Go down
Admin
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 404

Wszechświat 7 Empty Wszechświat 7

on Sob Wrz 21, 2019 11:14 pm
Alternatywne Linie Czasu Siódmego Wszechświata.
_____
W tym poście zamieszczane będę informacje odnośnie zmian w tej Liniach Czasowych tego Wszęchświata.
_____
Rozpoczynając fabułę, której czas akcji dzieje się w danym miejscu, post rozpoczynający daną historię powinien mieć na początku odpowiednią wzmiankę. 

"[Miejsce - Rok XXX - Linia Czasu X - Postać/Postacie]"

Dla przykładu:

[Ziemia/Góry - Rok 779 - Linia Czasu 7 - Haricotto Black]

Haricotto stał samotnie nad przepaścią. Wiatr kołysał kosmykami jego włosów i chłodził jego zmęczoną twarz. Ogarnięty smutkiem, patrzył na swoją zaciśniętą pięść. Z każdą chwilą drżała coraz mocniej. Momentalnie zamknął swoje oczy, zasłaniając twarz dłonią. Czego żałował? Co się wydarzyło?
Wziął kilka głębszych oddechów i uspokoił się. Ponownie spojrzał na swoją pięść. Powoli zwalniał uścisk swoich palców, otwierając dłoń. Leżał na niej kolczyk. Nie był to byle jaki kolczyk... Potara!
- Subarashii... Ahahahah! - wyszeptał i zaśmiał się, uśmiechając się szeroko tuż po, jakby sam diabeł go opętał. W jednej chwili zdawał się być pogrążony w żalu i smutku, a w drugiej cieszył się, jak głupi do sera. O co w tym wszystkim chodziło?


Ostatnio zmieniony przez Admin dnia Nie Wrz 22, 2019 12:09 am, w całości zmieniany 2 razy
Manaan
Manaan
Liczba postów : 6

Wszechświat 7 Empty Re: Wszechświat 7

on Sob Wrz 21, 2019 11:38 pm
[Ziemia/Pustkowie - Rok 779 - Linia Czasu 1 - Manaan/Tullmar]

Pogoda była stosunkowo znośna jak na godziny popołudniowe tej pory roku. Pochmurnie, ale jeżeli meteorolodzy się wyjątkowo nie mylą powinno zacząć padać za jakieś parę godzin, a i to tylko przelotnie. Gdyby ktoś jednak chciał znaleźć schronienie, to na tym łąkowo-skalistym pustkowiu dałoby się znaleźć parę miejsc pełniących funkcje schronienia. Koło takiego właśnie spotkała się dość nietypowa dwójka - demon i bóg. Ten pierwszy patrzył się na tego drugiego z wyczekiwaniem. Tak. To miało sens.
-Dobrze, zgadzam sie-Demon kiwnął lekko głową, nie spuszczając wzroku ze swojego nowego towarzysza-Tak więc... Gdzie najpierw powinniśmy się udać?
Tullmar
Tullmar
Liczba postów : 6

Wszechświat 7 Empty Re: Wszechświat 7

on Sob Wrz 21, 2019 11:50 pm
Kaioshin lekko się uśmiechnął
- To są tylko moje przypuszczenia, ale nasz plan wymaga niemałej interwencji istot wyższych, którymi my jakkolwiek ciężko mi to powiedzieć nie jesteśmy. Na całe szczęście Ziemianie mają dostęp do bardzo przydatnych artefaktów zwanych smoczymi kulam. Problem polega na ich lokalizacji, na szczęście obił mi się o uszy przedmiot, który mógłby nam pomóc. Co prawda będziemy musieli być niezwykle uprzejmi i taktowni żeby go wypożyczyć.- To powiedziawszy złapał demona za ramię, po czym przyłożył sobie dwa palce do czoła *POP* i w ciągu ułamku sekundy dżentelmeni znaleźli się na planecie kaioshinów. Po czym skierowali się w stronę Ro Kaioshina

Kai Kai -120ki
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1944

Wszechświat 7 Empty Re: Wszechświat 7

on Nie Wrz 22, 2019 9:38 pm
MG

Shin, Kibito i Ro Kaioshin siedzieli nad stawem i zabijali czas łowieniem ryb. One, jak to zwykle, wyskakiwały w miejscach, gdzie nie było wędki, denerwując tylko tych, którzy chcieli je złowić.
Kibito stał przy Shinie i obserwował jego poczynania. Był bardzo wciągnięty w to zajęcie. Stary natomiast, przysypiał i co chwilę wypuszczał wędkę z rąk. Jak na ironię, w jego wiadrze było mnóstwo ryb, zaś w wiaderku Shina nie było ani jednej. 
- Jak to jest, że ciągle śpisz i łowisz ryby, a ja się staram i mi nie idzie? - zapytał, patrząc z wyrzutem na swojego przodka. Ten uchylił powiekę jednego oka i odpowiedział cicho.
- Bo zamiast tracić czas na gadanie, robię co trzeba. - i na nowo zamknął oko, wracając do swojego z pozoru leniwego zajęcia. 
Po chwili wędka Ro Kaioshina znów się poruszyła, a ten jednym zwinnym ruchem, pociągnął za kijek i z jeziorka wyłoniła się ryba, która wielkością była zbliżona do Kibito. Wylądowała tuż obok wiaderka starego Kaioshina. On sam był nieporuszony, zaś Shin nie mógł uwierzyć w to, co się stało, o mały włos nie spadając do wody.
Chwilę po tym, na miejscu pojawiła się dwójka niespodziewanych gości.

_________________
Wszechświat 7 Haricotto-Heaven
Tullmar
Tullmar
Liczba postów : 6

Wszechświat 7 Empty Re: Wszechświat 7

on Nie Wrz 22, 2019 11:17 pm
Widząc zaistniałą sytuację stanął jak wryty, po czym szybko skłonił się nisko dając znać swojemu towarzyszowi, aby niezwłocznie uczynił to samo
-W-Witam najstarszy- Po tej wypowiedzi wykonał kolejny głęboki ukłon- Przepraszam, że przeszkadzam w odpoczynku- momentalnie wykonał też szybkie, acz głębokie i pełne szacunku ukłony w stronę dwójki pozostałych-Witam również czcigodnego Shina, jak i czcigodnego Kibito- Wyprostował się, po czym kontynuował- Czy ja i mój towarzysz moglibyśmy wam zająć chwilkę.- Po tych słowach wyprostował się i ewidentnie lekko spięty oczekiwał na odzew.
Manaan
Manaan
Liczba postów : 6

Wszechświat 7 Empty Re: Wszechświat 7

on Nie Wrz 22, 2019 11:26 pm
Ciekawe doświadczenie. Pierwszy raz został tak bezpardonowo przeniesiony w inne miejsce - ot, jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Po przeniesieniu rozejrzał się najpierw, a dopiero potem zwrócił uwagę na towarzysza. Zachęcony poprzestał badania zmysłem wzroku nowego miejsca, i ukłonił się na mniej więcej taka sama wysokość co młody bóg, aczkolwiek w środku trochę go skręcało. Czasami trzeba się poświęcić, jak to mówią.
Ah, jeszcze dwa ukłony. Wykonał je, acz z pewnym opóźnieniem nie wiedząc, co właściwie było tutaj traktowane jako zasady dobrego wychowania. Wiedział jedno - na nie swoim terenie należy zachować pewna ostrożność, nie rezygnując jednak z pewnością siebie. Trudne do osiągnięcia ale...
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1944

Wszechświat 7 Empty Re: Wszechświat 7

on Sro Wrz 25, 2019 7:28 pm
MG

Shin i Kibito spojrzeli na przybyłą dwójkę, po czym spojrzeli spojrzeli na siebie, by na końcu spojrzeć na Ro Kaioshina. Ten ciągle trzymał wędkę i patrzył na jezioro. Dopiero po chwili spojrzał na Tullmara i jego znajomego. Wstał, ciągle trzymając w dłoni drewniany kijek i skierował się w stronę dwójki gości. Ukłonili się, wszystko pięknie i ładnie, ale...

TRZASK!

Tullmar nie spodziewał się, że pierwszą rzeczą jaka go tu spotka, będzie manto. Oberwał wędką prosto w głowę, a ta złamała się i część jej spadła na ziemię.
- Co ty sobie myślisz, co!? - krzyknął starzec, gestykulując nerwowo rękami i tupiąc niczym małe, obrażone dziecko, które nie otrzymało zabawki.
- Ile razy mam wam wszystkim powtarzać, że to jest ŚWIĘTA ZIEMIA!? - ponownie warknął, nie przerywając tupania, od którego zaczął podnosić się kurz.
- Sprowadzasz tu obcą osobę, bezcześcisz to miejsce i jeszcze masz czelność zawracać mi gitarę!? - tak się zdenerwował, że zrobił się cały czerwony, a z jego uszu zaczęła buchać para.
- Szlachetny przodku...! - krzyknął młody bóg, podnosząc się z pozycji siedzącej.
Shin podbiegł do nich i stanął między Ro Kaioshinem a Tullmarem, nie pozwalając temu pierwszemu, by doszło do kolejnych rękoczynów.
- O co chodzi? - zapytał Shin, trzymając starszego przoda. Po chwili pomógł mu w tym Kibito.

_________________
Wszechświat 7 Haricotto-Heaven
Tullmar
Tullmar
Liczba postów : 6

Wszechświat 7 Empty Re: Wszechświat 7

on Czw Wrz 26, 2019 2:41 pm
-Ała-Jęknął zasłaniając się przed kolejnymi razami wymierzonymi przez najstarszego kaio, po chwili gdy młodsza części rodziny zainerweniowała udało mu się lekko otrzepać po czym znów kłaniając się -P-Przepraszam najstarszy nnnie chciałem bezcześcić tego miejsca aaale znalazłem tego interesującego jegomościa-Zrobił lekką pauze wyglądając na lekko przestraszonego po wybuchu staruszka -Udało mi się znaleźć pokojowego i przyjaźnie nastawionego jak i co ważne ugodowego przedstawiciela Demoniej rasy. Obserwowałem go od pewnego czasu dlatego też gdy upewniłem się że nie jest to tylko fasada pomyślałem że porozmawiam z nim chwilę. Gdy odpowiednio ugruntował już moje zdanie o nim, doszedłem do wniosku że może pomóc nam zażegnać ten idiotyczny konflikt który demony ciągną od wieków -To powiedziawszy odsunął się lekko do tyłu -Dlatego też zwracam się do was z prośbą o radę jak i pomoc w doborze następnych kroków - Kończąc zdanie skłonił się lekko wyczekując odpowiedzi


Ostatnio zmieniony przez Tullmar dnia Czw Wrz 26, 2019 4:48 pm, w całości zmieniany 1 raz
Manaan
Manaan
Liczba postów : 6

Wszechświat 7 Empty Re: Wszechświat 7

on Czw Wrz 26, 2019 4:44 pm
Chyba nie do końca szło wszystko zgodnie z planem. Albo i szło, tylko brak wiedzy na temat tego na czym konkretnie ten plan miał polegać znacznie utrudniał prawidłową interpretację zdarzeń, które właśnie miały tutaj miejsce. Pozostali bogowie, a przynajmniej ten stary nie wydawali się być zbytnio zadowoleni obecnością obcej osoby na ich "świętej ziemi", co dla niego w pewien sposób było zrozumiałe, aczkolwiek miał wcześniej nadzieję iż obecność jednego z nich złagodzi sytuację. A może właśnie tak było - inaczej zostałby zmieciony od razu w momencie jak by go zauważyli. Ci cali bogowie i demony nie byli aż tacy różni jakby się mogło wydawać, tak sobie myślał...
Nie odzywał się, jedynie obserwował już wyprostowany na to co się działo. Gdy jego towarzysz się ukłonił zrobił to po raz kolejny, tak na wszelki wypadek. Może taki był protokół, za którego złamanie groziła jakaś bardzo surowa kara albo - co gorszą - dalsze tłuczenie resztkami wędki. Przynajmniej to nie jemu się obrywało, ale to jeszcze mogło się zmienić w zależności od ich reakcji. Spokojnie, grzecznie, wyważenie - a przede wszystkim spójnie. Taki był... ogólny zamysł. Planem działania trudno to było nazwać.
Do momentu aż Tullmar zaczął tłumaczyć wyglądał na trochę zdezorientowanego tym co się działo. Gdy już to zaczął robić miną mu trochę stężała, i tylko to co sobie powtarzał w głowie trzymało stanowczym chwytem jego dumę. Spokojnie, grzecznie, wyważenie... Spójnie. Tak.
Manaan kiwnął głową na słowa które padły właśnie z ust młodego bożka. Skłonił się raz jeszcze w stronę... Jak on właściwie miał? Najstarszy? Szlachetny przodek? Mniejsza w tym momencie o to. Najważniejsze, że w sumie to co powiedział było w gruncie rzeczy prawdą, nawet jeśli musiał przy tym połykać konkretne żaby spowodowane jego pochodzeniem i temperamentem.
-M-miło mi poznać...-Dość szorstki, ale młody głos wydobył się z jego gardła, gdy raz jeszcze się skłonił w stronę trzymanego jeszcze przez pozostałą dwójkę starszego. No. Powiedzmy, że... Zobaczymy jak zareaguje na takie rewelacje.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1944

Wszechświat 7 Empty Re: Wszechświat 7

on Nie Wrz 29, 2019 9:07 pm
MG

Najstarszy stanął plecami do wszystkich, krzyżując ręce na wysokości klatki piersiowej i strzelając teatralnego focha. Kibito westchnął, widząc poczynania i obrażalskie zachowanie swojego przodka. Powinien wiedzieć, jak się zachować. W końcu miał już tyle la t na karku! No, chyba, że to właśnie przez swój wiek, miał taki, a nie inny stosunek do wszystkiego i wszystkich.
Shin starał się załagodzić sytuację. Wszakże na przestrzeni lat, na ziemi Kaioshinów, przebywali niejednokrotnie obcy ludzie.
- Witam jeszcze raz. - powiedział Shin, kłaniając się kulturalnie do jednego i drugiego gościa. Kibito zrobił to samo, ale już z trochę mniejszą ochotą. Wyprostował się i spojrzał gdzieś w bok.
- Demony, co? - zapytał Shin, skubiąc się dłonią po swoim podbródku. Zerknął kątem oka na Kibito, a ten wzruszył rękami, jakby nie chciał mieć nic do czynienia z tym tematem.
- Macie jakiś plan? Musicie coś mieć, cokolwiek, żebym miał punkt odniesienia do waszej obecnej sytuacji. - uśmiechnął się delikatnie, chowając ręce na plecami.
Najstarszy zdołał już nieco ochłonąć, więc wrócił do centrum uwagi i rozmowy.
- Wiecie chociaż jak się bić? Nie wyglądacie na takich, co to znają się na bitce. - zmarszczył swoje stare, siwe brwi, spojrzeniem oblatując Tullmara i Manaana od stóp do głów.

_________________
Wszechświat 7 Haricotto-Heaven
Tullmar
Tullmar
Liczba postów : 6

Wszechświat 7 Empty Re: Wszechświat 7

on Pon Wrz 30, 2019 9:13 pm
Tullmar wciąż lekko zdezorientowany popatrzył najpierw na nestora, chcąc odpowiedzieć jak najszybciej i uniknąć kolejnych razów wędki czy jakiego tam ustrojstwa staruszek tym razem by użył -Cóż walka nigdy nie była moją mocną stroną zresztą kolegi tak samo, zwykle udawało mi się rozwiązywać pomniejsze problemy odrobiną pomyślunku, chociaż teraz to chyba jednak potrzebujemy troszeczkę więcej.- Zaraz po wypowiedzeniu tych słów odwrócił się do Shina -Naszym planem było zapytać się was o radę-. Lekko się zaciął, jakby dając sobie chwilę na przemyślenie kolejnych słów- Co prawda mam pewien pomysł, ale wymagałby on ingerencji jednego ze smoków.-Znów lekko się zaciął, jakby lekko obawiając się dalszych słów. -Co wymagałoby pożyczenia od was kuli przynajmniej na sek...-. Znów popatrzył się niepewnie na starca -Najstarszy, wracając do twoich obaw byłbym niesamowicie uradowany gdybyś, mógł nam polecić osobę, pod której okiem moglibyśmy nauczyć się przydatnych rzeczy oraz doskonalić swoje umiejętności no i jakiś sposób na szybką regenerację energii, bo podróże potrafią wykończyć- Mówiąc to cały czas stąpał z nogi na nogę bojąc się reakcji starszej gałęzi rodziny.
Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1944

Wszechświat 7 Empty Re: Wszechświat 7

on Pią Paź 04, 2019 6:46 pm
MG

Shin spojrzał na Kibito, a ten spojrzał na niego. Zaraz obaj spojrzeli na Starszego, który stał kilka kroków za ich plecami. Uśmiechnęli się do siebie i rozstąpili na bok, wskazując rękami na starego boga. Tak, chcieli zrzucić całą odpowiedzialność na niego. Oni byli tu tylko dla zachowania porządku, gdyby dojść miało do... rękoczynów.
Stary spojrzał na dwójkę młodzików i zmarszczył swoje brwi gniewnie, o mały włos nie wybuchając. Wziął jednak wdech, wypuszczając zaraz powietrze po woli. Zwrócił się do dwójki przybyszów.
- Leczeniem para się ten tutaj osiłek. - wskazał kciukiem na Kibito, który zdziwił się wyraźnie, że został nazwany osiłkiem.
- Kulę mogę wam pożyczyć na chwilę. Będę potrzebował jej z powrotem. Pewnie się, nicponie, chcecie wybrać na Namek, co? - pokiwał głową na boki, odwracając się na pięcie i odchodząc w stronę jeziorka. Zatrzymał się na jego brzegu i dodał.
- Tyle razy powtarzałem, że Smocze Kule powinny zostać zniszczone. Pewnego dnia wspomnicie moje słowa, kiedy zdarzy się tragedia! - powiedział głośniej, znów kręcąc głową na boki. Pstryknął palcami i w jego dłoni pojawiła się kryształowa kula. Rzucił ją do tyłu, czyli w stronę reszty, a ta spokojnie lewitowała do rąk Tullmara.

_________________
Wszechświat 7 Haricotto-Heaven
Sponsored content

Wszechświat 7 Empty Re: Wszechświat 7

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach