Super Dragon Ball PBF - Another Universe
Forum jest w fazie przebudowy. Jest otwarte dla graczy, ale należy pamiętać o możliwości zmian w mechanice.

Share
Go down
avatar
Admin Junior
Gość

Tereny mieszkalne

on Nie Sie 06, 2017 12:45 am
First topic message reminder :

Tuż obok zamku znajdują się liczne domy mieszczące 3 osoby każdy, oczywiste wykonane z twardego, słodkiego materiału. Ich wygląd można śmiało porównać do domów nameczan, ponieważ Laptor budował je na ich podobieństwo. Tereny mieszkalny mają również teren lądowisk, co prawda oddalone są one od samych budynków około 200 metrów.

Aymi
Aymi
Mistrz Gry
Liczba postów : 728

Re: Tereny mieszkalne

on Pon Sie 20, 2018 9:49 pm
Eien no MG Modo
~Gumiaste Zawiłości~

Perspektywa posiadania potomstwa była równie zaskakująca co ekscytująca, zarówno dla przyszłego ojca jak i matki. Czas oczekiwania na nowego członka rodziny nie był aż tak długi, mimo wszystko nieco zmieniał plany Laptora względem podboju kosmosu. Wiedział, że musi się teraz zaopiekować swoją kobietą, a później także dzieckiem. Tymczasem jednak nie pozostawało mu zbyt wiele do roboty.
- No już, rozchmurz się - Laira pogładziła go po policzku z lekkim uśmiechem. - To, że będziemy rodzicami, niczego nie przekreśla. Damy radę ze wszystkim, mamy dużo czasu.
Widziała po wyrazie jego twarzy, że wziął sobie do serca bycie ojcem, w końcu wiązało się to z pewnymi obowiązkami. W chwili obecnej jednak oboje mieli co innego do zrobienia, wszak tuż obok czekała masa nowych rekrutów gotowych do szkolenia. Rozładunek był już niemal zakończony, mogli więc wziąć się do pracy.
- Pomogę Braco z nowymi, ty w tym czasie zajmij się sobą - poradziła majinka. Pocałowała Szarego w policzek, po czym obróciła się zgrabnie na pięcie i ruszyła ku generałowi. Po chwili cała ekipa żołnierzy ustawiła się w szeregach i wszyscy ruszyli za dowodzącymi. Szkolenie czas zacząć, to już jednak tymczasowo nie sprawa władcy a jego podkomendnych. I tylko niewielki statek nagle wystrzelił w powietrze, po chwili znikając w przestrzeni kosmicznej - Ilya opuściła CL.
________
END

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar
Gość
Gość

Re: Tereny mieszkalne

on Wto Sie 21, 2018 5:04 pm
Wcale nie był smutny, i wcale nie zamierzał się smucić. Jego mina, która wyrażała zdziwienie, zapewne aż do teraz, musiała zostać źle odebrana przez Lairę. Ale to nic, mówi się trudno. I chociaż zadeklarował się, że zostanie na CL, póki nie uzna, że jego obecność jest zbędna, to wiedział, że nie będzie miał tutaj co robić i to przez 4 miesiące, potem pomoc pewnie się przyda. Będzie musiał poświęcić się i oddać kolejnym treningom, które już od dawna nie są wykonywane po to, aby się wzmacniać, a żeby zwyczajnie zapełnić swój wolny czas. Chciał jeszcze zapytać o ewentualne imię, ale to będzie musiało chwilę poczekać. Może w dobie treningów sam wpadnie na jakiś dobry pomysł. Odleciał wysoko wysoko, aby w przestrzeni kosmicznej, na granicy z orbitą, gdzie powietrze nie jest takie lekkie, poćwiczyć chwilę w kompletnej samotności.
*Imię imię... Cholera nie mam pojęcia jakie mógłbym dać imię!*

start treningu statystyk
avatar
Gość
Gość

Re: Tereny mieszkalne

on Sob Wrz 29, 2018 4:31 pm
*Może dam mały pokaz swoich sił, przeciwko tym frajerom... Muszę zniżyć tylko swoją moc do pięciu tysięcy jednostek, osiem mogło by zwyczajnie ich zabić hahaha. Zaczynam się tutaj trochę nudzić... Jak najszybciej muszę rozpocząć przenoszenie całej bazy.* - myślał intensywnie Szary, w drodze na pole treningowe. Szybko wparował  w  środek przygotowań przez jego jedynego generała, który oddał mu hołd, tak samo jak trenujący teraz żołnierze. Szybko zakomunikował to co właśnie chciał zrobić. Obniżył swoją moc bojową i zaczął trenować z każdym po kolei. Żołnierze byli nowi, dopiero co sprowadzono ich z innych planet, dlatego chętnie rzucili się w stronę majina. Nie mieli oczywiście pojęcia z kim mają do czynienia. Możliwe, że słyszeli o nim, ale go nie znali. A oddany hołd spowodowany był naśladowanie Braco. Walka się rozpoczęła... Jeden, najwyższy i najtęższy z grupy rozstąpił ją i zakomunikował, że to on się zmierzy z Laptorem. Uśmiech jego przeciwnika od ucha do ucha, tylko go sprowokował.

start treningu statystyk
avatar
Gość
Gość

Re: Tereny mieszkalne

on Nie Wrz 30, 2018 6:15 pm
Uśmiechnął się, złapał za kamień i rzucił w żołnierza (kamień był oczywiście cukierkowy), którego chciał w ten sposób sprowokować jeszcze bardziej. Oczywiście podziałało, rzucił się w kierunku majina z zamiarem zaatakowania, wyskoczył przed nim i złożył dłonie w pięści, ustawił je nad głową i spróbował uderzyć od góry. Laptor wystawił swoją dłoń i przyjął cios. Leciutka fala powietrza rozprzestrzeniła się dookoła dwójki walczących, lecz nikt inny nie poczuł podmuchu. Laptor przechylił rękę na bok, tak, że żołnierz poleciał nieco do przodu i dostał kolanem w brzuch po czym upadł. Gdy już Majin myślał, że walka się skończyła to żołnierz złapał go za nogę, pociągnął i próbował podnieść, aby Szary stracił równowagę. Mocował się z nogą, lecz nie był fizycznie w stanie cokolwiek zrobić. Za to Laptor machnął nią tak szybko, że gapiący się nawet nie wiedzieli kiedy wylądował na pobliskiej cukrowej skale, mocno się w nią wbijając. "Trening" trwał jeszcze chwilę, lecz tym razem Laptor walczył sam, przeciwko 3-5 przeciwnikom. Ilu by ich nie było, prędkość demona była niepowtarzalna.

Koniec treningu statystyk
avatar
Gość
Gość

Re: Tereny mieszkalne

on Wto Paź 02, 2018 4:30 pm
Trening trwał w najlepsze, a Laptor coraz bardziej pokazywał wszem i wobec, że jest po prostu najpotężniejszy. Postanowił nieco pokozaczyć, w końcu był Imperatorem, tymczasem nie każdy może domyślić się, że Szary obniża swój poziom mocy... Dlatego też, jego moc w jednej chwili wzrosła do maksymalnego maksyma. Osiągnęła poziom mocno przekraczający możliwości kogokolwiek tutaj obecnego. Jednak, jedynie osoby, które dzierżyły swoje scoutery mogły, a wręcz musiały (prawdopodobnie urządzenia zostały włączone automatycznie) zobaczyć prawdziwą siłę demona. Pięciu przeciwników okładało go pięściami, jednak Laptor nie mógł poczuć ów ciosów, nawet gdyby mocno się wysilił. Nie na tym poziomie. Odruchowo trzepnął ręką jednego z przeciwników, który prawdopodobnie został odrzucony na kilkadziesiąt kilometrów w dal, a właściwie to co z niego zostało, przy spotkaniu z taką siłą. Możliwe również, że nieszczęśnik podzielił się na dwie części. To był koniec treningu, ponieważ nikt nie ośmielić się zrobić kroku w kierunku majina...

start treningu na statystyki
avatar
Gość
Gość

Re: Tereny mieszkalne

on Czw Paź 04, 2018 4:28 pm
*Ehh... Dawno nie walczyłem z kimkolwiek, kto dawałby mi chociaż odrobinę adrenaliny. Ten śmieć z rasy małp wydawał się obiecujący. No trudno. Oby szybko skończyli te całe przygotowania, i spieprzali z mojej planety na główną. Ciekawe kiedy wróci ta majinka...* - W głowie Laptora rodziły się różne pytania i przemyślenia, gdy leciał do góry. Gdy był na dość sporej odległości, ruszył pełną prędkością by oblecieć planetę 2-3 razy dookoła, jednocześnie unikając przeróżnych przeszkód jak góry, drzewa i inne słodkości. Trenował (chociaż nie to było jego planem) prędkość, zwrotność, zmysł odpowiadający za szybkość reakcji. Tak też minął majinowi ten okres czasu... Przy ostatnim okrążeniu w głowie miał już tylko jedną myśl. Przenosiny. W końcu będzie mógł oddzielić pospólstwo w postaci jego podwładnych, od rasy panów, czyli majinów. Rasa ta w stronach Szarego właśnie za taką uchodziła, i trzeba było zwrócić jej należyty szacunek we wszechświecie.
avatar
Gość
Gość

Re: Tereny mieszkalne

on Nie Lis 18, 2018 1:25 pm
Dalej postanowił kontynuować swoje nudne treningi. Nudne, ponieważ nie było w nich nic ciekawego. Ot, wymachiwanie kończynami.
Ustawił się w dobrej, pewnej pozycji, na gruncie, który znajdował się nieopodal terenów mieszkalnych. Oczywiście do niego podleciał. A tam, postanowił poćwiczyć nieco oddawanie swoich ciosów prostych w eter. Uderzenie prawą ręką w przód, uderzenie lewą ręką i tak przez jakiś czas, ciosy wymieniał również zwykłymi kopnięciami bocznymi, w kierunku nogi przeciwnika, po czym wykonał serię uderzeń nogą tak szybko, że wydawałoby się, że wcale tej nogi nie posiada. Jego kamienna mina nie zdradzała żadnych emocji, czy myśli. W rzeczywistości faktycznie Laptor był ich teraz pozbawiony. Po krótkiej wymianie ciosów, postanowił oblecieć swoją planetę dookoła. Tak jak niegdyś to robił. Mógł wtedy sprawdzić swoją prędkość, oraz nieco ją polepszyć. Zrobił tak jak zaplanował. Jego planeta nie należała do mega małych, jednak z jego prędkością nie musiał obawiać się niczego.

start treningu na statystyki
avatar
Gość
Gość

Re: Tereny mieszkalne

on Pon Lis 19, 2018 4:37 pm
Podczas tego lotu dbał o to, aby przy okazji poćwiczyć swoją reakcję, czyli unikał przeróżnych rzeczy, zapewniając sobie dodatkową uciechę... Jego lot odbywał się dość nisko, przez co każde wzniesienie czy drzewo musiało być uniknięte. Zdawało się, że to nic wielkiego dla Szarego, jednakże... Jego prędkość naprawdę była imponująca. Znudziło mu się po mniej więcej trzech okrążeniach planety... Nie trwało to może krótko, ale zajęło kolejny dzień, który trzeba było przeczekać. Laptor miał nadzieję, że niedługo zaczną się przenosiny na drugą planetę, a on sam, wraz z Lairą oraz swoim klonem, a także może z innymi majinami, zamieszkają na planecie Candy Landu. Był pewien, że stworzy idealny raj dla takich jak on.
Zatrzymał się gdzieś w powietrzu, mniej więcej tam, gdzie rozpoczynał trening. Postanowił wypuścić kilkadziesiąt pocisków energii i wystrzelić je w dół CL, a wykorzystując swoją prędkość, dotrzeć do każdej, i je zniwelować... A po skończonym treningu, udał się w zupełnie inne miejsce swojej planety, konkretnie do swojego zamku.

koniec treningu stat

z/t
Laptor
Laptor
Liczba postów : 42

Re: Tereny mieszkalne

on Nie Sty 13, 2019 3:34 pm
Riviero był bardzo tajemniczym jegomościem, który nie chciał nawet zdradzić tego, co zyska ze swojego planu. Nie powiedział nawet, czy pomoże Laptorowi w "walkach" albo, czy przynajmniej Majin zyska coś, dzięki czemu walka będzie przyjemniejsza i łatwiejsza. Jedno było pewne... Laptor nie miał zamiaru odwalić całej roboty. Postara się zyskać Imperium changelingów, i na tym koniec, o ile będzie zmuszony zrobić to kompletnie sam. Niestety, ale z pokonania tego całego Beerusa i Buu kompletnie nic nie zyska, więc jeśli tej rybie zależało na tym, będzie musiał się napracować, by Szary się na to zgodził. A więc sprawa wyglądała tak: Układ pozbycia się Colda był korzystny dla obu. Laptor zyska imperium, natomiast Riviero coś tam innego. Jednakże z pozbycia się Beerusa i Buu, Laptor nie zyska nic, a Riviero coś na pewno. Wychodziło więc na to, że Riviero musiał czymś przekonać Laptora do Beerusa i Buu. Póki co, zgodził się tylko na pierwszego. Był ciekawy czy tak zostanie, czy coś się zmieni.
Wyruszył od razu z miejsca i kierował się w kierunku terenów mieszkalnych. Po drodze wykonał kilka ruchów treningowych wykorzystując lot i reakcję, oraz swoją energię i wytrzymałość na nią. Miał nadzieję, że trochę się rozrusza przez to, przed walką jaka go miała spotkać na planecie głównej changelinga o imieniu Freezer.


Ostatnio zmieniony przez Laptor dnia Pon Sty 14, 2019 6:17 pm, w całości zmieniany 1 raz
Laptor
Laptor
Liczba postów : 42

Re: Tereny mieszkalne

on Pon Sty 14, 2019 4:08 pm
Leciał więc w kierunku terenów mieszkalnych, jeszcze trochę wymachując rękoma na prawo i lewo i jeszcze trochę wysyłając swoją energię na wszystkie strony, by móc się z nią siłować, lub po prostu tworzył kilkanaście małych blastów, i unikał ich w locie. Od takie zabicie nudy.
*Ciekawe co ten cholerny Sakanin planuje* - pomyślał sobie krzyżując na torsie ręce i kontynuował: *Nawet nie zapytałem go o imię... Trudno. Niedługo spotkam tego całego Freezera. Ciekawe, czy tym razem będzie u siebie, czy znowu się minę. Jeśli go nie będzie, po prostu podporządkuje sobie imperium. Nie warto póki co myśleć o tych pozostałych, których ten gość chce zabić. Wkurza mnie, że nie wiem co planuje, ale z pewnością myli się, jeśli uważa, że odwalę za niego całą robotę.*. I tak, pełen myśli, zauważył już grupę swoich ludzi i domy, które zbudował. Widział również statki. Miał zamiar od razu wylecieć na planetę No. Planeta główna "wielmożnego" Freezera. Sakanin będzie przed nim, o ile leci prosto tam, zapewne usiądzie z dupą na kamieniu i będzie czekał na Majina. Wspaniały Laptor, którego penis w zwisie mierzył 13 centymetrów, a jego maksymalna, zarówno objętość, jak i długość, były nieograniczone, bo przecież był z gumy, lądował właśnie wśród żołnierzy.

Z pewnością znali go wszyscy tutaj. Statek był dobrze przygotowany, a klon wybrał Laptorowi 20 osobową załogę z tych, którzy byli już wyszkoleni z podstawowych zasad, 15 silniejszych od pozostałych. Nie chciał wykorzystywać swoich npctów na tej wyprawie, jednakże nie wypadało lecieć samemu. Chciał mieć również pewność, że jego statek będzie jakkolwiek pilnowany. Wybrał silniejszych npc, przedstawicieli elity w jego armii... Oby go nie zawiedli w tym czasie. Zwykli żołnierze na No nie powinni byli móc im nic zrobić, silniejsi, zapewne posiadają taką siłę jak oni. Wylądował bez żadnego słowa, z rękoma na piersi założonymi. Przeszedł przez środek aż dotarł do swojego statku. Popatrzył na wybranych żołnierzy, ocenił ich poziom mocy. Popatrzył na resztę, którzy zapewne patrzyli na niego, nie codziennie widuje się Imperatora... Normalnie, bo w tej armii zazwyczaj się go widywało, ale na Bimoc to się zmieni. Zwrócił się do klona:
- Ma zostać dwóch mechaników, naukowiec i 10 żołnierzy, Guu, Laira, wyposażony myśliwiec. Braco niech mianuje, najsilniejszych dwóch żołnierzy, którym najbardziej ufa. Mają mu pomóc pilnować armii. Lećcie ma Bimoc i dopełnijcie formalności.. Pożegnał się również z Lairą, ucałował ją, położył dłoń na brzuchu i wytłumaczył sytuację. Wsiadł do statku pierwszy i usiadł w fotelu dowódcy. Kazał zamknąć właz, i ustawić kurs na planetę No.79.

z/t Orbita
Sponsored content

Re: Tereny mieszkalne

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach