Główne Wejście/Obszar dookoła statku

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Główne Wejście/Obszar dookoła statku

Pisanie by Admin on Sro Sie 29, 2018 2:11 pm

Statek zakopany jest pod ziemią, a jedyne co wystaje na wierzch, to główne wejście. Przypomina ono windę, za drzwiami której znajduje się droga prowadząca na dół.
Dookoła wejścia znajduje się ubita ziemia, jak na pustkowiu, a jeszcze dalej widoczne są góry, których szczyty ozdobione są śniegiem. Ukształtowanie terenu ma sprawiać jak najlepszą zasłonę dla statku, żeby nie odnalazł go nikt do tego niepowołany.
W zależności od planety, wygląd terenu ulega zmianie, niemniej jednak, zawsze są to tereny górskie.
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 346

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Główne Wejście/Obszar dookoła statku

Pisanie by Jirri on Sro Sie 29, 2018 7:38 pm

Jirri nie bawił się w ukrywanie mocy. Ci goście mogli go sobie wyczuć. W zasadzie jeśli nie będzie się krył, być może zdoła ich przerazić. Jakby nie patrzeć jego moc mówiła sama za siebie, w kwestii tego, jak bardzo jest niebezpieczny. W zasadzie teren szczególnie się nie zmienił. Był to nadal teren górzysty, co wskazywałoby na to, że goście, których wyczuwał, starają się ukryć... A więc dlaczego nie ukryli też swojej energii? Cóż, może nawet tego nie potrafią. Do tej pory, ze znanych jaszczurowi osób, tylko Kame-sensei potrafił wykrywać ki, a ta umiejętność jest niezbędna do kontrolowania poziomu energii. Po dłuższym czasie poczuł, że obydwie aury znajdują się już niedaleko. Wylądował. Czuł je niemal dokładnie pod sobą, pod ziemią. Przed sobą zaś widział skrzętnie ukryte wejście. To go zdziwiło. Co mogło się tam ukrywać? Przyjrzał się dokładniej wejściu. Nie wyglądało to raczej na robotę Ziemian. Prędzej na rasę z kosmosu. Co z kolei mogłoby oznaczać...
- Belial?
Czyżby była to sekretna baza sługusów tego gnoja? Jeśli tak, to należy dać im nauczkę, na jaką zasługują. Changeling przechylił głowę na bok, strzelając przy tym przyjemnie karkiem, po czym wyskoczył wysoko w górę. Jakieś 30 metrów nad ziemią odwrócił się głową w dół i wystrzelił, niczym z wyrzutni rakiet, uderzając z całej siły pięścią w wejście. Jednocześnie ziemia wokół rozbryzgała się na wszystkie strony, pod impetem ciosu, odsłaniając ukrytą bazę. Jak wielkie zniszczenia Jirri spowodował na samej bazie? Tego jeszcze się dowiemy. Póki co wzniósł się w powietrze i przygotował się na ewentualny atak, gdyby ktoś wyszedł z bazy. A na to właśnie liczył.
avatar

Jirri
Time Patrol

Liczba postów : 481

Powrót do góry Go down

Re: Główne Wejście/Obszar dookoła statku

Pisanie by Haricotto on Nie Wrz 02, 2018 9:49 pm

MG

Jirri nie musiał długo czekać na reakcję ludzi znajdujących się wewnątrz statku. Po jego akcjach, otworzyły się główne drzwi, po czym na wierzch wyszedł wysoki mężczyzna odziany w niebieskie ubranie i białą pelerynę. Miał odstające uszy i wręcz diabelskie spojrzenie. Towarzyszył mu drugi mężczyzna, niższy, ubrany w zbroję, której różne wariacje Jirri miał przyjemność już widzieć. W dodatku, zawinięty miał dookoła pasa włochaty ogon. Zarówno jeden, jak i drugi, wytatuowane mieli na czołach czarne litery "M".
Wychodząc na powierzchnie, spojrzeli do góry w stronę lewitującego Jirriego. Pierwszy odezwał się ten wysoki.
- Kim jesteś i czego chcesz? - zapytał krótko, nie bawiąc się w żadne farmazony. Kątem oka zerknął na stojącego obok niego towarzysza.
- Dlaczego zakłócasz spokój Wielkiego Babidiego? - zadał kolejne pytanie, nie chcąc atakować od razu. Po jego minie było widać, że jest śmiertelnie poważny i nie jest w nastroju do żartów.
_____
Pierwszy miał odpisać Antical, ale nie chcę, żebyś czekał, więc postanowiłem pchnąć fabulę do przodu.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1397

Powrót do góry Go down

Re: Główne Wejście/Obszar dookoła statku

Pisanie by Antical on Nie Wrz 02, 2018 10:39 pm

Wraz z Daburą wylecieli ze statku. Władca demonów próbował dogryźć saiyaninowi, jednak ten zbył jego zaczepki lekkim uśmiechem. Nie miały one żadnego znaczenia. Mimo tego agresja, która wypełniała serce mordercy była ogromna. W końcu realizował swój cel i nic nie mogło stanąć mu na przeszkodzie. Kiedy tylko pojawili się na powierzchni, ich oczy ujrzały postać jaszczura. Łysy, szary jegomość zdawał się być tym, który sprawił, że cały statek się zatrząsł. Antical natychmiast przeanalizował sytuację. Uderzenie tak silne, żeby poruszyć całą konstrukcją, nie mogło być dziełem słabeusza. Bardziej jednak zastanawiało go, jakim cudem obcy znalazł się w tym miejscu. Przecież pojawili się tu całkiem niedawno. Odpowiedź na tę zagwozdkę mogła być tylko jedna - Musi potrafić wyczuwać ki... - uznał, choć nie miał stuprocentowej pewności. Zacisnął swe pięści, a jego całe ciało przybrało na muskulaturze. Włosy stały się bardziej szpiczaste, a dookoła sylwetki zielonookiego wojownika, roztańczyła się złota aura. Nie wiem kim jesteś, ani czego chcesz... Chętnie z Tobą o tym porozmawiam, jednak póki co mam do Ciebie drobną prośbę... - uśmiechnął się szyderczo, wyciągając przed siebie jedną ze swych nóg i przyjmując tym samym pozycję walki. Nie wtrącaj się! - krzyknął, okręcając się dookoła własnej osi i wymierzając Daburze kopnięcie, prosto w twarz. Atak z zaskoczenia powinien bezproblemowo dosięgnąć celu. Nie masz szans zareagować... - pomyślał tuż po trafieniu, mając zamiar ruszyć za ciałem oponenta, aby uderzyć, tym razem sierpem, w splot słoneczny lecącego demona. Po wszystkim zamierzał wzbić się w powietrze i zakładając swe ręce na piersiach czekać, aż władca piekieł wstanie. Cały czas uważał, aby nie zostać trafionym. W razie jakiejkolwiek kontry, bez chwili zawahania, miał zamiar wykonać unik.
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 410

Powrót do góry Go down

Re: Główne Wejście/Obszar dookoła statku

Pisanie by Jirri on Pon Wrz 03, 2018 8:37 pm

Jirri był w pełni gotowy na odparcie ataku, gdyby zaszła potrzeba. Sądząc po mocy tych dwóch w środku, dałby im spokojnie radę, ale i tak wolał być czujni. Konstrukcja okazała się wyjątkowo wytrzymała. Zniszczenia naokoło były dość spore, ale sama baza nieźle się trzymała... Chociaż... Baza? Wyglądało to bardziej na statek. Było to zastanawiające, w końcu kto zakopuje statek w ziemi, ale z drugiej strony było to nawet mądre. Kto by się spodziewał statku pod ziemią. Był prawie niewidoczny. Belial najwyraźniej wiedział, jak ukrywać swoich ludzi. Pytanie tylko, jak długo już tutaj są? Po krótkiej chwili ze środka wyszli dwaj osobnicy. Jeden z nich był wyższy. Twarz miał w kolorze bladej czerwieni, wyglądał trochę jak diabeł. On też jako pierwszy postanowił się odezwać. Bardziej jednak uwagę jaszczura przykuł drugi osobnik.
- Saiya-jin!
Niemożliwe. Czyli Belial ma w swoich szeregach także Saiya-jinów? W takim razie sprawa jest poważniejsza, niż Jirri sądził. Być może zwerbowali go, gdy gruby generał został pokonany. Wtedy to na własnej skórze odczuli moc Supa Saiya-jina. Słowa diabła zaciekawiły go tylko przez moment.
- Babidi? To jakiś generał Beliala? Odpowiedz!
Gdy tylko wypowiedział ostatnie słowo, poczuł kumulującą się energię. Zwrócił wzrok na Saiya-jina, który w tej samej chwili przeszedł przemianę. Wybuch złotej energii zaskoczył jaszczura.
- A więc... Supa Saiya-jin?
Skupił się na energii złotowłosego. Porównał ją do swojej mocy i do mocy diabłopodobnego. Skoro gość potrafi się transformować, to jest bardziej niebezpieczny, niż się wydaje. Jeśli posiada tę samą moc, co Haricotto-san... Walka może stać się problematyczna. Zasadniczo słuchał wypowiedzi małpy jednym uchem, tylko ostatnie słowa do niego dotarły.
"Nie wtrącaj się!"
Jirri otworzył usta ze zdumienia, gdy złotowłosy przypuścił atak na diabła. To było dość niespodziewane. Nie miał pojęcia, co powinien w tej sytuacji zrobić... Może najlepiej faktycznie się nie wtrącać i zwyczajnie obserwować, monitorując ich poziom mocy? Tak, to chyba najlepsza opcja.
avatar

Jirri
Time Patrol

Liczba postów : 481

Powrót do góry Go down

Re: Główne Wejście/Obszar dookoła statku

Pisanie by Haricotto on Czw Wrz 06, 2018 9:12 pm

MG

Dabra nie zdołał zareagować. Nie spodziewał się, że zostanie zdradzony. Oberwał pierwszy raz, a później drugi, lądując na ziemi, gdzie przeorał kilka metrów po glebie. W miejscu, w którym uderzył o ziemię podniósł się kurz, który zakrył jego ciało i zapewnił mu tymczasową zasłonę dymną.
Jirri wydawał się być zdziwiony. Jedno na pewno mógł wiedzieć już teraz. Saiyanin był towarzyszem diabła i bez wahania go zdradził. To oznaczało, że nie wolno mu było ufać. Chyba, że jest się masochistą. Wtedy wolno, a wręcz trzeba.

W głowie Anticala odezwał się głos Babidiego, który zwyczajnie, po ludzku zaczął go opierdzielać.
- Co ty wyrabiasz!? Jak śmiesz!? Masz natychmiast zakończyć tę farsę i pozbyć się tego jaszczura. To rozkaz!! - wrzeszczał jak oszalały. Głowa Anticala zaczynała powoli pulsować, kłując lekko z jednej i drugiej strony. Gdy tylko Babidi przestał się odzywać, Dabura wystrzelił jak z procy do góry, wyłaniając się kłębu dymu. Przetarł dłonią swoje usta, wycierając cienką stróżkę krwi.
- A więc tak zamierzasz to rozegrać, małpo? Mogłem się spodziewać, że jesteś zwykłą, zdradliwą szują. - nabrał powietrza w płuca i zaraz je wypuścił, uspokając swój oddech. Zerknął na Jirriego.
- To twój przyjaciel? Taki mieliście plan, by zniszczyć nas od środka? - zapytał, starając się zachować zimną krew. Zamachnął się ręką wzdłuż swojego uda i w jego dłoni pojawił się miecz.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1397

Powrót do góry Go down

Re: Główne Wejście/Obszar dookoła statku

Pisanie by Antical on Pią Wrz 07, 2018 9:52 pm

Atak udał się, jednak sekundę po jego zakończeniu źrenice zielonookiego zabłyszczały delikatnym światłem i dało się w nich dojrzeć sylwetkę czarnoksiężnika. Zaklęcie musiało mieć swoje skutki uboczne. Babidi wydał rozkaz, a głowa saiyanina zaczęła coraz mocniej pulsować. Żyły pokrywające całe jego ciało, choć wydawało się to niemożliwe, rozpoczęły kołatanie, a ból nasilał się z każdą sekundą, jak gdyby w każdy centymetr sześcienny czaszki wbijały się małe szpilki. Nie, teraz to była wiertarka, zadająca korze mózgowej kolejne uderzenia, bezlitośnie wkręcając się w najcenniejszy dla człowieka organ. Ręce młodzieńca złapały czaszkę, a on sam wygiął się do tyłu, trzymając swoją głowę z taką siłą, jakby była to najważniejsza rzecz na świecie i za nic nie mógłby jej wypuścić. AAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!! - okrzyk wydobył się z gardła Anticala, rozchodząc się dookoła donośnym echem. Cel, który przejawiał się we wcześniejszych myślach zamigał krótko, dając o sobie znać. Kolejny atak bólu i tym razem poczuł, jak cały jego organizm chciał obrócić ciałem i zaatakować jaszczura. Siłą woli powstrzymał jednak próbę, przypominając sobie, co tak naprawdę się liczy. Lista... on jest na niej pierwszy... - pomyślał, prostując swe ciało i mimo kolosalnego cierpienia jakiemu był właśnie poddawany jego mózg, rozluźnił ręce, opuszczając je wzdłuż swojego ciała. Twarz młodzieńca, spuszczona była w dół, a szpiczaste, złote włosy skierowane w stronę nieboskłonu. Nie zrobię tego... - powiedział cicho, a na jego twarzy, pierwsza raz, od chwili w której na jego czole pojawiła się lterka "M", namalował się szyderczy uśmiech. Nic nie rozumiesz... - kontynuował, z każdym kolejnym słowie dodając swej wypowiedzi dodatkowych decybeli. Nie jestem kimś, kim można sterować... - dodał. Ton głosu powoli zmierzał w stronę krzyku, a źrenice mordercy zabłysły po raz kolejny, tym razem tak, jakby pojawiła się w nich zagubiona myśl. ZAMORDUJE WSZYSTKICH, KTÓRYM TO OBIECAŁEM, A TWÓJ CZERWONY SŁUGA JEST PIERWSZY NA LIŚCIE!!!! - Czuł, jak ogromna fala nienawiści napłynęła do jego żył, z każdą kolejną dawką krwi wpompowując w organizm czystą wściekłość. Nie był głupi, szybka analiza faktów bez cienia wątpliwości wskazała winnego. Król demonów również miał na czole literę M, a to oznacza, że ostatecznie za sznurki pociągał czarnoksiężnik. Tak - to on był tym, który zabił Theosa. To prawda - na jego dłoniach nie było krwi, jednak było pewne, że wydawanie rozkazów to zadanie za które był w stuprocentach odpowiedzialny. Egzekutor jednak również ponosił pełną winę swojego czynu. Ręka przebijająca ojca Anticala była czymś, czego nie dało po prostu się wyprzeć. NIE MOŻESZ MNIE KONTROLOWAĆ, BO PRAGNIENIE ZEMSTY I ŚMIERCI JEST O WIELE SILNIEJSZA NIŻ TWOJE MARNE ZAKLĘCIA... NAJPIERW SKRĘCE KARK TWOJEMU SŁUDZE, A POTEM TOBIE... CZUJĘ W SOBIE MOC KTÓRĄ WIDZIAŁEM W SNACH, ZAMORDUJE WAS WSZYSTKICH, A TERAZ... WY-NOŚ-SIĘ-Z-MOJEJ-GŁOWYAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!! - krzyknął, zaciskając pięści i w momencie podnosząc je w górę, krzyżując przedramiona. Dosłownie ułamek sekundy później opuścił obie kończyny, a z ciała wystrzeliła tak potężna dawka energii, że pobliskie drzewa odleciały, tak, jakby zrobione były z papieru. Błysk towarzyszący zdarzeniu był ogromny. Natychmiast zerwał się wiatr. Atomy powietrza pędziły z prędkościami tak wielkimi, że zaczęło dochodzić do wyładowań elektrycznych. Aura wojownika zmniejszyła się nagle, prezentując wszystkim zebranym jego sylwetkę. Ilość masy mięśniowej była znacznie mniejsza niż chwilę temu, jednak włosy... te zaostrzyły się jeszcze bardziej, sprawiając, że teraz wyglądały jak nowa kolekcja noży. Pioruny okalały praktycznie każdą część ciała, układając się w rozmaite wzory. Złość wypływająca z aury, którą Antical był teraz pokryty sugerowała tylko jedno - żarty się skończyły i czas przejść do realizacji planu. Oczy młodzieńca natychmiast skierowały się na Daburę. Twarz nasuwała natomiast na myśl tylko pojedyncze skojarzenie. Przyjemność wypatroszenia władcy demonów, będzie ogromna. Jeden kącik ust unosił się ku górze, choć całość i tak prezentowała się całkiem poważnie. Powoli uniósł swą dłoń i poprawił rękawice. Złota łuna zwiększyła swój rozmiar, a z prawej strony zielonookiego doszło do potężnego wyładowania... W głowie kołatała się jedna myśl ZABIĆ... - kolejna błyskawica rozświetliła czarną saiyańską zbroję. Pięści zacisnęły się z całych sił i już tylko ułamki sekundy dzieliły wszystkich zebranych od momentu, w którym śmierć miała ruszyć, aby zbierać swoje żniwo...

_______________
Próba ssj2
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 410

Powrót do góry Go down

Re: Główne Wejście/Obszar dookoła statku

Pisanie by Haricotto on Pią Wrz 14, 2018 5:45 pm

MG

AKCEPTACJA

Antical odkrył w sobie nowe moce, uwalniając się spod kontroli Babidiego. Czy było to chwilowe złamanie umowy, czy może było to permanentne? Ciężko było stwierdzić, ponieważ ktoś taki, jak Babidi na pewno miał więcej asów w rękawie.

Jirri poczuł nagły wybuch potęgi Anticala, ale to nie zablokowało czucia innych osób. Poczuł, że gdzieś tam na Ziemi, eksplodowała inna energia. Taki nagły wybuch ki mógł sugerować, że był to... Super Saiyanin!?* Niemniej jednak, obecny poziom tej tajemniczej osoby nie stanowił żadnego zagrożenia dla Changelinga. Tylko jeden z dwójki wyczutych Saiyan stwarzał poważne wyzwanie dla jaszczura. 

Spoiler:

_____
*Jirri wyczuł Kenzurana.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1397

Powrót do góry Go down

Re: Główne Wejście/Obszar dookoła statku

Pisanie by Jirri on Wto Wrz 18, 2018 8:52 pm

Jirri nie wierzył swoim własnym oczom. Niemożliwe. Właśnie teraz, w niemalże tym samym momencie, wyczuł dwa potężne wybuchy energii. Obydwa były podobnej natury. Ki w obydwu wybuchach była identyczna, może poza trzema szczegółami. Po pierwsze - jedna ki była nieporównywalnie większa od drugiej. Po drugie - tylko jedna ki była zakłócona przez tę dziwną, zewnętrzną siłę. Po trzecie - ta mniejsza ki była daleko stąd. Póki co jednak, Jirri był zajęty myśleniem, nad tą bliższą. Oto bowiem Saiya-jin, którego dopiero co zobaczył na oczy, przebudził moc, którą do tej pory widział tylko raz. Wyższy poziom Supa Saiya-jina. Ten, który do tej pory osiągnął tylko i wyłącznie Haricotto-san. Ten, który był dość potężny, by bez większych problemów pokonać generała Sakana-jin. A więc Belial jednak ma w swoich szeregach tak potężnych małpich wojowników? A może jednak... Właśnie nie? Przecież widać, że ten tutaj jest zdrajcą w armii demona. Czy możliwe jest, że ma podobny cel, co Jirri? Może te zakłócenia, to zwyczajna kontrola umysłu, której poddał go Belial? Może ta moc pozwoliła mu się wydostać? Jeśli tak... Byłby całkiem cennym narybkiem w walce z demonem. Nadal nie włączał się do walki, ale teraz był bardziej czujny, niż wcześniej.
avatar

Jirri
Time Patrol

Liczba postów : 481

Powrót do góry Go down

Re: Główne Wejście/Obszar dookoła statku

Pisanie by Antical on Wto Wrz 18, 2018 11:22 pm

Antical powoli spojrzał na swoje ciało, po czym jego wzrok skierował się prosto w oczy Dabury. Nie zastanawiał się ani chwili. Podmuch powietrza wywołany startem zielonookiego spowodował ogromny huk. Muszę uważać... - pomyślał jeszcze, przypominając sobie, co król demonów zrobił z Brollym. Miał zamiar unikać każdego ewentualnego ataku diabła. Pędził z pełną prędkością i już po chwili zadał pierwszy cios. Celował w głowę. Tuż po trafieniu miał zamiar kopnąć w żebra oponenta, a następnie unieść się trochę nad rywala i ponownie, z pełnym impetem, wbić się, tym razem przy pomocy swej pięty, w kark czerwonego mężczyzny. Nie mogę używać technik... nie wiadomo jakie zamiary ma ta jebana jaszczurka... - uznał. Nie chciał zdradzać swoich atutów. Niewykluczone było bowiem, że za chwilę czeka go kolejne starcie. Jeśli wszystko poszło po jego myśli, po raz kolejny zwiększył pułap lotu i zakończył kombinację wbijając się swym kolanem prosto w gardło rywala. Cały czas pamiętał o defensywie. Zielone źrenice uważnie śledziły sylwetkę sługusa Babidiego i w każdym momencie były gotowe wysyłać do mózgu sygnał, nakazujący całemu ciału uniknąć promienia, ciosu, czy też śliny Dabury...

Jeśli całość ataku zakończyła się powodzeniem, wstał z rywala i upewnił się, że ten jest martwy. Już wcześniej zadał mu obrażenia, a teraz jego moc wzrosła kilkukrotnie. Spodziewał się więc, że wykonana kombinacja wykończy diabła na dobre. Opluwając zwłoki leżącego zamierzał obrócić się do jaszczura i zadać mu kilka istotnych pytań. Witaj... kim jesteś? Co to za planeta i jakim cudem znalazłeś się akurat w tym miejscu?
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 410

Powrót do góry Go down

Re: Główne Wejście/Obszar dookoła statku

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach