Siedziba Majina

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Siedziba Majina

Pisanie by Admin Junior on Nie Sie 06, 2017 12:44 am

Miejsce odpoczynku groźnego władcy tej planety. Słodki zamek jest zbudowany w 100% ze słodyczy, licząc mury czy umeblowanie, jednakże niektóre nieco mocniejsze od innych. Tuż za bramą nadal możemy zauważyć drogę z kolorowych płytek, na jej końcu zaś ogromny zamek zbudowany z licznych słodyczy. Wokół zamku znajduje się fosa z wrzącej czekolady, całe tereny pokryte zieloną galaretką z cukierkami wielkości samochodów. Przed wafle z nabitymi lodami, wielkości wież, natomiast z tyłu zamku, na dziedzińcu szklana kula wypełniona okrągłymi przedmiotami, najwspanialszymi z najwspanialszych słodyczy, jedynie dla Majina.
avatar

Admin Junior
No.1 Beerus' Fanboy

Liczba postów : 78

Powrót do góry Go down

Re: Siedziba Majina

Pisanie by Laptor on Nie Paź 29, 2017 9:07 pm

Statki zostały przygotowane do lądowania, chyba. W końcu były to obce statki, jakiegoś innego świata, innej cywilizacji, jednakże w dużej mierze wzorowane na tych, które widział. Oboje, ze swoim klonem mieli tylko cień szansy na to, że to co robią jest dobre. W końcu jakoś wylądowali, tuż przed swoim zamkiem. Nie wiedział jeszcze, czy ktokolwiek przyszedł ich powitać, lub zwyczajnie z ciekawości nie przyszedł, zastanawiając się, kim są ci najeźdźcy. Statki obce, więc myśli mogły być różne! Chciał spędzić nieco czasu ze swoją załogą, swoimi ludźmi. Być może wraz ze wszystkimi żołnierzami wyruszyć na jakiś wspólny podbój i wrócić z większą ilością ludzi. O tak, to był plan. Korciło go odnalezienie planety Ziemia, coś o niej słyszał, wiedział, że są tam smocze kule, jednakże poleciałby tam z czystej ciekawości, kule mogły być dodatkiem, ich zbieranie na namek było nudne i żmudne, więc nie uśmiechało mu się przechodzić tego ponownie. Zeskoczył z Lairą z podestu statku, klon wyszedł z drugiego, rozejrzał się dookoła.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1279

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Siedziba Majina

Pisanie by Haricotto on Sro Lis 01, 2017 9:08 pm

MG

Statki kosmiczne wylądowały. Trochę zatrzęsło pasażerami, głównie ze względu na to, że statki nie były dostosowane do mechanizmów lądowania na planecie Laptora. Ostatecznie, wylądowały bez większych przeszkód, ale jednak mały niesmak po turbulencjach pozostał.
Na lądowisku czekali żołnierze, którzy zostali zwerbowani przez Majina, kiedy ten przez rok tułał się po kosmosie. Jedni stali na baczność, drudzy dodatkowo salutowali. Kiedy cała trójka wyszła na zewnątrz, uwaga wszystkich przykuła Laira, która wyglądała na dość sponiewieraną. To i tak niewiele, biorąc pod uwagę co przeszła na planecie Frieza 79.
- Witajcie! Oczekujemy na rozkazy, sir! - powiedział jeden z żołnierzy, którzy wyszli na powitanie. Kilku z nich, którzy wiedzieli to i owo o statkach kosmicznych, zaczęło oglądać przybyłe kapsuły i sprawdzać ich stan techniczny.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1118

Powrót do góry Go down

Re: Siedziba Majina

Pisanie by Laptor on Czw Lis 02, 2017 10:50 am

Byłem na CL odkąd mam planetę, wylatywałem w TSie czasami ale ciągle wracałem, nie było mnie tylko te parę dni, kilkanaście dni co byłem w podróży na No i na samym No, więc raczej rok to nie minął xd
--------

Laptor dumnie stanął witany w taki sympatyczny sposób na czele niewielkiej grupy ludzi, którą miał zamiar szybko powiększyć! Gdy jeden z żołnierzy odezwał się, ten na niego spojrzał i bez zastanowienia odpowiedział:
- Statki mają się błyszczeć w środku i na zewnątrz. - Po czym podszedł do grupki żołnierzy, którzy poczęli oględziny statków i rzekł:
- Po ich wyczyszczeniu, wy zajmiecie się dogłębną analizą tych statków. Nauczycie się ich budowy, tak, że macie potrafić je rozłożyć i złożyć ponownie. Zajmijcie się na razie tylko jednym. Jeśli nie spełnicie moich oczekiwań, to was zjem.
Po tych słowach majin rozmyślał o tym, że fajnie byłoby mieć swój znak powitalny, jakim powinni się witać wszyscy jego żołnierze. Zaraz kazał wezwać do siebie Braco, o ile ten nie znajdował się w grupie przybyłych powitać swojego Pana i tak mu rzekł:
- Od dzisiaj każdy na tej planecie na mój widok ma składać lewą dłoń w pięść i energicznie przykładać do prawej piersi.
Po czym uniósł się na metrów dziesięć i przemowę wygłosił:
- Nie rozczarujcie mnie, bo zrobię z wami to samo co z drugą połową tej grupy. Nie wystawiajcie mojej cierpliwości na próbę, bo jej nie mam. Każda dezercja spotka się z moją osobą. A teraz ruszać dupy, bo mam zamiar jak najszybciej wyruszyć z wami w poszukiwaniu nowych żołnierzy! - Opadł spokojnie na ziemię, i tak by nikt nie słyszał do swojego generała wojsk ponownie się odezwał:
- Sprawdź czy czasem żaden z nich nie potrafi rozszyfrować danych zgromadzonych w komputerach tego statku.
Klon Laptora znajdował się ciągle na ziemi, nieruchomo. Jedynie jego oczu krążyły po każdym z żołnierzy po kolei. Jego zadaniem na planecie było patrolowanie wszystkich miejsc, które zajmowali jego żołnierze, pilnowanie tego co robią. Rolą Braco natomiast było szkolenie wszystkich żołnierzy. Natomiast Laira nie miała wielkiej roli, każdy wiedział, że to kobieta ich Pana, a podczas jego nieobecności to Ona przejmuję rolę "Króla".
___
Prosiłbym o informacje ilu żołnierzy zna się jako tako na statkach.
"bo zrobię z wami to samo co z drugą połową tej grupy" - Przypominam, że było 2x tyle ludzi na CL, ale połowę Laptor za nieposłuszeństwo wybił na oczach wszystkich jako przestroga.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1279

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Siedziba Majina

Pisanie by Haricotto on Czw Lis 02, 2017 10:46 pm

MG

Zamilcz, gumowa istoto. Zaprawdę powiadam ja, że rok to rok, a nie mniej, albowiem tak zapisano w... Nie dyskutuj! >D
_____

Żołnierze będący poinstruowani przez Laptora odnośnie tego, jak mają go witać, spojrzeli na siebie i ćwiczyli odpowiedni gest ręką. Niektórzy, ci będący nieco mniej rozgarnięci, robili wszystko na opak lub nawet nie potrafili odpowiednio wygiąć swojej ręki, mówiąc że "ło panie, to się tak nie da". 
Ci, którzy porwali się jako pierwsi do statków, przyjęli rozkazy mówiące o analizie ich stanu technicznego. Nie było wielu takich, co znaliby się na technologii. Raptem trzech, ale obecnych było tylko dwóch.
Słysząc rozkaz, grupa rozeszła się, przygotowując siebie i wszystko to, co potrzebne do odlotu. Mechanicy zabrali się za "rozbieranie tematu", czyli mówiąc krótko - zaczęli badać statek i jego mechanizmy.

Po krótkim czasie, jeden ze statków gotowy był do odlotu. Wprowadzony został język, który był uniwersalny i każdy członek załogi mógł się rozeznać w tym, co przedstawiał panel kontrolny. Rozszyfrowanie danych, mimo najlepszych chęci, nie zakończyło się powodzeniem. Prace ciągle trwały.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1118

Powrót do góry Go down

Re: Siedziba Majina

Pisanie by Laptor on Czw Lis 02, 2017 11:34 pm

Laptor wprawdzie powiedział tylko swojemu generałowi wojsk o tym, że ma kazać wszystkim witać się w odpowiedni, wymyślony przezeń sposób, jednakże kilku z nich musiało go usłyszeć i sami zaczęli się szkolić. Ci bardziej ambitni z dumą na twarzy uderzali się w pierś co chwila, by doszkolić ten czyn, inni zaś ukazali brak jakiejkolwiek inteligencji robiąc wszystko tak jak zdałniony człowiek przeżywa cały dzień... Laptor obawiał się tego, że debile w armii nie są najlepszym pomysłem. Póki co nie miał zbyt dużego wyboru, potrzebował każdego robaka... Podczas gdy "mechanicy" zajęli się generalną rozbiórką statków i zapoznawaniem się z jego mechanizmami, klon Laptora poleciał odnaleźć trzeciego znawce, którego tutaj nie było, i sprowadził go w to miejsce by się nie opierdalał.
Wszyscy czekali na to, aż wszystko zostanie zakończone, i gdy pierwszy statek był w pełni przygotowany, pozostało czekać jedynie na drugi. W tym czasie Laptor spędził kilka chwil na spacerze z Lairą, do siedziby Zamku (bo przecież znajdowali się obok Zamku).
- Ktoś musi tutaj zostać. - Zaczął rozmowę. Jego plan był nieco prosty, miał zamiar miło spędzić te chwile. Klon to fajna rzecz, ale prawdziwe potomstwo by go uszczęśliwiło bardziej.

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1279

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Siedziba Majina

Pisanie by Haricotto on Nie Lis 05, 2017 7:29 pm

MG

Laira udała się z Laptorem na spacer. Spacerowali sobie niczym królewska para po błoniach, rozmawiając o przyszłości swojej i swojej planety. Szczegóły ich rozmowy zostają między nimi, takimi rzeczami dzielić się ze swoją załogą najzwyczajniej w świecie nie wypada.

Jakiś czas później...

Mechanicy, plus ten, którego sprowadził Laptor Junior, dobrali się do statku i sprawili, że większość funkcji odpowiedzialnych za sterowanie były przetłumaczone i gotowe do użytku. Niektóre z nich były wciąż zablokowane, ale nijak nie przeszkadzały w bezpiecznym podróżowaniu pojazdem. Zablokowane było używanie dział doczepionych do tyłu, ponieważ mechanicy nie dobrali się do nich. Postanowili robić w trakcie podróży kosmicznej, żeby czym prędzej wystartować i opuścić Candy Land.
Kiedy wszyscy byli gotowi, dali znać swojemu kapitanowi, Laptorowi, że są gotowi do wylotu. Sprzęt i zapasy żywieniowe zostały bezpiecznie umieszczone na pokładzie. Załoga byłą gotowa do rejsu, który mógłby potrwać nawet kilka miesięcy.

_________________
Sūpā Saiya-jin:


avatar

Haricotto
Admin/Time Patrol
Admin/Time Patrol

Liczba postów : 1118

Powrót do góry Go down

Re: Siedziba Majina

Pisanie by Laptor on Nie Lis 05, 2017 8:26 pm

Spacerek był niezwykle przyjemną rzeczą, odmiennością, której potrzebował. Podczas niego odbyła się rozmowa na temat sytuacji na Candy Landzie, o tym, że Laira się naraziła, i o tym, że majin pragnął, a przynajmniej uważał za rozsądne i odpowiednie, by mieć potomka z krwi i ko... gumy. Koniec tej pogawędki, spaceru zakończył się oczywiście błogim stosunkiem.
Udali się na plac, przed zamkiem, Laptor miał nadzieję, że mechanicy poradzili sobie z powierzonym im zadaniem.
- Wraz z waszym generałem jest was dwadzieścia pięć osób. Wojowników zebranych z różnych planet. Służycie mi do końca swojego życia, które będzie wyjątkowo bolesne i krótkie, jeśli cokolwiek się mi lub Lairze nie spodoba. - Po tych słowach obejrzał statki, czy były odpowiednio, tak jak rozkazał, wyczyszczone.
- Mój klon oraz Laira zostanie wraz z pięcioma najsłabszymi z was na planecie i będzie zajmował jeden z domów, tam gdzie mieszkacie wszyscy. Gdy trafimy na planetę i jeden statek się zapełni wróci tutaj. - Podstawowe informacje wyrzucił w eter. Zaraz skinął na Broco i przemówił tylko do niego:
- Weźmiesz drugi statek i 14 ludzi, ja polecę z sześcioma żołnierzami. Współrzędnych brak, lądujemy tam, gdzie trafimy.
Statki zostały zasiedlone i po przygotowaniach, wystartowały.

z/t orbita

_________________
Ore ni kateru no wa, ore dake da
______________________________________________________
avatar

Laptor
Mistrz Gry

Liczba postów : 1279

http://www.invincible.oxn.pl

Powrót do góry Go down

Re: Siedziba Majina

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach