Go down
Admin
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 402

Arena na środku jeziora - Page 2 Empty Arena na środku jeziora

on Sob Sie 10, 2019 4:25 pm
First topic message reminder :

Okrągła platforma wybudowana na środku jeziora. Podłoże to białe płytki, przypominające te, którymi wybrukowana jest arena Tenkaichi Budokai. Z jednej strony dobudowany ma chodnik, który prowadzi do wnętrza pałacu Uranai Baby.
Platforma ta służy głównie jako miejsce treningowe wojowników wybranych przez Uranai Babę.

Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1889

Arena na środku jeziora - Page 2 Empty Re: Arena na środku jeziora

on Wto Wrz 03, 2019 10:39 pm
MG

Baba skinęła głową i roześmiała się, wspominając sobie Bulmę. Wskazał kciukiem za siebie, na budynek i wyszeptała cicho do Arisu.
- Mocno się wczuła. Ma charakterek, hehe. - ponownie skinęła głową, ale urwała, ponieważ z wnętrza pałacu dobiegł głośny krzyk Bulmy, która krzyczała coś w stylu "KISAMA!!". Tak głośno i potężnie, że cała budowla się zatrzęsła!
- Spokojnie, on się tutaj pojawi. Nie musisz się stroić, mój brat to straszny zboczeniec. Nawet zawinięta w koc po głowę będziesz dla niego seksowna! Czasami przegina pałę, ale ostatecznie odpuszcza... Na chwilę... - ostatnie dwa słowa dodała ciszej, garbiąc się i uciekając spojrzeniem gdzieś w bok.

- Oooooi! Babo! - rozległ się męski głos. Dochodził z wnętrza pałacu. Nagle niespodziewanie ucichł, a podniósł się głos Bulmy. Krzyknęła głośno, jakby ze strachu i lekko zdyszana od ucieczki.
- Stary zbok! - warknęła dziewczyna, po czym następne, co wszyscy usłyszeli, to dźwięk głośnego plasknięcia.
- PICHI PICHI GIIIIIIIRLLL~!! - mężczyzna znów krzyknął, tym razem przeciągle, wyłaniając się zaraz z ciemności pałacu. Leciał wystrzelony jak z procy, zupełnie nie podlegając żadnym prawom fizyki. Jego policzek ozdobiony był czerwonym śladem dłoni.
Rozbił się tuż obok Arisu, wgniatając się całym ciałem w białe płytki. Uniósł powoli głowę do góry. Szkiełka jego okularów przeciwsłonecznych były rozbite, a on był mocno posiniaczony.
Widząc jednak blondynę, jak za sprawą magicznej różdżki, wrócił momentalnie do świetnej formy. Stanął obok niej i zaczął ją oglądać dookoła, uśmiechając się przy tym dwuznacznie. Z jego nosa buchała para, prawie tak, jak u byka.
- Pafu pafu~ - wystawił ręce w stronę Arisu, wykonując nimi taki ruch, jakby chciał ją złapać za piersi. Nie zdążył, bo na szczęście dziewczyny, oberwał w swoją łysą głową maczugą, którą wyczarowała prędko Uranai Baba.
- Zachowuj się, staruchu! - krzyknęła głośno, jeszcze raz poprawiając uderzenie i łamiąc przy tym maczugę w pół.
- G-gomennasai...* - wyjęczał, trzymając się za wielki guz, który wyrósł na środku jego głowy. Potem podniósł się ponownie, otrzepał swoje ubranie i zaczął zachowywać się tak, jak należy. Właściwie, zachowywał się teraz tak poważnie, jak tylko się dało.
- Wzywałaś mnie, więc jestem. - spojrzał na staruszkę, a ta westchnęła cicho.
- Poznaj moją uczennicę. To Arisu. - wskazał na blondynę, po chwili wskazując na starca.
- To mój brat, Kame Sennin, znany jako Żółwi Pustelnik. - dziadek uśmiechnął się i pokazał palcami znak "peace", dodając do tego mało entuzjastyczny okrzyk "yay!".

Arena na środku jeziora - Page 2 Kame

_____
*P-przepraszam...

_________________
Arena na środku jeziora - Page 2 Haricotto-Heaven
Arisu
Arisu
Liczba postów : 178

Arena na środku jeziora - Page 2 Empty Re: Arena na środku jeziora

on Sro Wrz 04, 2019 11:57 am
-O-ok wystarczy, że poczekam, tak? - rzekła niepewnie patrząc na Staruszkę. Na słowa Bulmy aż podskoczyła słysząc jej przekleństwo, a potem jakiś latający dziadek spadł na ziemię niedaleko niej. W pierwszej chwili cofnęła się o dwa kroki do tyłu zastanawiając się o co chodzi.
-Nic panu nie... - nie skończyła mówić, bo dziadek stanął blisko jej i wyglądał jakby chciał ją zmacać samym wzrokiem. Na szczęście Baba-sama ją uratowała w ostatniej chwili.
-Etto... Miło mi poznać Żółwi Pustelniku - rzekła niepewnie kiwając głową na powitanie. Trochę bała się wyciągać dłoń w jego kierunku, bo jeszcze ją wymaca czy Bóg wie co. Nie żeby się bała o swoje dziewictwo czy coś, ale mimo to wolała być ostrożna. Nigdy nie wiadomo co się może stać, zważając, że staruszek najwidoczniej jest aż nadto podekscytowany widokiem Arisu.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1889

Arena na środku jeziora - Page 2 Empty Re: Arena na środku jeziora

on Sro Wrz 04, 2019 10:48 pm
MG

- Nie wiedziałem, że sprowadzasz tu takie młode laseczki. Może i ja tu zamieszkam? Hue hue. - zaśmiał się i uśmiechnął szeroko. Widząc jednak jak Baba naprawia złamaną maczugę, od razu się uspokoił. Przeczesał dłonią swoją brodę i wąsy, po czym ukłonił się w stronę Arisu i ponownie przeprosił za swoje zachowanie.
- Wezwałam cię tutaj, ponieważ potrzebuję twojej pomocy. Musisz zebrać swoich podopiecznych. Armia Czerwonej Wstęgi już nie istnieje, ale pojawiło się kolejne niebezpieczeństwo. I nie, nie mam tu na myśli P-piccolo Daimao, choć nie powinniśmy go ignorować! - zająknęła się, jakby na samą myśl o Daimao przepełniał ją strach.
- Pamiętasz jak opowiadałam ci o Łamaczach Czasu i Patrolu Czasu? Ci pierwsi wykonali swój pierwszy oficjalny ruch. Porwali pewnego chłopaka, by skraść jego energię. To nie pierwszy taki przypadek. Nie muszę ci mówić, czym to się może skończyć? - zapytała, patrząc poważnym wzorkiem na swojego brata. Ten zamyślił się przez chwilę. Nastała cisza. Po jego skroni spłynęła pojedyncza kropla potu. 
- To jak? Wezwiesz swoich uczniów? - ponowiła pytanie, przerywając niezręczną ciszę. Starzec ponownie poskubał się po brodzie.
- Hmmm... Zdajesz sobie sprawę, że zanim się zjawią, może minąć sporo czasu? Po jednym z moich uczniów ślad zaginął, drugi mieszka gdzieś w górach, a trzeci nie żyje. Wątpię, że pozwolą mu na przepustkę. On już nie należy do tego świata i nie może ingerować w jego sprawy. - spojrzał na siostrę, a ona uśmiechnęła się lekko i odpowiedziała:
- Niedługo może nie być w co ingerować. - powiedziała stanowczo, wciąż utrzymując kontakt wzrokowy z Żółwim Pustelnikiem. Ten westchnął ciężko i skinął głową na znak, że się zgadza.
- Niechaj tak będzie. Każdy otrzyma wiadomość o spotkaniu. Nadchodzący festiwal z okazji obalenia RR i upamiętnienia ofiar będzie dobrym miejscem. - Kame Sennin zacisnął mocno swoją pięść, uśmiechając się kącikiem ust. Przez jego krzaczaste wąsiska nie było tego widać, ale błysk w jego okularach to nadrobił. Jak to działało? Magia.
- A ty, Arisu? Znasz może kogoś z Ruchu Oporu, kto mógłby podjąć walkę? - zapytała staruszka i oboje spojrzeli na dziewczynę.

_________________
Arena na środku jeziora - Page 2 Haricotto-Heaven
Arisu
Arisu
Liczba postów : 178

Arena na środku jeziora - Page 2 Empty Re: Arena na środku jeziora

on Sro Wrz 04, 2019 11:40 pm
Przysłuchiwała się im wymianom zdań w milczeniu. Nie bardzo wiedziała co powiedzieć, w końcu rozmowa wyglądała na poważną. Co prawda zależało jej na uwolnieniu MIraia, ale nie miała pomysłu jak tego dokonać. Sama niewiele zrobi, a dodatkowa pomoc w postaci uczniów zboczonego pustelnika na pewno im pomoże. Na pytanie uniosła brwi do góry. Widząc ich spojrzenie na sobie opuściła wzrok na chwilę przegryzając dolną wargę. Skupiła swoje myśli na Leone, MIsaki, Lubboku, Akame i samej Szefowej oporu. Powinna móc w stanie ich znaleźć po samym miejscu ich pobytu. Jeżeli dalej są w kryjówce to jej kula na pewno teraz jej to ukaże.
-A owszem i znam kilku, myślę, że mogą się nam przydać. Ale... Jak się mam z nimi skontaktować? - rzekła do staruszków, ale do siebie też. Nawet jeżeli kula pokaże jej miejsce pobyty całej czwórki to nie będzie miała jak się z nimi skontaktować. No chyba, że kula posiada w sobie magiczny przycisk dzięki którym będzie mogła z nimi porozmawiać, a w to naprawdę wątpiła. Ostatnia z opcji to dostanie się do nich w jakiś sposób, problem w tym, że ona sama nie wie gdzie się znajduje w jakiej części świata.
-Tak właściwie... To gdzie my jesteśmy? Co to za miasto albo miejsce? Jestem tutaj pierwszy raz... - rzekła po chwili szukając wzrokiem coś do czego mogłaby się odnieść. Ale poza wodą i budynkami nic nie widziała.
-Czy... My dalej jesteśmy na Ziemi? - dodała niepewnie. Jeżeli tak to znaczy, że może nie oddaliła się tak daleko od kryjówki Ruchu Oporu. Jednak póki nie dostanie odpowiedź nie może być tego pewna w stu procentach. W dodatku co ma im powiedzieć? Hej, uprowadzili mojego znajomego pomożecie mi walczyć z tymi co go porwali? Brzmi tandetnie, ale nie miała za lepszego pomysłu. I nie pozna ich reakcji póki ich nie zapyta.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1889

Arena na środku jeziora - Page 2 Empty Re: Arena na środku jeziora

on Pią Wrz 06, 2019 2:23 pm
MG

Baba uśmiechnęła się do Arisu, po czym odpowiedziała na jej pytania. Kame również się uśmiechnął, po chwili znów zjadając spojrzeniem blondynkę.
- Tak, wciąż jesteśmy na Ziemi. To mój pałac, znajdujący się na południowo-zachodnim krańcu kontynentu. Jest stąd stosunkowo blisko do dawnej bazy Armii Czerwonej Wstęgi. - zerknęła na swojego brata, po czym posunęła dłonią wzdłuż naprawionej maczugi.
- Dlaczego pytasz? Gdzie w ogóle jest siedziba ruchu oporu? - zapytała, przeglądając swoją kryształową kulę, na której pojawiła się mapa świata.


- Możesz nawiązać z nimi kontakt? - padło kolejne pytanie ze strony starej wróżki. Żółwi Pustelnik podrapał się po swojej łysej głowie, po czym, odwrócił się na pięcie i udał się w stronę budynków.
- Idę rozesłać wiadomości. Niebawem wrócę. - zakręcił laską w dłoni dookoła, po czym chwycił ją mocno i zaczął używać ją zgodnie z jej przeznaczeniem, czyli do podpierania się.

_________________
Arena na środku jeziora - Page 2 Haricotto-Heaven
Arisu
Arisu
Liczba postów : 178

Arena na środku jeziora - Page 2 Empty Re: Arena na środku jeziora

on Pią Wrz 06, 2019 3:23 pm
-Stosunkowo blisko?! Przecież to kawał drogi! - rzekła podniesionym tonem otwierając szeroko oczy z zdziwienia. Baba-sama jest niesamowita, skoro w jednej sekundzie jest w stanie przetransportować ją i Bulmę na drugi koniec świata. Teraz przynajmniej wiedziała gdzie była, ale to tak naprawdę nie do końca rozwiązywało jej problem z tym jak się ma z nimi skontaktować. Osobiście? Chyba nie będzie miała wyjścia.
-Miałam zamiar udać się do nich osobiście aby poprosić ich pomoc, jednak ich kryjówka jest głęboko w górach. Pełno tam zabezpieczeń, a samo miejsce jest dobre ukryte, tylko ktoś kto tam był potrafi się tam dostać - streściła wszystko jak tak mogła aby wszystko było jasne i klarowne. I jeżeli się nie pomyliła co do swojej kuli to właśnie teraz pojawił jej się obraz Lubboka, Leone i całej reszty. Jeżeli nic im nie jest to w porządku, życie dalej pędziło swoim tempie.
-Nawiązać kontakt? Ja? Ale jak? - rzekła niepewnie opuszczając wzrok na swoją kulę. Przecież jak przemówi do kuli to nic jej to nie da, nie usłyszą jej. Więc musiała by znaleźć inny sposób aby przedostać się do samej siedziby Ruchu Oporu żeby się z nimi spotkać.
-Ty... Przeniesiesz mnie w okolice Gór Baba-sama? Wtedy poradzę sobie sama - dodała po chwili podnosząc wzrok na staruszkę. Ona nie umiała takich sztuczek jak teleportacja czy jak to się nazywa. Ale zawsze miała okazję poprosić o pomoc kogoś kto bardzo dobrze się nimi posługuje. Spróbować nie zaszkodzi, w końcu każda pomoc ostatecznie się przyda w trakcie walki.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1889

Arena na środku jeziora - Page 2 Empty Re: Arena na środku jeziora

on Nie Wrz 08, 2019 2:58 pm
MG

- Kawał drogi? - zapytała, patrząc na mapę, po czym pokręciła głową na boki. Dla niej to nie był żaden problem, pokonywała większe dystanse w stosunkowo krótkim czasie.
Gdy Arisu zapytała o transport, staruszka uśmiechnęła się tylko i skinęła głową ochoczo.
- W takim razie, to będzie chwilowa przerwa w twojej nauce. Gdy zbierzesz swoich przyjaciół, spotkamy się ponownie. - i podleciała na kryształowej kuli do dziewczyny. Wyciągnęła do niej rękę, a gdy Arisu ją chwyciła, ponownie poczuła się tak, jakby jechała windą. Uroki magicznej teleportacji.
Będąc w odpowiednim miejscu, Arisu została sama. Stara wróżka zniknęła, odstawiając tylko dziewczynę do pożądanego miejsca.

Kame wrócił na platformę, coś mówił pod nosem, ale gdy spojrzał przed siebie, ujrzał pustkę. Uranai Baby i Arisu już nie było. Pozostał po nich jedynie podmuch wiatru, który uniósł kurz do góry.
- Gdzie one się podziały? - zaczął się rozglądać na boki, ale zaraz odpuścił, zdając sobie sprawę, że się zwyczajnie w świecie teleportowały.
Bulma wychyliło głowę przez okno i uśmiechnęła się tylko, wracając od razu do pracy nad robotem Baby.
_____
z/t -> Baza Ruchu Oporu

_________________
Arena na środku jeziora - Page 2 Haricotto-Heaven
Arisu
Arisu
Liczba postów : 178

Arena na środku jeziora - Page 2 Empty Re: Arena na środku jeziora

on Nie Wrz 08, 2019 3:39 pm
-Niech i tak się stanie - kiwnęła głową na zgodę po czym chwyciła dłoń staruszki. Teleportacja sama w sobie zła nie była aczkolwiek zawsze przy takim szybkim przemieszczaniu się, jeszcze przez jakiś czas czuła mdłości. A to nie należało do najprzyjemniejszych rzeczy jakie odczuwała. I tak jak się spodziewała sama podróż nie trwała długo, może z parę sekund może dłużej. Jakoś sama nie była w stanie tego określić, ale jednego była pewna, że gdy stanie się silniejsza też chce znać taką technikę to ułatwiło by jej pracę jeżeli chodzi o transport z miejsca na miejsce. Teraz to pewnie jeszcze za wcześnie na takie rzeczy, ale może kiedyś uda jej się opanować tą sztuczkę z teleportacją. Kto wie.

z/t do Bazy Ruchu Oporu w górach
Sponsored content

Arena na środku jeziora - Page 2 Empty Re: Arena na środku jeziora

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach