Sala Tronowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Sala Tronowa

Pisanie by Admin on Czw Gru 03, 2015 10:44 pm

To właśnie tutaj większość swoje czasu spędza Król Vegeta, wysłuchując swoich poddanych. Brodaty przywódca przesiaduje na ogromnym tronie, na samym końcu sali, która przyozdobiona jest różnymi zasłonami, flagami i rzeźbami.
Pomieszczenie jest ledwo oświetlone, przez co można odnieść klaustrofobiczne wrażenie. Jest tu także chłodno, a to wszystko dlatego, że całość zbudowana jest z marmuru, a w dodatku okna nie posiadają szyb.
Od wejścia aż do królewskiego tronu rozścielony jest czerwony dywan. Nad samym zaś tronem widnieje ogromne, czerwone godło rodziny królewskiej.
avatar

Admin
No.1 Whis' Fanboy

Liczba postów : 346

http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Sala Tronowa

Pisanie by Laptor on Wto Cze 20, 2017 11:43 pm

MG


Kiedy Shin przyleciał wraz z Saviorem, na tronie, na któym zawsze siedział Król Vegeta, teraz siedziała skąpo odziana Celutte. Prawdopodobnie w zastępstwie? W każdym razie jako księżniczka, prawa nie złamała. Savior nisko się ukłonił z ręką na piersi i odszedł zostawiając Shina samego. Sala tronowa wyglądała niezwykle pięknie, była bogato ozdobiona a na jej bokach znajdowały się pięknie rzeźbione filary. Za tronem stało dwóch innych saiyaninów.
- Shin, wojownik Królestwa Saiyan, będący w posiadaniu Super Saiyanina? - Powiedział jeden z nich. Celutte uśmiechnęła się.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1483

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Sala Tronowa

Pisanie by Shin on Sro Cze 21, 2017 9:47 am

Shin prawie się zesrał. Przez chwilę to aż sam z siebie chciał to zrobić, ale paraliż od mocy Saviora był tak mocny że zwieracze trzymały potwornie mocno, jakby były ze stali. Wydukał coś z siebie i niby poleciał za tym potworem, ale Shina tam nie było. W jego głowie był aktualnie tylko biały szum, który jak na złość nie chciał zniknąć. Więc z zielonym potworem leciało ciało Shina, ale w pewnym sensie aktualnie było puste. A wszystko przez tą krótką chwilę gdy mógł poczuć prawdziwą potęgę tego okrutnego potwora. Był od niego kilkanaście razy silniejszy, i to od niego w formie Super Saiyanina. Nigdy nawet nie śmiał przypuszczać że gdzieś na świecie istnieją istoty tak potężne. W końcu dolecieli do pałacu, a zielonek gdzieś znikł. Stał tak jak kołek, gdy wtem jeden z żołnierzy Celutte się do niego odezwał. Shin, tak jakby w głębokim śnie, usłyszał swoje imię, a jego organizm załączył tryb obronny. Zaraz salę tronowa wypełnił jego dziki krzyk w duecie ze złotą barwą SSJ'ota. Zajęło mu to parę sekund, ale zorientował się gdzie jest, i tylko padł na prawe kolano, zwieszając głowę. Ach, te formalności na Vegecie.
-Shin Zakamaru melduję się na wezwanie, księżniczko Celutte. Ponoć chciałaś się ze mną widzieć.
avatar

Shin

Liczba postów : 396

Powrót do góry Go down

Re: Sala Tronowa

Pisanie by Laptor on Sro Cze 21, 2017 11:27 am

MG


- Scouter. - powiedziała dziewczyna a drugi saiyanin nałożył jej na oko scouter, który odpalił. Uśmiech na jej twarzy zniknął i postanowiła się odezwać do Shina.
- Twój super saiyanin jest dużo słabszy od tych, które już znam. Nawet biorąc pod uwagę moment jego obudzenia. To ciekawe zjawisko, pochodzisz z niskiej klasy? Opowiedz mi dokładnie o tym jak osiągnąłeś ten poziom.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1483

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Sala Tronowa

Pisanie by Shin on Sro Cze 21, 2017 3:39 pm

Shin wyłączył Super Saiyana zaraz po tym jak lekko ochłonął. Głęboko odetchnął i powoli podniósł się z kolan. Zaczął lekko machać ogonkiem w prawo i w lewo, jak poirytowany kot. Oczywiście poirytowany nie był.
-Owszem, wywodzę się z niskiej klasy, jednakże mocą wybijam się ponad jej normy. Dodatkowo przoduję jeszcze jedną, bardzo przydatną i użyteczną umiejętnością. Widzisz, Księżniczko... Umiem wykrywać poziomy mocy moich przeciwników bez pomocy Scoutera. Nie sądzisz że taka umiejętność wynagradza mój jak na razie niski poziom? Bo oczywiście moja moc z każdym treningiem nieznacznie wzrasta. Od dziecka musiałem doprowadzać się do granic możliwości aby przetrwać pod dachem mojego ojca. Jak tak na to spojrzeć, dość dobrze przygotowało mnie to do życia w naszym społeczeństwie. Tylko silni coś znaczą. Tylko silni coś osiągną. Tylko silni mogą nazywać się czymś więcej niż zwykłym robactwem pełzającym po ziemi. Tylko silni warci są życia. Od dziecka wiem że działa to w ten sposób. Nie sądzisz, Pani Celutte? Co do pytania jak go zdobyłem... Pamięta pani nasze pierwsze spotkanie? Wtedy go zdobyłem. Jak do tej pory jedyne co wiem to to, że do utrzymania go potrzebna jest złość. Całe szczęście przeżyłem w życiu dość, by mieć jej pod dostatkiem. Czy jeszcze coś chciałaby Pani usłyszeć?
avatar

Shin

Liczba postów : 396

Powrót do góry Go down

Re: Sala Tronowa

Pisanie by Laptor on Sro Cze 21, 2017 5:19 pm

MG


Celutte zmrużyła oczy w momencie, w którym młody saiyanin wspomniał o umiejętności wykrywania cudzej energii.
- Do utrzymania super saiyanina wystarczy chwila treningu, nie trzeba zawsze nienawiści, powinieneś się tego niedługo nauczyć. Jeśli już jesteś Super Saiyaninem, dostaniesz ode mnie zadanie, które zdecyduje czy powinieneś dołączyć do naszej królewskiej elity. Aczkolwiek co rozumiesz przez wykrywanie energii? Potrafisz ją oszacować bez scoutera, czy wiesz tylko, gdzie ktoś się znajduje?
Obaj saiyanie z tyłu nie drgnęli już. Siedzieli cicho i pozwolili dziewczynie mówić. W środku panowała cisza, nikogo więcej nie było.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1483

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Sala Tronowa

Pisanie by Shin on Sro Cze 21, 2017 6:21 pm

Shin na chwilę znieruchomiał po otrzymaniu informacji, iż Super Saiyanina da się okiełznać do tego stopnia. Ta cała Legendarna przemiana robiła się coraz mniej legendarna, jak tak na to patrzył. Niedługo wyjdzie na to że każdy Saiyanin może ją osiągnąć, a wtedy na co komu coś takiego? Jak cała Vegeta latałaby na złoto to może i Tsufule nie mieliby szans, ale weź się wtedy wyróżniaj człowieku. Miał nadzieję że nikt więcej oprócz Elity o niej nie wiedział, bo byłoby inaczej trochę słabo. No, a teraz pora na odpowiedź dla księżnisi.
-Otóż Księżniczko, mogę zlokalizować każdą żyjącą istotę na planecie, a do tego porównać ją do energii mojej czy też Kogoś innego. Mam ją aktywną 24H, co bardzo ułatwia życie. Nikt nie zdoła zaatakować mnie znienacka, no chyba że druh za moimi plecami, najpewniej jakimś nożem. Potrafię wyczuć jak ktoś zbiera w sobie Ki, gotowy do użycia Techniki, a także...
To co właśnie poczuł Shin wręcz nim wstrząsnęło. Jego włosy przez chwilę falowały, jakby unosiły się na wietrze, ale zaraz potem opadły. Najwyraźniej zdołał się uspokoić.
-...A także na przykład to, że energia mojego przyjaciela właśnie całkowicie znikła gdzieś na terenie naszego miasta, a to oznacza najprawdopodobniej jego śmierć. Bardzo nieciekawy moment na umieranie sobie wybrał. Ale jak już mówiłem, mogę kontrolować Ki wszystkich na planecie, ale zwykle skupiam się na jakimś mniejszym obszarze wokół mnie, bo po co się nie wiadomo jak przemęczać. Tak naprawdę miałem nadzieję że moje umiejętności przydadzą się rodzinie Królewskiej, bo możliwe że jestem jedynym takim Saiyaninem na całej planecie.
avatar

Shin

Liczba postów : 396

Powrót do góry Go down

Re: Sala Tronowa

Pisanie by Laptor on Sro Cze 21, 2017 7:59 pm

MG


Celutte zdziwiła się na to co powiedział Shin. Widziała oczywiście, że chłopak przez chwilę zastygł a potem powiedział o śmierci kogoś kogo zna. Blefuje dla zwiększenia efektu? Pewnie tak, taki zbieg okoliczności na pewno by się nie wydarzył.
- Super saiyanin to niezwykle rzadkie zjawisko, które wciąż badamy. Z pewnością zasługujesz na inne traktowanie niż cała ta banda nieprzydatnych małp. - Tu zerknęła przez jedno z okien na miasto, po czym kontynuowała - Dobrze. Przydzielę ci trzech, czterech saiyanów pod dowództwo. Jeśli się sprawdzisz, zapewne możesz liczyć na miejsce i tytuł elity, w zamian oczekuję nauki tej umiejętności. Masz kilka dni na przygotowanie. Udasz się kapsułą na planetę Namek z misją zwiadowczą. - Pstryknęła palcami a saiyanin, który podawał jej scouter podszedł do Shina i dał mu prostokątny plastik wraz z kartką, i wytłumaczył:
- Dostęp do mieszkania położonego w dzielnicy mieszkalnej. Odezwiemy się do ciebie. I ubierz się stosownie jak na super saiyanina przystało. A scouter jest do komunikacji. - Powiedział i wcisnął ci wraz z kartą magnetyczną świstek papieru, na którym pisało:
"Wniosek o wydanie zbroi Tokusentai oraz scoutera II generacji. Wydać natychmiast. Podpisano Celutte."

_____
Udaj się do magazynu i stwórz swój wątek w dzielnicy mieszkalnej, opisz jak chcesz, bez przesady i ukrytych miejsc.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1483

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Sala Tronowa

Pisanie by Shin on Sro Cze 21, 2017 9:16 pm

Shin wysłuchał uważnie wszystkiego co miała mu do powiedzenia Celutte. Dostanie własną drużynę, jak ta sławna Bardocka? Albo super elitarna drużyna Księcia Vegety? Naprawdę się podjarał! O, dostał nawet mieszkanie! I Zbroję? I... Oh, Scouter. Dwa ostatnie podarunki w związku z wyższą funkcją jakoś go zbytnio nie ucieszyły, ale i tak był wdzięczny. No cóż, pierwszy raz cokolwiek od kogokolwiek dostał. Teraz tylko załatwić sprawę pewnych zwłok i będzie mógł iść po zbroję, a następnie pójść na swoją nową hacjendę i potrenować. Klęknął znowu na kolanko i schylił głowę. Geez, formalności na Vegecie.
-Dziękuję, Pani, za cały ten sprzęt. Oczywiście nauczę cię tej umiejętności nawet jeśli przez złośliwość losu misję zawalę. Co do mojego zmarłego przed chwilą kolegi,
powinniście wypisać niejakiego Anticala z rejestru. To jego energia właśnie zniknęła całkowicie z Vegety. Ech, mieliśmy otworzyć własny biznes opierający się na niewoleniu tsufuli...No nic. Shin Zakamaru odmeldowuję się!

Wstał i wyszedł pośpiesznym krokiem z sali Tronowej, kierując się ku magazynowi.


_____
z/t
avatar

Shin

Liczba postów : 396

Powrót do góry Go down

Re: Sala Tronowa

Pisanie by Antical on Sro Lis 29, 2017 12:17 am

Obudził się w sali tronowej. Na przeciwko niego siedział nie kto inny jak sam król Vegeta. Ty skurwysynu... - pomyślał Antical, a adrenalina w jego krwi zagotowała się. Nie mógł jednak działać pochopnie. Atak na króla wiązał się z niechybną śmiercią. Potrzebował ku temu odpowiedniej okazji. Wstał i wyprostował się. Witaj, słyszałem, że chciałeś ze mną rozmawiać... - rzekł. Domyślał się, że władca planety zapewne będzie chciał zwerbować go do swojej armii. Postanowił jednak zagrać trochę inaczej. Mam bardzo ważne informacje. Istoty, którym zaufaliście to kłamcy... nie wiem czego chcą, jednak nie działają bezinteresownie. Co więcej, możecie mi wierzyć, że nie dotrzymają słowa. To, czy uwierzycie jednemu z Was, czy jakimś pierdolonym rybopodobnym stworom zostawiam Wam samym... - powiedział. Był zmęczony. Ostatnie co pamiętał to twarz Saviora, który pojawił się przed nim. Tuż potem stracił przytomność. Poszukał wzrokiem zielonego wojownika, po czym nie znaleziwszy go rzekł - Savior nie powinien się wtrącać... - odwrócił głowę w stronę Bardocka i dodał - Jeszcze to dokończymy... - wypowiadając te słowa uśmiechnął się lekko. Fałszywie w duchu, szczerze dla osoby obserwującej tenże uśmiech... chciał w ten sposób zyskać zaufanie znienawidzonych przez niego saiyan.
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 413

Powrót do góry Go down

Re: Sala Tronowa

Pisanie by Laptor on Czw Lis 30, 2017 9:45 am

MG - SAGA


Król Vegeta podparł się o podłokietnik swojego królewskiego tronu, a drugą strona ręki podparł jego znudzoną głowę.
- Oczywiście, że uwierzymy naszym gościom, zaoferowali wiele więcej niż Ty. Mówisz, że przybyłeś nam pomóc, że chcesz służyć swojemu królowi, jednakże rzucasz się w momencie, gdy każą wyłączyć ci swojego super saiyanina. Nie jesteś jednym z nas śmieciu. - Vegeta wstał a jego peleryna zatańczyła na wietrze. Cellute i Vegeta już nie podpierali tronu, teraz zrobili krok do przodu.
- Byłem ciekawy co za kretyn rzuca się na armię saiyan, ale nie spodziewałem się kogoś z nas. Niniejszym skazuje cię na śmierć za próbę zamachu na swojego króla. - Rzekł i zwyczajnie w świecie odszedł drzwiami znajdującymi się za ścianką, do której przytwierdzony był tron. Cellute i Vegeta uśmiechnęli się i poczęli kroczyć w kierunku Anticala.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1483

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Sala Tronowa

Pisanie by Antical on Czw Lis 30, 2017 3:57 pm

Kiedy król wygłaszał swoją mowę Antical już znał jej puentę. Prawo Vegety było proste, nawet głupiec domyśliłby się jak skończy się monolog władcy. Oczy... - powiedział na tyle cicho, że usłyszeć go mogli tylko jego słudzy. Panujący nad planetą kontynuował, a Antical obmyślał plan wydostania się z podbramkowej sytuacji w której się znalazł. Walka przeciwko 6ciu saiyanom z których troje potrafiło zmienić się w ssj była samobójstwem...

"... na swojego Króla" - kiedy usta monarchy wypowiedziały te słowa, dłonie Anticala natychmiast znalazły się tuż przy jego twarzy. Taiyoken!!! - pomyślał i w tym samym momencie jego włosy zmieniły barwę na złotą. Był wściekły, że sytuacja potoczyła się w taki, a nie inny sposób. Nie miał wyjścia - pierwszy raz w życiu musiał uciekać...

Kiedy tylko blask światła rozświetlił salę tronową, zielonooki wystrzelił 2 ki blasty w sklepienie. Jeden wymierzony był w miejsce pod którym stali Vegeta oraz Cellute. Drugi miał za zadanie zniszczyć sufit nad Bardockiem. Szybko, nie mamy czasu! - rzucił do swych podwładnych w ułamku sekundy przebijając się przez strop. Gdy tylko znaleźli się na świeżym powietrzu powiedział do swoich poddanych, ręką wskazując kierunek - Lecicie w tamtą stronę. Pościg skupi się na mnie, spotykamy się tam, gdzie pojawiliśmy się przybywając na tę planetę. JUŻ!!! - nie czekając na reakcję, niczym pocisk wystrzelił w przeciwną stronę. Miał zamiar przelecieć nad koszarami. Tam zgaszę transformację... dzięki temu mnie nie namierzą...
Po minięciu koszar, resztę drogi do spalonego lasu miał zamiar kontynuować biegnąc W powietrzu jestem zbyt widoczny... Gdy dotrze na miejsce, odpocznie i oczekiwać będzie na swoich podwładnych.
avatar

Antical
Kicked over 9000!

Liczba postów : 413

Powrót do góry Go down

Re: Sala Tronowa

Pisanie by Laptor on Czw Lis 30, 2017 10:49 pm

MG - SAGA


Ruszające się usta Anticala było widać już od tronu, dlatego saiyanin od razu pokazał, że coś planuję. Jego słudzy znajdowali się obok, dlatego też to było aż nadto oczywiste, że Antical coś do nich mówił, coś planował. Było to słowo krótkie, ale jakie?
Saiyanin ponownie użył techniki taiyokena, jednakże kompletnie nie spodziewał się tego, że efekt będzie dość mizerny w skutkach. Faktycznie wszyscy zostali oślepieni, prócz... Wszystkich. Każdy zdążył się osłonić, a ci co częściowo nie, zostali jedynie lekko przyćmieni (w końcu Taiyoken potrzebuje słońca), Nappa i Kakarotto nie zamierzali podążać w pogoń, bo wiedzieli, że szans mogą nie mieć, Vegeta zaś ruszył prosto za nimi, lecz zatrzymany przez siostrę słowami "zobaczymy, gdzie poleci" zaniechał czynu.
Słudzy chłopaka polecieli w kierunku w którym rozkazał ich dowódca.

z/t spalony las

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1483

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Sala Tronowa

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach