Go down
avatar
Admin Junior
Gość

Siedziba Majina - Page 2 Empty Siedziba Majina

on Nie Sie 06, 2017 12:44 am
First topic message reminder :

Siedziba Majina - Page 2 I6G7xgQ
Miejsce odpoczynku groźnego władcy tej planety. Słodki zamek jest zbudowany w 100% ze słodyczy, licząc mury czy umeblowanie, jednakże niektóre nieco mocniejsze od innych. Tuż za bramą nadal możemy zauważyć drogę z kolorowych płytek, na jej końcu zaś ogromny zamek zbudowany z licznych słodyczy. Wokół zamku znajduje się fosa z wrzącej czekolady, całe tereny pokryte zieloną galaretką z cukierkami wielkości samochodów. Przed wafle z nabitymi lodami, wielkości wież, natomiast z tyłu zamku, na dziedzińcu szklana kula wypełniona okrągłymi przedmiotami, najwspanialszymi z najwspanialszych słodyczy, jedynie dla Majina.

Laptor
Laptor
Liczba postów : 88

Siedziba Majina - Page 2 Empty Re: Siedziba Majina

on Sob Kwi 20, 2019 6:34 pm
Dotarł do swojej siedziby, a właściwie do zamku z cukry, otoczonego cukrowym murem, o ironio... Oczywiście Majin nie miał zamiaru niczego, ale to niczego niszczyć w tym cudownym miejscu. Wpadł normalnie, utwardzanymi, czekoladowymi drzwiami do zamku, a potem odnalazł swoją i Lairy komnatę. Przed drzwiami zobaczył Guu, z czego nie był zbytnio szczęśliwy, bo był uprzykrzający. Oby jego dziecko takie nie było. Przy drzwiach stał jeden z mechaników, których prawdopodobnie Braco i Klon zostawili na planecie, na polecenie Imperatora. Skinął głową w kierunku mechanika, gdy ten zaczął się tłumaczyć.
- Dziękuje. - Odpowiedział po czym wzrok przeniósł na Guu, który od razu krzyknął "TATA" i rzucił się w kierunku Laptora. Ten zdążył tylko wystawił dłonie w kierunku Guu i pomachać nimi w geście "nie nie nie", a różowa, gruba istota już była przy jego nodze. Odsunął ją daleko i szybko pociągnął, by wyrwać się z uścisku dzieciaka.
- Guu nie jestem twoim ojcem. Jesteśmy po prostu z jednej rasy!
Sam zaś zaczął unosić się pod sufit, krzyżując ręce na torsie i nogi w powietrzu... Chciał się uspokoić, pomedytować...

start treningu statystyk
Laptor
Laptor
Liczba postów : 88

Siedziba Majina - Page 2 Empty Re: Siedziba Majina

on Nie Kwi 21, 2019 7:41 pm
Był ciekawy, czemu Guu uważa go za jego ojca. Był ciekawy, tego co mogło skłonić małego Majina do takich myśli. Głupota? Podobieństwo? Nie, to na pewno nie, bo przecież Laptor zmienił się znacząco, od ostatniego razu, gdy widzieli się z malcem... Tylko kolor skóry pozostał taki sam. Przez sam ubiór mógłby ktoś go nie poznać, był specyficzny, wchłonięcie spowodowało, że ubranie, oraz armor Cumbera, przeniosły się na niego. Sam siebie nie poznawał. Ale wyglądał zdecydowanie lepiej. Nawet energia ki wyglądała inaczej, bo była zmieszana z tą Cumbera.
Laptor nie miał pojęcia, że przecież pochodzi z innej linii światowej, nie jest świadomy po prostu tego co się stało. O innym świecie wie, ale ma nadal zbyt małą wiedzę... Gdyby wiedział co zaszło, mógłby przypuszczać, że Laptor z tego świata to ojciec Guu. Natomiast wytłumaczenie, jak malec znalazł się na planecie, mogło okazać się proste. Było też dużo opcji. Zguba, albo wysłanie Guu w ochronie, jak było przecież z Szarym. No nic, medytował dalej zbierając i eksperymentując wewnętrznie, ze swoją energią. Nadal pozostawał w lekkim szoku po wiadomości o Lairze.

koniec treningu.
Guts
Guts
Mistrz Gry/Time Patrol
Liczba postów : 326

Siedziba Majina - Page 2 Empty Re: Siedziba Majina

on Nie Kwi 21, 2019 9:18 pm
MG Mode ON!

Czas mijał i mijał, a Laptor wciąż wisiał w powietrzu. Rozmyślał. Głównie o Guu i jego tajemniczym zachowaniu, które przez Majina było całkowicie niezrozumiałe. Ale to normalne. Gdy was zacznie zaczepiać jakiś losowy dzieciak i będzie chciał wam wmówić, że jesteście jego ojcem, to będziecie wiedzieć, jak teraz czuje się Laptor.
Nie wiadomo dokładnie ile czasu minęło od czasu wzniesienia się Imperatora ku górze. Wiadomym było tylko to, że w pewnym momencie z pokoju, w którym znajdowała się Laira, dobiegały dziwne odgłosy. Ciężko było je normalnie opisać i mogły wywołać gęsią skórkę u każdego o słabych nerwach. Guu się zainteresował i zaczął iść w stronę wejścia, lecz został powstrzymany przez mechanika. Po kilku sekundach wreszcie hałas umilkł, a zza drzwi pokoju wyłoniła się głowa drugiego z mechaników.
-Eeee... O! Imperatorze! Dobrze cię znowu widzieć. Laira, ona...- Odkaszlnął i otworzył drzwi na oścież -Zdaje się, że urodziła. Gratuluję.-
Po wejściu do pokoju można było ujrzeć zniszczone meble, zupełnie jak po jakimś pobojowisku, i Lairę, która smacznie spała sobie na łóżku. Otworzyła zmęczone oczy, spojrzała na Laptora, uśmiechnęła i przewróciła na drugi bok. Zaiste, Majiny to dziwne istoty. Jednakże, zdezelowany pokój i śpiąca guma nie były tym, co najbardziej przyciągało uwagę. Tym czymś było wielkie, różowe jajko, które od zewnątrz miało konsystencję gumy. Od wewnątrz zaś... Cóż, tych szczegółów jeszcze nie zdradzę, bo są totalnie niepotrzebne. Samo jajo sięgało Imperatorowi do kolan i nie było takie ciężkie. Jeśli Laira wyrzuciła z siebie coś takiego, to nic dziwnego, że była zmęczona. Sen jej się należy. Guu tymczasem wystawił łepek zza framugi i rozejrzał się na szybko, po czym wbiegł i stanął obok jaja, jednocześnie się w nie wpatrując.
A co jeśli jednak Laptor nie wytrzymał i wszedł do pokoju w momencie, w którym pojawiły się krzyki? Cóż, ujrzałby Lairę starającą się zwymiotować gigantyczne jajko. Więcej chyba nie muszę dodawać.

_________________
Skróty:
Theme
KP
Rozwój
Treningi
Steam
Discord: Gattsu#1259
Laptor
Laptor
Liczba postów : 88

Siedziba Majina - Page 2 Empty Re: Siedziba Majina

on Nie Kwi 21, 2019 9:30 pm
Gdy tylko wylądował, bo długim medytowaniu, spojrzał na Guu, wyciągnął ręką, postukał go po grubym łepku i powiedział:
- Ale nie przejmuj się, możemy być braćmi. - następnie wzrok swój wbił w drzwi komnaty, w której Laira przeżywała katusze... lub przeciwnie, czekała w spokoju na poród. Ciekawe jak było. Dlaczego nie wszedł do środka? Przecież był ciekawy... Gdy mechanik zasłonił Guu drogę, Laptor obrzucił go gniewnym spojrzeniem.
- Co robisz? Moja rasa jest ponad Was. Mogą robić co chcą, niezależnie w jakim wieku są. - To był koniec komunikatu, jaki miał do przekazania. Wtedy drzwi odsunęły się i Laptor został oficjalnie ojcem... Wparował do komnaty, jednakże zaraz stanął. Pokój był zniszczony, jakby Laira broniła się przed mechanikiem. Nie miał pojęcia, że właśnie tak przebiega poród nowego członka rasy, że jest taki kłopotliwy, a może to służba była nieodpowiednia, ah tak... nie znali specyfikacji rasy i jej anatomii. Laptor podszedł do dziwnego jaja i dotknął go palcem. *Gumowe* pomyślał. Spojrzał na śpiącą Lairę. Uśmiechnął się. Był jednocześnie szczęśliwy i dumny.
- Dziękuje, dobra robota. - Powiedział odwróciwszy głowę do mechanika, który pozostawał z Lairą. Patrzył na Lairę, to na jajo, to na Guu. Nie bardzo wiedział co dalej począć. Co dalej z jajem?
Guts
Guts
Mistrz Gry/Time Patrol
Liczba postów : 326

Siedziba Majina - Page 2 Empty Re: Siedziba Majina

on Nie Kwi 21, 2019 11:04 pm
MG Mode ON!

Mechanik rzucił "Przepraszam, Imperatorze" i usunął się z drogi Guu, który znów przytulił nogę Laptora w podzięce za pomoc. Dziwny maluch, zaprawdę...

~~

Laptor, wielki Imperator, został właśnie ojcem! Radujcie się narody, bo oto on! Gumowy papa! Jego dziecko jeszcze musiało przejść przez ostatni etap narodzin, czyli wyklucie się z jajka. Oczywiście Majin nie wiedział ile może to przebiegać, więc powinien jak najszybciej zająć się przygotowaniami do czegokolwiek, co planował zrobić dla swojego potomka. Nie wiadomo kiedy może wyjść na świat! Albooooo to jeszcze musiało poczekać, bo właśnie na ekranie scoutera Laptora pojawił się komunikat o przychodzącym połączeniu, a zaraz po nim w słuchawce dało się słyszeć głos Braco.
-Imperatorze, tutaj Braco. Zgłaszam, że prace na Bimoc są praktycznie zakończone, a sama planeta jest gotowa na zostanie bazą główną naszych operacji. Twoje kwatery również zostały przygotowane. Wybrałem również kapitanów, którzy obecnie przeprowadzają żołnierzom trening. Czy masz dla nas jakieś rozkazy? Proszę cię również o to, abyś odwiedził naszą nową bazę, abyśmy byli pewni, że wszystko udało nam się dopiąć na ostatni guzik.-
Wygląda na to, że Bimoc była gotowa. Świetnie, ten dzień zapowiadał się na jeden z lepszych dla Majina. Nie dość, że został ojcem, to jeszcze baza na nowej planecie została finalnie uformowana. Oby tylko nic tego nie popsuło, racja?

___________________________
Usunąłem pół posta, bo uznałem, że pewien wątek poruszę kiedy indziej xD

_________________
Skróty:
Theme
KP
Rozwój
Treningi
Steam
Discord: Gattsu#1259
Laptor
Laptor
Liczba postów : 88

Siedziba Majina - Page 2 Empty Re: Siedziba Majina

on Pon Kwi 22, 2019 8:37 am
Zdążył tylko zakomunikować przez scouter Zarbonowi, że ma zacząć przygotowywać statek, którym przybyli, do odlotu, bo to właśnie planował. I kazał kazać dziesięciu żołnierzom, którzy byli na ten planecie już, by przybyli do Zamku. Od razu po zakończeniu połączenia nastąpiło drugie, z Bimoc. Cóż za zbieg okoliczności, podczas której okazuje się, że jego Generałowi również chodziło o to, o co Szaremu! Chciał, żeby Laptor ich odwiedził, ale to zrozumiałe, był Imperatorem, miał swoje obowiązki.
- Braco, każ odpowiednim osobom stworzyć generatory pola siłowego, które ma objąć całą planetę. Zamelduj mi co powiedzieli naukowcy i mechanicy. Przybędę niedługo na planetę. - Zakończył połączenie i scouterem wykrył Zarbona. Był ciekawy co robi, bo przecież nie mógł mu zaufać w pełni. Wykrył też dziesięciu żołnierzy, którzy zostali na terenach mieszkalnych. Był lekko rozdarty. Laira i jego potomek nie mogą przecież lecieć na Bimoc. Potomek nie jest jeszcze wykluty, Laira jest zmęczona, i nic nie mówiło, że szybko jej się polepszy po takim wysiłku, jaki musiała znieść. Wyszedł z pokoju Lairy zostawiając obydwu mechaników, którzy mieli nad nią czuwać, i zabrał ze sobą Guu. Przed komnatą oczekiwał Zarbona, i dziesięciu żołnierzy. W między czasie rozmyślał o dalszych poczynaniach: jak już było wspomniane, zabranie Lairy nie wchodziło w grę. Z drugiej strony, osłabiona Laira i bezbronny potomek, z pewnością byli narażeni. I nie chodziło tutaj o żołnierzy, którzy z pewnością z szacunku do niej i Laptora, nie odważyliby się jej zagrozić. Chodziło o zagrożenia z zewnątrz, ktoś by przypadkowo wylądował na planecie, czy coś...
- Braco, niech mój klon przyleci na Candy Land, teraz. - Klon, wraz z dziesięcioma żołnierzami, będzie bronił Lairy. Warto tutaj zaznaczyć, że dziesięciu żołnierzy Laptora, których kazał wybrać, by zostali na Candy Landzie, byli żołnierzami najbardziej wiernymi i lojalnymi. Natomiast ci, którzy polecieli z Laptorem, byli najsilniejsi. Teraz planował najsilniejszą 10tkę zabrać na Bimoc, a klona i 10 najlojalniejszych zostawić na CL.
Guts
Guts
Mistrz Gry/Time Patrol
Liczba postów : 326

Siedziba Majina - Page 2 Empty Re: Siedziba Majina

on Pon Kwi 22, 2019 7:20 pm
MG Mode ON!

Zarbon odebrał połączenie od Laptora i zapewnił, że od razu zabierze się do wykonywania rozkazów. Zaraz po tym jednak do Majina zadzwonił Braco! Reszty nie będę opisywał, bo znacie. Braco poprosił Laptora o przybycie na planetę, na co Majin rzucił rozkazem o postawieniu generatorów pola siłowego. Braco przyjął rozkaz i na tym skończyła się ich rozmowa na tę chwilę.
Wykryty Zarbon zdawał się być w pobliżu statku, ale nic więcej nie było wiadome. Prawdopodobnie nadzorował przygotowania statku do odlotu. Natomiast dziesięciu żołnierzy zmierzało do zamku Majina. Za około dwie minuty powinni zjawić się wewnątrz budynku. Laptor ten czas przeznaczył na rozmyślania na temat swojej rodziny. To zrozumiałe, w końcu chciał dla nich jak najlepiej, dlatego ostatecznie zadzwonił do Braco i rozkazał mu przysłać tutaj klona, którego nowym zadaniem miała być ochrona Candy Land, Lairy i jej dziecka, które mogło się wykluć w każdej chwili.
-Tak jest, Imperatorze. Przy okazji, wybrani mechanicy i naukowcy zabierają się do pracy nad stworzeniem konceptu generatora pola siłowego.-
Takie prace mogą sporo zająć. Dodatkowo, dochodzi do tego jeszcze budowa, która może wymagać wielu materiałów i odpowiednio doświadczonej załogi. No, ale z czasem wszystko się postawi, racja? Racja.
Żołnierze w końcu pojawili się przed komnatą Majina i czekali na dalsze rozkazy. Laptor nie poinformował ich o nowym zadaniu, jakie dla nich miał, więc niektórzy z nich oczekiwali czegoś ogromnie ważnego. No, w sumie, to było bardzo ważne i odpowiedzialne zadanie. Zarbona nie było wśród nich, bo dostał tylko rozkaz przygotowania statku, o czym oczywiście postanowił powiadomić Imperatora.
-Wielmożny Laptorze, tutaj Zarbon. Statek jest gotowy do drogi.-
A więc? Pozostawało tylko jedno! Wydać odpowiednie rozkazy, pożegnać Lairę i wyruszyć na nową planetę! Działaj, Imperatorze.

_________________
Skróty:
Theme
KP
Rozwój
Treningi
Steam
Discord: Gattsu#1259
Laptor
Laptor
Liczba postów : 88

Siedziba Majina - Page 2 Empty Re: Siedziba Majina

on Pon Kwi 22, 2019 7:49 pm
Zadowolony tym, że mechanicy i naukowcy zaczną już opracowywać projekt pola siłowego go cieszył. Był ciekawy ile to zajmie, ale Laptor posiadał dwa generatory energii, więc samo zasilanie powinno być już zapewnione. Nawet nie pamiętał skąd posiadał te generatory... Ale to nie ważne, naukowcy na pewno o nich wiedzieli, czyż nie? Gdy żołnierze pojawili się przed komnatą, Laptor wyszedł do nich i od razu powiadomił:
- Zostaniecie tutaj aż do przybycia mojego klona. Mechanicy pozostaną w środku komnaty, sprawując opiekę nad Lairą, waszym dowódcą. Przed drzwiami ma być dwóch żołnierzy. Reszta niech rozstawi się po zamku. W razie jakichkolwiek problemów powiadomić mnie przez scouter! - Po czym zakończył przekaz i przystapił do odebrania sygnału od Zarbona.
- Jestem w drodze. - Powiadomił i raz jeszcze obrzucił spojrzeniem załogę.
- Jesteście najbardziej oddanymi ludźmi, więc na was liczę. - Dodał, bo uważał, że pokrzepiające słowa się przydadzą. Zresztą... został ojcem, więc był szczęśliwy i w dobrym humorze. Wyszedł z zamku na zewnątrz i czym prędzej ruszył w kierunku Zarbona.

z/t tereny mieszkalne
Sponsored content

Siedziba Majina - Page 2 Empty Re: Siedziba Majina

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach