Zniszczone miasto

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Zniszczone miasto

Pisanie by Admin on Sro Kwi 11, 2018 11:49 am

Ruiny, zgliszcza, kamienie i wszystko to porośnięte roślinnością. Tak wygląda to miejsce. Kiedyś dumnie stojące blokowiska, dziś jedynie poniszczone skały, z których nic już nie da się zrobić. Całe to miejsce zostało zrównane z ziemią przez krwiożercze oddziały Oozaru, które zostały "spuszczone ze smyczy".
W przeszłości miała tu miejsce walka o wszystko. Konfrontacja dobrych i złych Saiyan. Jak się skończyła? Jak widać, nie zbyt dobrze.
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 335

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Zniszczone miasto

Pisanie by Antical on Nie Cze 10, 2018 5:29 pm

Wojna domowa? Gówna mnie to obchodzi... Wojna domowa? Hmm... smutna sprawa... czy nadal trwa? - zapytał. Uświadomił sobie, że trafił właśnie na planetę na której istnieje konflikt. Nie miał zbytnio zamiaru w niego ingerować, jego jedynym celem było zdobycie technologii. Musiał również poznać moc potencjalnych żołnierzy. Jeśli saiyanie zamieszkujący tę planetę byli silni, mógł zwerbować ich do swojej armii. Ilu Was jest? Walka zabrała zapewne wiele istnień... - rzekł ze smutkiem w głosie. Pytanie miało oczywiście charakter czysto informacyjny. W swoim umyśle chłodno kalkulował korzyści, które przynieść mu mogło przebywanie tutaj. Czas jednak nie był jego sprzymierzeńcem. Daleko jeszcze? Moi ludzie w każdej chwili mogą zginąć, nie mam wiele czasu, ten potwór... jest nieobliczalny... - rzucił, kiedy jego oczom ukazała się polana. Wkrótce uzyskał odpowiedź na swe pytanie. Potrzebował rozmowy z osobą odpowiedzialną za dowodzenie całym odłamem saiyan. Miał zamiar przedstawić mu pewną propozycje...
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 341

Powrót do góry Go down

Re: Zniszczone miasto

Pisanie by Haricotto on Czw Cze 21, 2018 9:24 pm

MG

- Źle mnie zrozumiałeś, Anticalu. - odwrócił się przez ramię i uśmiechnął się delikatnie, kiwając palcem wskazującym na boki.
- Wojna domowa miała miejsce wiele lat temu. Przegraliśmy i byliśmy zmuszeni zejść do podziemia. Mnie nie było wtedy na świecie. Pozostali Saiyanie postanowili szukać nowego domu, bo z planety był jeden wielki bajzel. - kiedy opowiadał, patrzył przed siebie. Antical nie widział jego miny, ale w tej chwili daleko było mu do uśmiechu. Zmarszczone w niezadowoleniu brwi i mina wyrażająca więcej smutku niż radośći - tak wyglądał obecnie Shallotto. Po chwili znów spojrzał przez ramię, tym razem wymuszenie się uśmiechając.
- Jak widać - przetrwaliśmy to i planeta również.

Idąc jeszcze przez dłuższą chwilę, w końcu dotarli na skraj lasu. Przechodząc przez ostatnią linię drzew i pokonując krzaczaste zarośle, oczom dwójki wojowników okazała się ruina metropolii. Domy podobne do tych, które były na Vegecie, ale porośnięte mchem tak gęstym, że widać było jedynie wejścia i okna. Z niektórych domków, z ich kominów, kopcił się leniwie dym. Był to obraz wyjęty czysto z postapokaliptycznego świata, gdzie ludzie zmuszeni byli do mieszkania w najobskurniejszych miejscach, bez elektryczności i wygód nowoczesnych. Istny powrót do korzeni, można by powiedzieć.
- Jesteśmy na miejscu. - powiedział Shallotto, po czym pobiegł przodem, zostawiając Anticala w tyle. Wbiegł do domu, do którego wejście zasłonięte było żółtą szmatą, na której widniał znak podobny do znaku rodziny królewskiej na Vegecie, jednakże większa jego część była już zmazana.

Gdy Antical spojrzał na prawo od budynku, w którym zniknął jego przewodnik, mógł ujrzeć że  za studnią chowa się dwójka dzieci odzianych w przepaski ze zwierzęcej skóry. Chowały się przed nim. Zaraz do uszu Anticala dotarły ciche kroki, aż w końcu do dwójki dzieci podszedł dorosły Saiyanin. Ubrany był w białe spodnie przepasane różowawą narzutą. Chodził z gołą klatą, na której dumnie prezentował się pozłacany naszyjnik. Przykucnął przy nich, wymienił z nimi kilka słów, po czym spojrzał w stronę Anticala. Wstał i ruszył ku niemu wolnym krokiem.
Spoiler:


_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1296

Powrót do góry Go down

Re: Zniszczone miasto

Pisanie by Antical on Czw Cze 21, 2018 10:08 pm

Krajobraz zniszczonej planety nie napawał optymizmem. Zdewastowana architektura podobna do tej, którą charakteryzowała się jego rodzinnaa planeta za pewne wywołałaby smutek w sercu niejednego z saiyan. W jego przypadku był to po prostu zwykły widok. Przegniła dusza zielonookiego saiyanina już dawno nie była zdolna do odczuwania żalu, czy smutku. Ciężko będzie tu znaleźć jakąś technologię... - stwierdził w myślach, uważnie przysłuchując się temu co do powiedzenia ma Shalotto. Kiedy skończył, Antical położył rękę na jego ramieniu. Nie martw się bracie... najważniejsze, że żyjecie... - zaśmiał się w duchu. Tak... udawanie miłej i pokornej osoby sprawiało mu nie lada satysfakcje. Widok biednych, ubranych w skórzane przepaski dzieci również nie zrobił na nim żadnego wrażenia. Kiedy półnagi saiyanin podszedł do niego na taką odległość, aby spokojnie mógł coś powiedzieć, rzekł - Witaj, dowodzisz tymi wszystkimi ludźmi? Moi bracia są w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Natychmiast potrzebuję statku, aby ruszyć im na pomoc. Czy jesteś w stanie mi pomóc? - zapytał. Miał dziwne przeczucie, że od tego, jaka odpowiedź zostanie mu udzielona, zależy naprawdę sporo...
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 341

Powrót do góry Go down

Re: Zniszczone miasto

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach