Teren wewnątrz komnaty

Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Teren wewnątrz komnaty

Pisanie by Admin on Czw Gru 03, 2015 10:26 pm

First topic message reminder :

Trawiasty teren pod kopułą. Duże miejsce, w którym znajduje się kilka ciekawych rzeczy. Pierwszą rzeczą jest Krypta Czasu, po wejściu do której otrzymuje się dostęp do Zwojów Czasu. Dzięki nim, można przeglądać wydarzenia historyczne a także cofnąć się w czasie. Należy jednak uważać, bo przez pomyłkę można namieszać w historii, a to, jak uważa sama Kaiōshin'ka jest ogromnym grzechem.
Znajduje się tu także dom bogini, a także spore jezioro, które wypełnione jest różnymi gatunkami ryb.
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 300

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down


Re: Teren wewnątrz komnaty

Pisanie by Haricotto on Nie Cze 11, 2017 12:40 pm

MG

Kaikon pstryknął palcami i przywołał książeczkę, na której napisane było "1001 sposobów na dogadanie się ze śmiertelnikami", a jej podtytuł brzmiał "Planeta Luud". Szybko ją przejrzał, kartkując stronę za stroną, a kiedy skończył, przekazał ją swojemu nawróconemu podopiecznemu.
- Trzymaj. Powinni znać wspólny język, ale... To Ci może ułatwić sprawę i pomóc, Shiro. Nie zawiedź nas. - skinął głową, klepiąc zaraz młodego Shiro po ramieniu. Na zmęczonej twarzy Kaikona pojawił się delikatny uśmiech. Prawdopodobnie, nawet po tych wydarzeniach, przykrych z resztą, wciąż miał odrobinę wiary w swojego ucznia. Co jak co, ale nic tak nie podbudowuje psychicznie jak wiedza, że ktoś, gdzieś, wierzy w nas i w to, co robimy.
Chronoa wzięła na ręce TokiTokiego i zabrała go do domu. Ona również się uśmiechała, wierząc w słuszność tej sprawy i trzymając kciuki za Shiro.
- Gdyby sytuacja wymknęła się spod kontroli, to wracaj natychmiast. Obmyślimy wtedy inny plan. No, chyba że sam wpadniesz na coś błyskotliwego. Jeno pamiętaj, żadnego zabijania. - ostatnie zdanie Kaikon powiedział trochę głośniej, chcąc podkreślić jego wagę.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 921

Powrót do góry Go down

Re: Teren wewnątrz komnaty

Pisanie by Shiro on Wto Cze 20, 2017 2:57 pm

Lud Luud faktycznie znał język wspólny, jednak znacznie częściej korzystał z własnej gwary, którą spisano we właśnie sprezentowanym przez Kaikona tomiszczu. Poklepał ucznia po ramieniu, cały czas dodając mu otuchy. Wszyscy generalnie zachowywali się milusio, wspierali go i tak dalej. Było to... dziwne. Tak jakby z nazbyt dużą desperacją próbowali sprawić, by ten uznał ich za swoją rodzinę czy coś w tym rodzaju. A przecież już dlań nią byli. W końcu na kim jak nie na Kaioshinach mógł polegać w stu procentach?
Szermierz powziął encyklopedię i przestudiował ją pospiesznie. Następnie wsadził ją sobie do kieszeni i powtórzył po swym mentorze:
- Ta, żadnego zabijania.
Zasalutował niedbale i przeniósł się Kai Kaiem w miejsce widoczne w kryształowej kuli.

no to z/t chyba c'nie
avatar

Shiro
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 275

http://www.strawpoll.me/12564308

Powrót do góry Go down

Re: Teren wewnątrz komnaty

Pisanie by Haricotto on Sob Lip 22, 2017 6:24 pm

MG

Kaikon chodził w koło, sprawiając, że trawa pod jego nogami zaczynała się wydzierać. Tworzył ścieżkę, chodząc cały czas w ten sam sposób. Dłonie miał założone za plecami i nieco garbił, mrucząc coś pod nosem.
- Gdzie on jest... Co mu tak długo schodzi? - gadał sam ze sobą, a TokiToki stał metr od niego, patrząc na niego z zaciekawieniem. Jego dziobek był otwarty. Po chwili zatrzepotał skrzydłami i wskoczył na ściezkę wyrytą przez Shinjina. Chodził za nim krok w krok, naśladując jego ruchy - skrzydła miał wyciągnięte za siebie i również się garbił, mrucząc pod nosem ciągle i cicho "Tokikiki".
Chronoa wyszła z domu, by zawołać ich na deser, który przygotowała. Żaden z nich nie zareagował, tak bardzo zajęci byli chodzeniem i dumaniem.
- Jak nie wróci za pięć minut, to polecę tam do niego i mu nogi z tyłka powyrywam. - powiedział spokojnie, wyciągając ręce przed siebie i uderzając pięścią w otwartą dłoń. Tokitoki oczywiście uczynił to samo, tylko mniej zgrabnie, bo nie mógł skrzydeł ułożyć w pięść... Chronoa patrzyła z daleka i zaczynała się irytować, będąc totalnie ignorowaną.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 921

Powrót do góry Go down

Re: Teren wewnątrz komnaty

Pisanie by Shiro on Pon Lip 24, 2017 1:39 am

Kaikon poczynał z wolna rwać z głowy śnieżnobiałe włosy dumając, gdzie podziewa się jego uczeń. Czyżby tylko udawał i pranie mózgu wcale się nie powiodło? A gdzieżby tam, raptem chwilę po przyrządzeniu przez Chronoę wspaniałego deseru komnata na chwilę zajaśniała zielonym światłem, charakterystycznym dla techniki teleportacyjnej, zwanej Kai Kai. Tuż przed opiekunem Shinjinów pojawił się nie kto inny, jak właśnie jego syn marnotrawny. Klęczał on na jednym kolanie, na drugim opierał rękę. Głowę miał pochyloną z szacunkiem. Bez ociągania się, chłodno, acz mimo wszystko z dyscypliną przypominającą sprawozdającego wojskowego, oświadczył:
- Zadanie wykonane, mistrzu. Pomnik podmieniony na faktyczne oblicze Lorda Beerusa. Bombę porzuciłem w kosmosie z dala od zaludnionych planet,
by przeobraziła się w lodową bryłę. Nie wiadomo, czy nie ma wbudowanego zasilania - gdybym ją tu przyniósł, mogłaby niechybnie wysadzić Królestwo.

To rzekłszy, trwał w przyklęku tak długo, aż nie pozwolono mu wstać.
avatar

Shiro
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 275

http://www.strawpoll.me/12564308

Powrót do góry Go down

Re: Teren wewnątrz komnaty

Pisanie by Haricotto on Pon Lip 24, 2017 10:05 pm

MG

Kaikon ochodził już od zmysłów. Kiedy już miał wyrwać sobie garść włosów z głowy, Shiro pojawił się tuż przed nim. Ten z zaskoczenia aż podskoczył, a Tokitoki zrobił to samo, wciąż naśladując Shinjina. Chrona cicho parsknęła śmiechem, widząc całą tę sytuację. 
Kaikon był cały czerwony, aż para wylatywała mu z uszu. Jednakże szybko temperatura jego ciała spadła, kiedy usłyszał o dobrze wykonanej misji. Odetchnął ze spokojem i podszedł do Shiro. Poklepał go po ramieniu, dając mu znać, że ten może wstać.
- Dobra robota, Shiro. Nie zawiodłeś nas. - opiekun czuł ulgę, że mimo wszystko jego starania powiodły się.

Tuż po chwili, ponownie zajaśniało w komnacie. Oczom zebranych ukazał się Shinjin. Głowę miał schyloną w dół, patrząc w ziemię. Po chwili jednak uniósł ją do góry, obdarowując Kaikona pustym spojrzeniem.
- Wzywałeś mnie, mistrzu? - zapytał. Gdy Shiro spojrzał w jego stronę, rozpoznał go praktycznie od razu. To był Shin, jego upadły towarzysz, który również został zresetowany przez Kaikona, w imię większego dobra.
_____
Koniec przygody.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 921

Powrót do góry Go down

Re: Teren wewnątrz komnaty

Pisanie by Shiro on Nie Lip 30, 2017 1:23 am

Shiro uzyskał pochwałę za skutecznie wykonane zadanie oraz zgodę na powstanie z kolan. Skinął głową i odwrócił się ku wrotom wyjściowym. Już miał zmierzać na trening, kiedy w całej komnacie znów zajaśniało, co oznaczało nadejście kolejnego Kaioshina. No, a przynajmniej Shinjina, jakim okazał się przybyły. Świadczyły o tym jego pomarańczowe kolczyki, plączące się wśród rozczochranych kosmyków czarnych włosów. Smoliste loki opadały na matową czarną kamizelkę zgodną krojem ze stylem boskiego świata. Miała ona jaksrawoczerwone elementy jak guziki czy krawędzie. Skóra jego była blada, sam osobnik dochodził do dwóch metrów. Tak, nie pomyliłby go z nikim innym. Jedyna osoba, z którą wytrzymał dłużej niż kilka minut, mimo iż była po tysiąckroć razy bardziej irytująca od reszty. Shin.
Czyli Kaikon kłamał z tym więzieniem. Oszukał Shiro. Ale najwyraźniej musiał. W końcu wtedy jeszcze był zły, niegodny tytułu boskiego wojownika. Jednak ten Shin zdawał się być... Inny. Nie miał tego wesoło-głupkowatego, zadziornego uśmieszku na twarzy. Mina jego była pusta, otępiała i na swój sposób... niepokojąca. Co się z nim stało? Czyżby jego trzeba było zresetować bardziej? Dlaczego bogowie się tego dopuścili? Szermierz nie chciał stawać przed takimi pytaniami. Nie chciał myśleć o swych pracodawcach i opiekunach inaczej, niż o kimś bezapelacyjnie dobrym. Obdarzył otumanionego kompana ździebko nienawistnym i odrobinę bardziej pogardliwym spojrzeniem z przymrużonymi oczami i wyszedł z hali. Chciał się do niego uśmiechnąć jak do dawnego przyjaciela. Nie potrafił.

z/t Rzeka
avatar

Shiro
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 275

http://www.strawpoll.me/12564308

Powrót do góry Go down

Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach