Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Yaki Chou on Nie Lis 27, 2016 10:24 pm

Saiyanka imieniem Laptorka została wysłana na nowo odkryty wrak krążownika changelingów. Mówi się, że przewoził bardzo ważny eksperyment, mający zapewnić changelingom kontrolę nad całym wszechświatem. Udało się zdalnie aktywować podstawowe systemy krążownika, jak właz lądowiska, generatory tlenu i zasilanie drzwi, by nie trzeba było się ze wszystkimi siłować. Wojowniczka zjawiła się tu po wleceniu do hangaru w space podzie. W lądowisku znajdowały się wejścia do dwóch pokoi silnikowych oraz szerokie przejście do hangaru, gdzie poszła zakładając, że tam znajdzie cel.

Tymczasem w odległej części statku, otworzyła się pewna kapsuła. Zapewne stało się tak przez aktywowanie zasilania statku. Wydostał się z niej najpierw biały dym. Drzwi były na tyle nadgryzione zębem czasu, by skrzypieć niemiłosiernie przy otwieraniu się. Wyszła z niej istota. Wiedziała tylko jak walczyć i że nazywa się Jirri. Podbłądził przez jakiś czas po okręcie, wolny z więzienia. Był genetycznie modyfikowany już od urodzenia by stać się najsilniejszym changelingiem.

Spotkali się w ogromnym hangarze, właściwie weszli w tym samym momencie. Miał 60m długości i 45m szerokości i 30 metrów wysokości. Były w nim porozstawiane skrzynie, które mogłyby służyć za osłonę. Na górze, tuż pod sufitem znajdował się mostek z dwoma drzwiami po jego obu końcach. Za plecami Jirriego znajdowały się dwie pary drzwi. Jedna na jego lewo, a druga na jego prawo. Za Laptorką znajdowały się pojedyncze, acz większe drzwi, które jak wie, prowadzą do hangaru. Wojownicy znajdują się 50m od siebie.

Obrazek pomocniczy, na którym możecie w razie czego coś pokazać, yay~
obrazek:
Wiem, wiem, symetryczny AF, ale to tylko do pomocy.
No i Laptorka
Laptorka:
avatar

Yaki Chou

Liczba postów : 113

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Laptor on Nie Lis 27, 2016 11:12 pm

Spoiler:
Saiyanka odebrała informację od dowództwa i już wiedziała co będzie robić. Była bardzo pewna siebie, gdyż znała siłę jaką dysponowała. Była ona niewiarygodnie duża z czego była równie dumna.
Informacja dotyczyła wraku statku changelingów, *Przeklęte jaszczury...* pomyślała od razu.
Nie lubiła ich bo okrzykiwały się najpotężniejszymi stworami we wszechświecie i miały bardzo złowrogie zapędy imperialne. Rozjuszyła się dodatkowo informacją o domniemanym eksperymencie, który mógł sprawić, że oślizgłe robaki miały zapanować nad wszechświatem. *O na pewno kurwa nie. Nie za mojego życia* pomyślała Laptorka. Lądując na statku changelingów. Podczas podróży spała. Gdy zbliżała się do lądowania alarm zawył ostrzegając ją o tym wydarzeniu, wstała i ubrała swój pomarańczowy strój, uczesała ogon i poprawiła włosy. Chwilę jeszcze pomiętosiła cycuszki i podeszła do okna. Statek wyglądał jak po wojnie, opustoszony i całkowicie zniszczony.
*Niewiele się tutaj mogło uchować, kto by zostawił tu jakiś eksperyment skoro był on tak ważny dla ich rasy?* - Zapytała się sama siebie dziewczyna. Statek wylądował a ona wyszła, rozejrzała się.
Zdalnie aktywowała wszystko co było jej niezbędne ze swojego statku. Weszła do drugiego hangaru, był bardzo duży, skrzynie były porozwalane na boku, na górze jak zwykle brama. To co było bardzo dziwne to postać stojąca na przeciwko niej. Od razu przyjęło pozycję obronną. Lewa ręka zgięta w łokciu na wysokości kości policzkowej zaciśnięta pięść. Prawa ręka zgięta w łokciu przygotowana na cios w brzuch. *Pieprzony changeling? TUTAJ? Co on tu do kurwy robi? To pewnie po ten eksperyment, gdzie jest reszta? Nie przybył tu sam... Chyba, że... To on jest tą tajną bronią...* Od razu przeszło jej przez myśl. Czy przeciwnik z którym miała się zmierzyć był aż tak potężny? Jeśli tak, to jej siła chyba tutaj nie wystarczy... Była gotowa na każdą ewentualność. Nie wdawała się w rozmowy, nie chciała się rozpraszać. Wokół niej pojawiły się iskierki, oczy na chwilę zabłysnęły na niebiesko, włosy lekko fruwały. Saiyanka postanowiła się nie patyczkować i przemieniła się w Mastered SSJ. W hangarze zabłysło światłem żółtym, włosy dziewczyny zrobiły się złote, lekko fruwały a nie podniosły się, gdyż zwyczajnie miała ich za dużo.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1063

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Jirri on Pon Lis 28, 2016 8:27 pm

Jirri dyskutował właśnie ze strażnikiem na planecie Imecka o umysłowym upośledzeniu Honoberuto. Ni z gruszki, ni z pietruszki? Nic dziwnego. To nie ta historia. W zupełnie innym wszechświecie. Ta historia opowiada o innym changelingu, z innego wszechświata, choć o tym samym imieniu. Ów alternatywny Jirri otworzył oczy. Nie widział nic, oprócz różnobarwnych plam, które przesłaniały mu cały widok. Mrugał powoli powiekami, nie będąc pewien co się dzieje. Oczy się przyzwyczaiły i wreszcie mógł ujrzeć pomieszczenie, w którym się znajdował. Rozejrzał się powoli. Nie rejestrował żadnych szczegółów i nie zastanawiał się nad swoim otoczeniem. Nie zastanawiał się nad sytuacją. Nie zastanawiał się nad niczym. Nie czuł strachu, jego mózg nie odbierał emocji, nie wiedział nawet, co to jest. Co wiedział? Przede wszystkim to, że potrafi solidnie przyłożyć. Informacją drugorzędną było jego imię. Nie rozumiał, co ma właściwie znaczyć słowo "Jirri", więc jego umysł je wyparł, jako informację zbędną. Wstał i zaczął chodzić. Przechadzał się powoli po statku. Nie czuł przez to żadnego ukojenia, ani nie był ciekawy. Czuł potrzebę robienia tego, do czego jest zaprogramowany, czyli dowalenia komuś. Bardzo mocno. No i ktoś się znalazł. Postać wyglądała zupełnie inaczej niż on. Nie zastanawiało to changelinga. Była to informacja niepotrzebna. Zamiast się nad tym zastanawiać, zaczął działać. Jego przeciwnik zaczął iskrzyć, przemieniać się. Nie zamierzał czekać do końca procesu. Nie miał w tym żadnego interesu. Natychmiast wycelował palec w stronę swej przeciwniczki, konkretniej w brzuch, aby nie ryzykować pudła.
- Desubīmu.
Jego głos brzmiał jak maszyna. Z palca wystrzelił cienki promień energii, lecący z zawrotną prędkością. Czy oponent zdąży uniknąć ataku? Wątpił w to.
avatar

Jirri
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 315

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Yaki Chou on Wto Lis 29, 2016 8:32 am

Tak więc rozpoczął się pojedynek...jakby. Pierwszą akcję, pomimo braku aktywnego wysiłku by skrzywdzić wroga, podjęła Laptorka, aktywując transformację w mastered super saiyana. Jej włosy zaczęły się rozjaśniać tylko by chwilę potem ściemnić się do pierwotnego koloru. Pojawiła się wokół niej aura, tak jak włosy raz była złota, a raz niebieska. Zniknie zaraz po transformacji, ale na czas aktywacji wciąż była widoczna. Jirri z braku wiedzy o rasie wroga potrzebował chwili by skapnąć się w całej sytuacji. Kiedy jednak zrozumiał o co chodzi, zgodnie z planem na jego wskazującym palcu pojawił się błysk, który nim zdążył mrugnąć, zamienił się w promień. Laptorka nie mogła nawet zauważyć tego jak porusza się promień, był zwyczajnie za szybki, widziała jedynie linię którą po sobie zostawił. Odległość pozwoliła jej zauważyć światełko, lecz nie miała czasu na reakcję, w czym nie pomagało skupienie niezbędne do osiągnięcia wyższej formy. Tym samym dała się trafić już na starcie. Jednakże, skoro jej transformacja była już w tak zaawansowanym stadium, w końcu jej włosy przybrały blady odcień koloru żółtego. Z niezbyt głębokiej rany (jest na tyle silna by promień nie przeszył jej całego ciała) u boku super saiyanki powoli ciekła krew, ale za to stała się silniejsza niż była przedtem, drastycznie zwiększając swoje szanse. Innymi słowy o ile Jirri zyskał przewagę pierwszego ciosu, teraz zostanie ukarany za niepodejmowanie kolejnych kroków by ją powstrzymać.

0,1s- Laptorka rozpoczyna transformację
0,3s- Jirri zauważa transformację i wystrzeliwuje death beam
0,9s- Death beam trafia w Laptorkę
1s- Laptorka aktywuje SSJ
avatar

Yaki Chou

Liczba postów : 113

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Laptor on Wto Lis 29, 2016 10:54 am

Laptorka była gotowa już do transformacji, właściwie brakowało milisekundy do wejścia w transformacje, gdy poczuła silny ból w boku. Zerknęła tylko i uśmiechnęła się złowieszczo i wielki blask światłą wypełnił pomieszczenie. Laptorka była teraz bardzo rządna krwi swojego przeciwnika, nie dlatego, że jej transformacje wywołuje taki efekt, po prostu chciała odpłacić mu się tym samym. Odległość była niewielka biorąc pod uwagę jej szybkość więc wystartowała w kierunku changelinga rozwalając płytę na której stała. Poruszała się zygzakiem znikając z jego oczu i pojawiając się na drugiej stronie (tak jak instant trans, tylko bez jego użycia, wiecie jak w Dragon Ballu wielokrotnie robili, nagle znikali a pojawiali się za plecami) oczywiście znikanie było możliwe, jeśli jej szybkość jest większa od jego szybkości. Takie poruszanie wykluczało ponowne trafienie jego techniką, a biorąc pod uwagę jej szybkość dotarcie do niego nie powinno zająć wiele więcej niż dolecenie jego techniki, której prawie nie zauważyła. Gdy tylko dotarła do niego na odległość nie większą niż 4 metry założyła ręce do czoła, zamknęła oczy a changelingowi się wydawało, że z niej nadchodzi ogromny błysk światła, który teraz musiał go oślepić, jeśli nie Saiyanka odskoczyła dwa razy w bok na odległości po 4 metry.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1063

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Jirri on Wto Lis 29, 2016 9:01 pm

Jirri po części osiągnął swój cel. Udało mu się trafić swą techniką w oponenta, ale nie przeszkodziło to Laptorce w transformacji. Jej włosy zmieniły kolor na blond. Aura, która była widoczna podczas aktywowania transformacji zniknęła, a złoty kolor lekko zbladł. Z pewnością jednak nie spowodowało to spadku mocy. Wręcz przeciwnie - Laptorka była teraz o wiele silniejsza, niemalże trzykrotnie! W takiej sytuacji normalny wojownik zesrałby się w gacie i zaczął płakać, wołając swoją mamusię. Nie Jirri. Nie istota zaprogramowana do walki, niezdolna do czucia i rozumienia emocji, których nigdy nie doświadczała. Zachował zimną krew. Czuł coś w rodzaju satysfakcji, z powodu zranienia swego przeciwnika. Teraz zamierzał zaatakować w inny sposób. Ustawił się w pozycji bojowej. Tymczasem Laptorka zaczęła się pojawiać raz z lewej, raz z prawej. Ta szybkość nie zniechęcała jaszczura do dalszej walki, nie bał się jej. Nie czekał, aż ta do niego dotrze, co mimo jej szybkości prawdopodobnie nastąpi dopiero po jakiejś sekundzie, gdyż porusza się koślawym zygzakiem. Nagle pojawiła się tuż przed nim. Jirri był już gotowy... Gdy nagle został oślepiony. Nie zastanawiał się. Walka to jego żywioł, nie ma miejsca na myślenie i planowanie. Natychmaist ruszył przed siebie na oślep, w końcu gdy używała swej techniki była przed nim.
- Novua Sutoraiku!
Jeśli zgodnie z planem wbił się swej przeciwniczce w brzuch, kontynuuje combo, starając się udzerzyć jeszcze trzy razy w okolice przepony. To nie powinno być trudne nawet na oślep, w końcu cel stoi przed nim. Następnie stara się szybko wyminąć Laptorkę. Gdy to zrobi biegnie przed siebie sprintem przez sekundę i odwraca się, by znów stać przodem do przeciwnika. Czy to się uda? To już zależy od pewnego Half-Saiya-jina z innego wymiaru.

OOC:
Właśnie! Rozumiem, że mam technikę Bukujustu tak? Bo w rozpisce jej nie dostałem.
avatar

Jirri
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 315

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Yaki Chou on Wto Lis 29, 2016 10:08 pm

Pomimo rany, inicjatywę ponownie podjęła Laptorka, ruszając na przeciwnika zygzakiem. Ograniczyło to znacząco prędkość, w końcu ilekroć skręcała zatrzymywała się na chwilę i musiała pokonać dłuższą trasę, niż gdyby leciała po linii prostej. Miało to jednak bonusy, gdyż wycelowanie ataku energetycznego byłoby o wiele utrudnione. Na jej szczęście takowy nie został w nią wycelowany. W końcu trafiła na 4 metry przed Jirriego, który od początku walki nie ruszył się z miejsca. Ten potulnie przyjął słoneczny kieł prosto na klatę. Zapewne chciał pokazać, że nie boi się przeciwnika. Momentalnie stracił wzrok, mając przed oczyma tylko biel. W pierwszej chwili nie mógł nawet się ruszyć, ale w końcu się wziął w garść i opanował się na tyle by ruszać, jedynie jego wzrok wcale się nie poprawił. Pozwoliła mu na to chwila zwłoki u saiyanki, która nie kontynuowała ataku w żaden sposób. Wciąż czuł jej ki przed sobą. Ogólny kierunek był dla niego dostatecznie dobry na odpalenie nova strike. Saiyanka, która mentalnie przygotowała się na to, że jaszczur będzie jeszcze osłabiony, była w niezłym szoku gdy zauważyła kulistą aurę naokoło przeciwnika. Kiedy ruszył do ataku, w rzeczy samej udało jej się wykonać unik, lecz nie był wystarczający, gdyż kula wciąż musnęła ją swoją końcówką. Jirri przez dłuższy moment nie zdawał sobie sprawy, że sprzecznie z jego oczekiwaniami saiyanka nie została popchnięta do przodu w raz kulą, lecz odrzucona na bok, przez co wpadła do środka jednej ze skrzyń. Aktualnie była w pozycji pozycji siedzącej, podpierając się z tyłu na rękach. Kiedy wpadła do skrzyni, rozgniotła jakieś dziwne czerwone owoce, które pobrudziły ją żółtym sokiem. Jirri rzecz jasna jej nie trafił, bo wciąż był ślepy jak kret i właściwie stał jakieś 40 metrów od niej, a raczej od skrzyni do której wpadła. Tak więc changeling potrzebował czasu by jego wzrok powrócił, a super saiyanka potrzebowała czasu by wstać.

0,1s- Laptorka startuje 45 metrów między wojownikami
1s- Laptorka znajduje się 4 metry od Jirriego
1,1s- Laptorka aktywuje solar flare i udaje jej się oślepić Jirriego
1,2s- Jirri używa Nova Strike i trafia Laptorkę
1,6s- Jirri nie trafia swoim ciosem
avatar

Yaki Chou

Liczba postów : 113

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Laptor on Wto Lis 29, 2016 10:28 pm

Laptorka użyła solara i trafiła techniką przeciwnika już miała wykonać pewną technikę kiedy changeling rzucił się na nią w dziwnej poświacie... Technika odrzuciła ją o jakąś nadzwyczajną odległość i wpadła w skrzynie. Ponieważ byłą wojowniczką z krwi i kości wystrzeliła z ziemi rozwalając doszczętnie zapewne okoliczne skrzynie. Odległość była znaczna... Jednak oślepiony chang miał prawdopodobnie dłuższą chwilę do dojścia do siebie a przynajmniej tak przyjęła a czy tak było miało się okazać. Gdy tylko wystartowała miała rękę z tyłu w której zbierała ki. Mniej więcej 10 metrów od niego rzuciła się w jego stronę a złoty smok wydobył się z jej pięści przebijając ciało changa doszczętnie. W przypadku gdyby Changeling wysłał w jej kierunku atak ki to pięść smoka aktywuje wcześniej zapewne przedzierając się przez energię KI przeciwnika i trafiając jego samego. Gdyby Changeling zaatakował inaczej niż ataku KI dziewczyna zmienia tor lotu o maksymalnie 50 stopni, większy kąt mógłby ją spowolnić. Trzymała gardę czy atak się udał czy też nie, na wszelki wypadek.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1063

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Jirri on Sro Lis 30, 2016 8:35 pm

Sytuacja stawała się powoli naprawdę niebezpieczna. No dobra. Była niebezpieczna już od dawna, ale Jirri nie spodziewał się, że będzie aż tak groźnie. Każdy logicznie myślący człowiek sądziłby, że Jirri nie ma szans w starciu z trzy razy potężniejszym przeciwnikiem. Jirri nie myśli logicznie. Jirri nie myśli. Jirri walczy. Czy sądzi, że ma jakieś szanse? Jirri nie sądzi. Jirri zabija. W wyniku techniki użytej przez Laptorkę tymczasowo stracił wzrok. Nie przeszkodziło mu to w uszkodzeniu przeciwnika po raz kolejny, choć nie wyszło tak, jak chciał. Aura, która utworzyła się wokół niego, gdy szarżował, odrzuciła Laptorkę na jakąś skrzynię, o czym Jirri z początku nie wiedział, w końcu był oślepiony. Ogarnęło go uczucie zdumienia. Nie znał tgo uczucia, było dla niego czymś nowym, ale że nie było mu potrzebne do realizacji swego życiowego celu, szybko o nim zapomniał. Zamiast tego musiał skupić się na walce. Skoncentrował się na wyszukaniu Ki przeciwnika. Wyczuł, że Laptorka wzlatuje wysoko i kumuluje w zaciśniętej pięści potężny ładunek Ki. Wyczuwalna była jego ogromna moc, prawdopodbnie wystarczyłby, żeby rozerwać jaszczura na strzępy. Nie da rady zatrzymać tego rękami, z unikiem w obecnej chwili też będzie ciężko. Trzeba więc improwizować. Jirri przypomniał sobie o skrzyniach stojących w całym hangarze. To mu podsunęło pomysł. Uniósł się lekko nad ziemię i zaczął lecieć na oślep z rękami wystawionymi przed siebie. Gdy trafi na skrzynię, wytęża wszystkie mięśnie, wykorzystuje całą swoją siłę i rzuca w kierunku, z którego wyczuwalne jest Ki Laptorki. Dzięki temu jego oponent zostanie zdezorientowany, sprowokowany to wykorzystania techniki natychmiast, a że Jirri wciąż się rusza, a skrzynie są wszędzie, trafienie będzie prawie niemożliwe. Ale czy na pewno? Taką miał nadzieję. Taki był plan.
avatar

Jirri
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 315

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Yaki Chou on Sro Lis 30, 2016 9:47 pm

Leptorka, ponownie jako pierwsza zareagowała na problem. Wstała, choć przez pozycję w jakiej się znalazła, zajęło jej to chwilę. Mimo wszystko zaczęła skupiać ki w pięści. Timing był kluczową częścią dragon fista, więc jeżeli źle wyliczy ruchy, zwyczajnie jej nie wyjdzie, ale jeżeli się uda, może zakończyć tę walkę. W tym momencie Jirri wyczuł ki w jej ręce i zaczął szukać skrzynki, już odzyskując ostrość we wzroku. Odległość była znikoma, więc nacierając bezpośrednio na niego dotarła na miejsce w mgnieniu oka. Na jej nieszczęście, changeling podniósł skrzynkę i trzymał ją przed sobą. Mimo wszystko uderzyła, bo w końcu dragon fist coś takiego przebije bez problemu, ale niestety się zawiodła, gdyż technika jeszcze się nie uformowała, co znaczyło, że jej uderzenie było zwyczajnym ciosem, a nie głową smoka. Cios był oczywiście imponujący, więc Jirri cofnął się wraz ze skrzynką o parę centymetrów po zderzeniu. Co gorsza, przez ten cios przebiła skrzynkę, sprawiając, że jej ręka utknęła w jej środku, a ki w niej zgromadzone rozproszyło się przez szok. Jirri wciąż ją trzymał, więc obie ręce miał zajęte. Najłatwiej powiedzieć, że ta runda zakończyła się impasem. Chociaż trzeba zauważyć, iż przez połączenie szczęścia, pomyłki przeciwnika i strategicznego myślenia, Jirri uniknął zgonu.

0,2s-Laptorka wydostaje się ze skrzyni | zaczyna ładować dragon fist
0,5s-Laptorka znajduje się 10m od Jirriego | Jirri odzyskuje 100% wzroku
0,6s- Jirri dobija się do skrzynki obok niego | Laptorka jest tuż przed nim
0,7s-Laptorka uderza, ale nie skupiła dosyć ki na aktywowanie dragon fist, więc uderzyła zwyczajnie
avatar

Yaki Chou

Liczba postów : 113

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Laptor on Sro Lis 30, 2016 10:11 pm

Laptorka trochę się zdziwiła, wszystko źle obliczyła i jakby nie patrzeć było 2:0 dla changelinka w ilości zadanych ciosów. Ona potrzebowała tylko tego jednego ciosu takiego z energią KI by go rozwalić z tą różnicą mocy. Cóż, uderzyła mocno skrzynie i znalazła się ręką w jej środku. Była bardzo blisko ów changelinga, tej jaszczurzej istotki i nie chciała tego zepsuć, jednak skrzynka właściwie mogła ją blokować, więc uniosła się w górę po skosie również do tyłu, zygzakiem, drugą ręką pomogła sobie zdjąć skrzynkę. Nie odlatywała na więcej niż 10 metrów. Wyprostowała obie dłonie w kierunku changa i wystrzeliła ponad 50 pocisków KI, jeśli zmienia tor lotu to ona po prostu przewiduje gdzie za chwilę będzie, chyba, że lata zygzakiem to stara się losowo strzelać by wybuch dosięgnął jego aktualną pozycję. 50 pocisków, coś trafić musi a wtedy spadnie na niego grad reszty pocisków. Pociski zostają wystrzelone również gdyby Chang leciał na nią, jeśli jednak był już bardzo blisko (<5m) to ona po prostu licząc na większą prędkość robi uniki, ucieka w tył, do tyłu, na boki próbując zmylić przeciwnika jakkolwiek by to nie wyglądało.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1063

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Jirri on Sob Gru 03, 2016 10:11 am

Jirri po raz kolejny dał radę wyjść z akcji obronną ręką. Ta walka powoli zaczęła się robić wręcz nieprawdopodobna. Jego przeciwnik był niemalże trzy razy potężniejszy od niego, znacznie szybszy i silniejszy, a tymczasem dzięki prostym akcjom, jak zaskakiwanie przeciwnika i wykorzystywaniu otoczenia dawał sobie z nim całkiem nieźle radę. Uniknął dotąd wszystkich ciosów oponenta, a sam trafił dwa razy swoimi technikami. Dzięki temu uzyskał pewną przewagę. To znaczy nadal był słabszy, ale wszystkie jego techniki były w pełni skuteczne, więc spożytkował dobrze swoje Ki. Tymczasem jego przeciwnik wykorzystał już dwie techniki, które właściwie gówno mu dały. Sytuacja wciąż jednak była bardzo niebezpieczna. Z tą przewagą mocy oponent mógł go zniszczyć jedną techniką. Mimo tego Jirri zachował zimną krew. Dzięki temu, że został zaprogramowany do walki nie musiał długo myśleć, by wymyślić plan. Wystarczyła mu tylko chłodna analiza sytuacji. Skrzynia, którą miał rzucić została przebita już w jego rękach, ale cios go nie dosięgnął, ręka została wewnątrz. Miał więc przewagę około sekundy. Podczas gdy Laptorka uniosła się zygzakiem w powietrze (co z pewnością zajęło około sekundy, w końcu zygzakiem) żeby pozbyć się skrzyni, on szybko pomknął w stronę następnych skrzyń i ukrył się za nimi. Upewnił się, że skrzynie go zasłaniają po czym... Zwinął się w kłębek i zaczął transformować. Transformacja rozpoczęła się mniej więcej w momencie, w którym pierwszy ki blast uderzył w skrzynię. Czuł, że technika nie była potężna, w końcu to tylko ki blast. Tak więc skrzynie powinny przez chwilę wytrzymać, a ewentualna reszta pocisków najprawdopodbniej zadałaby obrażenia, które za chwilę by zregenerował dzięki transformacji w drugą formę.
avatar

Jirri
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 315

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Yaki Chou on Sro Gru 07, 2016 11:37 pm

Laptorka by usunąć skrzynkę, cofnęła się do tyłu. W tym samym czasie Jirii chciał znaleźć sobie kryjówkę. Schował się za warstwą trzech skrzyń. 50 ki blastów niestety w końcu się przedarło, zadając poważne obrażenia Jirriemu. Pod koniec swojej salwy Laptorka mogła zauważyć o jakby zupełni inną osobę, stojącą w miejscu w którym powinien być Jirri. Był mocno ranny , co było wyraźnie widać. Wiem, szalenie natchniony post.

0,1s- Jirri mknie ku skrzynią | Laptorka odsuwa się
0,2s- Laptorka zatrzymuje się w powietrzu |Jirri znalazł sobie kryjówkę.
0,3s- LET'S GO LADIES! |pierwszy ki blast trafia w skrzynkę
0,4s- Drugi ki blast trafia w skrzynkę
0,5s- Trzeci ki blast trafia w skrzynkę
[...]
1,8s- Piętnasty ki blast trafia w skrzynię
1,9s- Szesnasty trafia w Jirriego
2s- siedemnasty trafia Jirriego
[...]
5,3s- pięćdziesiąty trafia Jirriego | Jirri kończy transformację
avatar

Yaki Chou

Liczba postów : 113

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Laptor on Sob Gru 10, 2016 4:50 pm

Laptorka stała nadal jakieś 10 metrów od ukrywającego się changelinga, zapewne powstał dym, więc Laptorka poleciała do tyłu zwiększając dystans. Ręce wystawiła do tyłu tak jakby chciała splątać dłonie, ale jednak utrzymywała je nad sobą. Usta delikatnie się poruszały jednak zdawało się, że żadne ze słów nie było wypowiadane. Saiyanka otoczona złotą aura została oświecona niebieską energią utworzoną w dłoniach prawdopodobnie do jakiejś techniki. Gdyby changeling na nią leciał na wprost to dostanie kamehamehą, jednak gdyby changeling zygzakiem się do niej zbliżał to ta czeka do ostatniego momentu wy strzelić falę energii. Liczyła bowiem na to, że jej prędkość nie będzie diametralnie się różniła od jej przeciwnika. Natomiast nie wykonuje ona żadnego z ruchów prócz zwiększenia odległości gdy jej przeciwnik nie rozpoczyna żadnych ruchów bo stoi w miejscu. Gdyby jednak również chciał wystrzelić promień energii było by bardzo ciekawe, zobaczylibyśmy kto jest silniejszy w tym aspekcie.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1063

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Jirri on Sob Gru 10, 2016 8:16 pm

Jirri nie zastanawiał się wcale, skąd wie, w jaki sposób się transformować. Było to dla niego z jakiegoś powodu oczywiste. Jakby zapisane w jego głowie. Nie musiał wcale o tym myśleć, ani się specjalnie starać. Jego ciało po prostu zaczęło się przekształcać. Według jego kalkulacji skrzynie powinny wytrzymać dostatecznie ługo, by obronić go przed większością obrażeń. Tyle że się trochę przeliczył. Nie udało mu się uniknąć uszkodzenia ciała. Było to dość mocno dotkliwe. Czuł oczywiście olbrzymi ból, ale nie sprawiało mu to problemu. Nie identyfikował bólu z nieprzyjemnym uczuciem, przeciwnie - skoro towarzyszy temu, do czego Jirri jest zaprogramowany, to powinien być raczej uczuciem przyjemnym. Tymczasem transformacja się wreszcie dopełniła. Jirri wyglądał już inaczej. Był znacznie wyższy i bardziej umięśniony. Czuł, że stał się silniejszy, ale nadal nie dorównywał swojej przeciwniczce. Podniósł się pył i kurz. Jirri wstał z ziemi i poczuł, jak Laptorka zbiera Ki. Nie zamierzał czekać ani ułamka sekundy. Natychmiast wystartował. Najpierw kierował się swoim zmysłem wyczuwania Ki, a gdy już opuścił chmurę pyłu zaczął lecieć korzystając ze wzroku. Leciał cały czas prosto na swoją przeciwniczkę, z nadzieją, że ta nie zdąży zebrać dość Ki na wykonanie techniki. Zamierzał złapał ją za ręce, a potem przygrzać jej z główki. Tym samym prawdopodobbnie by ją rozproszył i przeszkodził w przygotowywaniu techniki. Potem uniósł by ręce Laptorki, trzymając je mocno za przeguby i kopnął w brzuch kolanem. Następnie aktywowałby ponownie Novua Sutoraiku, celem wbicia Saiya-jinki w ziemię. Na koniec przygniótłby jej ręce, stając na jej przegubach, aby przeszkodzić jej w ewentualnym wycelowaniu Ki blastów, nie mówiąc już o ciosach. Z kopniakami też miałaby ciężko, w końcu stałby tuż nad nią, więc musiałaby mieć nogi z gumy. Korzystając z niekorzystnej postawy przeciwniczki przeistoczyłby się w swoją trzecią formę. Taki jest plan. Czy się uda? Zależy to już od decyzji naszego szanownego buca MG.
avatar

Jirri
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 315

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Yaki Chou on Sob Gru 10, 2016 9:59 pm

Rannej, acz męskiej figurze nie przyszło stać w spokoju zbyt długo, gdyż jego przeciwniczka zaczęła uciekać. Ruszył za nią, lecz nie był w stanie za nią nadążyć, dystans zamiast się skracać, powiększał się. Taki obrót spraw bardzo spodobał się Laptorce. Promień zaczął prześwitywać między jej palcami i zaczął wydawać odgłos oznaczający, że jest bliżej niż dalej do wystrzelenia. Jednakże chyba zapomniała, że nie walczy w próżni i w końcu uderzyła plecami o ścianę. Była nieco roztargniona tą sytuacją, ale liczyła, że promień wystrzeli nim potwór się przy niej znajdzie. W końcu czuła jak trudnym stało się utrzymanie energii w ryzach i jaki dystans ich dzielił. Niestety się przeliczyła. Została złapana za nadgarstki. Wciąż postarała się wysunąć ręce do przodu by wystrzelić. W końcu uderzenie tak potężną techniką z tej odległości byłoby zabójcze, nie? Niestety w tym momencie Jirri uderzył w nią swoją twardą jak skała głową, przy okazji ciągnąc jej ręce ku dołowi. Niebieski promień wystrzelił prosto w podłogę, wypalając w niej sporą dziurę. Jako, że znajdowali się na statku kosmicznym, oznaczało to, że próżnia łapczywie zaczęła zasysać powietrze. Nie oznaczało to niczego dobrego dla saiyanki. Powietrza wystarczy jej może na minutę, choć z wysiłkiem ten czas może się skrócić. Rzecz jasna miała swój statek, w którym znajdowała się maska z tlenem. Alternatywnie mogła poszukać czegoś takiego w dalszej części statku, w końcu nie całość jego personelu składała się z oddychających w kosmosie istnień, więc mieli jakieś zapasy tlenu. Przed załatwieniem problemu z uduszeniem się na statku obcej cywilizacji musiała się jednak zająć ogromną jaszczurką, która wciąż trzyma jej nadgarstki i nie zamierza przestać.

0,1s- Laptorka się cofa Jirri | Jirri za nią goni dystans między nimi 13m
0,5s- Laptorka trafia na ścianę | Jirri kontynuuje pościg| 19 metrów między nimi
0,8s- Jirri trafia do niej
0,9s- Jirri łapie ją za ręce
1s- Jirri uderza ją głową | Laptorka wystrzeliwuje kamehameha

Dokładniejsza mapa okolicy:
Spoiler:
Od ściany naprzeciwko dzieli was obydwu 60m. Na każdy bok macie 15 m. Jesteście  15 metrów nad podłogą. Dziura jest wielkości dorosłego człowieka. Drzwi A to lądowisko, nie wiecie gdzie prowadzą pozostałe. W razie pytań GG/PW
avatar

Yaki Chou

Liczba postów : 113

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Laptor on Sob Gru 10, 2016 10:47 pm

Energia skumulowała w jej dłoni, miała wystrzelić gdy nagle uderzyła głową w ścianę, to było co najmniej poniżające gdyż była damą do tego czystą, przed jej twarzą pojawił changeling i złapał ją swoimi brudnymi i obślizgłymi łapskami za nadgarstki, w jej głowie jak błysk pojawił się obraz gdy jeden z Saiyanów również to kiedyś zrobił by ją molestować a teraz za tego typa ma wyjść bo ojciec jej karze... Changeling ścisnął jej dłonie co było obrzydliwe, nikt jej nie miał dotykać a tym bardziej takie gówno z innej rasy, zaraz po uścisku nastąpiło pociągnięciu w dół, przywołało wspomnienie podobne, również dotyczyły ciągnięcia jej ciała w dół... Jakby tego było mało zauważyła ukradkiem swoją ranę a brzuchu, jej szlachetna krew została przelana, zupełnie o tym zapomniała. W jej rodzinie nikt nie miał prawa dotykać kobiet od tak, a każda kropla krwi u kobiety rasy Saiyan uznawana była za zhańbienie całego rodu, szczególnie ojca, którego krew była właściwie z niego. Teraz pojawiło się wspomnienie słów jej ojca, który zawsze traktował ją inaczej bo była dziewczyną "W końcu przelejesz tyle krwi, że nie będziesz w niczym lepsza od typowej suki z niskiej klasy, jaką można spotkać na przedmieściach bez ogona" wszystko to sprawiło, że dziewczyna zakipiała ze złości, zacisnęła usta, zmarszczyła czoło a jej ciało z nerwów zaczęło się trząść, chciała spojrzeć na tego gnoja, który do tego doprowadził lecz w tym momencie nastąpiło uderzenie jego głową w nos Saiyanki, jej krew prysnęła tuż przed jej oczami teraz słowa ojca miały sens i właśnie o taki moment chodziło ojcu... Więc stała się zwykłą suką z niskiej klasy, która nie potrafiła o siebie zadbać by nie wylać z siebie krwi ojca? NIE! Jej wściekłość wypłynęła z jej ciała w postaci energii, źrenice zniknęły a zęby wydały dźwięk jakby pękały z zacisku z jej ciała wybuchł błysk żółtej energii, Changeling nadal trzymał ją za ręce a jej włosy wydłużyły się o jeszcze jedną długość. Wokół ciała pojawiły się wyładowania, lecz Saiyanka nie czekała ani chwili. Zgięła nogę i przysunęła ją do tułowia i z maksymalną siłą wyprostowała uderzając changelinga w brzuch co powinno załatwić sprawę z trzymanymi przezeń rękoma dziewczyny. Czuła ogromną siłę i prędkość, zaraz znalazła się za plecami changelinga, który uderzony został mocnym kopnięciem nogą w szyję, następnie prostą ręką spróbowała wbić mu w plecy na wysokości pokazanej na obrazku gdyby się udało kontynuowała tym sposobem atakowanie tych odsłoniętych części jego ciała czyli kończyny, jednak najpierw skupiła się na gołej szyi, chciała ją zwyczajnie ściąć. W przypadku gdyby changelingowi przez 0,1 s udało się ją puścić i chciał wykonać cios zostaje on zablokowany ze względu na dużo większą szybkość i kontynuowanie tego co planowała, nie spodziewała się żadnego ataku w ciągu przemiany (0,1s) gdyż niczego nie podejrzewał. Walka powinna zakończyć się szybciej niż myślała. W razie ucieczki changa goni go i po prostu ze względu na dużą szybkość atakuje jego plecy, tkankę miękką.
Jeśli transformacja się natomiast nie udaje to Saiyanka podciąga obie nogi i uderza changa w brzuch i rzuca się w kierunku swojego statku by zaczerpnąć tlenu.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1063

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Jirri on Pon Gru 12, 2016 8:37 pm

Jirri uniknął zgonu. Po raz kolejny oszukał przeznaczenie. Jest to wręcz niewiarygodne. Nie do pojęcia. Jak ktokolwiek może mieć aż tyle szczęścia, żeby być w stanie przeżyć tyle niebezpiecznych sytuacji. Gdyby technika trafiła, Jirri najprawdopodobniej zostałby rozerwany na strzępy. Tymczasem udało mu się przeżyć, a na dodatek uderzyć swoją przeciwniczkę głową. Mimo że przeszedł w drugą formę jego poziom mocy wciąż był znacznie niższy. Potrzebował kolejnego power-upa, kolejnej transformacji, w przeciwnym razie był narażony na potężne skopanie dupy. Nie miał pojęcia, ile udało mu się do tej pory zrobić Laptorce - umierała już powoli, czy dopiero się rozgrzewała? Najprawdopodobniej ta forma, którą przybrała na początku nie jest jej pełną mocą. Nie mógł jej pozwolić transformować się dalej, gdyż więcej mocy wystarczyłoby, by pokonać jaszczura gołymi pięśćmi. O wbiciu Saiya-jinki w podłogę nie było już mowy, prędzej wywaliłby ją w próżnię, ale wolał nie ryzykować. Kto wie, co mogłoby pójść nie tak? Zamiast tego puścił ją i zaczął bić z pełną siłą w brzuch, w momencie, gdy ta zaczęła kolejną transformację. W międzyczasie pogratulował sobie tego pomysłu. Gdyby przyjęła kolejną formę, mogłoby być ciężej. Z pewnością i tak by wygrał, ale byłoby to znacznie trudniejsze. Ciosy powinny raczej powstrzymać jej skupienie i uniemożliwić zmianę formy. Uderza tyle razy, ile da radę, to znaczy do momentu, w którym Laptorka mu jakoś przeszkodzi. Jeśli ta się wyrwie i poleci w stronę swojego stateczku, Jirri wykorzystuje moment i rozpoczyna przemianę w trzecią formę. Czy uda się po raz kolejny uniknąć śmierci? To się okaże.
avatar

Jirri
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 315

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Yaki Chou on Czw Gru 15, 2016 6:06 pm

Frustracja Laptorki (i jakże łzawa backstory) były potężną bronią w rzeczy samej. Na jej nieszczęście, nie mogła skupić się na tyle by dokonać transformacji, gdyż pięści przeciwnika ciągle zderzały się z jej brzuchem, wgniatając go do środka. Na dodatek przez ból otworzyła na chwilę usta efektywnie tracąc większość zapasów powietrza. W jej oczach powoli pojawiały się czarne plamki, a powieki stawały się jakby ciężkie. Ledwo zostawała w stanie który można nazwać przytomnym, wszystko przez brak powietrza, który nie przeszkadzał jej przeciwnikowi, w przeciwieństwie do jej nogi, która trafiła changelinga prosto w brzuch nim mógł wykonać kolejny cios. Obleciała go dookoła i kopnęła w szyję, tylko by następnie go uderzyć. Niechcący włożyła w ostatni cios zbyt wiele siły i posłała changelinga ku dołowi, akurat obok dziury. Mógłby bez problemu nią uciec. Niestety saiyanka czuła, że przytomność utrzyma jeszcze z sekundę, nawet mniej jeżeli za mocno oberwie. Na szyi Jirriego pojawił się siniak. Warto zaznaczyć, że wylądował na 4 kończynach, a nie uderzył całym ciałem. Latającą kobietę dzieliło od niego 10 metrów.

0,1s- Jirri uderza Laptorkę 7 razy | transformacja zostaje przerwana (875)
0,2s- Laptorka uderza Jirriego (375)

mapa:
avatar

Yaki Chou

Liczba postów : 113

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Laptor on Czw Gru 15, 2016 6:32 pm

Laptorka otworxyla usta a z jej pluc ucieklo powietrze, nie miala nawet sekundy zycia. Jej mssj zniknal a sama upadla w prost w srodek dziury w statku prowadzonej w przestrzen kosmiczna gdzie jej cialo bedzie dryfowac poki nie zgarnie jej jakas asteroida.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1063

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Walka testowa #2 Jirri Vs. Laptorka

Pisanie by Jirri on Sob Gru 17, 2016 9:10 pm

Poprzednik nie silił się na post regulaminowy. Jirri też nie będzie. Odwrócił wzrok, obserwując, jak Laptorka wypada w próżnię. Stał tak przez chwilę, patrząc pustym wzrokiem i wyleciał ze statku, szukając bardziej godnych przeciwników, niż ta nieudana Saiya-jinka.
avatar

Jirri
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 315

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach