Rzeka

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Rzeka

Pisanie by Admin on Wto Gru 08, 2015 11:54 am

Rzeka przepływająca przez niezbadane saiyańskie ziemie. Jest ona także wodopojem dla zwierząt, jakie zamieszkują te tereny, a także domem dla podwodnych istot.
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 300

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Beatroo on Pon Lis 07, 2016 12:02 am

Będąc nad rzeką Beatroo obejrzał się za siebie, by zasugerować Potao lądowanie.
- Myślę, że tu będzie dobrze. Jeśli ci nie odpowiada możemy wybrać w górę albo dół rzeki.
Obaj zaczęli lecieć już wolniej, ku ziemi, by ostatecznie wylądować jakieś 100 metrów od brzegu. Ziemia w tym miejscu była dość wilgotna i miękka, bowiem ostatnimi czasy okolicę nawiedziła mała powódź. Rzeka wróciła do swojego koryta, lecz tereny przybrzeżne wciąż były mocno zawilgocone.
- Lubię ten kawałek rzeki. Znajdujemy się małym zagłębieniu terenu, niezbyt szerokim, ale długim na parę kilometrów. Woda zalewa okolicę co rok, rzeka nanosi zawsze świeży muł. Jak widać żyzny.
Beatroo wskazał ręką na okoliczną roślinność, która w tym miejscu jest wyjątkowo bujna.
- Lubię tu ćwiczyć, bo zapach wilgoci jest przyjemny, kumkanie żabek uspokaja moje zszargane nerwy, a w rzece jest tyle ryb, że po każdym treningu wezmę sobie parę do domu.
Beatroo cały czas patrzył na rozmówcę chcąc zachęcić go do rozmowy, ale widząc, że fauna i flora nie interesuje Potao postanowił wrócić do właściwego tematu spotkania.
- Jak już mówiłem, wątpię, byś mi zaoferował coś bardziej atrakcyjnego, niż wysyłka na gówno wartą planetkę, która nie ma dla nas znaczenia. Tyle to mi daje królewska armia. Umówmy się tak: jak mi wpierdolisz to trudno. Przyjmę to do wiadomości, a ty będziesz miał satysfakcję z tego, jaki z ciebie jest siłacz. Z kolei jeśli ci udowodnię że się potrafię bić, to ty przyjmiesz to do wiadomości, a frajera będziesz szukał gdzie indziej. Umowa stoi?
W tym momencie Beatroo wyciągnął do Potao dłoń na znak zawarcia umowy.
avatar

Beatroo
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 47

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Haricotto on Wto Lis 08, 2016 11:12 am

MG

Potao przeleciał spojrzeniem po Beatroo, zachowując swoją pokerową twarz, kiedy ten opowiadał o faunie i florze. Nie żeby nie było to interesujące, ale nie to było celem tej wycieczki, jak i zresztą całego spotkania.

Saiyanin wysłuchał propozycji drugiego Saiyanina, po czym patrząc mu prosto w oczy i delikatnie się uśmiechając, uścisnął wyciągniętą ku sobie dłoń. Umowa została zawarta.
- Spuszczenie wpierdolu, tak po prostu, nie jest w moim stylu. Tu chodzi o coś więcej, dlatego... Stoi. - rzucił krótko, po czym potrząsnął ich rękami w górę i w dół, zaraz zostawiając dłoń tego drugiego w spokoju. Oddalił się o kilka kroków, od razu zdejmując swój płaszcz, który wylądował po chwili na ziemi, tym samym eksponując lekko podniszczony pancerz bojowy. Potao zaczął się rozciągać. Za każdym poruszeniem głowy w bok, w jego szyi przyjemnie strzelało. Tak samo jak w przypadku pleców. Na jego twarzy zauważyć można było ulgę.
- Oooood razu lepiej. No, czas na zabawę, Saiyaninie! - przyjął pozycję do walki, uginając lekko swoje kolana, prawą rękę dociskając do swojego prawego boku, zaś lewą uniósł do góry, z otwartą dłonią. Ostatnie słowo wypowiedział z większym naciskiem i nakreśleniem, dając dzikszy wydźwięk. Jego twarz zdobiona była przez szelmowski uśmiech. 
Ciekawe jakie były jego plany względem Beatroo?

Po chwili oderwał swoje nogi od podłoża, zostawiając tym samym za sobą tumany kurzu, i niczym strzała, pruł w stronę Beatroo. Lecąc jeszcze, zamachnął się prawą ręką i kiedy miał już w zasięgu przeciwnika, szarpną ramieniem, wyprowadzając cios ścinający prosto na prawą stronę jego szyi.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 921

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Beatroo on Nie Gru 04, 2016 10:11 pm

Beatroo specjalnie rozpoczął dyskusję o otaczającym ich środowisku, by w końcu znudzić przeciwnika i sprowokować do ataku. Ciężko było mu przypuszczać, by pod wpływem zdenerwowania ów Saiyanin zaatakował z mniejszą skutecznością. Ten numer zapewne udałby się ze stałą klientelą Supa Saiya, lecz Potao nie jawił mu się jako przeciętny barowy awanturnik. Cel swój jednak osiągnął, Potao zaczął zmierzać w jego kierunku, a Beatroo mógł zawalczyć tak, jak lubi najbardziej z nieznajomymi: zachowawczo i defensywnie.

Chwila, w której przeciwnik zbliżał się w kierunku Beatroo upłynęła bardzo szybko, aczkolwiek sam cios wyprowadzony przez Potao wydawał się wolny. Czas w jego odczuciu zwolnił na tyle, że zdążył zauważyć jak przeciwnik zamierza go uderzyć. Wiedział, że musi przechylić korpus w tył by uniknąć ciosu. Po wykonaniu takiego manewru zamierzał czym prędzej wrócić do właściwej postawy, wykorzystać bliski kontakt z Potao i korzystając z długiego zasięgu ramienia objąć go za karkiem i zaciskając chwycić w objęcie lewicy.
avatar

Beatroo
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 47

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Haricotto on Pon Gru 05, 2016 11:55 am

MG

Potao chybił, co spotkało się z jego ogromnym zdziwieniem i niezadowoleniem. Był pewny, że trafi za pierwszym razem, jednak strasznie się na swojej pewności przejechał.
Beatroo chwycił go, co również nie było częścią planu, jaki od dawna miał wyryty w głowie. Zaczął się szarpać, próbując się uwolnić, ale kiedy dotarło do niego, że jest to pozbawione najmniejszego sensu, zaprzestał takich działań.
- Złapałeś mnie. I co teraz zamierzasz? Chcesz mnie tak przytulać już do końca życia? - ledwo wypowiadał te słowa.
Saiyanin "fircyk" mógł po chwili poczuć, jak ciało jego przeciwnika napina się. Potao zaczął kumulować w swoim ciele energię ki. Gdy był gotów, uwolnił ją, a ta była na tyle silna, że zdołała odrzucić Beatroo i wyzwolić Potao z uścisku.

Wojowników dzieliła teraz odległość 10 metrów, tak na oko, oczywiście. Nikt nie miał metra, by to sprawdzić, poza tym, nie było na to nawet czasu.
Poato wyciągnął dłoń w stronę Beatroo, po czym wystrzelił z niej trzy ki blasty, które pomknęły w stronę tego drugiego, tnąc powietrze i wyzwalając charakterystyczny świst.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 921

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Beatroo on Pon Gru 05, 2016 9:59 pm

"Prawie!" - pomyślał szybko Beatroo podczas hamowania po zostaniu odrzuconym przez skumulowaną energię Potao. Wiedział, że nie wszystko poszło po jego myśli, choć po zaliczeniu pierwszego bliskiego kontaktu z przeciwnikiem poczuł się jednak nieco pewniej. Tym razem wiedział jednak, że odległość jaka ich dzieliła jest zbyt mała, by w porę zareagować właściwym unikiem i kontrą, więc musiał przyjąć uderzenie na siebie. Ugiął lekko nogi w kolanach celem utrzymania stabilnej postawy po zetknięciu się z wystrzelonymi pociskami przeciwnika, przekręcił lekko tułów w prawo by zmniejszyć powierzchnię ciała dla nadlatujących pocisków. Z rąk ułożył gardę zasłaniając możliwie największą część twarzy i korpusu. Wiedząc, że nie może czekać aż dym opadnie od razu po otrzymaniu ciosów odskoczył na około metr do prawej strony, odbił od ziemi i analogicznie do pierwszego ataku Potao ruszył w stronę przeciwnika. To minimalne przemieszczenie dało mu szansę na odbicie się od podłoża i możliwie szybki start w kierunku rywala. Wykonał szybko jednego, niezbyt silnego, ki blasta by zaaferować nim Potao, po czym złożył się do szerokiego zamachu prawym ramieniem, aby zadać cios przeciwnikowi.
avatar

Beatroo
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 47

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Haricotto on Wto Gru 06, 2016 9:48 pm

MG

Pierwszy ki blast wystrzelony przez Potao trafił w blok Beatroo, wybuchając i ograniczając skutecznie widoczność. Dwa następne mignęły tuż obok Saiyanina, z czego jeden otarł się o niego, zdzierając skórę z jego lewego bicepsa i lekko go parząc.
To jednak nie powstrzymało walecznego brodacza, bo zaraz uskoczył w prawy bok i odbił się od podłoża twardej gleby. Wystrzelił niczym strzała w stronę przeciwnika, szykując energetyczną kulę w dłonie. Potao nie spodziewał się tak szybkiej reakcji ze strony oponenta, dlatego też ki blast zaskoczył go na tyle, że nie zdążył go uniknąć. A kiedy ten wybuchnął w zetknięciu się z jego ciałem, całkowicie uniemożliwił mu dostrzeżenie kolejnego ataku. 
Beatro wykorzystał to i wyprowadził cios prawą ręką, która ugodziła Potao dokładnie tam, gdzie uderzyć zamierzał od początku jej właściciel. Saiyanin został odrzucony do tyłu i wpadł na drzewo, które ściął swoim ciałem.
Podniósł się, owszem, ale był poobijany. Widać było po jego twarzy, że zaczynała górować w nim złość. Zacisnął swoje pięści i ruszył ponownie na Beatroo, wybijając się do góry i tak rozpędzony leciał ku niemu, wyciągając swoje złączone ręce za głowę, by po zamachnięciu nimi trafić "fircyka" w sam środek jego głowy.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 921

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Beatroo on Sro Gru 07, 2016 5:30 pm

W początkowej fazie pojedynku Beatroo był umiarkowanie zadowolony z zaprezentowanego przez siebie poziomu. Pierwszy manewr nie wyszedł do końca tak jak powinien, o co wojownik winił swoją niedokładność i opieszałość, lecz druga kontra z użyciem ki blasta wyszła tak jak sobie tego życzył. Dokładny i silny cios odrzucił Potao i znacząco go poddenerwował. Atak przeciwnika tym razem miał być o wiele silniejszy i szybszy - tego Beatroo był absolutnie pewien. Nie próbował uniku, gdyż wiązałby się on z możliwością odsłonięcia się, zatem po raz kolejny zdecydował się na przyjęcie ataku. Złożył przedramiona na krzyż nad czołem i wyczekiwał z tym blokiem na dwuręczny atak. Spodziewał się, że tym razem może naprawdę zaboleć, mocniej niż po poprzednich pociskach ki, ale nie mógł już się wycofać. Po odebraniu ciosu liczył na to, że skorzysta z długości swoich nóg i z pełnym impetem zaatakuje wyprostowaną nogą brzuch Potao, co powinno wyhamować jego impet. Nie był pewien, czy blok okaże się wystarczająco stabilny, a szybkość reakcji dostateczna by to się powiodło, ale nie widział innej możliwości. Inne nie dawały takiej szansy na utrzymanie równowagi, choć i tu liczył się z tym, że może zostać obalony.
avatar

Beatroo
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 47

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Haricotto on Sro Gru 07, 2016 9:44 pm

MG

Atak Potao dosięgnął celu, niestety wbity został prosto w blok Beatroo, który od razu poprawił nogą w brzuch atakującego. Ten na początku stał twardo, jakby uderzenie brodatego nie zrobiło na nim żadnego wrażenia. Uśmiechał się szyderczo, a po chwili kaszlnął krwią, która opadła prosto na skrzyżowane ręce Beatroo. Przez chwilę nic nie mówił, tylko drżał z bólu, patrząc głęboko w oczy swojego przeciwnika. Mimo otrzymanych obrażeń, widać było, że był podekscytowany tym, co się właśnie stało a także tym, co może się wydarzyć w bliskiej przyszłości. Nikt nie wie, co przynieść mogą kolejne sekundy, minuty, czy godziny. O dniach i latach nie wspominając.
- Tak... Tak jak myślałem... To ciało jest... Jest silniejsze... - wystękał, mówiąc to do siebie. Zsunął się na swoje kolano i głośno dysząc, zaborczo pochłaniał powietrze w swe płuca. Kolejna dawka krwi znalazła się na glebie, lecz Potao nie upadł na deski, ciągle się trzymając. Z cwaniackim uśmiechem na twarzy wyciągnął rękę ku Beatroo, by ten pomógł mu wstać.
- Zdałeś mój test... Towarzyszu. Pomóż mi wstać. - rzekł, chowając swój uśmiech za maską powagi.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 921

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Beatroo on Czw Gru 08, 2016 12:27 am

Beatroo był bardzo zaskoczony słowami Potao, który niespodziewanie ogłosił zakończenie pojedynku. Dopiero co widząc nacierającego z wściekłością przeciwnika przeczuwał, że może to być podstępna gra. Nie bardzo chciał wierzyć, by cały test zdolności bojowych miał się odbyć w ramach kilku ciosów. Jeszcze bardziej nie pokładał wiary w tym, że jeden cios w brzuch tak znacząco ostudził emocje rozjuszonego Potao.
- Jestem młodszy, dbam o siebie, a do tego jestem wysoki. To znacząco pomaga mieć większy zasięg nóg i ramion. - powiedział w zasadzie po to, by nawiązać dyskusję i zająć jego myśli, które w odczuciu Beatroo mogły być w tej chwili przepełnione planowaniem nowej zagrywki.
Prewencyjnie położył sobie prawą dłoń za plecami, gdzie markując drapanie się po plecach zacisnął pięść, a w kierunku Potao wyciągnął lewą.
"Ostrożności nigdy za wiele, to może być jakiś cwaniak" - powiedział sam w sobie w myślach po czym zabrał się do udzielenia wsparcia przeciwnikowi. Nie chwycił go za dłoń lecz za ramię, tuż przy stawie łokciowym. Szarpnął do góry dając do mu zrozumienia, by wstał. W tej chwili Beatroo pomyślał też, że propozycja Potao może będzie nieatrakcyjna, ale i tak warto ją poznać.
- Pomyślałem, że nic nie stoi na przeszkodzie bym wysłuchał twojej propozycji. Może nie będzie tak źle.
avatar

Beatroo
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 47

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Haricotto on Pią Gru 09, 2016 10:21 am

MG

Potao był rad, że Beatroo pomógł mu wstać. Nie chwycił go za rękę, a szarpnął nim, ale w rezultacie kończowym doprowadziło to do tej samej rzeczy. Znów stał na nogach.
- Masz rację. Masz większy zasięg nóg i ramion niż ja... hehe. - zaśmiał się, a jego śmiech wydawał się mieć nutkę złośliwości.
Saiyanin stał tuż obok Beatroo, śmiejąc mu się ciągle prosto w twarz i ani na chwilę nie przestając. Otrzepał swoje ubranie z kurzu i brudu, po czym skrzyżował swoje ręce na klatce piersiowej.
- Propozycja jest następująca. Sprawię, że będziesz silniejszy i dokonasz wielkich czynów. Na czym to miałoby polegać? To proste. Musisz mi oddać swoje... - tu przerwał na chwilę, nachylając się wolno w stronę Saiyanina, szczerząc do niego swoje zęby.
- ... ciało! - krzyknął, po czym z jego ran wypłynęła srebrzysta ciecz. Beatroo mógł zobaczyć, jak oczy Potao wsunęły się pod powieki, prezentując jedynie białe gałki. Nim się obejrzał, na ręce, którą "pomógł" wstać pobitemu Potao, znalazła się właśnie ta srebrna maź. Pełzła po jego przedramieniu, chcąc dostać się wyżej i wyżej.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 921

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Beatroo on Pią Gru 09, 2016 5:16 pm

W tej chwili dla Beatroo stało się wszystko jasne. Potao nie był Saiyaninem, lecz tsufuliańskim mutantem używającym jego ciała.
Tsufulianie robili tak od czasu do czasu, usiłowali odciągnąć Saiyan od reszty i w samotności, gdzie potencjalna ofiara byłaby pozbawiona wsparcia, przejmować ciała i zyskiwać nowy potencjał. Było jasne, że taktyką wroga było stopniowe przejmowanie coraz to silniejszych wojowników, a na tym etapie zdobyczą miał być właśnie Beatroo. Widząc wznoszącą się po ręce srebrną maź spostrzegł się, że sytuacja jest poważna i trzeba działacz szybko.
- Masz skurwysynu! - krzyknął w kierunku wroga, po czym wyciągając zza pleców schowaną rękę uderzył go dwoma palcami (wskazującym i środkowym) w krtań czym chciał wywołać ból i unieruchomić przeciwnika. Szybko po tym wykonał ki blasta, którym wycelował we własną rękę chcąc spalić ową maź i uniemożliwić utratę kontroli nad ciałem. Wiedząc, że trzeba działać szybko powziął zamiar uderzenia ki blastem wroga, ponownego oczyszczenia tym samym sposobem swojego ramienia, lecz tym razem okręcając je, by "odkazić" pominiętą część i ewakuować się czym prędzej.
- Muszę spierdalać. Z tak poranioną łapą to nawet z takim kabanem mogę przegrać, tym bardziej jak znowu splunie tym gównem. Lecę do miasta, po drodze dam nura w rzece, żeby umyć rękę.
Beatroo liczył na to, że dwa kolejne ciosy unieruchomią Potao na tyle, że ten nie będzie w stanie go dogonić i że w mieście szybko odnajdzie się wśród swoich i po złożeniu doniesienia uda się zorganizować jakąś akcję.
- Muszę poinformować resztę, może nie jestem jedyny, a to jest zorganizowana akcja. Jeszcze cię dorwę chuju.
avatar

Beatroo
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 47

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Haricotto on Sob Gru 10, 2016 11:28 am

MG

Maź nie dawała za wygraną, pnąc się coraz wyżej. Beatroo mógł słyszeć szaleńczy śmiech, jaki ogarnął to miejsce i z każdą chwilą się nasilał.
Uderzenie w krtań nie pomogło wiele, ponieważ skorupa jaką było ciało Potao nie miało już tak dużego kontaktu z Tsufulianinem, jak jeszcze do tej pory. Ból może był odczuwalny, ale tylko dla ciała, pasożyt nie poczuł nawet swądu, kontynuując wciąż swój plan.
I wtedy, Saiyanin postanowił wykorzystać energię ki, która wystrzelona w ramie, spopieliła maź i konkretnie uszkodziła skórę. Coś za coś, jak to mawiają. Część lepkiej substancji przestała istnieć, ale sam ten fakt zadał Beatroo sporo bólu. Następny ki blast mężczyzny ugodził Tsfufulianina, a także ciało Potao, przez co odrzucił ich kilka metrów do tyłu, ale nie powalił ich. Mutant zawył głośno, po części z bólu, a po części z niezadowolenia, że nie udało mu się pozyskać nowej mocy. Na jego nieszczęście, jego upragnione ciało znajdowało się teraz w powietrzu, uciekając i ratując swoje życie.

Ciało Potao było już bezużyteczne dla Tsufulianina. Było poranione, ponieważ sam pasożyt na to pozwolił, chcąc przechytrzyć Beatroo i pozyskać jego ciało. Niestety, plan spalił na panewce, a jego cel uciekł. Nie miał już pancerza w którym mógłby się schować, a przebywając w poobijanym ciele, tylko sprawiłby sobie kłopoty. Dlatego też całkowicie opuścił ciało i uformował swoje prawdziwe "ja". Można powiedzieć, że "wyszedł z siebie i stanął obok"... Wyglądał on dziwnie, ale dziwnie wyglądali wszyscy mutanci. Ciało miał normalne, dwie ręce, dwie nogi, ale coś było nie tak z głową. Wyglądała ona tak, jakby mutant miał zdeformowaną czaszkę i mocno wysunięte czoło.
Spoiler:

- To jeszcze nie koniec, saiyański śmieciu. Może nie zdobędę twojej mocy, ale masz jak w banku, że ubiję cię jak bydło.
Zabrał ciało Potao i odleciał w przeciwnym kierunku, klnąc pod nosem.

Beatroo z/t
_____
Koniec przygody.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 921

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Guts on Pią Sty 06, 2017 2:38 pm

Chłopak obudził się na brzegu rzeki. Przeciągnął się i wstał. Podszedł do swojej Saiyańskiej zbroi i włożył ją. Nie za wygodnie się w takich spało, więc kiedy zasypiał zdjął ją i położył obok posłania. Zaspanym wzrokiem omiótł rzekę i jej najbliższe okolice. Nie widział żadnych żywych stworzeń poza kilkoma rybami w wodzie. Zastanowił się ile spał. Było kilka godzin po południu. Ziewnął. Kiedy zasypiał było chyba południe. Może trochę wcześniej. Uznał że nie spał długo ale dla pewności postanowił skontaktować się z drużyną. Skierował wzrok na posłanie i począł szukać wzrokiem swojego scoutera. Nie pamiętał gdzie go położył ale miał nadzieje że gdzieś obok miejsca gdzie spał. Zobaczył go, przykrytego piachem. Podszedł do skanera, schylił się, podniósł go i włożył na prawe ucho. Znów ziewnął. Palcem wskazującym prawej ręki dotknął odpowiedniego przycisku i skontaktował się z drużyną.
-Odbiór. Słyszy mnie ktoś? Gdzie jesteście?-
W czasie gdy czekał na odpowiedź ocenił gdzie może znajdować się miasto. Nie pamiętał z której strony przybył.
avatar

Guts
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 32

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Haricotto on Pią Sty 06, 2017 11:13 pm

MG

Guts nie spodziewał się ataku. Jego scouter również nie zareagował, więc tym bardziej nie wiedział skąd nadejdzie uderzenie. Poczuł jedynie silny podmuch wiatru i mocne, szybkie ukłucie w kark, po czym upadł na kolana, a z kolan na twarz.
Nie stracił przytomności, ale był wystarczająco oszołomiony, by nie wiedzieć, co się właściwie stało. Obraz przed jego oczami zamazywał się, był bardzo niewyraźny. Dźwięki jaki rejestrowały jego uszy były wytłumione, jakby znajdował się pod wodą, mimo że ciągle był na powierzchni.
Po chwili jego stan się poprawiał, więc mógł już dobrze słyszeć. Przez to, że był Saiyaninem, a dokładniej mówiąc wojownikiem, jego siły wracały do niego szybciej. 
- Nie mam czasu na zbędną dyskusję, więc po prostu pójdziesz ze mną. Wytłumaczą Ci to na miejscu, Saiyaninie. - usłyszał męski głos i dźwięk stawianych kroków. W końcu mógł przed oczami ujrzeć brązowe obuwie. Zaraz po tym poczuł, że jest podnoszony. Gdy został wystarczająco wysoko uniesiony, ujrzał twarz swojego napastnika. Był łysy, na jego głowie sterczały czułki, zaś jego karnacja była ciemno zielona.
Spoiler:
Przycisnął guzik, którzy trzymał w dłoni, a zaraz obok niego i Gutsa pojawił się błękitny portal. Nameczanin bez wahania cisnął Saiyaninem w sam jego środek, po czym sam za nim wskoczył, a portal został zamknięty.

Guts z/t -> Komnata Czasu
_____
Po prostu napisz posta, jak tam lądujesz.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 921

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Hiryu Tanaka on Wto Sty 31, 2017 12:47 am

Dotarcie na to miejsce zajęło mu więcej czasu niż się spodziewał. W duchu przysiągł sobie, że przy najbliższej okazji popracuje nad swoją szybkością. W tym wypadku nie miał na myśli tylko tej służącej podczas latania. po dotarciu nad rzekę zniżył swój lot. jednak nie dotknął stopami ziemi. Skoro nie wiedział z czym będzie miał do czynienia, z jakiego rodzaju bestią rozsądniejszym rozwiązaniem było unoszenie się w powietrzu. Niosło to ze sobą sporo korzyści. Po pierwsze miał większe pole widzenia. Z wysokości miał szersze pole widzenia i mógł większą połać otoczenia objąć wzrokiem. Dodatkowo był mniej narażony na ewentualny atak, jakby jakie zwierzę chciało skonsumować go choćby jako przystawkę. Przynajmniej miał większe szanse na wyłapanie takiej próby, co dawało mu więcej czasu na reakcje w razie wystąpienia takiej sytuacji. Jednak dłużej nad tym nie rozwodził się. Miał konkretne zadanie i na nim to się całkowicie skupił. Po pierwsze podczas lotu cały czas spoglądał w dół. Jeśli miał wystarczająco szczęścia do podczas niego mógł na dole wypatrzeć te zniszczone pola. W ten sposób mógłby ustalić pobieżny kierunek skąd takie zwierzę mogłoby tam przybyć. Następnie rozglądał się za jakimiś, śladami tropami zdradzającymi chociażby jakiego typu jest ten szkodnik. Po dotarciu do rzeki postanowił stamtąd rozpocząć swe poszukiwania. W końcu wiadomo, że przy wodopoju zbierają się wszystkie żywe istoty. Tam na pewno najłatwiej będzie mu wypatrzeć jakieś tropy. Po rozpoznaniu tam sytuacji i po rozejrzeniu się dokładnym będzie mógł podjąć dalsze kroki i odpowiednie działania.
avatar

Hiryu Tanaka

Liczba postów : 43

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Haricotto on Wto Sty 31, 2017 10:02 pm

MG

Hiryu dotarł nad rzekę, jednak nie wypatrzył swojego celu. Dokładniej mówiąc, nie wypatrzył żadnego zwierzęcia. Teren nad rzeką był dziwnie spokojny. Kojący dźwięk fal napawał spokojem, a śpiewające ptaki dodawały temu tylko uroku. Wydawało się, że nie było tutaj nic, żadnego tropu, żadnej wskazówki. I wtedy też scouter Hiryu zapikał szalenie, ukazując w pobliży stworzenie o dość sporym poziomie bojowym. Detektory reagowały tylko na duże natężenie energii lub na nagłe jej pojawienie się. Tym razem był to drugi przypadek. Prawdopodobnie.
Zaraz po tym, Tanaka mógł usłyszeć głośne chrumkanie, które przerodził się zaraz w dziwny jęk. Za nim, w odległości 15 metrów pojawił się jego cel. Bestia wyglądała jak połączenie psa ze świnią. Ciało psa, zaś głowa i pysk typowo wyglądały, jakby przeszczepione zostały od świni. Zwierze tępo spoglądało na lewitującego Half-Saiyanina.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 921

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Hiryu Tanaka on Wto Sty 31, 2017 10:13 pm

No już myślał, że jego szczęście się skończyło, jednak nic bardziej mylnego. Nie minęło dużo czasu jak jego detektor zapikał. Od razu sprawdził to, a po chwili cel, który to wywołał był tuż przed nim. Zwierze było paskudne. Krótko w myślach stwierdził chłopak. Wyglądało na to, że to jest sprawca kłopotów na polach. Póki tępo wpatrywało się w niego postanowił to wykorzystać na swoją korzyść. Długo nie zastanawiał się i zaatakował z Ki Blasta celując w masywne cielsko bestii. Dopiero po tym ataku, a raczej po zorientowaniu się w jego efektach zamierzał zdecydować o dalszych swych krokach. Jeżeli spudłował, ponownie zaatakował w ten sam sposób dobrze celując. Powtarzał to dotąd dopóki nie ubił stworzenia. Jeżeli nawet jakimś cudem zdołało przetrwać tą nawałnicę to powinien na tyle je wystraszyć, że już nigdy nie powinno powrócić tutaj. Bynajmniej i tak potem zamierzał złożyć z tego raport przez radio. Niech góra zdecyduje, czy w razie takiej sytuacji ma nadal śledzić bestię, wytropić ją i dobić, czy też odpuścić mu. No cóż tym będzie sie martwił później. Póki, co skupił się na trafieniu celu.
avatar

Hiryu Tanaka

Liczba postów : 43

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Haricotto on Wto Sty 31, 2017 10:52 pm

MG

Zwierze ciągle wpatrywało się w Hiryu. Z pyska bestii toczyła się gęsta piana, która co chwilę skapywała na twarde podłoże, paskudząc je białą cieczą. Po krótkiej wymianie spojrzeń, świnia ani drgnęła, a nawet nieco zbliżyła się do Half-Saiyanina, pewna siebie prąc do przodu.
Tanaka wyciągnął przed siebie dłonią i wystrzelił Ki Blasta, którego bestyjka uniknęła a sama energia spowodowała nie mały wybuch. Uskoczyła mocno w bok, jednakże nie dała rady uniknąć nadchodzącego drugiego pocisku energii, przez co odskoczyła na kilkanaście metrów do tyłu. Leżała na glebie, a z jej ciała dymiło się. Czy była martwa? Warto było sprawdzić, niż brać wszystko na pewniaka. Przezorny zawsze zabezpieczony, jak to mówią.
Nagle zapadła głucha cisza, a jedyny dźwięk jaki dosięgał bębenków Hiryu, to fale rzeczne i sama woda, która nerwowo obijała się o brzegi swojego koryta.
_____
Wystrzeliłeś dwa Ki Blasty, odejmij sobie ich wartość w scouterze.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 921

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Hiryu Tanaka on Wto Sty 31, 2017 11:14 pm

No cóż nie ma to jak głupota takiego stwora. No cóż już nic na to się nie poradzi, mimo wszystko jednak liczył, że jest inteligentniejsze. Wiele nie musiał zrobić, gdyż już drugi pocisk okazał się skuteczny, a przede wszystkim celny. Przez chwilę uważnie obserwował leżące zwierzę. To naturalne, że następną myśl jaka przyszła mu do głowy to sprawdzenie, czy ubił na dobre tego stwora. Jednak postanowił zachować przy tym ostrożność. On taka głupotą nie zamierzał przechwalać się. Przez chwilę zastanawiał się w jaki sposób mógłby to zrobić. Latał w te i z powrotem w pobliżu rzeki w celu wypatrzenia czegoś przydatnego. Po paru minutach nazbierał kilka kamieni o różnych kształtach i rozmiarach. Następnie dobrze wycelowawszy rzucił jednym w nich w truchło. Po tym poleciał następny, a po nim kolejny. Rzucał nimi w leżące zwierzę dopóki nie miał pustych rąk. W ten sposób chciał sprawdzić czy jeszcze dycha. Przy czym uważnie obserwował, czy w jakiś sposób czymś nie poruszyła bestia. Jeżeli nie to całe szczęście. Mógł pomyśleć w tym momencie o poinformowaniu kwatery o swoich dotychczasowych działaniach. Jeżeli mimo wszystko było inaczej to wtedy zwyczajnie dobije tą gadzinę. W jaki to sposób dokona będzie się tym martwił jak już zajdzie taak potrzeba.
avatar

Hiryu Tanaka

Liczba postów : 43

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Haricotto on Sro Lut 01, 2017 11:14 am

MG

Bestia została obrzucona kamieniami, które odbijały się od jej przypalonego cielska. Żadne uderzenie nie sprawiło, że zwierze się poruszyło, co wskazywać mogło tylko na jedno - było martwe. I śmierdzące. Bardzo. Śmierdzące.
Wydawało się, że potwór już nie wstanie, jednakże kiedy Hiryu miał już kolejny raz sprawdzić, czy poczwara została ubita, ta nagle zaczęła wierzgać łapami, wydając przy tym dziwny, bulgoczący dźwięk. W tej samej chwili jej kończyny zaczęły się nienaturalnie poruszać, wbrew zasadom fizyki i wbrew rozmieszczeniu kości. Na skórze psoświniaka zaczęły pojawiać się bąble, które nerwowo pulsowały. Gdy były wystarczająco nadęte, po prostu wybuchały, strzelając czarną, gęstą ropą. I wtedy nastąpił jasny rozbłysk, który oślepił Half-Saiyanina! Towarzyszył mu niewielki wybuch, który podniósł pył i utworzył tumany kurzu. Gdy Tanaka w końcu otworzył swoje oczy i gdy w końcu mógł normalnie widzieć, jego oczom ukazała się humanoidalna postać. Łeb świni, a ciało ludzkie, tyle, że bardzo owłosione.
- C-cholerny Saiya... Saiya... Saiyanin! - wykrzyczała bestia, dziwnym, niskim, jakby przytłumionym głosem. Jeszcze w tej samej chwili ruszyła na Hiryu, szarżując w jego stronę niczym rozwścieczony byk.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 921

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Hiryu Tanaka on Sro Lut 01, 2017 11:38 am

Już prawie było po wszystkim. Już powoli myślał o wywołaniu bazy i złożeniu raportu. Przecież tylko ciskał ostatnim kamieniem, po czym miał wracać do domu. Niestety to nie był koniec. Przez chwilę przyglądał się temu, co się dzieje z cielskiem bestii. jeżeli wywołało to w nim jakikolwiek niepokój nie dał tego po sobie poznać. Kiedy tylko nowy wróg stanął przed nim i rozpoczął swą szarżę młody wojownik szybko działał zachowując zimną krew. Na początek postanowił nieco oddalić się. Zaczął lecieć w górą i w przeciwnym kierunku skąd nadchodził atak. Skoro robił to tyłem do kierunku lotu, a przodem do przeciwnika mógł od razu przystąpić do kontrataku. Natychmiast skorzystał z tej okazji. Dobrze celując w pędzącego stwora wypuszczał raz za razem kolejne wiązki z Ki Blasta. Robił to dotąd dopóki bestia nie padła i nie był definitywnie martwa. Każdy kolejny atak był lepiej mierzony oraz celniejszy od poprzedniego. W ten sposób mógł praktycznie bezkarnie atakować posyłając celne wiązki energii cały czas zachowując bezpieczny dystans pomiędzy nimi. Kiedy wreszcie napastnik padł nieżywy wpatrywał się w jego truchło z bezpiecznej odległości zachowując przy tym maksymalną czujność.
avatar

Hiryu Tanaka

Liczba postów : 43

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Haricotto on Sro Lut 01, 2017 8:47 pm

MG

Hiryu leciał w drugą stronę, uciekając przed bestią i jednocześnie ją atakując przy pomocy swojej energii, która formowała się w postać Ki Blastów. Jego taktyką było wykorzystanie tylu wiązek energii, ile było potrzebnych do zdjęcia szarżującego zwierzęcia. W rezultacie, wystrzelił 6 Ki Blastów. Tylko 3 z nich celnie trafiły bestię, pozostałe 3 zostały przez nią uniknięte, w gruncie rzeczy uderzając o glebę i wybuchając. Przez te wybuchu, pole widzenia Saiyanina jak i psoświni zostało skutecznie ograniczone. Gdy biegła wydawała z siebie dziki dźwięk, jednakże po przyjęciu kilku Ki blastów, ten charakterystyczny łoskot ucichł. Nie było także słychać żadnych kroków, żadnego dudnienia, żadnego sapania, dosłownie niczego.
Gdy opadły tumany pyłu, które wprawione w ruch zostały przez wybuchającą energię Hiryu, mógł on ujrzeć zwłoki bestii, które cofnęły się do swojej oryginalnego wyglądu. Spod truchła wylewała się gęsta, bordowa krew.
_____
Wystrzeliłeś 6 Ki Blastów. Zaktualizuj swój Scouter.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 921

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Hiryu Tanaka on Sro Lut 01, 2017 10:14 pm

No trochę musiał się namęczyć nim wreszcie bydlę padło na dobre. Całe szczęście, że było głupie i zwyczajnie szarżowało przyjmując jeden atak za drugim. Mimo wszystko kosztowało go to zużycie praktycznie całej swojej energii. Na przyszłość nie wróżyło to najlepiej. Stanowczo musi popracować nad celnością swoich ataków. Póki, co mógł wreszcie odetchnąć z ulgą, gdyż stwór nareszcie był martwy na amen. Teraz w końcu mógł pomyśleć o opuszczeniu tego miejsca i zakończeniu swej misji. Jednak najpierw została mu do zrobienia jedna rzecz.
- Baza zgłoś się. Żołnierz Hiryu do kwatery głównej. Chciałbym złożyć raport ze swojej misji. Przyleciałem w wyznaczone miejsce. Po chwili pojawiło się jakieś dziwne zwierzę o głowie psa i ciele świni. Zostałem zaatakowany. Ubiłem potwora, lecz to nie był koniec. To coś przeszło przemianę. Zamieniło się w coś człekopodobnego, kroczącego na dwóch nogach, ale o głowie psa. Dodatkowo potrafiło zrozumiale komunikować się i wiedziało kim jestem znaczy się, że jestem Saiyaninem. Ostatecznie jednak udało mi się go zabić, po czym to coś ponownie powróciło do swojego pierwotnego kształtu świni z głową psa. Jakie są dalsze rozkazy?
Mimo wszystko miał nadzieję, że zarządzone zostanie zakończenie misji, co w ostateczności wiązałoby się z powrotem do domu. Swoją drogą pozostawała jeszcze sprawa truchła. Może powinien zabrać je ze sobą, a jakieś laboratorium jeszcze muz zapłaci za możliwość zbadania takiego dziwoląga. To była całkiem kusząca perspektywa.
avatar

Hiryu Tanaka

Liczba postów : 43

Powrót do góry Go down

Re: Rzeka

Pisanie by Haricotto on Sro Lut 01, 2017 11:29 pm

MG

Wydawało się, że wszystko skończyło się dobrze. O dziwo, bo bestia wyglądało niepokojąco kiedy była przemieniona. Na szczęście, padła trupem i nic nie wskazywało na to, że miałaby się znowu podnieść. Hiryu powiadomił więc od razu bazę, o odpowiedź nadeszła równie szybko. W bardzo szybkim tempie rozprzestrzeniał się brzydki zapach usmażonego mięsa. Wcześniej również bydle śmierdziało, gdyż nie trzymało odpowiedniej higieny. Jednak teraz smród przechodził wszelkie pojęcie!

---piiik---piiik---piiik---
Tu baza! Przyjąłem! Waszym następnym zadanie będzie sprowadzenie ciała tej bestii do Koszar. Tam zostanie to od Ciebie odebrane i skrzętnie przebadane w naszych laboratoriach. Bez odbioru!
---piiik---piiik---piiik---

Sygnał znikł, zostawiając Hiryu samego z martwym zwierzęciem. Nikt nie potwierdził, czy dostanie jakąś dodatkową nagrodę za przytachanie bestii do Koszar. Jednakże, nikt też temu nie zaprzeczył.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 921

Powrót do góry Go down

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach