Go down
avatar
Admin Junior
Gość

Święta góra - Page 2 Empty Święta góra

on Czw Cze 01, 2017 11:22 pm
First topic message reminder :

Duża kamienna góra, której powierzchnia pokryta jest grubymi, wysokimi grzybami. Na szczyt góry prowadzi jedynie jedna ścieżka, nie można tutaj dostać się z powietrza, ponieważ góra jest gęsto pokryta kapeluszami grzybów. Na szczycie znajduje się okrągłe naczynie w kształcie kwadratu, metalowe i świecące. Mieszkańcy wierzą, że znajduje się tam ich bóstwo.

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Nie Mar 10, 2019 10:02 pm
Fuknął cicho i lekko przymknął powieki. Bicie zakładników, którzy byli zdecydowanie słabsi, związani i starzy było słabe, nawet dla kodeksu moralnego chłopaka, który uczestniczył w porwaniu i był świadkiem morderstwa młodej dziewczyny. Ona była wolna i mogła oddać. Mocno oddać. Bardzo mocno. Ale ten cały Potage? Potage nie mógł raczej zrobić takich rzeczy. A przynajmniej Guts nie wyczuwał u niego aż tak wielkich pokładów energii. Cóż, Guts nie mógł póki co zareagować. Nie, póki Antical nie wykonał żadnego ruchu. Ogoniasty wolał się nie narażać silniejszemu towarzyszowi. Zwłaszcza takiemu, co wydziela z siebie strasznie dziwną, mroczną i niepokojącą Ki.
Saiyanin przyjrzał się przybyszom. Nie wyglądali na takich silnych, ale wykrywanie Ki nie mogło go oszukać, tego był pewien. Dobrze, że chociaż był w swojej formie Super Saiyanina. Istniała duża szansa na to, że jest od nich zwyczajnie szybszy i będzie mógł wykorzystać to na swoją korzyść. Plus miał ze sobą Anticala, który opanował jeszcze potężniejszą transformację i był szybszy od Gutsa. To stawiało szalę zwycięstwa na stronę ocalałych z Vegety.
Poprawił kołnierzyk płaszcza i wskazał dłonią na wnętrze grzyba, a potem zeskoczył do środka razem za kimś, kogo nazywano Grill. Rozejrzał się wokół i pierwsze, co przyciągnęło jego uwagę, to sejf otoczony łańcuchem znajdujący się na samym środku. Chłopak przykucnął przy nim i wziął kłódkę do rąk. Wyglądała raczej zwyczajnie, więc może klucz nie będzie potrzebny. Obrócił głowę w kierunku upadającego staruszka i znowu cicho fuknął, gdy ten wypluł krew, ale nie podjął żadnych innych kroków.
-Jak bardzo ta kłódka jest wytrzymała?- Zważył ją w dłoniach. Powinno się udać, nie? Jeśli odpowiedź któregokolwiek z mężczyzn jasno wskazywała na to, iż jest to dość zwykłą kłódka, to Guts uderzy w nią pięścią kilka razy. Jeśli jednak stwierdzą, że to jakaś magiczna, niezniszczalna kłódka czy coś w tym rodzaju, to pozostanie kombinowanie...

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 2 UZwBMgDŚwięta góra - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 2 IGwod81Święta góra - Page 2 CmWQOmR

Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1822

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Wto Mar 19, 2019 11:47 am
MG

Gryll podszedł do Gutsa, który trzymał w dłoniach kłódkę. Nachylił się do niej, obejrzał ją z każdej możliwej strony, po czym machnął ręką, by jeden z jego wspólników zabrał klucz od Potage. Zwijający się z bólu tubylec nie mógł nic zrobić, więc wiszący na jego szyi (ale schowany pod pancerzem) klucz, został mu z łatwością odebrany. Zająknął się tylko żałośnie, odprowadzając wzrokiem rzecz, którą przysięgał chronić.
- I po co było kłamać? Oszczędziłbyś sobie sporo nieprzyjemności, gdybyś oddał go od razu, starcze.
Wspólnik Grylla rzucił do niego zdobycz, ten ją chwycił i z uśmiechem na twarzy spojrzał na Gutsa.
- Nie wiem czy jest magiczna, czy zwyczajna, ale po co ją rozwalać, skoro mamy klucz? - zapytał retorycznie, po czym wyciągnął dłoń na której leżał klucz i skierował ją w stronę Saiyanina.
- Czyń honory. - uśmiechnął się zadziornie. Gest był odważny, ale mimo wszystko nie ufał Gutsowi. Jego ludzie i ich bronie byli w gotowości do ataku, jeśli ktokolwiek zacznie kombinować coś, co pokrzyżować miałoby plan Grylla.
Klucz dziwnie drgał, a kiedy zbliżony został do kłódki, ta również zaczęła się lekko trząść.

_________________
Święta góra - Page 2 Haricotto-Podpis
Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Czw Mar 21, 2019 8:51 pm
Oby ta woda była tego warta... Musi. Inaczej Ogoniasty będzie bardzo nie w sosie, bo tylko zmarnował czas na tych przybyszów, a mógł porobić bardziej produktywne rzeczy. Jak trening, który mógłby go przygotować do ewentualnej walki z Ziemianami i i późniejszych potyczek, których nie uniknie. Był Saiyaninem, oni we krwi mieli wpadanie w walki. Delikatnie zacisnął kłódkę w dłoni i wciągnął powietrze nosem, które później powoli wypuścił ustami. Zmaltretowany staruszek został zmuszony do oddania klucza, który po chwili został podany Gutsowi. Chłopak zabrał go, obejrzał i odwrócił się w stronę Grylla.
-Puśćcie go. Nie jest wam już potrzebny, więc niech idzie w swoją stronę. I tak was nie powstrzyma.-
Jeśli go posłuchano, to poczekał, aż klucznik odejdzie na bezpieczną odległość i wtedy wsadzi klucz w kłódkę i przekręci go. Natomiast, jeśli pojawią się jakieś problemy i wojownicy postanowią iść w zaparte aż do momentu, w którym walka będzie nieunikniona, to chłopak wstanie, schowa klucz do kieszeni i oceni poziom mocy osób wokół, jednocześnie atakując najbliższego przeciwnika. Nie schodził z poziomu Super Saiyanina, więc nie zmarnował cennych chwil na włączenie go. Znajdujący się na powierzchni Antical powinien sobie z łatwością poradzić z tymi przeciwnikami.

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 2 UZwBMgDŚwięta góra - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 2 IGwod81Święta góra - Page 2 CmWQOmR

Aymi
Aymi
Liczba postów : 855

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Czw Kwi 04, 2019 2:36 pm
Eien no MG Modo
~Kłopoty?~

Jak można w skrócie opisać sytuację naszego saiyanina? Znalazł się w nieciekawym towarzystwie, jego kompan zdawał się nic sobie nie robić z obecności osób trzecich, zaś sam Gattsu wplątał się w jakąś sprawę ze "świętą wodą", czymkolwiek miałaby ona nie być. W chwili obecnej miał w ręku klucz, którym nakazano mu otworzyć kłódkę sejfu. Czy jednak to zrobił? Otóż nie, zażądał wypuszczenia strażnika owej świętej wody, którego grupka zbirów trzymała jako zakładnika. Saiyanin widział, jak na twarzy Grylla pojawia się grymas złości, a jego pięść zaciska się gwałtownie.
- Chyba kpisz, myśląc, że będziesz stawiał jakiekolwiek warunki - warknął przez zęby. - Otwieraj sejf, już!
Jego kumple już zbroili się do ewentualnego starcia, kiedy z góry zdało się słyszeć jakieś jęki, a moment później przez otwór w suficie wpadł poturbowany zbir.
- Co do...
- Hejka! Czy któryś z was ma imię nawiązujące do wnętrzności? Chyba zgubił mi się rekrut.
Głos, zdecydowanie damski, nawet wesoły. Wystarczyło spojrzeć w górę, by dostrzec właścicielkę. Młoda ciemnowłosa dziewczyna w czerwieni stała pochylona nad dziurą z szerokim uśmiechem. Tylko kim ona była?
Klucz wylądował w kieszeni płaszcza, zmysł wyczuwania zaś przeskanował otoczenie. Co dziwne w najbliższej okolicy zabrakło ki Anticala, za to ta dziewczyny była... zerowa? W każdym razie bardzo, ale to bardzo niska w porównaniu z energią tych tutaj. Nawet tego, który zlądował nieprzytomny na dół. Gattsu wciąż był od nich silniejszy, mieli jednak przewagę liczebną.
Co zrobisz? saiyaninie? Wygląda na to, że zostałeś porzucony wśród wrogów, twój sprzymierzeniec cię zostawił, a ta dziewczyna... chyba właśnie ciebie szuka, nie sądzisz?
________
Antical [z/t] -> Piekło

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Czw Kwi 11, 2019 5:32 pm
Stawiali się. Niefajnie. Bardzo niefajnie. Guts, przybierając pozycję do walki, szybko schował klucz do kieszeni płaszcza. Oby mu nie wyleciał w czasie walki, bo nie widziało mu się szukać go później. Znowu wszystkich policzył i zacisnął pięści. No dobra, to zaczynamy. Uśmiechnął się półgębkiem i przeskoczył kilka razy z nogi na nogę. Nagle coś się stało. Jeszcze nie wiedzieli co, ale na pewno "coś". Skąd taki wniosek? Cóż, z góry dało się słyszeć jakieś dziwne hałasy. Jakby walka czy coś w tym stylu, a zaraz po tym przez dziurę w grzybie wpadł do nich jeden ze zbirów przybysza. Zaskoczony Guts najpierw spojrzał na zrzuconego wojownika, a potem na dziewczynę, która wyłoniła się zza dziury. Ogoniasty cofnął prawą pięść na wysokość klatki piersiowej, ustawił ją pod skosem tak, aby knykcie skierowane były w jego szczękę. Dzięki temu wygodnie mu się zginała w łokciu i mógł wyprowadzić szybki cios, bo przy okazji obrócił swoje ciało bokiem do całego zbiorowiska. Wystawił przed siebie swoją lewą dłoń, która była półotwarta, na wysokość nosa. Lewa mogła szybko sparować, prawa mogła szybko uderzyć. Prosta pozycja bojowa.
Zmarszczył czoło. Imię związane z wnętrznościami? Cóż, chyba raczej wiadomo, o kogo chodziło. Niby jej Ki mówiła, że jest na zerowym poziomie, ale to było niemożliwe. Ki była we wszystkim. Nawet w tych zbirach, a ona właśnie jednego z nich pokonała bez problemu. Olśniło go. Ukrywała swą energię! Więc taka umiejętność istniała... Cóż, dobrze wiedzieć.
Nie warto było się ukrywać. Może ta dziewczyna będzie mogła mu pomóc? Mówiła coś o jakimś rekrucie... Nie wiedział, o co chodzi, ale może się dowie.
-Guts, miło poznać. Jak widzisz, mam tutaj mały problem, więc cokolwiek ode mnie chcesz - musi poczekać.-
Skupił się na Ki osób wokół. Gdyby ktokolwiek zrobił spróbował go zaatakować, to zacznie się miniwojna, a sam Guts poleci za poprzednim planem i spróbuje zaatakować najbliższego zbira, trochę go obić i przeskoczyć do następnego...

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 2 UZwBMgDŚwięta góra - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 2 IGwod81Święta góra - Page 2 CmWQOmR

Aymi
Aymi
Liczba postów : 855

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Pią Kwi 12, 2019 10:08 pm
Eien no MG Modo
~Kłopoty?~

Niezbadane są wyroki boskie, a bogowie bywają zaiste kapryśni. Co tu się właściwie działo? Bandyci znęcali się nad biednym Potage, strażnikiem świętej wody, Gattsusiowi się to nie spodobało, przywódcy bandziorów nie spodobało się zaś, że jakiś młokos stawia mu warunki. I już właściwie miało dojść do starcia, już się wszyscy szykowali na walenie po mordach, a tu nie! Bogowe zesłali im młodą dziewczynę, a właściwie jednemu z nich, gdyż dziewczę wyraźnie szukało konkretnej osoby. Już pomińmy fakt, że zbiła na kwaśne jabłko jednego ze zbirów, choć według wewnętrznego skanera energii saiyanina nie była wcale taka silna.
Pojawienie się nowego gracza, w dodatku na tyle ogarniętego, że powalił pilnującego wejścia bandziora, nie spodobała się Gryllowi. Miał on jednak na głowie zbuntowanego "prawie sprzymierzeńca", którego nie mógł zignorować. Jednym słowem był w kropce. A dziewczyna? Patrzyła po twarzach zgromadzonych, wyraźnie zauważając dwa obozy (o ile można nazwać obozem jedną osobę), dostrzegła też pobitego mnicha i przekręciła głowę w bok.
- Wiecie, że przemoc wobec słabszych to tylko przejaw podbudowywania własnego ego, a nie rzeczywisty pokaz siły? - spytała luźno. - Tacy zazwyczaj boją się trafić na silniejszego, bo padliby po pierwszym ciosie.
Wskoczyła do środka, zrobiła salto w locie, ostatecznie lądując w przysiadzie na plecach nieprzytomnego zbira, i uśmiechnęła się do bruneta.
- Mi również miło poznać, jestem Note, z Patrolu - przedstawiła się i pomachała łapką. - Podobno Trunks cię werbował, ale potem... coś poszło nie tak i gdzieś zniknąłeś. Dopiero teraz udało mi się cię namierzyć.
- Ej, lalka! Nie wtrącaj się, bo oberwiesz! - warknął nagle Gryll, widząc, że dziewczę nic sobie nie robiło z obecności jego i mu podległych. - Brać ją!
- Hm?
Obróciła się przez ramię, a widząc ruszających na nią zbirów, tylko uśmiechnęła się delikatnie i... podskoczyła. Napastnik, który właśnie miał ją pochwycić, wielce się zdziwił, gdy nagle cel dosłownie wyślizgnął mu się z rąk, a zaraz potem padł jak długi, gdy poczuł stopę odbijającą się od jego głowy. Dla Gattsa był to istny spektakl, w którym brunetka odgrywała rolę baletnicy dryfującej nad przeciwnikami, ci zaś odpowiednio do swych ról padali pod nią jak muchy. Ostatecznie wylądowała gładko tuż przed Potage, pomagając biedakowi wstać.
- Wszystko w porządku? - spytała, uśmiechając się lekko, staruszek zaś tylko pokiwał głową dość niepewnie. Jego również zaskoczyła powstała sytuacja. - No to dobrze.
Gryll stał jakieś dwa metry dalej po boku i dosłownie kotłował się ze złości. Chwycił za broń jednego ze swoich podkomendnych i właśnie wycelował w Note. Gattsu miał krótką chwilę na reakcję, dziewczyna zaś była chyba zbyt zaabsorbowana posiniaczonym staruszkiem, żeby zauważyć zagrożenie. Co zrobisz, Flaczku?
Note:
Święta góra - Page 2 19899bc4e1057f9a192cc78dcb3d1a00

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Sob Kwi 13, 2019 10:38 pm
Nie rozluźniał się. Był gotów do ewentualnej walki z przybyłą dziewczyną. W końcu nie znał jej zamiarów. Mogła chcieć jego śmierci, mogła chcieć Kuli, czegokolwiek. Zawsze trzeba być czujnym. Zawsze! Więc nie opuścił gardy nawet wtedy, gdy dziewczyna zwróciła swoją uwagę na zbirów. A gdy odwróciła się w jego stronę, to tylko bardziej napiął mięśnie. Rozluźnił się dopiero wtedy, gdy usłyszał nazwę organizacji o jakiej było cicho przez bardzo długi czas. Na początku nie wiedział, o co chodziło. Dopiero po chwili załapał.
-Time Patrol? Teraz? Trochę wam zajęło, nie?-
Obrzucił dziewczynę wzorkiem. No nieźle. Strasznie długo zajmuje im wysyłanie zadań do żołnierzy i trafiają w złych momentach. No nic...
-To co, macie dla mnie jakieś zadanie? Trzeba uratować świat? Albo tak zwyczajnie wpadacie na herbatkę? Cokolwiek to jest, to zajmiemy się tym... Za... Chwilę...-
Opuścił pięści i oglądał, jak dziewczyna wręcz tańczy wokół przeciwników. Podrapał się po głowie i splótł ramiona na wysokości klatki piersiowej. Ewidentnie dziewczyna nie potrzebowała pomocy. Co to, to nie. Świetnie radziła sobie w walce z grupą przeciwników. W międzyczasie chłopak kichnął i pierwsze, co mu przyszło do głowy to, to że ktoś o nim myśli. Tylko kto? Potarł swój nos idealnie w momencie, w którym walka się skończyła. Jeśli tylko można to było nazwać walką. Note zaczęła zajmować się staruszkiem, więc Guts ruszył swoje cztery litery i zaczął iść w jej kierunku. Niestety, jeden ze zbirów został pominięty i właśnie przymierzał się do wycelowania i strzelenia w dziewczynę. Ogoniasty wystrzelił ze swojego miejsca i najpierw spróbował odepchnąć lufę broni, a potem wymierzyć mocny cios w twarz szefa szajki. Jeśli by mu się to udało, a mężczyzna ciągle stałby na nogach, to złapałby go lewą ręką za kołnierz bądź szyję i zaczął uderzać w twarz prawą dopóty, dopóki nie straciłby przytomności. Gdy zagrożenie zostałoby zażegnane, to odwróciłby się do dziewczyny.
-No, teraz mamy chwilę, więc do rzeczy. Co jest grane? Po co wam jestem potrzebny?-
Stanął prosto i schował dłonie do kieszeni. Miał ważniejsze rzeczy do roboty, niż zajmowanie się sprawami organizacji, która zapomniała o nim na tak długi czas

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 2 UZwBMgDŚwięta góra - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 2 IGwod81Święta góra - Page 2 CmWQOmR

Aymi
Aymi
Liczba postów : 855

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Czw Kwi 18, 2019 11:48 pm
Eien no MG Modo
~Kłopoty?~

Pojawienie się nowego gracza, a dokładniej młodej dziewczyny, która najwyraźniej szukała naszego bohatera, wywołało pewne napięcie w towarzystwie. Dopiero gdy się przedstawiła, saiyanin mógł się nieco rozluźnić, choć zdziwiło go, że Patrol szuka go po tak długim czasie.
- Cóż, po nalocie Brejkersów i śmierci Trunksa mieliśmy wielkie zamieszanie w centrali, a ty zniknąłeś gdzieś w trakcie i w sumie nie wiedzieliśmy, co się z tobą stało - wyjaśniła zwięźle, a w jej głosie wyraźnie odznaczyła się nuta smutku, gdy wspomniała o ówczesnych wydarzeniach. Nie miała jednak czasu na dalsze tłumaczenia.
Zwinnie uniknęła ataku trzech zbirów, chwilowo ich ogłuszając, i wylądowała przy Potage, sprawdzając jego stan. Dla saiyanina widok wręcz tanecznych kroków dziewczyny na głowach przeciwników mógł zadziwiać, chłopak jednak nie przejawiał chęci głębszej analizy tej tanecznej choreografii. Szybko też zauważył zagrożenie płynące ze skierowanej w stronę brunetki broni przywódcy bandy. Pach, bach! Lufa poleciała w bok, a twarz Grylla wyszła na spotkanie z pięścią Flaczka. Jej właściciel cofnął się dwa kroki, chwytając za krwawiący noc, został jednak pochwycony za kołnierz i potraktowany kilkoma dodatkowymi ciosami, po których stał się bezwładny. W tej chwili nie stanowił zagrożenia, przestał zatem być obiektem zainteresowania chłopaka w płaszczu.
- Nie możemy ich tu zostawić - wtrącił Potage, nim dziewczyna zdążyła otworzyć usta. - Trzeba chronić świętą wodę. Nie mogą jej dostać.
- W sumie... chyba da się coś na to zaradzić - stwierdziła po chwili zastanowienia. - Guts, mógłbyś ich związać? Ja złożę meldunek, dobrze?
I w sumie bez potwierdzenia przeszła kawałek dalej, wyjmując z kieszeni jakiś dziwny przedmiot z guzikami. Wcisnęła sekwencję i zbliżyła urządzenie do ust.
- Tu Note, X63852, lokalizacja: Potafeu 761, szczyt grzybowej góry. Mamy tu kilku zbirów do zgarnięcia - zameldowała, po czym znów coś kliknęła i schowała przedmiot do kieszeni, po chwili wracając do reszty towarzystwa. - Patrol się nimi zajmie, więc pańska woda czy co to tam jest bezpieczna.
- Dziękuję wam bardzo! - staruszek aż skłonił się w podzięce, obcałowując dłonie dziewczyny, która tylko uśmiechnęła się trochę niezręcznie, rzucając krótkim "to nic takiego". Jak tylko mężczyzna się od niej odkleił, podeszła do Grylla i przyczepiła mu coś niewielkiego do klaty.
- No, to my już pójdziemy, prze pana - poinformowała, chwytając saiyanina za ramię i ciągnąc za sobą. - Życzymy miłego dnia!
I wyskoczyła w górę w stronę otworu w suficie, pociągając również Gattsa. Wylądowała gładko na powierzchni grzyba i szybkim krokiem skierowała się w miejsce, gdzie całkiem niedawno wylądowała trójka ogoniastych. Dopiero wtedy puściła towarzysza, odwracając się do niego przodem.
- Naprawdę ciężko było cię znaleźć, serio - zaczęła nieco zakłopotana. - Jak mówiłam, po rekrutacji po prostu wyparowałeś, a potem mieliśmy urwanie głowy w centrali i tylko niektórzy dostali zadania od Patrolu. To były testy, większość je zaliczyła. O tobie chyba zapomnieli, ale...
Obejrzała się w prawo, potem w lewo, jakby sprawdzając, czy nikt przypadkiem ich nie obserwuje. Nachyliła się w stronę mężczyzny, ściszając nieco głos.
- ...znalazłam ostatnio twoje ostatnie namiary i zaczęłam trochę grzebać - kontynuowała cicho. - Zdziwiło mnie, że ostatnie twoje miejsce pobytu wskazywało... pył planetarny. Dopiero później odkryłam, że w tym miejscu była planeta Vegeta, która z jakiegoś powodu zrobiła bum. Pogrzebałam głębiej i znalazłam twój marker na planecie Ziemia, a ostatecznie tutaj, więc... Ruszyłam od razu, żeby cię znów nie zgubić.
Zakończyła z szerokim uśmiechem na ustach. Jej opowieść była zawiła, ale dało się z niej wyciągnąć kilka wniosków. Tylko czy Gattsu będzie w stanie prawidłowo je odczytać? Zobaczymy.

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Pią Kwi 19, 2019 12:50 am
Głównodowodzący bandytów został wyłączony z gry, więc wreszcie nastał spokój. Guts spojrzał kątem oka na sejf z podejrzaną wodą i pomyślał, że dodatkowa siła mogłaby mu się przydać. W końcu tylko za jej pomocą będzie w stanie bez problemu zdobyć Smocze Kule od Ziemian. Walka z nimi była nieunikniona, skoro Antical zniknął, a Aymi została zamordowana. No cóż... Innego wyjścia nie było. Chłopak oglądał i przysłuchiwał się rozmowie dziewczyny z Potage, ale myślami był gdzie indziej. Dopiero gdy usłyszał swoje imię, to wrócił do rzeczywistości. Skinął głową członkini Patrolu i ruszył w stronę najbliższego zbira... Ale zaraz. Czym on miał ich związać!? Mógłby im połamać ręce i nogi, wtedy na pewno by nie uciekli, ale Patrol raczej nie stosował takich metod, więc pokazanie tej "złej" strony może nie być dobrym pomysłem. W takim wypadku poszukał, bądź zerwał kawałek ubrania każdego z bandytów i wykorzystał go, jako prowizoryczną linę. Inaczej się nie dało, wybaczcie. Gdy już skończył, to wstał i stanął obok Note i staruszka. Splótł ramiona na wysokości klatki piersiowej i spojrzał na wdzięcznego starca. Czyżby zapomniał, że Ogoniasty wcześniej zrobił całe nic, by mu pomóc? Że sam chciał wypić tę wodę? Nah, dziwne.
W końcu Potage skończył dziękować dziewczynie, więc ta odeszła od niego i przyczepiła coś do pleców szefa zbirów, a w następnej chwili ciągnęła Gutsa ku wyjścia. Ten tylko machnął starcowi na pożegnanie i wyleciał z dziewczyną, rozglądając się w poszukiwaniu Anticala. Może coś po sobie zostawił? Jakiś ślad czy coś w tym stylu? Gdy wylądowali, to wciąż szukał czegokolwiek. Przecież nie mógł od tak się rozpłynąć. Nie potrafił się teleportować, a Saiyanin poczułby, gdyby gdzieś odszedł. Więc co się z nim stało? Nagle przypomniał sobie o Aymi i o jej znikającym Ki. A może to Note go zabiła? Nigdy nie wiadomo, w końcu nie Saiyanin z eMką nie wyglądał na miłego...
-No, to o co chodzi? Mam jeszcze parę rzeczy do załatwienia.-
Słuchał odpowiedzi dziewczyny i przytakiwał głową. Sam niewiele pamiętał z tego wydarzenia. Czuł się tak, jakby ten moment w jego życiu został wyrwany z jego pamięci. Ba, nie tylko on o tym zapomniał. Widocznie reszta Patrolu też. To wygląda na jakąś bardziej skomplikowaną akcję...
Spojrzał pytająco na rozglądającą się dziewczynę. Co było takie ważne, że aż musiała się upewnić, iż nikogo niepożądanego wokół nie ma? Gdy usłyszał o "pyle planetarnym", to od razu przypomniała mu się Vegeta, więc westchnął cicho. Belial był martwy, więc już się nie denerwował, gdy ktoś o niej wspominał. Musiał zaakceptować, że stracił dom, bo w przeciwnym wypadku nigdy już nie będzie mógł normalnie funkcjonować... Zresztą, pogodził się z tą myślą, bo nie mógł z góry założyć, że plan ze Smoczymi Kulami uda się w 100%. Ale jednak miło by było, gdyby się udał...
Note skończyła mówić i uśmiechnęła się szeroko, co Guts skwitował włożeniem rąk do kieszeni płaszcza.
-Mhm, łapię. Sam nie wiem, co się wtedy wydarzyło. Pamiętam tylko, że obudziłem się na Vegecie... No, ale do rzeczy.- Wyciągnął dłonie z kieszeni i poprawił rozpięty płaszcz. -Do czego wam jestem potrzeby? Zadaliście sobie tyle trudu, żeby mnie znaleźć, a pewnie macie silniejszych wojowników.-
No, poza Trunksem. Ogoniasty dopiero kilka chwil temu dowiedział się o jego śmierci... Cóż, szkoda. Nie zdążyli się poznać, ale wydawał się interesującym człowiekiem. To jemu Guts zawdzięczał informacje o Smoczych Kulach i poziomie Super Saiyanina.

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 2 UZwBMgDŚwięta góra - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 2 IGwod81Święta góra - Page 2 CmWQOmR

Aymi
Aymi
Liczba postów : 855

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Nie Kwi 21, 2019 11:05 pm
Eien no MG Modo
~Kłopoty?~

Zbiry zostały znokautowane, ich przywódca obezwładniony i właściwie wszelkie niebezpieczeństwo zostało zażegnane. Mimo wszystko Potage miał rację, nie mogli zostawić tak tej bandy, bo kiedy się ockną, będą chcieli zemsty czy czegoś. Note nakazała Gattsowi związać kryminalistów, samej składając meldunek. Saiyanin wyraźnie zastanawiał się nad sposobem związania bandziorów, tu z pomocą przyszedł mu staruszek, wygrzebując skądś spory pęk liny. Lepiej nie wnikać, po co mu jej tyle, serio... Mężczyzna nie uznał chłopaka za wroga, w końcu współpracował on z członkinią Patrolu (mylnie uznał, że to Galaktyczny Patrol, ale nikt go z błędu nie wyprowadził, więc...).
Po załatwieniu formalności brunetka szybko pożegnała się z tubylcem i zgarnęła towarzysza za sobą. Pokrętnie wyjaśniła, jak to było z "zapominalskim Patrolem" i jak to osoba saiyanina zniknęła im z radaru. Widać jednak było, że ma do naszego bohatera jakąś sprawę, najwidoczniej dość poufną, skoro nawet upewniła się, że nie są podsłuchiwani. Przyznała, że sama zaczęła go szukać, a gdy znalazła jego aktualną pozycję - od razu ruszyła na spotkanie. Spodziewała się jednak nieco innej reakcji z jego strony.
- Etto... Patrol... znaczy... - zająknęła się z wyraźnym zakłopotaniem, spuszczając przy tym nieco spojrzenie. Plątała palce między sobą, a prawą stopą kręciła, jakby chciała się przewiercić do gruntu.
- To nie sprawa Patrolu tylko... moja prywatna... - wyszeptała po chwili, patrząc nań niepewnie. - Ale nie miałam innego wyjścia! Nikt w Patrolu by mi nie pomógł, bo to wbrew regulaminowi i... i... Jesteś moją jedyną nadzieją!
Chwyciła saiyanina za dłonie, patrząc na niego z istnym błaganiem w oczach. Jej wzrok mówił wyraźnie, że jest w stanie zrobić wiele, jeśli nie wszystko, by osiągnąć swój cel. Tylko jaki on właściwie był?
Nigdzie dookoła nie dało się zauważyć obecności Anticala, nawet wyczuć jego energii, a ta zniknęła przecież jeszcze przed pojawieniem się tej dziewczyny. W pobliżu widać było tylko czerwoną plamę - miejsce, w które uderzyła tamta halfka po tym, jak potraktował ją Antical. Nic więcej. Po kuli z trzema gwiazdami też nie było śladu, czyżby więc kompan go wystawił i zawinął zdobycz? A on Note wciąż wyczuwał całe i okrągłe nic...

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Nie Kwi 21, 2019 11:46 pm
Przechylił głowę, gdy dziewczyna zaczęła się jąkać. Coś mu tutaj ewidentnie nie pasowało. Nietrudno było się domyśleć, że tutaj jednak wcale nie chodziło o Patrol. Skoro nie o to, to co? Nie spytał o to otwarcie. Wiedział, że prędzej czy później Note mu powie, co oczywiście zrobiła... Czego akurat ona chciała od zapomnianego członka drużyny? Nigdy wcześniej jej nie widział. Ba, nawet z nią nie rozmawiał! Prosić obcego gościa o załatwienie czegoś jest trochę... Dziwne. Zamknął oczy i przemyślał to przez chwilę. Musiał trenować, by móc bez problemu zdobyć Kule od Ziemian. I to nie takiego zwykłego treningu, bo ten przynosił małe efekty. Potrzebował czegoś porządnego! Niestety, nie miał pojęcia jak "porządnie" się wzmocnić. Niby była ta woda, którą strzegł Potage, no ale... Patrol zaraz miał tutaj być, a wolał się im nie narażać. Zbyt wiele silnych jednostek skutecznie go utwierdzało w tym przekonaniu. Na dodatek ta dziewczyna... Była dziwna. Zdecydowanie tak. Ale gdyby zrobił dla niej przysługę, to ona mogłaby mu się odwdzięczyć jakimiś informacjami czy pomocą w... Sam jeszcze nie wiedział czym, ale na pewno coś wymyśli. Otworzył oczy i zastanowił się nad słowami "To wbrew regulaminowi". Co takiego chciała załatwić, że aż wymagało to złamania zasad? Przynajmniej już wiedział dlaczego wybrała akurat jego. Zapomniany członek drużyny ściągnie na siebie mniej uwagi, skoro nikt nie wiedział, że należy do Patrolu. Nawet nie miał ich fikuśnych zabaweczek. Później poczuł szarpnięcie spowodowane tym, że dziewczyna złapała Gutsa za ręce i zaczęła na niego błagalnie patrzeć. Cofnął głowę i zaczął delikatnie ciągnąć swoje ręce w swoją stronę.
-Dobra, niech ci będzie. Czego potrzebujesz?-
Tymczasem kulki nigdzie nie było, tak samo jak Anticala. Hmph... Od dziewczyny nie wyczuwał nic, ale to było niemożliwe. Musiała ukrywać swoją moc w jakiś sposób, tylko zwyczajnie nie wiedział jaki. Kiedyś się dowie, na pewno...

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 2 UZwBMgDŚwięta góra - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 2 IGwod81Święta góra - Page 2 CmWQOmR

Aymi
Aymi
Liczba postów : 855

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Pon Kwi 22, 2019 10:55 pm
Eien no MG Modo
~Kłopoty?~

Wszystko miało się zaraz wyjaśnić, a Gattsu w końcu dostanie odpowiedź na swoje pytania. Tylko... zachowanie dziewczyny na wzmiankę o celach TP wzbudzało podejrzenia. Miał rację, sądząc, że sprawa ma drugie dno, co zresztą wynikało z wypowiedzi brunetki. Przyszła do niego w sprawie osobistej, bo miała świadomość, że żaden inny członek Patrolu jej nie pomoże. W końcu sama przyznała, że złamałoby to zasady, a przecież każdy patroler miał w obowiązku ich przestrzegać. No właśnie, każdy zaprzysiężony patroler.
Patrzyła na niego błagalnie, nie mając żadnej innej nadziei, żadnego wsparcia, czy czegokolwiek. W jej mniemaniu tylko on jeden mógł podołać nawet, jeśli wśród jej znajomych byli o wiele silniejsi od niego. W końcu jej znajomości opierały się głównie na członkach TP, prawda?
- Naprawdę mi pomożesz? - jej oczy aż rozbłysły nagłym płomieniem nadziei, gdy rzucała się chłopakowi na szyję i całując go w policzek. - Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Ratujesz mi życie! Tak po części w sensie dosłownym...
Odchrząknęła lekko, odsuwając się od saiyanina. Nie chciała mu się narzucać, ten zryw zaś był odruchem podyktowanym częściowo emocjami, a częściowo również jej charakterem. Znów się rozejrzała, dostrzegając coś w oddali, więc chwyciła Gattsa za nadgarstek i pociągnęła za sobą, ukrywając się za jednym z grzybów. Upewniwszy się zaś, że teraz nikt ich nie podsłucha, kontynuowała.
- Bo widzisz... członkowie Patrolu pochodzą z różnych miejsc i czasów - wyjaśniła zwięźle. - Tak jak Trunks pochodził z alternatywnej przyszłości, tak też ja z niej pochodzę. Moi rodzice się jeszcze nie narodzili, a dziadkowie... cóż, są jeszcze dziećmi. Ale coś się stało, jedna zmiana spowodowała niewielkie modyfikacje w całym układzie czasoprzestrzennym. To Vegeta przestała istnieć i od niej się zaczęło.
Note oderwała się od powierzchni grzyba i zaczęła przechadzać raz w jedną, raz w drugą stronę, jakby miało jej to jakoś pomóc. Może pozwalało zebrać myśli? Cóż, już po samej gestykulacji można było wnioskować, że dziewczyna nie należy do tych, co usiedzą długo w jednym miejscu.
- Sprawdziłam wszystkie zapiski z innych linii czasowych i w żadnym z nich nie znalazłam nawet wzmianki o wybuchu planety właśnie w tym momencie - kontynuowała przejęta. - Żadnych asteroid na kursie kolizyjnym, żadnego zagrożenia z zewnątrz czy wewnątrz. Vegeta nie miała prawa ot tak się rozpaść. Ale jednak jej nie ma, za to jest pył planetarny. Patrol uznał, że nie ma to wielkiego wpływu na ogół wydarzeń, jakie powinny mieć miejsce, że saiyanie przetrwali i odbudowali swoją cywilizację, więc nie mają podstaw, żeby ingerować, ale... ja odkryłam te mikrozmiany. I jedna z nich dotyczy mojej babci.
I w tym momencie Note się zatrzymała, patrząc nieco załzawionymi oczami na saiyanina. Widać było, że to odkrycie wielce na nią wpłynęło, a decyzja Patrolu o nieingerowaniu była niczym cios. Łatwo było wywnioskować, że jej rodzina była zagrożona, a dodając do tego wcześniejszą kwestię o ratowaniu życia... Być może bez ingerencji Note wcale się nie narodzi...

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Pon Kwi 22, 2019 11:32 pm
Westchnął. Brak konkretów zaczynał go męczyć. Skoro czegoś chciała, to mogła to powiedzieć wprost. Ale teraz, skoro się już zgodził, to się dowie, czego dziewczyna chce dokładnie, racja? Taaa...
Skinął głową i otworzył usta, by powiedzieć "Tak, naprawdę", ale dziewczyna rzuciła się na niego, nim cokolwiek zdążyło wydobyć się z jego buzi. Znowu westchnął i spróbował ją od siebie odsunąć, ale znów była szybsza od niego i sama to zrobiła. Potem złapała go za nadgarstek i zaczęła gdzieś ciągnąć. Prawdopodobnie coś zobaczyła, bo przed tym się rozejrzała. Albo to, albo dodatkowa ostrożność. Poszedł za nią i gdy się zatrzymała, to zaczął słuchać. Konkrety, konkrety... Za grosz konkretów! Człowiek może oszaleć normalnie. Westchnął, ale nie przerwał dziewczynie. Ciekawe czy ktoś liczył każde westchnięcie chłopaka? Jestem pewien, że już dawno pobił jakiś rekord!
Tymczasem Note właśnie rzuciła nazwę rodzimej planety Ogoniastego. Świetnie, znowu Vegeta. Ten Belial spowodował nic innego, niż same problemy. Gdyby nie on, to Guts ciągle byłby na Vegecie i pewnie trenowałby w domowym zaciszu, albo spędzałby czas z drużyną. Zamiast tego był tutaj i słuchał członkini Patrolu Czasu. No cóż... Dziewczyna nagle przerwała i oderwała się od grzyba, by zacząć tworzyć chodzić to w jedną, to w drugą stronę. Nie dość, że lubiła dużo gadać, to jeszcze miała ADHD! Bogowie, trzymajcie nas w swojej opiece. W pewnym momencie dłonie chłopaka wylądowały w kieszeniach jego płaszcza. W końcu Note dotarła do "mikrozmian" i tutaj Saiyanin miał nadzieję, że wreszcie się dowie, co ma zrobić. Przecież nie wyczaruje jej nowej Vegety od tak! Cóż, nadzieja matką głupich. Spuścił głowę i po chwili ją podniósł, by spojrzeć na dziewczynę. Nie był ślepy, widział, że widok zaraz zacznie jej się rozmywać przez załzawione oczy. No nic...
-To Belial, taki demon, zniszczył planetę. Wysadził ją i zniknął na jakiś czas, ale wrócił. Kilku wojowników go zabiło, więc o niego nie musisz się martwić. A teraz do rzeczy... Co dokładnie mam zrobić?-
Skoro to było zadanie dla członka Patrolu, który nie podlegał zasadom tej grupy, to... Note miała zamiar wysłać go w przeszłość czy coś? Gdybał, pewnie nietrafnie, ale nikomu to nie zaszkodziło, a pozwoliło mu zająć myśli do czasu odpowiedzi dziewczyny.

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 2 UZwBMgDŚwięta góra - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 2 IGwod81Święta góra - Page 2 CmWQOmR

Aymi
Aymi
Liczba postów : 855

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Wto Kwi 23, 2019 6:30 pm
Eien no MG Modo
~Kłopoty?~

Wyrażenie chęci pomocy wywołało reakcję emocjonalną, szybką i równie krótką, wszak należało przejść do rzeczy. Ciężko było zdradzić od razu jakieś konkrety, nie wyjaśniając przy okazji okoliczności, prawda? A że sprawa zdawała się być poufna, najpierw należało znaleźć w miarę ustronne miejsce, by zacząć poważną rozmowę.
No i się zaczęło. Wpierw wyjaśniła swoje pochodzenie z przyszłości, przechodząc następnie do wykrytych zmian w czasie i wydarzenia, które je zapoczątkowało - wybuchu Vegety. Wspomnienie rodzimej planety uświadomiło Gattsowi, że gdyby nie wtargnięcie Beliala, siedziałby sobie w domu i trenował, a jego przyjaciele i rodzina wciąż by żyli. I wyglądało na to, że nie tylko jego żywot uległ zmianie przez działanie demona.
- Belial? Już gdzieś chyba słyszałam to imię... - mruknęła, cicho pociągając nosem. Moment później jej oczy niemal wyskoczyły z orbit. - Mówisz o... takim skrzydlatym długowłosym pięknisiu z wybujałym ego uważającym się za pana wszystkiego, co żyje? On powinien być zapieczętowany! No ale... skoro mówisz, że go zabiliście, to chyba jest w porządku...
Zastanowiła się chwilę, jakby chciała przeanalizować nowe informacje i dojść do jakichś sensownych wniosków. Belial zniszczył Vegetę i zapoczątkował efekt domina, który Patrol uznał za mało istotny dla ogółu czasowego. Ale nie dla niej, właśnie dlatego tu była.
- Tak czy inaczej wybuch Vegety był tylko początkiem, motorem innych zmian - kontynuowała już w miarę spokojnie. - Na Ziemi ktoś za wcześnie odpieczętował Piccolo Daimao, to zaś doprowadzi do przedwczesnego starcia między jego sojusznikami a Armią Czerwonej Wstęgi, a podczas jednego z tych starć moja babcia... ona...
Note zagryzła wargę, nie mogąc głośno powiedzieć tego, co samo nasuwało się na myśl. Było tak, jakby miała osobiście potwierdzić, że jej babcia zginie, a to całkowicie przekreśli jej istnienie. Nagle zgięła się przed saiyaninem w ukłonie, składając prosząco dłonie przed sobą.
- Błagam, musisz temu zapobiec! Jeśli ona zginie, w przyszłości nie urodzi mojego taty, a on nie spotka mojej mamy i... ja się nie narodzę... Nie chcę przestać istnieć! Błagam! Pomóż mi uratować babcię przed śmiercią.
No i już wiadomo było, czego tak właściwie chce od niego dziewczyna. Tylko... co on właściwie wiedział o tym całym Daimao? Chyba nic...

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Sro Kwi 24, 2019 3:54 pm
Wysłuchał wszystkiego do końca, czyli aż do momentu, aż dziewczyna nie zgięła się przed nim. Wtedy spojrzał na nią zaskoczonym wzrokiem, złapał za ramiona i spróbował wyprostować.
-No już, spokojnie. Powiedziałem, że pomogę, więc pomogę. Najpierw tylko potrzebuję paru informacji... Kim jest ten cały Piccolo Daimao? Jest silny? Gdzie dokładnie mogę znaleźć twoją babcię?... A i nie widziałaś tutaj może mojego kumpla? Stał przy dziurze w grzybie. Taki z aureolką i tatuażem na czole. Blondyn. Jego pomoc bardzo by mi się przydała.-
Tak po prawdzie, to nie wiedział czy mógł liczyć na Anticala. Na pewno nie mógł mu ufać, więc wciągnie go w sprawy Patrolu to był zły pomysł, ale z drugiej strony... Można powiedzieć mu tylko półprawdę. Wolał go mieć przy sobie, bo był przepustką do wskrzeszenia Kido i Vegety. Był dużo silniejszy i tylko dzięki temu Ogoniasty miał jakąkolwiek szansę na wyrwanie Kul siłą z rąk Ziemian. Aymi już i tak nie żyła, więc wykorzystanie zakładnika nie wchodziło w grę... No cóż...
Gdy Note odpowiedziała mu na wszystkie zadane pytania, to zapiął płaszcz, spojrzał na dziewczynę i spróbował wykryć Ki Kenzurana, bo tylko jego znał, a pamiętał, że Saiyanin został na Ziemi... Nic! Zupełnie tak, jakby się rozpłynął! Oczywiście Guts nie mógł wiedzieć, że jego były towarzysz znajduje się w Komnacie Ducha i Czasu - pomieszczeniu poza czasem i przestrzenią. Bywa! Trzeba sobie radzić jakoś inaczej...
-Jestem gotów do drogi. Masz może jakiś statek czy inne urządzenie, dzięki któremu dostaniemy się na Ziemię? Im szybciej będziemy działać, tym lepiej, nie?-
Poprawił kołnierzyk płaszczu i wsadził dłonie do kieszeni. Czyli pozostawało mu liczyć na Note! Cóż, na pewno coś miała, skoro się pojawiła tutaj, na tej dziwnej planecie...

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 2 UZwBMgDŚwięta góra - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 2 IGwod81Święta góra - Page 2 CmWQOmR

Aymi
Aymi
Liczba postów : 855

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Czw Kwi 25, 2019 1:58 pm
Eien no MG Modo
~Kłopoty?~

Błagała o pomoc, mimo że wcześniej Gattsu już się zobowiązał. Cóż, różni bywali ludzie, zgadzali się pomóc, a potem się wypisywali, gdy przyszło co do czego. A jednak saiyanin był słowny, nie bał się niebezpieczeństwa. Skoro się zobowiązał do pomocy to dotrzyma złożonej obietnicy. Chociaż czy padło słowo "obiecuję"? W każdym razie wpierw należało się jeszcze kilku rzeczy dowiedzieć.
- Cóż, Piccolo Daimao to zła cząstka nameczanina, który stał się ziemskim Kamim - wyjaśniła pokrótce. - To taki jakby jego zły brat bliźniak. Z tego, co mi wiadomo, jest bardzo silny, a do tego potrafi zwiększać swój potencjał bojowy. Sam siebie nazywa królem demonów, kij wie dlaczego.
Wzruszyła ramionami, bo rzeczywiście nie widziała w tym sensu. Przecież nameczanom daleko do demonów, chociaż coś jej się obiło, że Kami nie znał swojego pochodzenia. Może dlatego Daimao przyrównywał się do demona? Być może, ale to tylko gdybanie.
- Co do babci to... nie wiem - przyznała trochę przybita. - Sama jej nie znałam, ale tata opowiadał, że dzieciństwo spędziła w jednej z wiosek na wschodzie, blisko terenów Ziemi Korina. Możemy tam zacząć poszukiwania.
Gdy chłopak zaczął opisywać swojego kompana, Note zamyśliła się na chwilę. Blondyn z tatuażem na czole nic jej nie mówił, tym bardziej taki z aureolką. Westchnęła ostatecznie.
- Przykro mi, nikt taki nie rzucił mi się w oczy. W sumie to szukałam głównie ciebie, a przy tej dziurze stał tylko jeden z tych bandziorów. Wyskoczył na mnie z bronią, więc go ogłuszyłam i spadł do środka. Resztę znasz.
A jednak po Anticalu nie było nawet śladu. Zero ki w obrębie planety i dalej. Po prostu wyparował. A może ktoś mu w tym pomógł? Gattsu próbował wyczuć energię swego saiyańskiego brata na Ziemi, ale nie mogło mu się to udać. Miejsce, w którym aktualnie znajdował się Kenzuran, było po prostu odizolowane od świata zewnętrznego. Ale przecież to nie jedyna ki, jaką poznał, prawda? Był przecież jeszcze ten czarny jaszczur i chłopak w białym gi, chociaż... bez płomiennowłosej lepiej się im na oczy nie pokazywać...
- Statku nie mam, w Patrolu używamy portali. Takich jak ten, którym zostałeś przetransportowany do naszej siedziby, pamiętasz? Musiałabym tylko ustawić miejsce docelowe i...
Brunetka włożyła rękę do kieszeni czerwonego płaszczyka, by wyjąć urządzenie, ale moment później zastygła z lekko uchylonymi ustami, jakby znalazła tam coś, czego nie powinna. A ułamek sekundy później zaczęła piszczeć i pospiesznie ściągać z siebie płaszcz, ostatecznie rzucając nim o ziemię i chowając się za plecami saiyanina.
- Tam coś jest! Ruszało się! Chciało mi wejść na rękę! - pisnęła z lękiem, wciąż kurczowo trzymając się szarego materiału. A gdyby chłopak skupił swój szósty zmysł, od strony leżącego płaszcza wyczułby... niemal niezauważalną iskierkę energii ki. Ale tylko wtedy, gdyby naprawdę się skupił! Tylko co to może być? Co tak wystraszyło Note?
________
Jeśli Gattsu zechce sprawdzić płaszcz, w prawej kieszeni znajdzie urządzenie z portalem (mnóstwo guzików, nie tykać!), pomarańczową kulę z trzema gwiazdkami, a na niej kawałek szarego gluta, raczej mało ruchawego.

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Czw Kwi 25, 2019 5:24 pm
Przymknął oczy i wsłuchał się w wyjaśnienia Note. Świetnie, kolejny demon czy inne barachło. Super! Jak na istoty żyjące tylko w bajkach i ludowych mitach, to całkiem sporo z nich chodzi sobie po świecie. Nieprawdopodobne... Ach, może temu będzie miał okazję przyłożyć. Brak informacji o pobycie babci dziewczyny był problematyczny. Nawet nie miał pojęcia kim lub czym był ten "Korin", ani gdzie leżała jego ziemia, więc musiał się zdać na wiedzę Note. Brak Anticala również był problemem. Wyglądało na to, że wyparował... Może miało to związek z tą aureolką, która znajdowała się nad jego głową? Może...
Portal! Zapomniał o tym. Przecież właśnie tak znalazł się w siedzibie Patrolu! Świetnie, bo dzięki temu mogli przenieść się od razu na Ziemię. Szkoda tylko, że dziewczyna zamiast od razu wybrać kurs i teleportować naszego bohatera, to wolała krzyczeć i rzucać ubraniami. Chłopak westchnął i przykucnął przy płaszczu.
-Spokojnie.-
Ton, jakim to rzucił, raczej nie poprawił dziewczynie nastroju. Brzmiał na znudzonego, ale mimo wszystko uchylił lekko kieszeń ubrania i zajrzał do wnętrza. Niepokoiło go źródło Ki, jakie tam się znajdowało... Ciekawe. Wewnątrz znalazł dziwne urządzenie z dużą ilością przycisków, pomarańczową kulkę i... Gluta? Szarego na dodatek! Zmarszczył brwi i wyciągnął najpierw glutka. Pokazał go Note.
-Co to jest?-
Wyglądało znajomo... Przypominało mu o Kido, ale wątpił, by to był on. Widział, jak Tsufulianin umiera, więc to musiała być inna forma życia. Tylko jaka? To, co z tym zrobi zostanie opisane w następnym poście. Później wyciągnął pomarańczową kulkę... To była ta, którą Antical zabrał Aymi! Spojrzał na Note.
-To należało do Anticala. Skąd to masz?-
Gdy mu odpowiedziała, to fuknął cicho i schował kulkę do kieszeni. Na końcu wyciągnął urządzenie, które pewnie służyło do teleportacji. Wstał, podał dziewczynie maszynkę, podniósł jej płaszcz, otrzepał i również podał.
-Działaj. Im mniej czasu stracimy, tym lepiej.-

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 2 UZwBMgDŚwięta góra - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 2 IGwod81Święta góra - Page 2 CmWQOmR

Aymi
Aymi
Liczba postów : 855

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Sob Kwi 27, 2019 12:16 pm
Eien no MG Modo
~Kłopoty?~

No tak, kolejny demon. Ale czy aby na pewno? W końcu sam siebie tak nazywa, a Note określiła go mianem "złej cząstki nameczanina". Chociaż czy mieszkańcy Vegety wiedzieli cokolwiek o nameczanach? No właśnie... To jednak nie zmieniało faktu, że mimo wszystko był on przeszkodą, zagrożeniem. Saiyanin najchętniej dałby mu w mordę, tak dla zasady, musiał jednak jeszcze trochę z tym zaczekać.
Niewiadoma pozycja babci, którą należało uratować, również stanowiła niejaki problem. W prawdzie jakieś tam wskazówki były, ale nazwy ziemskich lokacji były mu obce, a co dopiero znajomość swego rodzaju właściciela okolicznych ziem. Rozwiązał się jednak problem transportu, gdyż dziewczyna używała do przemieszczania się portali, o których Gattsu zdążył już zapomnieć, mimo że sam kiedyś takim podróżował. Ale i to musiało jeszcze zaczekać...
Note zerwała z siebie płaszcz, piszcząc jak małe, wystraszone dziecko, po czym schowała się za saiyaninem. Ten wydawał się bardziej znudzony jej zachowaniem niż zaniepokojony, mimo wszystko zajrzał w poły płaszcza, odnajdując tam znajomo wyglądającego gluta. Na jego widok dziewczyna w pierwszej chwili się wzdrygnęła, ale słysząc pytanie, przyjrzała się znalezisku.
- No... glutek - stwierdziła nader odkrywczo. - Taki trochę tsufuliański chyba.
Podeszła bliżej i przystawiła do szaraka nadgarstek, przy którym miała jakąś bransoletkę. Ta zapikała cicho, a brunetka sprawdziła coś na pasku, po czym westchnęła.
- Tak, to tsuful, w dodatku ranny - potwierdziła i przytaknęła sama sobie, zauważając na powierzchni szarej substancji plamkę czerwieni. - Widzisz? To chyba krew.
Gattsu oczywiście rozpoznał kulę należącą wcześniej do płomiennowłosej dziewczyny, którą z Anticalem wzięli na zakładnika. Musiał wiedzieć, skąd Note ją wzięła, a ona sama nawet nie siliła się na ukrywanie czegokolwiek.
- Znalazłam ją tam, przy tej sporej plamie - wyjaśniła, wskazując miejsce upadku martwej już ogoniastej. Rzeczywiście została po niej tylko plama krwi zmieszanej z czymś. - Antical to ten twój kumpel z aureolką? Dziwne, że należała do niego, skoro przepustki z zaświatów trwają tylko dwadzieścia cztery godziny. Raczej nie daliby mu jej po to, by odszukał kule i zwrócił sobie życie.
Wzruszyła ramionami, ale nie wnikała w szczegóły. Kula trafiła do kieszeni szarego płaszcza, a glutek... nagle się poruszył. Gattsu poczuł wyraźnie drżenie szarej masy, która w ułamku sekundy znalazła się w jego rękawie i szła coraz wyżej, rozszerzając się i jakby czegoś szukając. Maź obleciała całe plecy, obie nogawki, a potem cofnęła się na klatkę piersiową, obejmując każdą dostępną powierzchnię. Wtedy się zatrzymała.
- C-Co się dzieje? Atakuje cię? - spytała patrolerka z nutą lęku w głosie. - A m-może szuka opiekuna? W końcu jest ranny i słaby, z pewnością chce przeżyć.
Czy Note miała rację? To była próba przetrwania czy napaść? I kim właściwie był ten glutek, dlaczego tak gwałtownie zareagował dopiero w rękach saiyanina? Może zbierał siły na ten zryw? Kto wie...

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Sob Kwi 27, 2019 6:05 pm
Tsuful?! Jakim cudem znalazł się w kieszeni Note? Dziewczyna odwiedzała Vegetę i ten tutaj akurat przeżył? Trzeba na niego uważać... Nie wiadomo, jakie miał zamiary, a Gutsowi w tym momencie nie uśmiechało się zostanie nosicielem obcego pasożyta. Z Kido było co innego, okej? Nie oceniajcie. Ranny Tsuful w kieszeni członkini Patrolu... Nieźle. Spojrzał na plamę krwi, którą na sto procent zostawiła Aymi... Cholera, czyli Antical wrócił do Zaświatów. Problematyczne, nawet bardzo. No cóż, trzeba to zaakceptować. Teraz nic nie można poradzić, skoro Saiyanin wyparował do miejsca niedostępnego dla żywych. Może jeszcze kiedyś się spotkają... Może.
Nagle Tsuful się poruszył! Guts starał się go zatrzymać, lecz widocznie był za wolny. Kolejny powód do tego, aby stać się coraz silniejszym. Gdyby tylko był szybszy, to by ta sytuacja nie miała miejsca. A tak? Cóż, znowu staje się czyimś żywicielem! Genialnie. Glut oblazł całe ciało Ogoniastego, na co ten tylko zacisnął pięści i przygotował się do walki świadomościowej, która... Która jednak nie nastała. Spojrzał na swoje ciało i delikatnie rozluźnił pięści.
-Nie wiem... Chyba nie. W razie czego, nie wahaj się i zaatakuj mnie.-
Powoli wstał i wyprostował ręce, by móc je dokładnie obejrzeć. Nic się nie działo... Jeszcze. Interesujące. Guts nie rozumiał tej sytuacji. Dlaczego? Po co? Tsuful nie miał sił, by poprawnie zaatakować? Saiyanin czekał na jego ruch...

START TRENINGU

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 2 UZwBMgDŚwięta góra - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 2 IGwod81Święta góra - Page 2 CmWQOmR

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Pon Kwi 29, 2019 3:12 pm
Interesujące... Dlaczego ta forma życia go nie atakowała? Teoretycznie zrobiła całe nic, bo tylko oblazła jego tors, a nie wniknęła do wnętrza ciała, tak jak Kido kiedyś kilkukrotnie to zrobił. Był pewien, że znów zostanie pożywką dla pasożyta, że będzie tylko nosicielem, który w każdej chwili może stać się zastępczym ciałem. Dlatego był gotów do walki. Wolał nie przegrać z tak pokiereszowanym przeciwnikiem. Przynajmniej nie teraz i nie przez najbliższe miesiące, podczas których będzie musiał wrócić na Vegetę i stanąć w szranki z Królem i jego rodziną. Wiedział, że Król Vegeta nie odda tak łatwo korony, a jego rodzinka będzie go wspierać. Nie był pewien czy Elitarni Wojownicy również przystąpią do walki z nim. Był prawie pewien, że jest silniejszy od każdego na Vegecie, lecz nie był przekonany co do wygranej w walce ze zbyt dużą ilością przeciwników. To nie mogło skończyć się dobrze... Dlatego potrzebował więcej mocy. Jeszcze więcej niż teraz. Musiał osiągnąć stan, jaki posiadł wytatuowany Saiyanin. Był na tyle potężny, że liczba przeciwników z jakimi mógłby się zmierzyć nie miała znaczenia... Guts był przekonany, że gdyby był przynajmniej tak silny jak Antical, to mógłby zwyciężyć. Dlatego potrzebował więcej mocy...

KONIEC TRENINGU

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 2 UZwBMgDŚwięta góra - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 2 IGwod81Święta góra - Page 2 CmWQOmR

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Pon Kwi 29, 2019 3:22 pm
Hmmm.... Tak, walka z tak wieloma przeciwnikami może się udać tylko przy pomocy siły, jaką posiadł Antical. Pytanie tylko: Jak on to zrobił? Może ten tatuaż był z tym związany? Istniała taka opcja, lecz to tylko niepotwierdzone domysły, które w tym momencie nie miały znaczenia. Najpierw musiał dotrzeć na Ziemię i pomóc Note uratować babcię z rąk śmierci, co brzmiało na całkiem proste zadanie. Powinien sobie poradzić... Chociaż... Nigdy nie wiadomo. Może spotka na swojej drodze kogoś, kto skutecznie mu w tym przeszkodzi i dziewczyna z Patrolu zniknie? Może... Tutaj na scenę wchodzi znów ta sama i jedyna słuszna opcja: Więcej mocy. Potęga to klucz do wszystkiego. To klucz to uratowania Vegety od samozagłady, od ocalenia Ziemi, od pokonania wszelkich przeciwności... Właśnie dlatego przemiana w Super Saiyanina jest taka ważna. Zwiększa ona moc Gutsa ponad dwukrotnie, co daje mu większe pole do popisu. Tyle. że to wciąż nie jest wystarczająca ilość. Musi być tak silny jak Antical, albo nawet silniejszy. Może nawet silniejszy od Beliala. Nie powinien się również opierać tylko na transformacji. Musi być silny również bez niej, by móc się bronić w ten czy inny sposób. Czy są jakieś źródła, które mogłyby zwiększyć potencjał bojowy Ogoniastego? Podobno ta woda, której bronił Potage czyniła takie cuda, lecz... No właśnie. Członkini Patrolu by się za bardzo nie spodobało, gdyby nagle ukradł ten napój...

START TRENINGU

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 2 UZwBMgDŚwięta góra - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 2 IGwod81Święta góra - Page 2 CmWQOmR

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Wto Kwi 30, 2019 3:25 pm
Tak, próba ukradzenia tej rzeczy nie była zbyt mądra, więc musiał wykombinować coś innego, aby zwiększyć swoją moc. Tylko co? Hmm... Nie miał żadnych pomysłów. Nic. Nie wiedział, co może mu pomóc zyskać nagle niebywałą moc... Cóż, więc pozostawało tylko jedno! Czas zmienić temat, bo ten został już wyczerpany. Hmmm... Zanim do tego przejdziemy, to chciałbym się pochwalić, że autor właśnie uderzył w klawiaturę, przez co spadła na podłogę. Już myślał, że ją popsuł i będzie musiał kupić nową, ale całe szczęście nic się nie stało, więc może kontynuować lanie wody, by wzmocnić Gutsa. A teraz wracajmy do właściwej historii!... Na czym to ja stanąłem? Ach, tak, już pamiętam.
Ogoniasty zastanawiał się nad tym, jak idą prace Ziemian na Ziemi. Ciekawe czy już udało im się zebrać wszystkie Smocze Kule, dzięki którym będzie mógł wskrzesić Kido, drużynę Magu i całą resztę osób, które zginęły w wybuchu Vegety. Rany, rany... A co, jeśli jednak nie zebrali tych Kul? Jeśli olali Anticala, Gutsa i zakładniczkę?

KONIEC TRENINGU

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 2 UZwBMgDŚwięta góra - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 2 IGwod81Święta góra - Page 2 CmWQOmR

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Wto Kwi 30, 2019 3:26 pm
Prawie na pewno też się przygotowują do walki... Nie znają prawdziwej siły Saiyanina. Nie miał okazji jeszcze się nią pochwalić, całe szczęście. Dzięki temu może ich zaskoczyć, bo nie będą mieli czasu na wykrycie jego słabych punktów, co da mu pewną przewagę... Z drugiej strony, on nie znał ich słabości. Przynajmniej miał poniekąd wgląd w ich siłę... Ach, tak wiele niewiadomych. Gdy już pojawi się na Ziemi i wykona prośbę Note, to od razu wyruszy szukać Kenzurana i reszty. Są mu potrzebni. Mają Kule, nie? Pewnie, że mają. Muszą.... W przeciwnym wypadku nie będzie za miło.
Techniki to również bardzo ważna rzecz. Ba, to super ważna rzecz, a Guts w tej kwestii akurat mocno kulał. Bardzo mocno. Tak szczerze, to nie potrafił nic innego niż tylko latać i się teleportować, co nie dawało mu zbytniej przewagi. Chociaż... Ta teleportacja była całkiem niezła. Jeszcze nigdy nie widział jej u nikogo innego, a to tylko zwiększało szansę na pokonanie przeciwników. Gdyby tylko osiągnął moc Anticala, to mógłby zwyciężyć... Tak, był pewien, że zwyciężyłby z jego siłą i techniką teleportacji. Tylko nadal nie wiedział, jak zdobyć tę siłę... Ach, życie, życie...

START TRENINGU

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 2 UZwBMgDŚwięta góra - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 2 IGwod81Święta góra - Page 2 CmWQOmR

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Sro Maj 01, 2019 7:16 pm
Skomplikowana sytuacja, naprawdę... Guts teoretycznie odbębniał właśnie swój trzeci trening, a do końca zostały mu kolejne trzy. Jak? Jak lać wodę w taki sposób, by wypełnić tyle linijek? To było niemożliwe... Nie! To było niemożliwe do sześcianu! Tematów nie było wiele, więc szybko się skończyły, a zapełnianie pustych przestrzeni zdaniami definitywnie od autora nie pomagało na dłuższą metę. Zwyczajnie się nie dało. Dokładnie tak. Nie dało się zrobić czegokolwiek, by móc wypełnić minimalny limit, który zazwyczaj wydawał się mały i łatwy do okiełznania. Teraz? Teraz tak nie było... Teraz te dziesięć linijek to było zbyt wiele. Ciągnęło się w nieskończoność, a to dopiero połowa. Połowa, rozumiecie!? Nikt i nic nie znało jakichkolwiek technik pozwalających pokonać tyle tekstu... Chociaż... Może była taka jedna rzecz... Tak, istniało coś, czym można byłoby wypełnić tę przestrzeń i wyglądałoby to nawet całkiem sensownie. Cóż to takiego, zapytacie? Już śpieszę z odpowiedzią! To jedyna i niepowtarzalna... Walka w umyśle! Trening w umyśle! Zupełnie tak, jakbyście opisywali różne działania swojej postaci, tyle że na początku dodajecie informację o tym, że to wszystko dzieje się w głowie bohatera! Haha! Jestem genialny!

KONIEC TRENINGU

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 2 UZwBMgDŚwięta góra - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 2 IGwod81Święta góra - Page 2 CmWQOmR

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

on Sro Maj 01, 2019 7:16 pm
Jak autor powiedział, tak Guts zrobił i wyciszył swój umysł, by móc stawić czoła wielu przeciwnikom i treningom... Zaczynajmy! Saiyanin najpierw postanowił zacząć od zwykłego treningu, a więc krok pierwszy to rozgrzewka. Zaczął od rozciągania, a potem przeszedł do pompek i brzuszków. Nie liczył tego, w końcu robił to w głowie, więc liczba nie miała znaczenia. W każdym razie, po takim treningu zaczął trenować swoje kopnięcia i ciosy. Celność i szybkość. To najważniejsze w walce. Siła nie zawsze się liczyła. Niby była potrzebna, lecz można było poradzić sobie bez niej, ale taka szybkość? Możesz unikać. Możesz parować, kontrować, wszystko! Twoje ciosy stają się wtedy celniejsze, bo twój przeciwnik porusza się wolniej od ciebie, co daje ci czas na wymierzenie ciosu i zadanie go w odpowiedni punkt ciała! Na dodatek szybkość zwiększała moc ciosu, lecz Guts nie potrafił jeszcze korzystać z tego faktu. Ta nauka była dopiero przed nim, a teraz nie miał jak się tego nauczyć. Wiecie, wszystko dzieje się w głowie, takie tam. W końcu, gdy stwierdził, że trening dobiegł końca, to przyszedł czas na walkę... Zacznijmy od czegoś prostszego, dobrze? Świetnie!

START TRENINGU

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 2 UZwBMgDŚwięta góra - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 2 IGwod81Święta góra - Page 2 CmWQOmR

Sponsored content

Święta góra - Page 2 Empty Re: Święta góra

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach