Arena Walki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Arena Walki

Pisanie by Admin on Czw Gru 17, 2015 12:11 pm

Zielona, kwadratowa arena, na której odbywają się starcia pomiędzy uczestnikami turnieju. Dookoła maty znajdują się ogromne trybuny, mogące pomieścić nawet do kilkunastu tysięcy ludzi. Stadion wybudowany jest w specjalnym pomieszczeniu imitującym kosmos.
Oczywiście, jak na każdej tego typu zabawie, obowiązują tu zasady, które są rygorystycznie przestrzegane. Oto najważniejsze z nich:
- walka może trwać w nieskończoność, ponieważ pojęcie "czasu" w Zaświatach nie obowiązuje,
- nie wolno używać broni,
- nie wolno nikogo zabić (gdy ktoś martwy zginie kolejny raz, zostaje całkowicie wymazany z istnienia),
- dotknięcie terenu innego niż przestrzeń białej areny będzie równoznaczne z automatyczną dyskwalifikacją (wliczając sklepienia pomieszczenia).
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 336

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Arena Walki

Pisanie by Haricotto on Nie Kwi 29, 2018 7:59 pm

Kiedy tylko Froug wyraził zgodę na udział Haricotto w walkach, Saiyanin ucieszył się jak dziecko, zaciskając mocno swoje pięści i już mając w głowie wyobrażenie o tych wszystkich silnych gościach, których może spotkać! Jego ogon poruszał się na boki, jak u psa, który cieszył się na widok swojego pana.
- Tak! Dam z siebie wszystko! - powiedział głośno, motywując samego siebie. Zaraz po tym Froug ruszył przed siebie, w kierunku, którego Haricotto nie znał. To nic nowego, bo biorąc pod uwagę fakt, że był tutaj nowy, nie wiedział zupełnie nic o tutejszym miejscu. Każdy kierunek był dla niego tajemnicą. Nie tracąc czasu, którego i tak miał nieskończenie wiele, ale metafora jak najbardziej pasuje, odbił się od podłoża i poleciał za Frougiem.

Wycieczka się skończyła i dwójka martwych wojowników znalazła się na miejscu. Oczom Saiyanina ukazał się ogromny stadion. Tysiące miejsc na trybunach, a na samym środku kwadratowa, biała arena, na której prawdopodobnie odbywały się walki między uczestnikami. 
Haricotto będąc tutaj pierwszy raz, nie chciał się wychylać i podążał za Frougiem, obserwując go uważnie. Nie chciał go zgubić, dlatego cały czas jego uwaga była skupiona właśnie na nim.
- Ojeju, jeju! Ale się jaram! Nie mogę ustać w miejscu! - mówił do siebie w myślach, nie mogąc powstrzymać uśmiechu, który samoczynnie malował się na jego ustach.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1275

Powrót do góry Go down

Re: Arena Walki

Pisanie by Laptor on Pon Kwi 30, 2018 12:32 pm

MG


Arena walki była olbrzymia, przypominała ziemskie stadiony piłkarskie, za czasów, gdy jeszcze istniały... Haricotto u boku Frouga dotarł dość oprzed ogromny budynek obity litą skałą, a wejście dla uczestników pozwoliło im bardzo szybko znaleźć się w tunelu prowadzącym do... no właśnie nie wiadomo, ponieważ koniec tunelu nie był widoczny, saiyanin widział jedynie ostre, białe światło na jego końcu. Tuż po wejściu znajdowało się coś na wzór bramek, obok których znajdował się metalowy stoliczek, zza którego wychylił się brązowy jegomość krzycząc za saiyaninem:
- Halo, co tu robisz? Jesteś uczestnikiem!?
Jednak, zanim zdążył się obejrzeć na to kto go woła, Froug już tam stał i rozkazał:
- Saiyanin imieniem Haricotto, będzie uczestnikiem tego turnieju.
Na co brązowy jegomość podał mu kartkę, wpisał coś w zeszyt i machnął ręką. Froug podszedł do saiyanina i klepnął go w kletkę piersiową, przyklejając białą kartkę z numerem "99 P.".
Po chwili wyszli z tunelu i mogli dobrze przyjrzeć się od środka tej wielkiej arenie. Całość wyglądała zdumiewająco. Stadion pokrywała równo przystrzyżona trawka, oprócz miejsca na którym stała arena walki, dość podobna do ziemskiej. Na betonie o wysokości 1m (który był dookoła areny i dopiero na nim znajdowały się trybuny) wyświetlały się ciągle te same napisy:
"Nie ma limitu czasowego na walkę!"
"Bez używania broni!"
"Bez zabijania przeciwnika! Śmierć równa się wymazanie!"
"Dyskwalifikacja za wypadnięcie z ringu!"

Trybuny były podzielone na 4 sektory. Po stronie lewej areny znajdował się sektor POŁUDNIOWY. Po stronie prawej sektor PÓŁNOCNY. Na wprost WSCHODNI. Natomiast za Haricottem znajdował się sektor ZACHODNI. Skąd saiyanin o tym wiedział? A no stąd, że wszystkie nazwy sektorów były wyświetlany na dużych, lewitujących tablicach umieszczonych tuż nad danym miejscem... Jeżeli saiyanin się rozglądał mógł dostrzec różne postacie na różnych trybunach.
Spoiler:
















_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1390

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Arena Walki

Pisanie by Haricotto on Sob Maj 05, 2018 10:27 am

Haricotto nie zdążył się odezwać, bo Froug od razu w jego imieniu wszystko załatwił. To było miłe z jego strony. Saiyanin potarł dłonią kilka razy kartkę, którą przyklejono mu do klatki piersiowej, by poprawić jej przylepność i by mieć pewność, że w czasie walki nie odpadnie. Był bardzo podekscytowany. Naprawdę myślał, że pobyt w Niebie będzie czymś nudnym, a tu takie zaskoczenie. Turniej Sztuk Walk!
Idąc przez tunel za Frougiem słyszał szum dochodzący ze środka stadionu. Świetlisty obraz na końcu tunelu stawał się coraz wyraźniejszy, aż w końcu zobaczyć można było kawałek areny i trybun. Z każdym kolejnym postawionym krokiem przechodziły go dreszcze na plecach, a eksplozja ekscytacji nastąpiła w chwili, gdy ujrzał na własne oczy te ogromne trybuny. Ludzie wiwatowali i witali swoich ulubieńców. 
- S-sugoi! - powiedział do siebie, unosząc zaciśnięte dłonie na wysokość klatki piersiowej. Z uniesioną głową ku górze obracał się dookoła własnej osi, by ogarnąć wzrokiem każdy zakątek stadionu.
Trybuny podzielone były na 4 sektory, a zachodni był tym, do którego wrzucony został Haricotto. Widząc różne postacie, które pewnie też przyglądały się jemu (biorąc pod uwagę fakt, że był najświeższym nabytkiem Zaświatów), uniósł dłoń do góry i z szerokim i szczerym uśmiechem na twarzy, przywitał się i pomachał ręką.
- Cześć! Jestem Haricotto! Haricotto z Ziemi! - powiedział wesoło, licząc na równie ciepłe przywitanie.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1275

Powrót do góry Go down

Re: Arena Walki

Pisanie by Laptor on Wto Maj 08, 2018 6:30 pm

MG


Haricotto postanowił się przywitać ze wszystkimi zebranymi tutaj osobistościami... A było ich naprawdę dużo. Stadion jednak również do małych nie należał, co oznaczało, że część niestety nie dosłyszała słów saiyanina. Cała reszta, duża reszta odkrzyknęła w kierunku niego przyjazne słowa:
- Witaj w zaświatach wojowniku!
Wtedy pojawił się dziwny jegomość z trującym grzybem na głowie, w trującym grzybie otoczony. Był to pojazd, mała, jednoosobowa trybuna.
- Jestem sędzią tego spotkania, chciałbym prosić o zajęcie miejsc. Szybciutko. - po tych słowach wrócił na środek areny, skąd zaczął jeździć dookoła trybun krzycząc:
- CZY JESTEŚCIE GOTOWI NA TO WSPANIAŁE WIDOWISKO!? TAK!? TAK!!!!???? NO TO JAZDA! - W tym momencie na arenę wparowało kilka tancerek i cała grupa muzyczna, zaczęli grać, tańczyć i bawić się ku uciesze całej widowni. Grali, śpiewali dobre 10 minut, po czym na zakończenie wypuścili kolorowe race, które wybuchając utworzyły napis "NIECH ZACZNIE SIĘ TURNIEJ".
- Uwaga! Proszę o uwagę! Tak, Panie były uroczo seksowne, również to czuje! Jednakże! zebraliśmy się tutaj, aby oglądać tych tutaj wojowników, reprezentantów czterech stron. Umięśnionych, silnych, szybkich i odważnych! Zacznijmy więc pierwszą walkę. - nastąpiła chwila przerwy, sędzia zerknął na monitor swojego pojazdu, po czym dodał:
- O kurczę. Pierwszym zawodnikiem będzie Haricotto z Ziemi! Zapraszamy go gorąco! Zmierzy się z Aqua!

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1390

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Arena Walki

Pisanie by Haricotto on Czw Maj 17, 2018 8:49 pm

Po zajęciu swojego miejsca, czekał z niecierpliwością na rozpoczęcie turnieju. Oglądał występy taneczne, ale co chwilę powtarzał sobie w głowie, by się wreszcie skończyły, bo walki dla nie są ważniejsze.
Kiedy w końcu odpalono race i oficjalnie rozpoczęto turniej, Haricotto poczuł jak przechodzi go, kolejny już raz, dreszczyk związany z eksplozją emocji.
Po słowach "zacznijmy pierwszą walkę" Saiyanin zaczął się energicznie rozglądać na boki, wyczekując imion uczestników, by móc zobaczyć, kto z kim będzie walczył. Niektórzy obecni tu wojownicy troszkę go przerażali, inni odpychali, a jeszcze inni swoją posturą i wyglądem budzili respekt.
Nigdy nie przypuszczał, przez myśl mu nie przeszło, że będzie walczył w pierwszej walce. Dopiero tutaj przybył i już, tak od razu, miałby pokazać swoją siłę? Na szczęście nigdy nie zaczynał walki na poważnie i rozkręcał się dopiero w jej trakcie. 
Nie zwlekając dłużej, wyskoczył do góry, robiąc kilka salt w powietrzu i wylądował na jednym z rogów areny. Uśmiechnął się i pomachał ręką w stronę trybun.

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1275

Powrót do góry Go down

Re: Arena Walki

Pisanie by Laptor on Pią Maj 18, 2018 11:48 am

MG


Po przeciwnej stronie trybun, wraz z Haricottem wstał niebieski obcy kosmita, który wolnym ruchem szedł w kierunku areny. Nie wyskoczył w górę, ku uciesze widowni, jak saiyanin, a przemierzał całość pieszo. Zajęło mu to dwie minuty drogi, nie śpieszył się, a wszystkie oczy zwrócone były w jego kierunku. Haricotto, który czekał na walki, na pewno lekko zirytował się faktem czekania na swojego przeciwnika, którego zmuszony był obserwować, całą tą długą drogę.
Spoiler:
Gdy dotarł, ukłonił się ze swoim dziwnym uśmieszkiem na twarzy, ciągle patrząc saiyaninowi w oczy, przeczesał głowę, i stał prosto, bez gardy ani tym podobne.
-Niechaj walka się rozpocznie! - Krzyknął grzybiarz i oddalił się nieznacznie.
W chwili oficjalnego rozpoczęcia walki, rybia istota przestała się zadziornie uśmiechać, nie miał smutnej miny, bardziej neutralną. Przybrał pozycję obronną, z wyprostowanymi palcami dłoni, skierowanymi na przeciwnika, lekko zgiętymi łokciami, trzymając ręce na wysokości klatki piersiowej. Jakby tego było mało, Rybiak delikatni szurał nogami po arenie, centymetr po centymetrze zbliżając się w kierunku Hariego.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1390

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Arena Walki

Pisanie by Haricotto on Pon Maj 21, 2018 10:09 pm

Stojąc na arenie, Haricotto oczekiwał szybkiego rozpoczęcia. Kiedy jego przeciwnik postanowił, że wejdzie na ring po krótkim spacerku, Saiyanin pacnął się otwartą dłonią w głowę. Nie był zdenerwowany czy poirytowany, po prostu był zawiedziony tym, że jego przeciwnik rusza się jak mucha w smole.
- Mam nadzieję, że podczas walki będzie żwawszy... - pomyślał sobie, marszcząc brwi i kręcąc głową na boki.
W końcu, gdy rybogłowy znalazł się na arenie, walka mogła rozpocząć się na dobre. Haricotto chcąc podejść z szacunkiem do przeciwnika, zaraz po rozpoczęciu pojedynku przez sędziego, uniósł dłoń do góry i uśmiechnął się.
- Ossu, ora Haricotto! Miło Cię poznać, Aqua! - po czym zmrużył nieco swoje oczy i zmarszczył brwi, przyjmując zadziorny wyraz twarzy. Ugiął nogi w kolanach i przyjął pozycję bojową, bacznie obserwując poczynania Aqua'y, który wolnym krokiem zmierzał w jego stronę.


- Ciekawe co on kombinuje? Myśli, że zaczekam na jego atak? Ha! To się grubo myli! Wykorzystam to, że jest jeszcze blisko swojego końca areny! - uśmiech Saiyanina się powiększył, a on sam momentalnie uniósł dłonie do góry i natychmiastowo je opuścił, pokrywając swoje ciało białą, szalejącą aurą, której uwolnienie spowodowało eksplozję energii.
- HAAAAA!!! - Fasolka krzyczał intensywnie, zwiększając rozmiary swojej aury. Jego siła nie rosła, ale rozszalała aura i podmuchy energii, które odrywały pomniejsze kamienie z areny, powinny skutecznie zdezorientować przeciwnika. Ziemia pod nogami ogoniastego drżała.
Stojąc wyprostowany i emanując swoją mocą, Haricotto patrzył na oponenta. Miał w głowie już cały plan działania. Jeśli natychmiastowy wybuch energii go nie odrzucił, to szybka Kamehameha podczas jego natarcia powinna go skutecznie wypchać poza arenę!

_________________
avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1275

Powrót do góry Go down

Re: Arena Walki

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach