Motel "AF"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Motel "AF"

Pisanie by Admin on Nie Wrz 06, 2015 5:25 pm

Budynek, w którym znajduje się motel, wyposażony w całkiem pokaźny bar. Można tutaj zjeść i napić się. Gospodarz oferuje również niedrogi nocleg w pokojach, które znajdują się za barem. Do każdego pokoju dołączona jest osobna łazienka. Można powiedzieć, że jest to niewielki luksus. W końcu lepiej korzystać samemu z łazienki, prawda? Pokoje są podzielone na jedno i dwuosobowe.
Przy wejściu znajduje się niewielki kącik, w którym przesiaduje ochroniarz. Jest to rosły mężczyzna, dobrze zbudowany. Patrząc na niego, czuje się szacunek.
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 317

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Motel "AF"

Pisanie by Rock on Nie Wrz 04, 2016 1:01 pm

Dyskrecja, dyskrecja... Rock starała się być bardzo dyskretna i zrobić co musi, ale jakoś się denerwowała. Zwłaszcza, że wszędzie kręcili się żołnierze. Znak jej ubrań i czapka z Capsule Corporation z góry była sygnałem, że jest "Swoja", po tej samej stronie, ale i tak czuła ich spojrzenia na sobie... Brr... Przytuliła Mruczkę do piersi, kotka wspięła się łagodnie na jej ramię i tam ulokowała. Podrapała ją pod brodą. Lubiła koty, a do siebie od razu załapały sympatią. Zwłaszcza mruczenie czarnego sierściucha było dla Aiko kojące i miłe. Taka inna kołysanka od szumu maszyn...
Znalazła w końcu miejsce, jakiego szukała. Motel, ładny, nie tak duży, ale porządny. Czysty. Rock jednak nie przyszła tu spędzić nocy i napisać potem recenzji, dlatego weszła do środka, rozglądając się po wnętrzu. Po pierwsze... Potrzebuje informacji.
Podeszła do recepcji i nacisnęła dzwonek.
Dzyń...
avatar

Rock
Admin

Liczba postów : 70

Powrót do góry Go down

Re: Motel "AF"

Pisanie by Haricotto on Nie Wrz 04, 2016 10:05 pm

MG MODE

Dzyń...
I cisza. Cisza, cisza, ciągle cisza. I nagle, na zapleczu coś postukało, poszurało i otworzyły się drzwiczki, cicho skrzypiąc. Oczom Aiko ukazała się starsza kobieta, o włosach niczym bocianie gniazdo i okularach, które mogłyby być zrobione z denek od słoików. Staruszka zdjęła nieco swoje okulary i zlustrowała młodą dziewczynę, która stała przed ladą. Zobaczywszy kota, lekko uniosła kącik ust, ale tylko na chwilę. Czujne oko Rock jednak dało radę to ujrzeć.
- Hmm... a wiync słuchom. Czego tu szukosz, dziecko? - zapytała, a jej głos lekko skrzeczał. Poprawiła swoje okulary, po czym usadowiła swoje cztery ciężkie litery na krześle, które zaskrzypiało prawie tak samo jak głos kobieciny tuż przed sekundą.
- Skłond mosz tego kłota? - zapytała. Przez jej wiek, niektóre słowa mogły być mniej zrozumiałe, ale nie dało się ukryć, że chodziło jej o zwierzaka na ramieniu Aiko. W końcu wpatrywała się w niego od samego początku.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1118

Powrót do góry Go down

Re: Motel "AF"

Pisanie by Rock on Sro Lut 08, 2017 5:44 pm

Czy to na pewno dobre miejsce..? Nazwa motelu głosiła jak byk "AF", czyli rzekomo tak, niemniej, krępująca cisza nie była Rock na rękę. Zwłaszcza, że w jej głowie pojawiały się kolejne myśli i scenariusze, że choć uważała jak mogła, pomyliła miejsca. Albo, że zaraz wyjdzie z zaplecza mężczyzna z czerwonym znakiem na ramieniu. Albo, że Złotoręcznego w ogóle tu nie było... Starła ukradkiem krople potu z czoła, poprawiła czapkę i gogle, odruchowo pogłaskała Mruczkę. Nie, nie może panikować... Z resztą, daleko jej było od wpadania w strach. Czuła tylko lęk pod skórą, wiedząc, że za to co robi może przypłacić głową, a jednocześnie ekscytacje, że w końcu naprawdę coś dobrego zrobi dla ludzi wokoło. Niechęć do Armii miała wypisaną pod skórą.
Ciszę i rozmyślania przerwało przeciągłe skrzypnięcie dawno nie oliwionych zawiasów. Aiko zamrugała niepewnie widząc niewielką, skurczoną staruszkę, z rozczochranymi włosami i okularami tak grubymi, że mogły robić za lupę. Kobieta zamknęła za sobą drzwi, patrząc na nią badawczo. Lustrowała ją wzrokiem, pewnie oceniając nieco wytarty kombinezon z logo CC, aż zerknąwszy na kota, uśmiechnęła się na ułamek sekundy. Wyglądało to, jakby jedna duża zmarszczka na jej twarzy uniosła się w górę i zaraz opadła. Czyli - lubi zwierzęta, a mało kto kto lubi zwierzęta, jest złym człowiekiem. Bądź zna z widzenia Mruczkę...
- Dzień dobry. Mam się zobaczyć z Panem Złotoręcznym, polecenie służbowe. - odparła ostrożnie. Staruszka nie wyglądała na szpiega Czerwonej Wstęgi, ale, ostrożności nigdy za wiele. - Mruczkę? - pogłaskała zadowoloną i mruczącą kotkę. - Od osoby, która mnie tutaj przysłała. Proszę Pani, czy mogę  dowiedzieć się gdzie jest Pan Złotoręczny? To pilne.
avatar

Rock
Admin

Liczba postów : 70

Powrót do góry Go down

Re: Motel "AF"

Pisanie by Haricotto on Czw Lut 09, 2017 2:26 pm

MG

Kobieta podniosł się z krzesła, wyciągnęła swoją rękę i pogłaskała kota, który cicho zamruczał. Następnie wróciła na swoje miejsce, wyjmując spod lady grubą księgę gości. Zaczęła ją powoli kartkować, szukając nazwiska mężczyzny, którego poszukiwała dziewczyna.
Po kilkudziesięciu stronach, które były w formacie a4, staruszka sama zaczynała się irytować. To z kolei mogło irytować Aiko, choć nie musiało, zważywszy na jej miły charakter. Kot po chwili wskoczył na biurko staruszki, połaził trochę po zeszycie, po czym uderzył kilka razy łapą w jedno miejsce. Jak się okazało, było tam napisane nazwisko "Złotoręczny" i numer pokoju.
- Pokłój trzydziści. Ufom Tobie, dziecinko. Gdyby nje ten kłut, nje dostałabyś tej ynformacyji. - uśmiechnęła się delikatnie, po czym machnęła ręką kilka razy, by zostawiono ją w końcu w spokoju. Była stara i jedyne czego pragnęła, to odpoczynek i cisza.
W tym samym czasie przez recepcję przewinęło się kilka osób. Nie przyciągały one uwagi, od razu kierując się po schodach na górę. Pani recepcjonistka musiała ich znać, bo nie reagowała na nich żadnym słowem. Wystarczyło spojrzenie i już wiedziała, czy dana osoba tutaj mieszka.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1118

Powrót do góry Go down

Re: Motel "AF"

Pisanie by Rock on Nie Lut 12, 2017 12:12 pm

Aiko patrzyła z pewnym podziwem na grube tomiszcze, które starowinka wciągnęła spod lady i oparła o zniszczony blat. Tego rodzaju księga, grubsza od cegły mogła robić za samoistną broń, gdyby zdzielić nią kogoś po głowie. Kartki chyba gdzieniegdzie pożółkły, co mogło sugerować, że znajdują się tu dane gości, którzy w motelu zatrzymali się pół wieku temu. Niemniej, Rock widząc jak pomarszczonymi dłońmi kobieta przewraca kruche strony, czekała cierpliwie. Nie zamierzała jej popędzać, zwłaszcza, że mogłaby się rozmyślić w udzieleniu jej informacji, a sama nie wiedziałaby jak szukać. Ale Mruczka wiedziała - zeskoczyła z ramienia dziewczyny, wskoczyła na blat, uderzając łapką w stronę otwartej książki. Ten kot rozumiał o wiele więcej niż mogło zdawać.
- Zapamiętam, i dziękuję bardzo. - ukłoniła się Aiko, gestem dając znać czarnej kulce sierści by wróciła na jej ramię.
No no... Czyli dobrze, że Doktor dał jej Mruczkę, inaczej odeszłaby z pustymi rękami. Najwyraźniej mruczący sierściuch był znakiem rozpoznawczym dla jego przyjaciół i automatycznie sprawiał, że była brana za swego. Skinęła nieco głową, czując jak kotka przeciąga się i układa wygodniej na jej ramieniu, wpijając odrobinę pazurki w materiał kombinezonu. Dobrze, że był z grubego tworzywa i futrzana towarzyska mogła się wygodnie ułożyć, bez groźby wbicia szponów w jej skórę. Rock jeszcze raz podziękowała uprzejmie za informacje, trochę niepewnie zerkając na tłum osób, który pojawił się w recepcji.
Poczekała chwilę, aż się opróżni po czym wspięła po schodach, szukając drzwi prowadzących do pokoju numer trzydzieści. Gdy znalazła, nie wahała się, uniosła dłoń i zapukała w malowane drewno.
avatar

Rock
Admin

Liczba postów : 70

Powrót do góry Go down

Re: Motel "AF"

Pisanie by Haricotto on Pon Lut 13, 2017 11:48 am

MG

Pukajcie ze mną w niemalowane drewno, bo... Tuż po pewnym uderzeniu w drzwi, rozległ się za nimi krzyk. Nie był to jednak dźwięk spowodowany bólem, tylko wskazywał bardziej na... Nagły wybuch radości!
Aiko usłyszała ciężkie, jednakże szybkie kroki stawiane za drzwiami. Każde stuknięcie było coraz głośniejsze, aż w końcu do uszu dziewczyny dotarł dźwięk obijanych o siebie łańcuchów i otwieranego zamka. Drzwi mocno zaskrzypiały, a za ich progiem stał wesoły dziadek, który uśmiechał się szeroko. Ubrany był podobnie do Doktora Briefsa, tyle tylko, że jego płaszcz był bardziej żółty. Wzrostem nie grzeszył, gdyż był niższy od osoby, która go odwiedziła. Brodę miał tak długą, że odpowiednio zaczesana, robić mogła za tupecik na głowę. I taka właśnie była jej funkcja, albowiem mężczyzna był łysy jak kolano.
- Witaj, koteczku! - przywitał się z kotem na ramieniu Rock, po czym mocno pociągnął nosem, do tego stopnia, że prawie stanął na palcach.
- Wyczułem Cię już na wejściu, kici-kici~ - drapał kota za uchem, dopiero po chwili zwracając uwagę na Aiko.
- O, wybacz. Tak się właśnie zastanawiałem, czemu ten kot był tak wysoko... ekhm, no więc, co Cię do mnie sprowadza, tajemnicza nieznajomo? - zapytał, uśmiechając się szarmancko i głaszcząc się po swojej brodzie, która zaczesana była na jego czoło i resztę głowy.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1118

Powrót do góry Go down

Re: Motel "AF"

Pisanie by Rock on Wto Lut 14, 2017 7:29 pm

Nie spodziewała się takiej reakcji, to na pewno... Gdyby do jej uszu doszedł okrzyk strachu, byłaby pewna, że ma do czynienia z nadwrażliwym, histerycznym naukowcem, bojącym się własnego cienia. Drżącego, że każdy próbuje skraść jego sekrety, a w szczególności Armia... A wesołe zawołanie kłóciło się z tą wizją. Zamrugała zdziwiona, gdy drzwi otworzyły się raptownie i stanął w nich niski, żwawy staruszek, uśmiechając się z zachwytem w kierunku Mruczki. Tak jakby jej nie zauważył, podszedł do czarnej, zaprzyjaźnionej kulki futra i zaczął przemawiać do niej z sympatią, witając się. Chwilę to trwało, kociak mruczał zadowolony, a dziewczyna mogła przyjrzeć się Złotoręcznemu. Był, jak już zauważyła, niezbyt godnego wzrostu - musiał unikać picia mleka w dzieciństwie, bądź skurczył się na starość. Płaszcz naukowca zamiast śnieżnej bieli straszył żółcią, dawno nie miał spotkania z pralką i płynem do prania. Najciekawsza była jego broda - długa i gładko zaczesana na policzki, skronie i aż na głowę, tworząc coś w rodzaju naturalnej peruki. Że też włosia na to starczyło... Musiał ją mieć w takim razie do pasa, jak nie dłuższą. Przypatrywała się temu dziełu fryzjerskiemu, cicho kontemplując zdolności autora, po czym wyrwał ją z zamyślenia głos staruszka.
- Ah, ja... Tak... Przepraszam, zamyśliłam się. Wygląda na to, że wszyscy naokoło znają Mruczkę. - pogłaskała kotkę i zerknęła na drzwi. - Jeśli Pan pozwoli, wolałabym wejść do środka... - wskazała odruchowo głową korytarz. Może i motel był w miarę neutralnym gruntem, wolała zachować pozory i ostrożność. Cicho weszła do środka, rozejrzała się odruchowo po wnętrzu pokoju i odkaszlnęła cicho. - Przysyła mnie do Pana pewien cholerny staruch...
avatar

Rock
Admin

Liczba postów : 70

Powrót do góry Go down

Re: Motel "AF"

Pisanie by Haricotto on Sro Lut 15, 2017 11:30 am

MG

Starzec przytaknął, samemu chowając się w swoim pokoju. Gdy Rock postawiła pierwszy krok na nowym gruncie jej oczom ukazał się bałagan. Wszędzie leżały zwitki papieru, na którym narysowane były szkice w akompaniamencie obliczeń matematycznych. Czyżby Złotoręczny chciał coś zaprojektować? Może to jakaś broń, która skuteczna byłaby w walce z Armią Czerwonej Wstęgi? Oprócz tego na ścianach wisiały różne zdjęcia, a na niektórych był właściciel mieszkania w towarzystwie rodziny Briefs: Pan Briefs, Pani Briefs i ich dwie córki.
- Rozgość się, dziecko. - jednym zamaszystym ruchem ręki strącił z kanapy miliony papierzysk, robiąc miejsce dla czterech liter nastolatki.
- Cholerny staruch, powiadasz... I czegóż ten cholerny staruch ode mnie chce? - zapytał, uśmiechając się tajemniczo. Sam usiadł na obrotowym krześle, na którym leżały dwie grube encyklopedie, by mógł być wyżej, kiedy zasiadał do biurka. Jego zmęczone oczy wpatrzone były w Aiko i w zwierzątko, które tak mocno trzymało się jej ramienia.
W tle grało radio, dokładniej mówiąc jedna z piosenek nagranych jeszcze przed wojną. Po chwili nadawanie jej zostało przerwane, a stacja zaczęła nadawać komunikat, że niedawno ktoś zaatakował główną bazę RR.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1118

Powrót do góry Go down

Re: Motel "AF"

Pisanie by Rock on Czw Lip 06, 2017 8:36 pm

Szczerze, to dziewczyna dokładnie tak wyobrażała sobie swoją pracownię... Gdyby taką oczywiście miała na własność. Setki pomysłów nie poddanych oględzinom Armii, kartki z zapiskami jej myśli, z ideami na nowe, wspaniałe, zachwycające wynalazki... Fragmenty urządzeń leżące na każdej powierzchni płaskiej, żyroskopy i chipy w pudłach, a na samym środku stałby pewnie robot którego zbudowała - i to własnoręcznie! Ambitna z niej była bestia, lecz na chwilę obecną musiała tłumić w sobie chęci do bycia wynalazcą i potakując robić co jej każą... Ostrożnie stąpając weszła do pokoju i cicho zamknęła za sobą drzwi. Stawiała stopy ostrożnie, tak by przypadkiem na niczym ważnym nie nadepnąć. Nie, że by Rock była bałaganiarą, wprost przeciwnie, zawsze starała się mieć schludne stanowisko pracy... Lecz tylko prawdziwy geniusz panuje nad chaosem, prawda?
Rozejrzała się dookoła. Zdjęcia z Panem Briefsem tylko potwierdziły teorie, że oprócz "spisków", znają się też prywatnie. Podskoczyła lekko gdy Złotoręczny zrzucił papiery z kanapy, które z szelestem zasypały podłogę. Usiadła grzecznie, przyglądając się pomieszczeniu, nie będąc do końca pewna jak ma zareagować na czujne spojrzenie. Pogłaskała Mruczkę, aż w końcu ośmieliła się spojrzeć na wynalazce. Emanował zaskakującym spokojem, tak, że dziewczyna sama pozwoliła sobie nie rozluźnienie.
- Pewien cholerny staruch przysłał mnie tutaj po paczkę ze sprzętem dla wojska. - powiedziała spokojnie Aiko, ostrożnie ważąc każde słowo. Armia miała swoje sposoby i choć wierzyła, że znawcę sprzętów nie można w jakikolwiek podejrzeć i podsłuchać, wolała rozegrać to roztropnie. - Chodzi o chipy. - mówiąc to wpatrywała się w Złotoręcznego, dając znak spojrzeniem, że jest świadoma po co dokładnie ją tu przysłano i zamierza jak najlepiej wywiązać się z powierzonego zadania.
avatar

Rock
Admin

Liczba postów : 70

Powrót do góry Go down

Re: Motel "AF"

Pisanie by Haricotto on Nie Lip 09, 2017 11:00 am

MG

Wynalazca bacznie obserwował dziewczynę. Wydawała się w końcu rozluźnić, co z pewnością będzie sprzyjać ich rozmowie. Mężczyzna wsunął palce jednej dłoni pomiędzy palce drugiej, kciukami delikatnie stukając się po podbródku. Dumał.
- Chipy, powiadasz? - zapytał, nie oczekując odpowiedzi. Westchnął cicho, po czym dłońmi odepchnął się od biurka, kręcąc się wokół własnej osi kilka razy. W końcu zatrzymał się i momentalnie wstał z fotela, jakby sam mebel go wyrzucił, nie chcąc by dłużej na nim przesiadywał.
- No przecież! - krzyknął radośnie, wskakując momentalnie pod swoje biurko. Tam gdzie zazwyczaj trzyma się nogi, on wchodził głową i tułowiem, zaś jego nogi i cztery litery wysunięte były poza granice mebla. Mruczał coś pod nosem, a co chwilę jakieś nowe bibeloty wylatywały spod biurka. Czegoś najwyraźniej szukał.
- Mam! - powiedział pewny siebie i głośno. Już miał wstać, kiedy boleśnie uderzył się głową i blat biurka. Uderzenie było tak mocne, że całe stanowisko się zatrzęsło, razem z Aiko i Mruczką, która w panice puściła ramię dziewczyny i sturlała się na podłogę. Po chwili jednak wdrapała się na biurko ponownie i usadowiła się na udzie czarnowłosej.
Złotoręczny trzymał w dłoni pudełko. Było klejone taśmą z każdej strony, ponieważ było w opłakanym stanie, spisane markerem do granic możliwości, obklejone znaczkami pocztowymi i przyozdobione plamami po kawie. Wyciągnął je w stronę Aiko.
- To jest to! Musisz to zanieść do cholernego starucha, ale pod żadnym pozorem nie wolno Ci tego otworzyć! - uniósł dłoń ku górze z wyciągniętym palcem. Brwi miał zmarszczone i wyglądał bardzo poważnie. To musiała być sprawa wielkiej wagi!

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1118

Powrót do góry Go down

Re: Motel "AF"

Pisanie by Rock on Nie Lip 09, 2017 10:05 pm

No tak, Rock mogła tylko czekać... Zadziwiające, że odzyskała w jakichś sposób spokój i zniosła bez mrugnięcia powieką uważne spojrzenie wynalazcy. Znalazła się w ciekawej sytuacji - to co robiła było jednocześnie legalne i nielegalne. Przepustka upoważniała ją do odebrania przesyłki i nikt nie miał prawa jej niepokoić... Z drugiej strony miało to drugie dno, ponieważ było częścią planu przeciwko Armii. Pozostała czujna, wiedziała co waży się na szali. Błahe zadanie mogło być testem, a choć nie wyróżniała się niczym wśród wielu innych w Korporacji, nie odznaczała ani siłą ani zdrowiem... Choć tak się mogła przydać, prawda? Jej brat pewnie walczyłby jako członek ruchu oporu, rodzice też by się nie dali. Na ich wspomnienie Rock zamrugała szybko, nie chcąc dopuścić by łzy pojawiły się w kącikach jej oczu. Smutek bywa pożywką dla żalu i nienawiści, a nie mogła na to pozwolić. Chciała być silna, a nie zrównać się z wrogiem poziomem i pałać negatywnym uczuciem
Mrugnęła tylko lekko gdy Złotoręczny zaczął się kręcić, wyraźnie zamyślony, po czym patrzyła z pewnym zdziwieniem, a jednocześnie zrozumieniem jak grzebie pod biurkiem. Nie zdumiała dziewczyny jednak ogromna ilość śrubek, nakrętek, drobnych mechanizmów i papierów, które wyleciały w powietrze. Podskoczyła gdy mechanik uderzył głową o blat i odruchowo wyciągnęła dłonie, by pomóc czarnej koteczce wrócić na swoje ramię. Pogłaskała futrzaka uspokajająco, ją też nieco zaskoczył ten odgłos, lecz nie tak bardzo jak sama paczka. Złotoręczny wręczył jej zaniedbany i wręcz obleśny karton, a łapiąc go, poczuła z pewnym obrzydzeniem, że niektóre miejsca się lepią. Uh, miała szczerą nadzieje, że to olej, a nie resztki jakiejś kanapki...
- Oczywiście. To przesyłka dla Korporacji, nie śmiem zajrzeć do środka. - odparła uroczyście, po czym złapała przesyłkę mocniej i wstała z miejsca. - Dziękuję Panu bardzo za gościnę, ale muszę już iść. Chcę jak najszybciej to dostarczyć.
Nie było w końcu czasu do stracenia.
avatar

Rock
Admin

Liczba postów : 70

Powrót do góry Go down

Re: Motel "AF"

Pisanie by Haricotto on Wto Lip 11, 2017 7:13 pm

MG

Złotoręczny uśmiechnął się lekko. Kiedy dziewczyna zabrała od niego paczkę, która nie ukrywajmy, nie była w najlepszym stanie, on poklepał ją po ramieniu, kiwając głową porozumiewawczo.
- Od tej chwili zależy od Ciebie los wielu ludzi. Z dniem dzisiejszym stałaś się częścią czegoś większego. Czegoś, co ma znaczenia. Czegoś, co jest ważne. Liczymy na Ciebie. - w tej chwili miał już poważną minę. Klepnął dziewczynę w ramię kolejny, ostatni już raz i odwrócił się. Usadowił swoje cztery litery na fotelu i oparł swoje łokcie na blacie biurka.
- Masz rację. Czas nagli. Idź już, moje dziecko. Uważaj na siebie. - machnął ręką do niej na pożegnanie, po czym wyjął z szuflady czerwoną teczkę, na której widniało logo Armii Czerwonej Wstęgi. Było ono schowane za naklejkowym logiem Korporacji Kapsuły, ale zrobione to było w tak niechlujny sposób, że poprzednie logo było banalne do rozczytania. Otworzył teczkę i wyjął z niej plik dokumentów, które zaczął sumiennie przeglądać, jakby szukał czegoś, co wcześniej pominął.
Kotka na ramieniu Aiko zamruczała, ponaglając dziewczę do opuszczenia tego miejsca. Doktor Briefs czekał.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1118

Powrót do góry Go down

Re: Motel "AF"

Pisanie by Rock on Wto Lip 11, 2017 8:08 pm

- Tak, wiem. - odparła Rock, zadziwiająco spokojnie. Bo teraz nie było odwrotu, w jej dłoniach znajdowało się coś ogromnej wagi. Zacisnęła mocniej palce na kartonowej powierzchni i przytaknęła wolno. - Zrobię co mogę i nie zawiodę. - jej głos był zdecydowany.
Nie była może najsilniejsza, jeśli miała problemy ze zmianą opon a ciężkie drzwi były dla niej wyzwaniem. Nie miała najlepszego zdrowia, jeśli często słabła i musiała posiłkować się inhalatorem. Nie potrafiła się przebić, mimo, że rozum miała cięty i wiedziała więcej niż większość mechaników w Korporacji... Mogła jednak coś zdziałać, prawda? Dziękując i żegnając się, skierowała do drzwi. Wyszła z pokoju, cicho przemykając na dół, by skinąć głową recepcjonistce i wyjść na zewnątrz.
Rock od razu skierowała swoje kroki do centrum miasta.

zt - z powrotem do Garażu
avatar

Rock
Admin

Liczba postów : 70

Powrót do góry Go down

Re: Motel "AF"

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach