Go down
Admin
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 388
http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Pola uprawne Empty Pola uprawne

on Wto Lip 12, 2016 3:15 pm
Miejsce zagospodarowane dla różnych roślin, w głównej mierze są to drzewa i różne krzewy. Nameczanie nie potrzebują jedzenia by przeżyć, wystarcza im sama woda. Nie znaczy to jednak, że nie mogą jeść wcale, dlatego też sadzą różne warzywa, by później, ot tak dla przyjemności, posilić się nimi.
Cheri
Cheri
Liczba postów : 111

Pola uprawne Empty Re: Pola uprawne

on Nie Kwi 16, 2017 10:59 am
Kolejny dzień zawitał nad planetą zamieszkaną przez zielone ludziki. Słońce mocno prażyło nameczańską ziemię. Tego dnia jak co rano nasz łysy jak kolano bohater wyruszył na pola uprawne. Chciał jak najszybciej zająć się swoimi obowiązkami. -Taki ładny dzień, aż szkoda pracować w polu. A mogłem żyć z pterodaktylami.- powiedział do siebie. Jednak nie miał zamiaru się opierdzielać. Tego dnia akurat przed nim stał obowiązek orania pola. Chociaż godzina była wczesna nasz bohater chwycił w swe dłonie narzędzie służące do tego celu. Wszedł na pole i płynnymi ruchami zaczął pracować. Z czasem dołączali do niego kolejni przedstawiciele jego rasy. Jedni pomagając mu wyrobić się z pracą inni zajmującymi się swoimi obowiązkami. -Ciekawe na cholerę nam pola uprawne? Przecież możemy przeżyć pijąc jedynie wodę.- rzucił pytaniem. Nie wiedział czy ktokolwiek go usłyszy, a tym bardziej czy zechce rozwiać jego niepewność. Tak czy tak musiał wrócić do pracy. W końcu dopiero po niej będzie mógł oddać się treningom które tak sobie umiłował.
avatar
Gość
Gość

Pola uprawne Empty Re: Pola uprawne

on Nie Kwi 16, 2017 11:17 am
MG


Prawdopodobnie Sitar znajdował się nieco po drugiej kuli Namek. W zupełnie innym miejscu gdzie wylądował Majin, zupełnie w innym miejscu gdzie zaczął swój mord na dziesięciu nameczanach. Prawdopodobnie i na to miejsce przyjdzie czas, wszak smocze kule pochowane są w każdym możliwym rejonie. Chociaż wieści i ostrzeżenia szybko się rozchodzą, wtedy właśnie Trumpen usłyszał delikatne poruszenie gdzieś kilkadziesiąt metrów od niego. Prawdopodobnie na granicy pól a jakiejś wioski przybocznej. Warto było by sprawdzić co to za zamieszanie, może dotyczy to każdego nameczanina?
Cheri
Cheri
Liczba postów : 111

Pola uprawne Empty Re: Pola uprawne

on Nie Kwi 16, 2017 11:25 am
Sitar pracował sobie spokojnie pochłonięty myślami o zostaniu pterodaktylem. Na rzucone w powietrze pytanie nikt nie kwapił się odpowiedzieć. Praca szła mozolnie, jednak czy taki stan miał trwać w nieskończoność? Nagle od pracy oderwał go jakiś bliżej nieokreślony dźwięk. Nie wiedział co to, jednak chwila przerwy, tym bardziej uzasadniona była wystarczającym powodem, aby ruszyć tyłek i to sprawdzić. Chwycił narzędzie swojej pracy, zwane również radłem i oparł je o bark. Kopaczka z jednej strony, a trzy kolce na kształt grabi może nie były najlepszą bronią i pewnie prędzej by ją wyrzucił niż zaatakował. W końcu rękami radlić nie miał zamiaru. Truchtem ruszył sprawdzić skąd brał się niepokojący go dźwięk. -Może to coś ciekawego, pterodaktyl, albo jakiś wojownik. Powalczyłbym, ale ci sparingowi z koszar to gówno potrafią.- skomentował w myślach. Tak więc gdy w końcu dotarł na granice pola jego ciekawość miała zostać zaspokojona. Tylko w jaki sposób?
avatar
Gość
Gość

Pola uprawne Empty Re: Pola uprawne

on Nie Kwi 16, 2017 1:48 pm
MG


Gdy nameczanin dotarł na miejsce zobaczył wielu nameczanów ze wszystkich okolicznych pól oraz wioski na granicy której właśnie byli. Wszystkich było około 15 stu. Na środku zgrupowania stał inny nameczański, nieco szeroki w barach.
- Dobrze, widzę, że wszyscy się zebraliśmy, kto zebrać się miał. Przynoszę wieści od samego Saichoro. Posłuchajcie, wielu z nas zostało wysłanych w różne strony naszej planety w celu informowania was małymi grupami o zaistniałej sytuacji. Nasza planeta została zaatakowana! Nieznany kosmita poszukuje smoczych kul, ponieważ prawie cała nasza rasa jest słaba, bo nigdy nie potrzebowaliśmy walczyć jako rasa sojusznicza wszystkich nieznajomych, nie jesteśmy w stanie odeprzeć najeźdźcy. Potwór dotarł nawet do Guru, atakując Naila, najsilniejszego z nas. Nawet on nie był w stanie nic wskórać przeciwko niemu. Podobno początkowo było ich dwóch, potem trzech a ostatecznie został jeden. Zamknijcie oczy, a nasz Guru prześle wam jego obraz - W tym momencie nameczanin również zamknął oczy a po chwili je otworzył, równocześnie z innymi - Kto potrafi, musicie obniżyć swoją ki do minimum, na chwilę obecną jest on w innej części planety, jednakże cała planeta ma nie wychodzić sama na pola, to tylko nasza rozrywka, która nie jest warta poświęceniu życia... Normalnie można by użyć smoczych kul i tutaj właśnie jest problem. On szuka smocze kulę i prawdopodobnie ma przynajmniej jedną... Zabija naszych, niszczy planetę, zabija zwierzęta, to potwór. To wszystko. - Wszyscy byli poruszeni i przerażeni... Cała Namek już wie o tym co się dzieję na planecie.
Cheri
Cheri
Liczba postów : 111

Pola uprawne Empty Re: Pola uprawne

on Nie Kwi 16, 2017 2:25 pm
Sitar dotarł na miejsce. Okazało się, iż szmery które słyszał były tak naprawdę nameczaninem który przybył informować o obecnej sytuacji na planecie. Nasz wojownik słuchał tego z zaciekawieniem, a kiedy kazano mu zamknąć oczy zrobił to bez wahania. W jego umyśle pojawił się obraz gumowatej czarnej istoty. Jednak budowa jego ciała była pokaźna. -Cholera, nie dość, że nie potrafię obniżyć ki to nie mogę nic zrobić. Chociaż ze znanych mi nameczan, żaden nie równał się ze mną mocą. Jeśli czegoś nie zrobimy to będziemy ginąć tak długo, aż nie zdobędzie reszty smoczych kul.- pomyślał. Znał tylko jeden sposób, aby zatrzymać to szaleństwo. Nie wiedział czy może równać się z Nailem, ale może gdyby przeszedł jakiś trening. Nie wiedział czy ma szanse, jednak smocze kule? Tak właściwie nie wiedział co to, ale skoro mogły powstrzymać kogoś takiego jak ten obcy to może mogły spełnić i jego marzenie? Nie tracąc czasu podleciał do przemawiającego. -Nie wiem jaki mamy sposób, aby to przeżyć, ale chcę pomóc. Powinniśmy z nim walczyć, żeby nie dać się zabić. Jeśli mógłbym spotkać się z saichorro to może udałoby mi się go pokonać w końcu może trening u niego dałby mi odpowiednią moc.- powiedział do przemawiającego patrząc my prosto w oczy.
avatar
Gość
Gość

Pola uprawne Empty Re: Pola uprawne

on Nie Kwi 16, 2017 3:53 pm
MG


Po zamknięciu oczu wszyscy ujrzeli jeden obraz. Poruszającej się, SZAREJ istoty mniej więcej mającej 170 centymetrów wzrostu z długim, metrowym ogonem na głowię, niebieskich spodniach i nameczańskich butach. Nameczanie może mają jakieś zaburzenia wzroku, ale niektórzy uznali, że to czarna istota... Teraz najsłabszy z grupy nameczańskiej przemówił, jednak jego słowa spotkały się z odrzuceniem. Wszyscy na niego spojrzeli, uśmiechnęli się, ale jak na wychowanych przystało nie wyśmiewali go głośno. Przemawiający był już w powietrzu, odwrócił się do Sitara i odpowiedział:
- Ty jesteś nameczanem, który nie żyje z nami od początku prawda? Może nie wiesz, ale Saichoro nie przyjmuje do siebie byle kogo, jednakże jeśli tak bardzo chcesz sam możesz się tam wybrać, w końcu wiesz gdzie to jest. Na pewno każdego syna wysłucha. Przeciwko tej bestii nie możemy zrobić nic, walka z nim była by idiotyzmem. Zresztą nasz Guru jest dosyć stary, nie dałby rady nikogo trenować, ostatnią taką osobą bym Nail i to długo przed twoim narodzeniem. - Po czym odleciał w swoją stronę.
Cheri
Cheri
Liczba postów : 111

Pola uprawne Empty Re: Pola uprawne

on Nie Kwi 16, 2017 4:05 pm
Szmer przeszedł po nameczanach. Jednak nie było to uznanie dla odwagi młodego wojownika, raczej wyśmianie jego głupoty. Mimo to nie zamierzał się poddać. W końcu odlatujący już zielony ludek zabrał głos. -Cholera, liczyłem, że mnie zaprowadzą. Skąd ja niby mam wiedzieć gdzie on mieszka? Z pterodaktylami wszystko było prostsze. Leć zabij przynieś i sobie pojedz. A tu? Sam go znajdź, dogadaj się.- w jego głowie szalały myśli. Nie dość, że musiał radzić sobie sam to nie wiedział nawet dokąd ma się udać. -Przypomni mi ktoś gdzie mieszka Saichorro?- rzucił do tłumu. Jeśli uzyskałby odpowiedź od razu ruszyłby w drogę licząc, iż szybko dotrze do guru. A jeśli nie? Po prostu ruszyłby za odlatującymi namekami licząc, iż oni podzielą się z nim swoją wiedzą. Ciekawiło go czym może być istota atakująca namek. Czy ma ona jakieś przydatne dla niego informacje. Tak więc przygoda młodego wojownika zaczęła się.

[z/t]
avatar
Gość
Gość

Pola uprawne Empty Re: Pola uprawne

on Nie Kwi 16, 2017 7:16 pm
MG


- Same problemy z tobą, najpierw nie wiedziałeś jak się orze pole, potem nie wiedziałeś jak się sadzi nasze uprawy, a teraz nie znasz takich podstaw. Przecież tam leży jego dom. Kilkanaście godzin lotu jeśli się nie mylę. - Wskazał palcem kierunek po czym zwyczajnie wrócił do powrotu gdzieś tam... Nameczanin wyruszył więc w swoją pierwszą, dużą podróż w nieznane.
___
Odpisz... Tam gdzie uważasz opisując jednak swój lot itp...
Cheri
Cheri
Liczba postów : 111

Pola uprawne Empty Re: Pola uprawne

on Sro Kwi 19, 2017 3:55 pm
Sitaro w duszy cieszył się, iż wszystko szło zgodnie z jego planem. Chłopiec dołączył do niego. Chociaż nie potrafił jeszcze dobrze latać to naszemu bohaterowi to nie przeszkadzało... przynajmniej na razie. -Nie przejmuj się, samo ci przyjdzie z czasem, a tak właściwie jak się nazywasz?- skomentował w jego mniemaniu w miły sposób umiejętności lotnictwa swego towarzysza. Zadał także ważne pytanie. O ile na razie mógł na niego po prostu dziecko czy chłopiec. Jednak kiedy pod jego opieką będzie już większa gromadka, mogłoby zrobić się to nieco kłopotliwe. No, ale rozmowa rozmową, a tu trzeba działać. Zielonoskóry zastanowił się chwilę i przypomniał sobie dokąd to miał wyruszyć. W tym momencie najbliższym z punktów do których miał się udać były pola uprawne przy jakiejś wiosce. Tak więc bez zbędnego gadania, no może nie do końca ruszył w kierunku który podpowiedziała mu wizja. Droga nie była, aż tak długa, co niezmiernie ucieszyło naszego protagonistę. Gdy dotarł na miejsce z góry spojrzał na pole wzrokiem szukając chłopca. Jeżeli udało mu się go odnaleźć wylądowałby wraz z chłopcem zaraz obok niego. -Witaj nazywam się Sitaro. Saichorro wysłał mnie, abym odnalazł ciebie i jeszcze kilka innych osób, a potem doprowadził do niego. Możemy wyruszyć od razu?- powiedziałby do chłopca. Gdyby wszystko poszło zgodnie z planem razem z dwójką chłopców ruszyłby po kolejne dziecko.
avatar
Gość
Gość

Pola uprawne Empty Re: Pola uprawne

on Sro Kwi 19, 2017 8:57 pm
MG


Szkoda, że nameczanin nie pomyślał, by malec złapał się za ubranie u tym sposobem dużo szybciej dotarli by na pola uprawne, tak na dobrą sprawę to było podobne miejsce skąd Sitar wyruszył. Chociaż z drugiej strony to wszystkie pola uprawne wyglądały tak samo. Niestety, myślał, że szybko dolecą do małej wioski rolników, gdzie znajdował się dzieciak, był w błędzie. Prędkość malca spowodowała, że Sitar musi raz jeszcze napisać post w który LECI :V i dopiero w tym poście opisać, że widzi wioskę i dwójkę nameczaninów pijących coś z naczyń, nie widzi natomiast dziecka....
Cheri
Cheri
Liczba postów : 111

Pola uprawne Empty Re: Pola uprawne

on Sro Kwi 19, 2017 9:14 pm
Tak więc nasz wojowniczy pterodaktyl, co prawda nie ninja (przynajmniej na razie) nie do końca przemyślał swój genialny plan. Już wcześniej miał problemy z wykonaniem wystarczającej do wypełnienia wymagań bogów czynności. Droga dłużyła mu się, do tego musiał lecieć wolniej, więc tym razem postanowił chwycić dziecko i przyciągnąć je do siebie, tak, aby mogło się chwycić jego stroju. -Trzymaj się młody. Tak będzie szybciej.- powiedział i ruszył swoim zwyczajowym tempem, aby szybciej znaleźć się na rolniczej ziemi. Kiedy już dotarli na miejsce nasz nameczański pterodaktyl znany także pod imieniem najsłabszego z wojowników, czy jak mawiali na niego inni nameczanie Sitaro rozejrzał się po polu. Jednak jedyne co udało mu się ujrzeć to dwóch pijących wino starszych członków jego rasy. Jak wcześniej nie zamierzał marnować czasu. Wylądował obok owej dwójki i również jak wcześniej postanowił się wypowiedzieć. -Witajcie bracia, wysłał mnie guru. Gdzieś na tym polu znajdować miało się dziecko które dla bezpieczeństwa miałem zaprowadzić do Saichorro-samy. Czy możecie pomóc mi go odszukać?-swą wypowiedź zakończył pytaniem.
avatar
Gość
Gość

Pola uprawne Empty Re: Pola uprawne

on Czw Kwi 20, 2017 9:35 am
MG


-Tak!-Wykrzyknął chłopak i złapał się ciebie. Po chwili byłeś na miejscu.-Colar! Colaar! No szybko szybko, wychodź. Masz gościa. JEST OD SAICHORO!-Wykrzyknął jeden z nich w stronę domku, znajdującego się za jego plecami, oczywiście wcześniej się obrócił tułowiem. Gdy skoczył wziął kolejny łyk wody. Drugi nameczanin jedynie patrzył na Sitara. Po chwili wyszedł z domku mały nameczanin, nieco starszy od tego co miałeś go na plecach z długim mieczem, może i dwa razy dłuższym niż on sam.
-Witaj bracie. Co cię do mnie sprowadza? Jesteś od Saichoro, to prawda?-Powiedział a dziecko przy tobie zaczęło kiwać głową, że tak, całe uradowane. Gdzieś kilkadziesiąt kilometrów w bok wszyscy mogliście ujrzeć jakby buczenie, mruczenie i czerwoną, spadającą kometę, chyba uderzy w Namek.
Cheri
Cheri
Liczba postów : 111

Pola uprawne Empty Re: Pola uprawne

on Czw Kwi 20, 2017 1:13 pm
Chłopak zgodnie z przewidywaniami chwycił swoją latającą taksówkę i wystrzelił niczym kometa... no prawie. Mężczyźni na polu postanowili bez zawahania zawołać chłopaka którego to nasz wojownik miał doprowadzić do Guru. Po chwili chłopak postanowił wyjść z budynku. -Czyli ten Colar to typ wojownika. Do tego uzbrojony. W miecz. Duuuży miecz.- podsumował w myślach zielonoskóry pterodaktyl. Dziecko powiedziało swoją kwestię, na co odpowiedzieć miał Sitaro. Zrobił to z uśmiechem na twarzy. -Nazywam się Sitaro, rzeczywiście wysłał mnie Saichorro-sama, mam odnaleźć kilku nowych nameczan i zaprowadzić do guru. Tak więc czy możemy ruszać od razu? Jest jeszcze kilka osób do odnalezienia.- szybko wyjaśnił młodemu całą zaistniałą sytuację. Właściwie nie miał więcej nic do zrobienia w tym miejscu. Jeśli chłopak bez problemów zgodził się ruszyć z nim, poleciałby dalej z małym namecznienem na plechach. Gdyby jednak kolejne dziecko spowalniało go, wyciągnął by w jego stronę rękę, aby ten mógł się trzymać, gdy Sitaro zwiększy tempo.

[z/t]- jeśli wszystko poszło zgodnie z planem
avatar
Gość
Gość

Pola uprawne Empty Re: Pola uprawne

on Czw Kwi 20, 2017 6:48 pm
- Dobrze więc, wyruszajmy jak najszybciej w drogę! - Powiedział i odstawił swój miecz, opierając go o domek. Podszedł do jednego z nameczaninów i ukłonił się. - Sayonara! - Rzekł i czym prędzej wbił się w powietrze zaraz za Sitarem.
- Ta kometa, ciekawe co to mogło być... - Powiedział jeszcze jeden z nameczaninów, ale Sitar to usłyszał.
- Czemu nasz ojciec chce nas widzieć? - Zapytał medyk, wy natomiast byliście już w powietrzu, a młody nameczanin wojownik nie utrudniał mocno prędkości lotu, właściwie można by rzec, że był wolniejszy zaledwie o 3 punkty prędkości od naszego bohatera. Po chwili można było dostrzec rozbijającą się kometę o Namek, gdzieś bardzo bardzo daleko stąd, prawie poza horyzontem... Wszyscy się w tą stronę oglądnęli, byli ciekawi co to... Przypuszczali najgorsze.
Sponsored content

Pola uprawne Empty Re: Pola uprawne

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach