Super Dragon Ball PBF - Another Universe
Forum jest w fazie przebudowy. Jest otwarte dla graczy, ale należy pamiętać o możliwości zmian w mechanice.

Share
Go down
avatar
Zirael
Liczba postów : 30

Ki Ki Ki (KP Ziraela)

on Pią Cze 22, 2018 4:18 pm
Imię: Zirael
Wiek: ?¿?
Rasa:  Majin

Wygląd: Zirael nie odchodzi swoim wyglądem od innych Majinów. Jest niskim na metr dwadzieścia, różowym i gumowym glutkiem. Różnice są czysto detaliczne i można je policzyć na palcach jednej ręki. Ogonek na jego głowię jest dłuższy niż u innych gumiaków, mógłby go sobie na spokojnie owinąć wokół szyi bez specjalnego wydłużania swojego ciała. Ma bardzo smukłą, umięśnioną sylwetkę, poczynając od chudego, umięśnionego brzucha, kończąc na idealnie widocznych bicepsach.
Ma na sobie typowe dla jego rasy ubrania, to jest obwisłe spodnie zapięte paskiem z literą M, dość duże buty i do tego charakterystyczne "ochraniacze" na końcach obu przedramion.

Charakter: Zirael jest bardzo dziecinnym osobnikiem. Rzadko kiedy używa jakichkolwiek słów, zwykle po prostu chichoczę pod nosem albo warczy. Zachowuję się jak typowe dziecko, mimo iż możliwe iż ma nawet tysiące lat. Nie do końca rozumie sens odpowiedzialności za swoje czyny, przez co najczęściej robi co mu się podoba, nie myśląc o tym, jakie będzie to miało konsekwencję. Powstał w końcu z czystego zła mieszkańców swojej rodzimej planety, nie znajdzie się u niego raczej żadnej pozytywnej cechy.
Majin kocha wszelkie wybuchy, rozwałki i pożary, równie mocno co wszystko co może mu na to pozwolić, nawet jeśli nagle miałby zdradzić ugrupowanie do którego aktualnie "należy", to jeśli druga strona zagwarantuje mu więcej destrukcji, wybierze ją bez namysłu.

Historia: Historia Ziraela zaczyna się w bardzo, bardzo odległych czasach. Powstał on na jednej z pierwszych zamieszkałych przez istoty rozumne planet, której nazwa dawno została zapomniana przez historię. Planeta ta jednak miała pewien dość poważny problem - jej jądro wygasało w zastraszającym tempie. Podczas gdy jej rówieśniczki słodko dryfowały w kosmosie, pełne płynnej magmy w samych swoich środeczkach, planeta Ziraela w przeciągu zaledwie 300 lat zmieniła swoją średnią temperaturę z 20 stopni do -10, i z każdym rokiem problem się pogarszał. Wody zamarzały, zwierzęta niepotrafiące się tak szybko dostosować umierały, a stosunki międzyludzkie pogarszały się coraz mocniej i mocniej. Na całej planecie panował strach i anarchia, morderstwa, kradzieże i wszelki inny syf. Nienawiść między mieszkańcami i zło które wyrządzali zagęściły się w końcu do tego stopnia, że przybrały materialną formę - Reinkarnację z czystego zła, Ziraela. Na i tak podupadającej planecie pojawił się do tego więc kolejny problem - Szalejący wszędzie demon. Latał i mordował wszystko co się poruszało, nie oszczędzając kobiet ani dzieci. Każde zabójstwo przyprawiało go aż o atak śmiechu, a jeśli jednym strzałem zabił więcej niż jedną osobę, zapisywał to sobie w specjalnym dzienniczku, jakby grał w jakąś grę w której zbiera się punkty. Niestety technologia nie była tam na tyle zaawansowana, by zrobić potworowi jakąkolwiek krzywdę, a ludzie byli tak słabi, że łamał ich pojedynczymi ciosami.
Kiedy populacja planety zmalała o całe 60% w 5 lat, grupka rebeliantów postanowiła skorzystać z największej broni masowego rażenia jaką mieli - z zimna. Zwabili potwora słodyczami do lodowej jaskini, w której włączyli wszystkie możliwe środki grzewcze jakie tylko znaleźli. Grota ta znajdowała się głęboko pod ziemią, więc zadanie to zbliżało się do miana niemożliwego, patrząc na to że gdyby nie specjalne skafandry, zamarźli by tam w kilka sekund od wejścia. Utrzymanie lodu w stanie ciekłym było nie lada wyzwaniem. Wyglądało to wszystko mniej więcej jak jezioro pod ziemią. Z takim dodatkiem, że z góry zwisał pączek zawieszony na sznurku. Tani chwyt, ale skuteczny.
Ale opłaciło się. Potwór dał się zwabić prosto w pułapkę, w której od razu zdetonowane zostało sklepienie. Zirael został wepchnięty pod taflę wody przez ogromne głazy spadające skąd się tylko dało. Woda, pozbawiona nagle ostatniego możliwego ciepła, zamarzła w kilka chwil na kamień, więżąc potwora w okowach lodu.
Cała planeta tamtego dnia świętowała.
Co jednak nie zmieniło jej losu. 100 lat później jej jądro zgasło, a ona sama rozpadła się na małe kawałeczki dryfujące w kosmosie. Ostatni człowiek umarł 39 lat przed tym zdarzeniem.
Zirael przez setki, albo nawet i tysiące lat dryfował po kosmosie w coraz bardziej zmniejszającej się kuli lodu. Jednak po całym tym czasie na jej drodze nagle pojawiła się planeta, cała aż świecąca swym różowym blaskiem. Lód stopił się wchodząc w atmosferę, na szczęście jednak chroniąc Ziraela przed spaleniem na skwarek. Nie zmienia to jednak faktu, iż zarył w glebę aż miło. Ah, dzięki bogom za gumowe ciało.
Teraz pora aby przebudził się ze swojego, wydaję się, wiecznego letargu.
Techniki:
-Bukujutsu
-Kiko

Planeta/Miejsce zamieszkania: Candy Land
avatar
Aymi
Mistrz Gry
Liczba postów : 640

Re: Ki Ki Ki (KP Ziraela)

on Pią Cze 22, 2018 4:39 pm
Ekhem...
AKCEPTO PATRONUS o/
Leć siać terror xD

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach