Go down
Admin
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 402

Jezioro    Empty Jezioro

on Pią Lip 15, 2016 2:18 pm
Cała planeta to w większości zbiorniki wodne, ale znajdują się także większe wyspy, na których osiedlili się jej mieszkaćcy. Dostęp do wody jest niezbędny do tego, by mogli siać własne rośliny i warzywa, dlatego też wykopane zostało przez nich jeziorko, które tę wodę dostarcza. W ten sposób, nie muszą oni sami wybierać się po wodę i później nieść ją z powrotem do wioski. Wygoda przede wszystkim!
Shiro
Shiro
Wschodni Kaioshin
Liczba postów : 330

Jezioro    Empty Re: Jezioro

on Pią Lut 03, 2017 8:53 pm
Shiro spełnił swoją misję. Pokonał wszystkich wrogów, którzy stanęli mu na drodze i mógł dumnie oświadczyć, że zadanie zostało wykonane. Niestety, Kaikon (tym razem już ten prawdziwy) ponownie nie był zadowolony. Odebrał mu tytuł, zabrał kolczyki i skazał na banicję na innej planecie. To właściwie wszystko. Serio? To miała być kara? Już chyba wiedział, czemu przegrywają wojnę z demonami. Przywódczyni po utracie dwóch żołnierzy, pada sobie na kolanka i płacze, nie chcąc nic zrobić, "bo od beczenia na pewno będzie lepiej", a osobnika zasługującego na karę wyrzucają tylko na inny glob. Nie odebrał mu nawet broni. Całkowicie brakowało im jaj. Za tę niesubordynację mógłby go uśmiercić. O, to by był dobry wyrok. Jakim upokorzeniem jest aureola nad głową dla boga. A podróż na inną planetę otwierała przed nim tylko nowe możliwości! Był typem podróżnika, a tysiące nowych widoków, które mógłby doświadczyć, tylko poprawiały mu humor. Nie myślał nawet o powrocie do królestwa, przynajmniej na razie. Otrząsłszy się po niezbyt przyjemnej podróży teleportem, uśmiechnął się. Czuł chyba pewien rodzaj szczęścia. W krótkim czasie stał się znacznie potężniejszy, odbył satysfakcjonujący pojedynek, posiadł wymarzony miecz i zyskał pełną wolność. Żyć nie umierać! Nie przeszkadzała mu nawet złamana ręka, do wesela się zagoi. Zamłynkował kilkakrotnie swym ostrym trofeum. Był dobrze wyważony. Teraz miał okazję lepiej mu się lepiej przyjrzeć. Dwa pięknie rzeźbione smoki na rękojeści, uroczy napis na klindze brzmiący "Śmierć wrogom, pomoc przyjaciołom". Prawdziwa sztuka. Schował go do rękojeści, którą następnie przypiął do pasa. Rękojeść oręża estetyczne wystawała przez szparę w jego płaszczu. Rozejrzał się po pejzażu zielonej planety. Uznał, że jest całkiem ładna, drapiąc się po uchu. Palcem wyczuł dziwną dziurkę, która pozostała mu po kolczyku, więc pstryknął palcami, a natychmiast na ich miejscu pojawiły się inne, złote w kształcie pierścieni. Czuł się zrelaksowany ostatnimi wydarzeniami, lecz potrzebował snu, a to miejsce nie wyglądało na adekwatne do tego. Woda, która się przed nim otwierała, wyglądała na sztuczny zbiornik wodny, stworzony na potrzeby rolnictwa, czy czegoś w tym stylu. Wzniósł się w niebo i odleciał w poszukiwaniu jakiegoś lasu
z/t Góry
Kekke
Kekke
Liczba postów : 57

Jezioro    Empty Re: Jezioro

on Pią Cze 29, 2018 11:11 pm
Szybował, znudziło mu się żmudne wędrowanie pieszo przez góry. Warto podkreślić, nie leciał cały czas. By oszczędzać i ukryć swoją Ki, korzystał z poszczególnych wybić. Często zmieniając koordynaty, mógł zdecydowanie łatwo ogłupić swój niewidzialny ''ogon''. W pewnym momencie przyuważył grono Nameczan, zgromadzonych zaraz obok jeziora. Było ich około sześciu. Młody zwiadowca przyczaił się za skałą, dobre kilkaset metrów od swoich celów. Wyciszył swoją energię do minimum. Tak, by zostać ewentualnie pomylony z niewielkim zwierzęciem. Jeśli w tym gronie znajdować mieli się wojownicy, to mógł mieć problemy. Już na wstępie wiedział, że dane grono nie będzie mu przyjazne. Znajdował się na wrogim terytorium, a zwiadowcy z jego oddziału nie poruszali się w brygadach. Trafił na obcych. Bacznie obserwował wroga. W pewnym momencie zdał sobie sprawę, że ma do czynienia z grupką starców. Wszyscy byli pokurczeni i nie nadawali się już do walki. Każde z nich miało wielkie kubły, które uzupełniane były wodą z jeziora.
- To znaczy, że niedaleko musi być wioska. Co powinienem zrobić? Te szczury większość swoich kryjówek zrobiły teraz w podziemnych tunelach. Boją się spać w normalnych domach. Nie ma sensu wdawać się w bezpośredni konflikt. Sprowadzenie wsparcia też jest czasochłonne. Nim przybyłbym z plutonem, to oni już dawno siedzieliby w norach. Nie mogę ich jednak tak zostawić. Niech się po prostu boją jutra... - Rozmyślał i z cwanym uśmiechem wyszedł zza skały.
Nie zdejmując z siebie płaszcza, zgiął się niemal w pół. Na jego twarzy pojawiła się oznaka ogromnego napięcia, a całe ciało pokryło się żyłami. Energetyczne błyskawice znowu szły po przedramionach, aż do dłoni. Pompując 90% swoich sił, chciał zostawić sobie drobną rezerwę. Wyprostował się i rozłożył ręce.
- Za dumną planetę Namek! - Wykrzyknął z dużą namiętnością.
Biorąc zamach, na zmianę ciskał energetycznymi pociskami. Nie liczyło się dla niego to, czy trafi. Bardziej chodziło o akt terroru, na według niego ''słabych pacyfistach''. Wiedząc, że nie jest z siebie wydusić więcej niż cztery bomby, resztę sił wykorzystać miał do ucieczki. Ruszając z kopyta, miał wystrzelić jak rakieta w kierunku, z którego przyszybował. Miał lecieć tak długo, jak było to możliwe. Potem już ewentualnie wyciszać resztkę sił lub ukrywać się.

Początek treningu.
Kekke
Kekke
Liczba postów : 57

Jezioro    Empty Re: Jezioro

on Nie Lip 01, 2018 7:25 am
Biegł, nie oglądał się. Wskoczył do szczeliny między dwoma urwiskami i stopniowo zeskakiwał po skałkach. W końcu znalazł małe wgłębienie w ścianie, którego nie można było jeszcze nazwać grotą. Kiedy wchodził do niego, był widoczny o tyle, że wciąż wystawał mu kawałek płaszcza. Skupił się, skoncentrował na tyle, by wyciszyć resztki mocy. Wyciszyć samemu w sobie. Sensor miałby świetną okazję, by go złapać. Nie mógł wyczuć, czy jakaś energia się zbliża. To był słaby punkt jego defensywy. Nic jednak nie słyszał i nikogo nie czuł. To była dobra oznaka. Prawdopodobnie... ...Jeśli ktoś potrafiłby stłumić energię i zaczaić się na niego, to byłby w bardzo złej sytuacji. Musiał prawdopodobnie przeczekać, licząc na odrobinę szczęścia. Był w końcu oddalony o dobre dziesiątki kilometrów, od jeziora. Po odczekaniu blisko pół godziny, chciał wyjść z kryjówki i udać się w inną stronę.

z/t

Koniec treningu.
Sponsored content

Jezioro    Empty Re: Jezioro

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach