśli Tenshi poszła za nimi zobaczyła ciężarówkę, gdy wsiadła ta ruszyła i przez 2 godziny drogi ktoś tylko wyjaśnił, że po prostu was śledzili i czekali na odpowiedni czas by was uratować.
Ciężarówka zatrzymała się gdzieś w lesie, demon słyszał szum wody.
-Decyzja należy do ciebie, przyłączasz się do nas czy chcesz sama sobie radzić? - zapytała cię tamta dziewczyna, która prawie się popłakała na widok rannego towarzysza, pewnie był to ktoś bliższy dla niej.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1077

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Gość on Nie Lis 27, 2016 1:24 pm

O dziwo Android nie wykonał żadnych działań, co pozwoliło dziewczynie na pochwycenie swojego kompana i wykonanie odwrotu taktycznego szerzej znanego jako ucieczka. Dziewczyna wzleciała w powietrze i ruszyła z ogromną prędkością szybko opuszczając granicę miasta. Źle oceniła jednak stan w którym się znajdowała, adrenalina która uwolniła się podczas walki uśmierzyła na jakiś czas ból, jak i pozwoliła nie odczuwać zmęczenia. Jednak ten czas mijał, a obolałe ciało zaczęło dawać o sobie znać. Zmęczenie zmusiło ją do wcześniejszego lądowania jakiś kilometr od wioski. Mimo, iż była w lesie mogła podziwiać panoramę miasta. Widok ten przyciągał jej wzrok, niemal hipnotyzował, świecące się miasto na tle lasu wyglądało olśniewająco. Jednak nie dane było długo jej nacieszyć się tym widokiem. Tenshi usłyszała szelest za plecami odwróciła się, jednak w tym miejscu również czekała na nią niespodzianka. 20 ludzi dzierżących ogniste kije, gdyż tak postanowiła nazywać owe coś rzucające metalem, a dlaczego taka nazwa? Huk i ogień który wydobywał się z końca patyka sprawił, iż ta nazwa wydała jej się odpowiednia. Ci jednak byli inaczej ubrani, no i nie wykazywali oznak agresji. Jeden, a właściwie jedna z żołnierzy zdjęła hełm i podbiegła do jej towarzysza widać była że jest tym przejęta, może przez wyraz twarzy? A może to przez łzy? Wiele czynników składało się na ten jakby nie patrzeć smutny obraz. Kobieta wydała rozkaz, najwyraźniej ona tu dowodziła, poinformowała również demonice o jej obecnej sytuacji.-Co to Android?- zapytała. Powoli dochodziło do niej co dzieje się w tym miejscu. Dwóch żołnierzy chwyciło chłopaka i odeszli w stronę krzaków. Dziewczyna postanowiła iść za nimi, miała w tym kilka celów. Najważniejszym było poznanie lepiej tego świata, a kto mógł wiedzieć o nim więcej niż jego mieszkańcy? Dziewczyna usiadła w ciężarówce, zastanawiając się jak to jest możliwe, iż między nią, a tym całym androidem była taka różnica w mocy. Po drodze wyjaśniono jej, że wsparcie nie mogły przybyć wcześniej, gdyż byli śledzeni. Tylko przez kogo? Czy przez tego androida? Sama myśl o nim sprawiała, że ciarki pojawiały się na jej ciele. Kiedy dojechali Tenshi usłyszała szum wody, dostała również pytanie, ważne pytanie. Nie wiedziała jaką decyzję podjąć, ale stwierdziła, że trzeba iść za ciosem. W każdej chwili może przecież zmienić zdanie. Prawda? -Jasne, stanę po waszej stronię, tylko nie wiem czy przy moich zdolnościach coś zdziałam, ten cały Android był naprawdę potężny.- powiedziała czekając na to co przyniesie los.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Laptor on Nie Lis 27, 2016 3:15 pm

MG

-Android? To nic innego jak robot humanoid, czyli sztucznie stworzona istota, lub urządzenie wykonujące automatycznie pewne zadania, którego kształt przypomina ludzkie ciało.
Androidy początkowo były tylko postaciami występującymi w literaturze i filmach. Najczęściej android przedstawiany był jako sztucznie wyhodowany i genetycznie zmodyfikowany człowiek, lub mechaniczny robot. Obecnie postęp robotyki sprawił, że tworzone są androidy z wielką mocą. Można spotkać też androida posiadającego cechy kobiece nazywany jest wtedy fembotem.
-Wyjaśniła NA JEDNYM tchu dziewczyna, dowódca kiedy to jeszcze jechaliście. Gdy potwierdziłaś, że zostaniesz z nimi grupa jakoś dziwnie ci zaufała, że nie jesteś androidem. Ciężarówka ruszyła a Tenshi znalazła się za chwilę przy słyszanym wcześniej wodospadzie, który na chwilę przestał lecieć, zza nim była skała która się otworzyła. Wjechaliście, skała się zasunęła a wodospad ponownie płynął. Demon mógł zauważyć teraz, że znajduje się między dziesiątkami ludzi z broniami, inni byli w białych fartuchach a inny z pomarańczową czapeczką i szarym brudnym kombinezonem. Wielka jaskinia była wysoka na ponad 50 metrów, 30 metrów z nich to były zrobione piętra w jaskini, na których znajdowały się jakieś pomieszczenia, jedne oświetlone a drugie nie. Na końcu jaskini znajdowały się schody rozchodzące się w lewo i prawo. Nie wiadomo było o co chodzi.
-Możesz się rozejrzeć, najpierw chodź ze mną... - powiedziała dziewczyna zaprowadzając cię do pokoju a potem do łaźni gdzie mogła się umyć. Zanosiło się na nowy dom dla demona.
-----
Koniec, możesz teraz potrenować czy wziąć drugą przygodę.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1077

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Gość on Nie Lis 27, 2016 5:01 pm

-Czyli android to taka maszyna-rzecz? Wykonuje tylko rozkazy? I jest bardo potężna. Kiedyś ludzie tylko fantazjowali o takiej technologii, a teraz ta ich ciemięży? Genetycznie zmodyfikowani ludzie? Dziwne istoty, potężne, muszę przerosnąć je siłą.- pomyślała dziewczyna podsumowując swoją wiedzę o Androidach, która bardziej należała do ogromnych ilości pytań które pojawiły się w jej głowie. Jednak nie było to takie złe, znalazła sobie nowy cel który chciała osiągnąć przed powrotem do wioski, zdobyć moc przerastającą androida, pozwoliłoby to bronić jej swojej wioski, a nawet dokonać czegoś ważniejszego. Zemsta miała smakować słodko, ale od jej dokonania dzieliły ją lata świetlne które chciała poświęcić na trening. Kiedy oddział dojechał do wodospadu, ciężarówka dosłownie wjechała w strugi wody, i zajęła miejsce, za odsuwającą się skałą. Jaskinia w której się znajdowali była ogromna, miała około 50 metrów wysokości, a na 30 metrach zrobione były piętra. Po jaskini kręciło się wiele osób w mundurach z bronią, w fartuchach czy także ubiorach przypisywanych do kasty mechaników. Kobieta zaprowadziła dziewczynę do pokoju w którym miała mieszkać, a także łaźnię gdzie mogła się umyć. Tak o to jaskinia stała się nowym domem dla demona. Dziewczyna była zmęczona, postanowiła odpuścić sobie prysznic i walnąć się na łózko, gdzie w ciągu paru sekund odpłynęła w objęcia morfeusza. Pobudka otworzyła przed demonicą nowe perspektywy, a właściwie jedną, która przyćmiewała inne myśli, chęć treningu, a w efekcie zemsty górowała nad innymi potrzebami, co prawda zjadła ona śniadanie, ale zaraz potem postanowiła udać się na trening. Trenować jednak trzeba z głową, dziewczyna postanowiła rozpocząć od rozciągania, co prawda była w stanie zrobić nawet szpagat, lecz wolała uniknąć wszelakich kontuzji. Rozciąganie ścięgien do maksimum, i utrzymanie ich tak przez 3 sekundy, to było pierwsze ćwiczenie. Co prawda trwało długo jednak dawało dobre efekty. Rozciąganie trwało dłuższą chwilę gdyż 10 powtórzeń było dużą ilością. Po rozciągnięciu się nadszedł czas na inne czynności, a mianowicie szybki trening ogólnorozwojowy. Dziewczyna rozpoczęła robienie pompek, nie rozpisując się, były to pompki wykonywane na zaciśniętych pięściach, w liczbie 100. Mimo to nie skończyło się to na jednej serii a 3. Łącznie dało to 300 pompek, po których ramiona dziewczyny prosiły o przerwę dłuższą niż ta pomiędzy kolejnymi seriami. Nadszedł czas na wykonanie drugiego ćwiczenia z listy, serii również miało być 3, a i liczba powtórzeń pozostawała bez zmian. Ćwiczeniem tym były przysiady, które miały znamienny efekt który prezentował się w postaci krągłych pośladków dziewczyny, wpływ miały również na mięśnie nóg które to były ulubioną bronią dziewczyny. 300 przysiadów później nadszedł czas na ćwiczenie numer 3. Brzuszki były czystą przyjemnością, a właściwie byłyby, gdyby nie fakt, iż kolejne 300 powtórzeń podzielonych na 3 serie wymęczyły mięśnie brzucha Tenshi. Jak to mówią chcesz być piękna musisz cierpieć. Nadszedł czas na przedostatnie ćwiczenie mięśni rąk, dziewczyna podskoczyła i pewnym chwytem złapała za drążek. Raz, dwa, trzy... 99... 100... uff... jedna seria była z głowy, dwie kolejne jednak dobiły demonice. Trzy minuty przerwy i odpoczynku dla mięśni sprawiły, iż powrót do ćwiczeń był ciężki, jednak pasja była silniejsza do lenistwa. Dziewczyna rozpoczęła półtorej godzinny bieg wokół sali na połowie prędkości. Tak nastał koniec treningu. No co prawda zostało jeszcze rozciągnięcie się, aby przyspieszyć regenerację mięśni. Jednak nie tylko mięśnie mają ważny wpływ na walkę, dziewczyna stanęła na przeciwko ściany rozpoczynając walkę z cieniem, mającą na celu zwiększenie jej umiejętności. Dziewczyna wykonywała ciosy, starając się jednocześnie blokować te które zadawał cień miarowo zwiększając prędkość treningu, by po półgodziny paść na ziemię i ciężko dysząc, ciesząc się ze swej prędkości. Chwilę później schemat z początku treningu został powtórzony, a dziewczyna zakończyła swój codzienny trening. Tenshi pokierowała swe kroki w kierunku łaźni, aby zmyć pot roszący jej ciało. Dziewczyna rozebrała się i w stroju Ewy weszła pod prysznic. Chłodna woda miło pieściła ciało, gdy dziewczyna myła się z brudu zostawiając za sobą trudy treningu i ostatnich walk odpoczywając. Czas powoli mijał, demonica, gdy tylko poczuła, że kąpiel trwa już zbyt długo ubrawszy się wyszła z łaźni. Postanowiła poszukać nowych ubrań, gdyż te obecne nadawały się już do prania. Czas, aby rozpoczęła się kolejną przygoda.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Gość on Nie Lis 27, 2016 5:03 pm

-Czyli android to taka maszyna-rzecz? Wykonuje tylko rozkazy? I jest bardo potężna. Kiedyś ludzie tylko fantazjowali o takiej technologii, a teraz ta ich ciemięży? Genetycznie zmodyfikowani ludzie? Dziwne istoty, potężne, muszę przerosnąć je siłą.- pomyślała dziewczyna podsumowując swoją wiedzę o Androidach, która bardziej należała do ogromnych ilości pytań które pojawiły się w jej głowie. Jednak nie było to takie złe, znalazła sobie nowy cel który chciała osiągnąć przed powrotem do wioski, zdobyć moc przerastającą androida, pozwoliłoby to bronić jej swojej wioski, a nawet dokonać czegoś ważniejszego. Zemsta miała smakować słodko, ale od jej dokonania dzieliły ją lata świetlne które chciała poświęcić na trening. Kiedy oddział dojechał do wodospadu, ciężarówka dosłownie wjechała w strugi wody, i zajęła miejsce, za odsuwającą się skałą. Jaskinia w której się znajdowali była ogromna, miała około 50 metrów wysokości, a na 30 metrach zrobione były piętra. Po jaskini kręciło się wiele osób w mundurach z bronią, w fartuchach czy także ubiorach przypisywanych do kasty mechaników. Kobieta zaprowadziła dziewczynę do pokoju w którym miała mieszkać, a także łaźnię gdzie mogła się umyć. Tak o to jaskinia stała się nowym domem dla demona. Dziewczyna była zmęczona, postanowiła odpuścić sobie prysznic i walnąć się na łózko, gdzie w ciągu paru sekund odpłynęła w objęcia morfeusza. Pobudka otworzyła przed demonicą nowe perspektywy, a właściwie jedną, która przyćmiewała inne myśli, chęć treningu, a w efekcie zemsty górowała nad innymi potrzebami, co prawda zjadła ona śniadanie, ale zaraz potem postanowiła udać się na trening. Trenować jednak trzeba z głową, dziewczyna postanowiła rozpocząć od rozciągania, co prawda była w stanie zrobić nawet szpagat, lecz wolała uniknąć wszelakich kontuzji. Rozciąganie ścięgien do maksimum, i utrzymanie ich tak przez 3 sekundy, to było pierwsze ćwiczenie. Co prawda trwało długo jednak dawało dobre efekty. Rozciąganie trwało dłuższą chwilę gdyż 10 powtórzeń było dużą ilością. Po rozciągnięciu się nadszedł czas na inne czynności, a mianowicie szybki trening ogólnorozwojowy. Dziewczyna rozpoczęła robienie pompek, nie rozpisując się, były to pompki wykonywane na zaciśniętych pięściach, w liczbie 100. Mimo to nie skończyło się to na jednej serii a 3. Łącznie dało to 300 pompek, po których ramiona dziewczyny prosiły o przerwę dłuższą niż ta pomiędzy kolejnymi seriami. Nadszedł czas na wykonanie drugiego ćwiczenia z listy, serii również miało być 3, a i liczba powtórzeń pozostawała bez zmian. Ćwiczeniem tym były przysiady, które miały znamienny efekt który prezentował się w postaci krągłych pośladków dziewczyny, wpływ miały również na mięśnie nóg które to były ulubioną bronią dziewczyny. 300 przysiadów później nadszedł czas na ćwiczenie numer 3. Brzuszki były czystą przyjemnością, a właściwie byłyby, gdyby nie fakt, iż kolejne 300 powtórzeń podzielonych na 3 serie wymęczyły mięśnie brzucha Tenshi. Jak to mówią chcesz być piękna musisz cierpieć. Nadszedł czas na przedostatnie ćwiczenie mięśni rąk, dziewczyna podskoczyła i pewnym chwytem złapała za drążek. Raz, dwa, trzy... 99... 100... uff... jedna seria była z głowy, dwie kolejne jednak dobiły demonice. Trzy minuty przerwy i odpoczynku dla mięśni sprawiły, iż powrót do ćwiczeń był ciężki, jednak pasja była silniejsza do lenistwa. Dziewczyna rozpoczęła półtorej godzinny bieg wokół sali na połowie prędkości. Tak nastał koniec treningu. No co prawda zostało jeszcze rozciągnięcie się, aby przyspieszyć regenerację mięśni. Jednak nie tylko mięśnie mają ważny wpływ na walkę, dziewczyna stanęła na przeciwko ściany rozpoczynając walkę z cieniem, mającą na celu zwiększenie jej umiejętności. Dziewczyna wykonywała ciosy, starając się jednocześnie blokować te które zadawał cień miarowo zwiększając prędkość treningu, by po półgodziny paść na ziemię i ciężko dysząc, ciesząc się ze swej prędkości. Chwilę później schemat z początku treningu został powtórzony, a dziewczyna zakończyła swój codzienny trening. Tenshi pokierowała swe kroki w kierunku łaźni, aby zmyć pot roszący jej ciało. Dziewczyna rozebrała się i w stroju Ewy weszła pod prysznic. Chłodna woda miło pieściła ciało, gdy dziewczyna myła się z brudu zostawiając za sobą trudy treningu i ostatnich walk odpoczywając. Czas powoli mijał, demonica, gdy tylko poczuła, że kąpiel trwa już zbyt długo ubrawszy się wyszła z łaźni. Postanowiła poszukać nowych ubrań, gdyż te obecne nadawały się już do prania. Czas, aby rozpoczęła się kolejną przygoda.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Yaki Chou on Wto Lis 29, 2016 7:34 am

MG MODE
Po wyjściu z łaźni, wciąż naga, zauważyłaś zieloną istotę opierającą się o jeden z korytarzy. W okolicy nie było żywej duszy poza wami. Stworzenie było niewiele niższe od Ciebie, choć bardzo łatwo można było dojrzeć dobrze zarysowane mięśnie osobnika, gdyż nie nosiło koszulki, a jedynie czarne majtki i pasujące buty ze złotymi podeszwami i detalami. Stworzenie z natury miało twarz wskazującą na irytację, choć nie wydawało się agresywne. Nie zwracało głowy w twoim kierunku, a jedynie śledziło Cię oczyma. Były całe czarne z żółtymi źrenicami. Po przyjrzeniu się im można dojść do wniosku, że w środku jest tylko pustka, głębsza od jakiegokolwiek oceanu. Ruszał się sporadycznie i skokowo, jakby był z kamienia.
-Ty- zaczął lakonicznie głosem pozbawionym emocji, przenosząc przy tym wzrok na Ciebie- Jesteś demonem, nie? Czemu pytam, oczywiście, że jesteś, potrafię rozpoznać swojego jak go zobaczę. Pojawiłem się na tej podłej planetce, bo byłaś jedynym demonem w okolicy. Nie jesteś za silna, ale powinnaś wystarczyć do moich celów. Przez "moje cele" mam na myśli cele mojego mistrza, ale mniejsza o formalności
Wyciągnął ku tobie rękę z której wystrzelony został promień, składający się iskier. Nawet gdybyś odskoczyła, zakręciłby z tobą, wciąż trafiając. O dziwo nie poczułaś pieczenia czy jakiejkolwiek innej formy bólu w miejscu trafienia. Zamiast tego poczułaś na sobie aksamitną tkaninę. Promień najwidoczniej zajął się problemem ubrań. Na górze miałaś białą koszulkę, z trójkątnym wcięciem na dole aż do pępka, dwoma podobnymi na obu biodrach i jednym, podobnie trójkątnym dekoltem, przez co ubranie formowało "X" na twoim ciele. Na dole miałaś czarne, luźne spodnie, które nie krępowały ruchów w żadnym stopniu. Bardziej ciekawy był fioletowy pasek ze srebrną klamrą na której był wyryty taki znak. Buty pasowały kolorem do paska i dokładnie dociskały dół spodni do łydek. Stwierdziłaś też, że stworek, a właściwie demon, jak się przekonałaś, w końcu odkleił się od ściany i stanął przed tobą. Musiał patrzeć do góry by nawiązać z tobą kontakt wzrokowy.
-Ciężko mi i mojemu mistrzowi było patrzeć na te żałosne mięśnie na twoim ciele- skomentował ze złowieszczym uśmieszkiem- Mamy powstrzymać dwójkę shinjinów przed sprowadzeniem pokoju na młodej planecie, która chyliła się ku upadkowi. Tak, mamy, idziesz ze mną. Radzę nie zwlekać ze zgodą
Podał Ci rękę do ściśnięcia i z przejęciem parzył na twoją twarz.
avatar

Yaki Chou

Liczba postów : 113

Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Gość on Wto Lis 29, 2016 9:20 pm

Krople wody w przyjemny sposób pieściły demoniczne ciało, w czasie gdy dziewczyna postanowiła pozbyć się brudu i śladów zmęczenia ze swojego ciała. Czas spokojnie mijał jej na przyjemnym prysznicu. Jednak nic nie może trwać wiecznie, a zwłaszcza rzeczy przyjemne. Po dość długim doprowadzaniem swej cielesności do ładu, dziewczyna postanowiła wydostać się z pomieszczenia zwanego łaźnią. Tenshi zdziwił widok który okazał się jej oczom, gdy przedostała się do miejsca gdzie pozostawiła ubrania. Naprzeciw dziewczyny stał nieco niższy od dziewczyny osobnik, o dość widocznym umięśnieniu. Postać nie kryła się z faktem posiadania mezomorficznej budowy ciał, a dokładniej nie zasłaniała go zbytnim ubiorem, gdyż jedyne co posiadała to czarne majtki. Chłopak, gdyż takiej płci wydawał się osobnik, miał w sobie coś dla demonicy znajomego, jak dawno nie widziany krewny. Z początku osobnik wodził wzrokiem za Tenshi, ta jedna nie była speszona, nie wstydziła się swojego ciała z resztą o seksualności też nie miała za dużej wiedzy. Takie życie demona. Wszystkie pytania narastające w głowie dziewczyny szybko znalazły rozwiązanie, razem z odzewem istoty z której oczu biła bezdenna pustka. -Zaczekaj z tymi zakończeniami, masz rację jestem demonem, zanim przejdziemy do dalszej rozmowy, rozwiej moje wątpliwości, jakie to cele i kim jest twój mistrz.- powiedziała twardo, nie chciała wchodzić w jakieś interesy nie znając wcześniej szczegółów, albo chociaż jakichś ogólników. Osobnik wystrzelił jakiś dziwny promień, dziewczyna jednak nie bała się, sam powiedział, że jest mu potrzebna, więc skrzywdzenie jej byłoby tylko stratą sprzymierzeńca. Tak jak dziewczyna spodziewała się, użyta technika nie była czymś co uznać można za ofensywne, jednak jej efekt zdumiał ją, z uśmiechem podziękowała za nowy strój, stary zdążył się już trochę zużyć. Demon podszedł do Tenshi i zadarł głowę, aby spojrzeć jej prosto w twarz. -Zgoda, ciekawi mnie czym jest ten cały shinjin, rozumiem twoją misję, ale jest jeden warunek. Nie komentuj mojego wyglądu.- powiedziała dziewczyna podając rękę swojemu nowemu towarzyszowi.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Yaki Chou on Sro Lis 30, 2016 7:03 pm

Z nieznanego Ci powodu osobnik wolał przemilczeć temat siebie i swojego mistrza. Nie wyglądał nawet na wzruszonego tym pytaniem. Ponownie na myśl przychodzi porównanie go do kamiennej rzeźby, bardzo ciężko go ruszyć. Możliwe, że promień ubraniowy Cię już bardziej przekonał do jego racji. W odpowiedzi na twój warunek jedynie prychnął:
-Pft, jasne, flaczku

Waszą dwójkę otoczyła was czarno-fioletowa energia, która z początku leniwie kręciła się naokoło was, z czasem zaczęła przyśpieszać. Powoli zaczęła nabierać innych kolorów, które, jak się później okaże, należały do scenerii miejsca w którym się znalazłaś.
[z/t tutaj]
avatar

Yaki Chou

Liczba postów : 113

Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Ryu on Wto Sty 17, 2017 9:16 pm

Po ostatnich wydarzeniach Ryu postanowił wybrać się do East City z myślą, że znajdzie tam kogoś, kto będzie potrzebował pomocy, ponieważ trzeba sobie pomagać w tych trudnych czasach. Chłopakowi podróż ze swojego miasta zajmie około dwudziestu minut ,więc postanowił, że trochę sobie ułatwi sprawę i tym razem poleci on parę minut w kierunku swojego celu. Nie mówił on nikomu gdzie się udaje, ponieważ gdyby jego matka się o tym dowiedziała, na pewno kazałaby mu iść z Hiro, oczywiście zdawał sobie sprawę, że mogą się tam kręcić żołnierze Armii Czerwonej Wstęgi, ale mimo wszystko, chciał tam się udać sam. Po około dziesięciu minutach lotu, jaki odbył, od swojego domu postanowił, że resztę drogi przejdzie na piechotę tak na wszelki wypadek aby nie marnować energii.  Gdy przed jego oczami zaczęło się pojawiać miasto, mógł tylko zobaczyć zarysowujące się wielkie wieżowce, które prawdopodobnie pełniły funkcje mieszkalne, lecz nie mógł dostrzec jak bardzo są one zniszczone. Gdy zbliżył się na odpowiednio bliską odległość, mógł ujrzeć zniszczone miasto, wszędzie leżały ściany budynków i różne ich części. Gdy był już w mięście, postanowił się skradać na wszelki wypadek gdyby zauważył kogoś z Czerwonej Wstęgi. Od czasu do czasu głośno szeptał w kierunku budynków, które mijał i wypowiadał zdania typu:
- Czy ktoś tu jest?
- Jeżeli ktoś tu jest to niech się odezwie, nie jestem żołnierzem Armii Czerwonej Wstęgi.
Miał nadzieje, że w ten sposób kogoś znajdzie, lecz póki, co nikt się nie pokazał lub choćby odpowiedział co kolwiek. Lecz nie poddawał się i szedł a właściwie to skradał się dalej. Gdy doszedł prawdopodobnie do centrum miasta nie spotkało go nic nowego. Prawdopodobnie, ponieważ nigdy tu nie był. Postanowił schować się w budynku, który był najbliżej a znajdował się po jego lewej stronie, był to prawdopodobnie kiedyś jakiś sklep spożywczy sądząc po tym iż, na ziemi znajdywały się porozrzucane artykuły spożywcze typu mleko, chleb bądź różne owoce. Gdy wszedł podszedł do okna, przykucnął i wypatrywał przez nie osób, które mogły by tędy przechodzić, oczywiście cały czas mając świadomość, że ''Czerwoni’’ też gdzieś tu mogą być.
avatar

Ryu

Liczba postów : 163

Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Laptor on Wto Sty 17, 2017 9:41 pm

MG


Ryu miał bardzo szlachetny cel, postanowił zmarnować sobie dzień na niesieniu pomocy innym ludziom. Wyruszył od siebie do East city. Mógł jeszcze nie wiedzieć, że taka podróż będzie niebezpieczna gdyż patrole, szpiedzy czy żołnierze R R są po prostu wszędzie. Jednakże o dziwo podróż upłynęła bardzo spokojnie, leciał sobie dość wysoko i może to był powód nie spotkania nikogo na swojej drodze. Tym razem. Wylądował na ulicach zniszczonego miasta. Po pytując co jakiś czas mógł zwrócić na siebie niepotrzebną uwagę. Czy ludzie objęci taką dyktaturą, złem i zniszczeniem zaufali by na zwykłe słowa "nie jestem żołnierzem Armii"? Zapewne już nie jeden raz się na coś takiego nabrali. Miasto było ogromne. Ryu ukrył się na chwilę w losowym domu, wtedy zauważył chowający się cień na schodach, jakby ktoś słysząc go od razu uciekł gdzieś na górze... Nie było słychać kroków z zewnątrz, czy innych żołnierzy (Zmieniłem to, że był to sklep a zwykły budynek mieszkalny).

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1077

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Ryu on Wto Sty 17, 2017 10:21 pm

Gdy chłopak, skradał się między budynkami i przy okazji szepcząc w ich stronę zaczął rozmyślać:
- Hmm, jak na razie ani jednej żywej duszy, nie mam pojęcia czy nikogo tam nie ma czy może po prostu ludzie boją się wyjść, gdybym wchodził do każdego budynku po kolei całego dnia by mi chyba nie wystarczyło na to, no cóż muszę iść cały czas przed siebie, pewnie tą drogą gdzieś dojdę.’’
I gdy tak rozmyślał, po pytując, co jakiś czas, postanowił się zatrzymać w jakimś domu. Gdy wszedł jego uwagę przykuły schody, na których znajdował się jakiś tajemniczy cień, tak jakby ktoś od razu się przed nim schował jak tylko go usłyszał, na chwile spojrzał na zniszczone meble, w niektórych znajdowały się dziury po nabojach prawdopodobnie z karabinu lub innego pistoletu, co mogło sugerować, że rozegrała się tu jakaś walka nie dostrzegł on jednak śladów krwi być może nikt tu nie umarł ale oczywiście mógł się mylić. Oglądał tak przez chwile to mieszkanie, które wypadało pewnie tak jak wszystkie inne czyli było zniszczone dosyć poważnie. Potem wzrokiem wrócił na schody i cień, który się na nich znajdował. Zastanowił się przez chwile jak powinien się zachować, więc postanowił wykonać jeden krok do przodu, potem drugi miał on nadzieję, że nie spłoszy on osoby, która się przed nim chowała więc postanowił coś powiedzieć:
- Jeżeli jest tu ktoś, to możesz wyjść nie zrobię ci krzywdy, nie jestem z Armii Czerwonej Wstęgi, wręcz przeciwnie, chciałby ci pomóc lub wam, jeżeli jest was więcej, wiem że pewnie trudno zaufać komuś kogo się widzi lub słyszy pierwszy raz szczególnie w takich czasach, ale nie jestem tym złym.’’
Po tych słowach postanowił wykonać jeszcze dwa kroki do przodu i zobaczyć, co się stanie.
avatar

Ryu

Liczba postów : 163

Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Laptor on Wto Sty 17, 2017 11:37 pm

MG

p.s "chowający się cień na schodach, jakby ktoś słysząc go od razu uciekł gdzieś na górze" Chodziło, że zauważyłeś tylko dzień uciekającej osoby, a nie, że widzisz cień osoby, która się chowa Razz
------
Piękne słowa, lecz prawdopodobnie nie można słowami przekonać mieszkańców dotkniętych chorobami, biedą, głodem, utratą bliskich osób, bólem i innymi bardzo złymi rzeczami, że nagle pojawia się dobra duszyczka. Istnieje również inny powód, R R było silną armią, nie wierzą już w bohaterów. Istotne całe mieszkanie było zniszczone, ściany nosiły ślady uderzeń kul pistoletów, krzesła leżały połamane, stoły uszkodzone. Wszystko dodatkowo na tym piętrze było przypalone, jakby wielki ogień dosięgnął wszystko co się tutaj znajdowało. Ryu usłyszał nagle trzeszczącą podłogę gdzieś nad sobą, zobaczył kilka dziur od kul nad głową i w tych dziurkach dwie małe postacie przebiegające. Uciekają wyżej. To było pewne. Dzieci? Całkiem prawdopodobne. Może pułapka.
Dodatkowo w tej chwili usłyszał również gdzieś 30 metrów od jego pozycji krzyki:
-Jeszcze tutaj sprawdzimy i koniec obchodu!- Były to dorosłe krzyki, musiała to być zbliżająca się armia czerwonej wstęgi.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1077

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Centrum miasta

Pisanie by Ryu on Sro Sty 18, 2017 12:23 am

Gdy Ryu wykonał dwa kroki, usłyszał a właściwie to niczego nie usłyszał, nadal trwała cisza, więc postanowił iść dalej, gdy tak szedł w stronę schodów, nagle usłyszał dźwięk trzeszczącej podłogi a właściwie to sufitu, wtedy spojrzał w górę i zauważył dziury po kulach nad swoją głową pomyślał sobie:
- Dlaczego miałby ktoś strzelać w górę przez sufit? Zastanawia mnie to, jeżeli napastnicy zostali rozbrojeni to skąd wzięłyby się te dziury? Być może, ktoś uciekał na górę i wtedy zaczęto strzelać?  Nie wykluczał on tej opcji, dodatkowo zastanawiał go też fakt tego ognia, na który zwrócił on wcześniej uwagę, niestety nie miał on pomysłów co mogło to spowodować, pomyślał, że mógł to być jakiś pożar tylko pytanie w jaki sposób on powstał, od razu pomyślał o żołnierzach Czerwonej Wstęgi, że musieli macać w tym swoje palce.  Gdy te myśli mu zaprzątały głowę nagle przez te dziurki mógł zauważyć sylwetki dwóch postaci które biegły, pewnie uciekały na następne piętro ,były one niskie więc pomyślał od razu o dzieciach i powiedział do siebie w duchu:
- Jeżeli to dzieci to nie dziwie się, że bały się wyjść, na ich miejscu też bym nie wyszedł do kogoś obcego. Zastanawia mnie fakt czy na pewno są same czy wręcz odwrotnie. No cóż chyba muszę wejść wyżej, żeby się o tym przekonać.
Nagle usłyszał, jakieś głosy a właściwie to krzyczenie trzydzieści metrów od miejscu, którego stał, po czym powiedział do siebie:
- Szlak by to trafił, to pewnie ta hołota i co teraz?
Zadał sobie to pytanie a wyjść z sytuacji były trzy:
- Pierwsze – ruszyć na górę.
- Drugie – Zaczekać na prawdopodobnie Armie Czerwonej Wstęgi i się nimi zająć na dole.
- Trzecie – Spróbować zrobić dziurę w ścianie ki blastem i uciec.
Trzecia opcja w ogóle nie wchodziła w grę, ponieważ Ryu nie przyszedł do tego miasta, żeby teraz uciekać, szczególnie teraz, gdy wie, że ktoś może potrzebować jego pomocy, a on nie chciał zostawić tych dzieci które być może właśnie są tam same i nie dadzą sobie rady z nadciągającymi gośćmi. Zastanawiał się nad opcją drugą, ale stwierdził, że woli najpierw te dzieci znaleźć a potem coś wymyśleć, więc pozostała tylko opcja pierwsza. Zastanawiał się, aby strzelić ki blastem w sufit, ale odpuścił sobie ten plan, ponieważ wybuch mógł zranić osoby które były na górze, więc wybrał schody. Nie miał on czasu myśleć, czy to pułapka zastawiona na ‘’Czerwonych’’ czy nie, po prostu ruszył w stronę schodów. Po chwili znalazł się na górze.
avatar

Ryu

Liczba postów : 163

Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach