Lodowa Pustynia

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Lodowa Pustynia

Pisanie by Admin on Nie Gru 20, 2015 12:16 pm

First topic message reminder :

Niezliczone tereny pokryte skutym lodem. Gdzie się nie obejrzeć, lód, śnieg i mróz. Tu również zsyła się złych ludzi, gdyż jest to jedna z części piekła. Nie ma tutaj nic innego. Zero jakiegokolwiek życia. Mówi się, że zesłani tutaj złoczyńcy, wędrują po tych terenach po wsze czasy.
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 346

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down


Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Antical on Pią Wrz 08, 2017 2:09 pm

Trzy z czterech osób obudziły się, a jedna z nich wyraziła werbalne zdziwienie zaistniałą sytuacją. Antical spokojnie podszedł do wciąż śpiącego jegomościa i sprawdził jego puls. Nie żyje... - pomyślał. Z kamienną twarzą stanął nad zwłokami i spojrzał na pozostałą trójkę. Zapewne ostatnie co pamiętacie to starcie z różową kobietą. Zostaliście przez nią zjedzeni, a ja jestem tym, który uratował Was od spędzenia w jej żołądku reszty swojego życia... - na chwilę przerwał i zakładając ręce na piersiach kontynuował. Znajdujemy się w piekle. Nazywam się Antical i zbieram armię. Powiedzcie... czy zechcielibyście zasilić jej szeregi? - wypowiadając ostatnie słowa z całą mocą nadepnął na czaszkę leżącej przed nim osoby. Krew, fragmenty czaszki, oraz mózgu rozprysły się na wszystkie możliwe strony. Saiyanin natomiast podniósł truchło i cisnął nim z całej siły przed siebie, po czym spojrzał beznamiętnie na swoich rozmówców, czekając na ich odpowiedź...
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 413

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Laptor on Nie Wrz 10, 2017 1:05 pm

MG


Faktycznie, pamiętali walkę z różową istotą, pamiętali również wieczność w jej ciele, nudę, smutek, żal, nostalgię. Całość wróciła do nich, gdy Antical im o tym przypomniał. Zapewne niesłusznie znaleźli się w piekle, właściwie powinni żyć, tylko pech chciał, że są tu gdzie są... W momencie rozdeptania czaszki jakiegoś nonama przez saiyanina... Wszyscy z przerażonymi wyrazami twarzy ruszyli w innych kierunkach w ucieczkę, jeden pieszo, reszta lotem.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1483

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Antical on Nie Wrz 10, 2017 4:45 pm

Rozmówcy Anticala przerazili się na widok rozłupanej czaszki, leżącej przed saiyaninem osoby. Strach i adrenalina, która towarzyszyła przerażeniu wypisanemu na ich twarzach, nakazały skierować swe kroki jak najdalej od złotowłosego wojownika. Nie będzie z nich żołnierzy... - pomyślał młodzieniec spluwając pod siebie, po czym wykorzystując swoją pełną prędkość, odbił się od ziemi i niczym pocisk przeciął powietrze, pędząc w kierunku uciekającego piechotą jegomościa. Trafił w potylicę. But byłego mieszkańca planety Vegeta wbił się w czaszkę niedoszłego maratończyka, po czym cała sylwetka natychmiast zaczęła z zatrważającą prędkością przemieszczać się w stronę tych, którzy zdecydowali się na odwrót drogą powietrzną. Złota smuga rozdarła jasnoniebieskie niebo i zatrzymała się 10 metrów przed uciekinierami. Jesteście pewni, że właśnie w ten sposób chcecie odpowiedzieć na moją propozycję? - zapytał Antical, wyciągając przed siebie obie dłonie i formując w nich pociski energetyczne. Liczył na to, że żadna z dwóch osób, którym właśnie przeciął drogę nie jest na tyle głupia, by próbować ataku. W razie gdyby tak nie było miał zamiar wykonać unik, po czym zamordować ewentualnie atakującego go delikwenta. Jeśli żaden z nich nie zmieni zdania pierwszemu wbiję pięść w wątrobę, a potem kopnę nim w drugiego... - pomyślał, będąc przygotowanym na opcję zgaszenia obydwu ki blastów i bezpośredniego ataku na przeciwnika...
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 413

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Laptor on Pon Wrz 11, 2017 8:48 pm

MG


Pierwsze ciało z dużą prędkością wbiło się w glebę na jakiś metr w ów grunt, rozwalając go dookoła. Złota smuga dopadła w niedługim czasie drugiego uciekiniera (bo napisałem, że każdy w innym kierunku), widząc zastraszającą prędkość swojego przeciwnika, mężczyzna wydukał z siebie:
- Nie, nie! Przemyślałem sobie to, i ja dołączę do ciebie mój panie! Tak, tak.
Natomiast druga osoba nadal sobie uciekała w popłochu, podczas gdy Antical rozmawiał sobie z jednym z nich...

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1483

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Antical on Pon Wrz 11, 2017 9:00 pm

Antical uśmiechnął się tylko, słysząc jak jego rozmówca w mgnieniu oka zmienił zdanie. Poczekaj tu... jeśli się ruszysz skończysz jak ten tam... - rzekł, spoglądając w kierunku zwłok, na których chwilę wcześniej, za pomocą buta, wykonał prawie perfekcyjną dekapitację. Obrócił się w kierunku ostatniego uciekiniera i z pełną prędkością ruszył w jego kierunku. Dotarcie do niego nie zajęło zbyt wiele czasu. Kiedy zielonooki wojownik znalazł się tuż za przerażoną zwierzyną, wyciągnął rękę, chwycił ofiarę za kark i w locie, obracając się lekko cisnął nią z powrotem w stronę, gdzie pozostawił swego pierwszego żołnierza, od razu ruszając tuż za ciałem, po to, by już po chwili złapać je za szyje. W tej właśnie formie przyciągnął drugiego kandydata na miejsce zbiórki. Twój kolega zmienił zdanie... - rzekł chłodno. Zapytam ostatni raz. Czy zechciałbyś dołączyć do mojej armii? - dodał, wbijając swoje spojrzenie prosto w oczy przerażonego jegomościa. Rozsądek i doświadczenie kazały mu jednak być przygotowanym na każdą możliwość. Nie tracił więc czujności i w razie jakiegokolwiek ataku, był przygotowany do wykonania uniku i zamordowania przeciwnika przy pomocy uderzeń, kolejno w brzuch i kręgosłup...
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 413

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Laptor on Wto Wrz 12, 2017 3:24 pm

MG


Mężczyzna stał jak wryty, gdy Antical mu to rozkazał. Zwłoki, na które spojrzał wyglądały gorzej niż poprzednie, teraz dookoła ust można było zauważyć krew, a z kącika ust, była jakby zaschnięta stróżka krwi, głowa obrócona była ku Anticalowi, a martwy wzrok skierowany tuż na niego... Teraz znalazł się w ciągu 3 sekund przed kolejnym uciekinierem, cisnął nim w to miejsce, w którym stał poprzedni, wpadł na żołnierza saiyanina i oboje upadli, podnosząc się za chwilę.
- Ja? Tak, pewnie, przemyślałem to, faktycznie lepiej będzie do ciebie dołączyć. - Rzekł z fałszywym uśmiechem, którego nie potrafił utrzymać ze strachu.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1483

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Antical on Wto Wrz 12, 2017 3:42 pm

Antical doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że obaj mężczyźni kłamią i zgodzili się na dołączenie do jego armii tylko ze względu na strach. Nie wpływało to jednak w żaden sposób na jego pewność siebie. Nie macie się czego obawiać. Póki będziecie lojalni, przeżyjecie... - skłamał z kamienną twarzą. Musiał jednak sprawdzić, czy którykolwiek z nich jest cokolwiek warty. Informacja o tym, czy w razie starcia z silniejszym od siebie przeciwnikiem, będzie mógł liczyć na moc swych poddanych, była dla niego bardzo istotna. Na razie wiedział jedno - Parszywe tchórze.... w dodatku niesamowicie wolni...

Uniósł się około dwa metry nad mężczyzn, po czym, ani na chwilę nie zmieniając wyrazu swojej twarzy, rzekł - Walczcie ze sobą, muszę ocenić Waszą przydatność bojową. Walka trwa, dopóki któryś nie straci przytomności. Zabójstwo przeciwnika jest równoznaczne ze śmiercią z mojej ręki. Jeśli odmówicie, również was zamorduje... Uznał, że zmuszenie ich do walki, nie tylko pozwoli mu uzyskać informację o tym, jak są silni, ale również dostarczy trochę rozrywki. Tej w piekle było niewiele. Większość czasu przebywał sam, więc nuda powoli dawała o sobie znać. START! - krzyknął, zakładając swe ręce na piersiach.
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 413

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Laptor on Wto Wrz 12, 2017 8:16 pm

MG


Mężczyźni popatrzyli na siebie... jeden z nich odpowiedział:
- Wybacz mi, mój Panie, ale walka między nami jest niemożliwa. Widzisz, jesteśmy braćmi, przyrodnimi, ale zawsze. Przysięga zabrania nam stawania przeciwko sobie, nie jest to poparte jedynie słowami, na tyłach głowy nosimy czarne, wytatuowane znaki, jeśli wykryją one wrogość do drugiego, natychmiast uśmiercą nasz mózg. Jednakże, zapewne chcesz sprawdzić naszą przydatność. - Powiedział, po czym odetchnął, a drugi kontynuował.
- Strach, przed tobą był zrozumiały, wybacz, jednak zamordowałeś tamtą osobę z taką bezwzględnością... Na co dzień jesteśmy nieco bardziej ogarnięci. Jeśli pozwolisz, możemy pokazać ci coś bardzo interesującego. Pozwól więc, że poprosimy cię Panie o zamknięcie oczu, lub odwrócenie się. Nie uciekniemy a w walce z tobą i tak nie mamy szans, więc nie zaatakujemy głupio. To potrwa dwie sekundy.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1483

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Antical on Wto Wrz 12, 2017 8:31 pm

Antical swym chłodnym spojrzeniem mierzył zarówno jednego jak i drugiego z mężczyzn, podczas gdy Ci wygłaszali płomienną mowę, o tym, że nie mogą się ze sobą ze sobą zmierzyć. Szkoda... - stwierdził, po czym ignorując część zdania w której jeden z żołnierzy zaproponował mu zamknięcie oczu, natychmiast ruszył przed siebie, omijając łukiem tego, który o tatuażu nie wspomniał i łapiąc go od tyłu za włosy sprawdził, czy między nimi aby na pewno znajduje się znak. Ten, który to powiedział, rzeczywiście może posiadać tego rodzaju znamie... - pomyślał. Czuł jak wzbiera w nim gniew. Jego rozmówcy najwyraźniej uznali go za idiotę. Nieodparta chęć zamordowania obydwu uderzyła w jego skronie. Opanował się jednak, a jego twarz nie zdradziła najmniejszego przejawu złości. Jeśli go tam nie ma - już nie żyjesz... - powiedział cicho, odgarniając kudły niedawnego uciekiniera. Brak znaku oznaczał konieczność budowania armii od początku, dlatego też, miał lekką nadzieję, że między kołtunami ludzkiego futra, okalającego głowę jego sługi, odnajdzie to czego szukał. Jeśli ten tatuaż tam będzie zabronię im pod groźbą śmierci używania sztuczek w stylu "zamknij oczy na 2 sekundy"... jeśli nie... cóż... temu skręcę kark, a drugiemu wydłubię oczy i zostawię na pastwę losu... - uznał. Oczywiście miał pełną świadomość tego, że zbliżenie się na tak nieznaczną odległość do osób, które pogrywają z nim w ten sposób, wiąże się z ryzykiem. Dlatego też bojowa gotowość ani na sekundę nie opuściła umysłu zielonookiego wojownika. W razie próby buntu, wojowników, którzy szeregi jego batalionu zasilali od zaledwie kilkudziesięciu sekund, miał zamiar zareagować tak jak wymyślił to wcześniej - wykonać unik, a potem zrealizować ułożony chwilę temu plan morderstwa pierwszego i okaleczenia drugiego z mężczyzn.
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 413

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Laptor on Sro Wrz 13, 2017 2:02 pm

MG


Obydwoje z mężczyzn posiadali z tyłu głowy ten sam znak, w tym samym czarnym kolorze. Gdy zobaczył, że nie kłamali, od razu zabronił im sztuczek, typu "zamknij oczy". Niestety...
- Rozumiemy, w takim razie wybacz, ale nie możemy w pełni ci zaufać i pokazać tego co chcieliśmy, spotkała by nas za to kara surowsza niż twój gniew, zezłościlibyśmy naszego Boga. Twoją wolę będzie, czy chcesz nas w takim razie uśmiercić. - Powiedział ten co zaczął mówić pierwszy.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1483

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Antical on Sro Wrz 13, 2017 3:11 pm

Antical zobaczył tatuaże. Z jednej strony zdziwił się, że jego podwładni mówili prawdę, z drugiej zaintrygowało go, co takiego mogliby mu pokazać. Oczywiście zgodzenie się na ich propozycję było bardzo lekkomyślnym posunięciem, jednak był prawie przekonany, że z mocą bojową, którą żołnierze dysponują aktualnie, nie będą dla niego żadnym wsparciem. Równie dobrze mógłbym ich zamordować... - pomyślał. W zasadzie w tym samym momencie wpadł na pewien pomysł. Macie 2 sekundy, jeśli spróbujecie uciec, odnajdę Was i zabiję... - rzekł, po czym odleciał w bliżej nieokreślonym kierunku. Jeden... i... dwa - liczył, zawracając. W tym krótkim czasie zastanawiał się, czy zastanie ich, kiedy wróci. Oczywiście, przy prędkości, którą dysponował, odnalezienie ewentualnych zbiegów, nie będzie dla niego żadnym problem. Jeśli ich nie będzie, zacznę najzwyczajniej w świecie toczyć coraz mniejsze koła, od miejsca z którego uciekli... zacznę od bardzo dużych i stopniowo będę redukował średnicę... w końcu ich zauważę... a wtedy... wtedy żaden Bóg im nie pomoże... - uznał, docierając z powrotem do miejsca, z którego odleciał...
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 413

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Laptor on Sro Wrz 13, 2017 3:58 pm

MG


Ciekawość saiyanina wzięła w górę. Chociaż jak sam zauważył, pomysł by zgodzić się na propozycję dwóch nieznajomych było... lekkomyślne, jeśli nie powiedzieć głupie, nie zdawał sobie sprawy, że mogli posiadać śmiercionośne techniki, jak np. zamiana w kamień.............. Wrócił na miejsce, z którego przyleciał i zastał tylko jedną postać, podobną, ale inną. Niby włosy były jednego, twarz drugiego a ubranie jakieś dziwne...
- O to nasza umiejętność! Tworzenie jednego wojownika! - Powiedział dziwny, powtarzający się jakby głos.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1483

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Antical on Sro Wrz 13, 2017 4:19 pm

Antical był tuż tuż. Na horyzoncie widział postać... jedną postać. Zapierdole tego, który uciekł... - pomyślał. Kiedy jednak zbliżył się na wystarczającą odległość, wszystko stało się jasne. A więc potrafią się połączyć... ciekawe... - stwierdził. Rozumiem, że w tej postaci jesteście silniejsi, to dobrze... - rzekł. Nie miał ochoty na pogawędki. Musiał budować armię, a każda chwila opóźnienia, opóźniała również moment w którym wydostanie się z piekła. W kilku zdaniach streścił scalonemu wojownikowi, po co w ogóle został zwerbowany - Zbieram armię, dzięki której wydostaniemy się z tego przeklętego miejsca. Dlatego zostałeś zwerbowany. Udamy się teraz na poszukiwania dalszych żołnierzy... zmierzamy w tamtą stronę - ręką wskazał kierunek, w którym znajdowała się szpilkowa góra - Lecisz pierwszy. Pewnie sporo się wzmocniłeś, a ja nie ufam Ci póki co za grosz... postaraj się mnie nie spowalniać... a i jeszcze jedno, czy ta przemiana jest trwała? - zapytał chłodno. Takie posunięcie miało na celu dwie rzeczy. Po pierwsze, rzeczywiście nie ufał swemu poddanemu, a po drugie, na podstawie przyrostu jego prędkości, będzie w stanie mniej więcej określić, jak bardzo scalenie podniosło zdolności bojowe wojownika. Wciąż jednak nie miał pewności, czy nie zostanie nagle zaatakowany. Rozmawiając z efektem fuzji, miał więc na uwadze zachowanie bezpiecznej odległości. Znajdował się 5 metrów od rozmówcy i w każdym momencie gotów był do wykonania uniku...
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 413

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Areia on Sro Wrz 13, 2017 6:12 pm

Siedząc tak na lodowej posadzce, w pewnym sensie hartowała własne ciało, a skupiając się na kolejnych ruchach złotowłosego - umysł. Mężczyzna skończył swój trening, udał się następnie do jaskini, zabierając ze sobą kilka nieprzytomnych osób. Zauważyła wśród nich dogasający płomień energii i wiedziała, że ten osobnik już się nie obudzi. Zmieniła delikatnie pozycję i trwała dalej w bezruchu, dopóki saiyanin nie wyszedł znów ze swej kryjówki. Areia z natury wykazywała się naprawdę sporą dawką cierpliwości, czekanie zatem nie było dla niej w żaden sposób nieodpowiednie.
Mężczyzna w końcu zaczął działać, wyciągając ze swej pieczary uprzednio do niej zaciągniętych ludzi. Chyba zauważył, że jeden z nich już nie wstanie, gdyż w dość nietypowy sposób sprefanował świeże zwłoki - rozbił czaszkę denata własną stopą, by następnie całą resztą cisnąć w dal. Jego towarzysze rozpierzchli się we wszystkich kierunkach niczym owce na widok wygłodniałego wilka. Czarnooka mogła właśnie zauważyć jedną, ważną rzecz - blondyn był zastraszająco szybki. W mgnieniu oka dopadł jednego z uciekinierów, wbijając go w glebę i skracając tym samym jego żywot pośmiertny. Szybko też dopadł pozostałych, wymuszając na nich posłuszeństwo.
Cała trójka zdawała się teraz po prostu rozmawiać, a po chwili saiyanin oddalił się na moment. W tym czasie pozostała dwójka zrobiła coś, co wywołało u bogini zdziwienie. Aż otworzyła otchłanie swych oczu, przenosząc spojrzenie w odpowiednim kierunku. Czy ci dwaj właśnie połączyli się w jedno? w dodatku moc tego nowego wojownika podskoczyła znacznie, przekraczając możliwości obu sprzed połączenia. To ją zaintrygowało, podobnie zresztą jak sama postać złotowłosego już wcześniej. Wstała powoli i na powrót przymknęła powieki. W następnej chwili pojawiła się jakieś dziesięć metrów za plecami saiyanina akurat w momencie, gdy ten zdradzał scalonemu swój plan.
- A jednak... - mruknęła pod nosem. Wiedziała, że ją usłyszy, ten drugi mógł ją zauważyć już w momencie pojawienia się. W którymś momencie musiałoby dojść do konfrontacji, lepiej więc, by stało się to teraz. Mogła spodziewać się wszystkiego, włącznie z atakiem, dlatego też była gotowa w każdej chwili zrobić unik z pomocą techniki teleportacji. Przy prędkości wojownika nie miałaby szans na manualny unik, a tak zawsze mogła wyczuć odpowiednią chwilę ataku.

[koniec: 13.09. godz.: 18:10]

_________________
avatar

Areia

Liczba postów : 80

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Laptor on Sro Wrz 13, 2017 8:15 pm

MG


Krótka i zwięzła odpowiedź padła z ust nowego wojownika.
- Trwa tyle, ile zechcemy by trwała. - Powiedział po czym natychmiast się rozdzielili.
- To jest ostateczność, więc nie będziemy z tego ciągle korzystali. - Powiedział jeden z nich, w tym momencie jego wzrok przeniósł się za Anticala, a saiyanin usłyszał szelest, dźwięk czy cokolwiek innego gdy ktoś leciutko opada na lód... Antical prawdopodobnie kojarzył (?) ów sylwetkę, a mężczyźni zbliżyli się nieco w kierunku Saiyanina, gdyby przyszło bronić swojego Pana. Nagle atmosfera nieco się zmieniła, a temperatura spadła o dobre 5 stopni, zaczęło być zimno, każdej tu obecnej istocie. Z daleka nadciągała potężna burza śnieżna, było ją widać i słychać...

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1483

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Antical on Sro Wrz 13, 2017 8:30 pm

Scalony wojownik nie zaatakował, co dla Anticala nie było zbyt dużym zaskoczeniem. W końcu ani na chwilę nie stracił pewności siebie. Dobrze... mogą okazać się bardziej przydatni niż sądziłem... - uznał, gdy nagle usłyszał głos. Jego wysoki ton zaciekawił zielonookiego. Kobieta? - pomyślał, odwracając się powoli. Była szupła. Jej długie, czarne włosy idealnie komponowały się z bladą cerą, a szpiczaste uszy dodawały całej postaci nienaturalnego rodzaju elegancji. Ładna... - pomyślał... i wtedy ujrzał coś, co sprawiło, że pierwszy raz od dawna zainteresował się osobą o przeciwnej do niego płci, inaczej niż fizycznie. Oczy... jej spojrzenie...  przenikliwa czerń, która zdawała się wręcz przeszywać jego duszę, sprawiła, że uznał Shinjinkę za osobę wyjątkową. Kim jesteś, jakim cudem pojawiłaś się tutaj tak nagle i... - To najbardziej zaintrygowało saiyanina - dlaczego nie masz aureoli? - zapytał chłodno, na chwilę całkowicie zapominając o swoich poddanych. Zignorował również nadciągającą zamieć. W końcu mieszkał na pustyni już od dłuższego czasu i tego rodzaju anomalie pogodowe nie robiły na nim najmniejszego wrażenia. Jedyne co uczynił, to wbił swój chłodny, nie obdarzony żadnymi emocjami wzrok, prosto w oczy kobiety...
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 413

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Areia on Sro Wrz 13, 2017 10:34 pm

Jej pojawienie się nie przeszło bez echa, nawet nie miało prawa tak się stać. Przeniosła się w momencie, gdy połączony wojownik rozdzielił się na dwóch wcześniejszych, a gdy się odezwała, obydwaj zbliżyli się do blondyna. Uniosła znów powieki, lustrując ich wzrokiem pełnym chłodu. Zaraz jednak przeniosła spojrzenie na odwracającego się do niej saiyanina.
Widziała w jego oczach zdziwienie i fascynację, gdy jego zielone tęczówki zetknęły się z jej czarnymi otchłaniami. Mogła interpretować to w dwojaki sposób, jednak wiedziała, że nie miałoby to sensu. Jej oczy zawsze przykuwały uwagę innych. Były albo czynnikiem odstraszającym, albo wręcz przeciwnie - przyciągało ciekawskich.
- Nie jestem stąd, a w Piekle bywam okazyjnie - odpowiedziała chłodno na prawie dwa z trzech zadanych pytań. Nie wyjawiła wprost, kim jest, ale podsunęła mu wniosek, że raczej nie demonem ani mieszkańcem tego miejsca, co tłumaczyło brak aureoli. Bo w końcu w przeciwieństwie do blondyna ona nie zginęła, prawda?
Zerknęła w bok na zbliżającą się zamieć. Odczuła spadek temperatury, choć nie było tego po niej widać. No, zdradzać to mogła tylko pojawiająca się na skórze gęsia skórka. Skupiła wzrok na wojowniku, robiąc następnie dwa kroki do przodu i zatrzymując się.
- Zdaje się, że chciałeś gdzieś lecieć - mruknęła z tą samą obojętnością w głosie. Skoro chciał się stąd wynieść, to równie dobrze mogłaby go zabrać. - Może pomóc?
Mężczyzna wiedział, że pojawiła się znikąd, przynajmniej tak to wyglądało z jego perspektywy. Jeśli trochę pomyśli, może dojdzie do odpowiedniego wniosku i przyjmie jej ofertę. W każdym razie zostawać tu nie miała zamiaru.

_________________
avatar

Areia

Liczba postów : 80

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Antical on Czw Wrz 14, 2017 6:16 pm

Kobieta stwierdziła, że w piekle bywa tylko czasami. Informacja ta została starannie zanotowana w umyśle młodego saiyanina. W końcu, okazyjne przebywanie w tym miejscu oznaczało, że potrafi się z niego również wydostać. Na razie jednak Antical nie dał po sobie poznać, że ta informacja jakkolwiek go poruszyła. Po pierwsze, nadal nie miał pojęcia, kim, obdarowana przez naturę szpiczastymi uszami istota jest. Zastanowił się jednak nad czymś innym. Był to zaskakujący fakt nagłego pojawienia się Shinjinki. Potrafi stać się niewidzialna, czy co? - myślał. Przecież za jego plecy wgląd mieli dwaj słudzy zielonookiego, którzy na pewno daliby mu znać, widząc zbliżającą się do nich postać. A może... - pomyślał, kiedy Areia zaproponowała pomoc w przedostaniu się w inne miejsce. Pozwól, że się przedstawię. Jestem Antical. Jeśli potrafisz sprawić abyśmy jak najszybciej znaleźli się w okolicach szpilkowej góry, to chętnie przyjmę Twoją ofertę pomocy - rzekł chłodno, wciąż patrząc prosto w oczy kobiety.

Wiedział jedno. Ta znajomość może przynieść mu jedynie korzyści. Nie miał zamiaru zmarnować takiej okazji. Wszak, nie codziennie martwi poznają osoby, które potrafią wydostać się z piekielnej otchłani. Nie mógł zaprzeczyć, że fakt tego niecodziennego spotkania niezwykle go zaintrygował. Póki co nie mógł jednak w najmniejszym stopniu zaufać czarnookiej. Nie miał pojęcia, jakie ma zamiary. Pojawiła się tak nagle... możliwe, że mnie obserwowała... muszę na nią uważać... - pomyślał, po czym z twarzą nie wyrażającą żadnych uczuć czekał na reakcję nowo poznanej dziewczyny...
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 413

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Areia on Pią Wrz 15, 2017 9:47 pm

Wiedziała, że mężczyzna nie zaufa jej tak po prostu. Byłby największym z głupców, gdyby tak nie postąpił. W miejscu takim jak to nikomu nie można ufać. I ona spoglądała na saiyanina z ostrożnością, choć jej oblicze pozostawało niezmiennie obojętne i chłodne.
Podeszła nieco bliżej, wychodząc z własną propozycją, a on w dalszym ciągu wpatrywał się w jej oczy. I to ją w nim naprawdę intrygowało, gdyż większość istot wolała unikać jej spojrzenia, on zaś jakby chciał zagłębić się w te mroczne otchłanie. Przedstawił się jako Antical, co od razu zarejestrowała. Chciał się przenieść w okolice Szpilkowej Góry, która nie była aż tak daleko stąd, w dodatku był skory do współpracy. Kątem oka spojrzała w stronę, w którą mieli się udać, zaraz jednak jej wzrok znów starł się z błękitnymi tęczówkami.
- Dobrze więc - mruknęła pod nosem, robiąc kolejne kilka kroków do przodu. Nie odrywała oczu od tego błękitu, zatrzymując się w odległości jakiegoś metra, i wyciągnęła przed siebie ręce, jedną w stronę Anticala, drugą - jego kompanów. - Złapcie się i możemy ruszać.
Ramiona miała rozłożone, była właściwie całkowicie odsłonięta, jednak cały czas czujna. W razie konieczności była gotowa się przenieść. Miejscem docelowym była wskazana przez blondyna lokacja, gdyby jednak sytuacja tego wymagała, po drodze do celu mogła wykonać jeszcze dodatkowy skok, po prostu zmieniając swoje położenie. Czekała głównie na to, aż niebieskooki chwyci jej rękę. Pozostali jej nie obchodzili. Zaraz po ruchu saiyanina dawała im tylko dwie sekundy, po których niezależnie od tego, czy również dołączyli, czy nie, z jej ust padło spokojne:
- Kai Kai.
I wszyscy połączeni zostaliby przeniesieni. Albo skoczyłaby sama - w ostateczności.

___
Reklamacji nie uwzględnia się >.>

_________________
avatar

Areia

Liczba postów : 80

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Antical on Pią Wrz 15, 2017 11:01 pm

Areia wyciągnęła swą dłoń do Anticala. Ten nie był pewien, czy to, co właśnie uczyniła nie było przypadkiem jakiegoś rodzaju podstępem. Postanowił jednak zaryzykować, ponieważ spojrzenie kobiety wywoływało w nim nieznane mu nigdy wcześniej odczucia. Spoglądanie w jej oczy sprawiało, że czuł, jakby patrzył w odbicie swojej własnej duszy. Pusta, czarna, niekończąca się głębia, która zapewne przerażała każdego, kto odważył się w nią spojrzeć, była zwierciadłem, które pragnął poznać. Dziwne... - pomyślał. Wciąż jednak nie był pewien, czy nie daje się właśnie wplatać w starannie zaplanowaną intrygę. Mimo, że wszelkie zmysły podpowiadały mu, aby ów lustro, które tak bardzo go zaciekawiło, rozbić jednym, celnym uderzeniem, a następnie przy pomocy przemocy, wydobyć z Shinjinki wszystkie informacje, Antical postąpił inaczej. Bez słowa złapał rękę boginii. Chwycił za dłoń. Jego uścisk był stanowczy, lecz niezbyt mocny... to nie był pokaz siły... kierowała nim ciekawość. Cóż możesz planować... ? - zastanawiał się. Ruszcie się - rzucił krótko do swoich poddanych, na ułamek sekundy odrywając swój wzrok, od niezwykłych tęczówek swej rozmówczyni... ta wszakże, nie dość, że na pewno była kimś wyjątkowym, znała również sposób na wydostanie się z piekła, a to, było dla zielonookiego priorytetem.
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 413

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Laptor on Nie Wrz 17, 2017 2:24 pm

MG


Saiyanin dowiedział się czegoś niezwykle istotnego... Areia, którą dopiero co poznał, chociaż ona znała go dobrze, nie miała aureoli, co więcej, jak sama stwierdziła "bywała tu okazjonalnie". Kompani, żołnierze Anticala złapali się za ramiona, i Areie chwycili za dłoń. Wszyscy, cała czwórka przeniosła się do szpilkowej góry! Jednakże, czy taka teleportacja, która bądź co bądź jest kosztowna przy większej ilości osób, była mądrą decyzją? Tego się niedługo dowiemy Smile

z/t szpilkowa góra, tam odpiszcie.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1483

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Gość on Wto Paź 10, 2017 9:44 pm

Trening Statów

Nogi wreszcie zaprowadziły go w to miejsce. Na pewno nie tak wygląda Piekło w wyobrażeniach ludzi, na pewno nie jest skutym lodem pustkowiem nawet w najmniejszej części. A oto stał pośrodku Lodowej Pustyni. Z rzadka udało mu się zobaczyć dusze błąkające się po tym miejscu. Nikt jednak nie ośmielił się go zaczepić, a w efekcie dalszej wędrówki został wreszcie całkiem sam. Czuł na swoich policzkach uderzenia fal zimna. Zdawałoby się jednak, że Aramir nie odczuwa temperatury, bowiem wyraz jego twarzy wciąż pozostawał nieprzenikniony.
Nie do końca rozumiał jak udało mu się tutaj trafić; nie wiedział też ile trwała jego wędrówka. Pogubił się gdzieś przy dwusetnym dniu od czasu wyruszenia z ostatniego zamieszkanego miejsca. Był w tym jednak jakiś cel, miał stać się silniejszy, miał znaleźć powód do istnienia. A takie miejsce idealnie nadaje się do formowania przemyśleń i nawet pogoda nie mogła mu w tym przeszkodzić.
Najpierw jednak wypadało mu zacząć trening. Obiecał sobie robić codziennie przerwę na trening i choć nie posiada uczuć, to jednak dość sumiennie podchodzi do tematu. Zaczął od pompek - zdecydowanie jedno z najprostszych ćwiczeń pod względem technicznego wykonania, a nadaje się świetnie na rozgrzewkę oraz na budowanie siły. Wiele powtórzeń jest w stanie zapewnić niesamowite efekty w naprawdę krótkim czasie. Następnie pompka-wyskok. Tym razem ćwiczenie wymaga niesamowitej wydolności kondycyjnej oraz siły, bowiem w krótkim czasie występuje maksymalna różnica poziomów położenia ciała, jest to też związane z pracą niemal wszystkich mięśni w ciele. Ilość wykonywanych ćwiczeń można by tak wymieniać i wymieniać, ale najważniejsze jest to, że Aramir ani na chwilę nie odpuszczał.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Gość on Sro Paź 11, 2017 9:48 pm

Post na koniec treningu

Trening trwał w najlepsze, a każde kolejne ćwiczenie powodowało, że czuł się nieco bliżej osiągnięcia celu. Nie powodowało to u niego radości, czy podniecenia, było to raczej odchaczenie na liście zadań, które sobie wytyczył. Sprowadzało się to do prostej hipotezy, którą sobie postawił. Czy jeśli stanie się niesamowicie potężny, to w końcu uda mu się cokolwiek odczuć? Kto to wie? Do tej pory nie rozumiał celu swojego stworzenia, co formujące go siły miały na myśli? Co to wszystko znaczy? Na te pytania starał się odpowiedzieć.
Jego mięśnie wreszcie dopadło zmęczenie. Był to dokładnie ten moment, gdy stracił balans stojąc na jednej ręce. Postanowił poświęcić teraz czas na medytację. Usiadł w pozycji dość znanej z filmów i wyciszył umysł. W jednym momencie cały zewnętrzny świat zniknął. Pogrążył się w czeluściach swojego jestestwa. Nic jednak tam nie znalazł. Pustka. Jego dar i największe przekleństwo. Powodowało, że zawsze mógł być chłodny i obiektywny, a jednak uniemożliwiało mu związać się z czymkolwiek, pozbawiało go istoty demonów. Nie mógł opowiedzieć się po żadnej stronie, dobrej, czy złej; nawet tej neutralnej.
Dość! Medytacja nie ukoiła bólu. Powstał i spojrzał w biały obraz przed sobą. "Czas się zbierać" - pomyślał.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Aymi on Pią Paź 13, 2017 10:21 pm

Eien no MG Modo

Demon bez uczuć - tak można było o nim mówić. Co chciał odkryć? Sens własnego istnienia. Do czego poza tym dążył? Do chwili, w której uda mu się odczuć cokolwiek. W tej chwili jednak kończył jeden z elementów, które miały doprowadzić go do potęgi, a ta - do celu. Właśnie skończył trening.
Miał akurat odlatywać gdzieś w dal, błądząc po białej piekielnej pustyni, kiedy to coś na niego wpadło. I to z hukiem. Aramir aż stracił równowagę, padając z jegomościem na lód. Dopiero po chwili mógł się zorientować, co tak właściwie zwaliło go z nóg. Mały, pokraczny, czerwony demonek z kopytkami zamiast stóp i dwiema równie pokracznymi łapkami, na plecach miał coś na kształt podartych skrzydeł. Niespecjalnie przypominał takiego, co używa ich do lotu.
- Patrz jak łazisz, wielkoludzie! - warknął w stronę większego od niego czarnowłosego. Zaraz obrócił głowę w stronę, z której przybył, widząc w oddali coś, co go zaniepokoiło. Przeskoczył nad Aramirem i pognał dalej. Co się właściwie stało? Chyba trzeba to obadać...

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar

Aymi
Mistrz Gry

Liczba postów : 594

Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Gość on Pon Paź 16, 2017 2:47 pm

Nieco obolały, aczkolwiek gotowy do dalszej drogi Aramir postanowił wyruszyć. Los postanowił jednak pokrzyżować jego plany w dość niecodzienny sposób. Nie mógł wystarczająco szybko zauważyć biegnącego w jego stronę pokracznego stworzenia, które "postanowiło" na niego wpaść, a do tego nawrzeszczeć. Wstając Aramir już przygotowywał się, aby dać stworkowi szybką lekcję wychowawczą, ale to również nie było mu dane. Diabełek pobiegł dalej wyraźnie przed czymś uciekając.
Zielonooki wstał, otrzepał się, a następnie beznamiętnie spojrzał w tamtym kierunku. "Co tam takiego się dzieje, że uciekał mało nie gubiąc przy tym zębów?" wpadło mu do głowy. Wzdychając ruszył w tamtym kierunku niespecjalnie się spiesząc. Lepiej było zachować pewną ostrożność. W końcu w Piekle mogą kryć się różne rzeczy, każdy demon powinien wiedzieć, że nie jest to wcale najbezpieczniejsze miejsce na świecie.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Lodowa Pustynia

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach