Więzienie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Więzienie

Pisanie by Admin on Nie Gru 20, 2015 11:57 am

Ogromna cela, w jakiej zamykani są niegrzeczni mieszkańcy piekła. Bardzo często jest wypełniona po brzegi, gdyż w tych rejonach zawsze coś się dzieje. Nigdy nie ma tu spokoju, ponieważ każdego dnia, rezydenci piekielnych włości knują spiski i szykują się do powstań.
Nie można sforsować tej bramy. Jedyną możliwością wyjścia jest po prostu grzeczne odbycie swojej kary.
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 300

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Więzienie

Pisanie by Honoberuto on Pon Sie 14, 2017 12:08 pm

Znalazł się przed odgrodzoną żelazną kratą wielką jaskinią w wielkiej skale. Przed kratą zaś stały dwa demony. Strażnicy. Jego cel. Jaszczur pomyślał, że pewnie zdążyli go zauważyć. A także brak aureoli nad jego głową. Nie wyglądali na potężnych wojowników, ale nigdy nic nie wiadomo. Podszedł do nich bliżej, spokojnym krokiem. Głowę miał nieco pochyloną do przodu, a dłonie opierały się na biodrach. Oczy zamknięte, na twarzy widoczne zakłopotanie. Rozlegał się odgłos jego kroków. Po chwili był już przy obu stróżach. Czas ich zabić. No tak, tyle że... Bał się. A nuż się coś nie uda? Może by tak najpierw odwrócić ich uwagę? Zagadnął ich więc:
-Witajcie, drodzy strażnicy. Nie przyszedłem tu bynajmniej by powspominać dawne czasy gdy byłem pensjonariuszem tego urokliwego apartamentu. Powiedzcie mi, kim jest Demigra?
Ryzykowne? Zgoda. Ale to był sposób na pozyskanie informacji. Jeśli był obserwowany, pewnie igrał z ogniem. Ale nie przejmował się tym na razie.
avatar

Honoberuto
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 388

Powrót do góry Go down

Re: Więzienie

Pisanie by Laptor on Pon Sie 14, 2017 12:28 pm

MG


Dwóch rosłych strażników stało przed ogromną bramą prowadzącą do więzienia. Rzeczywiście dostrzegli zbliżającą się postać, a to raczej nie wróżyło nic dobrego, jednakże ochłonęli nieco, gdy spostrzegli, że ich przeciwnik nie ma aureolki, czyli może nie jest złym, podłym draniem jakich tu pełno.
- Demigra? Nie, ja nie kojarzę, a ty? - Zagaił jeden z nich
- Nie, jakoś nie obiło mi się to przez uszy... Ale zaraz... Co Ty tu właściwie robisz?! - Spytał z poważną miną drugi. Oboje przygotowali się do ewentualnej walki, tak czy siak to ich czekało, gdyż nikt nie miał prawa wstępu na te tereny, był to zbyt ważny obiekt. Honoberuto powinien również wiedzieć, że Oni byli wszędzie i było ich sporo. Czy zdoła zabić strażników i wypuścić więźnia zanim Król Piekieł wyślę po niego Ich? Czy brama naprawdę jest taka ciężka do otworzenia, czy może wystarczy otworzyć ją od zewnątrz, a może zdolny do tego jest tylko ktoś ze strażników?

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1063

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Więzienie

Pisanie by Honoberuto on Pon Sie 14, 2017 2:54 pm

A więc strażnicy nic o tym Demigrze nie wiedzieli. A więc wolał pozostać w tajemnicy i nie był osobą powszechnie znaną. Zapytali go za to, co robi w tym miejscu. Honoberuto przez chwilę stał w milczeniu oglądając żelazną bramę. W rzeczywistości nie skupiał się na nich, a na myśleniu o tym co powinien teraz zrobić. Mógłby ich obu zabić, ale pewnie zdążyliby kogoś zaalarmować. Zaraz przyszliby po niego kolejni. On mógłby nie dać im rady. Wpadł mu do głowy pewien pomysł. Jego zleceniodawca z pewnością by go nie pochwalił, ale był dobrej myśli. A nuż zapunktuje u tych na górze? W niesmak mu szło podlizywanie się tak znienawidzonym przez niego bogom, ale powtarzał sobie że jeszcze im pokaże na co go stać, a tymczasem będzie robił to, co sobie zaplanował. Postanowił więc opowiedzieć im całą prawdę i wcale ich nie zabijać.
-Prawdę mówiąc, powinienem być martwy i być normalnym mieszkańcem piekła. No i tak było, do czasu. Siedziałem przy tej fontannie krwi i nagle pojawił się przy mnie dziwny facet w masce. Później mnie przeniósł jakimś dziwnym sposobem do jakiegoś pomieszczenia, gdzie siedział ten Demigra, o którym mówiłem. Nie wiem jak, ale ożywił mnie i powiedział że gdy mnie tu przeniesie, to mam was zabić, wejść tam do środka i uwolnić więźnia numer 48. Oczywiście nie zrobię tego, bo nie jestem idiotą i wiem że byłoby to piekielnie trudne, ale zgodziłem się, bo inaczej tamten facet znów by mnie zabił, a potem wymazał z istnienia.
Tutaj znów zamilknął i odszedł na parę kroków w tył. Czuł się jak jakiś słabeusz który szuka u innych pomocy nie podejmując próby samodzielnego poradzenia sobie z problemami, ale to było konieczne do realizacji jego planu.


Ostatnio zmieniony przez Honoberuto dnia Czw Sie 17, 2017 2:34 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar

Honoberuto
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 388

Powrót do góry Go down

Re: Więzienie

Pisanie by Laptor on Wto Sie 15, 2017 10:50 am

MG


Jeden ze strażników spoglądał ciągle na Honoberuto, drugi natomiast czasami zerkał na swojego partnera i jego reakcji. Honoberuto opowiadał właśnie, że nie jest idiotą, a wtedy jeden z nich mu przerwał.
- Oszczędź sobie, wiele świrów się tu kręci. Mamy dość takiego głupiego gadania, to jest piekła a nie kraina czarów koleś. Won mi stąd, ale już.
- Zabić nas? Takie pokraczne coś? Walnąłeś się chyba ostatnio mocno w głowę. - Dodał drugi ze szczerym uśmiechem.
W głowie Hono ukazała się ta sama sylwetka co wcześniej, a głos w jego umyśle rzekł tak:
- Rób co ci każe, albo patrz jak znikasz... - W tym momencie Hono poczuł ostre pieczenie w lewej ręce i ku swojemu zdziwieniu mógł spostrzec, że stracił właśnie dwa, najmniejsze palce u dłoni. Nie było krwi, jednakże mógł zauważyć swoją kość.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1063

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Więzienie

Pisanie by Honoberuto on Wto Sie 15, 2017 5:20 pm

Jaszczur zdębiał, gdy zrozumiał że strażnicy wcale mu nie wierzą. Zaczęli z niego szydzić i kazali mu sobie iść, a on stał przez chwilę gapiąc się na nich z otwartymi ustami. Zaraz potem syknął. Coś go diabelnie zapiekło w lewej dłoni. Spojrzał na nią i ku swemu przerażeniu spostrzegł, że właśnie zniknęły mu dwa palce! Niemal w tym samym momencie Demigra znów wysłał mu swój obraz, a także wiadomość. Nie  było innej możliwości: Albo zabierze się za wykonywanie zadania, albo zniknie za kilka chwil. Pomyślał, że wolałby polec w walce ze strażnikami. Poza tym miło będzie przed śmiercią kogoś zabić. Powiedział zatem do nich:
-Ja miałem dobre intencje.
Zaraz potem odwrócił się na pięcie i ruszył powolnym krokiem, ze zwieszoną głową i rękoma skrzyżowanymi na piersi. Przemierzył w taki sposób trzynaście metrów. Już zdawało się, że będzie szedł dalej, gdy nagle rozłożył swoje ręce, zebrał energię i nie czekając ani ułamka sekundy dłużej, odwrócił się przodem do straży wyciągając otwarte dłonie w ich kierunku. Zaraz potem w owe dłonie rozbłysły, a potem wystrzelonych z nich równocześnie zostało sześć kulistych pocisków w kolorze ognia! Przez krótką chwilę pruły powietrze by w końcu podzielić się na dwie grupy i dosięgnąć celu. Trzy pociski przeznaczone były na jednego strażnika, kolejne trzy na drugiego. Czy trafią? Czy zadadzą obrażenia? Czy doprowadzą do śmierci strażników? Kapelusznik miał dowiedzieć się tego już za chwilę!

Użyta technika: Super Renzoku Energy Dan, standardowe obrażenia (dmg techniki + energia użytownika)
avatar

Honoberuto
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 388

Powrót do góry Go down

Re: Więzienie

Pisanie by Laptor on Sro Sie 16, 2017 10:50 pm

MG


Honoberuto wykonał swój plan, a nawet więcej, jego plan się powiódł! Dwóch strażników upadło na ziemię, jeszcze odbijając się od ogromnej bramy więzienia a z ich ciał ulatywał delikatny, jasno szary dymek. Kto wie, czy rzeczywiście pilnowało tego miejsca dwóch słabeuszy, czy nie spodziewali się takiego obrotu sprawy, i nie zdążyli zareagować? Ważną kwestią było również to, czy Oni zostali poinformowani już o tym incydencie mentalnie, a może król piekła ma oko na wszystko i sam powiadomił strażników o intruzie? A może "alarm" zostanie włączony wraz z otwarciem drzwi, o ile uda się jaszczurowi dokonać czegoś niemożliwego... Mądrzejszym ruchem byłoby zmuszenie jednego do otwarcia tych drzwi, bo tak, byli oni strażnikami, a każdy z nich może otwierać i zamykać wrota, przysługiwało im to od tysięcy lat i taka była ich rola.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1063

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Więzienie

Pisanie by Honoberuto on Czw Sie 17, 2017 2:27 pm

Oczywiście strażnicy nie mieli żadnych szans. Oboje zostali zabici przed prędkie pociski. Rozległ się odgłos uderzenia ich ciał o bramę, które następnie osunęły się na ziemię. Ulatywał z nich blady dym, którego zapach dobiegł niewidocznych już nozdrzy changelinga. On już wiedział, że mu się udało. Wrogowie byli martwi. Gdy to sobie uświadomił, poczuł przyjemny dreszcz przebiegający po jego ciele. Zaraz potem podszedł prędko do świeżych trupów. Uklęknął pomiędzy nimi i pomacał dłońmi martwe ciała. Kolejny przyjemny dreszcz, tym razem silniejszy. Był tak zadowolony że zaczął obleśnie rechotać. Gdy powstał nad ich ciała, poczuł coś jakby falę rozkoszy wędrującą po jego ciele. Zamknął oczy i jęknął cicho, potem nieco głośniej, a następnie już bardzo głośno. Otworzył oczy. Znów przeszedł go przyjemny dreszcz. Ślina wyciekła mu z ust i spadła na ziemię. A potem wrócił do normalności. Mógłby pewnie jeszcze trochę nielogicznie rozkoszować się nad popełnionym czynem, ale pojawiła się w jego umyśle myśl, że powinien kontynuować swoje zadanie. Bowiem jakaś tam szansa na powodzenie istniała. Zaczął więc chodzić wokoło bramy i szukać czegokolwiek, co mogłoby ją otworzyć. Jeśli znajdzie dźwignie, pociągnie za nią. Jeśli znajdzie przycisk, naciśnie go. Jeśli znajdzie linę, pociągnie za nią. Postara się jakoś uruchomić mechanizm otwierający.
avatar

Honoberuto
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 388

Powrót do góry Go down

Re: Więzienie

Pisanie by Laptor on Czw Sie 17, 2017 8:51 pm

MG


Każdy kto oglądałby teraz changelinga, pomyślałby, że jest chory psychicznie, i właśnie osiągnął szczyt ekstazy. Każda normalna istota w pierwszych chwilach pomyślała by, że jest to forma spaczenia, jak pedofilia czy zoofilia, podniecanie się martwymi ciałami... Coś jak nekrofilia, ale bez seksu, jak gdyby wystarczył mu sam dotyk ciała, które zabił. Chociaż z tym zabiciem to też nie pewna informacja, wszak nie można było tego od tak ocenić, jednak dla changa takie właśnie były, martwe i jeszcze ciepłe.
Chodzenie w pobliżu bramy nie odniosło zamierzonego skutku, nie znalazł on liny, przycisku, panelu kontrolnego, dźwigni... Możliwe, że brama otwierała się jedynie PRZED tymi, którzy mieli dostęp do środka, a może było tajemne hasło?

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1063

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Więzienie

Pisanie by Honoberuto on Czw Sie 17, 2017 10:04 pm

Wysiłki Honoberutona poszły na marne. Nie znalazł żadnego sposobu na otworzenie bramy. Ani guzika, ani dźwigni, ani linki, ani panelu. Nawet dziurki od klucza. To go bardzo zdenerwowało, bo przeszła mu po głowie myśl że być może nie da rady otworzyć tego cholerstwa. Zły na konstruktora bramy który nie był tak miły by umożliwić mu wejście do środka, w furii kopnął stopą ciało jednego ze strażników, jakby to on był owym konstruktorem. Truchło potoczyło się o jakiś metr, a potem znów zatrzymało. Na podłożu pozostało trochę krwi.
Jaszczur pomyślał, że jeśli nie może bramy otworzyć, to ją zniszczy. No tak, ale jak tu zniszczyć wielkie wrota z prawdopodobnie ciężkiego metalu? Przez chwilę przypatrywał się im. Najpierw pomyślał że może przywalić w nie jakimś pociskiem, ale możliwe że nie przebiłby grubej blachy. Dumał tak jeszcze przez chwilę przechadzając się w te i we wte nie zważając na to że depcze po ciałach straży, aż w końcu podjął decyzję. Uklęknął przy bramie. Wokół swojej prawej dłoni zebrał energię i wytworzył miecz energetyczny. Następnie wbił go na dole bramy. Jeśli wejdzie, podejmie próbę wykrojenia sobie przejścia. Najpierw będzie ciął w górę, potem w bok, potem w dół. W ten sposób stworzy otwór przez który będzie mógł przejść i poszukać tego więźnia.
avatar

Honoberuto
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 388

Powrót do góry Go down

Re: Więzienie

Pisanie by Laptor Yesterday at 8:29 pm

MG


Honoberuto kopnął ciało strażnika, które teraz było już na pewno martwe, nie poleciał metra, a około 20, w końcu changeling w furii wykonał mocne kopnięcie. Na podłożu nie było krwi, w końcu energia wybuchła bardziej przypalając skórę a nie rozcinając. Gdy changeling stworzył energetyczny miecz i wcisnął go w gruby metal, rzeczywiście wykroił sobie odpowiedni otwór, jednakże, otwór nie wypadł. Oznaczało to, że miecz był po prostu zbyt krótki, może należało by włożyć w niego więcej energii by się wydłużył, a może wystarczy użyć tężyzny by wyważyć już osłabiony fragment?

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1063

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Więzienie

Pisanie by Honoberuto Yesterday at 10:02 pm

Jaszczur wedle planu wyciął odpowiednio duży otwór w metalowej bramie. Jednakże nadal nie można było przejść. Wycięty kawał metalu nie wypadł. A więc trzeba będzie go wyważyć. Jaszczur wstał zatem, stanął w rozkroku, a następnie z całej siły przywalił stopą w środek wyciętego fragmentu. Jeśli ten spadł na drugą stronę, wszedł do środka. Jeśli nie, spróbował jeszcze raz. A potem, w razie niepowodzenia, znowu. Jeśli i tym razem się nie powiodło, uklęknął znów. W tej samej ręce co poprzednio zebrał energię i wytworzył energetyczny miecz. Włożył jednak więcej mocy, co było możliwe, ponieważ kontrolował już swoją energię. Dodatkową dawkę przeznaczył na wydłużenie ostrza, bo najwidoczniej jego ostrość była odpowiednia. Potem słuchając zgrzytu przecinanego metalu powiódł po śladzie tworząc jeszcze głębsze cięcie. Jeśli metal upadnie i będzie można wejść, zrobi to. Jeśli nie, znów spróbuje wyważyć sobie przejście za pomocą silnych kopniaków. Jeżeli i te próby się nie powiodą, będzie musiał się dobrze namyślić aby przejść przez bramę. O ile nikt mu nie przeszkodzi, rzecz jasna.
avatar

Honoberuto
Time Patrol
Time Patrol

Liczba postów : 388

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach