Tereny mieszkalne

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Tereny mieszkalne

Pisanie by Admin Junior on Nie Sie 06, 2017 12:45 am

Tuż obok zamku znajdują się liczne domy mieszczące 3 osoby każdy, oczywiste wykonane z twardego, słodkiego materiału. Ich wygląd można śmiało porównać do domów nameczan, ponieważ Laptor budował je na ich podobieństwo. Tereny mieszkalny mają również teren lądowisk, co prawda oddalone są one od samych budynków około 200 metrów.
avatar

Admin Junior
No.1 Beerus' Fanboy

Liczba postów : 78

Powrót do góry Go down

Re: Tereny mieszkalne

Pisanie by Laptor on Pią Lut 23, 2018 11:30 am

Wszyscy byli na treningach, które organizował zarówno Antical jak i Broco. Była to odpowiednia pora, by Laptor przyleciał i wybudował kilka domów więcej. Jego armia się powiększała, więc i "wieś" musiała rosnąć. Tym razem posłużył się siłą swoich mięśni, tak, aby nieco je nieco rozgrzać. Budowa nietrwała długo, około 15 minut na wszystkie domi, które chciał wybudować, i było ich nieco więcej na zaś.
Zastanawiał się, kto przyniesie więcej korzyści, i który z tych dwóch trenerów okaże się lepszy. Broco miał doświadczenie, trenował jego żołnierzy półtorej roku. Antical nie miał doświadczenia, a jego postępowanie z żołnierzami jest słabe, aczkolwiek można by było zakładać, że saiyanin ma jakąś wiedzę, skoro sam wytrenował się na super saiyanina. Budowanie domków przyniosło nieco zaprawy... Odleciał w kierunku losowym, przy okazji korzystając z umiejętności lotu i ki blastów, które wystrzeliwał w dużych ilościach i próbował ich unikać.

start 23.02 statystyki

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1432

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Tereny mieszkalne

Pisanie by Laptor on Pią Maj 25, 2018 1:11 pm

Laptor doleciał wraz z klonem, oraz saiyanami i tsufulianinem na miejsce, niedaleko którego swój trening odbywała druga grupa. W trakcie odlatywania z lasu, Laptor przejął pilnowanie Anticala, natomiast klon czym prędzej poleciał znaleźć Guu i wziąć go ze sobą.
Gdy tylko dolecieli, Laptor rozkazał:
- Przygotować statek. - I nie powiedział nic więcej. Sam zamierzał dostarczyć saiyana na planetę, na którą trafią losowo. Co więcej, nie mając zamiaru podejmować ryzyka zniszczenia jego jednego z dwóch statków, gumę obkleił dookoła jego ust.
Teraz zorientował się w sytuacji, czy była tu Laira, i co robili jego pozostali podwładni.
- A wy? Lecicie ze swoim, czy macie więcej rozumu niż ta małpa? - Pytanie skierował do dwójki sługusów Anticala, których widział na Vegecie. Już wtedy było widać, że cała trójka jest razem, był ciekawy ich wyboru. Nie miał zamiaru jednak darować im życia, gdyby woleli wybrać saiyana. Dlaczego więc Laptor nie zabije Anticala? Widzi w nim bardzo zdeterminowanego przeciwnika, kogoś, kto może w przyszłości okazać się odpowiedni, by stoczyć z nim walkę. Majin stroni od niepotrzebnej przemocy, inaczej dawno zabiły wszystkich. Mało osób wie, jaką walkę toczy w środku gdy musi kogoś zabić, a posłuszeństwo ceni ponad wszystko. Jednakże nasz Majin nigdy nie miał zamiar przegrać walki, nawet Sakanin okazał się na to zbyt słaby. Dawno nie walczył na poważnie, i zaczął myśleć, że w kosmosie nie ma godnego przeciwnika. Aczkolwiek małpa w akcie zemsty może okazać się dość zmotywowana do powrotu i próby zabicia Majina. Żeby mieć tego pewność, zabije jego sługusów, co przypieczętuje uczucie do Laptora. Nie wiedział czy wolałby ich zabić z zimną krwią, czy jednak by okazało się, że wybierają jego stronę.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1432

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Tereny mieszkalne

Pisanie by Antical on Pią Maj 25, 2018 2:46 pm

Dolecieli na miejsce i już po chwili Majin spowodował, że mózg Anticala przeszyła kolejna fala wściekłości. Jego usta bowiem owinięte zostały kolejnym fragmentem majina. Tuż po tym w jamie gębowej złotowłosego wojownika skulumowała się zielonia energia, która to odpowiadała za niedawną śmierć saiyanki. Za... pier... do... le... - pomyślał, lecz już po chwili usłyszał pytanie Laptora. Było ono skierowane do dwóch wojowników towarzyszących młodzieńcowi od pamiętnej walki z przedstawicielką tej samej rasy, co szarak. Sam był ciekawy jakiego wyboru dokonają jego słudzy. Nigdy by tego nie przyznał, jednak lojalność i waleczność jaką odznaczyli się będąc u jego boku sprawiła, że w głębi swej czarnej jak smoła duszy cenił tych mężczyzn. Nie miał pojęcia dlaczego jeszcze żyje. Spojrzał na statki, koło których wylądowali. Mógłbym Cię tu uwięzić skurwysynu, jednak pewnie bym przez to zginął... nie martw się, zemszczę się na pewno... - uznał. Jego ciało wciąż było skrępowane. Nie miał jednak zamiaru walczyć. Mimo wściekłości jaka panowała w jego sercu, postanowił wytrwać...
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 339

Powrót do góry Go down

Re: Tereny mieszkalne

Pisanie by Haricotto on Pon Maj 28, 2018 3:44 pm

MG

Statek został przygotowany. Wystarczyło do niego wsiąść i odlecieć. I najlepiej nigdy nie wracać.
Laira i pozostali podwładni, razem z nadrzędnym przydupasem Laptora, którego imię zostało zapomniane przez Mistrza Gry, wciąż trenowali i w przeciwieństwie do załogi Anticala, szło im to dość sprawne.
Dwaj towarzysze Anticala, którzy w przeciwieństwie do niego nie byli skrępowani niemiłą w dotyku gumą, dotrzymywali kroku Majinowi. Gdy ten zapytał po której stronie się opowiedzą, spojrzeli na siebie, później na pojmanego Saiyanina, by w ostatecznym rozrachunku spojrzeć znów na siebie i skinąć równecześnie głowami. Na ich skroniach widoczne były krople potu, które leniwie spływały. Podjęcie decyzji łatwe nie było. Po chwili jeden z nich podszedł do Laptora i się odezwał.
- Postanowiliśmy tutaj zostać. Ta planeta i ta armia daje nam większe możliwości. Nie chcemy mieć nic wspólnego z tym Saiyaninem. -  zagadywał Laptora, skupiając na nim swoją uwagę i jednocześnie zasłaniając połowicznie tego drugiego, który za nim stał. Antical mógł wtedy ujrzeć jak palce jednej dłoni tego drugiego są skrzyżowane (wskazujący z serdecznym), co zwykle w dziecinnych zabawa oznaczało, że ktoś mówił jedno, a myślał zupełnie odwrotnie. Prawdopodobnie mieli zamiar go odnaleźć. Zawiązał swoje ręce na klatce piersiowej, ukrywając tym samym przekazany palcami znak.
Niespodziewany łoskot silników statku kosmicznego przerwał rozmowę i wszyscy skierowali swoje spojrzenia w stronę źródła dźwięku. Po chwili na miejscu pojawił się klon Majina niosący na plecach małego Guu, który bawił się świetnie. Jego roześmiana buźka i machające energicznie ręce na to jednoznacznie wskazywały.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1317

Powrót do góry Go down

Re: Tereny mieszkalne

Pisanie by Laptor on Pon Maj 28, 2018 6:20 pm

Jeżeli Laptor zauważył pomarańczowego kosmitę, którego mianował Generałem, a imię jego Braco, to skinął w jego kierunku lekko głową. Laptor widząc sprawny trening prowadzony przez swojego Generała, ucieszył się, i wspomnieniami wrócił do treningu rozwydrzonej małpy, którą był Antical. Zdał sobie sprawę, że doświadczenie bojowe saiyanina niestety nie szło w parze z cechami dobrego przywódcy, którymi musi cechować się trener. Przede wszystkim cierpliwość i konsekwentność, konsekwentność, której Antical niestety miał ponad stan. Chwilę później padła odpowiedź dwóch żołnierzy o nieznanej dla Majina rasy. Ich odpowiedź go zaskoczyła, głęboko wierzył w to, że wybiorą oni przeciwną stronę.
- Niech tak będzie. - Zgodził się Laptor, gdy tylko klon dotarł na miejsce, którego widział w oddali, podczas wygłaszanej odpowiedzi, przez jednego z żołnierzy Anticala.
- Może boją się śmierci. Ale nie zabilibyśmy ich, gdyby inaczej zdecydowali? - Zapytał śmiało Junior
Majin odpowiedział tylko krótkie:
- Nie. - Dawał jeszcze szanse dwóm istotom, gdyż mogli nadal zmienić zdanie, na przykład teraz, gdy Antical wydrze zaraz na nich japę, że mają z nim lecieć, bo są mu winni to, że uratował ich życie (oczywiście Laptor nic o tym nie wie).
- Wyglądali na zgranych na Vegecie. - Dopowiedział Laptor do Juniora, jakby do siebie, gdy odchodził w kierunku statków. Klon Laptora ciągle pilnował saiyanina, trzymając go.
Doszli do jednego ze statku, Laptor wziął pod swoją opiekę Anticala i powiedział do klona:
- Pilnuj wszystkiego. Sam stań na straży tego statku. - Wskazał palcem statek, który pozostawał na planecie. - Nie ufam saiyanom. A Guu ma zaopiekować się Laira. - kontynuował. Weszli we dwóch do statku. Antical został popchnięty pod krzesło dowodzące. Laptor zaś na nim zasiadł i wklepał losowe koordynaty planety oddalonej 1 dzień lotu od Candy Landu. Nie wiedział dokąd lecą, i jaka planeta będzie dla saiyanina domem.

z/t Orbita

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1432

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Tereny mieszkalne

Pisanie by Antical on Pon Maj 28, 2018 9:05 pm

Jeden ze sług odpowiedział szaremu stworowi. Kiedy rozpoczął swoją wypowiedź mózg saiyanina instynktownie chciał wystrzelić w jego potylicę zielony promień, jednak zauważył, że potrafiący scalić się mężczyzna krzyżuje swe palce. Ty durny gumiaku... właśnie zyskałeś dwóch szpiegów w swej armii... - pomyślał Antical, szyderczo uśmiechając się w duszy. Nagle zerwał się i zaszarżował na jednego ze swych sług wystrzeliwując wcześniej Chou Makouhou w ziemię, tak aby oswobodzić swe usta i jednocześnie podnieść dym, który miał spowodować zamieszanie. Potrzebował dywersji. Jeśli udało mu się staranować swego sługę, jak najszybciej wyszeptał mu do ucha - Jeśli wystarczająco się oddali ukradnijcie statek i znajdźcie mnie! Nie dajcie się zabić, powodzenia... - po czym, wykorzystując swe doskonałe zdolności aktorskie wykrzyczał z całej siły - TY PIERDOLONY ZDRAJCO!!!! ZAMORDUJE CIĘ!!!! - i odchylając swą głowę do tyłu wymierzył żołnierzowi siarczyste uderzenie czołem w nos. Wiedział, że szary stwór zaraz go powstrzyma. To nie miało jednak znaczenia... podczas wciągania na statek nie miał zamiaru stawiać żadnego oporu...
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 339

Powrót do góry Go down

Re: Tereny mieszkalne

Pisanie by Haricotto on Sro Maj 30, 2018 9:00 pm

MG

Antical mając zakneblowane usta nie był w stanie uwolnić z nich energii w postaci Chou Makouhou. Nie mając większego wyboru, po prostu został zaciągnięty na statek kosmiczny i usadzony w fotelu. Laptor wszedł równocześnie z nim i po chwili wpisał przypadkowe koordynaty, które miały wysłać ich w przestrzeń kosmiczną i zaprowadzić na zupełnie nieznaną planetę. Nie tracąc więcej czasu, silniki zawarczały i kapsuła oderwała się od podłoża, pierwsze dwa metry unosząc się powoli, by potem wystrzelić jak z procy w kierunku nieba.
Żaden z nich nie wiedział, że kierowali się w kierunku zapomnianej planety. Planety, która była ojczyzną przodków Anticala. Pytanie brzmiało, czy ta planeta, Sadala, była opuszczona?
_____
Antical nie ma wiele do roboty biorąc pod uwagę jego obecny stan, więc do chwili lądowania na Sadali nie musi pisać postów.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1317

Powrót do góry Go down

Re: Tereny mieszkalne

Pisanie by Laptor on Sob Cze 02, 2018 11:43 pm

Statek Majina opuścił dość szybko orbitę Candy Landu, i znalazł się tuż nad chatkami. Kolorowa planeta, to było to, co cieszyło wzrok, szczególnie dla kogoś, kto po prostu uwielbiał słodycze. Gdy tylko statek wylądował, Laptor od razu wyrwał jakąś cukrową laskę z ziemi i zaczął gryźć po kawałku. Miał zamiar czym prędzej wcielić w życie swój plan. Szedł powoli w kierunku zgromadzonych osób, którzy robili przeróżne rzeczy, rozmawiali, znajdowali się w swoich chatach, lub trenowali... Miał zamiar porozmawiać najpierw z klonem, który za zadanie miał pilnować statku.
- Leć do czterech planet, które kiedyś odwiedziłem. - Powiedział do klona wskazując go palcem. - Weź dziesięciu żołnierzy. - kontynuował odwracając się w kierunku największego skupiska ludzi i wskazał wybrane osoby, z tych, którzy byli tu najwcześniej. Szukał wzrokiem Braco. Być może odpoczywał, a może gdzieś tam się pałętał, a Laptor go nie zauważył...
- Każda z tych planet ma przesyłać mi 10 żołnierzy o sile nie mniejszej niż 1500 jednostek. W odstępie czasu 6 miesięcy. Od teraz. - Powiedział odwracając się do klona i gryząc ostatni, ale nie najgorszy kawałek słodkiej, cukrowej laski.
- Każda planeta ma zaoferować mi swoją technologię, masz ją tu sprowadzić. Cokolwiek to będzie. Planeta najsłabsza, i najmniej rozwinięta będzie bazą naszego imperium. Tam przeniesiemy wszystkich, a ta planeta będzie tylko miejscem dla nas, i dla naszej rasy. Trzeba będzie też zbudować miejsce, które pomoże nam kontrolować wojsko. Kto się nie podporządkuje, niech zostanie unicestwiony. Możesz się zabawić. - Szukał teraz wzrokiem Gu, to głównie o nim mówił, gdy wspominał o raju dla majinów, był bowiem drugim z jego rasy, którego spotkał w tej linii czasowej. Szary miał nadzieję, że teraz dowie się, jak trafił tutaj Guu.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1432

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Tereny mieszkalne

Pisanie by Haricotto on Sro Cze 06, 2018 7:01 pm

MG

Klon Majina zebrał ludzi i bez słowa wyruszył, by wykonać polecone mu zadanie. Braco nigdzie nie było. Dziwne.
Majin Guu wyturlał się zza rogu, wydając z siebie dźwięk imitujący łoskot silnika.
- Pyr, pyr, pyr, pyr, pyr, pyr! - toczył się, aż w końcu dotoczył się przez oblicze Laptora. Uderzył w jego nogę i zatrzymał się, po czym wstał i otrzepawszy swojej przykurzone ubranie, podniósł rękę do góry i wesoło, wszem i wobec, oznajmił:
- Oto Guu! - krzyknął, po czym zakręcił swoim brzuszyskiem na boki, łapiąc zaraz dłońmi za sadło. Zaczął je ściskać i rozszerzać, powiększając i zmniejszając swój pępek.
- Pępek Guu mówił, że brzuszek Guu kazał przekazać, że Guu być głodny! Guu! - krzyknął wesoło, znów energicznie potrząsając swoim sadełkiem, które trzęsło się jak galareta.
Zebrani ludzie patrzyli na niego dziwnie, nie wiedząc co o tym myśleć. Nikt tego nie skomentował, a po chwili nikt już nawet nie zwracał uwagi na małego potworka.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1317

Powrót do góry Go down

Re: Tereny mieszkalne

Pisanie by Laptor on Sro Cze 06, 2018 7:57 pm

Laptor został nieco speszony, tym, jak zachowywał się Guu w stosunku do Majina. Miał wrażenie, że cała jego armia na niego patrzy, i w tym momencie wcale się go nie bali. Powinni, ale przez "słodkie" zachowanie malca, cały szacunek odchodził w zapomnienie, oby na chwilę. Niestety nie dało się ukryć, że Guu i Laptor pochodzą z tej samej rasy. Szary kucnął i cofnął majina na odległość wyciągniętej dłoni. Następnie, tą samą dłonią wyrwał kawałek słodkości z ziemi, w końcu cała planeta była stworzona ze wszelakiej maści słodyczy, a potem wetknął ów dłoń w buzie Guu. Ewentualną ślinę wytarł w jego ubranie. Wstał, założył ręce na piersi, a następnie odezwał się:
- Kim jesteś? Skąd jesteś? Co tu robisz?
Nie wiedział, czy to dziecko potrafi logicznie myśleć, czy może był zwykłym bobasem pozbawionym zdolnością logicznego myślenia... Trudno tego wymagać od dziecka, jednakże chciał usłyszeć chociaż część odpowiedzi, albo jej jakąś wersję. Nie miał ochoty, cierpliwości, by czekać aż Guu coś powie. To była jedyna szansa... Laptor miał inne rzeczy do zrobienia, właśnie wpadł na pomysł stworzenia nowej, majinowskiej techniki.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1432

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Tereny mieszkalne

Pisanie by Haricotto on Nie Cze 10, 2018 5:19 pm

MG

- Omomomomom! - Guu zaczął jeść słodycze, jakie Laptor mu ofiarował. Mlaskał głośno, aż w końcu połknął i głośno beknął. Na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech, a dłonią gładził swój brzuszek.
- Guu nie wiedzieć skąd się wziąć. Pamiętać tylko tyle, że być tu od początku powstania planeta. Nic więcej nie pamiętać. - powiedział, co wiedział, a wiedział niewiele. Obecność małego Majina na planecie, która została stworzona pusta (bez inteligentnego życia) była conajmniej dziwna.
- Pamiętać tylko wielki wybuch, a kiedy otworzyć oczy, Guu leżeć na słodyczach. - trzymał dłoń na głowie i patrzył w górę, na Laptora. "Na słodyczach"... najpewniej chodziło mu o jakąś słodką rzekę, lub czekoladowy krzak, lub cokolwiek jeszcze znajdowało się na Candy Landzie.
- Co papa zrobić z Guu? - zapytał i posmutniał, patrząc prosto w twarz szarego Majina. Po oczach małego widać było, że zbierało mu się na płacz. Z dziurki nosa wypłynął błyszczący glut, który mimo mocnych i nieustannych prób Guu, nie chciał zostać wciągnięty.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1317

Powrót do góry Go down

Re: Tereny mieszkalne

Pisanie by Laptor on Pią Cze 15, 2018 10:40 pm

Laptor jedynie zrobił krok do tyłu, gdy małemu wycieknął smark, i lekko podniósł rękę na wysokość podbrzusza. Był co najmniej zdegustowany faktem, iż mały majin jest dość odrażający, i jeszcze gruby. Nie chciał się nim zajmować, nie miał zamiaru wdawać się też w dyskusje z małym smarkiem.
- Nic. Zajmij się sobą...
Odleciał w kierunku swojej siedziby.

z/t siedziba majina

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1432

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Tereny mieszkalne

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach