Super Dragon Ball PBF - Another Universe
Forum jest w fazie przebudowy. Jest otwarte dla graczy, ale należy pamiętać o możliwości zmian w mechanice.

Share
Go down
avatar
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 358
http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Plaża/Morze

on Pon Wrz 07, 2015 7:27 pm
First topic message reminder :

Piaszczysta plaża. Ciepły piasek, odbijający promienie słoneczne wygląda tak, jakby ktoś starł sztabkę złota na wiór. Ziarenka piasku błyszczą się aż miło.
Gdzieniegdzie, jak to na plaży, leżą większe kamienie i patyki. Woda wraz z przypływem pięknie gładzi rozgrzany piach, namacza go i równie spokojnie co się pojawiła, wycofuje się z powrotem.
Ludzie przybywają tutaj tłumami, a najbardziej podekscytowane wydają się być dzieci. Zupełnie jakby pierwszy raz widziały morze na oczy.
Zachód słońca robi największe wrażenie. Zatapiasz swoje stopy w ciepłym piasku, popijasz zimny napój i obserwujesz, jak słońce leniwie chowa się za horyzontem...

Gość
Gość

Re: Plaża/Morze

on Nie Lip 29, 2018 8:37 pm
MG


W końcu cała czwórka doszła przed dość sporą grotę. Faceci pomału weszli do środka nadal ciągnąc ze sobą Arisu. Jaskinia wyglądała na opuszczoną, wszędzie lita skała uformowana w najróżniejszym kształcie. Na ziemi znajdowały się stalagmity, zaś wysoko nad ich głowami stalaktyty. Co więcej można napisać. Jaskinia bogata była w kolumny. Na samym środku ciągnęła się rzeka, wydobywała się z głębi jaskini i znikała jakiś metr przed jej wejściem, jakby wchłaniała się w powierzchnię.
Przy rzece stał mężczyzna. Ubrany w czarną kurtkę, rozpiętą dzięki czemu było widać dość obcisłą białą bluzkę, jeansy, oraz niecodzienny model butów.
Spoiler:
- Yo Vedis! Przyprowadziliśmy do ciebie tą śliczność, siedzisz w tej jaskini sam, pomyśleliśmy... - nie dokończył odpowiedzi, gdyż Vedis spojrzał na niego swoim zimnym jak lód wzrokiem.
- Kim jesteś? - Zapytał Vedis patrząc się prosto na Arisu.
avatar
Arisu
Liczba postów : 96

Re: Plaża/Morze

on Nie Lip 29, 2018 10:26 pm
Miejsce było dziwne, podejrzane. Jaskinia jak jaskinia nie wygalała jakoś specjalnie. Kiedy była już w środku jedyne co przykuło jej uwagę to facet ubrany w jakieś ciuszki i dziwne buty. Spojrzała na niego podejrzliwym wzrokiem zastanawiając się co ona tutaj właściwie robi i po co.
Widząc wzrok oprawcy czuła jak przechodzą po ciele jej mocne ciarki. Aż musiała wziąć dwa głębsze oddechy by dopiero po chwili odpowiedzieć na jego pytanie.
-To ja powinnam zadać to pytanie. Po co mnie tu zaciągnęliście? Czego ode mnie chcecie? - rzekła marszcząc brwi. Nie wiedziała NIC co się tu działo, a on jeszcze zadaje jej jakieś śmieszne pytania.
-Jestem... Arisu. Kim.. jesteście? - dodała po chwili niepewnym tonem. Nie wiedziała co miała myśleć o tej całej sytuacji. Spoglądała na każdego tu obecnego i nie wiedziała co powinna zrobić, nie miała szans by uciec. Musiała zostać na łasce tych... ktosiów, którzy Bóg wie co od niej chcą, a ona przecież zwykła szara mysz. Nic nikomu złego nie zrobiła, a chciała pomóc tylko bezbronnemu dziecku, a gdzie skończyła? W jaskini z bandytami bez manier.
Gość
Gość

Re: Plaża/Morze

on Czw Sie 02, 2018 3:10 pm
MG


Mężczyzna zdawał się rozumieć wszystko, chociaż Arisu nie powiedziała wcale tak dużo. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że nie powiedziała właściwie nic. Jednakże mina tajemniczej postaci zmieniła się, gdy usłyszał słowo "zaciągnęliście". Spojrzał na trzech facetów i... i nic. Jednak po 2 sekundach Arisu usłyszała za sobą trzy uderzenia o ziemie. Gdy spojrzała, zauważyła trzech leżących na ziemi mężczyzn, tych samych, którzy napastowali ją przed chwilą.
- Wybacz, tylko tak mogliśmy porozmawiać. Banda kretynów starająca się o względy cholernej armii czerwonej wstęgi. - Wyciągnął do dziewczyny dłoń.
- Nazywam się Vedis i pracuje dla Ruchu Oporu. Jestem zaopatrzeniowcem. Pracuje pod przykrywką, ale gdy widzę ich zachowanie... - Przerwał na chwilę, podszedł do trzech ciał i ułożył w pozycji siedzącej przy ścianie jaskini. Nacisnął ręką kawałek skały, a rzeka przestała płynąć. Po chwili wyżłobione koryto rzeczne rozwarło się i oczom dziewczyny ukazały się schody prowadzące w dół.
- Chodź ze mną, nie chce by ktoś przypadkowo tutaj wszedł i odkrył miejsce mojego pobytu.
avatar
Arisu
Liczba postów : 96

Re: Plaża/Morze

on Czw Sie 02, 2018 5:50 pm
Spojrzała na niego marszcząc brwi, nie podobało jej się to co się tutaj działo. Choć z drugiej strony to jednak wolała by wiedzieć co się tu dzieje i dlaczego się tutaj znalazła z tą bandą porywaczy. Nim się zorientowała cała trójka lizała na ziemi aż upadła na ziemie, na plecy i głucho jęknęła z bólu. Spojrzała na niego pytająco, jednocześnie zszokowana.
-C-co...? - powiedziała zdziwiona. Patrząc na trójkę, która w tej chwili leżeli bezwładnie na ziemi.
-Dlaczego..? - spytała i dość niepewnie wyciągnęła dłoń i skorzystała z pomocy nieznajomego. Kiedy wstała otrzepała się lekko z krzu, choć jej ubranie i tak do najlepszych teraz nie należało.
-Nie mogłeś zrobić tego nieco.. inaczej? No nie wiem... - westchnęła ciężko pod nosem. Nie wiedziała czy mu ufać w końcu to on i jego banda ludzi tutaj go zaciągnęli na jakieś zadupie. Spoglądała na ciała, a potem na to się działo wewnątrz jaskini co było bardzo dziwne. Schody? Co? Jak? Skąd? W tej chwili nad jej głową pewnie pojawił się wielki znak zapytania, bo nie wiedziała kompletnie skąd to się wzięło. Magia.
-No dobrze... Prowadź choć i tak Ci nie ufam - rzekła marszcząc przy tym mocno brwi.

z/t


Ostatnio zmieniony przez Arisu dnia Pią Lis 16, 2018 12:01 am, w całości zmieniany 1 raz
avatar
King
Liczba postów : 26

Re: Plaża/Morze

on Czw Lis 15, 2018 11:31 pm
Dwójka leciała przez jakiś czas i w końcu im oczom ukazała się piękna, złocista plaża, która z góry wyglądała jeszcze ładniej niż z dołu, King powoli zaczął obniżać lot uważając na pasażerkę z tyłu, nie chciał aby po w miarę udanym locie wydarzyło się coś niespodziewanego.

W końcu, po pół minucie wylądowali, dookoła nie było widać nikogo, ani wroga, ani nawet cywila, plaża była opustoszała.
King był tym faktem bardzo zadowolony bo jeśli dla Tights latanie było czymś niezwykłym, to strach pomyśleć co by się działo jakby więcej ludzi zobaczyłoby jak lata, oczywiście nie znał żadnego człowieka spoza wioski niż Tights więc mógł mieć trochę pokręcony światopogląd.

Saiyanin był wykończony, nie dość, że przez cały lot specjalnie zmniejszał prędkość aby mieć pełną kontrolę nad osobą na jego plecach to jeszcze, dziewczyna ciągle
targała go za włosy co nie było zbytnio komfortowe. Rozmyślając tak nad tym lotem, powiedział do Tights, która siedziała obok niego uśmiechając się:
- Aah... dobrze, jesteśmy na plaży, co teraz?
avatar
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1454

Re: Plaża/Morze

on Pią Lis 16, 2018 12:05 am
MG

Dziewczyna zdawała się mieć mnóstwo frajdy z przelotu. Podziwiała widoki, zachwycając się nimi. Mówiła co chwilę o tym, jak to wszystko zapisze w swoim notatniku i wykorzysta w swojej nadchodzącej książce. Tylko to niebo wszystko psuło, ponieważ zamiast koić błękitem, straszyło czerwienią.
Kiedy w końcu wylądowali, zeskoczyła z pleców Kinga i uścisnęła mu dłoń, dziękując za wszystko. 
- Jestem ci naprawdę wdzięczna! Nie wiem, co bym zrobiła, gdyby nie ty. Tamten gość na pewno by mnie dogonił. Wolę nie myśleć, co by się mogło stać... - nieco posmutniała, ale zaraz jej uśmiech rozpromienił się na nowo.
- Wiesz, moja rodzina jest bardzo bogata. Nawet w tych ciężkich czasach udaje nam się jakoś prosperować. Czy jest coś, co potrzebujesz? Może będę w stanie jakoś to załatwić. - zaproponowała, ściskając mocno jego dłoń.
- W ogóle... - przerwała na moment - Wcześniej nie pytałam o to, bo wiele dziwnych rzeczy już widziałam, ale skoro się poznaliśmy bliżej... Dlaczego masz ogon? - zapytała, zerkając na czarną kitę bujającą się za Kingiem.
- Niektórzy na Papayi też mieli takie ogony. Widziałam w telewizji, zanim stracili kamery oczywiście... Jak zwykle, nie można liczyć na telewizję. - pokręciła zawiedziona głową. Nie dało się ukryć, że jej zafascynowanie rzeczami sci-fi było ogromne.

_________________
avatar
King
Liczba postów : 26

Re: Plaża/Morze

on Pią Lis 16, 2018 8:49 pm
Tights podziękowała saiyaninowi za lot, a on był szczęśliwy, że chociaż jej się podobało.
W pewnej chwili Tights zwróciła uwagę na ogon Kinga, który wcale nie miał być dostrzeżony i zadała pytanie na jego temat co niezbyt spodobało się saiyaninowi.

Przez cały ten czas chłopak nie był świadomy, że jego ogon był na widoku, najwidoczniej podczas treningu musiał wypaść ze spodni.

Chociaż King ufał Tights to nie chciał zdradzać za dużo na swój temat, w końcu znają się tylko chwilę, postanowił powiedzieć:
- Aa tak... o to ci chodzi? - wskazał prawym palcem na swój ogon - Mam to od urodzenia...nie mam pojęcia dlaczego i skąd - blefował, oczywiście dobrze wiedział o swojej rasie i kim naprawdę jest.
Uważał, że im mniej teraz powie tym mniej będzie musiał się tłumaczyć w przyszłości.
Zaintrygowała go jednak informacja o tym, że widziała już ludzi z ogonami takimi jak on, co go bardzo zainteresowało, w wiosce był jedynym saiyaninem i myśl o tym, że mógł by poznać takich samych jak on bardzo mu się podobała.

Mimo tego nie zamierzał się dopytywać na tą chwilę o to co widziała, bardziej go interesowało jego wynagrodzenie.
Nie interesowały go pieniądze ale chciał poznać bardziej świat na którym się urodził, postanowił poprosić Tights o:
- Możesz się odwdzięczyć, podaniem mi więcej informacji na temat tego świata i gdzie mogę się zatrzymać na jakiś czas - jego prośba była dość dziwna ale King musiał jakoś zdobyć wiedzę potrzebną do znalezienia Mistrza Roshiego, a Tights była jedynym człowiekiem z zewnętrznego świata jakiego znał.
avatar
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1454

Re: Plaża/Morze

on Sob Lis 17, 2018 3:36 pm
MG

Tights zmrużyła oczy, wyczuwając chyba, że King trochę ściemnia. Wzruszyła więc ramionami, nie pytając więcej o jego ogon i jego pochodzenie. Zdziwiona natomiast była jego prośbą. Jak to podać informacje na temat świata? Co to w ogóle było za pytanie? Skąd on się urwał?
Przez chwilę patrzyła na niego i nie odzywała się, nie wiedząc co powiedzieć. Zerknęła w bok, poten w drugi, aż w końcu wydukała z siebie kilka słów.
- Trochę dziwna prośba. Ciężko cokolwiek powiedzieć, bo nie sprecyzowałeś, co dokładnie chcesz wiedzieć. Na pewno Czerwona Wstęgi okupuje większość terenów, ale żeby tego nie wiedzieć, trzeba być z innej planety, heloł. - zakołysała biodrami mówiąc ostatnie słowo.
- Trochę konkretów, panie ogoniasty! - powiedziała głośniej, szturchając go w ramię i uśmiechając się zadziornie.
- Zatrzymać możesz się w Capsule Corporation, chyba że nie ciągnie Cię do technologii. - dodała po chwili, szukając w kieszonce kapsułki.
- O, jest! - powiedziała zadowolona, po czym kliknęła guzik i rzuciła nią o ziemię. Po chwili pojawiły się dwie krótkofalówki. Jedna z nich wpadła w ręce Saiyanina.
- To tak na wszelki wypadek, gdybyś chciał się kiedyś spotkać. - puściła do niego oczko i ustawiła odpowiednią częstotliwość.

_________________
avatar
King
Liczba postów : 26

Re: Plaża/Morze

on Sob Lis 17, 2018 4:51 pm
Łatwo było się domyślić, że Tights wykryła kłamstwo, na szczęście nie dopytywała się Kinga dalej o to tylko odpowiedziała na kolejne pytanie, które było dla niej troszkę dziwne, chłopak od razu się poprawił.
- A tak, tak oczywiście za mało sprecyzowałem pytanie... - powiedział lekko zdenerwowanym głosem.
- Wiesz w mojej wiosce mało mnie interesowało co jest za jej bramą i po prostu chciałbym się dowiedzieć więcej o tym co aktualnie się tutaj dzieje i jak najwięcej o tutejszych ludziach skoro mam tutaj zostać... Tak! dokładnie o to mi chodzi, bo przecież nie jestem kosmitą prawda? ha ha ha... -  zależało mu na tym aby nie zrobiło się niezręcznie.

Kobieta również odpowiedziała na drugie pytanie mówiąc o tym, że może się zatrzymać w Capsule Corporation, chociaż nauka go za bardzo nie interesowała, w końcu nie za bardzo radził sobie z nią w wiosce jeśli w ogóle się pojawiała, ale odpowiedział:
- Oczywiście! Dziękuje za tą informację od razu się tam skieruję!
Po krótkiej chwili Tights wręczyła mu jedną z krótkofalówek, które znowu pojawiły się dzięki kapsułce, oczywiście wiedział co to jest i jak się z tym obchodzić, była to jedna z rzeczy, które potrafił używać.
- Dziękuję, na pewno się jeszcze odezwę!
W tej chwili przypomniał sobie, że nawet nie wie jak wygląda i gdzie jest Capsule Corporation, postanowił zapytać się dziewczyny o kierunek:
- A, właśnie mogłabyś mi wskazać kierunek do tego miejsca gdzie mógłbym się zatrzymać, a przynajmniej jak wygląda - zapytał się troszkę zawstydzony swoją niewiedzą na każdy temat.
avatar
Admin
No.1 Whis' Fanboy
Liczba postów : 358
http://dbanotheruniverse.forumpolish.com

Re: Plaża/Morze

on Nie Lis 18, 2018 2:47 pm
MG

Dziewczyna już była gotowa do dalszej drogi, ale została chwilę, by wyjaśnić to i owo swojemu młodszemu koledze. Wzięła głęboki wdech i wydech, zaczynając po chwili.
- No to... Jak wiesz, cała planeta jest okupowana przez Armię Czerwonej Wstęgi. Zaczynali powoli i skromnie, ale nikt nie stanął im na drodze i w końcu doszli do władzy. Władzy absolutnej można powiedzieć. Każdy, kto wcześniej miał coś do powiedzenia, natychmiastowo stracił wszystkie wpływy i zaczął odpowiadać przed Marszałkiem Czerwonym, czyli takim małym kurduplem z kompleksem wyższości, który rządzi Czerwoną Wstęgą. Naprawdę niewiele jest obszarów, gdzie nie byłoby żołnierzy uzbrojonych po zęby. Trzeba na siebie uważać na każdym kroku, nie można nikomu ufać i nie można na nikogo krzywo spojrzeć. Każdy członek tego ugrupowania militarnego jest dupkiem. To mordercy i gwałciciele, którzy tylko w szeregach Wstęgi znaleźli dla siebie miejsce. Uważaj, bo wystarczy jedna pomyłka. Słyszałam, że istnieje gdzieś Ruch Oporu, ale nie znam ich położenia. - zatroskana, poklepała Saiyanina po ramieniu, po czym uśmiechnęła się delikatnie.
- Capsule Corporation znajduje się w tamtym kierunku. nie sposób jej pominąć. To wielki budynek z napisem "Capsule Corporation". Leży praktycznie w centrum miasta, o tam. - odwróciła się przodem do aglomeracji i pokazała ręką w konkretnym kierunku.
- Tutaj też jest mnóstwo tych żołnierzy, dlatego zalecam abyś jakoś schował swoj ogon, jeśli masz zamiar wejść do miasta. Rzucasz się w oczy, koleżko. - szturchnęła go w bok, śmiejąc się po nosem.
- Przyznam szczerze, że ktoś taki jak Ty, to powinien chyba iść gdzieś, gdzie można uprawiać sztuki walki, a nie pchać się w centrum technologicznej cywilizacji. - pokazała mu język, śmiejąc się wesoło.
avatar
King
Liczba postów : 26

Re: Plaża/Morze

on Nie Lis 18, 2018 3:29 pm
Dziewczyna odpowiedziała chłopakowi, zwięźle na dodatek dzięki czemu nie miał już żadnych wątpliwości, działo się tutaj coś bardzo niedobrego, w wiosce co prawda dowiedział się o Armii Czerwonej Wstęgi ale do emocjonującego spotkania z Tights, nie miał z nimi styczności.
- Dzięki wielkie za informacje Tights, nie zapomnę też schować ogona, dobrze, że mi powiedziałaś... - Odpowiedział i skierował się w stronę, którą pokazała mu dziewczyna, na koniec tylko powiedział:
- Do następnego!

W następnej chwili King schował swój ogon do spodni i wyruszył do Capsule Corporation.

Podczas drogi miał chwilę czasu na przemyślenia, teraz kiedy już wie co się tutaj dzieje miał ochotę jakoś pomóc, oczywistym jest, że nie zamierzał się bratać z RR, bardziej go zaciekawił Ruch Oporu o którym wspomniała Tights, szkoda tylko, że nie wiedziała za dużo na ten temat, poza tym jego głównym celem podróży było miejsce w którym przebywał Master Roshi ale uważał, że w Capsule Corporation spotka ludzi, którzy mu powiedzą gdzie go znaleźć... no nic, przestał już rozmyślać bo poczuł, że głowa go boli od nadmiaru informacji postanowił skupić się na drodze
avatar
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1454

Re: Plaża/Morze

on Wto Lis 20, 2018 6:57 pm
MG

Dwójka pożegnała się, rozchodząc się w swoje strony. Tights podziękowała raz jeszcze i ostatni raz przypomniała chłopakowi o krótkofalówce, żeby o niej nie zapomniał, po czym prędko udała się wzdłuż plaży. Początkowo kierowała się oczywiście do Capsule Corporation, ale najpierw musiała wstąpić w jedno miejsce, o którym nie powiedziała Kingowi. Ciekawe co jej chodziło po głowie?
King natomiast schował swój ogon w spodnie, by nie rzucać się w oczy i skierował się do miasta, by zatrzymać się w Capsule Corporation.
Dzień był jeszcze młody, więc potencjalnie, jeszcze wiele rzeczy mogło się wydarzyć...
_____
Koniec przygody.

_________________
avatar
King
Liczba postów : 26

Re: Plaża/Morze

on Wto Lis 20, 2018 11:17 pm
Po ostatnim pojedynku z żołnierzem, King wciąż czuł lekkie pieczenie w miejscu gdzie go drasnęła kula, oczywiście nie był to dla niego jakiś wielki uraz ale jednak bolało go to, że kula zdołała go drasnąć.

W drodze do CC, kiedy sobie przypomniał o jego pierwszym spotkaniu z żołnierzem Czerwonej Wstęgi poczuł, że musi potrenować bo jeśli w przyszłości spotka go więcej tego typu sytuacji to musi stać się silniejszy.

King zatrzymał się mniej więcej na granicy plaży, odłożył swpje rzeczy na bok w tym krótkofalówke I zaczął się rozciągać robiąc skłony do przodu.
- Raz, dwa, raz, dwa... - ćwiczył w ten sposób dopóki nie poczuł, że jego górna cześć ciała jest wystarczająco rozciągnięta.
Przeszedł do nóg przy których zrobił tylko kilka ćwiczeń, a następnie zaczął biegać robiąc małe kółka w koło leżacych na ziemi jego rzeczy, robił to przez chwilę I przeszedł do konkretnego treningu.
- Dobra! Pora trochę potrenować, a zaraz! przecież rozwaliłem moją jedyną kukłe treningową... czego powinienem użyć...- zaczął się rozglądać szukając czegoś cco mogłoby zastąpić jego kukłę I niestety nic nie znalazł, a więc postanowił uderzać w powietrze jak za czasów kiedy był małym chłopcem.
- Haa! - wykonał pierwszy zamach lewą ręką, poczuł, że od ostatniego treningu zwiększyła sie nieco siła ciosu.
Powtórzyl to samo prawą ręką z tym samym uczuciem.
Kontynuował trening w ten sposób przez jakiś czas

START TRENINGU
avatar
King
Liczba postów : 26

Re: Plaża/Morze

on Czw Lis 22, 2018 7:32 pm
Trochę czasu mineło, King powoli kończył trening.
Skończył uderzać w powietrze i zdecydował się troszkę poćwiczyć manipulowanie siłą Ki Blasta.

Oddalił się trzy metry od jego rzeczy, które wciąż leżały na ziemi i stanął w pozycji bojowej, którą zawsze utrzymywał kiedy używał tej techniki, wziął głęboki oddech i... zaczął formować kulę energii w jego lewej dłoni, tym razem postanowił, że utrzyma chwilę dłużej w swojej ręce Ki Blasta i spróbuje zmniejszyć szkody, które zawsze wyrządzał używając go.

Po około minucie King postanowił wypuścić energie zebraną w jego lewej dłoni w stronę małego drzewa, które rosło nieopodal.
Trafił! Na dodatek drzewo nie zostało do końca zniszczone więc King nie czuł się źle z tym, że wycelował w drzewo.
Powtórzył tę samą czynność jeszcze kilka razy tym razem nie na drzewie a po prostu wypuszczał kulę w powietrze.
Po chwili zmęczył się i skończył trening.
Pozbierał się, wziął swoje rzeczy z ziemi i wyruszył w dalszą drogę do CC.

KONIEC TRENINGU
avatar
Haricotto
Admin/Time Patrol
Liczba postów : 1454

Re: Plaża/Morze

on Nie Lis 25, 2018 4:27 pm
MG

King pozbierał swoje rzeczy, będąc gotowym do ruszenia w drogę. Już szedł przed siebie, kiedy nagle usłyszał głośny wystrzał z pistoletu. Dosłownie sekundę, a nawet mniej po wystrzale, poczuł mocne uderzenie w czoło. Najpierw zabolało, a potem mocno piekło. Rozpłaszczony pocisk osunął się z jego czoła i upadł na piasek. Został po nim czerwony ślad.
- Widzisz? Mówiłem Ci, że to potwór! - krzyknął pewien mężczyzna. Głos był znajomy. Brzmiał tak samo, jak głos tego żołnierza, który wcześniej gonił Tights. Gdy Saiyanin się rozejrzał, ujrzał jak zza skały oddalonej o jakieś 100 metrów, wystają dwie głowy. Byli to żołnierze RR, z czego jeden z nich faktycznie był tym, którego King i Tights spotkali wcześniej na swojej drodze. Obaj ubrani byli ubrani w mundury RR, z tą różnicą, że strzelec nie miał czapki.
- To niemożliwe, żeby był w stanie przeżyć strzał prosto w głowię! - powiedział ten drugi, przeładowując broń.
- Może strzel kilka razy w jedno miejsce? Muszę się pozbyć tego typa, ośmieszył mnie i w dodatku zostawił na pastwę dzikich zwierząt! - warknął ten pierwszy, chowając się za plecami swojego towarzysza.

_________________
avatar
King
Liczba postów : 26

Re: Plaża/Morze

on Nie Lis 25, 2018 5:09 pm
Po dostaniu kulką w głowę, King może i nie był za bardzo pokiereszowany ale gotowało się w nim kiedy ujrzał mężczyzne, który do niego strzelił.
Nigdy łatwo się nie denerwował ale w tej chwili to była przesada, ten facet ewidentnie chciał go zabić.

Podbiegł w stronę z której wydobywały się odgłosy rozmowy między dwiema postaciami i w dwie ręce złapał obu za kołnierz ich mundurów
- Witam Pana- skierował swój wzrok na żołnierza, którego spotkał wcześniej.
- My się już chyba widzieliśmy co nie? Widzę, że przyprowadziłeś kolegę...
King rzucił dwoma żołnierzami o ziemię i w tym samym czasie zabrał im ich broń.
- Skoro tak bardzo ci się spodobałem to nie trzeba było się chować, odważnym trzeba być nie? - uśmiechnął się szyderczo w stronę żołnierza z którym się już znał.
- no dobrze teraz mi powiedzcie czy mówiliście komuś o swoim małym polowaniu na mnie?
King czekał na odpowiedź od dwóch leżacych na piasku żołnierzy.
avatar
Aymi
Mistrz Gry
Liczba postów : 644

Re: Plaża/Morze

on Sob Gru 01, 2018 5:59 pm
Eien no MG Modo
~Każda potwora...~

Strzał kulką w łeb nie należał do przyjemnych, mimo wszystko chłopak miał o tyle mocną głowę, że po prostu zostanie mu siniak, ewentualnie lekkie zaczerwienienie na czole. Dwójka żołnierzy skrytych za skałą niemal oniemiała na ten widok, choć obaj już wpakowali ogoniastego do worka z napisem "potwór". W końcu jaki normalny człowiek przeżyłby strzał w głowę? No właśnie. Jeden z żołnierzy właśnie ponownie wymierzał pukawkę w stronę młodziaka, kiedy ten nagle pojawił się tuż przed nimi, podnosząc ich za fraki.
- Zostaw nas, potworze! - zawył wcześniej poznany mężczyzna, drżącą ręką celując i pociągając za spust.
Pocisk otarł się o żebra, powodując ostre pieczenie, a potem gwałtownie skręcił i upadł nieopodal rozplaszczony. King musiał się ugiąć, obrażenia jednak nie były poważne, zaledwie draśnięcie. Zdarzenie sprzed chwili jednak nie przeszkodziło chłopakowi w rozbrojeniu obu panów i zadaniu pytania. Ci spojrzeli po sobie i zaczęli cofać się ruchem ślizgowym po piasku.
- Nic ci nie powiemy, potworze! Jeszcze się z tobą policzymy! - odgrażali się, a moment później jeden z nich (ten znajomy) oberwał czymś w głowę i padł.
- Nah, tylko by się odgrażali, wyzywali od potworów i takie duperele - nieco znudzony damski głos dobiegał gdzieś od strony większych skał po prawej. I rzeczywiście, siedziała tam całkiem ładna blondynka podrzucająca niedbale średniej wielkości kamień. - Nikomu nic nie powiedzieli. Ci idioci w ogóle nie myślą. Jakiś dzieciak potworem? Dlatego, że przetrzymał kulkę w łeb? No ludzie! Widziałam człekokształtnego rybiomordego faceta z jakimiś psowatymi typkami i wielkim wykropkowanym jaszczurem z wodogłowiem. Ten szczyl to żaden potwór. No offense.
Wraz z ostatnią frazą w ruch poszedł kamyk, trafiając już sięgającego po broń żołdaka w rękę. Mężczyzna zawył z bólu, jakby nie patrzeć - rzut był szybki, precyzyjny i silny. Blondynka zeskoczyła z kamieni i przeciągnęła się lekko, zaraz jednak przystanęła.
- Och, przeszkodziłam w konwersacji, tak? Wybacz, młody, po prostu słuchać się nie dało tego jęku. Możesz kontynuować - dodała od niechcenia, dodając nieco ciszej, mrukliwie: - To i tak tylko płotki.
Przytomny żołnierz skorzystał z okazji i zerwał się do ucieczki, zostawiając za sobą kolegę. Biegł, chcąc znaleźć się jak najdalej, co chwilę się potykając. King mógł zauważyć cienką stróżkę krwi na piasku, zapewne skutek uderzenia kamieniem. A dziewczyna? Stała sobie z rękoma za głową i wpatrywała w morze.
Co teraz? Biec za uciekinierem, czy może zostać z blondynką i dowiedzieć się, kim tak właściwie jest? Decyduj.

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar
King
Liczba postów : 26

Re: Plaża/Morze

on Sob Gru 01, 2018 10:58 pm
Żołnierze tak naprawdę nie zadali za dużo obrażeń Saiyaninowi, w paru miejscach miał tylko siniaka albo małe zadrapanie po kuli.
Niestety nie byli skorzy do pomocy i nie odpowiedzieli Kingowi na jego pytanie co go zmartwiło, w końcu nie chciał mieć więcej z nich na karku.
Wtedy, kiedy już żołnierze wycofywali się czołgając się po piasku, (co przywołało wspomnienia pierwszego spotkania z żołnierzem) King usłyszał ze strony skał damski głos, najwyraźniej miał szczęście co do poznawania dziewczyn bo jeśli chodzi o mężczyzn to już nie było tak dobrze skoro dwóch z nich chciało go zabić.
Tajemnicza dziewczyna powiedziała kilka ciekawych rzeczy i w tym samym czasie rzuciła kamieniem, w stronę czołgających się porażek życiowych, z tak mocną siłą, że King był bardzo zaskoczony mimo tego iż sam był bardzo silny to widok dziewczyny o tak dużej sile chwytu i rzutu był dla niego przerażająco ciekawy.
Młody saiyanin czuł, że może się dużo dowiedzieć od tej dziewczyny na temat jemu podobnych i w końcu gdzie mógłby znaleźć Mistrza Roshiego, który przecież był jednym z celów jego wyprawy.
Dla Kinga był to bardzo szczęśliwy czas, dwie kobiety w jednym dniu to przecież sukces!
Po chwili namysłu King odpuścił sobie żołnierzy i zainteresował się blondynką, oczywiście, narazie, tylko i wyłącznie z powodu takiego, że była pierwszą kobietą, która nie chowała się za jego plecami i potrafiła zaatakować żołnierza,  postanowił podejść do dziewczyny i dowiedzieć się kim jest:
- Witaj! Całkiem silny rzut, nazywam się King, miło mi cię poznać! - Przedstawił się z uśmiechem na twarzy.
- Jeśli to nie byłby problem to powiedz mi jak wykonałaś tak silny rzut, pierwszy raz widzę coś takiego...
King miał przeczucie, że dziewczyna może być silniejsza od niego, siedziała sobie wpatrując się w morze jakby cała sytuacja nie miała miejsca, najwyraźniej nadludzka wytrzymałość i siła Kinga nie robiła na niej wrażenia, z tego powodu King ciągle zachowywał bezpieczny dystans między nim a kobietą, bo czuł, że może nieźle oberwać jeśli ją zdenerwuje.
King cierpliwie czekał na odpowiedź od znudzonej dziewczyny.
avatar
Aymi
Mistrz Gry
Liczba postów : 644

Re: Plaża/Morze

on Nie Gru 02, 2018 6:36 pm
Eien no MG Modo
~Każda potwora...~

Żołnierze nie stanowili dla naszego młodego bohatera zbyt dużego wyzwania. Z jednym już sobie zdążył poradzić wcześniej, co więc stało na przeszkodzie, by rozprawić się z obojgiem? Po prostu ktoś go ubiegł, ot co. Rzut kamieniem wystarczył, by pozbawić przytomności jednego z mężczyzn, a drugiemu wybić z głowy sięganie po broń. A dziewczyna, która ów kamieniem rzuciła? Cóż, zaiste była intrygująca. Ta siła, ta finezja, nonszalancja~~ Z pewnością nie była jakimś przeciętniakiem, to było pewne.
Żołdak zdążył zwiać, King jednak bardziej zainteresował się nową znajomą. Oczywistym było, że w pewnym stopniu mu zaimponowała, w końcu, w przeciwieństwie do Tights, ona się nie chowała, prawda? Podszedł zatem i się przywitał, a blondynka obrzuciła go pociągłym spojrzeniem, oglądając z góry na dół.
- King? Ciekawe imię - stwierdziła po chwili i również się uśmiechnęła. - Ja jestem Leone, ale możesz mi mówić po prostu Leo.
Teraz chłopak mógł się jej przyjrzeć nieco uważniej. Była wysoka, może nieco wyższa od niego, dobrze zbudowana, miała widoczny zarys mięśni na odsłoniętych ramionach, plecach i brzuchu, typowo kobiece kształty i krótkie blond włosy. Ubrana była w ciemne spodnie do połowy łydki, dopasowany czarny top, a także doczepiane rękawy z jasnego materiału sięgające od ramion aż po nadgarstki. Aktualnie miała bose stopy.
Leośka:
Słysząc pytanie bruneta odnośnie rzutu, tylko szerzej się uśmiechnęła, podnosząc z piasku przypadkowy większy kamyk.
- Widzisz, wszystko leży w ruchu nadgarstka. Musi być elastyczny, ale na tyle płynny, żeby dotarł do celu - zaczęła spokojnie, pokazując mu w jaki sposób trzyma rzucany przedmiot, a także kolejne ruchy samego ramienia wykonywane przed rzutem. - Właśnie w ten sposób. Jeśli już opanujesz technikę, wystarczy się zamachnąć, a reszta leci już sama.
Zamachnęła się więc dokładnie tak, jak to właśnie przed chwilą pokazała, a kamyk poleciał, ze świstem przecinając powietrze. Gdyby ogoniasty śledził ten pocisk, zauważyłby, że w oddali wciąż widać tamtego uciekającego żołnierza, który... w następnej chwili pada jak długi. Oberwał.
- O właśnie tak - wyszczerzyła się blondynka, ukazując rząd lśniących białych zębów. W tej samej chwili coś zapikało, a ona spojrzała na zegarek. - No cóż, koniec przerwy, więc muszę wracać. Wyglądasz na pomocnego, więc może się przyłączysz?
Spojrzała na niego z ukosa i czekała na odpowiedź. Czy można odmówić tak pięknej dziewczynie?

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

avatar
King
Liczba postów : 26

Re: Plaża/Morze

on Nie Gru 02, 2018 9:51 pm
Tajemniczą kobietą okazała się być Leone, a przynajmniej tak się przedstawiła, King pierwszy raz słyszał takie imię ale wydało mu się całkiem przyjemne.
Szeroki uśmiech kobiety sprawił, że King przestał być tak bardzo ostrożnym i zmniejszył między nimi dystans.
Leo wytłumaczyła mu w jaki sposób rzuciła tym kamieniem tak mocno, na dodatek przy demonstracji zajęła się zostawionym przez Kinga żołnierzem, który uciekł już kawałek, trafiając go kamieniem. King chciał jak najszybciej spróbować rzucić ale nie chciał się ośmieszyć przed nowo poznaną osobą tak więc powstrzymał się od podnoszenia leżącego na ziemi małego kamyka.
Leone od początku wydawała mu się bardzo tajemnicza, nie powiedziała w jaki sposób tu się znalazła ani dlaczego mu pomogła, może należała do ruchu oporu? niestety mimo tego główkowania King nie potrafił rozgryźć kobiety, a trzeba powiedzieć, że przez całe życie kierował się intuicją, która teraz podpowiadała mu, że powinien być ostrożny, ale po prostu nie potrafił się oprzeć urokowi Leo.
Miał nadzieję, że uda mu się zaprzyjaźnić z Leone w końcu im więcej przyjaciół tym lepiej prawda?
W tej samej chwili kiedy King chciał cos powiedzieć ale z okolic jej zegarka wydobył się głośny dźwięk, który przerwał całą rozmowę.
Dla niej najwyraźniej ten dźwięk oznaczał powrót do obowiązków bo uznała, że już na nią pora, zapytała się czy King nie chce z nią iść na co on odpowiedział:
- Pewnie! I tak nie mam nic do roboty...- odpowiedział z uśmiechem na twarzy, zapominając całkowicie o tym, że miał pójść do CC.





OOC: Sory Guts
avatar
Aymi
Mistrz Gry
Liczba postów : 644

Re: Plaża/Morze

on Wto Gru 04, 2018 12:50 am
Eien no MG Modo
~Każda potwora...~

Od razu było widać, że Kinga bardziej zainteresowała postać blondynki niż uciekającego żołnierza. W sumie to nawet lepiej, w końcu dobre towarzystwo to podstawa, a tamten facet raczej za takie nie uchodził. Poza ty... kobieta! Kto odmówiłby towarzystwa tak urodziwej kobiecie?! Ten urok! Te kształty! Ten... em... Wróćmy może do głównego wątku ^^"
Chłopak słuchał uważnie tego małego wykładu na temat rzucania kamieniem. Sam również z chęcią by spróbował, ale nie chciał się skompromitować. Ale zaraz! Czy to już podryw? Zresztą co za różnica. W końcu nazwała go szczylem, więc chyba nie postrzega naszego bruneta jako potencjalnego kandydata na męża. Była tajemnicza, oczywiście. W dzisiejszych czasach to chyba norma, biorąc pod uwagę wszędobylską Armię. Podczas okupacji nikt przecież nie wyskoczy jak przysłowiowy Filip z konopii z tekstem "Cześć, jestem Grzesiu i chcę się z wami zaprzyjaźnić!". Tekst oczywiście przykładowy, Leone nie jest żadnym Grzesiem. Ekhem...
Leo miała swój urok, swego rodzaju zwierzęcy magnetyzm, któremu trudno było się oprzeć. Gdy więc zegarek dziewczyny zapikał, oznajmiając koniec przerwy (swoją drogą to nie był wcale aż taki głośny dźwięk), a ona zapytała, czy nie poszedłby z nią, ogoniasty nie mógł odmówić. Widząc jego entuzjazm, również się uśmiechnęła.
- No to chodź za mną, tylko postaraj się nie wychylać za bardzo, co? - rzuciła z lekkim rozbawieniem i ruszyła na drugą stronę skał. Tych samych, na których wcześniej siedziała.
Szła po piasku wzdłuż plaży, pogwizdując cicho, a kierowała się bardziej ku ruinie pobliskiego budynku. Kiedyś w tym miejscu pewna saiyanka ziemskiego pochodzenia przygarnęła pewną dziewczynkę, która obecnie jest jej siostrą, ale o tej historii mało kto słyszał. Wracając... Szli sobie spokojnie, coraz bardziej zbliżając do ruiny. Nic szczególnego, miejsce opuszczone, zaniedbane, właściwie puste. Po cóż zatem właśnie tam się kierowała blondynka? Cóż, to wie chyba tylko ona.
W pewnej chwili uwagę Kinga mogło zwrócić mignięcie gdzieś na jednym z wyższych pięter, jakby znajdowało się tam coś, co odbija światło słońca. Gdyby jednak bardziej skupił się na dziewczynie, zauważyłby delikatny ruch ręką, przy której miała zegarek, choć właściwie nie było to niczym podejrzanym, ot, zwykły ruch. No, może gdyby nie fakt, że zegarek też odbija promienie słońca, ale to już taki drobny szczególik. Ważne jest to, co zaczęło się dziać. Czy jednak cokolwiek zaczęło?
Bruneta ukąsił komar. Znaczy prawie komar. W sumie można by to uznać za ukąszenie, w końcu mikroskopijna igiełka wbiła się w jego skórę w sam środeczek czoła. Z tym że po komarze raczej świat nie zaczyna wirować... King zobaczył jeszcze, jak złotooka przystaje i odwraca się w jego stronę, a potem obraz zaczął się rozmazywać.
- Jesteś strasznie ufnym dzieciakiem, wiesz? - usłyszał jeszcze jakby oddalający się głos dziewczyny, a potem... Potem była już tylko ciemność. Nie poczuł nawet zderzenia ciała z piaskiem.
________
[z/t] -> >>tajemniczy pokoik~<< (tutaj odpisujesz)

_________________
Koniec prawie zawsze jest początkiem...

Sponsored content

Re: Plaża/Morze

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach