Sala Narad

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Sala Narad

Pisanie by Admin on Sro Lip 13, 2016 3:54 pm

First topic message reminder :

Pomieszczenie służące za pokój narad. To właśnie w tym miejscu bogowie naradzają się nad kolejnymi krokami w ich machinie wojennej. Nie od dziś wiadomo, że Makaioshinowie chcąc przejąć władzę nad całymi Zaświatami, a to dopiero pierwszy krok. Jak wiadomo, cały Wszechświat swoi przed nimi otworem.
Na środku pomieszczenia znajduje się okrągły stół, a wokół niego wygodne krzesła z czerwonymi podbiciami.
Podczas owych narad, pomniejsze demony obsługują swoich panów.
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 317

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down


Re: Sala Narad

Pisanie by Haricotto on Pon Sty 23, 2017 10:59 pm

MG

Shisui spał w najlepsze, kiedy nagle drzwi do Sali Narad otworzyły się, a w ich progu stanął Miira razem z Gravym. Zjawili się tutaj w dość szybkim tempie, ponieważ logicznym było, że obaj mogli wyczuć energię ki Majina.
Ich oczom ukazał się knur, który leżał tuż pod oknem. Cały brudny, upaćkany błotem i najpewniej czymś jeszcze, co tylko potęgowało ten odór, który unosił się obecnie w całym pomieszczeniu. Następnie oczy tej dwójki skierowane były na Shisuiego, który z wywalonymi kopytami na blacie stołu, przy którym niektórzy spożywają posiłki, brudny i śmierdzący, spał sobie w najlepsze. Miira zerknął kątem oka na Gravy'ego, a ten już wiedział co robić. Wyciągnął swoją dłoń przed siebie, a Shisui nagle się przebudził. Czuł jak coś bardzo mocno go ściska i unosi do góry. To była telekineza karłowatego demona, który po chwili przycisnął Majina do ściany.
- Miałeś przynieść martwe zwierze. I owszem, przyniosłeś, ale całe w gównie. - powiedział spokojnie Time Breaker. Wyciągnął rękę i wskazał nią na brudną świnię.
- Ta świnia jest upierdolona, ale i tak jest czystsza od ciebie. Moja cierpliwość się powoli kończy. Weźmiesz ją i umyjesz. A przy okazji siebie. Dopiero potem wróć. To twoja ostatnia szansa. - po czym Miira się odwrócił, a Gravy zwolnił uścisk telekinezy.
- Gravy, zaczekasz tu na niego. Jeśli nie powiedzie mu się, po prostu go zabij. - a Gravy przytaknął, zamykając drzwi za swoim panem.
- Zgłupiałeś!? Przynosisz tu coś takiego? Puknij się w ten zielony czerep! - w tej samej chwili machnął swoją różdżką, a na środku sali pojawiła się wanna wypełniona wodą. Obok niej leżało wiadro i mop.
- Umyjesz siebie i tę świnię. Nie ma czasu, więc wskakuj razem z nią. Potem przelecisz na mokro całą podłogę, bo zaświniłeś ją błotem. Nie wiem dlaczego ci pomagam. Prawdopodobnie dlatego, że jeśli się wam nie powiedzie, to Towa zrobi mi z dupy jesień średniowiecza... Tsk! - po czym wkurzony usiadł przy stole.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1118

Powrót do góry Go down

Re: Sala Narad

Pisanie by Shisui on Pon Sty 23, 2017 11:47 pm

Shisui nagle się obudził, Mira wparował do pomieszczenia a Gravy znowu poruszał palcami i tak Shisui  unosił się w powietrzu. Zielony glutek bał się cokolwiek powiedzieć aby nie sprowokować Mirry do zabicia go więc postanowił nic nie mówić będąc trzymanym przez telekinezę karla.
-Świnia jak to świnia jest upierdolona...no a że ja jestem to wina Laptora...-Pomyślal Shisui.
Kiedy Mirra wyszedł z pokoju Majin odetchnął z ulgą i zaczął teraz słuchać rozpaczliwego gadania Gravyego którego nawet polubił.
-To nie moja win...-Nie zdążył powiedzieć Shisui gdyż Gravy wyczarował wannę w której miał się wymyć razem z...trupem? Już nic nie mówił żeby nikogo nie złościć. Chwycił Świniaka po czym w ubraniach dał nura do wanny, szybko wypucował się na błysk. Pewien osobnik skomentowałby że nówka nie śmigana i że niemiec płakał jak sprzedawał ale co z tego. Świniaka szybko dał obok wanny która pełna była brudnej już wody. Chwycił on za mopa i zaczął z gracją łyżwiarza myć podłogę, umył on dokładnie każde miejsce w którym stał przy okazji podniósł Gravyego i jego krzesło, pod nimi też umył. Po zabawie odłożył sprzęt i stanął wyprostowany obok Gravyego wciąż mając dziwną gumę na nosie.
avatar

Shisui
Time Breakers
Time Breakers

Liczba postów : 33

Powrót do góry Go down

Re: Sala Narad

Pisanie by Haricotto on Wto Sty 24, 2017 10:10 pm

MG

Gravy obserwował poczynania Shisuiego. Nie wyglądało to najzgrabniej, kiedy po kąpieli zaczął czyścić podłogę. "Gracja łyżwiarza" to dużo powiedziane. W tym przypadku za dużo. Niemniej jednak, podłoga została "zeszmacona" i była odpowiednio wyczyszczona. Okno było otwarte, więc przykry zapach prędzej czy później wywietrzeje. Na plus było oczywiście to, że Majin jak i świniak zostali wyczyszczeni i już tak bardzo nie śmierdzieli.
- Dobra... robota. - powiedział bez przekonania Gravy, który stuknięciem swojej różdżki pozbył się wanny, wiadra i mopa.
- Słuchaj, nadużyłeś cierpliwości Czcigodnego Miiry, więc wyczuwania KI nauczę Cię osobiście. Słuchaj, by wyczuć czyjąś Ki, musisz się skupić na danej osobie. Musisz ją sobie wyobrazić i zobrazować ją w swojej głowie. Kumasz? To musi głęboka medytacja, z której nic nie może Cię wyrwać. Mojej Ki nie wyczujesz, ponieważ posługuję się tym drugim rodzajem. Spróbuj wyczuć energię jednego ze swoich towarzyszy. - powiedział, po czym usiadł na krześle, patrząc na Majina. To była trudna sztuka, której nie każdy mógł pojąć. Oczywiście, nie od razu. Do tego potrzebny jest odpowiedni trening.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1118

Powrót do góry Go down

Re: Sala Narad

Pisanie by Shisui on Sro Sty 25, 2017 12:36 am

Shisui słysząc te magiczne słowa dobra robota wyszczerzył się w stronę Gravyego.
-Miira musi naprawdę łatwo się denerwować skoro ta świnia go aż tak wpieniła.-Powiedział Shisui.
Zielony glutek uważnie słuchał każdego słowa Gravyego, kiedy ten mówił akuratnie o skupianiu się na danej osobie.
-Wyobrazić sobie....hmm niech to będzie Laptor.- Pomyślał Shisui.
-Ta, kumam.-Odpowiedział Gravyemu.
-Ciekawe co znaczy ten drugi rodzaj ki-Zainteresował się Majin.
Shisui obserwował jak Gravy siada na krzesło, i wtedy zaczął się problem gdyż żadna pozycja nie odpowiadała mu żeby móc się skupić i zacząć trening. Próbował na krześle, oknie, stole i podłodze, nawet w powietrzu spróbował ale nic mu nie pasowało. Wtedy ruszył głową, wlazł do dwu metrowej baryłki która wygłuszała wszystko. Tam siadł on po turecku w myślach miał przed sobą Laptora, na początku obraz karmazynowego Majina zniknął i pojawiła się włochata świnia z jego twarzą ale za drugą próbą dokładnie widział twarz swojego towarzysza. Wysilał się on tak że na jego ciele pojawiły się małe, pulsujące żyłki. Shisui podejrzewał że Laptor znajduję się niedaleko, twarz glutka wyglądała jak ten miałby się wypróżnić wyobrażał sobie Laptora siedzącego gdzieś na ziemi uczącego się wykrywania ki bo przecież po to właśnie ruszył z Shinem. Majin próbował sobie przypomnieć każdy szczegół który uchwycił u swojego towarzysza, jego dziwny ogon na czole, który był grubszy u podstawy i cieńszy przy końcu, jego lekko wystające koliste uszy, niebieskie oczy. Potem myślał o jego stroju głównie o spodniach na których wygrawerowana była litera ,,L" lecz nie pominął także ochraniaczy na nadgarstkach jak i czarnych butów.
avatar

Shisui
Time Breakers
Time Breakers

Liczba postów : 33

Powrót do góry Go down

Re: Sala Narad

Pisanie by Haricotto on Sro Sty 25, 2017 11:31 pm

MG

Gravy obserwował Shisuiego dokładnie. Mimo zmęczenia i nie małej niechęci, czuwał nad nim i nad tym, co robił. Nie mógł mu oczywiście czytać w myślach, ale doskonale wiedział, że Majin robi wszystko, co w jego mocy, by zlokalizować, a przede wszystkim wyczuć swojego znajomego. Maksymalne skupienie widoczne było po żyłach, jakie wyskoczył na głowie demona. Gravy aż wstał na proste nogi i bardzo cicho podszedł do skupionego ucznia.

W umyśle Shisuiego zaczął materializować się wyobrażany przez niego obraz, którym w tym przypadku był Laptor.
Gravy stanął naprzeciwko Majina i cichutko stuknął laską w posadzkę.
- Jeśli go już sobie wyobraziłeś, pomyśl, że Ci gdzieś ucieka. Wcześniej zapamiętaj jego wygląd oraz to, jak się czujesz w jego obecności. Gdy już zniknie z Twojego zasięgu, spróbuj przywołać jego energię. Znasz to uczucie, kiedy energia opuszcza Twoje ciało? Spróbuj w taki sposób. Energia szukanej osoby powinna się pojawić pod postacią jasnego światła. - następnie wrócił na swoje miejsce, w dalszym ciągu obserwując poczynania zielonego demona.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1118

Powrót do góry Go down

Re: Sala Narad

Pisanie by Shisui on Sro Sty 25, 2017 11:57 pm

Shisui wciąż w głowie miał obraz Laptora, usłyszał jak Gravy stuknął w posadzę jednak nie wybiło go to ze stanu skupienia.
-Pomyśleć że gdzieś ucieka tak? I jak się czuje w jego obecności..na pewno nieswojo...-Pomyślał Majin.
-Więc ma po prostu uciec..przecież to prościzna.-Skomentował w myślach już lekko poddenerwowany glutek.
-Energia pojawi się jako co? Aa...że jasne światło..--Powtórzył sobie w głowie Shisui.
Shisui w myślach widział odchodzącego Laptora, zanikał on w szarej mgle na koniec tylko pokazał okejkę i zniknął na dobre. Na całym ciele Shisuiego pojawiła się gęsia skórka co było dziwne gdyż był on z gumy. Zielony glutek wytężał się mocno gdy nagle w jego umyśle mgła zaczęła powoli opadać i rozchodzić się, a gdzieś przez nią Shisui mógł dostrzec karmazynowe palce swojego towarzysz gdyż przyjacielem to by go nie nazwał. Nagle przed paluchami trzasnął piorun a wszystko spowiły czarne chmury, sam Shisui zaczął się...pocić, wydał z siebie krzyk pełen bólu i cierpienia a w jego umyśle było pełno piorunów jakby wielka burza chciała wszystko zniszczyć. Po krzyku wszystko ustało a prze jego oczyma wyobraźni ukazał się Laptor w jasnym świetle jakby schodził z nieba, wtedy Shisui odczuł jego obecność  dochodzącą od przeciwnej strony Przegniłego Lasu zielony glutek poczuł że jego towarzysz znajduję się całkiem niedaleko od jego obecnej lokalizacji.
avatar

Shisui
Time Breakers
Time Breakers

Liczba postów : 33

Powrót do góry Go down

Re: Sala Narad

Pisanie by Haricotto on Sob Sty 28, 2017 5:51 pm

MG

Shisui obserwowany był bacznie przez Gravyego, który obchodził go dookoła, czuwając nad jego treningiem. Demon potrafił wyczuwać co się teraz działo w głowie Majina. Mniej więcej, ma się rozumieć, jednakże wiedział na jakim poziomie i przy czym dokładnie był Shisui.
W końcu gdy temu objawiła się postać Laptora, którego energia dochodziła od strony Przegniłego Lasu, Gravy wiedział, że Shisui jest na dobrej drodze. Nic mu nie mówił, by ten mógł pozostać w skupieniu. Dopiero po chwili, gdy już był pewny, stuknął laską dwa razy w podłoże, rozpraszając tym samym Shisuiego. Cały wyimaginowany obraz zniknął, a Majin chcąc nie chcąc, musiał otworzyć swoje oczy.
- Powiedzmy, że Ci się udało. Będziesz musiał jednak trochę poćwiczyć, zanim wykrywanie energii Ci będzie przychodziło z łatwością i naturalnie. To tylko kwestia czasu. A teraz idź stąd, zrób coś dla siebie, bylebyś tylko nie pokazywał się Lordowi Miirze. Rozumiemy się? - zapytał, ale nie oczekiwał odpowiedzi. Jedyne czego de facto oczekiwał, to to, by Shisui opuścił to miejsce i dał mu w końcu odpocząć. Usiadł na krześle, wygodnie usadawiając swoje cztery litery.
_____
Nauka zaliczona. Następnym razem jednak bardziej się postaraj, m8.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1118

Powrót do góry Go down

Re: Sala Narad

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach