Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Admin on Wto Wrz 08, 2015 4:30 pm

Słup, w dużej mierze przypominający indiański totem, który prowadzi na sam szczyt Wieży Korina. Ci, którzy chcą dostać się do Korina i skosztować jego nauk oraz Świętej Wody, muszą wspiąć się po nim samodzielnie. Nie można sobie od tak wlecieć tam samolotem, ponieważ byłoby to oszukiwanie.
Jeśli chcesz pokazać, żeś godny, użyj swoich własnych mięśni, by dotrzeć do mety.
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 300

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Gość on Pon Wrz 05, 2016 2:28 pm

Wędrując przez kilka dni i nocy, Kuro szukał dobrego miejsca na wypoczynek. Co prawda go nie potrzebował, ale chodziło bardziej o myśli. Cały ten zamęt z Armią, po prostu mu nie daje spokoju. Zastanawiał się tylko, kiedy zorientują się iż nie pracuje dla nich. Wolna wola i wspomnienia z poprzedniego życia, to coś za czym raczej nie przepadają u swoich tworów. No cóż, trudno się mówi. Nogi doprowadziły androida wprost pod wielki słup, który sięgał aż ponad chmury. Ciekawiło go co jest na górze, ale raczej wolał zająć się teraz niczym. Można powiedzieć czas się polenić, ale czy to opłacalne przy jego ciele? No cóż, on tego jeszcze nie wie. Dlatego pozwolił sobie, oprzeć się o słup i porozglądać się. Nie zapowiadało się na jakiś wyjątkowy dzień, raczej taki nudny. No ale zaraz, w końcu ma pierwszorzędny plan. Znaleźć jakiś towarzyszy, którzy pomogą mu w walce z Armią czerwonej wstążki. Tylko gdzie zacząć poszukiwania?


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Haricotto on Pon Wrz 05, 2016 3:35 pm

MG MODE

Kuro znajdował się teraz na terenach plemienia Karingi, ale ci, widząc oczywiście że jest członkiem Armii Czerwonej Wstęgi, nie atakowali go, bojąc się o swoje tereny. Przed okupacją Marszałka Czerwonego, plemię Karinga było neutralne i dbali tylko o siebie i swoją Świętą Ziemię. Teraz, gdy była ona nieustannie bezczeszczona i niejednokrotnie skąpana krwią, stanęli naprzeciw złowrogiej Armii. Oczywiście, nie obnosili się z tym, a snuli ciche teorie spiskowe.
W każdym razie, wiedzieli o obecności Kuro i pozwalali na nią, nie chcąc niepotrzebnych problemów. Sam android chyba nie do końca był świadomy, że był pod lupą. Bezpieczny, ale mimo wszystko obserwowany.

Planem robota było zdobycie sprzymierzeńców, którzy pomogliby jemu jak i całemu Ruchowi Oporu w walce z okupantem. Ambitny i szlachetny plan, ale odziany w barwy ACW nie zdobędzie zaufania, które jest wymagane do pozyskania towarzyszy.

Wyostrzony słuch Kuro wychwycił cichy szmer, który dochodził z pobliskich zarośli. Im dłużej się przysłuchiwał, tym dźwięk się potęgował. W pewnej chwili nastąpił głośny ryk, który tak nagle jak się pojawił, zniknął. Jego miejsce zajęło ciche skomlenie, jednak szmery ciągle akompaniowały w tle. Czyżby umarło tam jakieś zwierze? A może to było coś innego?

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 930

Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Gość on Pon Wrz 05, 2016 3:50 pm

Spokój nie trwał wiecznie, cóż nie przeszkadzało to Kuro. Na pobliski szmer mężczyzna nie zareagował, raczej nie miał takiej potrzeby. Spoglądał w jeden punkt, mianowicie w drzewo. Jednak gdy doszło do ryku, jego oczy skierowały się w stronę skąd pochodził hałas. No widać jakieś dzikie zwierze, natura. Lecz gdy ryk ustał i na jego miejscu pozostało jedynie skomlenie, Kuro postanowił wstać i udać się na miejsce zdarzenia. Może coś ciekawego, albo komuś trzeba pomóc. No to się zobaczy. Jego kroki były wolne, spacerkiem skierował się do danego miejsca. A raczej krzaków, za którymi kryło się coś o czym jeszcze nie wiedział. Zastanawiał się jakie może być to zwierze, może niedźwiedź? Kto wie. Zbliżając się powoli, w końcu dotarł i zajrzał w krzaki. Coby to nie było, z samej czystej ciekawości trzeba sprawdzić. Przynajmniej jakieś zajęcie na chwilę, z resztą niedługo będzie trzeba się stąd zbierać. Ludzie raczej nie przepadają za mundurowymi z Ac, no przykrywka przede wszystkim. Do czasu oczywiście. Jak wiadomo wszystko się kiedyś kończy, nawet przykrywki. To jest ból, ale jakoś trzeba żyć.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Haricotto on Pon Wrz 05, 2016 10:14 pm

MG MODE

Gdy Kuro odchylił dłonią krzaki i zajrzał za nie, jego oczom ukazał się młody mężczyzna, który wbijał swój nóż w szyję wilka. Nie był to byle jaki mężczyzna, tylko dzielny wojownik plemienia Karinga. Ubrany był w typowe dla Indian skórzane, szerokie spodnie z frędzlami po bokach, nie nosił koszuli, tylko poobwieszany był różnymi koralikami zrobionymi prawdopodobnie z kamieni i kości zwierzęcej. Odwrócił on głowę w stronę umundurowanego jegomościa, po czym otworzył szeroko usta i oczy, odruchowo zeskakując ze swojej zwierzyny. Trzymał w dłoni zakrwawiony nóż, który przed sekundą wyjął z martwych zwłok. Nie celował nim w androida, ale ściskał go mocno, będąc gotowym na ewentualną obronę.
- Czego tu szuka Armia? - zapytał, zakładając, że Kuro jest właśnie członkiem ACW. Była to ziemia Indian, więc bardzo rzadko zdarzało się, by pojawiał się ktoś ubrany inaczej niż oni. Lustrował go swoim spojrzeniem, jakby wyczekując jakiegoś nagłego ruchu. Nie dało się ukryć, że był nieco przerażony i zdezorientowany.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 930

Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Gość on Wto Wrz 06, 2016 7:09 am

No więc to nic innego jak mieszkaniec, no cóż spodziewał się tylko zwierzęcia. Niestety i jakiegoś jegomościa, który to zabił wilka. Z resztą Kuro zobaczył co musiał i mógł w sumie odejść, co prawda zanim to zrobił padło pytanie. Ah jak on nie lubił rozmawiać, no ale skoro ktoś już zaczął temat. To może odpowie? To będzie długa odpowiedź, bo nawet nie wie jak się za to zabrać. Z jednej strony mu się nie chce mówić, ale z drugiej by nawet wypadało. Widząc zwłaszcza iż indianiec się boi, no to pierwsze wrażenie mamy za sobą. Teraz zbierzmy całą swoją energię i skupmy się na odpowiedzi.
- Niczego....
Odpowiedział w końcu, po jakiś paru minutach gapienia się w martwe zwłoki wilka. Następnie zostawił krzaki w spokoju i odszedł na swoje stare miejsce, wprost pod wielgachny słup. W sumie o czym miał gadać z indiańcem, każdy się go tu bał i pewnie nie miał ochoty podchodzić oraz porozmawiać. Co prawda tamten nawet zadał pytanie, ale to nie miało znaczenia. Może naprawdę trzeba zmienić ubiór? W sumie ten Kuro się podoba, więc nie chce go zmieniać. Jest taki wygodny i fajowy, no nie ważne. Tym razem mężczyzna nie położył się, tylko stał jak kołek i spoglądał na prawo i lewo.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Haricotto on Wto Wrz 06, 2016 9:04 pm

MG MODE

Niczego? To dziwne. Zawsze gdy ktoś powiązany z armią opuszcza ich bazę, dzieje się to po to, by wykonać jakąś misję. Indianin wyskoczył z krzaków, podążając od razu za mężczyzną. Ciekawość przezwyciężyła strach i podszedł on do niego, nóż tym razem mając schowany w pochwie, która przyczepiona była do jego pasa.
- Jak to niczego? Przecież zawsze czegoś chcecie! Chyba, że tylko nosisz ich ubrania, ale to byłoby podejrzane... - zaczął się zastanawiać nad sensem noszenia ubrań swojego wroga. Dla niepoznaki? Dla zabawy? Czy może jako swojego rodzaju trofeum? W każdym razie, młody indianiec był zaciekawiony postacią jaka przed nim stała.
- Kim więc jesteś? Gdybyś był z RR, na co wyglądasz, już pozbawiłbyś mnie życia. - skinął głową, lekko się uśmiechając. Jego podejście było trochę dziwne, ale mimo wszystko wytłumaczalne. Teraz świat kręcił się wokół tajemnic i przemocy, a odkrycie tych tajemnic pomogłoby w pozbyciu przemocy, którą stosowała ACW.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 930

Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Gość on Wto Wrz 06, 2016 9:37 pm

Kolejne chwile przetrwały w ciszy, lecz i to się skończyło. Gdyż indianiec jednak postanowił wyjść z krzaków i porozmawiać, no tak przecież RR się tak nie zachowują. Przychodzą, niszczą i wracają. Czyli przykrywa spalona, przynajmniej w oczach jednej osoby. No jednak to nie ma większego znaczenia, w końcu to osoba neutralna która nie sprawia zagrożenia. No więc raczej go nie wyda RR, można mu spokojnie powiedzieć. Może akurat zna kilka osób z ruchu oporu, to by wtedy ułatwiło szukanie znajomych. Tylko jak to powiedzieć w miły sposób i dość krótki, no wiem.
- Przykrywka..
Odpowiedział krótko, następnie odwrócił się w stronę człowieka. No nawet jeżeli RR dostanie tą wiadomość, go to nie interesuję. Na razie robi co może, żeby tylko wyciągnąć jak najwięcej przydatnych informacji. Mogą się kiedyś przydać, ale raczej najlepiej byłoby zyskiwać na sile i osobiście zniszczyć wszystko co należy do Armii. No takiej siły nie posiada, więc może być ciężko.
- Szukam.... Kogoś...
Jego małomówność wychodziła z niechęci do rozmowy, jakoż zawszę ciężko mu szło zacząć temat. Dlatego zawszę zastanawia się kilka razy zanim coś powie, wiadomo nie warto rzucać słów na prawo i lewo.
- Kto pomoże.....Zniszczyć armię.
Tutaj jego część rozmowy się zakończyła, przynajmniej na razie. Pewnie zaraz posypie się grad pytań, a on nie ma zamiaru długo odpowiadać. Wracając do dalszej części, gdzie by teraz się udać?


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Haricotto on Pią Wrz 09, 2016 10:26 pm

MG MODE

- Jesteś członkiem Ruchu Oporu!? - wycedził od razu Indianin, przy okazji goszcząc na swej twarzy lekki uśmiech. Słysząc słowa mężczyzny nie mógł zareagować inaczej, niż niekontrolowanym wybuchem radości. No, nie do końca radości, ale ucieszony był, to z pewnością.
Nie wiedział jak dalej zagadać do jegomościa, ale ciekawość go zżerała, więc patrzył się w umundurowanego mężczyznę jak w obrazek i szczerzył swoje zęby. Dopiero po dłuższej chwili ciszy, postanowił się jednak odezwać.
- Więc... Z tego co słyszałem, to... Ruch Oporu nie znajduje się w lesie. Zacząłeś szukać od złego miejsca. - dodał, drapiąc się po swojej głowie i coś mrucząc pod swoim orlim nosem.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 930

Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Gość on Sob Wrz 10, 2016 6:53 pm

Im więcej słów wyleci z jego ust, tym bardziej będą szkodliwe. No indianiec mógł myśleć że, on jest z ruchu oporu. Raczej jeszcze nie, po prostu szuka przyjaciół. Z resztą to nie ważne, teraz ważniejsze jest to, żeby to wszystko pozostało tajemnicą.
No ale jedyne co zrobił to pokiwał głową, na znak potwierdzenia. Następnie spoglądał na uśmiechniętego człowieka... Jeden krótki fakt, a jak potrafi ucieszyć. No cóż, Kuro nie miał zamiaru zabierać tej radości człowiekowi. Przyłożył jedynie palec wskazujący z prawej ręki do swoich ust, krótko dodając. - To tajemnica.
Z resztą skąd on może wiedzieć gdzie jest ruch oporu? W sumie można spytać, nie zaszkodzi i nic nie straci. Dlatego też Kuro spytał. - Wiesz gdzie kogoś znajdę, kto zaprowadzi mnie do ruchu oporu?
Sam nie wie gdzie szukać, ale co poradzić. Ma sporo czasu, najlepsze jest to iż chociaż ma jakiś mały trop. A raczej rozpoczęcie tego tropu, poszukiwania mogą potrwać krócej niż myślał. Zależy co indianiec wie.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Haricotto on Pon Wrz 12, 2016 10:30 pm

MG MODE

Indianin się uśmiechnął, wskazując na siebie swoim kciukiem, po czym skinął głową.
- Nie znam oczywiście dokładnej lokalizacji Ruchu Oporu, ale mówi się... - na moment przerwał, odwracając swoją głowę w drugą stronę, jakby słysząc podejrzany szmer. Przez chwilę wpatrywał się w jedno miejsce, wyczekując kolejnego szmeru lub ewentualnego ruchu. Nic się jednak nie wydarzyło, ale lekko uprzedzony młodzieniec, zbliżył się do Kuro. Nachyliwszy się bliżej jego ucha, oczywiście na tyle, by nie naruszyć jego prywatności, kontynuował.
- Mówi się, że spora część członków ma jedną ze swoich siedzib w którymś z miast. Chodzą słuchy, że ma to powiązanie z Korporacją Kapsuła, ale ja tam nie wiem... Starszyzna nie pozwala nam na dołączenie do bojowników. - skończył, wzruszając ramionami i oddalając się na wcześniejszą odległość, by przypadkiem nie zdenerwować bladej twarzy. Co jakiś czas zerkał w stronę zarośli.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 930

Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Gość on Sro Wrz 14, 2016 8:45 am

No więc zdobył tyle informacji, ile było mu potrzeba. Teraz pytanie do którego miasta polecieć, trzeba sobie przypomnieć w których jest największa siedziba kapsuły. West city, o ile dobrze pamięta. No będzie trzeba tam się udać, nic innego nie pozostało.
- Bywaj
Rzucił krótko na koniec, po czym wzbił się ku niebu. Gdy już był na wystarczającej wysokości, skierował się ku West city. Zastanawiał się czy znajdzie tam kogoś, ogólnie miasto to ruina. No ale może ktoś z ruchu oporu jednak tam mieszka, zobaczy się. Kuro leciał sobie powoli, tym samym oglądając krajobraz. Przynajmniej taki jaki pozostał, po tym jak RR przejęło władzę. Dziwne że do tej pory nikt nie staną im na drodze, no cóż. Niedługo to się pewnie zmieni, jak na razie pozostaje znaleźć kogoś do pomocy...

---
Jak co z/t... Mam napisać w West, czy MG piszę teraz?


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Haricotto on Sro Wrz 14, 2016 11:20 pm

_____
Napisz w West City, a ja w jakiś sposób do Ciebie dołączę.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 930

Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Tensa on Sro Mar 01, 2017 9:24 pm

Tensa korzystając ze swej olbrzymiej prędkości zbliżała się do wieży. Leciała przez las, trzymając się nieco pod poziomem koron drzew. Wiedziała, że mogłaby przyspieszyć proces podróży poprzez przemianę w złotowłosą wojowniczkę. Mimo, iż znacznie skróciłoby to podróż to wolała zachować ki, na później, mogło ono okazać się przydatne. Podróż trwała krócej niż podejrzewała, na pewno krócej niż ta z wyspy kame. Na końcu swej drogi ujrzała ogromną wieżę, chociaż była dość "cienka" to trzeba było przyznać. -Tak cienka wieża musi być wkopana naprawdę głęboko, inaczej powinna już dawno upaść, ciekawe kim jest ten cały Korin?- pomyślała widząc budowlę. Zatrzymała się na chwilę pod wieżą, aby móc ocenić wysokość. -Niesamowite, wieża wznosi się ponad chmury, ciekawe jak daleko ona sięga.- powiedziała do siebie. Jeśli nikt jej nie zatrzymał, ze swoją maksymalną prędkością ruszyła w powietrze. Wysokość była ogromna, temperatura spadała dość szybko lecz proporcjonalnie do wzrostu odległości od ziemi. Mimo chłodu nie zatrzymywała się, wierzyła, że da radę. Większym problemem był spadek gęstości powietrza, który spowodował u niej zadyszkę. Mimo przeciwności jeśli udałoby pokonać jej się tą odległość wylądowała by na spodku. -Halo jest tu ktoś?!-krzyknełaby.

_________________
Myśli|Mówi
~Normalna

Myśli|Mówi
~ Zła
Przydatne Linki:
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 418

Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Laptor on Czw Mar 02, 2017 1:33 pm

MG


Odległość do wieży nie była wcale duża, wielki słup, ozdobiony był różnymi wyrzeźbionymi figurami i prowadził wysoko w górę, znikał w chmurach więc musiał mieć niezwykle dużą wysokość. Właściwie każdego zdziwiło by, że niewielki słup utrzymywał coś takiego. Saiyanka ruszyła do góry na pełnej prędkości, już zanim dotarła do chmur powietrze zrobiło się cięższe a temperatura spadła o 2-3 stopnie. Po chwili jednak przeszyła jedną z chmur otaczającą słup, poczuła nagły spadek temperatury o do około -10 stopni. W oddali zauważyła jakiś okrągły budynek na końcu słupa.
________
Rozdzieliłem podróż na 2 posty bo jednak Buu też leciał parę sekund huh. A w jakimś odcinku ktoś z Z teamu chyba 2 odcinki heh. Teraz możesz opisać co zrobisz gdy wylądujesz.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1078

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Tensa on Czw Mar 02, 2017 1:46 pm

Ku uciesze młodej sayianki nikt nie zamierzał przeszkadzać, jej w podróży. Niczym błyskawice ruszyła w kierunku szczytu budowli. W takich chwilach naprawdę doceniała swą umiejętność lotu. W końcu gdyby miała się wspinać zajęłoby jej to o wiele więcej czasu. Nim dotarła do granicy którą symbolicznie wyznaczały chmury temperatura w niewielkim stopniu zdołała opaść. Powietrze znacznie zmniejszyło swą gęstość utrudniając oddychanie. Po przekroczeniu tej granicy ujrzała ku jej zdumieniu, iż słup ciągnie się jeszcze spory kawałek. Czas powoli mijał, dziewczyna zwolniła nieco tempo, aby zbyt szybko nie stracić sił. Temperatura spadała coraz szybciej, a na ciele dziewczyny powoli pojawiała się gęsia skórka. Gdy dotarła do dużej budowli miała już lekką zadyszkę. Zastanawiało ją jakim cudem tak cienki słup może być podstawą czegoś tak wielkiego. Nawet, gdyby był wkopany dość głęboko sam w sobie w końcu załamałby się. No chyba, że środek ciężkości byłby idealnie ułożony. -Ludzie naprawdę wiele potrafią, chyba zbyt ich nie doceniamy.- pomyślała lądując na spodku. -Halo, jest tu kto?!- zawołała rozglądając się dookoła.

_________________
Myśli|Mówi
~Normalna

Myśli|Mówi
~ Zła
Przydatne Linki:
avatar

Tensa
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 418

Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Laptor on Czw Mar 02, 2017 2:26 pm

Od razu napiszę z/t -> http://dbanotheruniverse.forumpolish.com/t21-szczyt-wiezy-korina

żeby potem się nie zgubić jakby ktoś szukał przygody.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1078

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Słup prowadzący na szczyt Wieży Korina

Pisanie by Aymi on Pią Mar 31, 2017 6:15 pm

Najedzona i pełna energii do działania wybiegła z wnętrza wieży, by zaraz przebiec po wypolerowanej posadzce i wyskoczyć za barierkę.
- Kintoooo! - zawołała, spadając w dół, już po chwili widząc zmierzający w jej stronę obłok. Korin mówił, że droga w dół ze szczytu wieży ma długość kilkunastu kilometrów. Nie wiedziała, ile to jest, ale chciała to sprawdzić.
Chmurka leciała tuż obok, a dziewczyna zaczęła okrążać w locie wąski słup, na szczycie którego jeszcze niedawno się znajdowała. Jedno kółeczko, potem drugie, trzecie, czwarte i kolejne. A ziemia wciąż była coraz bliżej...
Na chwilę obecną miała w planach kilka rzeczy. Sprawdzić manualnie odległość między lasem a szczytem wieży było tylko jedną z nich. W głównej mierze chciała doszlifować umiejętności lotu. Wiedziała już, że do tego wymagana jest odpowiednia kontrola własnej energii, należało więc się kształtować, by osiągać coraz to lepsze wyniki.
Przed sobą zauważyła zieleń drzew, więc zaczęła zwalniać, jeszcze w locie zmieniając pozycję ciała tak, że nie spadała już głową w dół. Przy samej ziemi wyhamowała do zera, lądując w delikatnym przysiadzie, by w następnej chwili wybić się i wzbić w powietrze z maksymalną możliwą dla niej prędkością. Niczym wąż okrążała smukły słup, wznosząc się coraz wyżej i wyżej, stopniowo coraz szybciej i szybciej. Chmurka frunęła nieco ponad nią, nadając odpowiednie tempo.
Wreszcie znów ujrzała szczyt wieży. wzleciała nad kopułę i zaczęła okrążać swój nowy dom, co i rusz zmieniając kierunek, robiąc gwałtowne zwroty i dostosowując ułożenie ciała. Po prawie pięćdziesięciu okrążeniach znów zapikowała na pełnej prędkości, tym razem jednak bez zawijasów wokół słupa. Prosta droga w dół.
Na granicy z drzewami wygięła się gwałtownie, modulując tor lotu, i sunęła po łuku, zrównując się z koronami. Mknęła ponad lasem w przypadkowym kierunku. Obniżyła nieco lot, dostosowując prędkość, i wleciała między drzewa, zwinnie balansując między kolejnymi gałęziami, które wyskakiwały na jej drodze. Taki sposób poruszania się był o wiele szybszy niż zwykłe skakanie po drzewach i potrafiła to docenić.
Nagle coś pojawiło się tuż przed nią. Zahamowała gwałtownie, zatrzymując się w powietrzu, a zaraz potem pochwyciła spadające z gałęzi zwierzę. Dostała w brzuch, szczękę i prawie między oczy, gdy uchyliła się przed ostatnim ciosem rozwścieczonej małpiatki, która zaraz czmychnęła, znikając między liśćmi. Co jak co, ale takiej wdzięczności się nie spodziewała.
Westchnęła tylko i pofrunęła dalej.

[z/t]
___
trening: statystyki
avatar

Aymi

Liczba postów : 166

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach