Go down
Admin
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 404

Arena na środku jeziora Empty Arena na środku jeziora

on Sob Sie 10, 2019 4:25 pm
Okrągła platforma wybudowana na środku jeziora. Podłoże to białe płytki, przypominające te, którymi wybrukowana jest arena Tenkaichi Budokai. Z jednej strony dobudowany ma chodnik, który prowadzi do wnętrza pałacu Uranai Baby.
Platforma ta służy głównie jako miejsce treningowe wojowników wybranych przez Uranai Babę.
Arisu
Arisu
Liczba postów : 187

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Sob Sie 10, 2019 5:36 pm
Kiedy jej żołądek się uspokoił  spojrzała na Staruszkę i jedynie pokiwała głową na zgodę. Zaś nad słowami Bulmy musiała się chwilę zastanowić? Ciężka atmosfera albo powietrze? Wzięła głęboki oddech i wypuściła powietrze powoli przez usta. Nie odczuła nic co mogło by wskazywać, że ciśnienie powietrza się zmieniło.
-Nie, nie odczuwam nic takiego, a ty tak? To dziwne - rzekła na spokojnie. W sumie jak już usiadła to siedziała pozwalając sobie na chwilowy relaks. Tak jak Bulma i Arisu zaczęła się rozglądać z zainteresowaniem to co ją otaczało. Wyglądało to jak zamek z jeziorem prowadzona wąsiki dróżkami, a między nimi było własnie to miejsce. Przypominało Arenę walki, tylko, że dookoła było jezioro. Co dodawało temu miejscu tajemnicze, ale miłe odczucia. Nie umiała tego opisać, ale czuła się tutaj w miarę dobrze. Jedyne o co się teraz martwiła to fakt, co będzie tutaj robić. Nie wiedziała czy podoła zadaniu przez Staruszkę, ale w końcu da z siebie wszystko! Dla Miraia i tych zbirów co go porwali, ta myśl jest dla niej przewodnia jeżeli o trening, który zapewne odbędzie się całkiem niebawem. To oczekiwanie nie jest najmilsze jakie było jej doznać, lecz możliwe to będzie warte swojej ceny. Oby podołała temu co Staruszka dla niej szykuje. To była jej główna obawa, ale mimo tych wszystkich za i przeciw była dobrej myśli. Choćby się waliło to ona stanie się najlepszą czarodziejką jaki widział ten świat! No przynajmniej się postara by tak to właśnie wyglądało.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1944

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Pon Sie 12, 2019 5:23 pm
MG

Bulma wzruszyła ramionami na słowa Arisu, nie wiedząc już sama, co myśleć o tym miejscu. Usiadła na tyłku i wyjęła z kieszenie klucz francuski, którym zaczęła obracać w dłoni i bawić się jak zabawką.
Wiatr powiewał delikatnie, wprawiając w ruch kosmyki włosów obu dziewczyn. Tafla woda zaczęła się przemieszczać, również poruszana przez wietrzyk. Co jakiś czas na powierzchnie wyskakiwały ryby, pluskając się głośno i radośnie.
W końcu, staruszka wyłoniła się z ciemności swojego pałacu. W swojej dłoni trzymała kryształową kulę, podobną do tej, na której podróżowała, ale była mniejsza, spokojnie mieszcząca się w jednej dłoni.
Rzuciła ją w stronę Arisu, a ta zamiast polecieć w dół i roztrzaskać się na małe kawałeczki, spokojnie przelewitowała do ręki blondyny.
- Spróbuj namówić kulę do posłuszeństwa. Jeśli uda ci się nakłonić ją do pokazania jakiegoś miejsca, to będzie znak, że drzemie w tobie magiczna moc. To może być jakiekolwiek miejsce, pod warunkiem, że jest prawdziwe. - skinęła głową, nachylając się do kryształowej kuli Arisu. Przymknęła swoje oczy, a na kuli namalował się obraz pałacu Uranai Baby, gdzie na środku platformy stała ona, Arisu i Bulma.
- Widzisz? - uśmiechnęła się, po czym machnęła ręką, a obraz zamazał się i ostatecznie zniknął.
- Musisz się mocno skupić. To coś w rodzaju treningu mentalnego. Wymagane jest duże skupienie, dlatego polecam byś sobie usiadła i odprężyła się. - skinęła głową, wskazując dłonią na białe płytki.

_________________
Arena na środku jeziora Haricotto-Heaven
Arisu
Arisu
Liczba postów : 187

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Pon Sie 12, 2019 6:59 pm
Spojrzała na staruszkę kiedy w końcu się pojawiła z kulą w ręku. Wyglądała jak ta na której sama się przemieszczała tylko ta była mniejsza. W momencie kiedy ta rzuciła kule w jej stronę bała się iż się stłucze. Jakie było jej zdziwienie kiedy kula do niej "przyleciała" w jednym kawałku. Złapała kule w dłoń i powoli ją obracała z każdej strony.
-Hm, rozumiem - mruknęła pod nosem. Spojrzała na kulę staruszki i miejsce, które się tam pokazało było tym w którym aktualnie się znajdowali.
-Postaram się - dodała. Wzięła głęboki wdech zaś powietrze wypuściła ustami. Musiała się skupić na kuli, a raczej miejscu, które powinno się pojawić tutaj na kuli. Nim dobrze zaczęła wiedziała jakie miejsce powinno się tam znaleźć, a mianowicie jej rodzinny dom. W pierwszej chwili miała w głowie myśl iż może być to kryjówka ruchu oporu, ale ostatecznie stwierdziła, że to może nie być dobre miejsce.
Najpierw skupiła się na najważniejszym aspekcie czyli samym domu w którym mieszkała oraz dorastała, drewniany, wyblakły dach, w którym była jedna spora była dziura. Mały, ale ładnie urządzony ogórek z pełną ilością warzyw. Ogórki, pomidory, fasola oraz ziemniaki, wszystko to było z tyłu domku. Dalej były drzewa na których rosły jabłka oraz miniaturowe gruszki. Dookoła jej domu zaś były drzewa. Nawet teraz słyszała ćwierkanie ptaków w uszach oraz ten miły wiatr, który muska jej włosy tak jak na tej arenie. Najbardziej skupiła się na widoku rodziców, którzy tam mieszkają oraz na ławkach, które były umieszczone przed domem. Rodzice często razem na nich siadali, a Arisu razem z nimi. Dalej gdzieś była buda dla psa, a w nim zwierzątko, które robiło sobie drzemkę. Daleko z tyłu w lesie powinien znajdować się domek na drzewie zrobiony przez ojca Arisu. Na ziemi zaś wiosną zawsze kwitły piękne fioletowo-różowe kwiaty, nie znała jej nazwy, ale zawsze robiła z nich bukiet kwiatów dla mamy.
W trakcie "wizualizacji" na jej czole pojawiły się krople potu. Możliwe, że nawet przez chwilę zapomniała o oddychaniu, tak była skupiona na danej sytuacji. Chciała dać z siebie wszystko aby to co robi dało jakiekolwiek rezultaty. Może i nie było to skomplikowane, ale wymuszało na niej stu procent koncentracji i skupienia. Jako mechanik powinna mieć te dwie rzeczy opanowane do perfekcji, miała tylko nadzieję iż to pomoże jej w nauce w byciu czarodziejką.

Domek poniżej Smile
Arena na środku jeziora Origin11
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1944

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Sro Sie 14, 2019 12:25 pm
MG

Arisu chwyciła kryształową kulę w dłoń i rozpoczęła swój trening. Jej zadaniem było zmuszenie magicznego artefaktu, by pokazał to, co wyobrażała sobie dziewczyna.
Bulma stała z boku i obserwowała poczynania swojej przyjaciółki. Nie rozumiała do końca, co się działo, ale nie chciała przeszkadzać.
Na kuli zaczął kształtować się obrazek. Na początku były to zamazane kolory, zmieszane ze sobą. Z czasem przeobrażały się w coś, co zaczęło przypominać brązową plamę na zielonym płutnie. Im dziewczyna bardziej próbowała, tym lepiej jej to wychodziło. Pojawiły się pierwsze szczegóły, aż w końcu obraz był ostry jak żyletka. Mówiąc krótko, udało się jej.
Uranai Baba uśmiechnęła się dumnie, klepiąc Arisu po ramieniu.
- Szybko poszło. Masz potencjał. - i skinęła głową. Bulma odetchnęła z ulgą, ciesząc się osiągnięciem towarzyszki.
- Kula należy do ciebie. Teraz możesz obserwować wydarzenia dziejące się w innych częściach planety. Pod warunkiem, że wiesz, gdzie szukać. - skinęła głową ponownie.
- Przy pomocy tej kuli, będziesz mogła przewidywać też przyszłość.  Nie jest jednak jasne, kiedy ta przyszłość nadejdzie. Mogą to być godziny, dni, a nawet lata w przód. Jeśli opanujesz tę umiejętność, być może będziesz mogła zajrzeć w przyszłość swoją i Miraia. I to zanim jeszcze go uratujemy. - Baba ponownie poklepała Arisu po ramieniu, chcąc dać jej trochę otuchy. To było ważne, żeby dziewczyna była pewna siebie i gotowa na wszystko.

_________________
Arena na środku jeziora Haricotto-Heaven
Arisu
Arisu
Liczba postów : 187

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Sro Sie 14, 2019 1:32 pm
W trakcie próbowania i realizacji miała wbity wzrok jak pies w gnat w tą kulę, którą trzymała w dłoni. Starała się ze wszystkich sił ile trzeba żeby tylko obraz jej domu rodzinnego się pojawił na szklanej kuli. W pierwszej chwili coś się pokazało, ale rozmazane, ale potem to było wow!  Obraz był bardzo ostry i wyrazisty jakby była obok nich, a nie kilkaset kilometrów od domu. Kiedy jej się w końcu udało odetchnęła z ulgą i wytarła swoje czoło z potu. Czyli jednak coś z tego będzie.
-Czyli jestem na dobrej drodze.. - rzekła sama do siebie, a poklepanie staruszki faktycznie dało jej otuchy i jednocześnie dało większą motywacje aby faktycznie iść w tym kierunku. Pierwsze kroki miała za sobą więc możliwe, że teraz będzie jeszcze tylko gorzej, kto to wie.
-O, dziękuje. Dobrze wiedzieć - To była wartościowa informacja w końcu poszukiwania na całej planety może zająć sporo czasu, a skro ona będzie miała takie umiejętności, że będzie mogła zawsze i wszędzie każdego znaleźć to czemu nie. O ile najpierw nauczy się w jaki odpowiedni sposób to robić.
-Przewidywać przyszłość? Jak jasnowidz, brzmi extra - rzekła z uśmiechem na ustach. Fakt, że czas nie został określony może być problematyczne, ale jeżeli dałoby się zapobiec jakiemuś zagrożeniu dzięki takim umiejętnościom to czemu nie. Kolejne ciekawe wyzwanie dla Arisu.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1944

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Czw Sie 15, 2019 6:54 pm
MG

Baba zeskoczyła ze swojej kuli. Stanęła obok Arisu i uśmiechnęła się delikatnie. Znów coś jej chodziło po głowie. Pytanie tylko, co?
- Zapanowałaś nad kulą. W pierwszej kolejności powinnaś się nauczyć ataku. Na obronę jeszcze przyjdzie czas. Znam coś, co będzie dla ciebie idealne. - skinęła głową i odwróciła się na pięcie.
Wezwała swojego sługę, mumię. Wyłoniła się z czeluści jednego z pałaców. Była cała owinięta bandażem, jedynie oczy były odsłonięte. Całe czarne, niczym węgiel, pozbawione życie.
- To będzie nasz królik doświadczalny. Nie martw się, on nie czuje bólu. Nie żyje i tak. - uśmiechnęła się zadziornie, po czym wystawiła ręce prosto w stronę mumii. Odległość między nimi wynosiła jakieś dwa metry. Staruszka zaczęła mamrotać coś pod nosem, aż w końcu wykrzyczała inkantację.
- Papparappa! - za jej ciałem rozbłysło się jasne światło, a zaraz z jej dłoni wystrzelona została dziwna, połyskując maź. Spadła na ciało mumii i zaczęła się na niej zaciskać. Dookoła niej pojawiły się wyładowania elektryczne, które raziły prądem, sprawiając, że mężczyzna zawinięty w bandaże doznał bolesnego paraliżu. Wydarł się wniebogłosy i upadł na kolana, ucichając.

Spoiler:

Arena na środku jeziora Slime

Baba klasnęła ręką o rękę i odwróciła się twarzą do Arisu i Bulmy.
- Ta klątwa nazywa się Hajyu, czyli Magiczny Śluz. Dzięki niej sparaliżujesz swojego napastnika. Musisz jednak uważać, bo jeśli będzie zbyt mocny, będzie potrafił się jej oprzeć. Czy jesteś gotowa by się jej nauczyć? - zapytała, krzyżując ręce na wysokości klatki piersiowej.

_________________
Arena na środku jeziora Haricotto-Heaven
Arisu
Arisu
Liczba postów : 187

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Czw Sie 15, 2019 8:14 pm
Cóż wyglądało na to, że pierwszy krok poszedł jej całkiem nieźle, teraz czekała na kolejne wskazówki staruszki z nadzieją, że może będzie to coś łatwego do zrobienia. Kiedy przyszła do nich asystent staruszki uniosła brwi do góry z zdziwienia.
-Co...? On nie żyje? - rzekła z zdziwieniem w głosie. Chyba jeszcze więcej dziwnych informacji dostanie skoro ta już spowodowała u niej szok, a co dopiero będzie później. Ale to było nic, w momencie kiedy staruszka rzuciła na niego czar, mumia rzuciła się na ziemię z krzykiem.
-Jesteś pewna, że nic mu nie będzie? - rzekła zmartwiona. Nie chciała nikomu nie potrzebnie zrobić krzywdy więc no, jeżeli mumia nie żyje to... nawet dobrze? Choć nie była tego pewna w stu procentach, to lepsze to niż trening na prawdziwych osobach.
-Eh, raz się żyje! Jestem gotowa, co muszę zrobić? - rzekła w gotowości bojowej. Skoro już miała coś robić magicznego to zaczynała z grubej rury nie ma co.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1944

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Pon Sie 19, 2019 4:40 pm
MG

Baba uśmiechnęła się i skinęła głowa, po czym uderzyła pięścią w otwartą dłoń.
- Yosh! - powiedziała głośno z entuzjazmem.
Mumia ogarnęła się, wstając zaraz na obie nogi. Wyciągnęła ręce przed siebie, w kierunku Arisu i pomachała nimi na znak, że jest gotowa.
- Musisz się skupić na tym, co chcesz przywołać. Najpierw spróbuj jedną ręką. W drugiej trzymaj kulę, by łatwiej sobie zobrazować to, co chcesz stworzyć. W tym przypadku musi to być szlam z elektrycznymi właściwościami. - wskoczyła na swoją kulę i przejechała nią za Arisu, by dawać jej wskazówki zza pleców.
- Gdy już złapiesz odpowiedni obraz, po prostu krzyknij "Papparappa!". Jeśli wszystko zrobisz dobrze, odpowiednia ilość twojej many zostanie przeznaczona do wykonania zaklęcia, a szlam zmaterializuje się w twoich dłoniach, od razu atakując obrany przez ciebie cel. To co, zaczynamy? - uśmiechnęła się zadziornie, po czym poklepała blondynę po ramieniu.
Bulma zrobiła to samo, ale dla swojego bezpieczeństwa odsunęła się do tyłu i schowała się za Uranai Babą.
Mumia ponownie pomachała rękami, ponaglając Arisu. Zamruczała też, ale nikt nie wiedział, co takiego miała na myśli.

_________________
Arena na środku jeziora Haricotto-Heaven
Arisu
Arisu
Liczba postów : 187

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Wto Sie 20, 2019 10:54 am
Ta mumia faktycznie jest jakaś nieśmiertelna! Wstała jak gdyby nigdy nic i jeszcze jej pomachała, że jest gotowa! W głowie się nie mieści. A w dodatku Staruszka zaczęła wszystko jej tłumaczyć co i jak dlatego też musiała na niej skupić całą swoją uwagę. Nie mogła się pomylić, a raczej postara się tego uniknąć za wszelką cenę.
-H-hai. Jestem gotowa - rzekła niepewnie nieco drążącym głosem. Bała się, że zawali już na samym starcie. Ale była to przecież głupota, bo jeszcze nie zaczęła, a już twierdzi, że jest na straconej pozycji. Wdech, wydech na uspokojenie no i jazda! Niech się dzieje wola nieba.
Zamknęła oczy i faktycznie jeden głęboki wdech przez nos, wypuściła wszystko przez usta. Wyprostowała lewą rękę do przodu, w prawej trzymała kulę. W pierwszej chwili musiała wyobrazić sobie szlam, podobnie wyglądał jak gluty z nosa, a więc jakby nie było wyglądało to całkiem podobnie. Uśmiechnęła się kącikiem ust. Skupiła się na widoku szlamu, takiego głównie jakie widziała na bagnach bądź to podobne coś co wypuściła Staruszka z dłoń. Następnym elementem była elektryczność. Wyładowanie elektryczne. Trochę jak błyskawice owijające się wokół tej mazi i łącząc się w jedną rzecz. Kiedy była już pewna, że ma wszystko wykrzyknęła.
-Papparappa! - Prosto na mumię z nadzieją, że jej wizualizacja jednak coś pomogła.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1944

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Czw Sie 22, 2019 4:17 pm
MG
AKCEPTACJA

Kiedy była już pewna, że ma wszystko wykrzyknęła.
-Papparappa! - Prosto na mumię z nadzieją, że jej wizualizacja jednak coś pomogła.

Jasne światło rozbłysło się za plecami Arisu, a ona poczuła jak coś opuszcza jej ciało. Nagle z jej dłoni, dosłownie z niczego, wystrzelił szary szlam, który pomknął w stronę mumii. Ta, pomimo nieśmiertelności, zasłoniła się rękami, przypominając sobie poprzednie doświadczenie. Szlam owinął się dookoła jej kończyn, wylądował na klacie i głowie. 
Nagle potęzny elektryczny ładunek przeszedł całe ciało zabandażowanej poczwary. Zawyła głośno i upadła na kolana, jęcząc cicho. 
Baba uśmiechnęła się i z radości aż chciała podskoczyć, ale nie mogła, bo siedziała wciąż na kryształowej kuli.
- Brawo! Wiedziałam, że ci się uda, dziewczyno. - i klasnęła w dłonie. Bulma uśmiechała się również, unosząc zwycięsko klucz francuski do góry.
Mumia uniosła rękę do góry i pokazała "okejkę", po czym upadła na podłogę. Straciła przytomność. Chociaż, czy ktoś martwy może stracić przytomność? Ciekawe.
- No, skoro ci się udało, możesz poćwiczyć jeszcze trochę i nabrać wprawy. - mumia słysząc to, zająknęła się, wycofując się komicznie do tyłu.
- Jak się czujesz? - zapytała Baba. Blondynka na pewno musiała odczuć, jak część jej many zostaje zutylizowana.

_________________
Arena na środku jeziora Haricotto-Heaven
Arisu
Arisu
Liczba postów : 187

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Pią Sie 23, 2019 11:26 am
Kiedy coś wyleciało jej z dłoń i poleciało prosto na mumie otworzyła oczy ze zdumienia. Naprawdę jej się udało! To było niesamowite! Wow! Była pod wielkim wrażeniem samej siebie. Kiedy mumia padła na ziemię i zawyła aż ją ciarki przeszły na całym ciele. Ta mumia była naprawdę biedna mimo, że już nie żyła. Uśmiechnęła się do Bulmy wesoło na znak zwycięstwa. Na znak mumii "okejke" uniosła brew do góry i ironicznie uśmiechnęła się jeszcze szerzej ze szczęścia i rozbawienia jednocześnie. Skoro i tak nie żyje to znaczy, że nic jej nie będzie.
-Fakt trening mi się przyda z pewnością. Czuję się hm... Jakbym coś zużyła do użycia tego zaklęcia, ale nie ubyło tego dużo - Wiedziała, że "coś" zużyła, ale nie była pewna co to było.
-Czego się używa do rzucania zaklęć? Many? Jak w grach? - zapytała z ciekawości. W końcu gry i mechanika to nie to samo, ale swego czasu sporo siedziała przed grami jako dzieciak więc pamięta te najfajniejsze rzeczy. A potem many ubywało i nagle człowiek stawał się bezsilny.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1944

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Sob Sie 24, 2019 5:04 pm
MG

- Tak, zgadza się. Do zaklęć potrzebna jest mana, która zwiększa się z treningiem, ale zużywa się w chwili wykonania zaklęcia. Podobnie działa energia ki, która odpowiedzialna jest za poziom mocy wojownika. Pomaga im też wykonywać różne techniki. To bardzo podobne do siebie rzeczy. - powiedziała Baba, uśmiechając się.
- Hmm, może i ja spróbuję? - zapytała Bulma, podchodząc do staruszki. Ta spojrzała na nią, obleciała ją spojrzeniem z góry do dołu, po czym machnęła ręką.
- Twój potencjał wynosi zero. - i zaśmiała się cicho, zasłaniając dłonią swoje usta. Bulma aż się przewróciła, a klucz francuski spadł jej na głowę. Wielki guz wyłonił się z burzy włosów, pulsując mocno.
- Mniejsza z tym. Moja specjalizacja to technologia, phi! - rzuciła obrażonym tonem, po czym skrzyżowała ręce na klatce piersiowej i odwróciła plecami do Baby i Arisu. Staruszka spojrzała na blondynę i puściła do niej oczko, żartując sobie z Bulmy. Ot, zwykły, niewinny żarcik na rozluźnienie atmosfery.
- Jestem ciekawa dokąd zabrali twojego chłopaka. Wyczuwałam od niego mocną ki, więc to trochę dziwne, że padł tak łatwo. To pewnie zasługa potężnej magii. - zaczęła skubać się po podbródku, wracając myślami do tamtejszych wydarzeń.

Nagle na platformę wbiegł kolejny sługa wróżki. Wyglądał jak diabeł. Miał rogi, skrzydła i ogon. Wyglądał zabawnie i niepokojąco zarazem.

Spoiler:

Arena na środku jeziora Devilman

- Baba-sama! Baba-sama! Armia Czerwonej Wstęgi została obrócona w pył! - wykrzyczał, kłaniając się swojej pani.
- Są ofiary. Skończyło się paskudnie. - dodał po chwili, uspakajając swój oddech.

_________________
Arena na środku jeziora Haricotto-Heaven
Arisu
Arisu
Liczba postów : 187

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Sob Sie 24, 2019 8:53 pm
-W porządku rozumiem - pokiwała głową, że wszystko rozumie. W końcu skoro obie te rzeczy były identyczne to nie miała problemu z zrozumieniem tego. Po prostu była inna nazwa na to co zużywa. A to akurat było jedną z prostszych rzeczy jaką się dowiedziała od początku jej treningu z Staruszką. Kiedy Bulma chciała spróbować swoich sił uniosła brew do góry i zachichotała cicho kiedy klucz spadł jej na głowę robiąc guza.
-Dobry z Ciebie mechanik Bulma, czarowanie zostaw mi - rzekła do Bulmy uśmiechając się od ucha do ucha. Kiedy zaś do pokoju wpadł ktoś nowy to na nim skupiła swoją uwagę. Był to jakiś sługa lub pomocnik Staruszki.
-Co?! Ale jak to?! - rzekła podnosząc swój głos zszokowana i zdziwiona jednocześnie. Przecież to niemożliwe, żeby czerwona wstęga padła, mieli tonę broni i amunicji oraz ludzi! To był absurd! Nieprawda! To jakieś kłamstwa!
-Co się tam stało, mów! Ktoś przeżył? - krzyknęła wręcz na posłańca czując jak krew w niej zaczęła się gotować niczym w garnku.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1944

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Sob Sie 24, 2019 9:46 pm
MG

Diabeł przełknął głośno ślinę. Wieść o upadku Armii Czerwonej Wstęgi była dla niego takim samym szokiem, jak dla Arisu. Bulma wstała z ziemi i podskoczyła do przybysza, dosłownie nim trzęsąc, chcąc wyciągnąć więcej informacji.
- Spokojnie! - powiedziała Baba donośnie, a wszyscy spojrzeli na nią.
- Devilmanie, opowiedz od początku do końca. - wskazała na niego ręką i skinęła głową. On odwzajemnił skinięcie i przeszedł do rzeczy.
- No więc tak... - spoważniał, kontynuując po chwili.
- Baza główna została zaatakowana przez tych samych ludzi, którzy walczyli z Belialem. Nie byli jednak w całej drużynie, a co dziwniejsze, w ich towarzystwie był Piccolo Daimao! - ostatnie dwa słowa powiedział głośniej. Kropla potu spłynęła po jego skroni.
- P-p-piccolo D-d-daimao!? - powtórzyła baba, będąc wyraźnie przerażoną. 
- Ktoś go uwolnił. Nie wiem dlaczego walczył w towarzystwie tamtych osób, ale chyba mieli swego rodzaju rozejm. W każdym razie... Jeden z nich to tzw. Super Saiyanin, a drugi Android. Pokonali żołnierzy RR i ich androidy... Rozwalili te roboty w drobny mak, a jeden z nich nawet przeszedł na ich stronę. Niestety, Marszałek Czerwony, Adiutant Czarny i Doktor Gero zdołali uciec. Mimo, że armia już oficjalnie nie istnieje, tamci zbrodniarze wciąż są na wolności. - wziął głęboki wdech i wydech, przygotowując się na przekazanie najgorszej wiadomości.
- To nie wszystko... Większość załogi zmuszanej do pracy została uratowana, ale kilkoro z nich... - urwał, kręcąc głową na boki. 
- Co teraz będzie? - zapytał Babę, a ona spojrzała na niego, lecz nie odezwała się. Przeleciała spojrzeniem po wszystkich tu zebranych i nie wiedząc co powiedzieć, wzruszyła beznamiętnie ramionami.
Atmosfera zrobiła się grobowa. Mimo zwycięstwa nad okupantem, nie było z czego się cieszyć. Zginęli niewinni ludzie.
To było smutne, gorzkie zwycięstwo.

_________________
Arena na środku jeziora Haricotto-Heaven
Arisu
Arisu
Liczba postów : 187

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Sob Sie 24, 2019 10:27 pm
Słuchała jegomościa dość spięta nie wiedząc czego naprawdę powinna się spodziewać. Wszyscy wyzionęli ducha od tak czy jednak ktoś im pomógł zniszczyć Czerwoną wstęgę od środka? Tego pewnie zaraz się dowie.
-Piccolo Daimao? Pierwsze słyszę, to ktoś groźny, tak? - zapytała się zdziwiona. Sądząc po reakcjach tutaj obecnych mogła się tylko domyślać, że raczej taa. Ale co ona wie skoro dopiero co się wgłębiła w tajemnice magii więc każda nowa persona jest dla niej zagadką. I tu nie chodzi właściwie o siłę danej osoby, a po prostu o to kim jest i dlaczego ktoś się go tak bardzo boi.
-Android? Jak wyglądał? - dodała pospiesznie. Może czegoś się dowie o nich, czegoś istotnego co jej pomoże. Właściwie nie wiedziała czy ta informacja coś zmieni, ale po prostu ciekawość wzięła górę.
-Czyli jesteśmy w totalnym gównie. Ci źli wyszli na wolność, a my nie wiemy co z tym zrobić. Zajebiście! - powiedziała podniesionym tonem i klepnęła dłonią w bok swoich bioder. Gówno, a nie informacje. Działo się wszystko i nic jednocześnie. Nie wiadomo nawet w co ręce włożyć. Masakra. Jakieś wariactwo, dobrze, że chociaż doktor uciekł, to jedyna dobra informacja z tego całego raportu posłańca. Arisu zaczęła chodzić w tą i z powrotem robiąc przy tym pół kole zastanawiając się co teraz. Walczyła z Ruchem Oporu, ale teraz ich nie ma. Ochłapy poszły w pizdu, a Miraia porwali jacyś Magowie, których nawet nie wie czy pokona, a musi go zabrać z powrotem żeby mógł pomóc siostrze. Jakby to gówienko było małe to pół biedy, ale tutaj to krowa nasrała, a nie jakiś tam mały chiuaua.
-Dobra! Baba-sama! Możesz mnie jeszcze czegoś nauczyć? Chce czym prędzej odbić Miraia, a potem będę się martwić tym...czymś - dodała prostując się i wypinając cyc do przodu. Może zamieszanie się zrobiło duże, ale nie ma co panikować, trzeba działać! A póki trening się nie skończył to wszystko jeszcze jest możliwe, a jej potencjał nie został jeszcze całkowicie odkryty.
-Mogę również sama coś potrenować jeżeli będziesz chciała Baba-sama - To też brzmi jak dobry plan.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1944

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Pon Sie 26, 2019 7:32 pm
MG

- Piccolo Daimao to największy skurczybyk, jaki stąpał po tej planecie. Został zamknięty przez mistrza Mutaito i jego uczniów. Jednym z nich był mój brat, Żółwi Pustelnik. - wtrąciła Baba, a pociła się tak mocno, że z jej czarnej szaty kapały krople potu.
Devilman poskubał się po podbródku, próbując przypomnieć sobie jakieś cechy Androida.
- To był... blondyn. Miał metalowe ramię. Wyglądał jak człowiek, normalnie, tylko że miał w sobie jakieś dopalacze mechaniczne. To nie moja działka, nie znam się na tym. - skończył, krzyżując ręce na klacie. Spojrzał w podłogę, skupiając się i próbując przypomnieć sobie więcej szczegółów o wspomnianym wcześniej Androidzie.
- Niekoniecznie. Tamci uciekli, ale RR już nie istnieje. Z pomocą takich wojowników, będziemy mogli odeprzeć atak niedobitków, który niewątpliwie nadejdzie. - dodała Baba, po czym spojrzała na swojego sługę i skinęła głową, dziękując mu za informacje.
- Zagłębiając się w kryształową kulę, będziesz mogła otrzymać dostęp do podstawowych zaklęć*. Kula ma coś na wzór "pamięci mięśni", więc raz rzucone zaklęcie, zostaje w niej zapisane. wystarczy się skupić, tak jak wtedy, gdy wyobrażałaś sobie miejsca do zmaterializowanie na ekranie. - uśmiechnęła się serdecznie, wskazując palcem na kulę Arisu.
_____
*To znaczy, że kula pokaże ci wszystkie zaklęcia z tematu o zaklęciach.

_________________
Arena na środku jeziora Haricotto-Heaven
Arisu
Arisu
Liczba postów : 187

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Pon Sie 26, 2019 8:48 pm
-No to jest silny, groźny i został wypuszczony na wolność? Wspaniałe nowiny - rzekła z ironią w głosie. Popukała się palcem po brodzie krążąc bez celu na arenie. To pewnie nie była jej sprawa i nie powinna się mieszać. Zatrzymała się nagle w miejscu kiedy sługa zaczął opowiadać o Androidzie, którego spotkał.
-Miał ciemny płaszcz? - spytała zamyślonym tonem. Wznowiła swoją przechadzkę po Arenie bez celu. Znała go, to Ranzoku, był z nią w Ruchu Oporu, więc co teraz robi w RR? Strony mu się pomyliły czy co? To, że go znała jeszcze nic nie oznaczało, ale dawało ważną wskazówkę, że pewnie przyjdzie jej walczyć z nim, a to będzie już mało przyjemne zjawisko. Spojrzała na Babe i na jej słowa, że dobiją całą resztę krótko pokiwała głową na zgodą, że rozumie i jakoś nie miała ochoty tego skomentować. Walka to nie jej konik, ale trzeba będzie to zmienić w najbliższej przyszłości.
-Hm naprawdę? Ekstra! - rzuciła podekscytowana. A to oznaczyło, że kula ma więcej właściwości niż mogło by się wydawać na samym początku. Poza wróżbiarstwem poznawanie zaklęć brzmi super, samo wystarczająca kula. Nie przestając chodzić w tą i z powrotem skupiła się na kuli tak jak za pierwszym razem kiedy wyobrażała sobie domek swoich rodziców. Jako, że robiła to już raz drugi raz zajęło jej nieco mniej czasu, przez co nagle do jej głowy zaczęła napływać duża ilość informacji. W jej głowie zaczęły pojawiać się słowa. Wymagania od zaklęcia, nazwy oraz  many jaką trzeba zużyć wszystko ułożone od góry do dołu, przez co miała klarowny obraz i wiedziała, że będzie miała czas na wybranie dla siebie odpowiedniego zaklęcia, którego może się nauczyć. Znalazły się jeszcze jakieś zaklęcia, które może się nauczyć więc to ją pocieszyło.
-Myślę, że to był by dobry czas na samotny trening dla lepszego poznania kuli, co ty na to Baba-sama? zapytała uśmiechając się serdecznie.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1944

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Sro Sie 28, 2019 7:40 pm
MG

Baba skinęła głową.
- Owszem. To dobry czas. Nie spiesz się, pośpiech nigdy nie jest dobrym przyjacielem. - i uśmiechnęła się, zwracając się zaraz do Bulmy.
- Mam do ciebie prośbę. Jest coś, na co musisz rzucić okiem. - Bulma zainteresowana tematem, skinęła ochoczo głową i podeszła do wróżki.
- To pewien robot. Myślę, że będziesz mogła z nim zdziałać cuda.
- Chętnie. Zobaczę co da się zrobić. - podwinęła rękawy i chwyciła mocniej klucz francuski. Odwróciła się do Arisu i chwyciła ją za dłoń, uśmiechając się delikatnie.
- Dajmy z siebie wszystko, Ari-chan! - przytuliła ją mocno, po czym oddaliła się razem z Uranai Babą. Zniknęły w cieniach budynku, zostawiając blondynkę samą.
Postanowiła potrenować, więc teraz miała do tego odpowiednią sposobność. Musiała podnieść swoje umiejętności magiczne, by pomóc Miraiowi, który został uprowadzony.
Mumia przyglądała się Arisu z budynku. Była gotowa do pomocy, jako worek treningowy. Wszakże i tak już nie żyła i nie odczuwała bólu. Możliwe nawet, że pomimo krzyków i jęków, czerpała z tego przyjemność.

_________________
Arena na środku jeziora Haricotto-Heaven
Arisu
Arisu
Liczba postów : 187

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Sro Sie 28, 2019 8:37 pm
Cóż wyglądało, że będzie miała trochę czasu dla siebie to dobrze. Możliwe, że jej się to przyda i nieco się poduczy tego co będzie jej potrzebne. Na słowa Bulmy uśmiechnęła się do niej od ucha do ucha.
-No jasne, że tak Bulma-chan! - rzuciła wesoło do niej i pomachała jej na do widzenia. Teraz mogła się skupić na kuli i tego co jej wcześniej ujawniła. Zaczęła się przechadzać powoli skupiając swoje myśli napływające do jej głowy. Informacji może i było sporo, ale nadążała za nimi wszystkimi i wiedziała co do czego służy, a na co jeszcze nie może sobie pozwolić. Zatrzymała się i spojrzała na mumię posyłając w jej kierunku uśmiech.
-Masz szczęście, możesz chwilę odetchnąć - rzuciła do umarlaka, a sama skupiła swoje myśli na zaklęciu Magicznej Bariery. Wyglądało na to, że samo działanie nie powinno sprawiać jej problemów, w końcu skoro jedno zaklęcie ma ofensywne to i jakaś defensywa by się jej przydała. Kierowała swoimi myślami tak aby skupić się na bańce, coś co może ją ochronić i zasłonić przed atakami. A skoro pierwsze kroki miała za sobą czas na próbę pierwszego zaklęcia.
-Majutsu no Bariya - rzuciła wyciągając wolną dłoń przed siebie oraz szeroko rozłożone palce. Rozejrzała się dookoła siebie i dostrzegła półprzezroczyste coś co ją osłoniło. Chyba nie poszło tak źle, może następnym razem uda jej się to zrobić jeszcze szybciej, kto wie? Grunt to dobry trening i powtarzania tego aż do znudzenia.

Trening start 20:37
Arisu
Arisu
Liczba postów : 187

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Pią Sie 30, 2019 3:45 pm
Pstryknęła palcami swoją barierę i lekko się uśmiechnęła pod nosem. Nie poszło tak źle jak sądziła. Znaczy przygotowana była na porażkę, a tutaj takie miłe zaskoczenie. Udało się jej i to za pierwszym razem! A to już spory sukces jak na nią. Kiedy bariera zniknęła odetchnęła pod nosem czując, że zabrało to jej część many. Będzie musiała się przyzwyczaić do takiego stanu rzeczy. Przynajmniej będzie bardziej świadoma tego kiedy skończy się jej bariera. Kiedy odetchnęła wystarczająco dużo jeszcze wielokrotnie próbowała rzucać zaklęcie na siebie, za każdym starając się o to aby była ona rzucona szybciej. Nie wiedziała czy to ma jakiś sens, jakiś na pewno.
Usiadła na ziemi z kulą w dłoni. Przetarła ją swoją bluzą. Rzucanie tak wielu zaklęć w tak krótkim czasie jak się okazało nie było za dobrym pomysłem dlatego też musiała zrobić sobie przerwę by złapać oddech. Przetarła rękę czołem z nadzieją, że samodzielny trening zaklęć coś jej dał. Szkoda by było żeby trenowała i straciła czas na coś co w późniejszym czasie i tak nie będzie miała szans użyć. To było by dość smutne.

Koniec treningu: 15: 45
Arisu
Arisu
Liczba postów : 187

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Pią Sie 30, 2019 4:06 pm
Obracała kulę w dłoni jednocześnie analizując informację na temat zaklęć. Wyglądało na to, że może się jeszcze jednego nauczyć, a póki była sama mogła to w sumie wykorzystać, bo czemu nie. Podniosła i spojrzała na mumię, uśmiechnęła się do niej dość zawadiacko i podejrzliwie jednocześnie.
-No chodź, będziesz mi teraz potrzebny - rzekła i palcem wskazała by mumia do niej podeszła. Skoro już ją miała pod ręką to czemu by jej nie wykorzystać. Wstała z ziemi i podeszła do mumii na około pół metra. Kucnęła przed nią i położyła rękę na dłoni skupiając się na tym aby dobrze wymówić zaklęcie i go nie przekręcić, bo to też mogłoby się stać przez przypadek.
-Hīringu* - rzekła na głos patrząc jednocześnie intensywnym wzrokiem na mumię. Skoro najpierw rzuciła na nią dwa razy śluzem i elektrycznością to istniało duże prawdopodobieństwo, że była ranna. Nawet jeżeli nie żyła to miała jakieś ślady na sobie, a warto było to spróbować i sprawdzić czy to co robi ma sens. Znaczy wyleczyć pewnie ją wyleczy lecz jak dużo to tego nie wiedziała i to chciała sprawdzić, jak duży obszar ciała może uleczyć.

Trening leczącego zaklęcia
Trening start 16:06

*Leczenie
Arisu
Arisu
Liczba postów : 187

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Sob Sie 31, 2019 4:07 pm
To zaklęcie było bardziej wymagające niż przypuszczała na samym początku. Fakt rany mumii zostały uleczone, jednak jej mana została wykorzystana w znacznym stopniu. Aż dostała lekkiej zadyszki kiedy skończyła zaklęcie. Wydawało jej się, że wszystko zostało zrobione poprawnie. A jeżeli mumia dała jej "okejkę", że dobrze się czuje to znaczy, że zaklęcie zostało zrobione poprawnie. A to było najważniejsze. Uśmiechnęła się i klapnęła na tyłek kładąc kule pomiędzy swoimi udami żeby nigdzie jej nie uciekła.
-Czyli coś tam umiem, nie najgorzej - rzekła sama do siebie uśmiechając się pod nosem. Była zmęczona, ale tak pozytywnie, czuła, że umie coś więcej niż przed chwilą niby nic, a cieszy człowieka. Teraz pozostało czekać na Babe-sama, a jeżeli nie przyjdzie będzie musiała sama ją poszukać. Póki co nie spieszyło jej się na poszukiwania Baby dlatego miała zamiar wykorzystać ten czas i odpocząć. Klapnęła się plecami na zimną posadzkę i spoglądała w niebo. W dłoniach trzymała kulę i obracała ją niespiesznie zastanawiając się co teraz będzie. Będzie musiała walczyć by odbić Miraia? Pewnie tak. Bała się, że nie podoła, w końcu nie wiedziała z kim się mierzy, była sama... Może nie do końca sama, była jeszcze Bulma i Baba-sama, ale czy to wystarczy? Tego nie była pewna. Pozostaje jej nadzieja, że to wszystko jakoś dobrze się skończy.

Koniec treningu Leczenia 16: 07
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1944

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Nie Wrz 01, 2019 8:33 pm
MG

Baba wyłoniła się znowu na placu. Obserwowała po części poczynania Arisu. Bulma majsterkowała w środku pałacu, na co wskazywały krzyki i przekleństwa dobiegające z jego wnętrza. Dziewczyna musiała się bardzo wczuwać!
Staruszka podleciała do Arisu na swojej kryształowej kuli. Uśmiechała się. Czyżby była dumna z osiągnięć dziewczyny?
- Bardzo dobrze. Już mnie nie potrzebujesz, co? - zapytała, śmiejąc się cicho pod nosem. Żartowała sobie, zbywając zaraz swe słowa machaniem ręki.
- Czyli podsumowując... Umiesz atakować, bronić się i leczyć. Hmm, na start jest to... zadowalające! - podkreśliła ostatnie słowo odpowiednim wydźwiękiem i głośniejszym sposobem wymowy. Przez chwilę wpatrywała się w blondynę w ciszy. Zmrużyła lekko oczy, pokiwała kilka razy głową i w końcu wypaliła.
- Ciągle się martwisz o Miraia, prawda? - zapytała, zeskakując z kuli i podchodząc do Arisu o własnych siłach.
- Pytam, bo... skontaktowałam się z moim bratem. Niebawem powinien się tu zjawić. Wtedy omówimy plan działania. Zna silnych wojowników, którzy będą mogli nam pomóc. Niestety, to nie ci, którzy pokonali Armię Czerwonej Wstęgi, ale w niczym im nie ustępują. - uśmiechnęła się, zaciskając mocno swoją pięść. Była pełna pozytywnej energii.
_____
Aymi już przyklepała, ale oficjalnie - AKCEPTACJA x2

_________________
Arena na środku jeziora Haricotto-Heaven
Arisu
Arisu
Liczba postów : 187

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

on Nie Wrz 01, 2019 9:55 pm
Podniosła się słysząc słowa Baby-sama i uśmiechnęła się do niej. Najwidoczniej dobrze ją obserwowała w trakcie swojego treningu. Będąc teraz magiem takie coś już nieco mniej ją dziwią, choć dalej powodowało dziwne uczucie dyskomfortu.
-Nie no bez przesady... Po prostu szybko się uczę - rzekła dość niepewnie wzruszając lekko ramionami. To dopiero początek jej drogi bycia magiem więc pewnie jeszcze wiele nauki przed nią, ale i ten stan rzeczy ją zadowalał.
-No... Coś umiem - dodała niepewnym tonem głosu uśmiechając się do staruszki. -Owszem, czemu pytasz? - zapytała zaskoczona słowami kobiety. Kiedy zaczęła mówić o wojownikach pokiwała głową na zgodę. Więcej sojuszników nie zaszkodzi.
- Cóż, myślę, że Twój brat wie co robi Baba-sama. A gidze jest Bulma, słyszałam jej krzyki - dodała zaciekawiona jednocześnie głową rozglądając się na boki. Co prawda coś tam słyszała, ale nie wiedziała czy to dlatego, że coś jej się stało czy to dlatego, że za mocno wczuła się w naprawę sprzętu i przez to ponoszą ją emocje. Jedno i drugie mogło być prawdą jakby nie było.
-A to spotkanie gdzie jest? Powinnam się jakoś przygotować? - Nie wiedziała czy to pytanie było dobre czy nie, ale warto wiedzieć na co powinna się przygotować. To jej pomoże obmyślić dalszy plan ratowania Miraia.
Sponsored content

Arena na środku jeziora Empty Re: Arena na środku jeziora

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach