Go down
avatar
Admin Junior
Gość

Święta góra - Page 3 Empty Święta góra

on Czw Cze 01, 2017 11:22 pm
First topic message reminder :

Duża kamienna góra, której powierzchnia pokryta jest grubymi, wysokimi grzybami. Na szczyt góry prowadzi jedynie jedna ścieżka, nie można tutaj dostać się z powietrza, ponieważ góra jest gęsto pokryta kapeluszami grzybów. Na szczycie znajduje się okrągłe naczynie w kształcie kwadratu, metalowe i świecące. Mieszkańcy wierzą, że znajduje się tam ich bóstwo.

Aymi
Aymi
Liczba postów : 855

Święta góra - Page 3 Empty Re: Święta góra

on Sro Maj 01, 2019 10:04 pm
Eien no MG Modo
~Kłopoty?~

Szary glutek okazał się tsufulem. Rannym i słabym tsufulem, ale to już były szczegóły. Wyjaśniona została kwestia tego, skąd Note wzięła kulę, a także wyszła na jaw sprawa przepustki z zaświatów. Dwadzieścia cztery godziny to naprawdę niewiele, ale z pewnością miniony czas tłumaczył nagłe zniknięcie Anticala.
Gdy nagle glutek zaczął się ruszać i niemal wskoczył Gattsowi do rękawa, dziewczyna nieco się wystraszyła. Mimo starań saiyanina nie dało się zatrzymać stworzenia przed zwiedzeniem niemal każdego skrawka ciała chłopaka, ostatecznie jednak szarak zatrzymał się, rozlał po klatce piersiowej i po prostu zastygł, jakby na coś czekał. Gattsu gotował się na mentalne starcie z pasożytem, nic takiego jednak nie miało miejsca.
- D-Dobrze! - przytaknęła trochę niepewnie brunetka, słysząc polecenie nowego kompana, i czekała na ewentualne niepokojące objawy.
Saiyanin jednak stał w miejscu i mało co się ruszał. Stał i stał, i stał... W pewnym momencie nawet przymknął powieki, ale wciąż nie zmieniał pozycji jakoś drastycznie. Note cały czas mu się przyglądała, uważnie obserwowała, nie chcąc przegapić krytycznego momentu, o ile taki miał nastąpić. Po dłuższej chwili jednak zaczęła niecierpliwie przestępować z nogi na nogę, a nawet lekko przygryzać wargę.
- Etto... to nadal ty, czy jednak szaraczek? - spytała w którymś momencie trochę niepewnie. Naprawdę nie wiedziała, jak niby miałoby wyglądać to "w razie czego" i co zrobiłby sam brunet a co glutek, który wciąż zdawał się trwać w tym samym miejscu i tej samej pozycji.

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 3 Empty Re: Święta góra

on Wto Maj 07, 2019 4:10 pm
Guts już miał wyobrazić sobie przeciwnika. Takiego naprawdę wielkiego, strasznego i silnego, któremu tylko on mógłby stawić czoła! Takiego z waszych najgorszych koszmarów. Dokładnie!... A przynajmniej próbowałby, gdyby ktoś mu nie przerwał. Tym ktoś oczywiście był nie kto inny niż sama Note! Była jedyną nadmiernie odzywającą się osobą w promieniu iluśtam kilometrów. Ach, za co?
Guts otworzył oczy i rozejrzał się wokół. Wszystko ciągle wyglądało tak samo, on sam też był w tym samym miejscu. Tsufulianin na jego ciele również się nie poruszał. Był niepokojący i dziwny, ale póki co nie stwarzał zagrożenia. Świetnie. Trzeba się go jakoś pozbyć, a wykorzystanie siły może nie poskutkować. Hm... Odwrócił wzrok w stronę członkini Patrolu i obejrzał ją od stóp do głów. Ściągnął brwi i przymknął powieki do połowy. Tak, to nadal ona. Nie miał pojęcia, co to był za test, dlaczego to zrobił i czy w ogóle działał, ale to teraz nie miało znaczenia.
-Tak, to ja. Tsufulianin ciągle się nie rusza. Dziwne. Zazwyczaj już dawno zaatakowałby swoją ofiarę i wszedłby w jej ciało... Hm. Dobra, koniec tego.-

KONIEC TRENINGU

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 3 UZwBMgDŚwięta góra - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 3 IGwod81Święta góra - Page 3 CmWQOmR

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 3 Empty Re: Święta góra

on Wto Maj 07, 2019 4:10 pm
Wstał podpierając się kolan, a potem rozłożył szeroko ramiona, by pokazać mu, że nie ma zamiaru go atakować. -Hej, Szary, słyszysz mnie? Możesz mówić?-
Liczył na to, że uda im się dogadać i Tsuful zostawi Ogoniastego w spokoju. W końcu byli inteligentną rasą, a Vegeta już przestała istnieć wraz z ich głupią wojenką. Guts był pewien, że teraz mogą być bardziej skłonni do rozmów niż wcześniej... Albo będą bardziej żądni krwi Saiyan. Na pewno jedno z dwóch. Oby to pierwsze, bo inaczej będą musieli stoczyć walkę, a zważywszy na obecną sytuację, to na pewno nie będzie to przyjemna walka. Walki o ciało zawsze są nieprzyjemne. A co potem? Potem... Potem Ziemia, no tak. Skopać kilka tyłków, uratować babcię Note, skopać więcej tyłków, zebrać Kule, skopać jeszcze więcej tyłków i zniknąć na Vegetę... A tam będzie musiał skopać jeszcze więcej tyłków! Życie Flaczka jest jednak ciężkie, ale życie tych kopanych tyłków jest jeszcze cięższe. Wspaniale! Ach, no i nie zapominajmy o najważniejszym. Trzeba będzie jeszcze w międzyczasie potrenować, bo skopanie Kul tych, co mają Smocze Kule wcale nie jest takie łatwe. Moc Anticala to najważniejsza rzecz do zdobycia...

START TRENINGU

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 3 UZwBMgDŚwięta góra - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 3 IGwod81Święta góra - Page 3 CmWQOmR

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 3 Empty Re: Święta góra

on Sro Maj 08, 2019 4:14 pm
Hmm... Lanie wody ma swoje limity, a ktoś tutaj popsuł plan z opisem treningu w myślach, więc trzeba myśleć o czymś innym. Gratuluję, jestem bardzo wdzięczny. Wiecie, jak ciężko napisać coś na dziesięć linijek kiedy praktycznie nie macie jak opisać cokolwiek? Wiecie? Pewnie, że nie. Wy macie coś tam do roboty, a ja jestem tutaj. Na wielkim grzybie z dzieciakiem i szarym glutem na klacie. Lepiej być nie może, nie? Zabawne.
A gdyby tak... Wykorzystać ten czas na wspaniałą opowieść o naturze? Tak, to mógłby być dobry pomysł, nieprawdaż? Tak, tak, jestem wspaniały. A więc zaczynajmy!... Tylko o czym by tu pogadać? Tutaj są tylko grzyby! Grzyby i piach. Trochę jak na Vegecie, tyle że tam nie było grzybów. Zamiast tego były kamienie. Takie wielkie, gigantyczne kamienie, które często były niszczone w ramach treningów czy misji, albo innych wojen. Ciekawe, jak było tam kiedyś? Może planeta przed tym wszystkim była piękna i porośnięta różnorodną roślinnością? Może było tam pełno drzew i zbiorników wodnych? Może... Chociaż, te trzy Słońca wiszące nad planetą trochę niszczą tę wizję.

KONIEC TRENINGU

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 3 UZwBMgDŚwięta góra - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 3 IGwod81Święta góra - Page 3 CmWQOmR

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 3 Empty Re: Święta góra

on Sro Maj 08, 2019 4:15 pm
Nie żeby coś, ale z taką temperaturą to nic dziwnego, że Vegeta jest skalista i wypełniona jedynie istotami zdolnymi do przeżycia w krytycznych warunkach. Na przykład takimi Saiyaninami czy Tsufulianinami, którzy żyją na niej już tak długo, że się przyzwyczaili. Ba, nawet przyzwyczaili się do ciągłych walk i potrafią wyjść z wielu przegranych bitew cało. Wystarczy spojrzeć na tego tutaj Szarego. Jest strasznie poobijany i w sumie wygląda na to, że cudem przeżył i jakoś się trzyma. Jakim cudem? No właśnie. Vegeta go zahartowała. Chwalmy Vegetę, tak szybko odchodzi. A właśnie, żeby nie było żadnych nieporozumień. Te ściany tekstu to wcale nie są myśli Gutsa, tylko zapychacz, który ma mnie przepchnąć przez treningi. Znaczy, zazwyczaj to są myśli tego wojownika, lecz nie tym razem. Tym razem to zapychacze. No, skoro się zrozumieliśmy, to możemy kontynuować, racja? Racja. Gdzie ja to stanąłem? Już nie pamiętam. Mniejsza o to, ten temat mnie znudził. Porozmawiajmy o czymś innym. Tylko o czym? No właśnie, też zadaję sobie to pytanie, bo nie znam odpowiedzi. Oby było już dwadzieścia linijek, żebym mógł to podzielić i wysłać w formie zakończenia i zaczęcia treningu... Kyrie Eleison...

START TRENINGU

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 3 UZwBMgDŚwięta góra - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 3 IGwod81Święta góra - Page 3 CmWQOmR

Aymi
Aymi
Liczba postów : 855

Święta góra - Page 3 Empty Re: Święta góra

on Pią Maj 10, 2019 11:10 pm
Eien no MG Modo
~Kłopoty?~

Sytuacja z każdą chwilą robiła się coraz bardziej napięta. Note nie wiedziała, kiedy miałby nastąpić ten przełomowy moment przejęcia ciała saiyanina przez szarego glutka, odważyła się w końcu zapytać. "Tak, to ja". Niby proste zdanie, na które przytaknęła, rozluźniając się nieco, zaraz jednak znów postawiła trochę niepewną gardę. Bo niby który "ja" teraz do niej mówił? Wychodziło jednak na to, że glutek nadal był glutkiem, a Gattsu nadal... cóż, wciąż tym samym, trzymającym ją na dystans typem. Odetchnęła z ulgą i wyprostowała się.
Mężczyzna postanowił przerwać oczekiwanie na ruch szaraczka i po prostu spróbować dialogu. Bo w końcu od dłuższego czasu glut po prostu siedział rozłożony na jego klacie i właściwie się nie ruszał. Młodzian zadał dwa pytania, które spotkały się z reakcją tsufula. Gattsu poczuł coś na kształt wibracji na skórze, co pewnie było sygnałem-odpowiedzią, że jednak słyszy i rozumie, niestety na tym się kończyła dyskusja. Szarak albo nie chciał, albo po prostu nie mógł się odezwać, co wyraźnie utrudniało konwersację.
- Hm... niedawno czytałam coś o życiu tsufuli - wtrąciła brunetka, klikając coś przy bransoletce, nad którą wyświetlił się ekranik. Machnęła kilka razy, przewijając, potem znów coś kliknęła, jeszcze raz przewinęła i znów nastąpiło stuknięcie.
- Bo wiesz... Pierwotnie ta rasa nie zmieniała się w takie glutki jak ten, po prostu musieli się dostosować i z pomocą swojej technologii stworzyli tsufulskich wojowników - tłumaczyła przy okazji, szukając jakichś informacji w całkiem pokaźnej ścianie tekstu. - Nasz glutek to formalnie mutant stworzony w laboratorium. Lub też, jak kto woli, przekształcony z pierwowzoru typowego obywatela swojej rasy. O! Mam!
Wczytała się w tekst, milknąc na kilka chwil, i tylko coś pomrukiwała pod nosem, marszcząc go nieco.
- Hm, więc o to chodzi... - mruknęła pod nosem, gasząc ekran, a następnie kliknęła coś i dłoń z bransoletą położyła na lewym ramieniu chłopaka. Ułamek sekundy później poczuł lekkie ukłucie. - Oblazł cię, ale nie znalazł drogi wewnątrz, więc zatrzymał się w miejscu i czeka. Żeby w ciebie wejść, musiałbyś mieć choć w najdrobniejszym stopniu usz...
Szarak poruszył się niespokojnie, w następnej zaś sekundzie cały przelał się do lewego ramienia chłopaka, gwałtownie wbijając się w miesjce ukłucia. Tego nie dało się pomylić z żadnym innym odczuciem. Tsuful właśnie dostał się do jego wnętrza, sprawiając nowemu nosicielowi ból samym swoim wtargnięciem. Ramię wręcz paliło, po chwili jednak wszystko ustało, pozostawiając tylko echo zdarzenia.
W momencie zainicjowania całego zajścia Note odsunęła się zaskoczona, urywając zdanie w połowie. Teraz zaś stała jak wryta z lekko uchylonymi ustami i szeroko otwartymi oczami, zdając sobie powoli sprawę, do czego tak właściwie doszło i z czyjej inicjatywy. Choć zrobiła to całkiem nieświadomie, doprowadziła do bardzo... niezręcznej sytuacji, która stawiała pod znakiem zapytania również misję ratowania jej babci.
- J-Ja... czy ja... - nie potrafiła sklecić pełnego zdania. - Przepraszam... nie myślałam, że... ja chciałam tylko...
Na jej twarzy odmalowywało się teraz przerażenie, nie wiedziała bowiem, jaka będzie reakcja Gattsa, czy może też glutka, który się w nim zagnieździł. Z sercem niemal podchodzącym do gardła zaczęła powoli i dość niepewnie stawiać kolejne kroki w tył. Wiedziała, że zawaliła po całości...
Tymczasem sam saiyanin po wtargnięciu glutka do jego organizmu nie poczuł właściwie nic. Żadnej próby przejęcia nad nim kontroli, żadnego ataku, czy czegoś w ten deseń. We własnej głowie usłyszał tylko ciche westchnienie, po którym nastąpiła cisza. Piękna, krystaliczna i niczym niezmącona cisza...

________
Zostałeś zainfekowany, muahahahahah! ^^

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

Guts
Guts
Liczba postów : 395

Święta góra - Page 3 Empty Re: Święta góra

on Sob Maj 11, 2019 2:31 pm
Hm... Zero reakcji, poza delikatnym zadrżeniem. Szkoda. Skoro nie mogą się dogadać, to chyba pozostaje szukać odpowiedniej okazji do pozbycia się problemu, racja? Racja! Tylko jak to zrobić? No, tutaj zaczynały się schody. Jeśli Guts zacząłby się agresywnie zachowywać, to jego twarz mogłaby zostać zgwałcona przez Tsufula wchodzącego nosem, ustami, uszami i oczodołami. Problematyczna rasa, naprawdę.
Zerknął na Note, która zaczęła mówić o historii stworzenia tych pasożytów i bawiła się jakimś urządzeniem na nadgarstku. Interesująca opowieść. Saiyanin nigdy wcześniej nie miał okazji usłyszeć, ani przeczytać czegokolwiek o swoich byłych wrogach, więc te informacje były dla niego nowością. Kolejną czynnością, jaką zrobiła, to było zbliżenie do jego ramienia jej dłoni wraz z wyżej wspomnianym urządzeniem. Guts poczuł delikatnie ukłucie, więc delikatnie przechylił głowę w lewo i spojrzał pytająco na dziewczynę. Potem natychmiast przeniósł wzrok na Szarego, który zaczął się ruszać, a w następnej chwili wręcz wlał się do rany zrobionej przez Note. Saiyanin syknął z bólu, a potem zacisnął pięści i zęby. Już któryś  raz przeżywał tę sytuację... Gdy ból zniknął, to chłopak się rozluźnił i odetchnął ciężko. Był pewien, że to koniec, lecz... No właśnie. Koniec nie nadszedł. Usłyszał tylko ciche westchnienie i to tyle. Rozejrzał się wokół. Wciąż był sobą... Zwrócił uwagę na cofającą się Note, więc powoli wstał.
-Spokojnie. To ciągle ja. Nie przejął kontroli, więc widocznie czegoś chce. Tak myślę.-
Dziwne. Ci Tsufulianie musieli mieć w zwyczaju wchodzenie w czyjeś ciała, ale nie przejmowanie kontroli. Może do tego potrzeba im dodatkowej siły? Cóż, poczekamy, zobaczymy... Po raz kolejny został nosicielem pasożyta, lecz nie mógł się obijać. Trzeba jak najszybciej pomóc Note, żeby jej babcia przeżyła, a Guts mógł wrócić do trenowania.
-Trzeba liczyć na to, że sytuacja sama się rozwiąże. Nic teraz nie możemy zrobić, więc proponuję pójść pomóc twojej babci. Im szybciej, tym lepiej, nie?-
Co zrobi Note? Co zrobi Tsufulianin? Na te i inne pytania odpowiedź znajdziemy w kolejnym poście, który pojawi się nie wiem kiedy!

KONIEC TRENINGU

_________________
Skróty:
Theme
Trening
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Święta góra - Page 3 UZwBMgDŚwięta góra - Page 3 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Święta góra - Page 3 IGwod81Święta góra - Page 3 CmWQOmR

Aymi
Aymi
Liczba postów : 855

Święta góra - Page 3 Empty Re: Święta góra

on Wto Maj 21, 2019 10:49 am
Eien no MG Modo
~Kłopoty?~

Nie przemyślała tego, stanowczo nie przemyślała. Tak zaabsorbowała ją historia tsufuliańskiej rasy, że zupełnie zapomniała, iż glutek jest swego rodzaju pasożytem, a poza tym tsufule i saiyanie od wieków są w stanie wojny. W prawdzie Gattsu zdawał się trochę inaczej patrzeć na tę sprawę, nawet próbował nawiązać dialog, nie wiadomo jednak było, jaki stosunek do tego wszystkiego przejawia szarak. Gdy więc u bruneta zarejestrowała nagłą zmianę w wyrazie twarzy a także napięcie mięśni - przeraziła się. Zdawszy sobie sprawę, że to wszystko stało się z jej inicjatywy, zaczęła się obawiać nie tylko reakcji samego chłopaka, ale też tego, który się w nim zagnieździł.
"To ciągle ja" - zdanie, które miało ją uspokoić, zadziałało dopiero po chwili. W momencie, gdy dotarł do niej sens kolejnych słów. W jej oczach stanęły łzy.
- Przepraszam! Naprawdę nie zrobiłam tego specjalnie! - zaczęła tłumaczyć się pospiesznie, a przy tym gestykulować energicznie. - Trunks tyle razy mi powtarzał, żebym zawsze się pilnowała, a nie ciągle błądziła myślami w swoim świecie, a ja go nie posłuchałam. Jeszcze w takim momencie! Pewnie dlatego nikt w Patrolu tak naprawdę nie bierze mnie poważnie i nie uwierzyli w moje odkrycie. Zawsze coś sknocę...
Posmutniała wyraźnie, nieudolnie starając się zatamować potok łez. Widać było, że bardzo emocjonalnie podeszła do całej sprawy i obecnej sytuacji. W sumie to po części zrozumiałe, w końcu od powodzenia tej nieautoryzowanej misji zależała jej egzystencja.
- Mhm... - chlipnęła wciąż nieco przybita, ale zgodziła się z rozmówcą. Nie mogli nic zrobić, więc sprawa musiała rozwiązać się sama, a oni zająć się tym, czym mieli od początku - ratowaniem babci.
Note wyciągnęła z kieszeni guzik z portalem, pociągając przy tym nosem, i jeszcze raz spojrzała na Gattsa, jakby szukając u niego potwierdzenia. Znów przetarła załzawione oczy, po czym wcisnęła kilka przycisków na urządzeniu, a moment później przed nią utworzyło się owalne w kształcie przejście. Powierzchnia falowała lekko, nie widać jednak było, co znajduje się po drugiej stronie.
- No to chop... - mruknęła pod nosem i wskoczyła w portal, całkowicie znikając z powierzchni planety Potafeu.
________
[z/t] -> Ziemia - Las Korina

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

Sponsored content

Święta góra - Page 3 Empty Re: Święta góra

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach