Yaki Chou -KP

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Yaki Chou -KP

Pisanie by Yaki Chou on Nie Sie 14, 2016 2:44 pm

Imię:Yaki Chou
Wiek:16
Rasa:Half-saiyanin
Wygląd:Yaki Chou na głowie ma krwistoczerwone włosy, które z jakiegoś powodu zawsze wyglądają jakby wiatr zwiewał je na prawo. To zapewne pozostałości po saiyańskiej stronie rodziny. Na co dzień ubiera czerwony płaszcz sięgający prawie do kostek. pod którym ukrywa niebiesko-białe gi, które zazwyczaj odsłania tylko gdy walczy na poważnie. Na rękach nosi niebieskie rękawice bez palców, które stanowią świetną ochronę dla jego pięści, jak i stylowy dodatek do ubrania.

Charakter:Ten nie grzeszący inteligencją half-saiyan nie posiada zbyt wielkiej wiedzy na temat obcych planet. Na ogół pogodny chociaż zamyka się w sobie gdy ktoś pyta o jego przeszłość. Jedną z jego największych wad jest to jak łatwo wierzy innym, przez którą wpakował się w parę problemów. Zdarza mu się być naprawdę zazdrosnym o siłę innych. Jego umiejętności w kontrolowaniu ki są znikome. Ma poważne problemy z komunikacją z płcią piękną, pomijając rozmowy z własną matką. Jego wiara w siebie bywa krucha.

Ciało Yakiego nawiedza druga dusza, zdolna przejąć władzę nad jego ciałem, co można poznać po zmianie koloru jego oczu na zielony. Każe się nazywać Jin. Gdzie Yaki jest mięśniem, on jest mózgiem. Zachowuje się praktycznie jak lustrzane odbicie głównego właściciela tego ciała, cyniczny, nieuprzejmy, pewny siebie i niesamowicie opanowany. Co ciekawe nie może czuć złości, nigdy.

Historia: Pewnego dnia na Ziemii urodziło się dziecko saiyanina jak i ludzkiej kobiety. Kosmiczny wojownik postanowił zabrać go w wieku 5 lat na jego rodzimą planetę- Vegetę. Podczas pobytu tam, Yaki nauczył się podstaw walki, mierząc się z innymi dziećmi. Nie zawsze był silniejszy od swoich przeciwników, więc zdarzały się porażki. Ba, niektóre słabsze od niego małolaty były w stanie go pokonać dzięki lepszej strategii, bądź oszustwom. Niemniej nabył nieco doświadczenia i siniaków od tych doświadczeń. Jednakże pewnego dnia jego ojciec nie wrócił z polowania. Jak to? Zawsze tu był o tej porze. Młody postanowił to sprawdzić, udając się w miejsce w którym zazwyczaj polował. Znalazł go. Leżącego w trawie. Sprawdził czy nie śpi, w końcu lubił się obijać. Niestety nie ważne ile by nie próbował go obudzić ojciec nie wstawał. Miał jedynie dwie małe ranki na nodze. Nagle na Yakiego wyskoczyła dziwna, długa na dwa metry istota z dwoma kłami. Chłopakowi udało się ją złapać nim został ugryziony i uderzył nią o ziemię, sprawiając, że ona także przestała się ruszać. Ponownie usiadł przy ojcu i siedział tak przez...możliwe, że cały dzień. W pewnym momencie poczuł dłoń na swoim ramieniu. Był to jakiś starzec. Najdelikatniej jak umiał wytłumaczył mu, że tata już nie wróci. Młody Chou wpadł w rozpacz. Dziadziowi wyraźnie zrobiło się przykro, gdyż postanowił zająć się dzieckiem. Był wędrowcem, więc nie miał stałego domu. Do właśnie takiego trybu życia przyzwyczaił się Yaki. Ciągle wypytywał go o to czego chce i zawsze dostawał tą samą odpowiedź "chcę by tata wrócił". Stary człowiek czasami wystawiał chłopaka na różne próby wytrzymałości, zawsze dokładnie się mu przyglądając. Kiedy wyrósł z dziecięcych ubrań, dostał gi, które nosi do dzisiaj właśnie od niego. W jego szestnaste urodziny po raz ostatni usłyszał "Czego chcesz najbardziej na świecie". Odpowiedział jak zwykle. Usłyszał tylko krótki świst powietrza, po czym padł nieprzytomny. Obudził się na jakiejś nieznanej planecie, z zieloną trawą, niebieskim niebem i wodą oraz jakimiś obcymi zwierzętami. Był dość skołowany. Po drodze natknął się na jaskinię. Po wejściu do niej przekonał się, że została zbudowana, nie stworzona naturalnie. Znalazł w niej jakiś dziwny ołtarz. Wystrzeliła z niego zielona strzała energii, która przebiła jego serce. Znalazł się w jakimś białym pomieszczeniu. Nie było w nim niczego, mebli, ozdób ani nawet drzwi. Spotkał tam...siebie, ale z zielonymi oczyma. Zachowywał się inaczej niż on. Dowiedział się od niego, że znajduje się we własnym umyśle, a osoba z którą rozmawia to Jin. Podobno przejął jego ciało i robił nim co chciał. Wyzwał nastolatka na pojedynek o kontrolę nad umysłem, który wygrał. Miał możliwość zniszczenia istoty, która zabrała mu jego ciało, ale tego nie zrobił, oszczędził ją. Jin był zdumiony. Nie rozumiał czemu ktokolwiek miałby zrobić coś takiego. To... nie ma sensu- myślał. Od tego czasu dzielą się wzajemnym szacunkiem.
Techniki:Bukujutsu, ki blast (nie mogą być używane aktualnie)

Planeta/Miejsce zamieszkania:Ziemia


Ostatnio zmieniony przez Yaki Chou dnia Nie Sty 08, 2017 2:04 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar

Yaki Chou

Liczba postów : 113

Powrót do góry Go down

Re: Yaki Chou -KP

Pisanie by Laptor on Nie Sty 08, 2017 2:12 pm

Akcept

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1178

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach