Cukrowy las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Cukrowy las

Pisanie by Admin Junior on Nie Sie 06, 2017 12:48 am

Niezwykły las ciągnący się przez dobre 100 kilometrów. Zamiast drzew możemy dostrzec tutaj gigantyczne cukrowe laski w kolorze biało-czerwonym, żółto-pomarańczowym, biało-różowym. Podłoże imitujące ziemię jest w kolorze łagodnego różu. W całym lesie znajduje się tylko jeden zbiornik wodny, na którego środku wyrasta naprawdę gigantyczna cukrowa laska o wysokości 900 metrów i obwodzie 400 metrów.
avatar

Admin Junior
No.1 Beerus' Fanboy

Liczba postów : 79

Powrót do góry Go down

Re: Cukrowy las

Pisanie by Zirael on Pią Cze 22, 2018 5:29 pm

Dezorientacja. Ból w zadku. Wściekłość. Senność. Głód.
To pierwsze co poczuł Zirael w chwili obudzenia. Przez kilka sekund wszystkie te emocje walczyły między sobą o to która przeważy w jego małym ciałku, ale w końcu wygrała wściekłość.
-Ki Ki Ki!!! Ki Ki Ki Ki!!! KI KI KI KI!!!
Zaczął rzucać się we wszystkie możliwe strony, podskakiwać, głośno tupać. Na jego czole pojawiły się dwie żyłki, zęby błyszczały, wytrzeszczone w gniewnym grymasie. Głowa naszła mu krwistą czerwienią i zaczęła się nienaturalnie nadymać, demon zaczął uderzać się pięściami w pierś, niczym goryl. W pewnym momencie jego ciało niewytrzymało, i z dziurek na jego głowie z charakterystycznym piskiem uwolniła się ogromna ilość pary.
-Ki ki ki?! KI KI KI KI!!! Ki ki kikiki ki?!!!
Zdawał się pytać sam siebie, trzymając się obiema dłońmi za głowę. Zaczął rozglądać się wokół siebie. Wszędzie były jakieś dziwne laski wyrastające wprost z ziemi. Do tego drażnił go i pociągał jednocześnie wszechobecny zapach słodkości. Skąd on dochodził?! Co on tu robił?! Gdzie są słodycze?! Z całej tej wściekłości chciał kopnąć jedną z lasek, jednak źle wyliczył uderzenie, przez co jego noga owinęła się wokół laski i kopnął się prosto w czoło. Uderzenie tak go zirytowało, że upadł na plecy, złapał się za czoło i zaczął kopać nogami we wszystkie strony, jednocześnie turlając się na boki.
-KI KI KI KI KI!!!
Skoczył wściekły na nogi, po czym z wielką irytacją wgryzł się w laskę, rozszerzając swoją paszczę jak tylko się dało. Wgryźć jako tako mu się nie udało, ale smak który poczuł na języku sprawił że przez całe ciało przeszedł mu dreszcz.
CUKIEREK!!!
Tylko ta myśl pojawiła się w jego umyśle, zanim zaczął obsesyjnie oblizywać cukrową pałeczkę.
CUKIEREK CUKIEREK CUKIEREK CUKIEREK
Myśl ta pojawiała się w nim z każdym kolejnym liźnięciem.
Po jakichś 10 minutach leżał na ziemi, uspokojony i najedzony.
Planeta dobra. Planeta fajna.
Trudno się dziwić temu osądowi. Pojawił się w prawdziwym Majinowym raju. Ale pora się chyba trochę ogarnąć. Zirael wstał na nogi, i już miał odlatywać, kiedy wpadł na świetny, według niego, pomysł.
-Khi Khi Khi!
Skoczył do góry, po czym wyciągnął szybko swoją rękę, łapiąc się góry jednej z lasek, a następnie poleciał na niej jak na linie. Zaraz po niej zrobił to z lewą ręką. Innymi słowy, bawił się w swoistego Spider-Mana. I bardzo mu się to podobało. Tak bardzo, że nawet nie zauważył iż kręci się w kółko jak półmózg, wokół jakiegoś dziwnego bajorka.
Po kilku minutach takiej zabawy zeskoczył na ziemię, po czym zatańczył uradowany.
O tak o.:
Co najwyraźniej tak go zmęczyło, że padł na ziemię, zrobił kilka razy aniołka i zasnął z uśmiechem na ustach.
avatar

Zirael

Liczba postów : 30

Powrót do góry Go down

Re: Cukrowy las

Pisanie by Zirael on Pią Cze 22, 2018 8:30 pm

Zirael obudził się po dość krótkim czasie. Jedna rzecz nie pozwalała mu spać - czemu czuje się taki... Inny? Gdzie podziała się jego dawna potęga? Nigdy nie był jakimś wielkim Niszczycielem Planet, ale jednak tak słaby jak teraz też nie był. Ile spał? Ile minęło? Ile zmieniło się w tym świecie? Wszystko wydaje się... Inne. W środku czuł się strasznie... Staro. Jakby nie należał do tego świata, jakby był częścią dawno zakończonego rozdziału.
A przynajmniej tak mogę bardziej filozoficznie opisać fakt, że stał i drapał się po głowię, zastanawiając się co się stało że jest tu a nie tam gdzie był kiedy nie był tu. Jeszcze wczoraj eksplodował szkołę, a dzisiaj nagle jest w raju? UMARŁ?! Niee, te ludziki nie mogły go zabić. Więc co? I czemu jest mu tak zimno? Co on ostatnie pamięta? Było ciemno, słodko, bo jadł jakiegoś pączka, potem głośno, i nagle... Mokro? Mokro?! Ale u niego w domku nie było prawie wcale wody! A potem nagle tak mocno, mocno zimno... O co tu chodzi? Czy to jego planeta? Niee... Za ciepło tu. Dopiero teraz w sumie zaczął się zastanawiać nad tym, gdzie on może się znajdować.
Albo i nie, już go to nie interesuję. Tak po prostu wszystkie te myśli zaczęły być dla niego zbyt ciężkie, więc odrzucił je gdzieś na boczek. Teraz postanowił rozprostować trochę kości. Spojrzał na stojącą nieopodal cukrową laskę. To powinno się nadać...

POCZĄTEK TRENINGU
avatar

Zirael

Liczba postów : 30

Powrót do góry Go down

Re: Cukrowy las

Pisanie by Zirael on Nie Cze 24, 2018 11:31 am

KONIEC TRENINGU



Leżał sobie pod zniszczoną laską cukrową i spokojnie drzemał. Nie ma co, strasznie go to wszystko wymęczyło. Może nagły trening po tysiącach lat to jednak zły pomysł? No cóż, co się stało to się nie odstanie, jak to mówią. Gumiak nagle przerwał swój słodki sen o czekoladowej fontannie, i wstał szybko na nogi. Od tego snu stał się cholernie głodny! Podniósł z ziemi jeden z odłamków swojego obiektu treningowego, i wsadził go sobie prosto do paszczy. Zaraz za nim kolejny. I kolejny. I następny. Po kilku minutach nie było już nawet czego zbierać, ale za to Zirael nie był już głodny. Teraz był wręcz zbyt pełny. Usiadł pod inną laską, i powoli machał swoim ogonkiem. Beknął sobie cicho i pogłaskał się po brzuszku. Nie miał pojęcia co ma teraz zrobić, ani gdzie pójść. Z jednej strony dobrze mu tu było, z innej nie ma tu żadnych fajnych rzeczy do rozwalania, oprócz tych wszystkich słodyczy. Ale no ile można niszczyć słodycze, każdy by się znudził po jakimś czasie. A może jeszcze trochę tu pobyć i potrenować, żeby na pewno ładnie poszła mu rozwałka, jak już nadarzy się do niej okazja? To też jest jakiś plan, nie ma co. Na tą chwilę chyba jednak pójdzie jeszcze troszkę spać. Tak, to jest idealny pomysł. Spanko po jedzonku na pewno dobrze mu zrobi! Tak więc zwinął się w słodziutki kłębek, i oddał w objęcia snów i marzeń.
avatar

Zirael

Liczba postów : 30

Powrót do góry Go down

Re: Cukrowy las

Pisanie by Zirael on Pon Cze 25, 2018 4:38 pm

Zirael w końcu wybudził się z po-treningowego snu. Ziewnął potężnie, tak mocno że aż nadęła mu się głowa. Wstał powoli i leniwie, drapiąc się po pleckach. Spojrzał w dal, przykładając dłoń do czoła. Ile to minęło? Ile spał? Nie miał pojęcia, wiedział tylko, że jest jak nowo narodzony. Trochę obolały, ale jednak wypoczęty. Jednak pojawił się nagle kolejny mały problem w jego gumowym życiu. Zaczęło mu się nudzić. Nie miał ochoty w kolejną zabawę ala Człowiek-Pająk, ale coś jednak trzeba było porobić. Zaczął rozciągać swoje rączki w stronę dwóch oddalonych od siebie o kilka metrów lasek. Naciągnął swoje gumowe ciało, po czym... Wystrzelił się niczym z procy. Pewnie nawet fajnie by mu się leciało, gdyby nie kolejne cukrowe "drzewo", które nagle pojawiło się przed jego twarzą w trakcie lotu, a w które z pełną parą walnął całym ciałem, łamiąc je na pół. Oczywiście połamał laskę, nie swoje ciało.
Upadł na ziemię prosto na głowę, po czym odbił się na tyłek. Siedział tak przez chwilę w milczeniu, gdy na jego twarz nalewało się więcej i więcej czerwieni. W końcu, gdy cała jego twarz naszła ostrą purpurą, zaczął skakać, tupać nogami i machać rękoma, jednocześnie wypuszczając z dziurek na głowie ogromne ilości pary.
Gdy już ochłonął, stwierdził że znowu musi trochę potrenować, bo inaczej kompletnie się tutaj zanudzi, a tego raczej by nie chciał.


Początek treningu.
avatar

Zirael

Liczba postów : 30

Powrót do góry Go down

Re: Cukrowy las

Pisanie by Zirael on Wto Cze 26, 2018 4:38 pm

Koniec Treningu


Zirael leżał na ziemi, cały zziajany. Wokół niego wszędzie były porozwalane cukrowe laski i porozsadzana ziemia. Do tego treningu jednak przyłożył się o wiele porządniej. A może to po prostu jego moc powoli do niego wracała? Nie miał zielonego pojęcia. Wiedział tylko że czuje się coraz pewniej i coraz potężniej. Może im więcej będzie trenował, tym silniejszy się w końcu stanie? Może tak to działało? Nic nie wiedział o powiększaniu swojej siły, na swojej planecie nigdy czegoś takiego nie uświadczył. Po prostu budził się rano i mordował wszystko co się ruszało, czasami brutalnie, czasami jakby od niechcenia. Nie miał nigdy żadnych problemów z tym, jak silny jest... Ale teraz poczuł, że mógłby być jeszcze potężniejszy. Jeszcze silniejszy. Wystarczy że będzie dużo trenował, a stanie się jeszcze potężniejszym demonem! Wtedy to już w ogóle nikt mu nie przeszkodzi w zabawie i niszczeniu! I będzie mógł niszczyć jeszcze fajniej i efektowniej! Wielkie wybuchy, wielkie zabójstwa, wielkie pożary! To w końcu coś co takie potworki jak on lubią najbardziej! Z podniecenia aż cały zadrżał od stóp do końca ogonka. Nie mógł się po prostu doczekać. Ale najpierw pora się przespać po tym całym przemęczającym ćwiczeniu.
avatar

Zirael

Liczba postów : 30

Powrót do góry Go down

Re: Cukrowy las

Pisanie by Zirael on Nie Lip 01, 2018 1:11 am

Zirael wstał już po swoim krótkim letargu. Był kompletnie wyspany i niewyspany w tej samej chwili. Ziewnął szeroko swoją gumową paszczęką i zastanowił się co też mógłby robić tego kolejnego dnia w jego pierwszym jak na razie życiu. Rozejrzał się po lesie w którym już trochę przebywał. Nie było tu nic ciekawego. Rozwalił kilka lasek cukrowych, w ilości jedynie dwudziestu sztuk, po czym zjadł wszelakie odłamki. Wypił około dziesięć litrów słodkiej wody z pseudo jeziorka, po czym dziarsko otarł swoją słodką, różową buzię swoim gumowym przedramieniem. Po wykonaniu tych jakże potrzebnych jego ciału czynności, w jego umyśle pozostała już tylko jedna myśl.
Trening Trening Bum Bum Trening Trening, dużo siły dużo mocy, TRENING TRENING TRENING!
Więc już chyba nie miał wyboru. Musiał zacząć trenować. Ale w jaki sposób ma trenować podczas tego treningu? Do tej pory po prostu nawalał wszystkie okoliczne drzewa jak popadnie i strzelał na oślep, patrząc na olśniewające jego oczka wybuchy. Ale może pora to jakoś zmienić? Ale jak? Co można dodać do dużej ilości bicia i strzelania?
Przypomniał sobie wszystkie te lata na jego zimnej i okropnej planecie. Ludzie tam po prostu strzelali do niego z jakichś metalowych rurek, z których wylatywały jakieś metalowe kulki, które po prostu robiły z jego ciało sito, po czym ono po prostu się regenerowało. Po prostu.

Start treningu

Ale było tam paru innych ludzików... Próbowali walczyć z Majinem za pomocą pieści! Jak Zirael to zobaczył, to zaczął tarzać się po ziemi ze śmiechu. Jednak kiedy poczuł pierwsze uderzenia ludzików, zauważył że coś jest nie tak. Czuł nieprzyjemne ukłucia w miejscach gdzie kończyny ludzików go dotknęły. Tak go to zdenerwowało, że uderzał w nich tak długo, aż w ich miejscu zostały po prostu papki z mięsa i kości, po czym zdetonował ich pozostałości Ki Blastem. Ale może to w tym uderzaniu tkwił haczyk? Może jeśli nie będzie uderzał bez sensu...
Gumofilec stanął dziesięć metrów przed nienaruszoną cukrową laską. Podniósł swoje łapki, i ustawił je tak jak wtedy trzymali je ci dziwnie silni ludzie.
Poza Bojowa:
Wykonał uderzenie prawą ręką, jednocześnie wydłużając całe swoje ramię, a w momencie zderzenia z laską natychmiastowo ją wycofał, wykonując w tym samym czasie uderzenie lewą ręką, tak, że minęły się w połowie drogi. Gdy jego druga ręka trafiła laskę, wykonał obrót na pięcie lewej stopy, jednocześnie rozciągając swoją prawą kończynę dolną, i dosłownie ścinając laskę.
Musiał stwierdzić, iż było to co najmniej fajne. Nie spodziewał się, że zwykłe dokładniejsze uderzanie może sprawiać aż tyle przyjemności. Każdy cios po prostu fajniej niszczył, fajniej kruszył, fajniej przecinał. Bardzo podobała mu się ta poza. Po każdym uderzeniu jego ciało samo czuły, czym teraz będzie lepiej uderzyć, co jest w wygodniejszej pozycji, jaka kończyna zada teraz więcej bólu. Podskoczył do kolejnego "drzewa", które najpierw uderzył prostym kopniakiem prawej nogi, po którym szybko wykonał cios zgiętą lewą nogą. Jego cel po raz kolejny upadł z hukiem, ścięty jego uderzeniem.
Powtarzał podobne czynności przez cały dzień. Nie przestawał nie ważne co się działo. Był tym wszystkim tak strasznie podniecony!
Do tego stopnia, że w końcu przepocony i przemęczony padł na ziemię. Z dziurek na głowie powoli wydobywał się dymek, a sam Majin głośno dyszał. Nie spodziewał się że coś może go aż tak zmęczyć.
Po czym zasnął.
avatar

Zirael

Liczba postów : 30

Powrót do góry Go down

Re: Cukrowy las

Pisanie by Zirael on Pon Lip 02, 2018 8:15 am

Zirael siedział od godziny na ziemi, i wpatrywał się w dal. Naprawdę zaczynało mu się tu nudzić. Ciągle te same laski, ciągle te same ćwiczenia, ciągle te same wybuchy. Chociaż nie, stój. Wybuchy zawsze są fajne. Tu nie ma co się kłócić. Ale całą reszta zaczynała go już nudzić. Tak więc siedział tu tak, i myślał. Co pomoże mu zabić całą tą nudę? Chyba już tylko zmiana miejsca w którym przebywał. Ale to jeszcze nie teraz, nie dzisiaj. Musi tu jeszcze trochę potrenować. Czuł się coraz silniejszy i silniejszy. Wiedział już jak uderzać tak, by bardziej bolało. Wiedział też, że im więcej ćwiczy, tym lepiej. Wszystko zaczynało być coraz fajniejsze jeśli chodzi o siłę i jej zdobywanie. Jednak musiał znaleźć sobie w końcu nowe miejsce do treningów, bo tutaj już chyba nic po nim. Cukrowe laski to już żaden przeciwnik, łamały się niczym suche patyczki. Do tego znudził mu się już ich smak, a to najgorsze co tylko mogło się zdarzyć dla biednego majina. Jeśli majinowi przejadły się jakieś słodycze, to wiedz, że coś się dzieje.
Zirael wstał w końcu z ziemi, spojrzał w horyzont i przybrał swoją pozę bojową. Pora zabrać się za trening, zanim tu umrze z nudów.

Start Treningu.
avatar

Zirael

Liczba postów : 30

Powrót do góry Go down

Re: Cukrowy las

Pisanie by Zirael on Wto Lip 03, 2018 3:01 pm

Koniec Treningu

Zirek stał w swojej pozie bojowej, przyglądając się dziesiątkom drzew które rozwalił w trakcie swojego treningu. Bujał się z jednego boku na drugi, po jego twarzy i mięśniach spływał pot, a z dziurek na głowie wydobywała się cieniutka strużka dymu. Dyszał ze zmęczenia, ale jednocześnie utrzymywał na swojej twarzy uśmiech. W końcu jakaś porządna rozrywka po tak długiej przerwie. Jednak rozrywka ta okazała się być tak dobra, iż nasz mały majinek właśnie upadł na prawy bok i zasnął jak kłoda. Śnił kilka godzin o tym jak niszczy całe planety, morduje wszelkie istnienie i śmieję się w samym środku wybuchu wszechświata. Niestety wszystko co piękne w końcu się kończy, tak jak i ten piękny sen. Zirael obudził się cały obolały i zmęczony, ale za to jaki szczęśliwy w duszy. W końcu się jako tako rozerwał, nie ma co. Ale no, narcyzm narcyzmem, wzrastająca siła wzrastającą siłą, a jednak pora brać tyłek w troki i znaleźć sobie lepsze miejsce do zabaw. Już już miał lecieć w dal, gdy wtem zaburczało mu okropnie w brzuchu. Rozejrzał się po wykarczowanej połaci terenu, pełnej cukrowych odłamków. Nie mógł tego wszystkiego tak po prostu zostawić, prawda?
No więc zjadł je wszystkie i popił ogromną ilością cieczy z jeziorka.
Po czym odleciał, i tyle go widzieli.

Z/T
avatar

Zirael

Liczba postów : 30

Powrót do góry Go down

Re: Cukrowy las

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach