Go down
Admin
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 392
http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Droga prowadząca do Pałacu - Page 2 Empty Droga prowadząca do Pałacu

on Czw Gru 10, 2015 6:13 pm
First topic message reminder :

Wąska, długa droga, która prowadzi bezpośrednio do Pałacu Enmy Daio. Każdy, nie ważne czy jako dusza, czy jako ktoś kto zachował ciało po śmierci, musi tę drogę przebyć.
Każdego dnia ktoś umiera, więc platformo-droga jest zawsze zapełniona. Na swoją kolej na wizytę u Sędziego trzeba poczekać w kolejce, stojąc jeden za drugim. Ciągłości ruchu pilnują demony, które pracują bezpośrednio dla Enmy.

Guts
Guts
Liczba postów : 348

Droga prowadząca do Pałacu - Page 2 Empty Re: Droga prowadząca do Pałacu

on Wto Maj 29, 2018 6:32 pm
MG Mode On!


Saiyanka znajdowała się w miejscu, do którego wstąpi kiedyś każdy. Do miejsca niedostępnego dla żyjących. Ocknęła się wśród wielu obłoczków reprezentujących martwych. Tylko nieliczni z nich, tacy jak Maya, posiadali ciała, a nad głowami mieli aureolki. Wszyscy znajdowali się w długiej kolejce prowadzącej do ogromnego budynku. Nie wiadomym jest czemu akurat zbroja Mayi posiadała wadę fabryczną, przez którą stała wśród zagubionych dusz półnaga i zwracała na siebie uwagę wielu obłoczków. Obudziła się, zawstydziła i ruszyła do kolejki, z której wypatrzyła chłopaka zwanego Totoma. Mężczyzna obejrzał dziewczynę od stóp do głów i podszedł bliżej.
-Witaj! Co się tam stało? Przez te aureolki podejrzewam, że trafiliśmy do "życia po życiu". Chyba nie pozostaje nam nic innego, jak tylko stanie w kolejce...-
Co stanie się potem? Czy Saiyanka popyta o coś Totomę? Tego dowiemy się wkrótce.

_________________
Skróty:
Theme
KP
Rozwój
Treningi
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Droga prowadząca do Pałacu - Page 2 UZwBMgDDroga prowadząca do Pałacu - Page 2 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Droga prowadząca do Pałacu - Page 2 IGwod81Droga prowadząca do Pałacu - Page 2 CmWQOmR

Maya
Maya
Liczba postów : 22

Droga prowadząca do Pałacu - Page 2 Empty Re: Droga prowadząca do Pałacu

on Wto Maj 29, 2018 8:10 pm
"Wiesz... Ten twój dowódca to niezły kawał wariata. " Maya westchnęła, sama nie wierząc w to jak zginęła. Pamięta co się stało a raczej, co się odjebało przed OoZaru i ledwo po tym jak rozwaliła się jej zbroja. "Najpierw... Po Twoim odejściu tutaj, zaczął się nade mną znęcać.. " Maya spojrzała na swoją rękę. To było do przewidzenia - Ciało dziewczyny doznało traumy, a ona sama czegoś w rodzaju szczątkowego PTSD. "Podczas sparingu, musiałam grać wariatkę i dominatorkę po to, by psychologicznie złamać przeciwnika. Często tego używałam w przeszłości gdy Planeta Vegeta jeszcze istniała. Psychologia rasy którą chcesz podbić, jest cenna by zrobić to bez użycia siły. Na ogół jestem pacyfistką - ale czasem trzeba. Wiedziałam że był ode mnie 2 razy silniejszy, więc nastraszenie go, zadziałało. Stracił grunt pod stopami. Sztuczka z granatem była pomocna. Wszystko podczas sparingu, w którym udawałam, szło dobrze...... Do czasu." Ciało trochę się uspokoiło. Dziewczyna widać było, że przeżyła tam męki. "W pewnym momencie, jakiś zjeb odpalił Fake Moon i zmienił nas w wielkie małpy. Moja zbroja miała wadę fabryczną. Kiedy zemdlałam, ocknęłam się tutaj...." Maya czuła jednak że to był trochę kiepski pomysł z lądowaniem w Candy Land.. "Jedyne co zobaczyłam to kątem oka nadlatujący promień. Chyba z ust. Fiut zabił mnie. Wybacz że przeklinam...." Małpiatka uroniła łzę rozpaczy. Rozpaczy nad tym, że była za słaba, i nad tym że tak się dała podejść. "Przytulisz? Tego mi teraz trzeba najbardziej. Muszę się pozbierać..." Maya w sumie wyjaśniła jak działała robota negocjatora. Zastraszanie i uprzedzanie do skutku. Nie dawało ci walki samej z siebie, ale walkę psychologiczną. Kto pierwszy zmięknie. Maya miała tego wszystkiego dość. Swojej przeszłości, swoich ostatnich 2 godzin życia przed momentem trafienia do piekła. Czuła że to nie tak powinno wszystko wyglądać.. "Potem wyjawię ci jak wyglądała procedura "podbojów na pacyfistę". Jeśli chcesz. "

[z/t] http://dbanotheruniverse.forumpolish.com/t85-palac-enmy-daio
Aymi
Aymi
Liczba postów : 817

Droga prowadząca do Pałacu - Page 2 Empty Re: Droga prowadząca do Pałacu

on Sro Lut 13, 2019 1:05 am

Miała prawo mu nie ufać. Był zbyt miły jak na saiyanina, a to już stawiało pod znakiem zapytania jego intencje. Kiedyś już spotkała jednego miłego ogoniastego, który nawet zarzekał się, że zna jej ojca. I co? Skończyła poturbowana, w dodatku gość zniszczył jej chmurkę Kinto, o czym do tej pory nie miała odwagi powiedzieć Korinowi. A może po prostu zapominała o tym, ilekroć odwiedzała kocura? W końcu jej ostatnie wizyty na wieży były dość... nagłe. No mniejsza z tym. W każdym razie miała pełne prawo nie pałać do Anticala zaufaniem tym bardziej, że przecież wcześniej przywalił jej z buta w twarz, prawda? Może za bardzo nie wiedziała, co działo się później, ale to już tylko szczegóły. Za to ten Gattsu... on nie starał się być przesadnie miły, na jej pytania odpowiadał prosto i krótko, w sumie widać było, że coś go trapi. Może właśnie dlatego właśnie do niego chciała iść i dopytać o kilka rzeczy? Być może.
Nie chciała trenować z blondynem, po prostu. Wolała samodzielny trening, poza tym chciał on sprawdzić jej zdolności bojowe, a w jej mniemaniu nie było w sumie czego sprawdzać. Nie umiała dużo, we własnym mniemaniu była najsłabszym ogniwem w drużynie, co więc miałaby mu pokazać? Tylko że popełniła jeden podstawowy błąd - nie zachowała czujności, najzwyczajniej w świecie opuściła gardę. Wyminęła Anticala, kierując się ku drugiemu z towarzyszy, a moment później poczuła na własnej czaszce łupnięcie. I tyle. Tylko tyle i aż tyle. Później nie było nic poza ciemnością.

Ciemność ustąpiła jasności, wdzierając się pod jej powieki. Zmrużyła oczy, budząc się z cichym jękiem, po czym usiadła i zaczęła się rozglądać. W pierwszej chwili nie ogarnęła, że już się obudziła, gdyż wszędzie wokół widziała tylko białe obłoczki przemieszczające się po wąskiej ścieżce, na której była też ona. Obłoczki owe ustawione były w rządku, a co poniektóre rozmawiały między sobą. Zamrugała kilka razy, chcąc wyostrzyć wzrok i nieco się otrzeźwić, szybko zauważyła więc pilnujących pochodu kolorowych rogaczy. Westchnęła, wstała, otrzepała spodnie i podeszła do najbliższego.
- Przepraszam... - zaczęła trochę niepewnie, nadal trochę oszołomiona - ja wiem, że pan może nie wiedzieć, że to sen, ale... mogłabym się już obudzić? Zrobiłam się trochę głodna...
Jak na zawołanie odezwał się jej żołądek. Rozmasowała nieco brzuch, jakby chciała przekazać układowi trawiennemu, żeby był cierpliwy, bo przecież zaraz się obudzi z tego dziwnego snu i będzie mogła przegryźć coś sycącego. Jeszcze raz rozejrzała się po okolicy, drapiąc przy tym w tył głowy. Naprawdę dziwne miejsce na marzenia senne, zdecydowanie dziwne...

[trening koniec: 13.02 godz.: 1:05]

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1756

Droga prowadząca do Pałacu - Page 2 Empty Re: Droga prowadząca do Pałacu

on Czw Lut 14, 2019 8:02 pm
MG

Aymi przebudziła się na wąskiej drodze, która przepełniona była licznymi białymi obłokami. Byli przed nią, za nią, obok niej, wszędzie. Ciężko było cokolwiek innego zobaczyć, ponieważ było ich tak wiele. Jedynymi odróżniającymi się postaciami byli niewysocy mężczyźni, stojący na podwyższeniach na krawędzi drogi. Przez megafony prowadzili dusze do pałacu Enmy Daio, ciągle upominając niecierpliwców. 
Co było dziwne, tylko Aymi nie była obłokiem. Miała ciało. Nad jej głową lewitowała złota aureola, ale ciężko było ją dostrzec z jej perspektywy. Magiczny okrąg poruszał się zgodnie z ruchami jej głowy, jakby był przyczepiony do jej sterczących włosów.
Kolejka poruszała się powoli, a duszyczek nie ubywało. Pałac Enmy Daio był coraz bliżej, ale wciąż daleko.
Rogaty jegomość, który pilnował kolejki, spojrzał na Aymi i uśmiechnął się zadziornie.
- Obudzisz się, gdy staniesz przez Wielkim Enmą Daio. - po czym pomachał ręką, zbywając dziewczynę. Zaraz odwrócił głowę w bok i ryknął przez megafon.
- Ej, ty tam! Chudzielcu jeden, ty! Nie przepychaj się, bo trafisz na koniec kolejki! - to plus kilka mniej milszych słów, które wypowiedziane zostały pod nosem rogacza. Poprawił okulary i spojrzał na Aymi. Ponownie machnął ręką, oznajmiając by sobie poszła.
Czas mijał, aż w końcu przyszła kolej dziewczyny. Stała tuż przed wejściem, z którego dochodziły dziwne hałasy, jakby szamotanina.

Odpisz u Enmy Daio.

_________________
Droga prowadząca do Pałacu - Page 2 3rhfQvw
Sponsored content

Droga prowadząca do Pałacu - Page 2 Empty Re: Droga prowadząca do Pałacu

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach