Go down
Admin
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 402

Teren dookoła domu - Page 4 Empty Teren dookoła domu

on Czw Gru 17, 2015 12:28 pm
First topic message reminder :

Zielona trawa, drzewa na których rosną czerwone jabłka, studnia oraz droga, która wiedzie dookoła tej niewielkiej planetki. Tak w skrócie można opisać otoczenie, w jakim żyje na co dzień Północny Kaio.
Jak to się mówi, "małe, ciasne, ale własne!". Jest tutaj naprawdę pięknie, a dodatkowego uroku dodają gęste, żółte chmury, otaczające to miejsce.

Guts
Guts
Liczba postów : 447

Teren dookoła domu - Page 4 Empty Re: Teren dookoła domu

on Nie Wrz 08, 2019 7:02 pm
MG Mode ON!

Haricotto nie widział niebieskich kul, które wychodziły z trawy, ziemi, drzewa i z innych źródeł, które znajdowały się w pobliżu planetki Kaio. Te kule nieprzerwanie krążyły wokół Saiyanina, czekając tylko na naczynie, w które będą mogły się wlać. Kaio wybiegł ze swojego domu i spojrzał na to, co się działo. Ogoniasty go nie słyszał, lecz gdyby mógł, to słyszałby "Co!? Już? Tak szybko!?". Tymczasem Fasolka siedział w swoim umyśle i nieświadomie zbierał coraz więcej energii. Czas mijał zdecydowanie szybciej niż normalnie, przynajmniej dla niego. Ciężko stwierdzić ile dokładnie minęło, nim wreszcie wstał, uniósł dłonie ku górze i poprosił naturę o oddanie mu swojej energii. Ta, która ją otaczała od razu pomknęła do jego dłoni, zaraz za nią leniwie ciągnęły się kolejne kule. Zebrana energia powoli formowała coś na kształt ogromnej kuli powoli powiększającej się coraz bardziej. Widocznie się udało...

AKCEPTACJA

_________________
Skróty:
Theme
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Teren dookoła domu - Page 4 UZwBMgDTeren dookoła domu - Page 4 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Teren dookoła domu - Page 4 IGwod81Teren dookoła domu - Page 4 CmWQOmR

Super Saiyanin 2:
Teren dookoła domu - Page 4 RgsR62a

Aymi
Aymi
Liczba postów : 907

Teren dookoła domu - Page 4 Empty Re: Teren dookoła domu

on Czw Wrz 12, 2019 9:18 am

Pościg trwał, a ona wciąż goniła małpkę po całej planetce. Małpkę, która co jakiś czas gwałtownie skręcała, zmuszając dziewczynę do zmiany kierunku biegu. Z każdą chwilą nabierała tempa, stawiając kroki coraz szybciej, coraz pewniej, ale też jej ruchy stawały się płynniejsze i bardziej skoordynowane. Coraz łatwiej przychodziło jej swobodne poruszanie się w warunkach grawitacji panujących w tym miejscu, a to znaczyło, że trening przynosi efekty. Aymi jednak nie zwracała na to uwagi, zbyt zajęta pogonią.
Bubbles skręcił za drzewem, wymuszając na płomiennowłosej ślizg, ale biegła dalej, raz po raz skracając dystans. Przynajmniej do momentu kolejnego nagle wykonanego przez zwierzaka manewru. Znów przyspieszyła, już niemal dopadając małpkę. Już prawie miała ją w garści, kiedy ta wybiła się w górę, zwinnie przeskakując nad... ciemną czupryną włosów Haricotta.
- UUWAA..!! - tylko tyle zdążyła wydobyć z siebie dziewczyna, nim z impetem wleciała głową wprost w plecy ojca, nie będąc w stanie na czas wyhamować. Oboje padli jak dłudzy na trawę ci krótkim jękiem, Bubbles zaś skakał wesoło nieopodal, jakby nie zdając sobie sprawy, że to on przyczynił się do zderzenia.
- Przepraszam, tato... - mruknęła pod nosem dziewczyna, rozmasowując czubek głowy. - Etto... jak tam trening..?
Miała tylko nadzieję, że niczego nie zepsuła...
[trening koniec: 12.09. godz.: 09:20]

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1889

Teren dookoła domu - Page 4 Empty Re: Teren dookoła domu

on Pią Wrz 13, 2019 3:35 pm

Haricotto czuł, jak energia zbiera się nad jego głową. Otworzył oczy i spojrzał do góry. To wywołało niemały uśmiech na jego twarzy.
- Kita, kita, kita...!* - powiedział to tak radośnie, że prawie piszczał. Błękitna energia wyglądała tak pięknie, tak cudownie, tak... tak wszystko!
Nie zwracał uwagi na Kaio, ani na biegających Bubblesa i Aymi. To był błąd, ponieważ tak się zapatrzył na Genki Damę, że nie zauważył zbliżającej się dziewczyny. Poczuł tylko, jak coś mocno uderza go w plecy.
- NANI!? - stracił równowagę, tracąc przy okazji kontrolę nad energią Genki Damy. Ta rozpłynęła się w powietrzu, a Haricotto runął na glebę, uderzając się jeszcze w głowę.
Gdy otworzył uczy, zobaczył leżącą tuż obok Aymi. Bubbles skakał wesoło, nabijając się z ojca i córki. Już wszystko było jasne.
Saiyanin pomasował dłonią głowę, prostując się i wypinając jednocześnie klatkę piersiową do przodu. Zawsze tak robił, gdy ból zaczynał atakować jego plecy.
- Aymi... Ty... Ty... Chodź tu! - rzucił się na nią, śmiejąc się głośno. Złapał ją w ramiona i zaczął delikatnie czochrać jej włosy.
- A masz! A masz! A masz! - nie przestawał, niby chcąc ją ukarać, ale wyraźnie było widać, że to zwykła zabawa. Dodatkowo, jego ogon poszedł w ruch, by łaskotać ją po nosie.
_____
Idzie, idzie, idzie...!

_________________
Teren dookoła domu - Page 4 Haricotto-Heaven
Guts
Guts
Liczba postów : 447

Teren dookoła domu - Page 4 Empty Re: Teren dookoła domu

on Pon Wrz 16, 2019 7:33 pm
MG Mode ON!

Kaio-sama obserwował trening Haricotto z uśmiechem na ustach. Początkowe zdumienie ustąpiło dumie i satysfakcji z tego, że trenował tak zdolnego wojownika przed którym było jeszcze tak wiele do przeżycia. Jego wzrok przeniósł się na Aymi, która trenowała z Bubblesem. Nie odczuwała już grawitacji tak bardzo, jak wcześniej i praktycznie swobodnie biegła za małpką. Nagle jednak Bubbles skręcił w stronę, w której Saiyanin trzymał swoją Genki Damę! Kaio zaczął biec w ich stronę, by powstrzymać tragedię. Niestety, był za wolny. Z przerażeniem na twarzy oglądał, jak Haricotto traci równowagę i upada, a Genki Dama powoli zbliża się ku ziemi planetki Kaio, a następnie... Rozpływa się w powietrzu. Uff! Mokra od potu i czerwona ze złości twarz bożka skierowała swoje oczy w stronę małej, niepełnej rodziny.
-Zgłupieliście?! Mogliście zniszczyć mój dom i całe Zaświaty! Pomyśleliście chociaż raz w swoim życiu o tym, że wasze wygłupy mogą zrobić mi krzywdę?!-
Cóż... Jaki ojciec, taka córka, co?

_________________
Skróty:
Theme
Steam
Discord: Gattsu#1259

Transformacje:

Podstawowa forma:
Teren dookoła domu - Page 4 UZwBMgDTeren dookoła domu - Page 4 HXCYlBh

Super Saiyanin:
Teren dookoła domu - Page 4 IGwod81Teren dookoła domu - Page 4 CmWQOmR

Super Saiyanin 2:
Teren dookoła domu - Page 4 RgsR62a

Aymi
Aymi
Liczba postów : 907

Teren dookoła domu - Page 4 Empty Re: Teren dookoła domu

on Pią Wrz 20, 2019 11:14 pm

No i się porobiło... Powinna zwracać większą uwagę na otoczenie, a nie tylko skupiać się na celu, jakim była małpka. Ale cóż... Co się stało, to się nie odstanie, trzeba z tym żyć. Albo nie-żyć w tym konkretnym przypadku. Już i tak wleciała w plecy ojca, nie było więc sensu roztrząsać przyczyn i ewentualnych prób zapobieżenia temu zdarzeniu. Widziała wyraźnie, że tak nagłe uderzenie od tyłu sprawiło brunetowi ból, a przecież tego nie chciała.
Znów coś zepsuła, co do tego nie było wątpliwości, jednak Haricotto zdawał się postrzegać to wszystko z zupełnie innej perspektywy. Z jednej strony niby był zły, z drugiej jednak rzucił się na nią ze śmiechem, zamknął we własnym uścisku i zaczął czochrać jej włosy. O ile lubiła czochranie w normalnych warunkach, tak to obecne robiło jej po prostu coraz większą szopę na głowie, a to już nie było takie fajne, jak mogłoby się wydawać.
- Tato... przestań... - próbowała jakoś się wyrwać, trzymał ją jednak mocno, jakby specjalnie nie chciał, by uciekła przed "karą". - No puść mnie!
Gdy dodatkowo poczuła ojcowski ogon majtający przy nosie, po krótkiej chwili zaczęła kichać. Sielankę przerwał jednak zdenerwowany głos gospodarza, uświadamiając obojgu, że to zderzenie mogło spowodować wielkie zniszczenia. Płomiennowłosa wreszcie wyrwała się z uścisku bruneta, od razu padając tyłkiem na trawę i spuszczając pokornie głowę. Przygryzła wargę. Naprawdę nie chciała niczego zepsuć, a okazywało się, że o mały włos nie doprowadziła do katastrofy. Znów przyczyniała się do złego, stanowiła większe zagrożenie dla otoczenia. Może powinna znaleźć sobie jakieś miejsce na stosunkowym odludziu, z dala od tych, którym przypadkiem mogłaby zrobić krzywdę?
Wstała powoli z wciąż pochyloną głową, wyprostowała się na moment, nie podnosząc wzroku. Nie chciała niczego zepsuć, naprawdę nie chciała. Stała tak przez chwilę z lekko przygryzioną wargą, a potem zgięła się w ukłonie. O ile wcześniej, przy przywitaniu, ukłon ten był tradycyjny, taki, jakiego zazwyczaj używał Ryu, tak ten obecny był o wiele głębszy. Jej tułów ustawiony był pod niemal kątem prostym względem nóg, roztrzepane czerwone włosy opadały luźno ku ziemi, osłaniając całą twarz i większość sylwetki. Wreszcie zabrała głos.
- Wybacz, Kaio-sama, to moja wina - zaczęła trochę niepewnie, ale w tonie łatwo było wyczuć skruchę. - Nie chciałam niczego zniszczyć, czy wyrządzić krzywdę tobie lub komukolwiek innemu. Proszę o wybaczenie.
I w tej pozycji pozostała, czekając na jakąkolwiek reakcję ze strony okularnika. Była gotowa ponieść wszelkie konsekwencje. To była jej wina, musiała zatem wziąć odpowiedzialność za skutki swojej nieuwagi. Nie mogła wiecznie od tego uciekać, po prostu.

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

Haricotto
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1889

Teren dookoła domu - Page 4 Empty Re: Teren dookoła domu

Yesterday at 11:32 pm
Czas leciał głównie na zabawie. Haricotto nie brał na poważnie tego, co się wydarzyło. Kula energii się rozpłynęła, nie została wykorzystana, więc nie było powodu, by się tym przejmować. Inna sprawa, gdyby faktycznie stało się coś złego, ale przecież... Nie stało się nic!
Aymi w końcu wyrwała się z uścisku Haricotto i zaczęła przepraszać Północnego Kaio. Pochylała się, zupełnie tak, jak robił to Ryu. Fasolka patrzył nieco rozbawiony, uważając, że cała ta zagrywka jest mocno przesadzona. Postanowił jednak siedzieć cicho, a narzekania Kaio nie tyle co zbył ręką, co starał się obrócić w żart.
- Oj tam, Kaio-sama... Przynajmniej wiemy co się dzieje, kiedy nie wyjdzie, haha! - zaśmiał się i szturchnął boga łokciem w bok, zaraz jednak ogarniając się i składając dłonie jak do modlitwy.
- Moja wina, więcej się nie powtórzy. - i uśmiechnął się szeroko, puszczając oczko do swojego trenera. Zwrócił się zaraz w stronę Bubblesa i upewniwszy się, że nikt tego nie widzi, pokiwał do niego karcąco palcem wskazującym. Oczywiście, z delikatnym uśmiechem, żeby za bardzo małpki nie urazić.

Kiedy sytuacja już się uspokoiła, bo przecież nie mogła być non-stop napięta, Haricotto stanął przodem do Wężowej Drogi. Założył ręce za głowę i spojrzał gdzieś w dal. Pomyślał przez chwilę o tych osobach, które zostały na Ziemi. Miał nadzieję, że żyje im się dobrze i że nie grozi im niebezpieczeństwo.
- Minna... - wyszeptał cicho, a ton wypowiedzi był dość smutny. Czyżby chciał wrócić na Ziemię? Choćby na chwilę? Zobaczyć bliskich, zmierzyć się z nimi po takim czasie? Wszystko na ot wskazywało. Pokręcił zaraz głowę i spojrzał na swoją otwartą dłoń. Zacisnął ją po chwili mocno, wracając w myślach do Genki Damy i Kaiokena. Wzmocnił się, ale... To wciąż było za mało. Czuł, że stać go na więcej. Znacznie więcej.
- Powalczyłbym sobie... - wyszeptał, wzruszając zaraz ramionami.
Wziął głęboki oddech i powoli wypuścił powietrze z płuc. Zgiął swoje kolana i wystrzelił do góry. Kiedy opadał, wykonywał uderzenia w powietrzu, tworząc przy tym charakterystyczny dźwięk świstu.

Start treningu: 22.09.2019; 23:35

_________________
Teren dookoła domu - Page 4 Haricotto-Heaven
Sponsored content

Teren dookoła domu - Page 4 Empty Re: Teren dookoła domu

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach