Go down
Admin
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 396

Szczyt Wieży Korina - Page 8 Empty Szczyt Wieży Korina

on Wto Wrz 08, 2015 4:50 pm
First topic message reminder :

Jak sama nazwa wskazuje, jest to szczyt, czyli koniec totemopodobnego słupa. Znajduje się tutaj niewielka budowla, kształtem i wyglądem przypominając bączek, jakim zwykły się kiedyś bawić dzieci. Filary wbudowane na skraju okręgu podtrzymują sufit. Na samym środku platformy znajduje się fontanna. Nie jest to jednak zwykła fontanna, gdyż wcale z niej nie wydobywają się strumienie wody. Nad nią unosi się kulisty obiekt, przypominający bańkę mydlaną. Na jej wierzchu (fontanny) wyrzeźbione są zwierzęta, dokładniej mówiąc słonie. Podtrzymują one niewielką, ręcznie zdobioną buteleczkę. Ciekawe co takiego się w niej znajduje?
Z jednej strony "bączka" zbudowane są schody, które prowadzą do środka tego architektonicznego cudu. Dalej jest już tylko część mieszkalna, w której na co dzień mieszka strażnik wieży - kot Korin.

Ranzoku
Ranzoku
Liczba postów : 177

Szczyt Wieży Korina - Page 8 Empty Re: Szczyt Wieży Korina

on Pon Mar 18, 2019 2:37 am
Chłopak nie bardzo przejmował się sprawą lasu. Niestety nie miało to najmniejszego sensu, gdyż Ranzoku nie interesował się czymś co Jego nie dotyczy bezpośrednio, więc nie próbował tego komentować, żeby nie urazić jakoś Fabu. W każdym razie otrzymał dość dziwną odpowiedź. Placówka Boga znajduje się wyżej niż sama wieża? Wygląda na to, że powyżej szczytu już nie można się dostać poprzez wspinanie, więc chyba trzeba będzie normalnie polecieć, chociaż może być trudno. - Rozumiem. - Nie była to zadowalająca odpowiedź jaką chciał otrzymać Android, więc nie mógł inaczej zareagować. - Tak więc, nie dostanę się tam tak łatwo? Chyba, że są jakieś tajne sposoby na to? - Zapytał, choć nie oczekiwał konkretnej odpowiedzi. Prawdopodobnie będzie musiał samemu się tam udać i o tym przekonać. Jednakże jeśli jest jakaś możliwość, to się o niej dowiedzą. Może warto zaczekać? Pytanie tylko brzmi jak daleko miejscówka Wszechmogącego i czy w ogóle jest możliwe udanie się tam. To jest niestety zagwozdka, z którą musi się mierzyć Ranzoku. Jednak cel Fabu jest istotnie interesujący... może nie interesujący tylko szlachetny. Aczkolwiek sprawa z tymi przybyszami jest akurat ciekawa, chłopak miał styczność z przedstawicielem tej rasy, stoczyli bowiem walkę, która zakończyła się pomyślnie dla mieszkańców Ziemi, ale czy odnieśli oni ogólne zwycięstwo, jak nie to mogą w każdej chwili to się pojawić. Ta sprawa akurat ciekawiła naszego bohatera, toteż będzie działał dalej po otrzymaniu odpowiedzi, o ile takową otrzyma.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1822

Szczyt Wieży Korina - Page 8 Empty Re: Szczyt Wieży Korina

on Sro Mar 20, 2019 6:30 pm
MG

- Belial został pokonany. Swoimi występkami zasłużył na miejsce w piekle. - powiedział Karin, kiwając głową porozumiewawczo.
- Latać umiecie. Może kosmos, może jeszcze dalej... W każdym razie, wyżej. - odpowiedział tajemniczo na kolejne pytanie, które dotyczyło miejsca pobytu Wszechmogącego.

Nagle rozległ się dziwny dźwięk, podobny do tego, który Ranzoku i Fabu już kiedyś słyszeli. Był to łoskot silnika, który z każdą chwilą robił się coraz głośniejszy.
Karin podszedł wolno do barierki i spojrzał w dół. Patrzył przez chwilę, jak niewielki obiekt coraz bardziej się zwiększa, tak jakby zbliżał się do szczytu wieży. Ciekawski kot po chwili natychmiastowo spadł, krzycząc ze strachu i zaskoczenia. Ogon mu się jeżył. Z tego wszystkiego wyrzucił gdzieś swoją laskę, którą się podpierał.
Dziwny samolot mignął dosłownie na sekundę, lecąc do góry, wysoko hen, hen nad Wieżę Karina.
Zdezorientowany kocur podniósł się, łapiąc łapczywie powietrze w płuca.
- O nie... Piccolo Daimao się przebudził...! To niemożliwe! Nie w takiej chwili... - stojąc już o własnych siłach, wskoczył na barierkę i spojrzał do góry.
- Nie możecie udać się do Wszechmogącego... Nie teraz! - powiedział głośno i stanowczo. Po jego spojrzeniu i minie widać było, jak ważnym wydarzeniem był powrót Piccolo Daimao.

_________________
Szczyt Wieży Korina - Page 8 Haricotto-Podpis
Fabu
Fabu
Liczba postów : 51

Szczyt Wieży Korina - Page 8 Empty Re: Szczyt Wieży Korina

on Sob Mar 23, 2019 3:23 pm
Bielial, więc to tak nazywał się ten ich przywódca. Zapamiętam to imię, trzeba znać imię tego skurwiela co zniszczył tyle lasu, zniszczył życie i sprowadził trudności na moją rodzinę. Jakbym mógł to bym chętnie mu spuścił łomot za to co zrobił. No ale nie ma co się denerwować. Były ważniejsze sprawy na głowie niż ktoś martwy, ale jedno mnie ciekawiło. Ktoś tak silny padł, ale przez kogo? Może przeż Ryu? Warto by było to zbadać przy okazji. Chce poznać tych wojowników którzy położyli kres jednemu złu.
-A kto go pokonał?- Oparłem się o barierkę jak gdyby nigdy nic. Teraz był jak widać chwila przerwy, pytań.
Co do mojego pytania o wszechmogącego. To jak odpowiedział mój Mistrz było bardzo tajemnicze. On wie oco w tym wszystkim chodzi i odpowiedział tak, że mam dość dziwne przeczucie, że serio jak polecimy do góry to znajdziemy naszego boga. Sam przecież powiedział, że umiemy latać. Myślę, że daje chyba jakieś wskazówki.
Nagle warkot silnika. Na początku miałem takie. Kto włączył traktor? Ale jesteśmy zbyt wysoko by można było jeździć takimi pojazdami.
Zacząłem się rozglądać. Byłem przy barierce, wiec to ułatwił mi zadanie. Karin także do niej podszedł, ale kiedy zobaczył tak jak ja samolot, który leci z dołu do nas wystraszył. Zaczał krzyczeć.
-Co? Co się dzieje? Mistrzu? To tylko samolot!- Pochylałem się nad nim w panice nie wiedząc co robić. Czy to jest atak serca? Co mu do cholery jest? Bo wystraszyć się samolotu nie da... chyba że da?
Spojrzalem za barierkę, samolot ominął nas i leciał dalej do góry. Czyli to nie do nas, ciekawe, ale po co do góry jak tam dalej jest kosmos, a to nie jest rakieta kosmiczna? Nie rozumiałem na ten moment oco tutaj chodzi. Spojrzałem na białego kocura, który zaczął zbierać się z ziemi, po czym łapać oddech.
Zostało nam powiedziane, że Piccolo Daimao się przebudził. Nic mi to imię nie mówiło, ale sądząc po reakcji Korina to nie był to ktoś mile widziany i lubiany przez niego. Następnie rzucił, że ja i blondyn nie możemy w tej chwili ruszyć do Wszechmogącego. Odrazu kiedy to usłyszałem zrozumiałem. On mieszka nad wieżą. Możliwe, że tak wysoko że jej nie widzimy, a tak nisko że jeszcze nie jest w kosmosie. Wszystko jasne! Dlaczego pojawił się pod wieżą Ranzoku i ta tajemnicza odpowiedz Kota przed chwilą na temat gdzie znajdziemy tego boga. On jest ciągle wyżej i można dostać się poprzez latanie. Tylko dlaczego nie możemy teraz tam ruszać? Czyżby ten Piccolo Daimao był aż tak silny?
-Zaraz. Kim jest Piccolo Daimao? I dlaczego nie możemy przez niego polecieć do Wszechmogącego? Za dużo nie wiadomych.-
Ranzoku
Ranzoku
Liczba postów : 177

Szczyt Wieży Korina - Page 8 Empty Re: Szczyt Wieży Korina

on Wto Mar 26, 2019 8:46 pm
Normalnie chłopak już przygotowywałby się do wylotu ku niebiosom, lecz postanowił się z tym wstrzymać na jakiś czas. Na chwilę zwrócił się ku Karinowi patrząc na jego niespokojne ruchy. Prawdopodobnie wycieczka Ranzoku będzie musiała poczekać. Niespodziewanie chłopak też usłyszał dziwny odgłos dochodzący z dołu, nie przypuszczałby niczego konkretnego, mógł być to zwykły przypadek, jednakowoż kotek wypadł z barierki kiedy przed oczyma śmignął im jakiś rodzaj pojazdu, który zmierzał ku górze. Okazać się może, że oni również zmierzają do Wszechmogącego tylko dlaczego? A może to zwykły zbieg okoliczności? Nie wiadomo. Wszystko zapowiadało się dobrze, dopóki nie okazało się, iż jakiś Daimao się zjawił tudzież przebudził. W jaki sposób? Czy to jest wróg? Zaczęło to naszego bohatera intrygować, tak samo jak towarzysza Fabu. - Przebudził się? Jak? O co chodzi? - Zapytał po przedmówcy, który zadał również istotne pytanie... kim jest Piccolo Daimao. Z pewnością chłopak zapytałby o to samo, ale został uprzedzony. Podbiegł do barierki i spojrzał w górę, lecz już nie zdołał ujrzeć nic, po za kropką nad wieżą, gdyż przemieszczał się zbyt szybko i zniknął z widoku. "Mam złe przeczucia." Nie wiadomo czy były one trafione, ale należy to potwierdzić. - Jeżeli to wróg, to mamy tu tak stać? - Zapytał patrząc w stronę Karina. Jeżeli faktycznie przeczucia okażą się celne, to nie dojdzie do niczego dobrego, pomimo że sam Ranzoku może się tylko domyślać, co pójdzie źle. Zastanawiał się tylko, dlaczego w tym momencie, gdy miał zamiar osobiście odwiedzić Boga, choć w dalszym ciągu to tylko przypuszczenia. Czego może się spodziewać? Czyżby jest to ten moment, w którym dalszy rozwój zostanie mocno utrudniony? Może. Wszystko stanie się jasne po odpowiedzi kotka, który uchyli rąbka tajemnicy dwóm wojownikom z Ziemi.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1822

Szczyt Wieży Korina - Page 8 Empty Re: Szczyt Wieży Korina

on Nie Kwi 07, 2019 12:20 pm
MG

Karin opierał się o swoją drewnianą laskę. Jego łapy lekko się trzęsły. Był przerażony, ale starał się to w sobie tłumić i zachować zimną krew. Wziął kilka głębszych oddechów i uspokoił się nieco. Westchnął ciężko, po czym spojrzał na Ranzoku i zaraz na Fabu.
- Piccolo Daimao... to zły "brat" Wszechmogącego. - mówiąc słowo "brat" palcami w powietrzu pokazywał cydzysłów.
- Jeśli Wszechmogący jest bogiem, wcieleniem dobra, tak Daimao jest całkowitą przeciwnością. To diabeł, czyste zło! - podniósł na moment głos.
- Kiedyś próbował przejąć panowanie nad światem i o mały włos nie zniszczył wszystkiego, co było piękne i dobre, ale Mutaito i jego uczniowie pokrzyżowali mu plany, zamykając go w więzieniu, z którego nie mógł sam uciec. Ktoś musiał mu pomóc i go uwolnić... - kocur podszedł do barierki i wystawił głowę poza nią, patrząc zaraz w górę, na niknący, rozpływający się na błękitnym niebie biały ślad samolotu.
- Jest stary i osłabiony, ale to wciąż przerażająco mocny przeciwnik. Wiem, że mnie nie posłuchacie, dlatego... - tu przerwał na moment, udając się prędko na dół, do swojej komnaty. Gdy wrócił, w dłoni trzymał niewielki woreczek. Rzucił go w stronę Ranzoku, ponieważ ten jako jedyny miał ubranie, w którym mógł go gdzieś schować.
- To magiczne fasolki. Nazywam je Senzu. Jedna potrafi wyleczyć wszystkie wasze rany. Używajcie jej z głową i nie pozwólcie by wpadły w ręce Daimao lub jego podwładnych. - skinął głową, będąc śmiertelnie poważnym.
- Gdy już się tam znajdziecie, słuchajcie poleceń Wszechmogącego. Poznacie go bez problemu, odziany jest w białą szatę z napisem "bóg". Bądźcie ostrożni... - ostatnie zdanie wypowiedział szeptem, wciąż starając się zachować zimną krew.
_____
W woreczku jest 6 fasolek Senzu.

_________________
Szczyt Wieży Korina - Page 8 Haricotto-Podpis
Fabu
Fabu
Liczba postów : 51

Szczyt Wieży Korina - Page 8 Empty Re: Szczyt Wieży Korina

on Sro Kwi 10, 2019 7:51 pm
Bardzo dużo informacji do mnie dotarło. Wychodzi, że ten Daimao jest bratem wszechmogącego. Czyli bóg może mieć brata, teraz tylko pytanie czy może mieć siostrę, mamę, tatę czy nawet dziadków. Ale takie dygresje można zostawić sobie na później.
-Czyli brat Wszechmogącego. Nie wiem dlaczego ale mam dziwne przeczucia co do tej osoby.- Spojrzałem na jedną z moich rąk. Nie wiedząc czemu ale nie jestem pewien tego imienia. Czyżby mnie przerażało? Nie wiem. Byłbym głupcem gdyby niczego się nie bał.
-Jeżeli został uwolniony to pewnie znowu będzie chciał podbić świat. Jeszcze tego brakowało. Czerwona armia robi takie rzeczy, a teraz jeszcze jakieś stare zło zostało wypuszczone na ziemie. Trzeba coś z tym zrobić.- Postanowiłem zakamuflować moje zwątpienie czy nawet strach, którego nie jestem pewien. Nie mogę przecież być sparaliżowany przez te moje przeczucia, co nie?
Kiedy biłem się ze swoimi myślami Korin postanowił pójść na dół do swoich komnat? Chyba chciał nam coś dać, bo wiedział że i tak tam polecimy. Po zniknięciu kocura spojrzałem na Ranzoku. Kiwnąłem do niego głową porozumiewawczo i powiedziałem.
-Lecimy na górę i jeżeli można skopiemy dupe temu staremu złemu Piccolo? Co nie?- I wystawiłem w jego kierunku pieść. Miałem nadzieje że załapie aluzję żeby mi przybił żółwika.
Mistrz wrócił z jakiś woreczkiem, które odrazu rzucił do Blondyna tłumacząc co to jest. Po wyjaśnieniu spojrzałem na nie dość zaciekawiony, nie wiedziałem jakim cudem może takie coś działać. Jedna mała fasolka może przywrócić kogoś do zdrowia. Jakie dziwy! Ale nie mam co sie dziwić, jak jakaś woda dała mi więcej siły niż miałem przed jej wypiciem.
-No nic. Nie ma co się martwić. Nawet jeżeli nie będę mógł użyć fasolki to i tak mogę to przeżyć. Mogę w mgnieniu oka zregenerować swoje kończyny, wiec to nie problem dla mnie.- Uśmiechnąłem chwaląc się moimi super umiejętnościami. Ale po chwili spoważniałem. To nie był czas na taką sielankę. Na górze czeka na nas nowy wróg. Nie ma na co czekać.
-No to lecimy! Jak będzie po wszystkim to dam ci znać Mistrzu! Uważaj na siebie!- Ruszyłem biegiem w stronę barierki, wskoczyłem po chwili na nią i się wybiłem do przodu. Zleciałem tak kawałek w dół po czym użyłem techniki latania by wzbić się do góry i jak najszybciej popędzić tam gdzie ostatnim razem widziałem ten samolot oraz oczywiście tam gdzie się kierował, czyli w samą górę! Mam nadzieje że Ranzoku ze mną poleci.
Ranzoku
Ranzoku
Liczba postów : 177

Szczyt Wieży Korina - Page 8 Empty Re: Szczyt Wieży Korina

on Pią Kwi 12, 2019 8:42 pm
Mogło się zdawać, że wszystko idzie w dobrym kierunku, lecz chłopak mocno się zdziwił, gdy sprowadziło się to do dość niepokojącej sytuacji. Kto przypuszczałby, że potoczy się to w taki sposób? Najpierw dziwny starzec o imponującej sile, wypadnięcie z platformy ku ziemi, spotkanie mieszkańców wioski w pobliżu, starcie ze Smokołakiem, tajemnicza woda ze specjalną mocą i gadający kot, na dziwnym środku transportu i lotu ku górze kończąc. Takie rzeczy tylko w erze... to znaczy tutaj, na forum. Przynajmniej jest to jakaś tam odmiana po kilku treningach, które w głównej mierze stosował nasz bohater. Nie zmienia to faktu, że po tych przygodach, android poczuł moc i chyba jest w stanie sprostać kolejnym wyzwaniom, a może nawet lepszej modyfikacji ciała. Ranzoku pochwycił worek z tajemniczymi fasolkami, które rzekomo mogą "ożywić" ciało. Zaprawdę, kocur potrafi zaskakiwać. Kiedy normalny człowiek po zwykłej wodzie może zaspokoić jedynie pragnienie, a fasolką rzucać w innych, bo tym nijak się najesz. Cała ta sprawa z Daimao nie brzmi dobrze, faktycznie może źle to się zakończyć, jeżeli pozostanie bez jakiegokolwiek odzewu. Zarówno dla mieszkańców planety, jak i samego androida. Co prawda, jest to jedno i to samo, lecz chłopak nie może się postawić na ich pozycji, jest zbyt "inny". - Więc postanowione! Musimy tam lecieć! - Android schował mieszek z fasolkami w kieszeni od płaszcza, być może okażą się tam zbawienne, jeśli dojdzie do rękoczynów, co może poskutkować tragicznie. Chłopak już nie jest jest tak pewien swych umiejętności jak wcześniej, ale czy to krok w tył, a może pokora? Trudno powiedzieć. Ranzoku już nie chciał dłużej zwlekać  i zaczął podążać w kierunku bariery, by opuścić szczyt wieży, a po słowach Fabu, android ruszył głową oznajmiając tym samym, że pora na nich, zgodnie z Jego słowami. Smokołak z kolei wystawił pieść, wyglądało to tak jakby rzucał wyzwanie chłopakowi, Ranzoku nie miał pojęcia jak zareagować. Nie zna tutejszych zwyczajów. Zwyczajnie przytaknął i przekraczając barierkę uniósł się w powietrzu, by wzbić się ku przestworzom, czekając na dalszą przygodę. Chłopak zdołał tyle wywnioskować ze słów "kolegi", że ciało Fabu ma jakieś specjalne właściwości regeneracyjne, więc senzu mogą być przeznaczone tylko dla Ranzoku, jeżeli sytuacja wymknie się spod kontroli, lecz wszystko może zależeć od sytuacji. Pomyślał patrząc jak łuskowaty towarzysz zmierza w kierunku prowadzącym ich do całkowitego sedna całej tej intrygi.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1822

Szczyt Wieży Korina - Page 8 Empty Re: Szczyt Wieży Korina

on Nie Kwi 14, 2019 12:32 pm
MG

Karin podszedł do barierki i wychylił się, spoglądając w górę na dwójkę znikających wojowników. Odczuwał niepokój, ale gdzieś tam tlił się płomyk nadziei, że być może, przy odrobinie szczęścia, uda się pokonać Daimao lub przynajmniej spowolnić jego plany.
Uniósł łapę do góry i pomachał swoim uczniom na pożegnanie.
- Wszystko w waszych rękach... - wyszeptał, znikając zaraz wewnątrz swojej wieży.

z/t -> Pałac Wszechmogącego

_________________
Szczyt Wieży Korina - Page 8 Haricotto-Podpis
Sponsored content

Szczyt Wieży Korina - Page 8 Empty Re: Szczyt Wieży Korina

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach