Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Las

Pisanie by Admin on Sro Kwi 11, 2018 11:54 am

Miejsce cieszące się bogatą florą i fauną. Dom dla zwierząt. Drzewo przy drzewie, a za drzewem drzewo. Liczne krzewy, paprocie, liany, wszystko zmieszane ze sobą, tworzące w ten sposób niesamowity klimat, którego nie sposób znaleźć w innym miejscu.
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 335

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Las

Pisanie by Laptor on Czw Maj 31, 2018 9:36 pm

Drzewa uginały się, a inne łamały pod ciężarem okrętu wojennego Laptora, który podczas lądowania wstał i podszedł bliżej szyby. Zauważył bogaty las w florą i faunę, gęsty, duży las, bogaty we wszelką roślinność. Nie wyczuł jednak żadnej energii, planeta więc była po prostu opustoszała. Zerknął na Saiyanina. Nie uśmiechnął się, nie pokazał żadnych uczuć. Nie cieszył się z tego, że wygrał, ani nie smucił, że zostawia go na pewną śmierć. Zerknął na jego aureolkę, bo wiedział, że Antical zostanie wymazany za dzień, miesiąc czy rok. Gdy wylądowali, natychmiast wysunięte zostały stopy statku, a zaraz po nich otworzyła się grodź prowadząca na zewnątrz. Popchnął Anticala w kierunku wyjścia, a gdy dotarli do grodzi, popchnął go raz jeszcze, tak aby opuścił podest wychodzący ze statku, jednocześnie odwinął go drugą ręką, z gumowej uwięzi. Nigdy wcześniej nie widział kręcącej się małpy. Grodź została zamknięta, a Laptor powrócił na krzesło sterujące i rozpoczął sekwencje startu. Z założonymi rękoma patrzył jeszcze przez chwilę na Anticala, od którego się oddalał. Miał nadzieję, że głupia małpa nie zrobi nic, co mogło zakończyć jego i tak pewny los.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1456

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Las

Pisanie by Antical on Czw Maj 31, 2018 10:24 pm

Osiedli w lesie, a Antical został oswobodzony z więzów, które wcześniej założone zostały mu przez Laptora. Ze swych ust natychmiast oderwał gumę, po czym odwrócił się i spojrzał prosto w oblicze Majina. Nie odezwał się jednak ani słowem. Nie miał zamiaru wymieniać z potworem wątpliwych uprzejmości. Ze spokojem obserwował jak statek szaraka wzbija się w powietrze. Po raz kolejny w swym mózgu odnotował istotną dla siebie informacje. Był to mianowicie kierunek, w którym kosmiczny transporter wyruszył. Lepsze to niż nic... - pomyślał. Przez chwilę zastanawiał się, czy nie wystrzelić w stronę odlatujących promienia ki. Nie wiedział jednak jak szybko majin może się poruszać. Gdyby nawet udało mu się zniszczyć statek, istniało spore ryzyko, że jego wróg zdąży znaleźć się na planecie o własnych siłach. Był w końcu niezwykle szybki. Póki co położył się na ziemi. Postanowił chwilę odpocząć. Tuż po obudzeniu miał zamiar rozpocząć poszukiwania... poszukiwania jakiegokolwiek życia, czegoś, co pozwoliłoby mu wydostać się z tej planety, a tym samym rozpocząć plan zemsty.
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 372

Powrót do góry Go down

Re: Las

Pisanie by Haricotto on Nie Cze 03, 2018 10:44 pm

MG

Antical odpoczywając na miękkiej trawce poczuł nagle dziwne uczucie, jakby go ktoś obserwował. Statek Majina dawno zdołał opuścić Sadalę i skierować się w stronę otwartej przestrzeni kosmicznej.
Nagle zaszeleściły krzaki, a z nich wyłonił się ktoś, kto łudząco przypominał Saiyanina! Odziany był w niebieską zbroję, która przypominała to, co nosili Saiyanie na Vegecie. Wyglądała jednak biedniej, a materiał z jakiego została zrobiona wcale nie wyglądał na wytrzymały.
Miał czarne włosy, jak na czystej krwi Saiyanin przystało, a także ogon, który zwisał z tyłu i poruszał się lekko na boki.
- Ara? Saiyanin!? - krzyknął, widząc leżącego Anticala. Ogon zawiązany na pasie rzucał się w oczy. Nikt nie nosił takich włochatych pasków!
- Kim jesteś? Mieszkam tu całe życie, ale pierwszy raz widzę Ciebie! - powiedział podekscytowany, wskazując palcem na zielonookiego.
- Przyleciałeś tym tajemniczym statkiem? - zadawał mnóstwo pytań, co było zrozumiałe. Nie dało się ukryć ekscytacji wypisanej na jego twarzy.
Spoiler:

_____
Oficjalny koniec przygody, rozdajcie sobie po 4 punkty.


Ostatnio zmieniony przez Haricotto dnia Sro Cze 06, 2018 6:38 pm, w całości zmieniany 1 raz

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1346

Powrót do góry Go down

Re: Las

Pisanie by Antical on Pon Cze 04, 2018 2:34 pm

Został zbudzony przez jakąś osobę. Saiyanin... ? - pomyślał, ze zdumieniem spoglądając na ogon mężczyzny. Obecność członka jego rasy niezwykle go zdumiała. Co prawda ten tu mógł zostać wysłany z jakąś misją, jednak jego zbroja nie była tą, którą wdziewali żołnierze armii króla Vegety. Uznał więc, że jakimś cudem, ten tutaj musi zamieszkiwać planetę na której się znalazł. Chwilę później jego wątpliwości zostały rozwiane, gdyż przybysz sam udzielił mu na nie odpowiedzi. Tak... przybyłem tym statkiem... - odpowiedział, po czym kontynował - Nazywam się Antical, potrzebuję jak najszybciej wydostać się z tej planety... Zaprowadź mnie do swojego władcy jeśli możesz, jesteście w niebezpieczeństwie... - skłamał. Starał się być spokojny. Nie znał siły nowo poznanego, dlatego też wolał, póki co, unikać agresji. Lepiej załatwić to dyplomatycznie, może będzie szybciej... - stwierdził. Liczył na to, że zostanie doprowadzony przed obliczę tego, który władał miejscem w którym aktualnie się znalazł. Potrzebował statku i to szybko. Nie miał zamiaru spędzić tu ani chwili dłużej niż było to konieczne. Szary potwór mógł bowiem wyruszyć już w stronę ziemi...
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 372

Powrót do góry Go down

Re: Las

Pisanie by Haricotto on Sro Cze 06, 2018 6:38 pm

MG

- Witaj, Anticalu. - powiedział Saiyanin, uśmiechając się delikatnie. Jego entuzjazm nieco opadł, ale wciąż widać było, że był podekscytowany spotkaniem z nieznajomym. Dotarło do niego nagle, że sam się nie przedstawił, więc czym prędzej chciał to naprawić.
- Jestem Shalotto. - w tej chwili uśmiech jeszcze gościł na jego twarzy. Słysząc o niebezpieczeństwie, spoważniał i czym prędzej machnął do Anticala ręką, żeby ten podążał za nim. Skierował się wgłąb lasu, brnąc dzielnie do przodu. Zbyt szybko mu zaufał? 
Kiedy obaj szli przez las, przedzierając się przez krzaki i unikając korzeni drzew, by się o nie nie potknąć, Saiyanin zaczął wypytywać Anticala.
- Powiedz mi, skąd jesteś? Jesteś Saiyaninem, ale nie jesteś jednym z nas. Czyżbyś należał do tego odłamu, który kiedyś opuścił Sadalę? - zapytał, kątem oka obserwując idącego za nim zielonookiego.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1346

Powrót do góry Go down

Re: Las

Pisanie by Antical on Sro Cze 06, 2018 7:37 pm

Antical podążał za Shalotto po drodze udzielając mu niezbędnych, choć spreparowanych informacji. Pochodzę z planety o nazwie Vegeta. Niestety... niedawno została ona najechana przez szarego stwora pochodzącego z rasy majin. Ja i kilkunastu moich ludzi zostaliśmy uprowadzeni. Z niewiadomych przyczyn ów potwór wyrzucił mnie tutaj. Niestety reszta z nas nadal jest zdana na jego łaskę. Próbowałem z nim walczyć, jednak jest niesamowicie potężną istotą. Potrzebuję statku, aby ocalić tych, którzy przeżyli. Na własne oczy widziałem jak od niechcenia rozszarpał mojego przyjaciela na pół... - urwał, udając, że zrobiło mu się smutno. Opuścił swą głowę i mocno przełknął ślinę. Nie mogę pozwolić na to, aby mój lud cierpiał... - zakończył. Jego kompan wydawał się dość ufną osobą. Gdyby tylko wiedział na kogo trafił. Dla zielonookiego fakt, czy otrzyma to czego chce po dobroci, czy też siłą nie miał większego znaczenia. Spodobało mu się jednak granie kogoś, kim nigdy nie był, nie jest i nie będzie, dlatego też miał zamiar kontynuować swój mały teatrzyk...
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 372

Powrót do góry Go down

Re: Las

Pisanie by Haricotto on Nie Cze 10, 2018 5:01 pm

MG

Shalotto wysłuchiwał Anticala, biorąc jego słowa z przymrużeniem oka. Nie mógł mu zaufać w pełni, ponieważ był intruzem. Być może faktycznie poszukiwał pomocy, ale nie mógł potwierdzić swojej historii dowodami.
- To smutne. - skwitował Shalotto, przedzierając się przez kolejne krzaki. Zastanawiał się, dlaczego nie polecieli ponad koronami drzew?
- Nie wiem czy mamy tu jakiś statek kosmiczny. Od wojny domowej żyliśmy w ubóstwie, powoli odbudowując to, co zostało zniszczone. Być może nasz król będzie wiedział więcej. - odwrócił się przez ramię i patrząc na Anticala posłał mu delikatny uśmiech, chcąc podnieść go tym samym na duchu. Choć tyle mógł zrobić.
- Wydajesz się być spokojny jak na kogoś, kto wywodzi się z tamtego odłamu Saiyan. - rzucił po chwili, chcąc podejść w ten sposób zielonookiego. Zmienił jednak szybko temat, kiedy przed nimi pojawiła się polana.
- Już prawie jesteśmy. Tylko się nie przestrasz. Dla zachowania bezpieczeństwa, mieszkamy w ruinach, które tylko z zewnątrz wyglądają strasznie. W środku jest... inaczej. - powiedział wesoło, przyspieszając tempo.

z/t -> http://dbanotheruniverse.forumpolish.com/t751-zniszczone-miasto

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1346

Powrót do góry Go down

Re: Las

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach