Go down
Admin
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 396

Wioska Moori - Page 4 Empty Wioska Moori

on Wto Lis 24, 2015 1:20 pm
First topic message reminder :

Wioska, której "sołtysem" jest niejaki Moori. Jest on jednym z najstarszych Nameczan zamieszkujących tę planetę, oczywiście nie wliczając do tego ich Saichoro. Populacja tego osiedla nie wygląda zaskakująco, gdyż jedynie mieszka tutaj 11 osób.
Prócz budynków mieszkalnych, znajdują się tu także pola uprawne, na których posadzone są rośliny.

Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1806

Wioska Moori - Page 4 Empty Re: Wioska Moori

on Pon Lut 04, 2019 9:48 pm
MG

Shisami odwrócił się do twarzą do Benorna, po czym spojrzał na zebranych Nameczan. Zmarszczył swoje brwi, rzucając na odchodne.
- Jeśli to kłamstwo, jesteście już martwi. - po czym z pokerową twarzą odwrócił się na pięcie i odbił się od powierzchni ziemi. Changeling zapewne zrobił to samo.
Pozostawieni sami sobie, Nameczanie odetchnęli z ulgą. Moori podbiegł do Oboe, który przytulany był przez Pico. Jaki czekał ich los?

Gdy znaleźli się obaj w przestworzach, lecąc już teraz szybciej, niż wcześniej, Shisami zerknął na Benorna i nieśmiało zagaił.
- Wie pan... - zaczął, ale na sekundę się zawahał.
- Kiedyś słyszałem coś o tych... Super Nameczaninach. Myślałem, że to tylko legedna, tak jak ten cały Super Saiyanin. Swoją drogą, słyszałeś, że Król Cold chciał zrekrutować Saiyan? Podobno ich planeta wybuchła. - przerwał, skubiąc się dłonią po podbródku. Kątem oka zerknął zaraz na Benorna, kontynuując.
- Podobno Super Nameczanie to nie w kij dmuchał. Może Cooler chce ich rekrutować? - otworzył szerzej oczy, jakby domyślił się wszystko i znalazł odpowiedź na najtrudniejszą zagadkę świata.
- Co pan myśli, sir? - zapytał, a na horyzoncie pojawił się statek Sorbeta. Tagoma w towarzystwie Frosty'ego i Icy'ego wchodzili właśnie na pokład. Gdy ujrzeli nadlatujących Shisamiego i Benorna, zaśmiali się rubasznie. O co mogło im chodzić?
_____
Odpisz przy statku.

_________________
Wioska Moori - Page 4 3rhfQvw
avatar
Gość
Gość

Wioska Moori - Page 4 Empty Re: Wioska Moori

on Sob Kwi 20, 2019 6:13 pm
Sether obudził się właśnie w swoim łóżku, dużo wcześniej niż pozostali we wiosce. Po głębszych przemyśleniach, poprzedniego dnia, zdecydował się spróbować te całe "sztuki walki". Nigdy nie trenował, bo uważał, że nie ma takiej potrzeby, lecz teraz... Teraz należało dorosnąć. Dorosnąć i zmądrzeć. Wstał z miękkiej tkaniny ułożonej na kamiennym łóżku, wypił półmisek wody, ubrał swoją szatę, białe spodnie, przepasał je pasem wykonanym z tkaniny, założył buty i odsłonił zasłonę robiącą za "drzwi", ponieważ Nameczanie byli dobrze wychowani, nigdy nie weszli by do kogoś bez pukania, zakłócając tym samym prywatność drugiej istoty. Nie, z całą pewnością byli lepiej wychowani, i było to zamieszczone w ich kodzie DNA.
Sether potrafił latać, jak chyba każdy z nameczaninów, dlatego tego uniósł się z nam podłoża i poleciał na podwyższone miejsce nieopodal wioski, z jednym, samotnym drzewkiem. Usiadł tuż pod nim w siadzie tureckim (chociaż on sam nie ma pojęcia, że tak to się nazywa), a swoje dłonie położył na kolanach. Zaczął w pewny sposób medytację, żeby skupić energię. Można by rzec, że to pewien rodzaj rytuału zaczynającego dzień.

start treningu na statystyki
avatar
Gość
Gość

Wioska Moori - Page 4 Empty Re: Wioska Moori

on Nie Kwi 21, 2019 8:48 pm
Swoją roztaczającą się po całym terenie aurą, przyzywał do siebie różne, mniejsze zwierzątka. Sam fakt tego, że podchodzą one swobodnie do Sethera, oznaczał niesamowitą dobroć jego serca. A serce miał czyste niczym poranna rosa. Ptaszki siadały na drzewie za nim, co odważniejsze, siadały mu na ramieniu. Mniejsza żyjątka, jak wiewiórka z Ziemi, podchodziły i siadały nieopodal Sethera, przekręcając łepek to na lewo, to na prawo i z zaciekawieniem wpatrywały swoje ślepia w jego postać. W tym momencie on sam był głęboko wewnątrz swojego Ja. Gdy medytował, łączył się z naturą planety, stawał się z nią jednością. Tak mu się wydawało. Słyszał śpiew ptaków, nawet gdy go nie było, czuł każdą myśl okolicznej roślinności. Słyszał radowanie się okolicznego drzewa, że odwiedza je codziennie. Czuł zapach trawy mocniej niż normalnie. Słyszał myśli każdego stworzenia. Ale czy była to prawda, czy może wytwór wyobraźni zielonego bohatera, o tym nigdy się nie dowiemy. Chyba, że sam nam powie.
Gdy był już dość wyciszony, zaspokojony ciekawością, co nowego słychać u natury tutejszej planety, otworzył oczy, uśmiechnął się widząc stałych obserwatorów jego poczynań, i wstał delikatnie, kładąc wewnętrzną stronę dłoni na korę jedynego tutaj drzewa.

koniec treningu
avatar
Gość
Gość

Wioska Moori - Page 4 Empty Re: Wioska Moori

on Pon Kwi 22, 2019 10:52 am
Zdecydował się rozpocząć swój trening "sztuk walk". Między innymi z podanych już wcześniej powodów. Saichoro zakwalifikował go jako wojownika... Musiał więc nim zostać.
*Może dojrzał we mnie coś... Coś, co faktycznie uczyni mnie wojownikiem, w przyszłości...  Wielki Guru... On nigdy się nie myli, ale chciałbym, żeby tak było. Czy jestem gotowy?* - rozmyślał Sether, nadal trzymając dłoń na drzewie. Gdy nadszedł ten czas, odwrócił się do drzewa tyłem, ugiął lekko nogi w kolanach, stanął w lekkim rozkroku, trzymając jedną nogę od drugiej w odległości około 90 centymetrów, lewą cofnął w tył, natomiast prawą miał lekko wysuniętą w przód. Jego ręka podniosła się nieco, na wysokość głowy, z otwartą dłonią i czubkami palców skierowanymi w kierunku nieba. Druga ręka zaciśniętą w pięść, zgięta w łokciu, kostkami skierowanymi przed siebie, znajdowała na się wysokości pasa. I chociaż nigdy, przez swoje życie, nie trenował, to widział niekiedy Wojowników Nameczańskich, podczas ich treningów. Niekiedy wybierali miejsca nieopodal pól uprawnych, na których to przyjemność miał okazje pracować.

start treningu statystyk
avatar
Gość
Gość

Wioska Moori - Page 4 Empty Re: Wioska Moori

on Wto Kwi 23, 2019 2:18 pm
Nie czuł się za dobrze, w pozycji przeznaczonej do walki. Lecz gdyby teraz stanął przed nim przeciwnik, przeciwnik, który swoim zachowaniem zmierzałby do dewastacji cudownej matki natury planety Namek, nie wahałby się. Musiałby walczyć. I tylko dlatego, Sether postanowił, wszystko to, przez co znalazł się w tej sytuacji, w tej pozycji, w tym miejscu. Jego prawa dłoń, która spoczywała na wysokości pasa, zaciśnięta w pięść, wystrzeliła przed siebie. Był to cios prosty wyprowadzony przez nameczanina. Za nią poleciała dłoń prawa w ten sam sposób, jednak wcześniej cofnięta do tej samej pozycji co bliźniacza ręka. Jego długa kamizelka zabalowała na wietrze, a biały szal musnął jego usta. Wykonywał ten schemat jeszcze przez chwile, a dokładnie przez dwadzieścia minut. Po tym czasie zaprzestał oddawania suchych ciosów w eter, a przystąpił do uderzeń odnóżami dolnymi czyt. nogami. Górna część jego ciała, przyjęła pozycję taką jak wcześniej, pozycję dostosowaną do walki. Dolna część ciała przekręciła się nieznacznie wokół własnej osi, tak, że kolana były nieznacznie odwrócone w bok. Lewa stopa zewnętrzna, prawa wewnętrzna. I właśnie to prawą nogą zaczął uderzać powietrze. Początkowo wychodziło mu to niezręcznie, ale po trzydziestu minutach utrwalił w sobie poprawny ruch nogą, tak, że teraz wychodziło mu standardowe uderzenie boczne, nogą a konkretnie piszczelem, w cel.

koniec treningu
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1806

Wioska Moori - Page 4 Empty Re: Wioska Moori

on Pon Maj 13, 2019 5:39 pm
MG

Sether zajęty był treningiem. Nameczanie krzątali się dookoła, jedni sprzątali domostwa, inni sadzili kolejne rośliny, by jeszcze bardziej udekorować swoją planetę. Starcy przesiadywali na kamieniach, opowiadając młodym braciom historie o Super Nameczaninach, by wypełnić ich serca nadzieją, a także motywacją do działania. Jeden młodzik co chwilę kątem oka zerkał na Sethera, a kiedy opowieść starca dobiegła końca, wstał, otrzepał swoje kolana i zdobył się na odwagę, by zaczepić trenującego Nameczanina. Ubrany był w białą szatę, na którą narzuconą miał bazową kamizelkę. Na nogach miał ostatni krzyk mody Namek - buty przypominające marchewki.
Stanął za nim w bezpiecznej odległości, by nie zostać przypadkową ofiarą źle wymierzonego uderzenia czy kopnięcia. Przez chwilę obserwował go, starając się imitować jego ruchy, ale nie były one tak zgrabne, jak te wykonywane przez Sethera.
- Co robisz? - po chwili ciszy padło pytanie. Młody chłopiec wpatrywał się w starszego brata, robiąc duże oczy i rozchylając swoje usta. Był zaciekawiony, a w głowie wciąż mu dudniały słowa wychwalające Super Nameczan. Może myślał, że Sether jest jednym z nich?
- Dlaczego tak się dziwnie ruszasz? - zapytał ponownie, znów imitując ruchy.

_________________
Wioska Moori - Page 4 3rhfQvw
avatar
Gość
Gość

Wioska Moori - Page 4 Empty Re: Wioska Moori

on Pon Maj 13, 2019 5:49 pm
Trening dobiegł końca, jednakże Sether nie czuł się jakoś wyniośle, dumnie, czy po prostu nie był zadowolony... Gdy skończył trening, zastanawiał się co mu to dało, i co inni, wojownicy z krwi i kości, widzą w takich codziennie wykonywanych ćwiczeniach.  Gdy skończył, usłyszał pytanie swojego zielonego brata. Początkowo nie odwrócił się, stanął po ćwiczeniach, wyprostował się i wytarł dłonią czoło, przecierając czułki.
- Ćwiczę, aby spełnić oczekiwania Guru. - Odparł Sether. Odwrócił się lekko w bok, popatrzył na wioskę oddaloną nieco od drzewa, pod którymi ćwiczył. Z pewnej odległości i pod tym nachyleniem (ponieważ znajdował się górce), wioska wydawała się mała. Jego myśli krążyły wokół jego zielonej braci oraz wokół odnowień planety Namek, aby była jeszcze piękniejsza niż jest. Popatrzył na teren, na którym ćwiczył, przejrzał go wzrokiem i uklęknął. Dłonią zaczął prostować, zieloną trawę, którą z pewnością przyklepał wykonując kopnięcia i długo stojąc w tym jednym miejscu. Nie był to czyn z ogromną gracją, czy dbałością. Zwyczajnie "przeczesał" trawę w niektórych miejscach.
- A Ty? Co porabiasz? - Zapytał młodzika, odwracając się teraz do niego twarzą w twarz, i wstając.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1806

Wioska Moori - Page 4 Empty Re: Wioska Moori

on Wto Maj 14, 2019 8:02 pm
MG

- Ja słuchałem opowieści o Super Nameczanach, ale zobaczyłem ciebie i się zaciekawiłem. - przerwał, poprawiając swoje dwie antenki, jakby to były włosy, którym potrzebna było natychmiastowa poprawa ułożenia.
- Przypominasz Naila. Dlaczego ubierasz się tak samo? - zapytał, uśmiechając się szeroko. W tej samej chwili zawołał go jeden ze starszych, który kierował się w ich stronę. Położył dłoń na głowie chłopca i pogłaskał go, jednocześnie przepraszając Sethera, że jego trening został zakłócony. Starzec przypominał Mooriego, ale był szczuplejszy i wyższy.
- Wybacz, bracie. Pilocco już tak ma, że jak coś zobaczy, to musi to sprawdzić, hehe. Zwłaszcza, że przypominasz mu Naila, którego jest wielkim fanem. - zaśmiał się serdecznie, odsyłając chłopczyka do reszty dzieci, żeby bawił się z nimi. Chwilę tak obserwował bawiące się latorośle, które postanowiły bawić się w berka. Pilocco uciekał najszybciej, chowając się sprytnie za wyrastającymi na polu uprawnym roślinami.
- Ekhem... Zdaje się, że nie potrafisz wykrywać energii, więc pomyślałem, że przekażę ci pewne wieści. Na naszej biednej planecie znów pojawiły się obce energie Ki. Jest ich cztery, dosyć spore... Kierują się w stronę Najstarszego. Wszyscy najlepsi wojownicy opuścili naszą wioskę, by się szkolić, zostałeś nam ty jeden, dlatego... Mam prośbę. Poleciałbyś sprawdzić, co tam się wyrabia? Tylko proszę, nie wdawaj się w bójkę, niech to będzie misja zwiadowcza. - skinął głową, okazując swoje zmartwienie.
Pilocco wybiegł z pól uprawnych, obiegł drzewo dookoła i schował się za nogami Sethera. Starzec wtedy spojrzał na niego i kolejny raz kiwnął głową.
- Dla dobra najmłodszych... - jego mina wyraźnie mówiła, że był wielce przejęty zaistniałą sytuacją.

_________________
Wioska Moori - Page 4 3rhfQvw
avatar
Gość
Gość

Wioska Moori - Page 4 Empty Re: Wioska Moori

on Pią Maj 17, 2019 5:28 pm
Nie był pewny, czy imię"Nail" obiło mu się o uszy. Prawdopodobnie słyszał jednak historię o Super nameczanach. Ah tak, Nail, to największy z obrońców planety Namek...
[color=#009900]- Wydaje mi się, że wszyscy ubieramy się prawie jednakowo, wszyscy jesteśmy braćmi, wyglądamy podobnie. Nie ma w tym więc.../color] - Odpowiedział, nieco zdziwiony, młodzieńcowi. Przerwano jego wypowiedź, gdyż starszy nameczanin zawołał go i przeprosił Sethera za zachowanie tamtego.
- Nic się nie stało, nawet nie myślałem o tym, że faktycznie go przypominam. - Stwierdził lekko zakłopotany, z ręką trzymaną za tyłem głowy.
*Obce energie... W sumie sam nie jestem w ogóle wojownikiem, chyba. Dlaczego ja?* - pomyślał na wypowiedź starszego brata, jednakże nie zamierzał mu tego powiedzieć. Skinął tylko głową, na znak, że się zgadza i skierował się w kierunku skały, na której znajdował się Najstarszy.

z/t http://dbanotheruniverse.forumpolish.com/t50-teren-przed-budynkiem
Sether
Sether
Liczba postów : 16

Wioska Moori - Page 4 Empty Re: Wioska Moori

on Sro Sie 14, 2019 3:50 pm
Sether obudził się właśnie w swoim łóżku, dużo wcześniej niż pozostali we wiosce. Po głębszych przemyśleniach, poprzedniego dnia, zdecydował się spróbować te całe "sztuki walki". Nigdy nie trenował, bo uważał, że nie ma takiej potrzeby, lecz teraz... Teraz należało dorosnąć. Dorosnąć i zmądrzeć. Wstał z miękkiej tkaniny ułożonej na kamiennym łóżku, wypił półmisek wody, ubrał swoją szatę, białe spodnie, przepasał je pasem wykonanym z tkaniny, założył buty i odsłonił zasłonę robiącą za "drzwi", ponieważ Nameczanie byli dobrze wychowani, nigdy nie weszli by do kogoś bez pukania, zakłócając tym samym prywatność drugiej istoty. Nie, z całą pewnością byli lepiej wychowani, i było to zamieszczone w ich kodzie DNA.
Sether potrafił latać, jak chyba każdy z nameczaninów, dlatego tego uniósł się z nam podłoża i poleciał na podwyższone miejsce nieopodal wioski, z jednym, samotnym drzewkiem. Usiadł tuż pod nim w siadzie tureckim (chociaż on sam nie ma pojęcia, że tak to się nazywa), a swoje dłonie położył na kolanach. Zaczął w pewny sposób medytację, żeby skupić energię. Można by rzec, że to pewien rodzaj rytuału zaczynającego dzień.

start treningu na statystyki
Sether
Sether
Liczba postów : 16

Wioska Moori - Page 4 Empty Re: Wioska Moori

on Czw Sie 15, 2019 3:39 pm
Podczas medytacji, Sether zagłębił się w tajniki swojego umysłu. A co tam było? Z pewnością krył się gdzieś ból z powodu straty ojca. Gdzieś w podświadomości, uważał, że była to jego wina. Gdyby się nie urodził... Sether ścisnął dłonie na kolanach, mając zamknięte oczy i będąc w swego rodzaju transie. Wziął głębszy wdech i powoli wypuścił powietrze nozdrzami. Uspokoił się i wyciszył. W tym stanie pobył jeszcze chwilę a następnie otworzył oczy i zaczął od treningu. Ponieważ nie do końca czuł się wojownikiem, zacząć właśnie od medytacji. Teraz jednak, musiał szybko przebyć trening fizycznych możliwości. Czym prędzej przyjął niedbale pozycję do walki. Prawą nogę odsunął w tył, ugiął kolana. Lewa dłoń na wysokości lewego polika z dwoma palcami (wskazujący, serdeczny) zgiętymi w połowie. Prawa dłoń była natomiast wycofana na wysokości prawych żeber z wewnętrzną stroną dłoni skierowaną przed siebie. Później, poprawił swoje nogi i postawę żeby pewniej stać. Jego ruchy na początku nie były niczym wyjątkowym, zaczął od najprostrzej sekwencji uderzeń. Na przemian uderzał prawą, wyprostowaną dłonią w przód a następnie ją cofał i uderzał lewą pięścią powietrze. Powtarzał tak kilkadziesiąt razy robiąc z każdym uderzeniem jeden, mały krok w przód, aby nauczyć się również koordynować nogi równocześnie. Gdy stwierdził, że to wystarczy, wzniósł się w powietrze, aby w pełni opanować technikę lotu. Ruszył czym prędzej przed siebie, będąc dość nisko by móc unikać drzew, skał, gór i innych przeszkód mogących utrudnić mu kontrolę w powietrzu. Ten trening trwał nieco dłużej, 2-3 ziemskie godziny. Wylądował w tym samym miejscu co zaczął. Podszedł do okolicznego źródła wody i napił i najadł się jednocześnie. Wtedy rozpoczął trening czysto fizyczny. Podnosił i przenosił ciężkie kamienie, biegał z obciążeniem.

Staty, koniec treningu
Sether
Sether
Liczba postów : 16

Wioska Moori - Page 4 Empty Re: Wioska Moori

on Czw Sie 15, 2019 5:56 pm
Swoją roztaczającą się po całym terenie aurą, przyzywał do siebie różne, mniejsze zwierzątka. Sam fakt tego, że podchodzą one swobodnie do Sethera, oznaczał niesamowitą dobroć jego serca. A serce miał czyste niczym poranna rosa. Ptaszki siadały na drzewie za nim, co odważniejsze, siadały mu na ramieniu. Mniejsza żyjątka, jak wiewiórka z Ziemi, podchodziły i siadały nieopodal Sethera, przekręcając łepek to na lewo, to na prawo i z zaciekawieniem wpatrywały swoje ślepia w jego postać. W tym momencie on sam był głęboko wewnątrz swojego Ja. Gdy medytował, łączył się z naturą planety, stawał się z nią jednością. Tak mu się wydawało. Słyszał śpiew ptaków, nawet gdy go nie było, czuł każdą myśl okolicznej roślinności. Słyszał radowanie się okolicznego drzewa, że odwiedza je codziennie. Czuł zapach trawy mocniej niż normalnie. Słyszał myśli każdego stworzenia. Ale czy była to prawda, czy może wytwór wyobraźni zielonego bohatera, o tym nigdy się nie dowiemy. Chyba, że sam nam powie.
Gdy był już dość wyciszony, zaspokojony ciekawością, co nowego słychać u natury tutejszej planety, otworzył oczy, uśmiechnął się widząc stałych obserwatorów jego poczynań, i wstał delikatnie, kładąc wewnętrzną stronę dłoni na korę jedynego tutaj drzewa.

Trening statystyk start
Sether
Sether
Liczba postów : 16

Wioska Moori - Page 4 Empty Re: Wioska Moori

Yesterday at 4:43 pm
Nie czuł się za dobrze, w pozycji przeznaczonej do walki. Lecz gdyby teraz stanął przed nim przeciwnik, przeciwnik, który swoim zachowaniem zmierzałby do dewastacji cudownej matki natury planety Namek, nie wahałby się. Musiałby walczyć. I tylko dlatego, Sether postanowił, wszystko to, przez co znalazł się w tej sytuacji, w tej pozycji, w tym miejscu. Jego prawa dłoń, która spoczywała na wysokości pasa, zaciśnięta w pięść, wystrzeliła przed siebie. Był to cios prosty wyprowadzony przez nameczanina. Za nią poleciała dłoń prawa w ten sam sposób, jednak wcześniej cofnięta do tej samej pozycji co bliźniacza ręka. Jego długa kamizelka zabalowała na wietrze, a biały szal musnął jego usta. Wykonywał ten schemat jeszcze przez chwile, a dokładnie przez dwadzieścia minut. Po tym czasie zaprzestał oddawania suchych ciosów w eter, a przystąpił do uderzeń odnóżami dolnymi czyt. nogami. Górna część jego ciała, przyjęła pozycję taką jak wcześniej, pozycję dostosowaną do walki. Dolna część ciała przekręciła się nieznacznie wokół własnej osi, tak, że kolana były nieznacznie odwrócone w bok. Lewa stopa zewnętrzna, prawa wewnętrzna. I właśnie to prawą nogą zaczął uderzać powietrze. Początkowo wychodziło mu to niezręcznie, ale po trzydziestu minutach utrwalił w sobie poprawny ruch nogą, tak, że teraz wychodziło mu standardowe uderzenie boczne, nogą a konkretnie piszczelem, w cel.

Staty koniec
Guts
Guts
Liczba postów : 377

Wioska Moori - Page 4 Empty Re: Wioska Moori

Yesterday at 5:59 pm
MG Mode ON!

Namek! Spokojna, cicha i piękna planeta, na której żyją najbardziej ekologiczne ludki, jakie tylko świat może sobie wymarzyć. Zielone, odżywiające się tylko wodą, szanujące naturę i wszystko, co zrodziła ich przysłowiowa Matka Ziemia. Cud miód, racja? No właśnie! Niestety, przez te skowronki i motylki zlekceważyli potencjalne zagrożenia powstałe przez istnienie Smoczych Kul - artefaktów zdolnych spełnić każde życzenie! Pomińmy ten wstęp, bo każdy wie do czego zmierzam. Niektórzy z nich zaczęli się bronić, a właśnie jednym z takich ludzi był nie kto inny, niż sam La...Sether! Zaczął swój pierwszy dzień treningu i nie spodziewał się tego, co miało nadejść..
Do trenującego Nameczanina podszedł jego sąsiad, którego imię nie jest na tyle ważne, by je tutaj wspominać. Był ubrany w typowe szaty Nameczańskich farmerów. Jego twarz była pogodna i miła, lecz wyglądała na zapracowaną.
-Setherze, nie chciałbym ci przerywać, ale czy mógłbyś pomóc mi przy uprawach? We dwójkę będzie raźniej i szybciej-
Wskazał dłonią na małe pole znajdujące się kilka metrów dalej. Nie było zbyt duże, dodatkowo było zaorane. Pozostało tylko zasiać parę nasion i wziąć zasłużoną przerwę, racja? Chociaż... Zawsze możesz forsować swoje ciało i skupić się na dalszym treningu. A nóż, kiedyś się to przyda. Nigdy nie wiadomo! Na razie było spokojnie i przyjemnie. Wiał lekki wiatr, który przyjemnie ochładzał temperaturę i miział skórę.

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Wioska Moori - Page 4 UZwBMgDWioska Moori - Page 4 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Wioska Moori - Page 4 IGwod81Wioska Moori - Page 4 CmWQOmR

Sether
Sether
Liczba postów : 16

Wioska Moori - Page 4 Empty Re: Wioska Moori

Yesterday at 7:48 pm
Sether skończywszy właśnie swój trening, począł się otrzepywać z kurzu i innych mniejszych zabrudzeń powstałych na jego ubraniu. A ponieważ było białe, to z pewnością coś tam się osadziło. W trakcie tej jakże szlacheckiej i dostojnej czynności, zaczepił go pewien nameczanin, którego imienia nie warto było pamiętać, lub go nie znał. Nie wiadomo.
- Witaj bracie. Właśnie skończyłem trening, dlatego nie musisz się martwić, że przeszkodziłeś mi w mych czynnościach. Ciesze się, mogę ci pomóc. I tak też uczynię! - roześmiał się uradowany Sether.
- Prowadź. - dodał pospiesznie wyciągając dłoń w kierunku pola. I tak właśnie szli sobie przez krótki okres czasu, bo przecież pole było blisko. A jako nameczanin z krwi i kości, wiedział co musi robić. Od razu zabrał się za pomoc swojemu zielonemu koledze. Nabrał w garść nasiona i rozsypywał je w odpowiednich miejscach.
- Miałeś kiedyś uczucie... że nie jesteś kimś, za kogo każdy cię ma na pierwszy rzut oka? - Zagaił Sether wciąż rozmyślając o śmierci ojca... O śmierci Mooriego.
Sponsored content

Wioska Moori - Page 4 Empty Re: Wioska Moori

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach