Go down
Ranzoku
Ranzoku
Liczba postów : 177

Górska Baza Ruchu Oporu - Page 5 Empty Górska Baza Ruchu Oporu

on Sob Paź 07, 2017 11:05 pm
First topic message reminder :

Tajna baza Ruchu Oporu. Składa się na nią kompleks podziemnych pomieszczeń rozlokowanych na kilku poziomach pod samymi górami, które połączone są gęstą siecią korytarzy. Tylko członkowie RO znają umiejscowienie ukrytego wejścia do bazy, a ono samo jest odpowiednio zakamuflowane i zabezpieczone. Kompleks zaopatrzony jest w sale treningowe, liczne laboratoria, a także pomieszczenia bardziej użytkowe, w tym kwatery kadetów.
_________________________________________________________________________________


Chłopak chcąc przejść do szczegółów wyczuł, że są obserwowani. Czasem człowiek jest w stanie poczuć, iż czyiś wzrok lustruje go, niekiedy jest to wynikiem urojeń, a w innych przypadkach wręcz przeciwnie. Jednakże za późno się zorientował, bo mógł poczuć jak coś kuje go w kark. Nie miał jak zareagować, bo ciało odmawiało mu posłuszeństwa, pomimo starań nie zdołał w żaden sposób podziałać i padł jak kłoda na ziemię. Jedyne co zdołał wykrztusić to słowa skierowane do rozmówczyni - Uciekaj... - Chociaż tyle mógłby z siebie wykrzesać. Nie mógł odpowiedzieć napastnikom, czy po prostu nie chciał i ich zignorował. Tak by to było. Ostatnie co zdołał zapamiętać to jak dziewczę uniosło go do góry. Niezłą krzepę musi mieć, albo to za sprawą wagi i wzrostu chłopaka, lecz nie ma co nad tym dumać. Zasnął rzucając ostatnie spojrzenie na błękitnooką.
Ocknął się na łóżku w tajemniczym pokoiku, które posiadało podstawowe wyposażenie salonu, chociaż mogliby się postarać o jakieś TV, ażeby nie było nudno. Widocznie komuś bardzo zależało na tej dwójce, w innym wypadku wąchaliby już kwiatki, ale niestety od spodu. - Jak się czujesz? - rzekł w stronę Arisu, która też wybudzała się z objęć Morfeusza. Z pewnością chłopak dokona wglądu tego pomieszczenia, ale najpierw należy zainteresować się drugą ofiarą, dla której mogłaby być trudniejsza sytuacja. Czy potrafi walczyć? Zapewne niedługo się o tym przekonamy.

Arisu
Arisu
Liczba postów : 159

Górska Baza Ruchu Oporu - Page 5 Empty Re: Górska Baza Ruchu Oporu

on Wto Lut 05, 2019 2:55 pm
Wiedziała, że pan Wataru już młody nie jest, ale mimo wszystko nie znała go za dobrze oprócz tego, że uczy ją jak być dobrym mechanikiem. Zapewne gdyby mogła spędzała by z nim więcej czasu, ale z drugiej strony nie chciała mu przeszkadzać, bo wiedziała, że ma inne obowiązki. Uśmiechnęła się przez łzy kiedy staruszek wytarł jej łzy to był bardzo miły gest z jego strony.
-Ale... ja chciałabym panu jakoś pomóc... - szepnęła pod nosem i lekko pociągnęła noskiem. Czy jej pomoc w ogóle była potrzebna i warta? Nie wiedziała. Mogła to być drobna przysługa, ta małą rzecz zawsze mogła sprawić komuś przyjemność w życiu.
-Tak ma pan rację - Pan Wataru zdecydowanie więcej czasu przebywał w bazie niż ona, musi się jeszcze wiele nauczyć żeby być godnym następcą Pana Wataru. To obietnica, którą składa właśnie teraz samej sobie. Nic innego nie mogła by mu obiecać oprócz tego, że postara się być dobrym mechanikiem. Po chwili do jej dłoni znalazła się karteczka na którą spojrzała nieco zdziwiona.
-TO... dla mnie? - rzekła zaskoczona. Bulma Briefs, prezes Capsule Corp.? Mechanik? Chyba tak...
-Zgłoszę się do niej - rzekła po czym przytuliła staruszka, a kiedy zniknął westchnęła ciężko pod nosem. Musi poszukać innego nauczyciela? Sądząc po wizytówce to tak.
Wyszła z gabinetu pana Wataru. Odpoczęła wystarczająco. W dodatku to chyba był czas na obiad albo późną kolację. Więc czas coś przekąsić! Poszła do bufetu, nie wiedziała, która dokładnie była godzina, a ludzi nie było za dużo więc nałożyła sobie całą masę jedzenia, tyle ile uważała za słuszne do tego szklankę wody oraz jabłko, które dawali w gratisie. Zasiadła do stołu i zaczęła jeść, nawet nie wiedziała jak bardzo była głodna i jedzenie w bardzo szybkim tempie znikało jej z talerza. Po niecałych piętnastu minutach talerze były puste, a sok wypity. Aż jej się głośno odbiło. Wyszła z bufetu i skierowała się do sali gimnastycznej. W pierwszej chwili usiadła na ziemi i zjadła jabłko. Odczekała tak z 20 minut aż jej jedzenie się ułoży po czym położyła się na ziemi i zaczęła unosić i krzyżować swoje nogi. Klasyczne nożyce. Potem noga w górę i w dół, dziesięć powtórzeń. Potem druga noga. Następnie tak samo zrobiła z rękami.

Trening start: 14:55
Arisu
Arisu
Liczba postów : 159

Górska Baza Ruchu Oporu - Page 5 Empty Re: Górska Baza Ruchu Oporu

on Sob Lut 09, 2019 5:38 pm
Nie miała zamiaru robić intensywnego treningu, bo jeszcze się okaże, że później będzie miała zakwasy, a tego wolała uniknąć. Usiadła na materacu i odetchnęła ciężko pod nosem. Planowała robić głównie ćwiczenia rozciągające albo siedząc albo leżąc. Więc w głowie miała już wstępnie zaplanowany plan działa co i jak zrobić. Później miała plan zobaczyć o co chodzi z tą wizytówką, którą dostała od Pana Wataru, miała zamiar sprawdzić co to za miejsce. W końcu miała się tam zjawić na możliwe, przyszłe praktyki czy coś. Po mniej więcej rozciągnięciu nóg wzięła się za ręce. Najpierw zaczęła od robienia kółek nadgarstkami, potem okręgi całą ręką aż do przedramienia. Dalej siedząc na materacu obracała talią na boki tak do dziesięciu razy. Chwila przerwy i po raz kolejny seria dziesięciu powtórzeń. Nie miała pomysłu co powinna jeszcze zrobić, eh. Na samym końcu zrezygnowana położyła się na materacu i patrzyła przez dłuższą chwilę w sufit nie wiedząc co ze sobą zrobić. Po jakimś czasie wstała i wyciągnęła się mocno, chyba się prześpi nim ruszy dalej w drogę, w sumie nie wiedziała która jest dokładnie godzina. Warto by to sprawdzić. Wracając do swojego pokoju ustawiła sobie budzik i położyła się spać.

Koniec treningu 17:38
Sponsored content

Górska Baza Ruchu Oporu - Page 5 Empty Re: Górska Baza Ruchu Oporu

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach